Współcześni „celebryci” i autorytety

Kurwa… wybaczcie ten krótki, osobisty wtręt, ale jest mi potrzebny by przejść do sedna. Przez większość czasu jestem zadowolony i usatysfakcjonowany ze swojego życia. Wykształciłem się, znalazłem miłość, rozwijałem pasje zdobyłem doświadczenie, zatrudnienie, gdzie czuję się w porządku. Przy tym wszystkim staram się zachować w życiu wartości, które uważam za ważniejsze niż wymiar materialny, ale wiadomo, że nasze ciało nas ogranicza, jeść trzeba, pracować i dostarczać sobie czasem jakiejś satysfakcji, czy zwykłych, ludzkich potrzeb. No, ale do rzeczy. Mam w życiu niestety napady lekkiego załamania i wkurwienia, gdy przypominam sobie, że w tym materialnym, ludzkim aspekcie egzystencji to co ja osiągnąłem latmi rozwoju i pracy jest mniej warte niż to, że jacyś „celebryci” wstawili filmik na yt jak rzygają, ćpają, biją, albo kopulują w jakimś programie typu Big Brother, czy inne show. Wkurwia mnie, że swołocz i masy potrafią się jarać takimi rzeczami, że jedna osoba musi ciężko, merytorycznie pracować godzinami, albo nawet mniej ciężko pracować, ale wnosić przy tym swoją pracą jakąś wartość intelektualną i twórczą do tego świata, jednak bardziej zostanie docenione i zauważone to, że np. jakiś Trybson zrobił trzecie dziecko Elizce (wybaczcie nie orientuję się w tym i rzucam na oślep przykładowym faktem, który nie musiał mieć miejsca), że jakiś Popek pociął sobie ryj i zapalił trawkę na filmiku (i 3 miliony osób to dostrzegło, z czego 2,5 zaaprobowało), że jakiś Daniel Magical, Bonus BGC, czy inny idiota porzygał się na nagraniu, które wywołało wiwat tłumu i ryk z tysięcy gardeł. Kurwa. Jakie wartości wnoszą w życie milionów ludzi te zachowania i „akty twórcze”, że je oglądają, opowiadają o nich, żyją nimi i czynią milionerów z jakichś bezwartościowych idiotów, degeneratów. Na serio to jest wartość intelektualna? To uchodzi dziś za „sztukę” i akt twórczy? Dlaczego koorwa jakiś piłkarz, sportowiec, celebryta jest na ustach tysięcy ludzi, a o strażaku, czy lekarzu, który uratował w tym miesiącu życie kilku osób słyszała może garstka osób z jego rodzimej miejscowości? Takie coś demotywuje, żeby cokolwiek robić, bo wiadomo, że człowiek to też człowiek i chce zarabiać godziwie, chce żeby jego wysiłki i dokonania zostały zauważone i docenione, tymczasem zauważa i docenia się tych, którzy obrzygują kamery na yt, strzelają spermą, wstawiają zdjęcia kilku ciuchów z jednowyrazowym komentarzem typu : Zakupy

105
5
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Współcześni „celebryci” i autorytety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kiedyś pewien polityk uważany za kontrowersyjnego powiedział, że większość jest głupia. Na podstawie tego co napisałeś bez problemu można potwierdzić jego słowa.

    33

    4
    Odpowiedz
  3. Po pierwsze primo, skąd ty znasz te wszystkie ksywy. Wygooglowałem i Ci ludzie naprawdę istnieją. Ja znałem tylko Popka. Jesteś całkiem nieźle poinformowany jak na kogoś kto się nie orientuje.
    Po drugie primo 🙂 – ty się kurwa sportowców nie czepiaj. To są wyczynowcy, którzy są jednocześnie shomanami. Dostarczają rozrywki. Taka ich funkcja, żeby ich wyczyny oglądać i oklaskiwać, lub krytykować. Żeby im kibicować. Co ty porównujesz do strażaka czy lekarza? Ich zawód to nie showbiznes, w przeciwieństwie do sportu! I nie gadaj, że nikt o nich nie słyszał, bo jakiś policjant uratuje jakiegoś fafika i już trąbią we wszystkich mediach, burmistrz daj medal a komendant nagrodę. A lekarz nie codzień ratuje życie, najczęściej zagląda w różne otwory i wypisuje recepty. Za dużo doktora House’a oglądasz.
    Mi tam ogólnie nie przeszkadza że debilizm jest wstawiany do sieci, przecież nikt mi nie każe tego oglądać.
    Napisz nam jeszcze drogi chujowiczu kim jesteś z zawodu, że chciałbyś żeby twoje dokonania i wysiłki zostały docenione (publicznie jak mniemam, bo chyba żona docenia?).

    10

    20
    Odpowiedz
    1. Tak to jest ich zawod i byłoby ok, gdyby nie to, że jak widać to show i odwalanie pokazówy ma dla populacji jak widać większą wartość niż to ratowanie życia, świat gdzie wyczyn sprawnościowy ma wyższą wartość niż wyczyn intelektualny jest światem zjebanym. Idąc takim duktem powinniśmy niedługo zacząć podziwiać małpy bardziej niż profesorów, którzy dokonali odkrycia medycznego. A ksywy znam, bo media Ci to wciskają nawet jak nie chcesz o tym wiedziec i znajomi mi opowiadali „w kontekście pejoratywnym, że takie rzeczy się wyprawiają”. Teraz czekam na stare, legendarne i jakże oryginalne „to w jakim ty otoczeniu się obracasz i jakich masz znajomych”. Bo chyba Twój mozg by się przekręcił z wysiłku intelektualnego, gdyby jakiś inny argument miałby się weń pojawić odruchowo przeczytaniu tego komentarza. Jeszcze jedno. Niech ci będzie. W tajemnicy śledzę tych idiotów na YT i nie mogę wyjść z podziwu nad wymiotowaniem do kamery i vlogiem o nowej torebce. Tu mnie masz stary. I jeszcze jedna rzecz. Popularność tego typu wyczynów i osób, które się takimi dokonaniami wsławiły daje bardzo silna motywację utalentowanym ludziom np. muzykom, malarzom, rzeźbiarzom, bo w końcu nie ma nic bardziej motywującego do ćwiczenia godzinami i rozwijania talentu niż świadomość, że 1000 razy więcej ludzi zapamięta bardziej kogoś kto puścił się w Big Brotherze, albo porzygal w eterze.

      13

      0
      Odpowiedz
    2. Pracuje w obuwniczym

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Al Bundy! Alfons Herkules, gdyby ktoś nie wiedział.

        1

        0
        Odpowiedz
  4. Jedź do Wyszogrodu i zobacz tamtejszych celebrytów.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. To są ludzie o ilorazie inteligencji pomiędzy 70 a 90, czyli tzw. szara masa. Oni nakręcają karuzelę. Jest tego ponad 60% populacji świata, także z tym nie wygrasz.

    28

    1
    Odpowiedz
    1. Właśnie udowodniłeś że nie wiesz czym jest rozkład Gaussa

      1

      0
      Odpowiedz
      1. No tak, ja też nie wiem, co to jest rozkład Gaussa. Może nam to pokrótce wytłumaczysz szanowny Komentatorze. Dziekuję.

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Bo w mediach nie chodzi o to aby pokazywać wartości i akty twórcze. Chodzi o oglądalność i kasę.

    17

    1
    Odpowiedz
  7. 100% racji! Jebac celebrytow darmozjadow!

    20

    2
    Odpowiedz
    1. yebać JuDupe’a!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. To jest objaw upadku cywilizacji.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Wolę być doceniony przez garstkę osób, niż przez wielką grupę idiotów pokroju tych wszystkich pseudo gwiazd.

    8

    0
    Odpowiedz
  10. Który to już z kolei wpis, w którym autor czuję się wielce „niedoceniony”…
    Zgadzam się, jeśli chodzi o celebrytów, czyli ludzi znanych z bycia znanymi, ale sportowcy? Muzycy? Aktorzy?
    To, że społeczeństwo interesuje się życiem prywatnym ludzi rozpoznawalnych to skutek uboczny ich pracy, nie praca sama w sobie.
    Dlaczego wszyscy znają Lewandowskiego i Brada Pitta, a Jana Kowalskiego – kelnera z Pcimia Dolnego nie? Bo na to, by stanąć obok dwóch pierwszych, stać 1% z nas, za to kelnerów, piekarzy, mechaników, lekarzy czy nauczycieli są tysiące. Nawet nie wspomnę o tym, że droga do zostania takim doktorem fizyki jest kilkaset(kilka tysięcy?) razy prostsza niż zagranie w filmie czy transfer do Bayernu Monachium. Prócz idiotów, w gazetach i telewizji widzisz ludzi, którzy pracowali gdy Ty pisałeś swój wywód. Zaczynali często na dnie, bez jakiejkolwiek gwarancji na powodzenie i udało im się. Wolę podziwiać takich ludzi, niż lekarza, który poszedł na medycynę, bo „rodzice chcieli”.
    Wyzbądz się zaściankowego podejścia, albo, jeśli tak bardzo zależy Ci na uznaniu – wykonuj zawód, w którym zaspokoisz swoje potrzeby.

    4

    5
    Odpowiedz
    1. Często to nie jest wynik żadnej ciężkiej pracy. Powiedziałbym nawet, że przeważnie nie jest to jej wynikiem, tylko wynikiem uśmiechu losu i szczęścia, że te osoby znalazły się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, miały znajomości, albo inaczej się wkrecily. I o tych osobach pisze.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Ty tak na poważnie?! Pewnie dlatego jest 5 razy więcej fizyków rozkminiajacych mech. kwantową, niż aktorów (bo przecież łatwiej skminiać o co chodzi z fermionami, bozonami i glowić się nad falami grawitacyjnymi, niż wkuć tekst na pamięć i piwygłupiać się przed kamerą) . Dlatego marzeniem każdego nastolatka/tki jest zostać topowym naukowcem- sarkazm.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Albo nie zrozumiałeś o czym mówiłem, albo tylko udajesz.
        Klasyczna droga edukacji jest czymś, co daje człowiekowi jakąkolwiek gwarancję powodzenia. Mało tego, każdy zainteresowany dokładnie wie, jakie warunki spełnić, by osiągnąć swój cel. Dla kontrastu wyobraź sobie teraz, że chcesz zostać aktorem – jesteś całkiem sam, z głupkowatym marzeniem, które najpewniej doprowadzi Cię donikąd.
        Tym razem ja pytam – Ty tak serio z tym „wygłupianiem się przed kamerą”? Skoro jesteś takim fanem sarkazmu, prawdopodobnie wiesz, że zostać drugim Robertem De Niro może każdy, po prostu nikomu nie chce się nauczyć kilku tekstów na pamięć.
        Przez „fizyka” nie rozumiem Stephena Hawkinga, który, tak samo jak De Niro, jest artystą dziedziny, którą się zajmuje.
        Mówię o odtwórcach – powiedz mi, dlaczego przeciętny „umysł ścisły” domaga się ekstra szacunku? Niczego nie dołożył do dziedziny, jest katarynką, która powtarza to, co już odkryte i ja mam go za to podziwiać?
        Powiem więcej – nieporównywalnie bardziej szanuję gównianego, domorosłego aktora, który robi to, co robi z pasją, niż nauczyciela matematyki, który był w stanie przyswoić kilka formułek.

        4

        0
        Odpowiedz
    3. Fucking amen.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Bikili abebe

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A ja nawet polubiłem celebrytów. Fakt, że trochę jest słabo, bo w sumie jeden z drugim mają dom z basenem, a ja muszę drałować na basen za kasę; mieszkają w marmurach, a ja szukając paneli w Leroy Merdelin włączyłem „sortowanie po cenie”; jeżdżą Ferrari, a ja mam czternastoletniego Forda; latają na wakację na Fiji, a ja w tym roku zabiję się finansowo za jako-takie wakacje w Cro, ale… tak patrzę na nich i jednak się uśmiecham. Nie z sympatii, bo ich egzystencja jest mi szczerze obojętna. Nie z radości, że im się wiedzie, bo to czy mają co jeść mało mnie obchodzi. Uśmiecham się, bo wiem jak straszne ich życie musi być: jacy oni muszą być kurewsko nieszczęśliwi! Muszą całe swoje życie mieć na pokaz, cały czas na 100% na pokaz, robić wszystko dla wszystkich i nic dla siebie… I bawi mnie, oj jak mocno bawi mnie, gdy okazuje się, że finalnie są tonącymi w długach narkomanami/alkoholikami, którzy żyli jedynie w wielkiej bańce dmuchanej jedynie tak długo, jak oni byli w stanie utrzymać się „na topie” w świadomości ciemnej, głupiej masy. Bańki pękają, a prawo fizyki jest nieubłagane: im wyżej jesteś, tym dłużej spadasz i mocniej przypierdolisz w bruk. Ej, a gdzie ci celebryci sprzec choćby kilku lat? Gdzie ich majątki i twarze w gazetach, pudelkach i pomponikach? Nikt o nich nie pamięta. Pewnie nawet oni sami. I dlatego tak ich lubię; może ja nie mam nic, ale mam życie. Oni mają wszystko, ale tylko przez chwilę. A potem pozostaje już tylko pustka, dużo gorsza od mojej.

    12

    1
    Odpowiedz
  13. Dla mnie cellybritty to jest kurwa i chuj mnie obchodzi o co im lata . Mieszkam w jebanym holleywoodzie i mam do czynienia z ” gwiazdami” i wiecie co ? Chuj im w morde !!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A w ameryce to nikt nie hula gula na zadne wakacje . Wy sie tak puszycie a cudzego nie znacie . Tu jak bierzesz wolne -tak jak ja -choc jebie tam 3-ci rok to nie wiem czy do roboty & hajsy mogie wracac . Bo nieraz te stanowisko jest re-populate . Yep . Tu sie wysrac nie mozesz . A wy tu cebula , janusz , this & that a qurwa wasza mac !!! Wolisz jak cie janki wyrucha???? Ja nie . Tu kyrwa NimA wakacyj . Achuju zapomnij . Zapraszam . Niet .

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Szanowny Komentatorze ze Stanów. Nie byłem nigdy w USA i chyba nie będę, ale wiem, że tam jest ciężki zapierdol, o którym wielu tu w Polsce nie ma w ogóle pojęcia. Napisz może trochę więcej o tej US-rzeczywistości, bo tu niejeden w ogóle nie ma o tym pojęcia. Thank you.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Tak, ale niech najpierw sobie język polski przypomni, zanim go poprosisz o kolejne wypociny.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Mieszkam na Dzikim Zachodzie . Jak ogladasz T2 pogon na motocyklach przy LA River – to moje sasiedztwo . Tak wyglada cale metropolis ( z malymi wyjatkamo ) . Jest goraco i w lutym napierdala a/c . Bumy z calego usa wala tu tabunami bo lepiej rozbic namiot przy freewayu tu niz w Nebrasce . Powstaja cale osiedla . Nie mowiac o ludziach ( pracujacych full time) lub studentach mieszkajacych w samochodach i starych 70’s 80′ rv . Kazdy ma rommate(s) bo jebliwie drogo . Mam dobra prace ale musze jebac na 2 baty + fucha . Oprocz bossa i jego corki/ mgr – ZADEN z moich co-werk nie mieszka we wlasnym domu / condo . Nie wiem czy 1% ma jakies pare groszy w banku . Ja nie mam nawet banku -chuj im w dupe . Jak masz daleko do pracy to lepiej badz milosnikiem dlugiego siedzenia na permanentie spoconej od nieustannego skwaru dupie w oparach gasoliny, patrzac na zombie-mordy : kazdy taki sam , spaced out , turned off , xanax out . Weed jest legalny (thank Dzizus ) . Zielony Krzyz pali sie jasnym swiatlem i stanowi ogromny wplyw na ekonomie . Liqorstore dostepny na kazdym kroku , w kazdym markecie napitek kupisz , a jak nie ( dla ” nie chlajacych”) -piwo i cheap vino dostepne w kazdym 7/11 . Architektura nie piekna . Jest troche ladnych budynkow , ale duzo shitty post-war , beige houses . Czesto tez myslisz ze jestes gdzies w Tijuanie , albo na izra/iran/ teheran/ ruski bazarze . Jak znasz Spanish – bardzo pomocne . Mexic sa ok . Lepiej z nimi jak z yanki. Duzo rednecks , frat-boys , bimbo-princesses , ocd , airheds all sexes+ the new ones . Hollywood to zaszczany ,zapluty chodnik -slalom miedzy bumami , turystami i mlodym narybkiem dla lokalnego Dating Services , prosto z trailer parks of Iowa. Baywatch to bullshit i plaza tak nie wyglada . Palmy nie sa rodzime . Sprowadzone z Mex na olimpiade w latach XX. Dizneyland -corp-plastykowa kaplica Sykstynska of Orange County . Yanki lubia sie najebac zanim wsadzo dupe na Dumba . Podobno LSD jest dabomb .Religia jest tu wielka . Kosciol , kosciol , church , but $ is the Real God , Mall , mall , kosciol .No to tyle . Przerwa na blanta .:)

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Człowieku załóż kanał na YT – fajnie posłuchać takiego, za przeproszeniem, bablania o spojrzeniu na życie człowieka żyjącego za wielką wodą. Serio mówię, no offence meant. Narracja typu Kolonko, truth about living in america. Pozdrawiam z daleka.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Dziekuje . Tak sie sklada ze tez mam taki pomysl :). B dobrze znam Lost Ang. , zakatki , ciekawostki , kulture itd . Mam tylko jeden problem – nie mam nawet szajsbuka , ani konta w banku – anonimowosc . Moze moj polski kuleje bo od wielu lat nie znam ani jednego Polaka i b. rzadko rozmawiam z rodzina. Ogolnie ta cala hameryka to pojebany , nadymany , monotonny syf a Polske to maja gleboko w dupie . Zbieram forse zeby wyjebac z tego deprechwego molocha i zyc gdzies w Yurop . Kazdy tu chla i bierze jakis xanax od lojera do menela .Chce do Polski ale chyba nie pasuje . A tera ide odpalic blanta .

            0

            0
            Odpowiedz
  15. załóż kanał na yt i trzep hajs na głupkach, co nie potrafisz? Faktem jest, że głupie i mało ambitne rzeczy cieszą większość populacji, ale czemu Ty nie masz robić pitosu na tych debilach?

