Bycie ektomorfikiem

Ja pierdolę, od dzieciaka byłem chudy i kurwa mam przez to takie kompleksy, że czasem mam ochotę zakończyć egzystencję na tym świecie. Kurwa, mam 185cm wzrostu, długie i chude ręce (dłonie mam delikatne jak panienka), nogi jak patyki i chuj. Kurwa mać, całe liceum byłem pośmiewiskiem i pokonywany na łapę przez wszystkich chłopaków a nawet niektóre dziewczyny. Wpierdalam za trzech a przy niespełna 1.90 wzrostu ważę 78kg.

8
12
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Bycie ektomorfikiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ojej, bidulek. Idź się popłacz do cycuszka mamusi i wypierdol gruchę. Skończ się kurwa użalać i zacznij coś robić, żeby to zmienić. Chwyć się roboty fizycznej, zacznij więcej jeść to i mięśni ci przybędzie i dłoń wyglądu nabierze (nawet jeśli nie będzie rozmiarowo duża, to stanie się twardsza). Ale to trzeba wielu lat zapierdolu, nie oczekuj cudów po kilku miesiącach. P.S I na pewno nie idź w żadne kucie dupy testosteronem czy innymi anabolikami. Będą tego skutki wcześniej czy później.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Oblicz kaloryczność. 3 posilki dziennie,normalne, po kazdym posiłku pij gainera, kup z allegro gainer jakiś i zapijaj po kazdym z trzech posiłków

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ziomuś. Uwierz mi. Nie wpierdalasz za trzech. Tak ci się tylko wydaje. Nie ma innej opcji. Nie ważne czy jesteż ekto endo mezo srekto czy chuj wie czym jeszcze, jeżeli nie jesz ponad zapotrzebowanie kaloryczne to nie urośniesz choćby skały srały. Mój jeden koleżka chudzielec też mówił mi ze chciałby przykafarzyć na siłce ale nie może przytyć. Spytałem go co je. On na to że owsianke z trzech łyżek płatków na śniadanie, na obiad (typ jest anglikiem) paczuszkę kurwa czipsów (!) i na kolację jakis tam posiłek dopiero porządniejszy. Człowieku… chcesz wyglądać jak zwierze to wpierdalaj jak zwierze

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Z tym się tylko w połowie zgodzę. Dużą rolę odgrywa genetyka. Znam sporo chłopów, którzy mają w barach tyle co niektórzy dwaj razem wzięci, a w robocie na budowie jedzą bułki z serem.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. za 20 lat bedziesz dziekowal rodzicom za brak bebzona i chorob cywilizacyjnych

    4

    1
    Odpowiedz
  6. Popijaj chipsy z biedry żubrem, a na deser karkówka i sporo oranżady.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Taa i zalej się tłuszczem jak prosię.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Przymasuj. Musisz jeść dużo białka i ćwiczyć na siłowni z wolnymi ciężarami. Ja miałem podobnie ale ćwiczyłem i jadłem, nawet nie jakoś super dokładnie, a trochę nabrałem masy i wyglądam lepiej.

    Pociesz się, że przynajmniej nie jesteś niski + chudy, to jest dopiero combo.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Chuj z tym , od jutra będziesz robił MaSe pod moim czujnym okiem ,to znaczy trenera Bogdana. Nie z takich patyków , trener robił umięśnionych ludzi sukcesu.
    Bogdan

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Ja mam 185 i ważę 123kg
    Kupić jakieś spodnie masakra. Bluzki? W brzuchu Luz jak Worek na kartofle a w barkach ciasno że mało nie strzeli na szwach.
    Geny to kurwa

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Ale masz kurwa problem.
    Polecam wizytę u psychiatry to dobierze Ci leki od których staniesz się takim prosiakiem jak ja.
    A do tego chuj Ci nie będzie stawał, co chyba jeszcze bardziej Cię ucieszy.

    PS. Też miałem szanse być chudzinką…

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Znowu ty . Nawijasz o tych psychotropach i o swoim chuju już po raz kolejny.
      Jakie konkretnie leki bierzesz z nazwy ?
      Jak już i tak się obnażasz ze swoim kutasem to chyba to nie tajemnica ?

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Nie będę robił reklamy.
        Aktualnie nic nie biorę i zamierzam zwolnić miejsce dla bardziej potrzebujących.

        0

        0
        Odpowiedz
  11. Znam twój ból. Uważaj z robieniem masy, przynajmniej w taki sposob jaki ci mądrale z siłowni tutaj niektórzy powiedzą. Powoli a metodycznie i z głową. Jak zaczniesz wpierdalac nagle tony ryżu z kurczakiem notabene bezwartościowego posiłku gdzie jest najebane węglowodanow (po prostu cukru) ze az głowa boli, i jakaś pierś z kurczaka która jest samym chuja wartościowym mięśniem jakiegoś ptaka hodowlanego no to finał może być niezbyt dobry. Tłuszcz jako energia i dowalać białka. Wypierdol albo ogranicz ten cukier w postaci ziemniaków, kasz, ryżów, placków i wszystkiego co wystrzela ci insulinę we krwi i powoduje ze organizm działa non stop w trybie nitro. Juz mam znajomego, 22 lata, chłop zrobił „świńską mase” w rok, chyba przytył z 80 paru do prawie 100 kg, tyle ze no chlopak 22 lata i mu zdiagnozowali juz nadciśnienie po tym roku więc nie wiem czy warto. I taki final czeka tych masujących na siłę jak nie teraz to za kilka lat. A z drugiej strony zastanów sie czy to jest taki problem, bo organizm człowieka zawsze dąży do homeostazy czyli równowagi. Duże mięśnie nie są człowiekowi w teorii potrzebne, dlatego osobom z twoim profilem krwi bedzie o wiele trudniej, bo zdrowo działajacy metabolizm próbujesz jakby na siłę modyfikować. Organizm zamienia od razu cukier/tłuszcz na energię i nie odkłada ci niepotrzebnych nadwyżek dopóki nie zaczniesz naprawde wpierdalac na potęgę. Szybko jesteś syty i masz inaczej z jedzeniem niz wiekszosc ludzi, wiem bo mialem podobne problemy. Zastanow sie tez czy nie myślisz za duzo, jak jestes prostakiem tępakiem to twoj mozg zużywa o wiele mniej energii niz czlowieka który wszystko chce rozkminiać, i wbrew pozorom to są duże ilości kalorii i naprawdę ma to znaczenie.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Znam Twój ból. Mam 188cm i jeszcze 2 lata temu ważyłem 73kg. W końcu powiedziałem sobie, że chcę zmienić swoją sylwetkę. Poszedłem na siłownię, zwiększyłem ilość przyjmowanych kalorii i dzisiaj ważę 88kg (bez tłustego brzucha, normalnie mam kratkę). Wiesz co? Jak ja słyszę że ktoś mówi 'wpierdalam za trzech’ i dalej jest chudy to ogarnia mnie śmiech. Co konkretnie jesz? Ile posiłków w ciągu dnia? Czy dostarczasz dużo kalorii czy wpierdalasz 3 kanapki z pomidorem i mówisz że to jedzenie 'za trzech’? Chłopie, to jest niemożliwe żeby nie przytyć jedząc 4000kcal dziennie. Weź się za porządną dietę i nie kłam że wpierdalasz góry jedzenia. Jeśli ja mogłem to Ty też. Pozdro poćwicz.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Cześć, ja mam 185 cm wzrostu i ważę aż ze 130 pewnie kilogramów. Zawsze byłem grubasem ale od kiedy jeżdżę samochodem od 2017 roku, czyli od wieku 25 lat to momentalnie przytyło mi się 20 kg. Jak ważyłem 90-95 kg to też żadna dziewczyna na mnie nie spojrzała eh.

