Witajcie Chujowicze!
Opisuję swoją chujnie ku przestrodze – może ktoś przeczyta te wypociny, może ktoś ma podobną sytuację i będzie mógł wyciągnąć wnioski póki nie będzie za późno.
Tak jak w tytule, nieśmiałość niszczy mi życie. W dodatku jestem 100% introwertykiem. Wiem, że nie zawsze te dwie rzeczy idą ze sobą w parze, ale u mnie jest takie zajebiste combo, że mam i to to.
Mam prawie 30 lat na karku. Jakie mam doświadczenie w związkach damsko męskich? Zero. Jakiś seks? Zero. Tak kurwa, zero. Jestem tym jebanym śmiesznym prawiczkiem. Wiem, że teraz to już raczej za późno na szukanie sobie kogokolwiek. Może inaczej – gdybym nie był nieśmiały i introwertyczny, nie byłoby jeszcze wszystko stracone. Ale te moje dwie ułomności sprawiają, że jakikolwiek „ podryw” jest dla mnie czystą abstrakcją – no bo co, mam zaczepiać obce laski na ulicy jak jakiś oblech? Przecież to żałosne. Ktoś powie „ wyjdź do ludzi, bla bla bla bla, nie siedz w domu”.
Na co dzień nie mieszkam w żadnym mieście ( chodź faktycznie pracuje w mieście, jakieś 60 tys ludzi), mieszkam na wsi w domu rodzinnym. Uprzedzam pytanie – tak, mieszkam jeszcze ze rodzicami. Zbieram pieniądze na własne mieszkanie, ale jeszcze trochę mi zejdzie zanim uzbieram odpowiednio wysoką kwotę ( nie chce brac nie wiadomo jak wielkiego kredytu by potem przez 30 lat zapierdalać jak murzyn). W pracy siedzę większą część dnia – i nie jest to 8 godzin, tylko bardzo często nadgodziny. Więc po pracy wracam do domu, by odpocząć – nie mam głowy ani siły, by łazić po mieście specjalnie tylko po to, by zaczepiać jakieś kobiety.
Dyskoteki? Dla mnie, introwertyka i nieśmiałego zarazem to katorga. Zresztą nienawidzę tańczyć. Internet? Próbowałem, ale bezskutecznie. Jak były jakieś ciekawe dziewczyny, to w ogóle nie odpowiadały na żadne próby kontaktu. Jedyne chętne to albo z drugiego końca kraju albo jakieś za przeproszeniem totalnie zaniedbane pasztety ( uprzedam pytania – nie, nie szukam modelki)
Z czego wynika ta moja nieśmiałość? Pewnie z kompleksów. Jestem niski – 173 cm wzrostu. W szkole byłem uznawany raczej za lamusa – bo miałem wyższe ambicje niż siedzenie na przystanku pks, jaranie fajek i picie browca. Na studiach było lepiej – miałem nawet pewną paczkę znajomych, chodziło się trochę na imprezy, ale raczej na domówki. Ale nawet wtedy się nie potrafiłem przełamać – z powodu kolejnego kompleksu. Mianowicie miałem wstrętną stuleję – ciągle myślałem , po co mam próbować coś zagadywać, skoro nawet jakby coś kiedyś wyszło, to przecież w intymnej sytuacji z dziewczyną moja ułomność wyszłaby na jaw. A do lekarza po prostu wstydziłem się pójść. Jednak rok temu odważyłem się, poszedłem na zabieg i pozbyłem się problemu – ale ile wstydu i nerwów mnie to kosztowało to tylko ja wiem.
I teraz doszedł kolejny kompleks – że nigdy nie byłem w związku. Stary facet blisko 30 letni i nikogo nie miał? Pewnie jakiś pojebus – tak wszyscy myślą. Wpadłem w błędnę koło – wstydzę się tego, że się wstydze. Na dodatek nie jestem zbyt gadatliwy, lubie słuchać innych, a nie samemu ględzić bez składu i sensu. Introwertycy tacy jak ja są niestety traktowani przez współczesne społeczeństwo jak inwalidzi. Liczy się tylko przebojowość i pewność siebie.
Jeśli ktoś w tym moim monologu widzi siebie samego, ale jest młodszy – niech jakoś działa. Niech idzie do psychologa albo psychiatry. Nie pozwólcie aby nieśmiałość, która jest jak nowotwór, wysysała z Was życie i pozbawiała Was szans na normalne funkcjonowanie. Dla mnie jest już za późno – nawet jakbym poszedł do psychologa i się leczył, to raczej w wieku 30 lat bez żadnych wcześniejszych doświadczeń nikogo normalnego już nie poznam. Nie mam na myśli dziewczyny na jeden wieczór – chciałbym raczej kogoś już na poważnie. Ale to tylko marzenia ściętej głowy
P.S: Dobra, koniec tego smęcenia – idę zwalić konia, bo tylko to mi zostało
Wal chuja
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.
Jedyny sposób na tego psa to głośne walenie chuja – zapiekle, wojowniczo, z jękiem i chodzeniem łóżka, którym obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między rurki c.o i piłuj. Na to nie ma żadnego paragrafu. A w dzień jak idziesz do tyry puszczaj na kolumny pornole – screaming, load orgasm, moaning itp.
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.
JP
Brawo dla Policjanta. Dzięki niemu hołota pozna smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.
Nie przyjmuj mandatów idź w proces. Pisz skargę do bsw
To nie przyjmij mandatu. Zbrodnią to jesteś ty na polskim społeczeństwie
no nie rozpierdalaj mnie -nie mozesz dostac mandatu za normalne uzywanie instalacji domowej jak chce wypisac mandat to nie przyjmuj i sprawa do sadu.Nie słyszałem jeszcze o mandacie za spuszczanie wody w kiblu nocą,mozesz tez z sasiadami się wybrac na komende i porozmawiac z jego przełozonym o naduzywaniu stanowiska i nękaniu mieszkanców,kilka telefonów od was do lokalnych mediów niewygodne pytania do komendanta i sam dupka uspokoji,a jak bedziecie łykac bezpodstawne mandaty jak pelikan rybę i do tego tulic uszy po sobie to będzie gorzej.
Jebnij mu mokrą ścierą przez łeb.
musicie wyprowadzić się i utrzymywać pustostan. taki wasz los.