    1

    0
    Odpowiedz

Janusze etatu

Przeglądając portale typu chujnia.pl można zauważyć dominację narzekań na zarobki w Polsce, na nieciekawe miejsca pracy, chciwych i niesprawiedliwych pracodawców, kosmiczne wymagania. Można ulec wrażeniu, że życie to jest jedna wielka chujnia, gdzie tyra się na granicy wytrzymałości na taśmie w fabryce, ledwie wiążąc koniec z końcem, spłacając wielki kredyt na jakąś klitę. Powyższe wrażenie tworzą tak zwani Janusze etatu – ludzie wiecznie niezadowoleni ze swojego bytu i emanujący tym niezadowoleniem. Ludzie, którzy się w żaden sposób nie rozwijają i liczą, że praca niezależnie od nich stanie się interesująca i dobrze płatna w wyniku działań rządu, który więcej rozda lub bardziej przyciśnie pracodawców, czy chuj wie w wyniku czego jeszcze. W rzeczywistości to, jak wysoko płatna i ciekawa jest praca zależy od tego, jaką wartość jesteśmy w stanie reprezentować na rynku pracy – czy nasze kompetencje są cenne, czy potrafimy robić coś ciekawego. Pracodawca musi na nas zarobić odpowiednio dużo, aby był w stanie wypłacić nam odpowiednią stopę zwrotu w zamian. W średniowieczu był ten smutny czas biedy, gdzie prawie każdy musiał jebać w polu i ledwie to starczało na przetrwanie. Od czasu rewolucji przemysłowej drastycznie wzrosła wydajność pracy i ogólny dobrobyt. Dziś niemal każdy w rozwiniętym świecie jest w stanie wygenerować nadwyżki, które pozwalają na samorozwój i poprawianie swojego bytu. Dziś jest zapotrzebowanie na szeroką gamę zawodów czy to bardziej fizycznych, czy intelektualnych i prawie każdy może wybrać coś ciekawego dla siebie i w tym kierunku się rozwijać. Piszę oczywiście o przeciętnym człowieku, bo zdarzają się nieszczęśliwe przypadki, gdzie ktoś jest bardzo chory albo w inny sposób uciemiężył go los, i naprawdę nie jest w stanie sam się podnieść. Nie wierzę jednak, że akurat ta grupa dominuje na chujni i stąd te wpisy. Janusze etetu – ogarnijcie się!

45
73
Pokaż komentarze (88)

Komentarze do "Janusze etatu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolenie kuca, dziękuję dobranoc.

    31

    4
    Odpowiedz
  3. Aha a Henry Ford z altruizmu dbał o pracowników fizycznych i Richard Branson też.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Z altruizmu to mama ci cyca podawała i o ciebie dbała, gdy byłeś maluszkiem. Odkąd jesteś dorosły, to dbasz o siebie sam. Celem pracodawcy nie jest to, żeby cię niańczyć w twoim dorosłym życiu. Pracodawca szuka pracowników, bo potrzebuje mieć coś wykonane. Potrzebuje mieć coś wykonane, bo oczekuje, że z tych działań złoży coś, co sprzeda i zarobi. Ponieważ pracownicy mają swoje własne cele, a pracodawcy konkurują o pracowników, to pracodawcy oferują określone benefity, by przyciągnąć pracowników do siebie i mieć zrobione to czego potrzebują. Tyle i aż tyle. Pracodawca ma poza tym wyjebane na pracownika, bo pracownik jest dorosłym człowiekiem odpowiedzialnym za swoje życie. Analogicznie jak pracownik ma wyjebane na pracodawcę. Obydwaj są dorosłymi ludźmi, którzy spotykają się na rynku, bo każdy z nich chce zarobić lub zrealizować inne swoje cele i potrzebuje do tego, tego drugiego.

      9

      13
      Odpowiedz
      1. tak po prostu, jak dasz fizolowi godziwie zarobić to będzie na Ciebie zapierdzielał aż będziesz bogaty jak szejk arabski a jak go bedziesz wykorzystywał albo on Ciebie (uczciwość obustronna) to żyjmy dalej jak żyjemy

        3

        0
        Odpowiedz
      2. Nie ma to jak w lato wrucić z roboty wieczorem i popatrzeć na szczesliwych ludzi siedzących w pubie przy piwku

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Uważaj, bo byś szanował kogoś kto zrobić coś za friko. Już to widzę.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Yep . The did not fucked w/that . Your shift manager didn’t . Neither did mine . I work for a corpo . And for a small bizz . They both try to pump out 120% giving u back 65 . Welcome on Mars . I do a good job anyway . Polskie wychowanie i polska edukacja .

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Głosuj na Korwina, a nie jęczysz!

    3

    8
    Odpowiedz
    1. Korwin jest chujowym politykiem. Dobry polityk powinien reprezentować określone poglądy oraz potrafić zjednywać sobie wyborców, a także prowadzić skuteczne gierki w swoim otoczeniu. Dobry polityk powinien potrafić przekuć głos wyborcy na czyn w postaci zmiany w państwie. Korwin w spektakularny, przyciągający uwagę sposób przedstawia liberalizm. Niejeden w ogóle nie uświadomiłby sobie, że mogą być jakieś inne opcje niż niewolnictwo, gdyby nie Korwin. Więc to pozytywna rola Korwina. Ale głos oddany na Korwina w wyborach, to głos stracony. Z braku dobrych opcji lepiej było w ostatnich wyborach zagłosować na PO niż na Korwina. PO miało przynajmniej szansę wygrać i działać skutecznie. Gdyby wygrało, to wolniej zbliżalibyśmy się do wzorca Białorusi niż za PiS, który jest opcją najchujowszą ze wszystkich. Gdy głosy liberałów rozdrobniły się na pionków – krzykaczy typu Korwin, to wygrała partia populistyczno – dyktatorska. W perfekcyjny sposób zgarnęła głosy wszystkich niedorobów, dla których ssanie maminego cycusia przez całe życie jest ważniejsze niż wzięcie swojego dorosłego życia we własne ręce i na własną odpowiedzialność.

      9

      6
      Odpowiedz
      1. Pieprzysz jak potłuczony. Na pana Korwina głosują nie tylko zbuntowani nastolatkowie ale też przedsiębiorcy bo chcą wolnego rynku. Tak więc, pan Korwin musi rządzić w tym kraju.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Kurwin to jełop,nie zauważyłeś/łaś?

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Co to jest korwi ? Ja nie wiem . Wy sie smiejecie , ale ja nie mieszkam w Kraju i nie mowie po polsku 30 lat . Chce wracac , ale wiem ze sie nie nadaje . Wy macie fajne problemy : ” musial wyjebac na chorwacje zamiast na seschele” . Tu nikt nie wyjedzie . W hameryhyce jak powiesz:I need a vacation -1 u r a burn-out . 2 not guarantee your positon gonna be here ( are you relaxing now , my fellow pollaks ? ) , you have to cover your shift ,you may get fired if ur plane is late .

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Fajnie, pytanie tylko, czemu za tę samą pracę dostaniesz w Polsce mniej, niż za granicą?

    35

    2
    Odpowiedz
    1. Bo Polska jest słabiej rozwinięta, podatki są wyższe, uciążliwość urzędów większa, przepisy bardziej restrykcyjne, rynek mniej wolny, wydajność pracy niższa. To powoduje, że pracownicy godzą się pracować za mniejsze pieniądze, a i zatem pracodawcy płacą mniej. Jeśli ci to nie odpowiada, to jedź tam, gdzie ci odpowiada. Umawiaj się z pracodawcami tak, jak chcesz. W ogóle rób, co chcesz. Jesteś dorosłym człowiekiem. Paszport sobie możesz wyrobić.

      5

      14
      Odpowiedz
      1. Byle chuj nie będzie mnie wysyłał do bałera czy innego pojeba za granicę. Tu jest moja Ojczyzna i tu chcę godnie żyć!

        9

        1
        Odpowiedz
        1. Żyj zatem godnie, czy jakkolwiek ci pasuje. Umawiaj się na zarobek z kim chcesz i jak chcesz. Nikt ci nie broni. Kolega powyżej zaproponował tylko opcję wyjazdu. Nikt cię nie wygania.

          3

          1
          Odpowiedz
      2. A w hameryce to inaczyj ? Kurwa naucz sie podrozowac . To kurwostwo przetwalo bo jest BIg . Bigg muthafucka . But not to big for me -Lonely Polack (to the ones uninformed ” polack” = equals ” nigger” = doing niggardly jobs.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Bo Polska to kolonia. Korporacje tu przyszly zarobic, a nie kase rozdawac. A prywaciarze niby czemu maja zaczac placic powyzej stawek rynkowych? Wiecej kasiory do kieszeni.

      12

      1
      Odpowiedz
  6. Ah i jeszcze jedno, taki przykład. Czemu lekarze wyjeżdżają z Polski za granicę? Przecież mają wiedzę i nierzadko umiejętności. Ale za granicą zapłacą im kilka razy więcej. Nie można przecież powiedzieć, że w Polsce „nie są dość atrakcyjni”. Proszę cię. Po prostu w Polsce panuje złodziejstwo w co najmniej połowie firm. A ludzie się na to godzą (co już jest zupełnie innym tematem).

    41

    1
    Odpowiedz
    1. Lekarze wyjeżdżają za granicę, bo warunki i płace są lepsze. A niektórzy zostają, bo wolą pracować w gorszych warunkach i zarabiać mniej, ale za to być u siebie. Jeśli w twojej firmie panuje złodziejstwo i ci to przeszkadza, to przenieś się do takiej, w której nie panuje złodziejstwo. Albo otwórz taką firmę, gdzie nie ma złodziejstwa, jeśli widzisz akurat taką niszę na rynku. Albo wyjedź za granicę. To nie Korea Północna – wiele możesz.

      5

      9
      Odpowiedz
      1. A skąd wiesz co można w Korei Północnej, byłeś tam?

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Pan prowadzisz krucjatę. 🙂

        1

        0
        Odpowiedz
      3. Zaraz jakis Janusz ekonomii co mysli, ze jest jakims guru odpisze, ze lekarze sa mniej wydajni w Polsce. Hahaha

        5

        0
        Odpowiedz
        1. Są mniej wydajni w Polsce niż na zachodzie, bo pracują na chujowszym sprzęcie. Praca jest również gorzej zorganizowana. No i niskie pensje wynikają też z biurokracji i rozmaitych kosztów podatkowych i z tego, że takiego robaka jak ty nie byłoby stać, żeby zapłacić kilka razy więcej za leczenie, więc w państwowej służbie ciśnie się na niskie pensje.

          1

          1
          Odpowiedz
    2. Czy jesteś lekarzem? Pewnie nie. A kim jesteś? Co umiesz dobrze robić? Powiedz.

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Jestem przedsiębiorcą. Wyjechałem kilka lat temu z niczym za granicę. Pracowałem po budowach, szkoliłem się i uczyłem języka. Po roku otwarłem tam firmę, 3 lata później wróciłem do Polski i otwarłem tu drugą. Teraz sobie zarządzam i borykam się z Januszami etatu 🙂 . Tak, oczywiście to mój wybór. Ogólnie jestem zadowolony z życia, dobrze zarabiam, widzę duże perspektywy.

        1

        2
        Odpowiedz
      2. Pewnie lojer . Zapraszamy do lost angeles . To jest raj dla chuii . Zaprowadze . Wyslij cynk

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Kurwa racja. Nawet ten słynny sparaliżowany fizyk Hawking trzepie kasę i ma ciekawą pracę pomimo, że nawet po dupie nie jest w stanie się podrapać. Ba. Nawet mówić nie jest w stanie. A tu na chujni mamy zdrowych i młodych byków.

    17

    4
    Odpowiedz
  8. Piszesz jakbyś był którymś z tych nawiedzonych gości od samorozwoju, którzy zaczynają swój wykład od „siła jest w tobie”, „praca musi być twoją pasją”, „pieniądze to nie wszystko”.
    Na pewno jest dużo osób zadowolonych ze swojej pracy, tylko że one nie będą tutaj o tym pisać.
    A w Polsce:
    1. Nie jest tak dobrze, żeby wszystkich zadowolić,
    2. Nigdzie nie jest tak dobrze,
    3. Narzekanie to nasza narodowa przywara.

    14

    3
    Odpowiedz
    1. ty akurat nic nie masz haha

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Kołcze, czyli pajace od wciskania kitu biedocie. Biorą gruby hajs za opowiadanie bredni, które rzekomo mają zmienić życie przeciętnego Kowalskiego. Po zainkasowaniu grubej kasy za kurs, nie ma kołcza a życie jakie było szare i chujowe takie dalej jest. A nawet gorzej bo kasy też już nie ma, kołcz zajebał.

      Niech sobie te dyrdymały opowiadają dzieciom w Jemenie albo Somalii. Obawiam się, że po paru minutach ucięli by im łeb.

      8

      1
      Odpowiedz
  9. Cytując klasyka – trafiłeś w sedno tarczy 😉
    Mam takich znajomych. Narzekają, że bez angielskiego nie mogą dostać lepszej pracy, ale nawet nie próbują się uczyć. Narzekają, że wszędzie chcą znajomości Excela, ale nawet nie próbują zapoznać się z tym programem. Załatwiłem znajomej za darmo kurs na prawo jazdy (po znajomości, ręka rękę myje) – chodziła tam jak za karę, a do egzaminu nie podeszła. Rok później przeszłą jej koło nosa wymarzona praca (cały czas gada, że chciała by to robić), bo tam trzeba było czasem wyjechać w teren służbową furą.
    Przypominają mi te brzydkie, naburmuszone, tłuste Karyny, które narzekają ciągle, że prawdziwych facetów dziś już nie ma.
    Są ciekawe i dobrze płatne stanowiska i są też zajebiści faceci, tylko nie są dla każdego – trzeba nad sobą popracować, żeby mieć do nich dostęp. Ale nieeee…po co robić cokolwiek ze sobą? Lepiej być nikim i narzekać na wszystko dookoła.

    28

    11
    Odpowiedz
    1. Pozytywnie, poprawiłeś mi humor 🙂

      4

      1
      Odpowiedz
    2. W koncu normalny czlowiek

      4

      1
      Odpowiedz
  10. Po pierwsze większość ludzi jest tu wychowywana na takich etatowców. Byleby robota była. Mentalność typu chujowo, ale stabilnie. Ciężko z się z tego wyplatąć.

    Po drugie, to nasz kraj jest rzeczywiście dziki. Tu trzeba jednak mieć koneksje, znajomości, ponadprzeciętne wykształcenie, doświadczenie i samozaparcie nie zawsze wystarczy. Ktoś kto ma kogoś za plecami dużo szybciej osiągnie sukces niż ktoś kto takiej pomocy nie ma.

    Po trzecie nasz kraj wcale nie jest wolny. To neokolonia zachodu. Większość żadnego sukcesu tu nie osiągnie, bo to nie na rękę naszym właścicielom. Kraj ma być biedny, jego przeznaczeniem jest bycie konkurencyjnym rezerwuarem taniej siły roboczej i państwem przyfrontowym w wojenkach NATO z Rosją. W tej sytuacji nie ma sensu stwarzania w Polsce jakichkolwiek warunków do rozwoju. Tu chodzi tylko o podtrzymanie agonii państwa jak najdłużej się da przez naszych namiestników, a potem, jak mają zresztą w zwyczaju(bohaterowie szosy zaleszczyckiej), spierdolą na zachód.

    22

    2
    Odpowiedz
    1. Gówno trzeba – nie koneksje i znajomości. Oczywiście, że to pomaga – nie tylko w Polsce, ale wszędzie. To banał. Wiadomo, że wspiera się swoich. Ty też byś tak robił. Możesz próbować w Polsce, możesz za granicą, jeśli w Polsce ci nie pasuje. Polska należy do 1/4 najbogatszych krajów świata i do tych bardziej wolnych niż zniewolonych. Jeśli do tego masz zdrowie fizyczne i umysłowe, to nie pierdol kocopołów, tylko bierz się do roboty.

      4

      11
      Odpowiedz
      1. Jeśli dla ciebie to pierdolenie kocopołów, to gratuluje myślenia. No ale liberałowie od Korwina czy Michałkiewicza lub innego Balcerowicza tak mają.
        Aha, zapomniałem dorzucić opcję – wyjazd za granicę. Można i tak, niestety(lub stety) nie każdy nadaje się do poniewierki po świecie i to nie tylko za względu na brak znajomości języka czy odpowiednich kwalifikacji. Podążanie za pracą to typowa liberalna pseudologika, w dodatku atomizująca społeczeństwo, rozbijająca więzi narodowe, itp. Dość już wyjechało ludzi z tego kraju tyrać w zagranicą w korpo, ale jak widać liberałom zawsze mało.

        5

        2
        Odpowiedz
  11. Kolejny zadowolony cwel z chujem w dupie, w ustach i wszędzie tam gdzie da sie go wsadzić a już na pewno w mózgu i nawet tego nie widzi ot główny składnik narodu polskiego-FRAJER. Ten jebany kraj nie daje nawet podstaw do życia – tankowałem ostatnio samochód, zapłaciłem 50 zł wiecie za ile? Za 11 pierdolonych litrów. Jedzenie drogie w chuj i w ogóle wieczne dokręcanie śruby BO JAK SIE GŁUPI FRAJERZY NIE SPRZECIWIAJĄ TO DLACZEGO NIE? Nic konkretnego nie produkujemy, żadnego samochodu, maszyn gówno mamy z takich rzeczy ale za to zapierdalamy na taśmach obcych firm (które płacą naszemu rządowi 1% podatku a jak ty założysz jakąś działalność to cie zjedzą żywcem tymi haraczami) za nic. Te kurwy sprzedały nas jako tanią siłe roboczą i pilnują aby to sie nie zmieniło. Swojego czasu zaliczyłem prace w takim obozie i w sumie przez 2 miesiące jebania na taśmie w pocie czoła zarobiłem 2200 czyli 1100 na miesiąc z czego 400 wydałem na paliwo właśnie i teraz pewnie jakiś tępy cwel napisze że mogłem iść na studia albo zacznie wytykać mi błędy ortograficzne i wcale nie zauważy stosunku zarobków do wydatków które już od dawna są powodem do tego aby ten głupi, naiwny, grzecznie oglądający telewizje naród SIE KURWA OBUDZIŁ I ODPĘDZIŁ TE ŚWINIE I SZMATY OD KORYTA. Ważniejsza przecież jest ortografia a nie to że pisze sie popartą argumentami prawde- pełno takich dziwek na chujni pod takimi tematami. Autorze powyższej chujni prosze naucz sie patrzeć na świat bez dorabiania ideologi. To że ty zrobiłeś komuś lache pod biurkiem czy na co tam sie żeście umówili w trosce o lepszy byt(ale za to rozjebany odbyt hehe) to nie znaczy że hujowe życie w tym kraju to imaginacje Januszy na pewno każdy z tych Januszy czy też każdy z nas mógł lepiej pokierować swoim życiem ale to nie znaczy że ktoś może nas wyzyskiwać i okradać. Przestań siać lemingoze. Tekst może i chujowo napisany ale to jebana prawda gamoniu.