    2

    0
    Odpowiedz

Fame MMA i piłka nożna

Do szału doprowadza mnie rosnąca popularność (szczególnie wśród 13-letnich szczyli) gównianej rozrywki, jaką jest mordobicie patusów. O ile samo MMA to jednak sport walki (choć niektórzy jak mój ojciec uważają że to tylko krwawa masakra) i należy oddać szacunek takim osobom jak Conor McGregor czy choćby nasz Jan Błachowicz, o tyle okładanie się po mordach przez patocelebrytów to skrajny kretynizm. Co gorsza, w tym biznesie liczy się tylko ten, kto jest jak najgłupszy, jak najwięcej bluzga, albo kto powie lub zrobi coś tak szokującego czy odrażającego, że normalnym ludziom to się w pale nie mieści. I takie oto zbiorowisko zjebów leje się w klatce, a gimbusiarnia wyje z zachwytu, zwłaszcza na widok ich ukochanych patostreamerów i patoraperów. Wystarczy popatrzeć na to przez 5 sekund, to widać że nawet w porównaniu z wiejską galą boksu w remizie w Koziej Wólce to jebana paraolimpiada, a „sportowcy” to jedynie ludzie z agresywnym parciem na szkło. Co wkurwia dodatkowo to fakt, że bogaci sponsorzy lgną do tego dosłownie jak muchy do gówna, przez co cierpią normalne sporty. W moim mieście na psy zeszła ostatnio siatkówka, koszykówka zdechła całkowicie, niegdyś potężna sekcja boksu amatorskiego dziś liczy ledwie kilka osób, zaś o hokeju to w ogóle nikt nie wie, że istnieje (byłem ostatnio w Czechach i tam byle pipidówa ma halę z lodowiskiem na 5000 ludzi). Ale nikogo to kurwa nie obchodzi, bo przecież lepiej sprzedaje się cyrk z patusami w klatce.

Jedyne co w naszym kraju wytrzymuje konkurencję z tym fame-shitem to piłka nożna, której chcę poświęcić drugą część wpisu. Sport sam w sobie piękny i emocjonujący, niestety dziś przeżarty korupcją, aferami, mafijnymi układami, a co gorsza pełna działaczy którzy ten stan rzeczy wręcz pielęgnują i rozwijają. Piłkarze to osobna grupa, oprócz nielicznych przykładów większość to pieprzeni patocelebryci, nadający się do cyrku fame MMA jak nikt inny. Wywyższają się na bóstwa, gardzą innymi sportowcami, sami zwalniają trenerów, za nic mają honor i szacunek dla reprezentacji (o klubach nawet nie wspomnę), a jedyne co może ich zmotywować do gry to wagon pełen pieniędzy, najlepiej krwawych petrodolarów, bo tych jest obecnie na rynku najwięcej. Za kibiców futbol ma z kolei głównie dwie grupy – pierwsza to tępi kibole, chlejące na umór łyse wytatuowane dresy z blokowisk, dla których istnieją tylko kosy, ustawki, bluzgi, wyrywanie krzesełek, palenie flag i rzucanie racami na boisko. Druga grupa to Janusze-pikniki, zazwyczaj faceci po 40 z obwisłymi brzuchami, którzy nie znają nawet nazwisk zawodników, nie mówiąc o układzie tabeli. Mecz traktują oni jako jedyną okazję do wyjścia z domu w ciągu 2 tygodni, spotkania się z kumplami oraz nażarcia i nachlania się. Z kolei zabrane przez nich na stadion ich Karyny traktują go jako rewię mody – buty i kiecka za pół średniej krajowej, tona tapety, rzęsy na kilometr, litr perfum, wary-obciągary i koniecznie plączące się pod nogami stado bombelków. Po czym owe Karyny spamują insta i fb pierdylionem zdjęć z hasztagami, oczywiście masa ich psiapsiółek pieje z zachwytu, a wtóruje im obserwująca profile banda stulejarzy.

21
7
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Fame MMA i piłka nożna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeszcze większym debilizmem jest punch down czyli napierdalanie po twarzy z otwartej ręki, kto pierwszy padnie.
    Bardzo dobrze wpływa to na bębenek i całe ucho wewnętrzne.
    Pierdolona stacja na P….lubuje się w puszczaniu tej kretyńskiej rozrywki.
    Debile którzy w niej uczestniczą mają w 100% zagwarantowaną utratę słuchu.
    Przeważnie są to dobrze zbudowane osiłki o kretyńskim wyrazie twarzy u których mózg zanikł.
    Jebać ich i stację na P…także.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Ludzie bogaci nie lgna do sportowcow bo chca, ale chodzi o to ze pieniadze nie moga stac w miejscu. Jesli stoja w miejscu to trzeba od nich zaplacic podatek, np po sprzedazy domu, natomiast jak sprzedales jeden dom a kupujess drugi, to wtedy nie. Jesli sie jest super bogatym to sie kupuje „stocks” na gieldzie, dlatego tacy mesie czy byczywasy to moze bogaci ale tylko na polskie standardy. W skali swiqta to sa popierdolki.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Po pierwsze ryj spermiarzu i stulejo.. po drugie ci Janusze, karyny i bombelki to 9o procent społeczeństwa, więc musisz do tego przywyknąć 🙂 bo to większość 🙂

