Chujodziewczynoza

Ludzie co się z tymi babami dzieje??
2 tyg. przed sylwkiem (07/08) poznaje dziewczynę (szprycha jakich mało).
Gadanie, paplanie, pierdolenie i boom zakochana para i tak przez rok.
Wszystko ładnie pięknie gdyby nie fakt, że po połowie naszego błogiego związku trafiła do tej samej szkoły co ja i poznała nowego kolegę w którym od pierwszego spojrzenia się zakochała jak we mnie -.-
Żeby tego nie było mało przez kolejne pół toku wciskała mi kit, że kocha mnie nad życie. Po czym kłótnia rozstanie jakich wiele miewaliśmy.
Mówi dalej, że mnie kocha ale musi odpocząć. A kiedy pytam czy już jej przeszło ona wyjeżdża mi z txt, że już kogoś ma!!
Jak tak można??
Potem znowu mnie omotała na 2 dni… mówiła kocham, a potem cu biatch!!
Co to monopolowy – wchodzisz bierzesz co chcesz i wychodzisz?
Na początku bolało bo jej rodzina cała za mną murem stała, a ona sprawę zjebała i innego wybrała. Nie dość tego koleś wygląda jak… kiszony po 3 tygodniowym zaleganiu w łóżku Britney S.
Jeżeli jakieś panie są zainteresowane to jestem wolny!!

34
54

Pierdoleni żabojadzi

Pracuję sobie w firmie IT jako HelpDesk i wszystko fajnie było do momentu aż zadzwonił jeden z nowych klientów. A był nim Francuz mówiący po Angielsku, który pierwszy raz w życiu konfiguruje Outlooka… chujowego Outlooka 2007…. Po godzinie rozmowy z moich ust prawie wyrywały się słowa „Click This fucking button!”. Na szczęście udało się… Klient zadowolony, ja wkurwiony… Widać że piątek 13stego mi nie służy.

36
57

Trzynastopiątkowe chujowe kombo

Wstaję rano o 5.00 do roboty, a tu wszystko śniegiem zajebane. Jeszcze się dowiaduję, że sąsiadka skarżyła się na zebraniu wiejskim, że jej szczekanie mojego psa w nocy przeszkadza. Mogła się głupia pizda na wsi nie budować! Jadę do roboty rowerem, a tu mi jakiś tir błotem pośniegowym po mnie napitala. Wjeżdżam na skrzyżowanie i mi łańcuch spada… Muszę się babrać w tym smarze. Siedzę w robocie przed kompem, nudno jak zwykle, nic się w piątek robić już nikomu nie chce, a tu chuj, netu nawet nie ma (wrócił po 3 godzinach) i nie można się było wyżyć na chujnia.pl. Dziewczyna pisze mi sms’a, że jedzie w śmierdzącym autobusie na jeszcze bardziej chujowe zajęcia. Ech…

39
61

Kumple chujowe linki mi przesyłają!

Siedzę sobie przy kompie bezmyślnie wpatrując się w tapetę z rybkami na pulpicie, a znajomi przesyłają mi nonsensowne linki w stylu polykaj.pl, spieprzajdziadu.pl, albo co gorsza jakąś pornografię.
Nie znoszę, że traktuje się mnie jak prymitywa i chama, szczególnie, że wiem, że niektórzy z nadawców to sami czytają Szymborską, Miłosza i Rimbauda.
Kazimierz z Londynu

42
72

Pierdolone dziurawe polskie drogi

Postanowiłem dziś odwiedzić szwagra, bo spoko gość ale mam do niego parę kilosów. No więc ruszam i za moment słyszę pierdolnięcie z przodu – myślę sobie – kapeć! Patrze na koło i wygląda normalnie, rozglądam się i widzę wyrwę w asfalcie. Wtedy podjąłem decyzje, że moim następnym autem będzie ciągnik siodłowy i mam w dupie co będą mówić i myśleć, bo będę im parkował nawet w centrum miasta…

21
47

Gdzie to człowieczeństwo?