    66

    7
    Odpowiedz
    1. dałbym Ci 20 łapek w górę, ale mogę tylko jedną.

      10

      3
      Odpowiedz
      1. A ja mogę dać dwie na raz! :))

        1

        1
        Odpowiedz
    2. To sobie gaz załóż i nie będziesz tankował 11 litrów za 50 złotych, tylko za 22 zł. A jak masz dizla, to się rozejrzyj za olejem opałowym albo za posmażalniczym olejem roślinnym i go filtruj. Przecież nie będę cię za rączkę prowadził, tylko rusz głową. Jesteś dorosłym człowiekiem i odpowiadasz za swoje życie. To dotyczy też tego pierdolenia o drogiej żywności i o innych aspektach życia. Mam ci kurwa tanie załatwić albo obiadek przywieźć w termosie?

      4

      17
      Odpowiedz
      1. Mam se gaz założyć albo za olejem rozejrzeć tak? Idąc twoim tokiem rozumowania jak władza zabierze mi dom to pewnie mam sie za namiotem rozejrzeć i nie narzekać? Bo ty mnie za rączke prowadził nie będziesz. Ah gdybym tak miał cie pod ręką. Jak chcesz odbytu złodziejom i ciemiężycielom nadstawiać to rób to dalej ale nie zachęcaj do tego innych. Nie każdym dieslem pojedziesz na oleju opałowym albo jadalnym GŁUPI NIEWOLNIKU.

        7

        2
        Odpowiedz
        1. No nie wiem, to może zmień tego diesla na takiego, który pojedzie na oleju. Musisz sam sobie radzić w życiu. Nikt tego za ciebie nie zrobi. Każdy ma swoje problemy bytowe. Jeśli władza zabrałaby ci dom, to byłaby to duża tragedia, ale ja tego problemu również nie rozwiążę. Ani Pis, ani PO, ani jakakolwiek władza, ani pracodawca. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ludzie generalnie nie rodzą się do tego, żeby rozwiązywać problemy innych. Populistyczna partia polityczna będzie owszem pierdolić, że chce niańczyć ludzi. Ale proszę cię, trochę empatii, wierzysz w to?

          0

          4
          Odpowiedz
          1. ,, Zmień tego diesla…” ,,Ja tego problemu również nie rozwiąże”? ? ? ? ? WTF? ? ? Żadnego problemu nie rozwiążesz bo już dawno jesteś na kolanach i ssiesz pałe i uważasz to za zaradność głąbie. Zgodze sie z tobą że w życiu trzeba sobie radzić samemu to prawda. Tyle że wg ciebie ta zaradność polega na tym że kiedy złodziej na twoich oczach wynosi ci telewizor z domu ty mało tego że nie wyrażasz żadnego sprzeciwu to na drugi dzień zamiast na policje idziesz kupić drugi i tak wiele, wiele razy po kolejnych kradzieżach. Jesteś frajerem . Ile firm dobrze zarabiających w tym pierdolniku zwanym Polską upadło przez podatki i zus? Czy to jest uczciwe? Czy ty jesteś jakimś trolem z rządu. Nie masz żadnego poczucia rzeczywistości, pierdolisz aby pierdolić. Masz sie za cwaniaka a nie widzisz nawet wielkiego chuja przed nosem którego namiętnie opierdalasz.

            5

            2
            Odpowiedz
          2. Pan powyżej nie pisał, że w Polsce jet idealnie, ale że nie jest zainteresowany rozwiązywaniem Pańskich problemów. Rzeczywistość jest taka, jaka jest. Ma swoje zalety i wady. Może Pan się wziąć w garść i walczyć o swoje szczęście, albo narzekać – Pański wybór, Pańskie konsekwencje. Ale chyba nie liczy Pan na to, że ktoś z chujni albo ktokolwiek inny dorzuci się Panu do paliwa? Jebał cię pies.

            1

            3
            Odpowiedz
          3. Pokaż mi cwelu w którym miejscu liczyłem na to że ktoś z chujni dorzuci mi sie do paliwa. Spodziewałem sie głupiego punktu widzenia ale ty przebiłeś wszystko, nie widzisz istoty problemu. Kolejna dziwka. Umiesz czytać ze zrozumieniem.

            2

            0
            Odpowiedz
        2. Na opałówce to se możesz najwyżej uazem pojeździć.

          1

          0
          Odpowiedz
    3. Pomijając błędy ortograficzne i stylistyczne , masz sebiksie rację
      :*

      1

      6
      Odpowiedz
    4. Ty Januszu!
      Już na początku: „ten kebaby kraj nie daje…..”
      Kraj ani nikt inny nie jest żeby ci coś dawać.
      Zapracuj se

      5

      1
      Odpowiedz
    5. to zarabiaj więcej

      2

      0
      Odpowiedz
    6. to jedz ten pasztet i paprykarz do usranego samobójstwa bo ci plecy w końcu wysiądą, jak ty nie liczysz na więcej w sowim życiu to ja nie będę liczyć za ciebie. FRAJER

      3

      0
      Odpowiedz
    7. Bo janusze biznesu potrafia tylko na taniej sile roboczej jechac , nawet ekonomisci zaczynaja to widziec

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Rozpierdol system i otwórz taką firmę, która będzie jechała na drogiej sile roboczej.

        2

        1
        Odpowiedz
    8. O, kolejny spocony z emocji przegryw. Piszesz o sile argumentów, a sam żadnych nie dajesz… Opisujesz jedynie swoje chujowe życie. Ja znam dla odmiany przykłady osób w moim otoczeniu, których ewentualnym problemem jest nadmiar ofert pracy. Ja sam kiedyś pracowałem pół roku w niemieckim obozie pracy i wiem, jak można zeszmacić człowieka, ale zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zainwestowałem i teraz żyję sobie z uśmiechem na ustach… Nie ma szacunku do takich typowych Januszowych etatowców, bo niby za co mam Was szanować? Za Waszą przeciętność i to, że zapierdalacie jak chińczyki? Otóż nie sztuką jest zapieprzać na minimalną pensję. Każdy to potrafi… Za co Wy chcecie być tak doceniani? Jeśli na Wasze miejsce czeka kilku chętnych to niby czemu mielibyście dostawać więcej kasy? Jeśli byście byli cennymi pracownikami to tak by Was traktowano.

      1

      2
      Odpowiedz
  12. „Pracodawca musi zarobić na nas odpowiednio dużo” czy ty się czegoś człowieku nawciągałeś? Przykład. W moim mieście brakuje non stop ludzi do pracy w dużym supermarkecie. Płace nie przekraczają w nim 2000 zł na miesiac. Utarg tego supermarketu idzie w milionach miesięcznie. Pracuje w nim parenascie osób. Można łatwo wywnioskować, że na taki zysk składa się ich praca, a więc każdy wypracowuje kilkaset tysięcy na miesiąc. Z tej ciężkiej kasy pracodawca wypłaca im mniej niż 1% za ich ciężką pracę. To jest ta wartość na rynku o której wznosisz fanfary?

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Skoro płace nie przekraczają 2000 zł i są chętni, żeby za tyle pracować, to znaczy, że to jest właśnie prawdopodobnie wartość tych ludzi na rynku. A jeśli brakuje ludzi do pracy i stawka jest nadal taka, to może oznaczać, że globalne zasady firmy nie pozwalają lokalnemu menedżerowi podnieść płac. Albo może świadczyć, że jest chujowy menedżer i nie ogarnia tematu. Pytanie, dlaczego ciebie tak to boli? Ani to twój sklep, ani mój i chuj mnie to obchodzi. Niech się martwi właściciel i rozwiązuje swoje problemy. A jeśli przychodzisz jako klient i się wkurwiasz, że kolejki, bo nie ma ludzi na kasach, to zmień sklep – proste. Jeśli uważasz, że każdy z tych pracowników wypracowuje kilkaset tysięcy złotych zysku na miesiąc, to zajebista nisza. Każdy z nich niech otworzy własny sklep i przyzna sobie te kilkaset tysięcy pensji. Droga wolna.

      3

      6
      Odpowiedz
      1. Ja pierdole, nie wiem czy głupiego udajesz czy jesteś. Napisał przecież w tym hipermarkecie brakuje ludzi za takie pieniądze, i kasa się nie zmienia i nie będzie bo to pewnie biedronka czy inny chuj z kapitałem zagranicznym i tutaj szuka taniej siły roboczej, rotacja w takich sklepach jest ogromna i będzie. Każdy z tych pracowników wypracowane więcej to na pewno i pracodawca nie będzie się dzielił zyskiem bo po co więcej dla niego jak większość januszeksow w PL. Piszesz że mogą otworzyć sklep nie wiem gdzie trzeba żyć żeby takie głupoty pierdolic, po pierwsze hipermarkety kupują dużo taniej niż Ty mozesz kupić w hurtowniach. Więc masz miesza marżę, co przekłada się na Twoje zarobki po drugie mamy kretyńskie przyzwyczajenia że duża sklepy mają lepsze ceny tak np utarło się z biedronka że tam tanio a tak naprawdę chuj tanio. Oczywiście napiszesz zaraz a co za problem otworzyć wielki hipermarket, i będzie to problem bo działka i wybudowanie tego molocha to trzeba mieć kupę kasy której Kowalski nie ma kredytu takiego też mu nie dadzą, inwestor Cię wyśmieje bo jest już rynek spozywki tak nasycony że nie będzie ryzykował swoich pieniędzy w taka inwestycje. Więc ni chuja nie otworzy sobie sklepu. Jeśli jesteś autorem tej chujni to parafrazując Twoje słowa czemu Cię tak boli ich narzekanie? Jest Ci tak zajebiscie to chuj Cię to powinno obchodzić.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. Odpowiedział Pan właśnie sobie na pytanie, dlaczego ci pracownicy zarabiają po 2000 zł miesięcznie, a nie więcej. Dlatego, że niewiele umieją, są łatwi do zastąpienia, nie mają żadnych specjalnych właściwości. Nie są w stanie otworzyć hipermarketu i kasować po kilkaset tysięcy miesięcznie, więc pracują jako szeregowi pracownicy za 2000 zł. Jebał cię pies.

          1

          3
          Odpowiedz
          1. To napisz mistrzu biznesu jak otworzyć taki market, a jak nie wiesz to stul mordę i nie trolluj jak ułom, chyba że to Twój maks, to bym na Twoim miejscu pomyślał o sobie bo tlen zabierasz.

            2

            0
            Odpowiedz
  13. Kompetencje są najważniejsze, w pełni się z Tobą zgadzam.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. I to mi wystarcza, twój wpis na czytanie chujni, bo reszta co tu pisze to pajace sami tworzący sobie problemy 🙂 fajne życie macie nie ?

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Mnie rozpierdalają etatowcy z budżetówki. Wiadomo, w Polsce robi na tym 50% ludzi, więc pewnie też i spora część chujowiczów, więc zapewne mnie pojadą. Ale nie spotkałem nikogo zadowolonego, wszyscy kurwa narzekają. Wszyscy! Kurwa! Policjanci, urzędnicy, żołnierze, pracownicy SW, pracownicy służby zdrowia, nauczyciele. Z kim nie gadam to pierdolenie jak jest chujowo i że drugi raz by tam nie poszli. No więc ja ich zawsze pytam: „A kto was kurwa mać tam trzyma na siłę? Czemu nie zmienisz pracy? Czemu się nie zwolnisz skoro jest tak źle?” i kurwa cisza. Nie ma odpowiedzi. Nie kumam tego. Ja już pracę zmieniałem w swoim życiu 8x bo mi coś nie pasowało, albo miałem lepszą propozycję. W pewnym momencie stwierdziłem że chcę robić coś bardziej dochodowego i się nauczyłem kodować i programować. Wszyscy się śmiali, że jestem za stary bo jak zacząłem to miałem już 33 lata i co? Po kolei najpierw webmastering, proste rzeczy do ogarnięcia w kilka miesięcy: html, css, podstawy javascriptu. Potem ogarnąłem się z javascriptem już całkiem dobrze, ogarnąłem php, jak dostałem pracę w małej firmie. Zaczałem się uczyć C# i Javy, teraz mam 39 lat i od roku pracuję jako programista w fajnej firmie i dalej się rozwijam, chodzę na szkolenia, nieraz wykładam kasę z własnej kieszeni, sam się dokształcam. Myślę że za rok czy dwa pójdę na studia, zrobię inżyniera zaocznie. Mam taki plan że jeszcze chciałbym za granicą popracować bo angielski mam bardzo dobry. Tylko poczekam aż córki będą miały z 18 lat i pójdą na studia. Znowu się ze mnie śmieją że za stary będę i przed 50 tką planuję wyjazd. Ale ja już to zlewam bo wcześniej też się ze mnie śmiali że za stary. Trzeba chcieć, trzeba zmieniać i się rozwijać. Rynek pracy potrzebuje fachowców, już nikt nie patrzy ile masz lat, tylko co potrafisz. Znajomy ma firmę budowlaną, zatrudnił dwóch elektryków po 60-tce bo młodych nie ma, jest w chuj zadowolony Kurwa także, ten teges, całkowicie popieram chujnię, przynajmniej w tym sensie co opisałem.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. Płaczę. Właśnie takich ludzi jak Ty brakuje, dlatego jest do dupy.

      2

      2
      Odpowiedz
  16. Nie ogarną się, jeszcze Cię zminusują, taka jest prawda z niższymi warstwami społecznymi.

    6

    6
    Odpowiedz
  17. Komentarze na dzień 13.02.2018, 8:38
    1. Pierdolisz
    2.Pracodawcy nie dbają o pracowników
    3. Niech przeżyją najlepsi
    4. Bo w Niemczech płacą więcej
    5. W Polsce płacą mniej bo kradną Janusze Biz
    6. Wiedza i umiejętności a nie lenistwo
    7. Tu nie jest dobrze ale gdzie indziej też nie, Polacy narzekają
    8. Polacy są leniwi i tylko narzekają
    9. Polacy to etatowcy i na takich ich się kształci, trzeba być ponadprzeciętnym i z koneksjami bo inaczej ciężko się żyje i mało zarabia, brak Polskiego Kapitału
    10. Żeby dobrze żyć to trzeba dać przyjemność seksualną, Polacy to Frajerzy, drogo tutaj a trzeba coraz ciężej pracować, brak Polskiego Kapitału + kłody pod nogi,świńskie kurwy nas sprzedały i stąd ta chujnia, dużo pracowałem a mało zarobiłem i dużo wydałem, ortografia nie jest najważniejsza, autor chujni dał przyjemność seksualną i teraz może mieć lepiej, Janusze (Biz) i każdy inny z nas mógł lepiej pokierować swoim życiem ale i tak wyzysk i kradzież powszechna, autor Janusz kariery zawodowej (leming) musi przestać opowiadać o Januszowaniu karierowym, prawda słabo napisana ale nadal prawdziwa.

    Patrze i Wiem Koroscier

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Niech przeżyją najlepsi…

      Czym zatem różni się wielce oświecony liberał, od jaskiniowego prymitywa z sprzed 10 tysięcy lat, z którego liberał się śmieje?

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Tym się różni szanowny Panie, że w czasach jaskiniowych Pańska porażka oznaczała by śmierć. Natomiast kapitalizm (którego notabene prawie już nie mamy i dlatego jest tak ciężko) pozwala na porażki, nauki na błędach i ponowne powroty na rynek. To taka łagodna wersja praw naturalnych. Jebał cię pies.

        1

        2
        Odpowiedz
        1. „pozwala na porażki, nauki na błędach i ponowne powroty na rynek.”

          Naprawdę wierzysz w te głupoty?