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Pierwsza część zdania wyjątkowo ohydna, a druga wyjątkowo trafna. Połowy plusa dać Ci nie mogę więc daję całego 😉
      Trzeba to zrozumieć, pogodzić się z tym, nie wkurwiać na to, a nawet się tym cieszyć będąc osobą przedsiębiorczą. Chodzi o to, że gruuubo poniżej 10% społeczeństwa ma w życiu jakąkolwiek filozofię i większe, oddalone o kilka lat wprzód cele, a większość chce mieć syte brzusio, należeć do jakiejś grupy i regularnie poświntuszyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Witamy w prawdziwym świecie, kolego. Poprzeczka będzie obniżana dopóki, dopóty będzie się to opłacać. Czasem zastanawiam się czy to nie jest już ostatnia faza zdychania normalności w społeczeństwie. Rzym przed upadkiem to też był jeden wielki ściek, a ludzie jak ci lunatycy z piosenki tego nie widzieli. Ważne że był chleb i igrzyska. Pozdrawiam.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Dokładnie a później az uszy krwawią jak przechodzi się obok 10-13 szczyli i co drugie słowo to kurwa i jakieś chamskie odzywki

    3

    0
    Odpowiedz
    1. To samiutko, ale szczyle będący w posiadaniu kutasa to jeszcze luz, sam rzucałem szklane butelki kto dalej na środku ulicy, ale nieraz widzę pięknie ubrane w kolorowe sukienki dziewczynki rzucające taką kurwa wiązankę mięsa, że od agresywnego bezdomnego nie słyszałem takich słów. Ja to nazywam „margines błędu”

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Niestety,teraz 90 % „rozrywki” jest dostosowane pod najgłupszego odbiorcę. Jak nie Fame MMA,to Ekipa z Warszawy,Love Island lub GoogleBox czy jakoś tak. Zdebilenie społeczeństwa postępuje i aż strach pomyśleć,co będzie za jakieś 20 lat.

    2

    0
    Odpowiedz

Kobiety spoglądają se na wygląd.

Kobiety lecą TYLKO na wygląd, bo co se mają kurwa żałować ruchańska z fajnymi, niewyobrażalnie tępymi przystojniakami? Czy nie rozumiecie przegrywy, że one TEŻ KURWA MUSZĄ MIEĆ COŚ z życia, które ma w chuj stresujący przebieg i muszą się w nim w chuj namęczyć, bo muszą aż przejść z utrzymania starych na utrzymanie faceta, skończywszy w międzyczasie zaoczna europeistykę na prestiżowym UJ lub UW i wyskakawszy się w międzyczasie na różnych knagach. Gdybyście wy mieli tak stresujące życie przegrywy to też mielibyście prawo wybrzydzać i lecieć tylko na puste ładne lale, ale nie macie. Natomiast one mają hardcore dlatego niniejszym ogłaszam, ze mają święte prawo skakać na knagach wszystkich tępych, wyluzowanych przystojniaków na jakich trafia. Jasne to jest?

13
11
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Kobiety spoglądają se na wygląd."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hop hop gdzie mój chop

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Najlepiej po podwędzanych albo czarnych knagach-jebnij się w łeb z twoim prawem.
    Ty też masz prawo zaliczać chuja w dupie ale nie więcej niż jednego dziennie aby dać odpoczynek twojej odbytnicy, kolor obojętny byle był długi, gruby i twardy.Nie zapomnij o wazelinie i obfitym smarowaniu aby uniknąć otarć.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Na szczęście to jest tylko takie pierdolamento bez większego związku z rzeczywistością, która w waszym kurwobiedackim przypadku jest smutna jak wyschnięta pizda. Jakie kobiety spotyka w życiu taki wsiurski ciul za cztery tysie, no jakie? Ano dokładnie takie jak on sam: tępe wsiury, które w głowie mają tylko sznurek trzymający uszy żeby nie odpadły, niejednokrotnie utyte do rozmiarów trzydrzwiowej szafy gdańskiej z nadstawką i z ryjem pięknym jak Nadieżda Żabcia Krupska.
    Kobiety z górnej półki, z wartościowym wnętrzem lgną, świadomie lub podświadomie, do przystojniaków takich jak one same. A o was mają wyrobioną opinię. Być może są wśród was mniej tępe osobniki, które już wiedzą co mam na myśli, nie będę dalej strzępił ryja do głupich pampudekli – wracajcie teraz migusiem do swojej zawszonej tyry za cztery tysie. Podreperujecie chociaż swój budżet, bo ze swoimi paskudnymi mordami to już nic nie zrobicie.

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Oho łapki w dół że asz asz xd sama nie jestem zwolenniczką ruchania się z kim popadnie, ale te przegrywy wypisujące, że kobieta ma być najlepiej dziewicą i nie powinna uprawiać seksu same przy pierwszej lepszej okazji poleciałyby na jakąś niunie albo sami piszą, że zaruchaliby płodna Juleczke. Beka z waszych podwójnych standardów xd

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nie jestem przegrywem i mam w dupie dziewice. Poruchamy się?

      2

      0
      Odpowiedz

Męczy mnie życie

Uczucie chujni od dłuższego czasu, studia męczą, nie widzę siebie w zawodzie, poczucie że nic nie umiem, presja otoczenia na bycie kimś, docinki ze strony ojca, brak bliskości, brak dziewczyny, stopniowe zacieranie kontaktów z przyjaciółmi, egoizm, perfekcjonizm, nadmierne analizowanie, marne szanse na założenie rodziny, odjebałbym się gdyby nie mama, walczę, ale czuję, że się okłamuję, chujnia

21
6
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Męczy mnie życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co to znaczy gdyby nie mama

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „Mama” – częste źródło dochodu pasywnego dla studentów uczących się w trybie dziennym na całym świecie.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Będzie dobrze, tylko idź cały czas do przodu.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa myslałem że to ja pisze ten tekst

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Dostałeś plusa już za tytuł. Krótko i konkretnie. Ja już u progu 40, po studiach, praca, presja itd, ale żyć jakoś się średnio chce.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Musiałeś się dobrze uczyć, że skończyłeś studia do czterdziestki. Ja mam 37 i dopiero za rok idę, ale nie na zaoczne na KUL tylko do Rzymu na dziennie haha. Czujesz klimacik? Informatyk na pół etatu pracy z domu i studia dziennie w Rzymie z dwadzieścia lat młodszymi koleżankami z całego świata. Też sobie jebnij tego typu resecik w jakimś całkiem odjebanym miejscu na ziemi to Ci może wrócą chęci do życia. Ja właśnie coś takiego odczuwałem na horyzoncie i jebb jakiś odjazd, jak tam mnie najdą znowu jakieś chujowe myśli to znowu zrobię jebbbb, wiesz, żeby młoda świeżynka w środku nie zdechła przez rutynę i otaczające nas masowe zombie 😉

