…głowa

Ogólnie boli mnie głowa. Często po dobrej imprezie w gronie znajomych. Jest XXI wiek, a nas nadal głowa boli po alkoholu. Jest już prawie lek na raka, a na pierdolonego kaca nie ma. I co my biedni studenci mamy zrobić. Chyba zaraz sam zacznę opracowywać recepturę, nikt o nas nie myśli, nikt kurwa! Pozdrawiam

27
45

jebana damska niekonsekwencja

zacznę tradycyjnie od „kurwa!”. otóż sprawa przedstawia się następująco. laska mówi przez prawie trzy miechy, że mnie kocha, a potem nagle nie wiadomo skąd jej się odwidzi. najlepsze jest to, że mnie utwierdza dalej w przekonaniu, że to było prawdziwe uczucie, że ona na prawdę, i chciała być ze mną zawsze tylko nagle jak to powiedziała „otrzeźwiała”. to po jakiego chuja było mówić, że chce być ze mną nieważne co by się nie działo?!?! jak można żyć w takiej cholernej hipokryzji pytam się?! raz tak mówi, raz inaczej. a najlepsze, że dla niej wszystko pewnie jest w porządku bo robi to co uważa za słuszne. czyli co, chce cierpieć. to niech sobie cierpi. jak będzie mnie błagać i przepraszać to się zastanowię… zobaczę co z nią zrobię wtedy. lecz teraz jak już mówiłem chuj na to kładę po całej długości, szerokości i głębokości też. kładę chuj we wszystkich wymiarach, których liczba wynosi zapewne n. być może liczba ta ma też coś wspólnego z liczbą e ale w to też wbijam. i jeszcze tylko powiem, że ja Yeti i chuj. śrut

26
44

Chujogrzmoty

Wszyscy tylko naokoło chcą żebym im dała. A ja tu nie miłości fizycznej szukam!

38
60

Chujnia ze spaniem

Wracam nad ranem z nocki i jak zwykle spać mi się nie chce, więc postanowiłem wyskoczyć na miasto, a po załatwieniu spraw położyć się spać do popołudnia. Jak pierdolnąłem się do wyra o 12 w południe to obudziłem się o 23.30, tak się wkurwiłem, że do tej pory mam focha na mordzie. Zezłomowałem się okrutnie i po raz kolejny straciłem dzień. Miałem wieczorem spotkać się z koleżanką ale zaspałem na 19.00. Co za chujnia…

25
51

Matura

Jakaż chujnia ogarnia moją całą szarą rzeczywistość od pewnego czasu, gdy zdałem sobie sprawę, że matura czai się tuż za rogiem, a ja jestem w ciemnej dupie! Chujnia ta dążąc do nieskończoności ma chyba zawarte porozumienie ze swoimi koleżkami, a mianowicie chodzi mi tu o nijakiego Kaca oraz Lenia, którzy w miarę swoich skromnych możliwości powodują, że wszystkie misternie przygotowywane plany nauki idą się jebać o kant dupy! Z góry pragnę również pocieszyć Chujowiczów studentów, którzy mają inne problemy lecz przebrnęli już przez ten wymiar chujni!!! Pamiętajcie, chujnia rządzi światem i nic nie jest w stanie jej ogarnąć! Strzeżcie się, bo powiadam Wam, że nie wiecie kiedy zapuka do Waszych drzwi!!! Pozdro dla wszystkich Chujowiczów.

27
54

Monotonia…

Co za monotonia panuje wokół, aż człowiek przestaję mieć ochotę na cokolwiek, jeszcze te egzaminy… Tyle materiału, że aż głowa boli, ale po co było to omawiać na wykładach, lepiej było opowiadać studentom swoje „zabójczo śmieszne” dowcipy, a teraz niech sobie sami radzą. Dodatkowo umówiłem się na piwo ze swoją byłą, miałem tego już nie robić ale moja depresja seksualna sięga zenitu… Śrut

26
59

Dziewczynka z (sali wykładowej)

Dzień jak co dzień. Wchodzę na kolejny zamulający wykład. Pełna sala, wszystkie gały na mnie. Uciekam na górę ile sił w nogach, unikając niechcianych spojrzeń. Jest! Jest wolne miejsce… Siadam obok studentki. Myślę, wygląda jak uczennica gimnazjum. Mija minuta, ta mi wali: Przepraszam Pana o której kończy się wykład!! MYŚLĘ CO ZA CHUJNIA!!!!!!!!!

22
34

O kurwa

Właśnie się dowiedziałem, że jestem adoptowany… Co za chujnia!

19
44

Dylemat skali chujni…

Mam dylemat. Właśnie miałem tu opisać co mnie boli, ale coś mnie kurwa podkusiło żeby sobie poczytać co boli innych. O luuudzie… ta moja chujnia to do tych waszych chujni chuj. Kryzys w skali jednostki (moja chujnia) skonfrontowany z kryzysem globalnym (wasze chujnie, jawiące się w moim odczuciu jako jedna ogromna przechujnia) generuje w mojej świadomości dylemat. Niezręczna sytuacja, w której obecnie się znajduję, polega na niemożliwości wyboru pomiędzy postrzeganiem własnej chujni jako nadrzędnej, a uznaniem przechujni jako chujni, która moją chujnię sprowadza do roli chujni niepełnowartościowej, w swojej chujowatości wręcz wybrakowanej, ułomnej. Dla pełnego zrozumienia istoty tego dylematu postanowiłem nie dokonywać dzisiaj wspomnianego wyżej wyboru ostatecznie. Jednakowoż.. wiele wskazuje na to, że tego wyboru nigdy nie uda mi się dokonać. To uczucie niemocy to chyba jeszcze większa chujnia od tej chujni, od której się wszystko u mnie zaczęło. Orędownik smutku żegna wszystkich aż do skutku.

20
38