          1

          0
          Odpowiedz
  18. Od dluzszego czasu tu bywam i zdazylem zauwazyc ze wiekszosc postow madrze napisanych lub ludzie piszacy prawde sa dislajkowane. No cuz prawda boli…

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Zawsze bolała 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś jeszcze lepiej, że ograniczenia panują tylko w głowach patałachów. Odkąd niewolnictwo zostało formalnie zdelegalizowane, musieliśmy znaleźć inne sposoby zapewniania sobie taniej i stabilnej siły roboczej. Wyszło znakomicie – jeszcze lepiej niż stare dobre niewolnictwo. Wymyśliliśmy współczesną edukację, która uczy cię, jak być wzorowym sługusem. Stworzyliśmy destrukcyjnie rozumianą ambicję i kredyt bankowy, byś kupił klitę w mrówkowcu na obrzeżach miasta w kredycie na 40 lat. Oraz kulturę bezrefleksyjnego opierdalania się po tyrze zamiast rozwoju – meczyk, piwko, wódeczka, serialik. Niewolnictwo masz zaszczepione w głowie i w sercu. Nic tego nie zmieni. Będziesz do swojej wizji świata podstawiał tylko sztuczne bariery, żeby wszystko się zgadzało – co cieszy Prezesa. Zamiast wykorzystać czas i środki na rozwój, to przechlejesz i będziesz pierdolił, że PiS, że złodziejstwo, wyzysk, janusze biznesu, i tak dalej. Nawet gdyby oderwać cię od taśmy, ogolić, umyć, popsikać perfumami, ubrać w garnitur, wsadzić cygaro do mordy, nalać niebieskiego Johny Walkera i posadzić w podwyższonym biurze Łódzkiego Wydziału Fafrycznego, to nic się nie zmieni. Gdyby dać ci tę fabrykę, 17 tysi netto, Mercesesa, willę za 2 bańki w Wawce, sute oszczędności na kontach w rajach podatkowych, osobistego sługusa. Gdyby posłać cię na kurs zarządzania i bycia Prawdziwym Mężczyzną. Gdyby dać ci wianuszek dziweczek do ruchania i wysoko postawionych kolegów z polityki. I tak wszystko rozpierdolisz i przepierdolisz w pół roku, i będąc na dnie, karnie z opuszczoną głową i trzema stówami w łapie przyczłapiesz pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, złożyć CV na taśmę za 800 zł brutto. Bo jesteś niewolnikiem. Mentalnym. To twoje przeznaczenie robaku. Ileż było historii, że robak wygrał miliony w toto lotka, w mig rozjebał wszystko i wrócił do robaczywego życia? Pogódź się ze swoim losem.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. Mesiu wrócił !! Jaka ja się cieszę

      5

      0
      Odpowiedz
    2. „ograniczenia panują tylko w głowach patałachów”

      I gdzie to wyczytaleś? Kolejny, który wciska kit, że wszystko się da i wszystko można.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Chwilowo jesteś zadowolony z pracy, poczekaj zmieni ci się szef i będziesz narzekał jak wszyscy

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tak to mówi się o Polakach, że diabeł nie musi ich w kotle pilnować, bo jak tylko jeden próbuje wyjść, to reszta go ściągnie w dół, ale ja obracam się w innym środowisku. Nie wszędzie tak jest 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
  21. Łżesz jak pies.I o średniowieczu,i w ogóle. Ile musisz wypracować zysku dla Szefunia aby pomyślał o podwyżce dla ciebie? 300? 500? 1000%? Padnij w gówno i nie wstawaj.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jestem przedsiębiorcą – sam jestem dla siebie szefem i to mój wybór. Generalnie 10% więcej obrotów w firmie, to po odliczeniu kosztów 1% więcej czystego zysku dla mnie. Wydaje się niewiele, ale z każdym miesiącem, z każdym rokiem więcej – składa się na Konkretne sumy.

      2

      1
      Odpowiedz
  22. Jesteś częścią społeczeństwa zwanego prekariat. Prekariat to dawny proletariat (robol, chłop małorolny bez szkoły) z wykształceniem które nic nie wnosi do świata (zero praktycznych umiejętności, wykształcenie głównie w „nowoczesnych” kierunkach – europeista, socjolog, psycholog, humanista), niepewny jutra, zależny od państwa, od tego jak wiatr powieje, na małej pensji i dlatego jest taki niezadowolony. I to się nie zmieni dopóki nie nauczy się konkretu. No tak, ale z taką świadomością problemu to jego źródła szuka się oczywiście poza sobą. Nawet cykliści są winni.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Gdyby nie niższe warstwy społeczne, to na bogatych ćwoków nie miałby kto robić.

      Kapitalizm to system gdzie na jednego bogacza zapierdala stu niewolników.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ktoś ich do tego zmusza? Jest obowiązek pracy na bogatych? Możesz skumać się z innymi biedakami i trzymajcie się razem, wykluczcie garstkę bogatych nikomu niepotrzebnych.

        1

        1
        Odpowiedz
  23. A gdzie kurwa inaczej ? W
    jebanej Kambodzy czy jakims Tajlandzie ??? Wy chuje musicie wiecej podrozowac bo wam tez sie w chuju przewraca . Ja moze sie gubie bo 30 lat tam nie mieszkam ale jak mi cwel zaburczy ze w amiryce lepij to chuja zadusze golemi rencami . Fuck u chuju . Polska jest najlepsza .

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Szanowny Panie. Świetnie Pan pisze, bo tak od serca i tak, jak jest naprawdę. Wiem również, że w Ameryce też cudów nie ma, i chyba nigdy nie było. A gdzie one są? Ale jest nadal dużo pojebanych w Polsce, np. w Krakowie, gdzie mieszkam po powrocie z Ameryki, z Chicago, gdzie ciężko pracowalem przez 17 lat, rzadko kiedy miałem czas dla siebie, czy na cokolwiek, bo robota zawsze była na pierwszym miejscu. Próbuję tu ludziom nieraz coś wytłumaczyć, opowiedzieć, jak jest naprawdę, ale się jełopy śmieją i mówią, że pierdolę głupoty i w Stanach jebnęlo mi na głowę. Prawdy nikt nie lubi, a te parę groszy, które tam cieżką pracą zarobiłem., to ludzi w oczy kole. W Ameryce pracowałem w dużym magazynie, roboty było zawsze bardzo dużo. Praca siłowa, ale także jeżdzenie ciężarówką po całym mieście i stanie. Jestem tu w Polsce i widzę przecież, że ludzie, raczej dość przeciętni jak chodzi o zarobki, jadą sobie w zimie na wczasy do Zakopanego na 2 tygodnie, w lecie też na dłuższy czas na wczasy w Polsce (np. Mazury, nad Baltykiem, czy w gdzieś w Italii czy Austrii), w okresie Świąt Wielkiej Nocy znowu mają wolne przez cały tydzień, potem ludzi pytam, tych których znam, gdzie byli, bo ich nie widziałem, to mówią mi, że byli w górach, w Slowacji, czy gdzieś w jakimś kurorcie na Dolnym Śląsku. Bo cięzko harują, to też coś im się od życia należy. ja w Stanach nie wiedziałem, co znaczy urlop. Nieraz było parę dni wolnego, nieraz człowiek był np. chory, ale jak podliczę, ile osoby, ktore znam osobiście, miały wolnych dni na urlop czy wypoczynek w ciągu roku, to mi się to w ogóle w głowie nie mieści. Chyba jednak za długo byłem w USA, bo jakoś tego wszystkiego nie kumam. Nie wiem, jak to teraz w Polsce funkcjonuje.

      2

      1
      Odpowiedz
  24. Przeyczytałem wpis i w sumie to miałem się wkurwić, ale… Pracuję (jeszcze przez chwilę) w zakładzie, chociaż powinienem napisać w fabryce. Ponad 1000 pracowników, z 5 hal produkcyjnych, maszyny itd. Każda maszyna ma operatora i pomocnika operatora. I wiecie co? Znaleźć kogoś kto ogarnia cokolwiek to dramat. Fakt, że kokosów to się tutaj nie zarobi – minimalna na „dzieńdobry”. No ale jak ktoś wjeżdża w maszynę materiałem nie w tym formacie, albo siedzi na dupie i gra na telefonie to na co liczy? Kurwa, przecież na każdej palecie z materiałem czy półproduktem jest karta z opisem rodzaju, formatu, kierunku (format 70×50 i 50×70 to nie to samo) no jest tam wszystko. Ale nie debil nie przeczyta, bo albo nie umie albo mu się nie chce. Przemiał jest ostatnio taki, że robią równocześnie 2-3 rekrutacje, bo na 30-40 osób trafią się 2-3 które się nadają do czegoś więcej niż mieszanie powietrza. A jakie indywidua się trafiają. Połowa wydziarana – nie nie mam nic do dziar, ale jak widzę że ktoś ma wydziarany herb klubu piłkarskiego z Piździwólki z dopiskiem hools czy te tematy, no to przepraszam bardzo. Naprawdę spora część tych typów wygląda jakby z pierdla wyszła, a reszta jakby byli niedorozwinięci. Przychodzi taki matoł i od razu by chciał 5 tysi na rękę i firmową furę za pierdzenie w stołek. Praca fizyczna (nie jakaś tam specjalnie ciężka) go brzydzi. Jak na rekrutacji pytają czy komputer to coś więcej niż tylko CS no to już słabo. Excel – yyyy, jakieś języki, prawko – yyyy. Otóż to jest właśnie pokolenie dzieci neostrady i innych gimbusów. Ludzie kompletnie nieprzystosowani do samodzielnego życia. Spędzili ostatnie 10-15 lat grając w gierki i jarając zioło/waląc alko. Teraz kiedy przychodzi czas wziąć sprawy w swoje ręce, to te ręce opadają. Pracodawca szuka pracownika, nawet coś by dorzucił do tej minimalnej, ale nie ma komu. Same lewusy. Potem jest płacz, że pozwolę zacytować klasyka, w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jest coś takiego jak przyuczanie. Ale współcześni janusze biznesu nie będą nikogo niczego uczyć. Wychodzą z założenia, że jak pracownik przyjdzie, to ma już wszystko umieć i posiadać stosowne kursy, szkoły, doświadczenie. Janusz nie będzie do niczego dopłacał. Z pracownika przecież trzeba wycisnąć ostatnie poty i zyski, bo janusz musi mieć najnowszą brykę i pałac ze złota. Ku chwale kapitalizmu.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Sam napisałeś gdzie leży błąd w tej firmie, i się dziwisz że tak a nie inaczej, po pierwsze ktoś musi mu powiedzieć na co zwracać uwagę jak postawisz to od razu na stanowisku i powiesz rób to myślisz że zacznie napierdalac jak ten co 10 lat tam pracuje? Po 2 jak dają minimalna stawkę to niech się nie dziwią że przychodzą tacy a nie inni bo ten co umie będzie szukał lepszej pensji a nie zapierdalal za minimalna bo właściciel pewnie płacił połowę tego jakby mógł i dalej dziwił się dlaczego ludzi ma takich a nie innych do pracy.

      1

      0
      Odpowiedz
  25. Zgadzam się w 100%.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. No prosze, cóż za czysta hipokryzja – wytyka innym, że narzekają, a pewnie nawet nie zauważył, że sam w ten sposób narzeka. Denerwuje go, że ludzie nie robią nic, żeby przestać narzekać. A co ty sam robisz, mądralo, żeby rozwiązać problem tzw. Januszy etatu? Czy też tylko potrafisz narzekać na nich, jak oni? Jeśli tak bardzo cie drażni ten problem, to po prostu weź i zrób coś z tym, a nie czekaj, że inni rozwiążą ten problem za ciebie! Życie to nie jest koncert życzeń! A jeśli nie masz zamiaru nic robić, tylko pisać tu te swoje smęty, to jest to tylko i wyłącznie twój problem! Widocznie sam nie jesteś w stanie zrobić nic, by to zmienić, więc zrzędź tu sobie jak chcesz – tylko tyle możesz zrobić, nic więcej…

    0

    0
    Odpowiedz

Kocia chujnia uczuciowa

Kocham mojego spasionego kota, jednak wkurwia mnie niezmiernie kiedy sobie leżymy spokojnie razem, a ten nagle mnie drapnie po twarzy. Albo zaczyna biegać w nocy po mieszkaniu i zawodzić jakie to życie jest ciężkie… Najlepsze jest to, że potrafi się obrażać, kiedy zdejmę go sobie z kolan, bo muszę siąść bliżej biurka i coś napisać. Dlaczego koty są takie nieobliczalne? W jednej chwili się łasi, a w drugiej mógłbyś zdechnąć i on by się na ciebie zesrał później. Czemu są takie niewdzięczne?

23
50
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Kocia chujnia uczuciowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo koty to kurwy ,a kociary to podludzie?

    11

    9
    Odpowiedz
  3. Jesteś zoofilem??

    3

    3
    Odpowiedz
  4. Nie wszystkie koty takie są. Tego twojego polecam zajebać szpadlem i do śmietnika, kup sobie jakiegoś spokojnego.

    15

    10
    Odpowiedz
    1. Zajebać szpadlem? Ty skurwysynu !

      10

      2
      Odpowiedz
    2. Hahahahaahha

      3

      1
      Odpowiedz
  5. Chyba pojebała ci się chujnia z tele tygodniem.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. uśpij skurwysyna, będzie po problemie

    4

    4
    Odpowiedz
  7. Bo kurwa nie ty masz kota, tylko kot ma ciebie. Jesteś jego człowiekiem, czyli podnóżkiem który ma mu służyć. Ma na ciebie wyjebane i na twoje rozkminy, bo on jest kotem, a ty tylko łysą małpą która daje mu schronienie, żarcie i opiekę medyczną. 😀

    16

    2
    Odpowiedz
  8. Koty to popierdolone stworzenia, ja mam dwa dachowce europejskie. Popierdolone piździelce, ale nie wpuszczam ich do swego pokoju po prostu gdy mnie nie ma w nim. A w kiblu na noc zamykam, przecież koty mogą zabić człowieka w nocy, chcąc czy nie chcąc… Pies i tak najlepszy pierwszy lepszy kundelek…

    4

    9
    Odpowiedz
    1. wal się kasztanie! z kundelkiem musisz zapierdalać na siusiu,kupkę itd.kot jest prawie samoobsługowy.dobra kuweta-najlepiej zamykana.nie rozjebie ci żwirku po całej chacie…z kotem trzeba rozmawiać,łasiać a wieczorem da ci piękne mruczando na dobranoc!

      2

      5
      Odpowiedz
  9. Mam swoje zdanie na ten temat i chuj wam wszystkim do tego. W dupie byliście, gówno widzieliście, nie macie pojęcia o braciach naszych mniejszych. Już spierdalać z mojego internetu!

    7

    5
    Odpowiedz
  10. Wychowałeś/aś tak kota to masz. Za drapanie po ryju powinien kategorycznir oberwać w łeb/dupę. Kroś napisze (ech, nasuwają mi sę na myśl gendery, zieloni, miłośnicy zwierzątek i chuja w dupie), że tak nie wolno, to tylko zwierze i trzeba całować je w koci odbyt za to, że w ogóle chce siedzieć z tobą w kurwidołku.. Ale musi znać swoje niejsce i rolę w domu, a na zwierzęta (uparte) i małe dzieci (niemniej uparte) czasem tylko siła/przemoc pomaga. Oczywiście z jakimś limitem i nie laniem na ślepo bo pies czy kot źle się spojrzał, ale w sumie po chuj to tłumaczę…

    Ps do dupy ta chujnia.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. Na baby to też działa! Ale trzeba regularnie to robić. Dziecko w końcu dorośnie, a koty i baby pozostaną chujami.

      2

      3
      Odpowiedz
  11. jestes yebniety cwel i powies sie bo nie kumasz zycia

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Trzeba było sobie wziąć dziewczynkę -są zupełnie inne.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Moja kotka też swoje potrafi heh, jeśli nie chce być głaskana to ugryzie,ale jest wierna i wdzięczna.Zasypia mi na klatce i przynosi myszy, koniecznie chcąc wbiec z nimi do domu 😀 Kot ma swój charakter i wyczuwa ludzi. Do dobrych lgnie a od złych stroni.Może jesteś bad boy’em haha ??

    1

    3
    Odpowiedz
  14. mój kot eduś i salem to przytulasy że do rany przyłóż widocznie masz dziwnego kota.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Co wy chcecie od kotów? Kot to zwykły, drapieżny ssak. Jak wszystkie kotowate, jest samotnikiem i terytorialsem. Nie uznaje tak jak pies przewodnika stada. Człowiek nie jest mu do niczego potrzebny. Z punktu widzenia kota człowiek prostu jest, daje żreć i czasem można się poocierać i podomagać głaskania. Zrozumcie, że zwierzęta to nie ludzie. One nie mają uczuć w rozumieniu ludzkim, nie mają ludzkiego rozumu. Mimo udomowienia, ich charakter jest ściśle związany z dzikimi przodkami – u psów z wilkiem, u kotów z dzikimi, samotnymi i niezależnymi kotowatymi.

    2

    1
    Odpowiedz
  16. To pewnie kotka. Złośliwe są.

    0

    1
    Odpowiedz

Polskie kompleksy mieszkaniowe

Właśnie wróciłem z kilkudniowej wizyty u kolegi w Szwecji. Nie u Polaka tylko u rodowitego Szweda, którego poznałem jak kiedyś pracowaliśmy wspólnie w Anglii. Ów kolega mieszka w Sztokholmie, i co mnie tam zdziwiło to fakt, że bardzo to miasto podobne do miast polskich. Wszędzie bloki, bloki i bloki. Nie apartamentowce. Bloki. Standardem wcale nie lepsze od naszych wielkopłytowców (mówię o tych w polskich zadbanych i odnowionych, a nie po pgr-owskich ledwo stojących), może trochę lepsze, ale nie jakoś diametralnie. No oczywiście są też domki jednorodzinne, szczególnie na przedmieściach. Ale ogólnie miasto to bloki. Koleś zarabia duże pieniądze, jest managerem w korpo IT, jego żona jest dentystką w prywatnej przychodni. Spodziewają się teraz dziecka. No i siedząc i popijajac whiskey pytam się ich dlaczego nie kupią lub wybudują domu (wiem że ich na luzaku byłoby stać). Popatrzyli na mnie jak na wariata i mi tłumaczą: a na co im to? No to mówię im że większa przestrzeń, własne podwórko, brak sąsiadów za ścianą itd. A oni mi mówią z rozbrajającą szczerością: a po co nam większa przestrzeń (mieszkanie mają 70m2)? Podwórka też własnego nie potrzebują, 200 metrów od bloku mają park? Sąsiedzi im nie przeszkadzają, po prostu są. Uderzyło mnie w pysk całkowicie, diametralnie inne podejście od polskiego. U nas każdy komu się lepiej powodzi od razu musi zaczynać budowę domu. Mieszkasz w bloku to jesteś zapewne plebsem, co najwyżej średniakiem, nie wiedzie Ci się. O blokach mówi się z pogardą, że chów klatkowy, patolnia itd. Znam masę ludzi biorących kredyty po 500-600 tysięcy ponad swoje siły, płącą po 3 tysiące raty na miesiąc ledwo wiążąc koniec z końcem, ale MUSI BYĆ DOM, bo jak to, mnie nie stać?! A tam podejście praktyczne skandynawskie, zupełnie inne niż w Cebulandii. Po raz kolejny dostrzegłem jak zakompleksionym narodem jesteśmy. Postaw się a zastaw się. Hawk!

89
14
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Polskie kompleksy mieszkaniowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja sobie chwale mieszkanie na blokowisku. Zawsze pod sklepem jest ktos, z kim mozna sie napic.

    32

    2
    Odpowiedz
    1. Bo jesteś szczurem, robalem

      1

      7
      Odpowiedz
      1. A ty jestes kakrociem

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Ja pije Alone . I ci troche zazdroszcze .. Bo tu gdzie jestem nie ma sie z nikim napic . Chujjjj .