      4

      0
      Odpowiedz
  6. Brzmi jak ja (oprócz tego tekstu z mamą).

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wielu ludzi tak ma mój drogi, ale mało kto się przyznaje, że sobie nie radzi. Ale to poczucie beznadziei jest faktycznie przerażające i tragiczne. To musi we łbie brakować serotoniny/dopaminy albo i chuj wie czego jeszcze, bo kiedyś tak nie było. To łeb jest ostro zjebany, mózg się starzeje jak i wszystko. Zalecam lekarza póki pora.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Normalna sprawa, że może się popierdolić człowiekowi pod czupryną od samych tylko zewnętrznych/niezależnych bodźców, a ten jeszcze w wolnym od prania bani czasie sam sobie je dostarcza poprzez mizianie smartfona, czytania ciekawostek/niusów, podglądanie znajomych w sosial mediach, którzy na co dzień jebią trzyzmianówkę na magazynie w Trzebini, a na zdjęciu ubrani w garnitur jedzą sobie pięknie podane śniadanie na szesnastym piętrze w Hiszpanii, a Ty co biedaczku w tym roku, Żywiec czy Ostróda? Jeszcze pod wieczór przed snem jakaś chujowa kolacja, niebieskie światło od smartfona/lapka i pornosik na dobranoc.

      Nie masz prawa czuć się dobrze po takim dniu, nie masz kurwa prawa, daję gwarancję, zaufaj mi. Zygmunt Antydzidzia-Nunczako

      1

      0
      Odpowiedz

Pendolino czy Intercity?

Dziś sprawdzone czas przejazdu z Krakowa do Warszawy Pendolino to 2h:43min. a intercity to 2h:46min.
Różnica w czasie przejazdu na 300 km trasie to 3 min. na korzyść Pendolino.
Różnica w cenie biletu to w jedynce Pendolino 228zł a intercity 88 zł a w dwójce to odpowiednio 143zł Pendolino a 68 zł intercity.
Zaletą Pendolino jest gwarancja miejsca siedzącego, czego nie gwarantuje intercity mimo tego, że sprzedaje bilety z miejscówkami za które sobie liczy.
Kurwa mać pociąg którego prędkość konstrukcyjna wynosi 250 km/h na 300 km trasie nadrabia 3 min. stosunku do zwykłego intercity, który jest prowadzony przez 40 letnią lokomotywę EP 09 o prędkości konstrukcyjnej 160 km/h.
Pytam się kurwa gdzie jest myk?
No właśnie, ktoś musi zapłacić miliardy za te 20 składów Pendolino a zapłacą pasażerowie.
Sam pomysł zakupu Pendolino w tej wersji bez wychylnego pudła wagonu sterowanego przez komputer i siłowniki hydro lub pneumatyczne (Pendolino po włosku znaczy wahadełko) jest skrajną głupotą, ponieważ ideą Pendolino było właśnie zaprojektowanie aby na ostrych łukach o małym promieniu skład mógł poruszać się z dużą prędkością kompensując siłę odśrodkową.
W Polsce nie ma wydzielonych torowisk jak np. we Francji dla TGV i wiele linii kolejowych w Polsce ma małe promienie łuków. Dlatego właśnie Pendolino z wychylnym pudłem wagonu byłoby idealne na polskie warunki.
Niestety jakiś kretyn nie mający pojęcia o kolejnictwie robiąc dziadowskie oszczędności zadecydował o zakupie uproszczonej wersji bez wychylnego pudła.
Rezultatem jest owa różnica 3 min. przejazdu z Krakowa do Warszawy.
Zapewne zaraz wyskoczy tutaj ten nadęty buc,który wymyśla biednym ludziom od nieuków, nieudaczników i śmieci, którzy pracują za 4tyś. i stwierdzi, że jak was nie stać biedaki to podróżujcie pociągami bo ja panisko poruszam się drogą lotniczą samolotem lub helikopterem.
Od razu mam odpowiedź dla tego zarozumialca:
w y p i e r d a l a j ze swoimi pojebanymi poglądami.

16
6
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Pendolino czy Intercity?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Zaletą Pendolin” jest jeszcze fakt, że nie można kupić biletu u konduktora choćby były wolne miejsca oraz, że kara za przejazd bez biletu nawet jednej stacji np. Warszawa Centralna-Warszawa Zachodnia to jest 3 minuty jazdy i odległość 4 km wynosi drobne 500 zł.
    A jak kurwa, jak chce się przejechać 4 km w luksusie to trzeba płacić.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A że kary sa to akurat dobrze, nie ma pajacow i meneli, matek z dziecmi na gapę itp. do użerania sie – niestety zawsze za lepsze sie placi. Od zamierzchłych czasów

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Też tak myślałem wsiadając niedawno do pierwszej klasy Pendolino z Krakowa do Trójmiasta (bilet kilka razy droższy niż samolot). Cały sąsiedni wagon był załadowany arabami. Nie, że se jakieś ładnie ubrane małżeństwa z Iranu zwiedzają Europę tylko agresywne chłoptasie w ujebanych bluzach z najnowszymi smartfonami nuciły wesoło coś o Allahu pod nosem.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Ja to w ogóle jestem załamana z tym co stało się z PKP. Kiedyś wracając do domu rodzinnego miałam 6h drogi i kilka kursów jednego dnia. Dziś nie dość, że trzeba więcej płacić to jeszcze jedziesz 12h z 3 przesiadkami i masz tylko jeden kurs do wyboru i to o chujowej godzinie. Śrut

    0

    0
    Odpowiedz

Wyprowadź się

Jednocześnie wkurwia mnie ale i zarówno śmieszy ta wypowiedź młodzieży – wyprowadź się od starych. W 99% przypadków wypowiadają to pierdolone, rozpieszczone bachory bananowców, którzy pracują w rodzinnych firmach, mają nadzianych rodziców, którzy od małego podstawiali wszystko pod nos. Od podstawówki chodzili w Jordanach i markowych ciuchach. Później starzy kupują takim Mercedesa i mieszkanie i se żyją jak króle. Szkoda tylko, że nie pomyśleliście o tym, że nie każdemu życie się kolorowo ułożyło i po dniu pracy niektórzy mogą pozwolić sobie ewentualnie na dwie bułki z paprykarzem i szklankę herbaty. Druga sprawa – jak kurwa można się usamodzielnić całkowicie, zarabiając marne 3 koła? Opłacisz czynsz, rachunki i nie starczy ci kurwa nawet na głupiego Rompera i bagietkę Hot strips z żabki.

