Trzeba wyprawić święta, cieszyłem się że w miarę ogarniam wydatki i posiadam jakieś rezerwy a tu śrut.
Wracam dziś z roboty, stwierdziłem, że trochę przyspieszę i pizdut 200zł
W sumie zawsze mogłoby być gorzej i mógłbym zgarnąć 500zł.
Chociaż nie powiem, że trochę mnie gryzie sytuacja gdy ktoś zarabia 6000zł i dostanie 200 i ktoś taki jak ja gdzie 2000 jest dochodem maksymalnym.
Jeszcze przegląd w grudniu, święta i chuj wszystko strzelił.
Dwój się i trój teraz człowieku.
Przynajmniej szczerze powiem że jestem głupi bo tam często stoją, zmęczenie, wieczór, głód, chęć szybszego powrotu do domu i człowiek nie myśli. Teraz trzeba płacić za swoje błędy ale czemu kurwa w grudniu (święta, mikołajki, sylwester, przegląd, bieżące wydatki, itd..) :(((
Zbliża się grudzień, a tu mandat
2011-07-08 23:4319
53

daj sobie spokój. ściągną ze zwrotu z podatku najwyżej. jak teraz nie zapłacisz nic się nie stanie. też kiedyś dostałem 200zł właśnie to zapłaciłem dopiero jak przyszło ponaglenie z Urzędu Skarbowego i było git. odsetki to tam kilkanaście złotych.
Zarabiam 6000zł, mam szybsze auto i mandaty znacznie częściej opiewają na kwotę 500zł niż 200zł.
No niestety, zdarza się. Rzeczywiście jednak dobrze, że nie było to 500.
Zapłać po świętach, nic się nie stanie.
ja zarabiam 12 000 i mandaty opiewają na 1000 i zrobienie loda. A tak poważnie to chyba w Finlandii płaci się proporcjonalnie do zarobków a w tym kraju biednemu chuj w dupę i kotwica w plecy