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Polacy myślą, że żyjąc w własnym domu są bardziej wolni. Ale takiego wała. Kredyt na 40 lat sprawia, że nie są jego właścicielami i w każdej chwili mogą go stracić. Awaria dostaw prądu, wody, gazu, itp. czy nagły brak kasy na rachunki, tak samo udupi tych żyjących w domach, jak mieszkaniach. Koszty utrzymania domu też wcale nie są wiele niższe niż mieszkania. Chyba że się mieszka gdzieś na odludziu, gdzie ścieki można spuścić do rzeki lub w pole. Woda ze studni, opał z lasu zapierdoli, jedzenie sam wyprodukuje, a prąd z ogniw fotowoltanicznych, to wtedy się opłaca.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Zupełnie jakbyś moją sytuację opisał 😀 polecam mieszkanie na odludziu, masz wszystko w dupie i żyję pełnią życia.

      6

      0
      Odpowiedz
  4. >mieszkanie mają 70m2
    W Polsce większość ludzi ma mieszkania typu 30-45 m2. To najważniejsza różnica. Do tego żyje się w większą ilość osób, bo żeby kupić mieszkanie trzeba odkładać ze 2 razy dłużej niż na Zachodzie, więc młodzież albo mieszka w akademikach albo wynajmuje biedapokoje albo wegetuje u rodziców. Więc o czym ty mówisz? Gdzie 70m2 to dwa razy większe niż przeciętne polskie mieszkanie.
    W Polsce zapłaciłbyś za takie mieszkanie górę kasy i w sumie lepiej by ci wyszło kupienie działki i wybudowanie małego domu na przedmieściach.
    W Polsce nie ma kultury w blokach i sąsiad może ci napierdalać muzyką, a policja puka się w głowę jak ich wzywasz w dzień albo jakiś bachor szaleje po mieszkaniu i ty nic nie możesz z tym zrobić, bo przecież kwiiik dżesika musi się wybawić, a place zabaw nie istnieją albo musisz słuchać jak sąsiedzi się napierdalają w mieszkaniu.
    Do tego pewnie żyje w bogatej dzielnicy dla ludzi takich jak on, a nie w polskich szczurowiskach, których jest pełno, ani też w szwedzkich dzielnicach imigracyjnych z gównoblokami.
    Dlatego kurwa każdy w Polsce robi dom, żeby mieć spokój od zjebanych sąsiadów. Ja zbieram pieniądze, działkę już mam i niedługo zaczynam budowę. W końcu będę miał spokój od jebanych blokowisk, a jak ktoś mi wejdzie na działkę to psem poszczuję.
    Postaw się a zastaw się? Tak samo ludzie biorą kredyty na mieszkania, nie ma w tym żadnej różnicy. Ja uczciwie zbieram forsę, bo wiem, że sytuacja może się zawsze zmienić i nie ma co się pakować w kredyty.
    Conajwyżej wezmę kredyt na wykończenie chałupy. I nie, ludzie nie biorą kredytu na 70m2, tylko na jebane klitki.

    34

    1
    Odpowiedz
    1. Masz rację połowiczną, toteż nie oceniam na plus ani na minus. Co do tego że za mieszkanie zapłacisz górę kasy i bardziej się opłaca dołożyć i wybudować to się nie zgadzam. To znaczy takie zjawisko występuje w Wawie lub we Wrocku, czy innym Krakowie, gdzie ludzie za mieszkanie 70-80 metrów dają po 400-500 tyś zależnie czy nowe czy stare budownictwo. Ale u mnie w małym mieście (50 000 ludzi) takie mieszkanie to koszt około 200 tyś, a do remontu kupisz nawet za 160 tyś. Natomiast sama działka budowlana w obrębie miasta to koszt od 100 tyś w górę, zależnie od wielkości. No chyba że na wiosce pod miastem to taniej. Więc mieszkanie wychodzi 3x 4x taniej. Także nie mów że nie ma różnicy, bo rata za kredyt 1 tyś a rata za kredyt 3 tyś to spora różnica.

      Co do sąsiadów to pełna zgoda. Chamstwo u nas jest niesamowite, ale to wina zjebanego społeczeństwa i słabego państwa. Po pierwsze mamy w chuj buraków którzy mają w dupie innych, po drugie u nas dzwonienie na policję bo debil puszcza muzykę o północy to w Polsce kapowanie i konfidenctwo (w Szwecji by zadzwonił od razu każdy w bloku pewnie), po trzecie policja gówno może, nie otworzysz im drzwi i odchodzą. Kary też byle jakie, w większości krajów na zachodzi delikwent by dostał taki mandat że by się posrał. Temat rzeka. Tu zgoda.

      Jeżeli masz na tyle środków (jak piszesz) że stać Cię aby wziąć kredyt tylko i wyłącznie na wykończenie domu, to tylko pogratulować. W takiej sytuacji raczej każdy by się budował. Niestety 90% ludzi tak nie ma. Przeważnie ludzie biorą kredyt na całość inwestycji i potem do emerytury trzęsą się ze strachu, żeby pracy nie stracić. Pozdrawiam.

      14

      0
      Odpowiedz
    2. I jeszcze dodam tylko, że niestety znam ludzi co mieszkając w domku mają takie wojny z sąsiadami że głowa mała. A imprezka u sąsiada w ogrodzie do 3 w nocy wkurwia tak samo jak w bloku. Jak trafisz na głupiego chuja to masz też problem. No chyba że masz naprawdę dużą działkę, ale taka kosztuje bardzo dużo.

      10

      0
      Odpowiedz
    3. Wnioski na dzień 13.02.2018 r., 8:51 :

      Analiza pierwszego akapitu :

      Przeciętny szwed mieszka w mieszkaniu 70 m2 a polak 30 -45 m2; na dodatek przeciętny szwed jest managerem w kropo z branży IT a jego żona przeciętna szwedka jest dentystą w prywatnej klinice. Przeciętni Szwedzi mieszkają lepiej od przeciętnych Polaków.

      Patrze i Wiem Koroscier

      2

      3
      Odpowiedz
      1. A Ty myślisz że przeciętny szwed to IT manager i dentystka?

        5

        0
        Odpowiedz
        1. Zima Muminkow

          0

          1
          Odpowiedz
  5. Bo to polska… Tu wszystko jest robione przeciw a nie dla człowieka… Wszystko co zrobisz jest komentowane, oceniane, wyśmiewane, liczone itp itd. Nie ukrywam , że sam czasami ulegam, ale w głębi duszy nie żałuję nikomu, każdy jest przecież kowalem własnego losu. Chcesz to bierzesz kredyt i jesz kit z okien , liżesz dupsko w robocie , zazdrość i kłamstwo bije od każdego , ale trudno takie mamy czasy i klimat…

    22

    2
    Odpowiedz
  6. To znaczy to o czym mówisz ma miejsce- Polak się zesra z głodu ,byle się pokazać.
    Ale mieszkanie w bloku jest spoko o ile się nie ma sąsiadów chamów. Jako mieszkaniec domu jednorodzinnego od urodzenia- powiem że trzeba wziąć pod uwagę że przy utrzymaniu posesji trzeba się narobić. Blokers nie ogarnia dostawy drewna na zimę żeby było taniej, nie dba o ogród. Dodatkowo warto wziąć pod uwagę ,że wielka chata to też wielkie koszty ,twoi znajomi potrafią liczyć(Szanuję ich za to) ,natomiast Polacy nie potrafią.

    14

    2
    Odpowiedz
  7. Tylko, że u nich najem jest tańszy w stosunku do zarobków. U nas nie raz opłaca się wziąć klite w kredyt bo wychodzi tyle samo jak nie taniej. Masz rację, inny świat. No i u nas muslimów nie ma.

    18

    1
    Odpowiedz
  8. Masz rację. Polacy są wyjątkowo przewrażliwieni w kwestiach mieszkaniowych, stawiając sobie za wzór realia zachodnioeuropejskie, których de facto nie znają. Tak jakby tam dorosłe dzieci nie mieszkały z rodzicami/teściami, tak jakby tam mieszkania kupowało się za gotówkę z miesięcznej pensji, tak jakby tam zwykłe bloki mieszkalne były w standardzie Złotej 44…

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Wiecie to jest ciekawe . Znam wiele osob w jusra ,studenci/ pracownicy / kazdy jebie na 2 baty , ja na 3 . NIKT nie ma condo /chaty oprocz my boss & jego corki .Dzon of bizness. Tu kazdyma roommate Nawet jak masz 37… To zyjesz z kolegami .Kazdy zyje w pospiechu , traffik , stress . A wy sie skarzycie ze ktos wam na odcisk nadepnol w Lidlu , albo ze chuj wam wlazl w dupe w tramwaju we wrocku , ale tez jestescie bitches . Come work 1 of my shifts . We have it so sweet … My point is : myslisz ze tutaj jest piekne zycie ???Not so much. Nie zapraszam . Ale jak chcesz to cie oprowadze .

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Szczerze? Prowadzę własną działalność, rzadko kiedy robię 8 godzin, często gęsto jest to 10 albo 12 godzin. Zarabiam na tym godnie. Oprócz tego mam dzieci, trzeba je zawozić do szkoły, przedszkola, trzeba na jakieś zajęcia pozalekcyjne wozić no i czasem czas poświęcić ot tak, gdzieś zabrać. Mam tak mało czasu, że pomimo że mnie sąsiedzi mega wkurwiają, bo mam właśnie takich chujowych o jakich piszecie, to sobie nie wyobrażam, że bym miał znaleźć czas na ogarnięcie domu. Podobnie ma cała masa moich znajomych, oni z kolei tyrają w korpo. Dobry hajs ale praca, w domu przeważnie dalej praca, zabieganie, czasu prawie na nic nie styka. Także dom? Tak – jakiś mały, parterowy, w cichy miejscu na emeryturę jeśli dożyję i takową dostanę w ogóle. Teraz to niewykonalne nie tyle finansowo co czasowo.

    6

    0
    Odpowiedz
  10. A może to nie kompleksy. Ja ci napiszę dlaczego ja się przeprowadziłem z bloku do domu:
    1. taniej (tak taniej)
    2. nie mam sąsiadów kopcących non stop papierosy z okien
    3. nie mam sąsiada narkomana którego wiecznie zabiera policja (a takiego miałem)
    4. nie musze słuchać jak sąsiad zza sciany drze ryja na dzieci i wyzywa maluchów od idiotów (lekko powiedziane)
    5. jak jadę na wakacje nie musze taszczyć toreb na 4 piętro i z powrotem, a mam 2 ddzieci
    6. mogę mieć 3 dziecko i 4 nawet bo mam po prostu gdzie

    Jest więcej argumentów za niż przeciw. Przeciw to to, że jeśli się coś popsuje to trzeba robić, a jak się piec popsuje to kasa idzie, że ho ho, ale jest po prostu lepiej. Nie każdy leczy jakieś kompleksy.

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Dlaczego nie zdecyduję się na dom.
      1. Kompletnie nie interesuje mnie i nie pociąga jakiekolwiek grzebanie w ziemi-sadzenie, pielenie, koszenie, grabienie i w ogóle związana z domem praca fizyczna – szkoda mi na to czasu.
      2.Nie stać mnie na dom w mieście ( mieszkam w tzw. wielkim mieście) a na wsi mieszkać bym nie umiał. Bo umówmy się określenia – obrzeża miasta, peryferie itd. to po prostu wieś.
      3. cenię sobie bliskość miejskiej infrastruktury-kina, restauracje, teatry itd. i na to wolę wydawać kasę a nie na utrzymanie domu – nasadzenia( tak to się chyba nazywa), środki do ich pielęgnacji , konieczne naprawy, dojazdy(paliwo) itd. Nie dajcie sobie wmówić że dom jest tańszy w utrzymaniu chyba że zainwestujecie w nowoczesne, energooszczędne rozwiązania co kosztuje i długo się zwraca.
      4. Nie przez przypadek ładne nowe mieszkanie w centrum kosztuje tyle co dom na wsi( pardon na obrzeżu). Rynek wszystko zweryfikuje najlepiej.
      5. Moje życie rodzinne szczególnie w sezonie letnim polega na tym że staramy się jak najwięcej wyjeżdżać bo nas to kręci, jeśli jest czas to w każdy weekend i do tego 2-3 tygodnie wakacji. Mieszkanie traktujemy jako bazę do życia a nie obiekt do ciągłego inwestowania o czym powie wam każdy kto dom wybudował.
      6. Cenie sobie wygodę-firma sprzątająca pucuje wszystko kilka razy w tygodniu o nic się nie martwię to samo z naprawami, skupić mogę się wyłącznie na rzeczach które mnie interesują, rozwijają i kręcą. Mam czas dla dzieciaków, nie ma problemu z zajęciami dla nich – wszystko jest blisko. Firma ogrodnicza dba profesjonalnie o zieleń na terenie posesji, sam nie miałbym o tym pojęcia i jak napisałem ochoty do tego.
      7. Może mam do tego fart ale sąsiedzi są OK. a ja sam lubię sobie z ludźmi pogadać i cenię sobie takie towarzystwo.

      Ale domy też są OK. Tylko trzeba mieć do tego zacięcie.

      10

      4
      Odpowiedz
      1. ^ Dobrze podsumowane. Każdy woli co innego. Pozdrawiam, miłośnik domków jednorodzinnych.

        1

        0
        Odpowiedz
  11. Tak to jest wśród robaków. Robią w IT, czyli w call center. Pewnie jak ich zapytasz, dlaczego jeżdżą matizem w gazie, to odpowiedzą, że po co im lepszy samochód. Matiz jest wystarczająco komfortowy, szybki, prestiżowy i bezpieczny. Albo jak zapytasz – dlaczego lodówka pusta. A po co pełna – jesteśmy na diecie.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Albo jak zapytasz po co piszą na chujni, to odpowiedzą, że oni zawsze wszystko wiedzą najlepiej i dlatego coś napisać muszą bo się uduszą.

      3

      0
      Odpowiedz
  12. Jastrząb? Chyba „Howgh”?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Hawk baranie,hawk

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Szwedzi ponoć jedzom koty

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A u nas w Gruzji ogorcy taki bolszoje .

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Eee… Co niby? W centrum takiego Krakowa czy Gdanska czy tez Warszawy mieszkanie jest kilka razy drozsze niz dom :p poza tym nie chcialoby mi sie miec domu. Wiecej pracy przy t wszystkim.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Bo w Szwecji ludzie się nie interesują tak drugim i nie zaglądają przez okna bęc

    7

    0
    Odpowiedz
  17. Hey . Hello ! I am new to this chuj -talk but I like it . When I read your problems – I feel very strange . I never have these . My problems are very different . I don’t have friends or family that cares if im dead or alive . I realized yesterday I never had a dinner or a gift that I didn’t pay for myself from my labor . Yes I’m employed . 2 jobs + my own biz . So tell me -is it better now ???

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Fatalny inglisz, nie kompromituj już się.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Dick ci w dupe .

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Yep.Dick ciwdupe.

        0

        0
        Odpowiedz
  18. są apartamentowce choć by na LILLA ESSINGEN ale to blisko ruskiej ambasady to może koszt wynajmu to polskie 5 k bloki sa własnością szwedzkiej komuny jak chałasujesz to kara 10 tysi koron od razu a zaś wywalają ploaczki są grzeczni bo to sporo kasy isie niema gdzie podziać

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Napiszę krótko: trzeba być totalnym zjebem z zawaansowanym Down’em , żeby w dzisiejszych czasach brać dom/mieszkanie na 30 lat kredytu (niewolnictwa) i zapierdalac na to do emerytury.. No i kurwa, rzecz jasna, każdy tutaj ma kryształową kulę i wie że będzie pracował spokojnie w jednej firmie przez 30 lat i nie będzie nigdy bezrobotny. Ot,taki polaczek- jasnowidz.
    Aha, i do wszystkich zjebow piszących że rata jest tańsza od wynajmu – nigga, please…

    0

    1
    Odpowiedz

Dzieciaki

Kurwa mam dość jebanych bachorów wychowujących się na pierdolonym YOUTUBE…. Później kozaczą w internecie a koniec końców jak spotkasz takiego szczyla na ulicy to płacze jak mała dziewczyna, co jest kurwa z tą młodzieżą… ten świat schodzi na psy 🙂

66
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Dzieciaki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oczywiście wszystko musi być oryginalne(pije do ubioru) , instagówno, plebsbuk,snapoweścierwo i huk wie co tam jeszcze te gówniarstwo dzisiaj ma we łbie bo według mnie pokolenie 2000+ to już niestety, ale pokolenie stracone , rozpieszczone i bez zasad.

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Z następnymi pokoleniami będzie jeszcze gorzej.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. To samo twoi rodzice mówili o twoim patałachu. Zajmij się sobą.

      0

      4
      Odpowiedz
  3. mozesz powiedzieć po jaki chuj nam to piszesz?

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Za to ich starzy są lepsi. Pfff…

    1

    2
    Odpowiedz
  5. No bo kurwa byś ty miał to za młodu to pewnie byś w ogóle nie korzystał z tego. Sorry, ale pierdolisz.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. No ja mam 20 lat i nie korzystam. Jak to zdobywało popularność to byłem w podstawówce/gimbazie i się nie dałem. Bęc!

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Bez kitu! Teraz same cioty z gejowskimi fryzurkami, grzyweczki do góry i korteczki moro do kolan, jak widzę takich pajaców to mi się pojawia autentyczny odruch rzygania

    7

    1
    Odpowiedz
  7. Lubie jak z kiszek idzie duźa kupa. Wtedy jest przyjemnie 😉

    2

    2
    Odpowiedz

Paradoks Ignoranta

Nie lubię określenia „ignorant” jest takie neutralne, stoi po środku kontinuum między „głupi” (czyli brak wiedzy, nie mylić z inteligencją) a „lekceważące podejście” (czyli świadome)Podsumowując można wyróżnić osobę świadomą czyli lekceważącą coś z powodów chociażby takich jak, brak potrzeby wiedzy w temacie mechaniki, elektryki i.t.p. gdyż osoba obraca się w świecie muzyki, literatury czy innych przeciwności, należy do grupy tak wielkiej że natłok informacji z innych „wszystkich” dziedzin nie koniecznie mógłby ją uszczęsliwić jak to żeby być dobrym w swoich zainteresowaniach i żyć zgodnie z samym sobą, być także akceptowanym w tych grupach społecznych, jest to tylko hipotetyczny przykład i mógłbym go podać w odwrotnej kolejności. Po drugiej stronie kontinuum stoi „głupi” czyli nieświadomy. Nazywając kogoś ignorantem samemu okazuję się brak wiedzy, jest to więc paradoks ignoranta. Woda może być zimna lub gorąca, może też być bardziej ciepła lub bardziej zimna ale określamy w którą stornę, bo nie może być po środku czyli nijaka, chyba że mamy podaną temperaturę tej wody, a dodatkowo TERMOMETR. Tak jest w przypadku określenia faktu jak szklanka wypełniona wodą, gdzie możemy odmierzyć ilość i powiedzieć że jest pół szklanki, ale nie możemy określać kogoś ignorantem nie mając przysłowiowego „termometru” Termometr jest w tym przypadku wiedzą o świadomości lub nieświadomości tej osoby. Zgadza sie?