28
8
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wyprowadź się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz świętą rację , nie da się nic ogarnąć choćby i nawet za 5 koła. Za 5 koła to możesz co najwyżej odłożyć małą sumkę którą możesz wykorzystać do zdobycia normalnych zarobków.

    Ale do tego czasu i tak większość sperma za mocno uciska na jaja i biorą te jebane kredyty hipoteczne , a to już finansowe samobójstwo jak nie spłacisz w mniej niż te 5-6lat. Dosadnie powiedziawszy praktycznie każdy pomysł jest lepszy niż ten jebany kredyt , jak np autostop do Norwegii albo Szwajcarii i żebranie – tak żebranie – niż combo ultra dzbana – kredyt hipoteczny + etat za 3-4

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Oho, następny co się amerykańskich filmów naoglądał. Większość ludzi po studiach wyciągnie marne 4 koła w porywach do pięciu. A że starcza na chleb z paprykarzem ledwo? Kurwa – telewizji, komputera ani ciuchów od Armaniego nie musisz mieć, super fury też nie musisz. Dorosłość polega na kalkulacji, co potrzebuję rzeczywiście mieć, a co jest pierdołą bez której można żyć. P.S paprykarz to ty szanuj – jest zajebisty w smaku.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Kalkulacja co rzeczywiście potrzebujesz? To juz ci mowie – musisz zjeść napic sie, wyspać i wysrać. Jesc mozesz chleb z trocinami, pić najtańszą oazę z biedronki i jeździć na lokalne jezioro i mozesz udawac ze wszystko git. Wiekszosc ludzi po prostu ma zbyt duzego lenia w dupie zeby pomyslec i ogarnac swoje zycie i lepiej żeby inni mysleli za nich bo tak wygodniej. To nie jest dorosłość tylko powolne bezsensowne zdychanie.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. „co potrzebuję rzeczywiście mieć, a co jest pierdołą”
      Mniej więcej tak to powinno wyglądać. Nadchodzi moment, kiedy kurwobiedak za cztery tysie nie jest już dłużej potrzebny, bo a) murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść, albo b) już jest inny kurwobiedak za trzy i pół tysia na jego miejsce. W przypadku b) ten pierwszy paprykarzojad jest wypierdalany – głównie po to, żeby mógł potem napisać o tym kolejny biedacki wysryw na chujni, hłe hłe.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. To jest słuszny wkurw. Cóż ma poczynić taki kawaler bez doswiadczenia? Pojdzie do roboty za minimalną stawkę, kredytu nie wezmie raczej w pojedynke bo wiaze sie to z wielkim ryzykiem. Pozostaje emigracja lub szukanie kobiety na siłe. Emigracja to sam smutek, wiem co pisze. To zycie to jakis kurwa zart dzisiaj. Trzymajcie sie wszyscy!

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Wyobraź sobie, że zamiast to pisać mogłeś się w tym czasie już zacząć wyprowadzać. Oskar

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Dużo w tym prawdy ale niestety nikogo nie obchodzi Twój los i twoje rozterki życiowe. Jak chcesz mieć swoje lokum zacznij robić coś co przyniesie ci spory zysk albo wyjedź z kraju. Niestety los nie rozdaje po równo i gówno z tym zrobisz , tak było jest i będzie.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. To nie jest do końca tak, jak piszesz. Ten problem w coraz większym stopniu dotyczy również ludzi ze zwykłych rodzin, gdzie nigdy się nie przelewało. Wystarczy, że taka smarkata, czy smark skończą szkołę średnią, idą do roboty i wynajmują jakąś klitkę w bloku. Chodzi o to, żeby do woli się wygzić, bez konieczności słuchania umoralniających kazań rodziców, że trzeba się szanować, dbać o reputację.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Owszem, życie ci się nie ułożyło lamusie i teraz wpierdalasz najtańszy paprykarz popijając wodą z rzeki, ale to nie powód, żeby wyzywać porządnych ludzi od „pierdolonych, rozpieszczonych”. Gówno cię obchodzi w czym chodziliśmy do podstawówki, czy jeździmy E klasą i czy mamy willę z basenem. Wtykasz swój jebany nos w nie swoje sprawy, wiesz? Gdybyś nie marnował czasu na wysrywy na chujni z romperkiem w łapie… zresztą, szkoda strzępić ryja na każdego takiego tępego pampudekla z krzywym smutnym ryjem.
    PS. A ty jeszcze mieszkasz z mamusią i tatusiem?

    2

    6
    Odpowiedz
  9. 3 koła to wystarczająco, żeby przeżyć, ale w poście wyszło to, że twoje biedackie myślenie. Nikt nie każe ci wyprowadzać się do drogich miast typu Warszawa lub Kraków, bo tam kawalerki właśnie kosztują te twoje mityczne 3 kafle. Możesz wybrać tańsze miasto typu Rzeszów lub no nie wiem kurwa, np. Bydgoszcz. W tych miastach kawalerki o przeciętnym standardzie można znaleźć mniej więcej za 1,7k. No i dobra, załóżmy, że zarabiasz te 3k i wydajesz na mieszkanie 1,8. Zostaje 1,2. Co robić w takiej sytuacji? Z samochodu przesiadasz się na komunikację miejską, auta używasz tylko żeby jechać po słoiki. xD na zakupy ni chodzisz sobie kurwa do żabki, gdzie wszystko jest droższe, ty jebany bezmózgu. Chodzisz do dyskontów typu biedronka lub Lidl, kilka lat temu w rankingu najtańszych sklepów królował Auchan, myślę że to opcja warta uwagi. Innymi sklepami są makro, Selgros i inne hurtownie, gdzie już nie trzeba mieć działalności gospodarczej, bo można sobie wyrobić kartę jako osoba prywatna. Tam za kupowanie hurtowo ryżu są zniżki, ja tak kupowałem np. 12 opakowań ryżu lub makaronu. Z tym romperem z żabki to serio mam ochote ci zajebac kopa za bycie takim pierdolonym Polaczkiem co standard życia określa przez pryzmat tego czy stać go na coś więcej niż zalanie durnej polskiej mordy tanim browarem. Podsumowując – za 3k na rękę da się przeżyć, ale kluczowe tu jest słowo „przeżyć”, bo na niewiele można sobie pozwolić, ale z tego wszystkiego da się nawet odłożyć 2-3 stówy przy dobrych wiatrach. Pozdrawiam, typ który żyje w dużym mieście, zarabia grosze i wpierdala ziemniaki, ale przynajmniej stara mi gitary nie zawraca

    3

    2
    Odpowiedz
  10. Drogi Patałachu,
    Piszę te wiadomość by wyjaśnić pojawiające się w twej (pustej) głowie animozje wobec społeczeństwa (tudzież wspomnianej młodzieży). Dawno dawno temu, na tym forum, spotkałem się z naukami człowieka ponadprzeciętnego. Człowieka, który odmienił moje życie na zawsze. Człowieka… a może Boga? Być może powinniśmy go wtedy wynieść na piedestał, a nie rzucać w niego kamieniami, być może by nas nie zostawił… No ale wracając, imię jego brzmiało …. Mesiu.