Yo! Oczywiście zacznę standardowo – co za chujnia!!!!! Nagle od tak sobie zwolnili moich kilku przyjaciół z pracy, z którymi rozmawiałam, piłam, śmiałam się itd. Cały dzień ryczałam i straciłam chęć do życia i wstawania rano do tej JEBANEJ pracy!! Nie wspomnę już o reszcie problemów, które nie pozwalają mi normalnie funkcjonować!
P.S. W życiu można być pewnym tylko śmierci!
Pozdro

21
45
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Gdzie to człowieczeństwo?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie dziwne,że zwolnili,bo w pracy jak sama nazwa wskazuje pracuje się,a nie „rozmawia,pije i śmieje”.

    1

    0
    Odpowiedz

Jebane dresy!!!!

Wczoraj podszedłem do kiosku kupić szlugi, a stał przede mną jakiś dres w kapturze na tępej pale. Poprosił o Vicki czerwone, kobieta mu je dała, a on spierdolił jak bydle jakieś!!! Pewnie ta kobieta dorabia do swoich 300 plnów renty i płaca jej jakieś 4 zł na godzinę, a taki jebany skurwysyn w dresie NIKE zadupcy jej 2 godziny siedzenia. Fiut nie człowiek!!!

55
73

Spierdoliłem sobie auto

Już nigdy nie posłucham się nikogo. Chodzi o klocki hamulcowe. Od jakichś dwóch miesięcy słyszałem co jakiś czas dziwne szmery w prawym kole. Mówię „chyba kończą się klocki”
1. kumpel, arcymiłośnik motoryzacji:
– eee tam, to pewnie błoto i sól po zimie, daj sobie chłopie spokój zobaczysz samo przejdzie.
2. siostra
– klocki? jakie klocki? mechanik ostatnio wszystko wymieniał
3. ojciec
– jak zmienialiśmy opony na zimówki to przyjrzałem się i widziałem tam jeszcze sporo zapasu.

Dziś się wkurwiłem wziąłem auto na podnośnik, ściągam feralne prawe koło patrze, a tam chuj wielki. Z jednej strony klocek jeszcze jako taki, a z drugiej – ja pierdole. Wpierdoliło cały i starło w chuj jeszcze część montażową. Klocki wymienić prosta sprawa, a ten temat nie wiem jak przeskoczyć. Pieniędzy mało, a tu jeszcze weź całe hamulce kupuj. Chujnia przeogromna. Wszystkiego mi się odechciało.

30
56

Liceum?!

Moją chujnią jest szkoła, do której się przeniosłem z racji przeprowadzki. Pierwsze co we mnie uderzyło to brak normalnego nauczyciela. Każda osoba ucząca mnie jest co najmniej nienormalna. Mam w klasie kolegę. Szał dupy. Reszta to laski. Oprócz jednej, która jest całkiem całkiem pod każdym względem, reszty komentować nie będę bo chuj flaczeje, kumpel zaś jest zbyt prosty, żebym w ogóle mógł z nim gadać na temat inny niż motoryzacja i sport. Oprócz jednego zjaranego rastamana nie ma z kim zamienić słowa. Każdy ma tam co robić, tylko nie ja, bo ile można pisać bezsensownych esów do laski dziennie? Monotonia dnia rozpierdala mnie, bo spędzam tam od 6 do 8h dziennie na tym samym, czyli na liczeniu włosów w dredach, wpierdalaniu kit-kata itp. szaleństwach…

32
48

Jebany śnieg!

Kurwa! – takim oto przekleństwem od jakichś trzech tygodni rozpoczynam każdy mój dzień. A dokładniej, otwieram oczy, na mojej twarzy widnieje rozkoszny uśmiech – pozostałość po sennych igraszkach z tuzinem cycatych blondynek – przeciągam się, podchodzę do okna… i co? Gówno – szara rzeczywistość. Zamiast zielonej trawki, ćwierkających ptaszków i niebieskiego nieba widzę szarobiałą ciapę i 20 metrowy odcinek mokrego i ciężkiego śniegu oddzielający mój samochód od drogi.
Noż panowie i panie szanujmy się! Niech ten śnieg zniknie i nastanie zieleń i ciepełko! Pozdrawiam K!

29
56