16
25
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Paradoks Ignoranta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Te filozoficzne rozważania może mają jakiś swój wewnętrzny sens, ale nic nie zmieni faktu, że ignorant jest ignorantem. Może być takim z przyczyn zależnych od jego możliwości poznawczych a może być po prostu z premedytacją. Ignoruje prawdę i ponosi tego konsekwencje. Głupota jest przyczyną takiego stanu, ponieważ ignorant nie jest w stanie poznać lub/i zrozumieć stanu rzeczy, co świadczy o jego zawężonych horyzontach. Nawet humanista nie mający pojęcia o fizyce może zdawać sobie sprawę z istnienia pewnych faktów i podjęcia odpowiedniego postępowania. Nie trzeba być kucharzem ani lekarzem, żeby mieć świadomość istoty zdrowego odżywiania i wyboru odpowiednich składników.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Bardzo mądry wpis to samo tyczy się wielu ludzi, nie każdy musi potrafić wszystko i wszędzie. Tylko debile to zminusują.

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Z początkiem się zgadzam, ale potem to jakieś pierdolenie.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Analogia do zimnej i ciepłej wody byłaby trafna gdyby ignorancja leżała pomiędzy posiadaniem wiedzy, a byciem głupim, a przecież to inna skala niż ta, o której wspomniałeś wcześniej w tekście (bycie głupim – lekceważący stosunek). To po prostu inne kryteria oceny.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie filozuj.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Kolejny ignorant filozof. Widać że humanista wziął się do obrony logicznych ignorantów, którzy nie mając wiedzy więc i podstaw, wypowiadają się myśląc że są super.

    Nie wiesz ? Nie masz wiadomości ? Wydaje Ci się ? Studiowałeś coś humanistycznego ?

    Oszczędź sobie wstydu i zamilknij.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Napiszę tak – jeśli nie ma się prawdziwych problemów to się je wymyśla.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. W us-r-a to jest slowo b. popularne . Moze byc neutralne ale ma negatywne zabarwienie . Znaczy jak ktos cie nazwie ” ignorant ” to mozesz mu spuscic wpierdol 2x -1 za obrazanie 2 za uzywanie anglosaxochujowego slowa w polskim jezyku .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ignorancja to zło!

    0

    0
    Odpowiedz

Cebulaczki

Hejterstwo codziennie kogoś obsrywa, większość cebulaczków to zwykli frajerzy, tzw. kozaki w necie.
Jak wy chcecie mieć dobrze w kraju? Jak wy o byle gówno się pogryziecie i podzielicie.
Zawsze to samo, czy my nie potrafimy trzymać się razem, współpracować? Jesteśmy słabi, łatwo nas podburzyć przeciwko nam samym .Wystarczy spojrzeć wstecz, w historię.Za granicą to samo, tylko opluwać się sami potrafimy.
Hejterstwo-frajerstwo tyle naszego.
Chujnia i kibel. Żegnam chłodno.

82
9
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Cebulaczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo my polaki to ni ruscy, ni Niemcy, ni Szwedzi, ni Czesi, ni Żydzi. Chuj go wie co z nas za nacja ni nacja…

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Chujnia w punkt, mi się odechciewa wszystkiego jak patrzę na tych szarych ludzi i szary kraj. Wyjebalabym do Niemiec, ale stary nie chce. Chujnia i srut!

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Wierz mi, często lepiej jest mimo wszystko u siebie na swoich śmieciach. Spędziłem ładnych parę lat za granicą, glównie w Europie Zachodniej. U siebie masz często swoją rodzinę, bliższą czy dalszą, może dobrych sąsiadów, swój, język, swoje tradycje. itd. Wielu rzeczy, mimo że to może oklepany frazes, nie kupisz za pieniądze, nawet gdybyś ich tam zariabiała o wiele więcej niż u siebie. Nie są to takie łatwe wybory. Nie każdy do tego się nadaje. Pomyśl, że nagle znajdujesz się w zupełnie innym środowisku. Zakładam, że języka danego kraju nie znasz prawie wcale, albo jest to mowa b. prosta, a więc taka, aby się od biedy jakoś porozumieć. Albo ludzie mówia co prawda w danym języku, ale jest to język na poziomie pięcioletniego dziecka. Jesteś np. dorosła, elegancka kobieta, ktoś o coś pyta, oczekując rzetelnje odpowiedzi, a Ty potrafisz jedynie z wielkim trudem wykrztusić parę słów, o ile w ogole zrozumiałaś pytanie tej osoby. Prawie nigdy nie będziesz w stanie rozmawiać z miejscowymi jak równy z równym. Czy wiesz co oznacza świadomość, że nie jesteś przez kogoś uważana za równorzędnego partnera? Nie jest to wszystko takie proste, jakby się mogło wydawać. O przyzwoitą pracę jest wszędzie trudno. Bez przyzwoitej znajomości języka dobrej pracy nikt Ci nie zaproponuje. Chętnych do pomocy aż tak wielu nie ma. Większość ludzi ciężko haruje na swoje utrzymanie i nie ma ani czasu ani energii, ani ochoty, aby komuś autentycznie pomóc w wielu codziennych sprawach, czy wykonać np. ileś tam telefonów w jakiejś kwestii, czy napisać jedno czy wiele pism w jakiejś sprawie, np. podań o pracę, wypełnienia wniosków wszelkiego rodzaju itd. O nie, szanowna Komentatorko, to nie jest zabawne. To twarda rzeczywistość. Niejeden nigdy nie przypuszczal, że może być aż tak ciężko. Nie pisałbym tego wszystkiego, gdybym nie wiedział, jak się rzeczy mają ( 15 lat na emigracji, od roku jestem w Polsce. Mnie już wystarczy. Już nie zamierzam się z Lublina nigdzie ruszyć. Zrobiłem swoje).

        2

        0
        Odpowiedz
  3. Oczywiście temat znany i od wielu ludzi usłyszany czyli polak największą kurwa za granicą…

    11

    2
    Odpowiedz
  4. Właśnie zrobiłeś to czego rzekomo tak nienawidzisz…. Haha
    Jesteś taki sam jak ta reszta ktora krytykujesz hejterze.

    4

    6
    Odpowiedz
  5. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że życzliwość jest dla słabeuszy. Życie to konfrontacja, konkurencja, walka. Lepszy wygrywa, gorszy przegrywa. Prawdziwy Mężczyzna nie ma powodu, żeby się uniżać i unikać konfrontacji. Uśmiechy są dla patałachów, którzy sami czują się słabi i potrzebują współpatałachów, których zjednują sobie uśmiechami i wspólnymi meczykami przy tanim piwsku z biedy. Patałachy też uśmiechają się ze strachu – do przełożonych, do klientów, bankierów, komorników, policjantów, prawników, lekarzy, itd, itd.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Jak sie dziad dorwie do paru zlotych to tak mysli jak ty, czlowiek normalny nie gardzi nikim, a ty masz sie za niewiadomo kogo, pomimo to ze sie dorwales do paru zloty, wali od ciebie zakompleksionym dziadem ,nie powinienem ci otym przypominac, ale twa pycha nie ma granic ,szkoda mi cie.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Podejrzewam, że nie zarabiasz zbyt wiele…

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Do mnie do klasy chodził cygan. Były z nim tylko kłopoty.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Niesamowite, mów dalej

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Nie jestem rasistą, ale on rzeczywiście był popieprzony. Na lekcjach się źle zachowywał, nawet kiedyś od jednego ucznia na siłę wyciągał kasę.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. W punkt czlowieku ale ludzie sa wkurwieni, bo jest bieda spowodowana byciem na srodku europy czyli w srodku zawieruch wojennych przez wieki oraz komunizmem. Wyzszy poziom zycia = wzajemna zyczliwosc

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Niestety, lepiej nie będzie. Zmian na lepsze nie będzie. Ani za 5 lat, ani za 10, ani za 25. Patrzcie , co się dzieje w Europie i na świecie.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Zgadzam sie z Pisarzem . Za Granico ( nie wazne ktoro) nikt tak cie nie wyrucha jak rodak . Wiem ze sa tutaj ( i tam ) dobrzy ludzie . Ale ja ich nie znam tutaj gdzie jestem . Emigrant to inny typ . Pod-Polak i Pod-Typ . Tesknie , kurwa , za Polska . Ale jak czytam ( bo innego kontaktu z krajem nie mam ) to wydaje mi sie ze sie do was nie nadaje . Tutaj nie jest fajnie . Dobrze ze znam espagnol – w SoCal to jest pomocne . Lubie czytac chujnie . Bo wszystko co piszecie jest prawdziwe . A dla mnie prawdziwe wykopalisko ludzkiej chujowosci . Btw -kupie sprzeglo OD zuka , i chatke w Bieszczadach , cipy zawsze byly glupie , przecinek , chuj im w morde , chuj wam w doope , dopranoc , Hieniek . A tera ide na pary .

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Halo Komentatorze. A w jakim państwie jesteś na emigracji? Piszesz, że znasz hiszpański. Czy przebywasz w Hiszpanii czy poza Europą? Tak, tęsknota jest często ogromna. Kto tych doświadczeń nie ma, ten nie wie, co to w ogóle znaczy. Znam ten ból.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. USA – poludniowa Kalifornia. Jak pamietasz Terminator 2 ( scena – poscig na skuterze / motorze ) – to jest moj dzienny widok . Nie jest wcale pieknie . Jest chujowo i drogo . Google San Fernando Valley . Hiszpanski jest pomocny . Jest troche inny niz np Barcelona . Duzo slangu , akcenty . Trzymam sie raczej tez z Meksykami . Redneki i yankie i us jew- nie polecam . Zwlaszcza w LA .

        0

        0
        Odpowiedz
  9. pamietaj kto napedza ten zygowaty syf niezgody polakow–media szwabskie w polsce szczuja ludzi na ludzi!!!! w necie same klamstwa antyPOlskie skrobane w berlinie a PO PSL to tylko wieszac za zdrady i wystepowanie przeciw polakom wiec co sie dziwisz????? nie kumam tego co skrobiesz skoro jestes myslacy

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Gdzie jestes Polsko ? Tesknie za Toba. Choc nie mam polskich znakuff to ” cebula ” „mesio „( double fack) , janusz bardzo mnie razi . Tak , jestem skurwysynem .
    Ale wy jestescie okropni . Chuj wam w Dupe .

    0

    0
    Odpowiedz

Dlaczego

Dlaczego nie ma tabletek antykoncepcyjnych dla facetów? Dlaczego to kobieta musi się faszerować hormonami? Odpowiedź chyba znam. Bo w medycynie i firmach farmaceutycznych rządzą faceci. Nie jestem feministką, ale to jak medycyna traktuje kobiety to jest skurwysyństwo.

29
115
Pokaż komentarze (70)

Komentarze do "Dlaczego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie musi. Nikt jej nie każe.

    9

    2
    Odpowiedz
  3. Nie jesteś feministką, ale na pewno jesteś zjebana.

    12

    4
    Odpowiedz
  4. żeby kobiety mogły łapać faceta na dziecko
    firmy farmaceutyczne są w rękach żydów a żydzi promują feminizm

    8

    2
    Odpowiedz
  5. Obiema rekami sie podpisuje pod ta chujnia. Wkurwia mnie niemilosiernie fakt, ze zazwyczaj to kobieta musi myslec o antykoncepcji i dbac o to, zeby nie zajsc w ciaze. Sa oczywiście prezerwatywy, ale nie kazdy lubi z gumą, ja np. nienawidze, spirali tez zakladac nie zamierzam, tabletek nie bede brala ani tym bardziej zastrzykow. Czyli co zostaje? Szklanka wody zamiast 🙂

    6

    5
    Odpowiedz
    1. To kobieta zachodzi w ciążę nie facet, więc to ona powinna decydować czy chce mieć „ciastko z kremem”, czy nie. A to, że facet zalewa michę i ucieka to wasz problem, bo takie mordeczki sobie wybieracie do przepychania. Pozostaje tylko albo spotykać się z odpowiedzialnymi facetami, albo madafakami i potem niańczenie bachora z alimentami 150zł. Chcecie emocji to macie

      2

      2
      Odpowiedz
  6. Polecam dokształcić się z nauk medycznych, aby w przyszłości znać odpowiedź na to pytanie. Podpowiem Pani jednocześnie, że jeśli nie chce Pani się faszerować jak to Pani ujęła hormonami wystarczy używać prezerwatyw.
    Stwierdzenie, że dlatego że „rządzą faceci”, nasuwa przypuszczenie o konieczności wizyty u specjalisty z zakresu psychiatrii.

    12

    4
    Odpowiedz
  7. Odpowiedź brzmi nie wiem, ale się domyślam.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. To niech pani głosuje na Korwina, to może wtedy będą!

    3

    1
    Odpowiedz
  9. No to by nie było takie złe bo wtedy by nie było, że kobieta sobie złapie mężczyznę na dziecko, kłamiąc mu, że wzięła pigułkę.

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Nie pie*dol, klękaj do pałeczki.

    7

    7
    Odpowiedz
  11. No popatrz jak się chłopaczki obruszyły. Dla nich byle zaliczyć i lecieć dalej, a na kobietę za chwilę przyjemności (bądź nie – różnie bywa) spada cała odpowiedzialność.

    10

    10
    Odpowiedz
    1. a kobiety nie zaliczaja.

      1

      3
      Odpowiedz
  12. I jak na tym świecie ma być dobrze, skoro żyją tu osoby o tak niskiej inteligencji…

    7

    2
    Odpowiedz
  13. No moze dlatego bo jakby facet sie „faszerowal” to by mu pindol nie stawal?

    15

    0
    Odpowiedz
  14. true , 40 minusów od facetów egoistów myślących kutasami, nie pozdrawiam

    8

    10
    Odpowiedz
    1. To zadawalaj sie sama i nie pindol.

      2

      2
      Odpowiedz
  15. Y Control . W usa -ubezpieczenie zdrowotne jest b. drogie . Pokrywa viagre i cialis i inne leki na chuja. Ale antykoncepcji nie pokrywa .

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Akurat jest na odwrót!
      Wiem coś bo mieszkam w US i musze bulić za Viagre jak za mokre żyto, a ubezpieczenie nawet grosza nie dopłaca! Natomiast antykoncepcja, w tym skrobanki, są w większości pokrywane.

      0

      1
      Odpowiedz
  16. Nikt ci nie kaze zrec tego gowna i sie lajdaczyc..zegnam ozieble

    8

    3
    Odpowiedz
  17. Raczej wiekszość facetów brała by pigułki anty gdyby takie były… wtedy już żadna karyna nie złapałaby ich na dziecko bo ona brała ale chyba jednej zapomniała

    13

    2
    Odpowiedz
  18. To wymyśl takie tabletki.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Tak zostałyśmy skonstruowane i żadna medycyna nie ma z tym nic wspólnego. To nie jest spisek.
    Oprócz prezerwatyw i hormonów są inne metody zapobiegania ciąży.
    Na koniec jeszcze wyobraź sobie, że istnieją pigułki dla mężczyzn. Zaufasz, gdy powie ci, że bierze i wszystko będzie dobrze?

    6

    0
    Odpowiedz
  20. Takie jest zycie… kobiety musza dbac o swoja dupe bo to one zachodza w ciaze facet tylko zamoczy i pojdzie dalej…. inteligentna kobieta sie zabezpiecza tabletkami i ma spokoj psychiczny a nie martwic sie czy juz jest ciaza czy sie udalo i nie ma ciazy…

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Na światowym Kongresie Populacyjnym w Bukareszcie w 1974 r dr. Elsimar Coutinho, wynalazca pigułki antykoncepcyjnej dla mężczyzn musiał uciekać tylnymi drzwiami przed furią feministek, które nie chciały dać mężczyznom prawa decydowania o swoim ojcostwie. Te badania są blokowane do dzisiaj. Podziękuj babom, a od mężczyzn się odpierdol, xiężniczko.

    17

    2
    Odpowiedz
  22. Po pierwsze tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn powstaje/powstała.
    Po drugie nie chcesz to nie łykaj. Proste? No chyba nie skoro wolisz stukać w klawiaturę coś w stylu: wszyskie meszczyzny to skurwesyny i spisek i tyle… Kolejny powód żeby się nie rozmnażać…

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Ty lepiej się nie rozmnażaj. Twoi rodzice też niepotrzebnie się rozmnażali. Na pewno byłeś „wpadką”.

      2

      3
      Odpowiedz
      1. ^ojojoj wjechałem na ambicje. Boli ma boleć 😀

        1

        3
        Odpowiedz
  23. Feministką może nie jesteś, ale wygadujesz mizoandryczne bzdety 😉
    Otóż tabletka antykoncepcyjna dla facetów jest przedmiotem wieloletnich badań i poszukiwań, a chętnych na takie rozwiązanie jest mnóstwo. Dzięki takiemu rozwiązaniu faceta nie dało by się złapać na dziecko, skończyły by się gadki typu 'miś…tabletka nie zadziałała…’itp. To facet by decydował, czy chce dziecka czy nie. Chętnych jest więcej niż na Viagrę, która sprzedaje się jak świeże bułeczki.
    Tylko to nie idzie tak łatwo, co między innymi wynika z tego, że kobieta produkuje jedno jajeczko na cykl (czasem więcej i stąd bliźniaki dwujajowe etc.), a facet produkuje non stop miliony plemników. Badacze zmagają się z różnorakimi skutkami ubocznymi, ale ciągle idzie to do przodu.
    Ale jak już wejdzie na rynek, to dopiero zobaczysz, jaki wrzask się podniesie 😉

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Bla, bla, bla. Ble, ble, ble.