    W jego to naukach odnalazłem odpowiedź na te same pytania, które zadaje teraz Twoje pokolenie. Dał nam on kiedyś wykład na temat samców alfa. Mam dziś ten wykład wyryty na kamiennych tablicach. Wisi w salonie, w domu za dwie bańki, który zdobyłem właśnie dzięki wspomnianemu Mesjaszowi.

    Do meritum: To, że życie się nie ułożyło to tylko i wyłącznie twoja zasługa drogi patałachu. Zaakceptowałeś literę alfabetu gamma, beta czy jakiś epsilon, bo nie stać się było zostać samcem alfa. Matka natura stworzyła nas wszystkich byśmy podlegali prawom ewolucji i mogli się dzięki temu rozwijać. Atrybuty, które liczą się dziś dzień to inteligencja, spryt i wiedza. Zadaj sobie pytanie, którego Ci brakuje by ustawić się odpowiednio w hierarchii społecznej i dostatnio żyć. Jeżeli naprawdę nie wiesz co się dzieje z Twoim życiem i co/kogo winić – idź w masę. Masa przez krótką chwilę Cię wyzwoli i pozwoli złapać równowagę.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Pan twój patałachu jest zadowolony , że nauki jego nie poszły marne , i z patałacha twojego pokroju – ulepił był Pan twój na wzór swój , prawdziwego samca alfa. Ano własnie ,na wzór swój , bo jak wspominasz , to Pan twój Mesio ,faktycznie jest jak Bóg , a już napewno jak mesjasz, niczym Mojżesz prowadzący swoich patałachów przez morze czerwone . I tak prowadzi te zbłąkane patałasze owieczki , które to jadem plują w stronę Pana twojego./ Mesio

      2

      2
      Odpowiedz
  11. Bananowy raj bananowy kraj

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Pierdolisz trochę. Nie miałem dzianych starych, ale idąc na studia publiczne wyprowadziłem się od rodziców do akademika i to w zupełnie innym dużym mieście i tutaj już po studiach zostałem. Czy żałuję? Absolutnie nie. Nauczyło nie to jak samemu dać sobie w życiu radę np. sprzątać, gotować, prać, prasować, ogarniać finanse i papierologię lub robić proste naprawy. Owszem bywało ciężko, trzeba było czasami ruszyć dupsko do roboty dorywczo w weekendy lub w tygodniu na te parę godzin. Jedyne czego żałuję to spędzania mniejszej ilości czasu z rodziną z powodu odległości, bo ciężko jest co tydzień lub co miesiąc jechać kilka godzin przez pół polski na niecałe 2 dni. Za to nikt mi nie sapał nad głową i nie mówił co mam robić i wiem, że dam sobie radę w życiu nawet jeśli będę sam jak palec. Mam satysfakcję z nie bycia pizdeczką jak obecne pokolenia, które nie potrafią samemu zrobić jedzenia, kupić majciochów, a nawet dupy po sraniu podetrzeć. Jak widzę co poniektórych nieporadnych ludzi w wieku dwudziestu i trzydziestu lat to ręce opadają. Ja się zastanawiam jak takie łajzy życiowe dadzą sobie radę jeżeli nie znajdą ogarniętej drugiej połówki godzącej się na robienie za nich wszystkiego. Rodzice kiedyś przecież umrą. Chyba po prostu zdechną z głodu w chlewie lub pod mostem śmierdząc jak menel/ka.

    Co do twojego pytania można się usamodzielnić, ale będzie to ciężka orka pełna wyrzeczeń. Sprzedam ci dwa z wielu sposobów.

    1. Wynajmujesz mieszkanie w kilka osób. Im więcej osób w mieszkaniu tym mniejszy koszt czynszu, logiczne chyba. Wiadomo, że do końca życia się tak nie da bo cię współlokatorzy nerwowo wykończą. W czasie takiego mieszkania nie opierdalasz się tylko dokształcasz, robisz kursy, uczysz języków i wyrabiasz certyfikaty żeby dostać lepszą fuchę. Dostajesz lepszą robotę za np. 5-6k miesięcznie i już możesz się wyprowadzić na swoje do kawalerki.

    2. Pakujesz się w związek matrymonialny z osobą która również pracuje a nie jest jebanym nierobem. Dzielicie koszta życia na pół i nie robicie dzieci jak debile dopóki was nie będzie na nie stać.

    Skoro już wiesz jak to zakasuj rękawy i zapierdalaj.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. Haha, mam kilku takich znajomych, co skończyli 18 lat i zawodówkę. I od razu zapoznali się z jakąś babą na jakieś dyskotece, zakisili ogóra i zrobili bąbelka a teraz większość z nich baba kopnęła w dupę bo znalazła lepszego bolca. I teraz się męczą z bąbelkami, zapierdalają na trzy zmiany i kokosów nie trzepią. Nawet mi ich nie żal, trzeba było myśleć przed zamoczeniem chuja a nie po.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Było się kurwa uczyć, a nie teraz biadolić. Pewnie skończyłeś zawodówkę po trupach i teraz narzekasz, że biedę klepiesz. Nawet mi cię nie żal.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. A po latach gdy rodzice umrą, będziecie srogo i boleśnie żałować, że nie spędziliście tych lat z rodzicami, tylko od nich uciekliście, bo nie chcieliście żeby wam truli. Tak naprawdę nikogo poza rodzicami nie obchodzicie. W świecie jako jednostki, w sumie też nic nie znaczycie. Reszta ludzi którzy was otaczają to ludzie obcy. Nic ich z wami nie łączy i tak pozostanie. W dodatku bardzo rzadko życzą wam dobrze. Za wszystko przyjdzie zapłacić. Kasa to nie wszystko zachłanne hieny. Łez nie obetrą i was nie wysłuchają. Amen.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Mnie najbardziej zawsze śmieszy,jak o życiu,polityce i otaczającym świecie mądrzą się ludzie pokroju Macieja Stuhra,którzy tak naprawdę nigdy nie mieli do czynienia z prawdziwym życiem

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolnięta pogoda

Raz w roku chce chłop pojechać na wakacje, wszystko ustalone, pozamawiane a tu kurwa 2 tygodnie deszczu i 18 stopni. No ja pierdole. Ostatni raz ogarniam wakacje w Polsce. Założe się że jak będzie czas wracać do roboty to nagle będzie 30 stopni i będę jeździł codziennie 2 godziny w tym piekarniku.

