Około dwóch miesięcy temu poznałam fantastycznego mężczyznę. Przez pewien czas się spotykaliśmy, z każdym spotkaniem było co raz bardziej miło i byłam co raz bardziej pewna, że spotkałam miłość swojego życia… Niestety, od momentu kiedy się poznaliśmy miałam świadomość tego, że nie będziemy ze sobą, bo mój wybranek wyjeżdża na pół roku do Belgii. Minął miesiąc od kiedy go nie ma w Polsce. Prawie codziennie poświęcamy godziny z naszego cennego czasu na rozmowę przez skype. Co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że rzeczywiście poznałam miłość swojego życia… Ale jednocześnie z każdym dniem co raz bardziej się ?wypalam?. Świadomość, że się nie zobaczymy w najbliższym czasie, sprawia, że nie jestem w stanie cieszyć się życiem.
Nigdy bym sobie nie wybaczyła, gdybym urwała z nim kontakt, ale jestem co raz bardziej pewna, że to jest jedyna rozsądna rzecz, którą mogę zrobić w tej sytuacji. Co za chujnia!
Gdyby mówić wyłącznie o stronie „napisy.info” to problemu przecież nie ma i wiadomo, że zasłużenie podupadała od jakiegoś juz czasu. Nie kto inny jak właśnie właściciel wspomnianej strony był łaskaw zakablować swoją konkurencję w postaci napisy.org – czego świadomości większość z was nie ma zawierzając w jego zapewnienia o byciu obrońcą uciśnionych (czyt. studentów). Dlatego Szklarski ze swoją stronką już dawno powinien być wydalony ze sceny tym bardziej, że od dobrych kilku lat zasłużenie bryluje zarówno aplikacja jak i sama strona napiprojektu.