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Kobiety nie produkują jajeczek, tylko rodzą się z pewną ich pulą. To tak dla wyjaśnienia 😉

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Co Ty pierdolisz!!!!

        0

        0
        Odpowiedz
  24. Nikt Ci nie każe wpieprzać hormonów.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. A Ty masz pojęcie co zawierają tabletki antykoncepcyjne i jakie dają efekty uboczne? Bo większość facetów nie ma zielonego pojęcia. Myślą że to takie mentosy.

      4

      2
      Odpowiedz
      1. To nie bierz i skończ pierdolić. Chuja pewnie wiesz o czeskiej mecie innych anabolikach i odbloku i nikt Ci tego nie wypomnina ,więc się odpierdol.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Po co piszesz o tabletkach antykoncepcyjnych jak nie masz o nich pojęcia? Jak z resztą większość facetów. Wypowiadają się na tematy antykoncepcji, ciąży, aborcji itp. a nie mają o tym zielonego pojęcia. Ja nie piszę na temat anabolików chociaż i tak mam o nich większe pojęcie niż ty. Nie rozumiesz że kobieta musi brać tabletki bo faceci są za głupi żeby pomyśleć o antykoncepcji? A tabletki dają wiele skutków ubocznych. To nie cukierki. Poczytaj o tym i dopiero pisz bo inaczej się ośmieszasz.

          4

          1
          Odpowiedz
  25. No to wbijaj to labolatorium i stworz takie cos, dobra kampania reklamowa z takimi tekstami i znajdziesz sporo klientow, no chyba, ze to nie takie proste z medycznego punktu widzenia ale tego nie wiesz tylko piszesz jakies bzdury i ogolniki

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba laboratorium.

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Gdybyś miała minimum pojęcia o tym, jak one działają, to byś wiedziała dlaczego.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. To większość facetów nie ma pojęcia jak działają i jakie są skutki uboczne. Są za prości żeby zrozumieć. Myślą że to takie czarodziejskie cukiereczki.

      2

      5
      Odpowiedz
      1. Wiemy doskonale i kładziemy na to lachę. Pozdrawiam ozięble.

        5

        1
        Odpowiedz
        1. Nic dodać, nic ująć. Podsumowałeś świetnie siebie i innych facetów.

          3

          3
          Odpowiedz
  27. Pani juz podziekujemy

    5

    4
    Odpowiedz
  28. Dwie łyżeczki Kreta w granulkach rozpuścić w szklance ciepłej wody, osłodzić do smaku i „chlup w ten głupi dziób”. Przy odrobinie szczęścia przeżre Ci nawet jaja.

    2

    8
    Odpowiedz
    1. To polej sobie tym jaja to może ci przeżre. Ale ty pewnie jaj nie masz.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Ja pierdole… kim musi być osobnik który napisał coś takiego.

      Ty… ćwoku od kreta w granulkach, czym się zajmujesz w życiu?

      5

      0
      Odpowiedz
  29. Odpowiedź jest prosta, ale nie banalna. Mianowicie tylko kobieta może zajść w ciążę. Być może dałoby się wyprodukować taki środek dla mężczyzn. Natomiast, żeby to Ci w prosty sposób wytłumaczyć posłużę się takim przykładem: Na wojnie stosuje się hełmy dlatego, że to trafniejsze rozwiązanie niż sabotaż w postaci uszkodzenia całej amunicji wroga. Przemyśl dlaczego.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Daruj sobie januszowe filozofie.

      4

      4
      Odpowiedz
  30. Bcauuse u not so important to drug comps or ins corps . It’s yer problem if ” u get in trouble ” . Never mind my son that was there as well . Both of yer as guilty as innocent .

    1

    2
    Odpowiedz
  31. Naucz się jak wygląda twój cykl miesiaczkowy. Tabletki nie będą ci potrzebne. A po drugie: jesli tabletka zawiedzie i zajdziesz w ciążę to co? Zabijesz własne dziecko bo tobie chciało sie tylko ruchac? Gymka sie zsunie i juz jestes w ciazy. Baba jest od gotowania, sprzątania, rodzenia dzieci. Nie 15 dzieci ale kilka mogłaby mieć. Wytnij sobie macice i zostaw sama pochwe to bedziesz mogla sie ruchac jak worek na sperme bez ciąży. Kobieto od 15 lat jade na obserwacji cyklu i mam 3 planowanych dzieci. Z przypadku nie mam dzieci. W sumie kochajac się zawsze trzeba brac pod uwage ze wskaznik perla nigdy nie wynosi 100%

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Jak kobieta może tak pisać? Widać że zajmujesz się tylko gotowaniem i sprzątaniem.

      4

      3
      Odpowiedz
      1. Widac? A ty robisz kariere na kasie w biedronce? Czy moze odbierajac telefony w jakiejs firmie? Spelniasz sie zawodowo za 2,5 tys zl? O chuj jaka kariera. Nie zapiszesz sie na kartach historii. Nikim waznym nigdy nie bylas i bedziesz. Gdy bedziesz miala swoje pierwsze dziecko to zrozumiesz ze po to zyjesz zeby byc kobieta i matka. A nie pudlem do ruchania co pol roku przez innego faceta

        4

        3
        Odpowiedz
  32. Tak samo ja mogę zapytać dlaczego faceci nie mają praw do darmowych testów DNA? Żeby wiedzieli czy robią na swoje dziecko czy sąsiada. Kolejna zabidzona kobitka która ma szereg wielu praw i może oskarżyć faceta o gwałt nawet jeśli zadanego gwałtu nie było i nic jej za to nie zrobią!

    3

    1
    Odpowiedz
  33. To pilnuj swojej baby to będziesz wiedział czy twoje dziecko czy sąsiada.

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Gdyby faceci mieli otwarty i łatwy dostęp do antykoncepcji tak jak kobiety to by większość populacji wyginęła 😉 Kobiety mają instynkt rozrodczy – tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. A dlaczego musimy ściskać parówę jakimś ogumieniem? Nie jestem maskulinistą, ale to jak firmy farmaceutyczne traktują mężczyzn to skurwysyństwo.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Poczytaj o negatywnych skutkach ubocznych tabletek antykoncepcyjnych. A od prezerwatywy najwyżej spoci ci się fiut.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Od prezerwatywy nie przytyjesz, nie dostaniesz depresji, zakrzepicy czy raka.

      1

      0
      Odpowiedz
  36. Ah fuck . So who decides ??? I think I never sexy-sexy again . U scare us . I’m very responsible . I belive in birth control . And why not?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Oooo polakiemu to zbyt cienko pisac? Trzeba w jezyku kolonistow?

      0

      0
      Odpowiedz
  37. Bądź grzeczna bo zabiorę kutasa.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Zabieraj. Znajdę lepszego.

      0

      0
      Odpowiedz
  38. Kobietom lepiej idzie łykanie… tabletek też. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Kobietom przede wszystkim lepiej idzie myślenie bo myślą głową a nie kutasem.

      1

      0
      Odpowiedz
  39. Można się wstrzymać i czekać na męża a nie puszczać na prawo i lewo

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Można się wstrzymać i czekać na żonę a nie ruchać na prawo i lewo.

      1

      0
      Odpowiedz
  40. Ja jestem przeciwko tabletkom czy innym plastrom bo to ingeruje w organizm i jest niebezpieczne. Nie chciałbym żeby kobieta którą kocham brała to gówno. Ale ty widzę nie miała byś problemu gdyby to faceci musieli się truć. No zajebiście uczciwe…

    Są dwie możliwości – guma albo ona mu lodzika a on jej minetke.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Chyba ktoś tu nie uczęszczał na biologię…..

    0

    0
    Odpowiedz

Proste chłopaki i ich heheszki

Kurwa. Oto druga część chujni o tym, że kobiety wiodą ten świat ku zagładzie, rozmnażając się z prymitywnymi, wyluzowanymi chłopakami o wątłym kręgosłupie moralnym. W jakim kierunku pójdzie ten świat, jeśli zaludniać go będą prymitywne, proste chłopaki, które myślą jajami i hormonami, a mózg sprawny jak u małpy i sumienia brak. Byle był wysoki? Co nie tępe szmaty? Byle miał ryj kryminalisty, którego wszyscy się boją ze szczeną jak pralka. To wam bardzo mile łechce ego, że jakieś „leszcze” spuszczają wzrok i schodzą waszemu misiaczkowi z drogi, bo bije od niego nadmiar androgenów. Nie obchodzi was kompletnie moralność tego faceta, intelekt, tematy do rozmowy, konsekwencje i przyszłość. Liczy się „carpe diem” i „być tu i teraz”, a potem „buu…nie ma już porządnych facetów, wszyscy odtrącają samotną mamusię z chłopczykiem”. No, ale nie pamięta się już jak się na tych „porządnych” facetów patrzyło za młodu. Bo misiaczek był taki męski i każdemu od razu by dał w mordę za krzywe spojrzenie, wszystkich przegadał, bo nikt nie chciał wejść z nim w konflikt na argumenty. Facet, który nie rzuca się do wszystkich z byle powodu z pięściami, potrafi zignorować grupę sebixów, bo wie, że szarpanina i mordobicie z nimi jest tak sensowne jak bójka ze stadem goryli w dżungli. Według z was to ujma na honorze, że ktoś nie chciał się szarpać ze stadem goryli? Dla laski to od razu „ciepła klucha” i „tchórzostwo”, nawet jeśli się nie boisz i dałbyś sobie radę, ale z czystego rozsądku wolisz obejść konflikt szerokim łukiem, bo zwyczajnie nie opłaca się cywilizowanemu człowiekowi szarpać z bydłem to jesteś „niemęską pipą”. Już jest na tobie krzyżyk. Czy komuś z was przyszłoby do głowy wdawać się w bójkę z kangurami, niedźwiedziem, albo szpakiem? Nie kurwa! Bo mamy XXI wiek, nasz mózg ma wydajność, która przebija komputery nawet o wysokiej mocy obliczeniowej. Ale kobiecy mózg nie wyewoluował. To bzdura, że facet chce karyn. Mówią tak kobiety na każdego kto chce po prostu atrakcyjną kobietę, każda atrakcyjna kobieta to „karyna”. Faceci, owszem, chcą ładnych dziewczyn, ale nienawidzą dyskotekowych dziuń, bo są agresywne, konfliktowe, puste, mają humorki. Chcą atrakcyjnych fizycznie, ale spokojnych, sympatycznych i ugotowych dziewczyn. Kobieta zaś chce faceta i aparycją i USPOSOBIENIEM prymitywnego, bad boya, który wdaje się w afery, dostarcza prymitywnych emocji. Czy to karyna z klubu, czy laska z doktoratem z biologii molekularnej, albo fizyki teoretycznej marzy o przygodach z prymitywnym sebixem, o mordobiciu, o jego powrotach z poobijanym ryjem do domu, o konfliktach, o jego „własnej firmie hehe”, która jest zrobiona na machlojkach i cwaniactwie, bo należy tu jeszcze nadmienić, że kobiety nie obchodzi źródło dochodu partnera, im więcej tym lepiej. Jak ja zapieprzam od rana do wieczora na grubą kasę to kobieta zrówna mnie i tak z sebixem, który tą kasę wyciągnie w pięć minut z kilku haraczy, pobić, czy zrywania staruszce kolczyka z ucha. Ważne, że jej jest dobrze, a na krzywdzie ilu osób to się opiera to nie ma znaczenia, bo misiaczek jest „dobry”, on coś „ogarnia” i ma „łeb do biznesu”. I oczywiście intelekt też się nie liczy, bo dla kobiety (nawet wykształconej) doktorant matematyki, albo literaturoznawstwa będzie gorszą partią od faceta, który palił pety z kumplami pod zawodówką (bo do żadnej innej szkoły się nie nadawał), przeszedł przez zawodówkę z samymi szmatami i na poprawkach, a potem zrobił tygodniowy kurs na spawacza, albo widlaki i zarabia 2000 więcej od doktoranta, któremu powie „na chuj ci studia…hehe…to tylko papierek…hehe”. Kurwa i żeby nie było mi tutaj bólu doopy ja wcale nie oczerniam i nie wrzucam do worka wszystkich ludzi po zawodówce, bo znam takich, których bardzo szanuję i daleko mi do ich wiedzy i przede wszystkim trzeba patrzeć przez pryzmat pokolenia, bo jak mój ojciec chodził do zawodówki to uczył się rysunku technicznego, zasad termodynamiki i wertował sterty książek na ten temat. Patrzę przez pryzmat swojego pokolenia, gdzie do zawodówek chodziła młodzież zdegenerowana, nieuki i młodociani półkryminaliści. Nie raz, mijając te szkoły przysłuchiwałem się dialogom o imprezach, dupach, poprawkach z matmy, narkotykach, wizytach u kuratorów etc. Piszę więc o osobach, które poszły tam, bo nie nadawały się do nauki, całymi dniami paliły pety pod szkołą, tylko imprezy były w głowie, wyjścia z kumplami, dragi, bójki. A teraz kobieta mówi, że „on pogubił się w życiu, ale ma ŁEB NA KARKU”, bo zrobił „KURS”. Kurs, fach, łeb. I teraz jego zainteresowania to siedzenie w domu przed TV z piwem, mecz piłki nożnej, pójście na siłkę, żryć, spać i roochać. No, ale przynosi te 4500 do domu, więc kobieta zadowolona, a do tego rozkręca już własną firmę z materiałami budowlanymi…Potem jeszcze, żeby już był kompletny paradoks to te kobiety narzekają, że tylko mecz, piwo, brzuch, brak zainteresowań, brak higieny, i że odpowiada jej równoważnikami zdań. No, ale każdy facet żyjący w świecie własnych zainteresowań to dla kobiety wchodzi do worka z napisem „nerd”. Czy interesuje się filozofią, czy militariami z okresu drugiej wojny, wycieczkami górskimi, biologią molekularną, czy grami komputerowymi to i tak wpadnie do worka z napisem „nudny”. Bo ciekawe zainteresowania dla kobiet to tylko takie, gdzie jest zagrożenie, kryminał, testosteron, mordobicie i „heheszki”, bo on ma „dystans”.

77
36
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Proste chłopaki i ich heheszki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A mnie już nudzą te chujnie o babach. Kobiety nie są pępkiem świata. Czy nie macie innych zainteresowań niż rozgryzanie co kobieta myśli i czego chce? Bo mnie to osobiście wali.

    38

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie 1 na 3 chujnie dotyczy tego, że kobiety wolą złych od tych ” dobrych”. I o tym jak niskie pobudki nimi kierują, oraz o tym, jak bardzo należy mieć je w dupie. Gdybyście to potrafili mieć w dupie to tych chujni by nie było. Wystarczyło by Wam to super hobby do szczęścia.
      O tym czego nie potrzebujesz nawet nie myślisz, a co dopiero o tym, by opisywać swe żale po internetach.

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Bo nie doszli jeszcze do fazy akceptacji. Do tego czasu będą jojczyć albo karykaturalnie manifestować jak to bardzo mają gdzieś i jakie to dla nich nieważne i jak to wolą coś innego. Dopiero jak się pogodzą z tym że życie jest jakie jest i kobiety są jakie są i mają wady, wymogi i oczekiwania jakie mają to faktycznie albo się dostosują albo zajmą się czym innym i nawet komentarza nie będzie im się chciało pisać, bo to tak jakby się wkurwiać na mróz w zimie albo upały w lecie.
        Problem polega na tym, że niestety społeczeństwo wyrobiło nierealne oczekiwania wobec drugiej płci, wyidealizowało ją w filmach, bajkach, literaturze i to rozczarowanie jest przez to tak wielkie że potrzeba sporo czasu żeby to wszystko przetrawić. Dodatkowo stworzyło iluzję, że jest to najważniejsza rzecz na świecie i wręcz trzeba poświęcić temu życie żeby nie być złym pustym człowiekiem albo przegranym. I takie przewartościowanie swojego życia po latach prania mózgu też długo trwa i jest bolesne.
        Naszym pradziadkom było łatwiej, wszystko było proste – żenili się bo chcieli działkę czy kilka krów przytulić, dzieci narobić do pracy w gospodarstwie, położyć łapę na jakimś sklepie, warsztacie, posiadłościach i takie były ich główne motywy a nie jakieś tam wielkie uczucia. Wiązanie się natomiast w pary tylko z miłości było w ich czasach powszechnie uważane za głupie i nieodpowiedzialne. A naszym pokoleniom nawmawiano pierdół i sie ludzie parują dla rzeczy których jedna płeć nie może w dłuższej perpektywie dać drugiej. Stąd te niepotrzebne silne emocje

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Nikt raczej nie chce być sam, a prawda jest taka, ze jak kumpel ma rodzinę i dzieci to nie często grywa w LOL-a lub CS czy chadza do PUB.

      5

      0
      Odpowiedz
  3. Uczęszczałem do zawodowki, wcale mnie nie dziwi dlaczego ta szkoła ma taką opinię. Jakieś 80% to było kompletne bydło, trzeba było mieć oczy dookoła głowy, bo inaczej stawales się ofiarą , kurwa jak w lesie.. Sam nie uważam się za geniusza, ale w towarzystwie takich ludzi można się cofnąć w obyciu do paleolitu. Paradoksalnie to właśnie te cwaniaki mieli powodzenie u dziewczyn, a niektórzy w ostatniej klasie juz nawet mieli dzieci. Mam jakieś takie wrażenie ze kobiety hamują ewolucję, a może właśnie tak ma być?