21
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pierdolnięta pogoda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bardzo dobra pogoda. Jebać te upały i darcie mordy najebanych piwoszy na ławce. Zero komarów, dupa się nie poci.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Zwracam ci uwagę, że ten ciul który wymyśla biedakom od nieuków, nierobów i nieudaczników zapierdalających za 4 tys. zaraz ci wyjedzie z takim albo podobnym tekstem, że to twoja wina.
    On pierdolone panisko wakacje spędza na Rivierze albo Costa Brava gdzie jest piękna pogoda.
    Mam prośbę:jak wyskoczy z takim tekstem to zjeb go na maxa na chujni, niech sobie za dużo nie pozwala cymbał jebany.
    Z góry dziękuję.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Raz w roku wakacje, kurwa, aż mnie ciarki przeszły. Ja się staram napierdalać kwartalnie, no niby tylko tydzień więc krótkie i chuja się zobaczy przez 7 dni, ale taki system mi bardzo podpasował:
    – 12 tygodni napierdalania jak wściekły rybnicki napastowany dzik
    – potem tydzień wczasów
    – i znowu 12 tygodni wypruwania sobie flaków i nie ma, że boli
    – potem znowu tydzień jakieś Mazurki albo inna Toskania
    Wychodzi wtedy równiutko 48 tygodni zapierdalania i 4 tygodnie luziku. Chciałbym odwrócić proporcję od nowego roku tj. 4 tygodnie zapierdalania i 48 tygodni wczasów. Ma ktoś jakiś pomysł? (5 stów w łapę i truchcikiem pod bramę ŁWF mnie nie interesuje, to od razu mówię haha ;))))

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Najlepiej kupić se paletę żubra z biedry i delektować się urlopem przy dobrym filmie na tvp.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Mieszkam nad morzem i współczuję , dawno nie było tak chujowego lata. Nie rozumiem po co wogole ogarniać ulrop nad polskim morzem , przecież tu od dekady ten sam schemat. Woda wykręca stawy , stado parawanów i drących się Januszy plus drogo jak skurwysyn. Egipt , Turcja i masz wszystko podstawione pod nos oraz pewną pogodę.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Aha, frajerskie wakacje w Polsce. Kurwobiedacki pseudowypoczynek w smrodzie, hałasie i w deszczu. Po prostu wymarzony relaks każdego ograniczonego przymuła (mentalnie i finansowo), którego horyzont kończy się na Mazurach, Tatrach i Bałtyku. Hłe hłe Bałtyk – a zapierdalajcie wsiury nad tą zieloną, brudną, a przede wszystkim zimną breję, ona najpierwsza i najlepsza, bo przecież żaden kurwobiedak nie uważał na lekcjach geografii i nawet będąc starym spleśniałym dziadem nadal myśli, że na świecie jest tylko Breja Bałtycka.
    A po powrocie do swojej tyry za trzy i pół tysia taki biedacki ciul będzie smażył się „we fiaciku” bez klimy, bo to paaaanie drogie rzeczy są.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Krótko:wypierdalaj ze swoimi mądrościami z chuja wziętymi.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. W tej chwili nie bardzo mam dokąd wypierdalać, bo jestem jakieś pół mili od brzegu. Brzegu wyspy, której nazwa zaczyna się na I. Na łajbie też nie mam gdzie się zaszyć, bo to taka popierdółka za dwa i pół kawałka. Za to ty możesz wypierdalać do swojej tyrki za cztery tysie zarobić na paprykarz.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Nie wierz w długoterminowe prognozy. 2-3 dniowe mają czasem sens, ale dłuższe nigdy. Przecież tydzień temu pisali, że weekend ma być deszczowy. Z dwóch miejsc na przestrzeni 120 km, deszcz napierdalał w jednym przez kilka godzin w nocy. Ciesz się urlopem i olewaj prognozy. Szkoda nerwów. Przyznaję jednak, że polskie lato nie jest zbyt stabilne. Ale to też ma swoje plusy, bo ile upalnych i suchych dni jest mało, to całkowicie deszczowych też. W każdym razie udanego urlopu, kurwa jego w dupę zapierdolona mać!

    4

    0
    Odpowiedz

Ściana

Jednym z największych mitów rozpowszechnianych przez wszystkich pseudo guru uwodzenia, którzy naczytali i nasłuchali się bzdurnych teoryjek, ale sami nie mają pojęcia o kobietach jest mit „ściany”. Ci nieudacznicy naciągają ludzi przedstawiając naiwnym frajerom wykresy i teorie wyssane z palca, jakoby kobieta po trzydziestce, samotna matka, czy laska po przejściach spotykała jakaś ścianę i traciła wartość na rynku matrymonialnym.

Jako doświadczony wyga zdradzę wam sekret, którego oni nie znają lub nigdy wam nie ujawnią.

Brutalna prawda jest taka, że nie ma żadnej ściany i prawie każda szmata, która mogła skakać nawet na tysiącu knag bad boyów i kryminalistów w różnych odcieniach i mieć gromadkę dzieci z poprzednich związków i tak spadnie na cztery łapy.

Jeśli w to wierzycie, że ma potem jakieś problemy, że nikt jej nie zechce to nie doceniacie potęgi spermiarstwa, ojj… bardzo nie doceniacie.

Brutalna prawda jest taka, że ZAWSZE znajdzie się frajer, który będzie na kolanach chodził za taką laską jakich przejść by nie miała za sobą. Znam dużo takich kobiet 30, 40, 50 lat, które mają za uszami jakieś szaleństwa, mają dzieci, a tak spermiarze latają za nimi jak pojebani.

Oczywiście wiadomo, że księżna trochę ponarzeka, że czasem nie może już sobie pozwolić na ferrari i musi zadowolić się skodą, że grube nadgarstki i wytatuowane przedramiona nabuzowanego testosteronem samca alfa muszą czasem zostać zastąpione średnimi, lub chudymi beciaka, których się brzydzi.

Ale generalnie i tak szmata będzie mieć w chuj lepiej niż 90 procent facetów nieważne czego nie odwaliła i ile nie nałgała i smętnych historyjek nie naopowiadała dożyje w komforcie końca swoich dni bez żadnego poczucia winy, zaspokojona przez wiele różnych kutasów.