    26

    2
    Odpowiedz
    1. „…nawet mieli dzieci”. Wyborne milordzie.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Weź idź gdzie indziej uzewnętrzniać swoje kompleksy. Studenci to grupa kulturalnych uśmiechniętych młodych ludzi którzy dużo gadają i mało robią,jak nie mieszać z błotem kogoś kto poświęcił minimum 3 lata życia żeby zarabiać 2000zł… W imię czego? Fajnie spędzonego czasu (czytaj zalewanie mordy) ,wyższego wykształcenia (gówno warty na rynku pracy papierek). Szufladkujesz gościa który ma popularne zainteresowanie -np.piłka nożna do podludzi. Niby na jakiej zasadzie?! Co uczyni go lepszym człowiekiem? Doktorat?! Mniejsza pensja?! Nieprzeciętne zainteresowanie sytuacją gospodarczą na świecie?! Weź typie wyjdź i nie wracaj…

    7

    13
    Odpowiedz
    1. Nie szykanuję gościa, który ma popularne zainteresowanie jak piłka nożna, czy sport. Szykanuję takiego, który ma TYLKO takie zainteresowanie i nic poza tym. Całkowita wyjebka na rozwój intelektualny. No i może jeszcze żryć, spać, ruchać i srac.

      3

      3
      Odpowiedz
    2. Nie interesuje go sytuacja gospodarcza, bo na takowej się nawet nie zna xD Interesuje go jak „zarobić, aby się nie narobić” i robić w chuja zagranicznego pracodawcę, a potem sobie ponarzekać. A doktorat go uczyni bardziej obytym i lepszym. A nie tępym robolem, co zna swoje miejsce na produkcji.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Szukaj chłopaka albo siedź całe życie z mamusią.

    5

    5
    Odpowiedz
  6. weź zacznij wciągać mniej fety bo pierdolisz jak nafukany

    9

    5
    Odpowiedz
  7. Paradoksem jest to ze mam te same zdanie co ty ale w wypadku gdybym szedl ulica ze swoja kobieta, zaczepilaby mnie banda moralnych smieci (tzw. Sebixow) i nie zrobilbym nic tylko po prostu bym ich zignorowal to nie moglbym sobie tego darowac do konca zycia. To chyba domena mezczyzn zeby udowadniac cos innym i…. I przede wszystkim sobie

    8

    2
    Odpowiedz
    1. No ale mam pytanie: co niby miałbyś zrobić? Co zwyzywać ich? Wyskoczyć do bitki i bohatersko polec? Przecież to idiotyzm. Mówisz o bandzie Sebixów, czyli kilku. Choćbyś był i napierdalaczem to nie masz szans. Z dwoma właściwie nie masz szans chyba że coś trenujesz i jesteś mocny a oni słabi. Więc czego byś sobie nie mógł wybaczyć? Nawet na wszelkich kursach samoobrony mówią że jak napastników jest więcej to MASZ SPIERDALAĆ! Tak, spierdalać. I to żaden wstyd, bo naprawdę z wejścia w zwarcie z kilkoma kolesiami nie wyniknie dla Ciebie NIGDY nic dobrego. Zakoduj to sobie sobie.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Na filmach jest nieraz scena w której jeden koleś daje radę. Dostanie nieraz krzesłem w łeb, spadnie z 2 piętra, rozwali nim ktoś ścianę, stół czy szybę, wbije mu ktoś kosę w ramię albo strzeli kulę w biodro, a i tak wstaje i daje radę pięciu kolesiom na raz. On pewnie myśli że też sobie jakoś da, przecież nie mają nawet pistoletu:)

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Człowieku, w jakim ty towarzystwie się obracasz, że porównujesz się z tymi ludźmi. Otwórz oczy. Jeżeli jesteś lepszy od nich albo tylko tak myślisz to w końcu oderwij się od ekranu i zacznij poznawać te właściwe dziewczyny albo wogóle jakiekolwiek, bo tak opowiadać o wszystkich może ktoś, kto nie ma o niczym pojęcia.
    Z własnego doświadczenia tylko podpowiem, że każdy człowiek jest inny, inne wady, zalety, pasje, temperamenty i warstwy, przez które trzeba się przedrzeć, aby kogoś naprawdę poznać. Jeżeli nie chcesz się wysilać to oceniasz ludzi tylko na podstawie tego, co jest na wierzchu, a potem dramatyzujesz. Zaangażuj się w życie.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Ale pamiętaj żeby często robić save’a

      3

      0
      Odpowiedz
  9. Dziwny masz ból dupy patałachu, ale w wielu miejscach piszesz prawdę. Za to masz plusa ode mnie.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Nie używaj słów mesia, robalu.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Bo co, gnido?

        2

        0
        Odpowiedz
  10. Łobuz kocha najbardziej.

    Ewa Braun, żona Adolfa Hitlera.

    17

    1
    Odpowiedz
    1. Przecież już od dawna nie żyjesz, głupia kobieto.

      0

      4
      Odpowiedz
    2. No i źle skończyła. Takie to „mądrości”. I wiele kobiet o tym wie.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Pierwsza część była całkiem całkiem, ale to tutaj to już syf straszliwy. Masz jakieś problemy ze sobą typie.

    4

    3
    Odpowiedz
  12. Zamknij już mordę, płaczliwa mamejo.

    7

    12
    Odpowiedz
  13. Może najpierw naucz się podstaw ortografii a później poszukasz sobie tą ,,ugotową” dziewczynę mój ty ”intelektualisto” XXI w. 🙂

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Literówka, która ktoś zrobił przypadkiem to nie jest błąd ortograficzny. To nie konkurs ortograficzny. To tylko podany na szybko tekst w stanie wkurwienia.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Tak właśnie każdy przychlast tłumaczy sobie własną nieporadność językową. Spierdalajcie do słowników.
        #grammarnazi

        0

        0
        Odpowiedz
    2. A ty co sie dopierdalasz o gramatyke? Ja czesto pisze komentarze na telefonie w szarpiacym tramwaju i wiem ze czasem cos pojdzie nie tak jak trzeba. Ekran maly, a palce grube. Wiec wez i kurwa poluzuj gumke.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Tak właśnie każdy przychlast tłumaczy sobie własną nieporadność językową. Spierdalajcie do słowników.
        #grammarnazi

        0

        1
        Odpowiedz
  14. Kobiety bywają niedojebane, ale to co ty piszesz to akurat stek bzdur.

    3

    2
    Odpowiedz
  15. Nienawidzę jebanych, ekstrawertycznych śmieci.

    6

    1
    Odpowiedz
  16. XD pierdolisz że przez to że nie ruchają takich jak ty to zostaną same samce alfa i nie bedzie cywilizacji?
    Zaponiałeś bałanie że od początków ewolucjii suki ruchały się w sumie tylko z nimi i z tego powstała ta twoja zasrana moralność a tematy do rozmowy ci się przydadzą jak da ci się przytulić bo ją boli głowa tępa omego

    4

    7
    Odpowiedz
    1. Boże… Kiedy dojdzie do was, ludzi, że termin „samiec alfa” ma dziś zupełnie inne znaczenie?
      Samcem alfa to jest, kurwa, Bill Gates, a nie Bogdan, co umie dać w ryj i całe życie przesiedzi pod monopolowym.
      Gdybyśmy nadal biegali po lasach, rzucając dzidami w dziki, „kwadratowa szczęka” byłaby atrybutem alfy, ale… Już tak nie jest.
      Gość po podstawówce, ledwo umiejący czytać, z wyrokiem, któremu system gwarantuje tyrę za 1500zł miesięcznie. Tacy ludzie to mięso armatnie spod Stalingradu, a nie żadna „alfa”, pogódźcie się z tym.
      A do pana wyżej – kobiety MUSZĄ rozmnażać się z prymitywnymi mężczyznami, żeby ludzkość przetrwała. Nasz świat to 95% idiotów i pozostałe 5 rządzącej nimi elity. Głupota jest osią naszego świata, bez niej wyrżnęlibyśmy się w pień wieki temu.

      5

      1
      Odpowiedz
      1. Świetnie napisane. Właśnie taki jest ten nasz świat. 95 procent idiotów, a garstka rządzi resztą. Spójrzcie na Afrykę, lada moment podwoi się ludność na tym kontynencie. Czy oni wiedzą, co w ogóle czynią? Nasza zagłada przyjdzie stamtąd. Na to się zanosi. Trudno mówić o jakiejś przyszłości. Tu nieraz pada to słowo. Dojdzie przecież do apokalipsy.

        1

        0
        Odpowiedz
  17. masz ewidentnie problem z jakąś panna

    8

    1
    Odpowiedz
  18. Przeczytałam pobieżnie bo już mam dosyć tematu. W moim odczuciu to ty należysz do grupy ludzi, którzy z różnych powodów nie potrafią lub nie mogą znaleźć sobie partnera i obwiniają o to wszystkich, a przede wszystkim płeć przeciwną i zamiast zastanowić się „co robię nie tak” dorabiają sobie ideologię o własnej wyższości i pogardzie dla reszty. Weź ty się rozejrzyj wokół siebie na ulicy. Jeśli nie widzisz normalnych, uśmiechniętych, gadających ze sobą par to coś z tobą nie tak. Niektórzy są bliżej natury i łączą się ze sobą w pary kierując się wyłącznie pożądaniem i siłą mięśni, inni chcą więcej intelektu, jeszcze inni kierują się korzyściami materialnymi. Człowieku, weź ty się ogarnij bo nudzisz jak młody, ale już zrzędliwy stary zgred. Zajmij się swoim życiem, realizuj marzenia, pogłębiaj zainteresowania, a nie przyglądasz się innym (przez jakieś upaćkane i wykrzywiające obraz okulary). Żadna normalna dziewczyna nie będzie chciała zbliżyć się do faceta emanującego taką złością i pogardą do ludzi. Wyluzuj, zajmij się sobą, a dziewczyna się znajdzie. A jak się nie znajdzie to chociaż spędzisz życie bardziej konstruktywnie niż ciągle bijąc pianę na Chujni.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Temat wałkowany tysiąc razy. Ja po częsci rozumiem autora, frustracja straszna natomiast Ja mając 26 lat i będąc prawiczkiem bez jakichkolwiek doświadczeń z kobietami moge powiedzieć że to … naturalne. Pracuje na produkcji za 1600 zł, brak pewności siebie, nieśmiałość … zainteresowania mam , głównie sport, ale i ciekawostki, lubie ambitne filmy (na faktach, dramaty), czasem biegam po okolicy, wyrozumiały, empatyczny ale i wybuchowy … jednak na koniec kładziesz sie do łóżka sam i czujesz ten dyskomfort .. te puste łóżko … pustke

      5

      0
      Odpowiedz
      1. No właśnie, to puste łóżko. A jest dlatego tak, bo czasy są ciężkie, ludzie boją się o jutro. Wiele osób wie, że w tym życiu niczego nie osiągnie, bo możliwości są ograniczone, ludzie nie mają sily ani energii, boją się życia i złapać z życiem za bary. Kobiety w wielu wypadkach nie mają ochoty na tę walkę, wolą, jak ktoś inny przejmie za nie tę działkę, można sie schować za czyimiś plecami, nikt tam nie mówi i nie oczekuje jakichś wielkich uczuć czy Bóg wie czego, kobiety chcą świętego spokoju, a jak już dziecko urodzą, to mają zadanie na całe życie. I tak wygląda to życie w wielu rodzinach, nawet jak kobiety niekiedy robią coś sensownego. Ale summa summarum to wszystko nie warte fajki popiołu.

        0

        0
        Odpowiedz
  19. 100 % racji polki to fałszywe, paskudne larwy, dobra chujnia.

    6

    3
    Odpowiedz
  20. Przeczytałem tylko początek. W srakim kierunku pójdzie świat. W takim, jak zawsze od tysiącleci i nie ma się nad czym spuszczać. To nie wina świata, że nie możesz poderwać laski.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Poznałem w moim życiu wiele kobiet. myślę, że nie jest tak trudno kogoś poznać. Ale nie myślcie, że można tak łatwo znaleźć kogoś odpowiedniego nawet na parę lat. A ciągnąć układ, który z wielu powodów nie ma sensu, to też chujnia. To, że się ostro wykochacie od czasu do czasu, albo i częściej, to jednak nie wszystko. Poza tym nie każda kobieta myśli od razu o małżenstwie, rodzinie , dzieciach i wiecznej szczęśliwości do grobowej deski, bo tego przecież nie ma. Te czasy i dla nich nie są łatwe. Tak to trzeba widzieć.
      .

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Nieprawda, że mężczyźni chcą spokojnych, bo kochają się w laskach z borderline.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba Cię pojabało mało śmieszny trollu. Nawet kurwa nie masz pojęcia co to znaczy żyć z borderlinem więc zamknij mordę.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Pierdolisz waść, jest dużo wartościowych, fajnych dziewczyn które wcale tak nie patrzą na facetów jak opisujesz. Ale że się zabujałeś w jakiejś dmuchanej lali co woli dresiarzy, to masz ból dupy i się wkurwiasz że dmuchana lala nie leci na nerdów.

    5

    0
    Odpowiedz
  23. U la la la la, idź chociaz na dziwki, mój drogi.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Przecież karyny mówi się właśnie na takie patuski, a nie na porządne kobiety, idioto xD

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A ja nie interesuje sie niczym tylko napierdalam takich jak wy . Szczepan.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Autorze, jakie ty masz właściwie wykształcenie? Albo co porabiasz w życiu? Bo widzisz, ja znam dużo doktorantek fizyki i biologii i nie widzę wcale aby wolały one sebixów tak jak ty to napisałeś. Na jakiej podstawie właściwie opierasz to dziwne stwierdzenie ? Doktorantki zazwyczaj wiążą się z doktorantami. Twój pesymizm jest chyba nieco przesadzony.

    0

    0
    Odpowiedz

Nienawidzę social media

Nienawidzę tych zasranych stron i aplikacji:facebook,instagram,snapchat etc.
Nie tylko niszczą one relacje między ludzkie ale i robią ludziom (zwłaszcza nastolatkom i kobietom) pranie mózgu.
Miliony ludzi na całym świecie jest uzależnionych od tego gówna. Odetnij im dostęp do neta to zwariują albo
popełnią samobójstwo (z resztą już to miało miejsce podczas awarii fb).
Czy nie wkurwia was gdy spotykacie się z kimś a ten ktoś wyciąga telefon i co chwila się na niego gapi jakby miała
za 5 minut wybuchnąć trzecia wojna światowa? Pierdolone smartfony – „robią za strzykawkę” jak u narkomanów.

Social media powstały dla pieniędzy a nie po to aby wam ułatwić życie. Był to pomysł na biznes który wykorzystał
rosnące uzależnienie ludzi od sieci – od serwisów gdzie można założyć i zarządzać własnym kontem.

Ile ja bym dał żeby to wszystko szlak trafił
– aha, jestem informatykiem

Pozdrawiam normalnych użytkowników internetu a nie marionetki w rękach Zuckerberga

124
7
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Nienawidzę social media"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Do-kła-dnie tak. Facebook , instagram to wirus obezwladniajacy słabe umysły..

    18

    0
    Odpowiedz
  3. 100% racji dla autora i mam nadzieję, że ta chujnia przejdzie przez moderację.
    Dobrze napisane – socjal media powstały tylko dla pieniędzy i inwigilacji.

    Postęp technologii = postęp szpiegostwa. I niech mi nikt nie wmawia że technologia to tylko ułatwia życie. Bo zawsze jest coś kosztem czegoś. Chcesz łatwiejszego życia dzięki tehnologii, płać swoją prywatnością. A co to będzie za 30 lat. Brak słów.

    17

    0
    Odpowiedz
  4. Pier*isz, wszytskiego trzeba używać z umiarem. Ale sebiksy, karyny i inne jednorazówki nie mają mózgu żeby to pojąć.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. dokładnie, to tak jakby obwiniać nóż do krojenia chleba za morderstwa a silniki aut i same samochody za wypadki wyłączając z tego najważniejszy czynnik: ludzki

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Święte słowa, Panie Autorze. Na szczęście coraz więcej ludzi (w tym rodzice małych dzieci) to widzi i powstaje coraz więcej inicjatyw aktywności, która może odciągnąć młodzież, choć trochę od komputerów. Ale ciężko to idzie, oj ciężko.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. gówno=pejsbuk

    1

    0
    Odpowiedz
  7. ”Czy nie wkurwia was gdy spotykacie się z kimś a ten ktoś wyciąga telefon i co chwila się na niego gapi jakby miała
    za 5 minut wybuchnąć trzecia wojna ”
    ha coś takiego na socjal medich jestem raz do rok a smartfona nie odkładam na pięć minut. Smartfon ma jeszcze inne możliwości niż tylko socjal media. Można np. przeczytać co się w świecie dzieje, sprawdzić kurs bitcoina czy co tam. A nie tylko facebook i snapchat

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Kurs bitsrojna i wiadomości ze świata ważne w opór kiedy z kimś spędzasz czas…

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Zgadzam sie z tym wpisem , ja mam dosc facebooka i przenioslem sie na gg z powrotem i nie narzekam nie potrzebuje miec z wlasnej woli srodka do inwigilacji mnie przez innych ludzi ktorzy chca podkladac mi klody pod nogi, po 2 to jest juz przesada ile czasu sie na to poswieca, pierdole facebooka, reszta internetu poza chujostwami social media podobnymi jest OK

    1

    0
    Odpowiedz
  9. to zrobiło światowe żydostwo

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Panie informatyku, w sieci jest też słownik ortograficzny. Polecam. A szlaki górskie dobre są dla uspokojenia duszy i służą ogólnej refleksji.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Dopiero po opublikowaniu zobaczyłem ten błąd ortograficzny. Zdarza się.

      3

      1
      Odpowiedz
  11. Niech jakiś meteor pierdolnie w Ziemię i zajebie wszystkich ludzi. Ludzkość to nowotwór złośliwy tej planety, który ją wyniszcza.

    6

    1
    Odpowiedz
  12. Myślę, że niedługo wybuchnie wojna światowa i te wszystkie portale – srale szlag trafi

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Hey lose ut job bcause it. So ur family don’t eat because

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Cóż akurat siedzę sobie w katowicach przed mackiem i powiem że czasem się komórka z netem przydaje. Obecnie gabie się i czytam chujnie tylko by nie wyglądać dziwnie sam przy swym stoliku gapiący się w ścianę. Więc czasem nie chcem ale muszem.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Dokładnie tak. Też nienawidzę tego gówna i na żadnym z tych syfów konta nie mam a kończę technikum informatyczne, także żółwik.

    3

    1
    Odpowiedz
  16. Portale społecznościowe są dobre ale pod warunkiem że używa się ich z umiarem i nie jest się od nich na tyle uzależniony, by bez nich nawet jednego dnia nie wytrzymać.

    1

    1
    Odpowiedz