Zapamiętajcie brutalną prawdę, że nawet najgorszy żeński odpad ma lepiej i łatwiej w życiu niż statystyczny facet.

20
6
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Ściana"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Brutalna prawda jest taka, że ZAWSZE znajdzie się frajer, który będzie na kolanach chodził za taką laską jakich przejść by nie miała za sobą. Znam dużo takich kobiet 30, 40, 50 lat, które mają za uszami jakieś szaleństwa, mają dzieci, a tak spermiarze latają za nimi jak pojebani.” … właśnie to jest ta ściana… Nie ma już szansy na Chada, jest już tylko frajer. Na tym to polega, Panie doświadczony wyga.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Smutna chujnia facetów XXI w.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Wygo, chodzi o przepadającą atrakcyjność dla najlepszego męskiego towaru, a nie o znalezienie czegokolwiek. Do mnie też startowały dziewczyny z krzywym ryjem lub nadwagą i mógłbym mieć je na pstryknięcie jajkami, ale to nie ma przecież żadnej satysfakcji z czegoś takiego, a i Euzebiusz nawet nie drgnie. To jest właśnie ściana i statystycznie przypada na 27/28 rok kiedy skakała po kutasach równolegle studiując socjologię, a potem zostają już ochłapy czytaj normiki i niżej 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Bo kobiety to najlepsze istoty na ziemi kocham nas. Żadna Beatka która ma stąd spierdalać

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Choćbym ciemną szła doliną nie ulegnę skurwysynom. Beatka 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Chłopie, Skoda pisze się z dużej litery z szacunku do marki!

    1

    2
    Odpowiedz

Chujnia na chujni

Co tak mało chujni ostatnio się pojawia? Czy „sito autoryzacji” chujni nie jest za gęste? Admin?

(Admin): Raczej nie…nic specjalnego nie wymyslilem. Poprostu ludzie sa na wakacjach i nikomu nie chce sie pisac o swoich problemach 🙂

6
3
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Chujnia na chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ludzie są na wakacjach swojego życia, tańczą wesoło, piją winko podśpiewując pod nosem nie myślą o pracy, chwytają chwilę i pewnie dlatego im się nie chce pisać o swoich problemach albo siedzą w sto siedemdziesiąt osób na prześcieradłach na podłodze w starej szkolnej świetlicy od trzynastu godzin po ewakuacji hotelu na Rodos i dlatego nie piszą ;-)))

    2

    1
    Odpowiedz
  3. A moich patałachu nie opublikowałes więc sito

    1

    0
    Odpowiedz

Jebane wtykanie nosa w nie swoje sprawy

Wkurwia mnie w chuj, że ludzie tak bardzo interesują się cudzymi sprawami i wtykają nosy w cudze życie. Zawsze te jebane oczka Polaczków monitorują i coś wiedzą. Strasznie interesują się wszystkim są albo chamscy, albo pozornie życzliwi, ale w głębi duszy to są zakompleksieni, wypełnieni żółcią i tylko szukają na ciebie haka, żeby podpatrzeć i podpierdolić. Tak samo jest u mnie w robocie „przyjazna atmosfera”, a tylko się gapią i cię obserwują, czekają na twoje potknięcie, żeby Ci dokurwić w życiu.

Ja kurwa jak coś widzę co ludzie robią to udaje, że tego nie widzę. Nigdy bym nie podpierdolil kogoś za nic, za to, że w pracy błąd zrobił, że pije w parku, że robi coś głupiego.

Tylko jakby ktoś komuś krzywdę zrobił to bym powiadomił jakieś służby, a tak to zawsze z życzliwością patrzę na ludzi na jakieś głupie wybryki, bo ludzie są ludźmi. Nie wtryniam się w życie. Za to jak zaczniesz się interesować to cię przeraża ile Polaczki o tobie wiedzą i plotkują, ale oczywiście w złej wierze. Zawsze Polak skorzysta z okazji, żeby się wyzlosliwic i komuś dojebać.

25
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Jebane wtykanie nosa w nie swoje sprawy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Jebane oczka Polaczków”, od maja w Kinach

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Zmień otoczenie, bo otoczyłeś się chujami, a uwierz, nie wszyscy tacy są.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. To głównie mendy ze wsi są… Kurde muszę ogolić odbyt

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Taki Grammarnazi na przykład. Zamiast napisać coś na temat wymagań karyny albo ukrainy tudzież pracy za trzy tysie albo że baba puszcza mi się, to nie.
    On potrafi tylko czepić się jakiegoś z dupy błędu że ktoś napisał „huj” albo „wiepsz” albo „żuciłem”, tak jakby pisanie bez błędów miało jakiś sens. Tak żeby tylko komuś dojebać.
    Grammarnazi 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Dawniej Polska miała ,powiedzmy, 1% -2% czegoś co ludzie nazywają inteligencją – prawnicy lekarze duchowni z powołania, a nie z układu. Tacy porządni, super ojcowie , wioskowi szamani którzy całą wiochę ustawiali do pionu. Ktoś coś odpierdalał to się taki szaman budził i go gasił i dzięki temu epidemia tego co zostało w poście napisane nie mogła rozrosnąć się do pożaru na cały naród.

    Dzisiaj jesteśmy po Katyniu i po exodusie – emigracji np do USA . Z tych 1% ojców narodu zostały ledwie niedobitki i szerzy się patologia. Nawet jak się rodzi potencjalnie taki ojciec narodu to i tak ucieka gdzie pieprz rośnie bo przecież nie będzie taki ogar pracował za czwórkę i co gorsza znosił obelg i batów od tych wszystkich skurwysynów po PZPR , układach, wyzyskach , skarbówkach…

    Także może to i trochę okrutne i samolubne , ale niech sobie te polaczki siedzą w tym swoim gnoju skoro głosują na pis. A dla wyznawców pisu , którzy ślepo w niego wierzą niech im jaśnieje profanacja na Jasnej Górze sprzed ledwie kilku tygodni chyba nie ma lepszego argumentu, taki mindfuck.

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Ja mam takich wścibskich sąsiadów. Nie mają chyba swojego życia to się interesują twoim. Wychodzisz i wracasz to jesteś monitorowany o której i z kim.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A no i niejaka Beatka spierdalaj stąd

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Jak się jest nieudacznikiem i przegrywem życiowym to jedyne co pozostaje to obgadywanie ludzi. Nie masz zainteresowań , hobby własnych planów na życie to chociaż poopierdalam znajomych za plecami.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Klasyk, nie masz pomysłu na życie to ktoś ci go wymyśli. Pasterze śpiewają bydlęta klękają!

      1

      0
      Odpowiedz