Praca,doświadczenie, wiek i agencje pracy

W tym kraju 80% ofert pracy jest przez dziadowskie agencje „ejcz or” czy innego „rekruitmyntu” często na umowy takie, które po prostu po ludzku wołają o pomste do nieba. Umowy o prace na miesiąc, na……tydzień. Co jest? Na tydzień? To co ja mam co tydzień zasuwać do jakiejś blondyny żeby mi przedłużyła łaskawie umowe na kolejny tydzień? Jest jeszcze jeden problem stanowiący blokade dla kandydatów a mianowicie doświadczenie. Na każde stanowisko „fachowe” potrzeba X lat doświadczenia.. Operator CNC 1-2 lata doświadczenia, frezer 3 lata doświadczenia, spawacz 2 lata doświadczenia,operator wózka widłowego 3 lata doświadczenia. Chciałem sobie zrobić kurs np. na operatora CNC czy coś podobnego ale po jaki wafel skoro i tak mnie nikt do pracy nie przyjmie bo……….nie mam doświadczenia. Bez doświadczenia to można w tym kraju iść tylko jako zwykły fizol do najgorszej katorżniczej roboty na 4-brygadówke w świątek i piątek. Nawet do Biedronki trzeba mieć rok doświadczenia bo jakiś Janusz czy Mateusz tam siedzi co ma stołek załatwiony przez teścia i cwaniaka gra udając mądrego i doświadczonego pracusia. Jest jeszcze jedno. Wiek. Masz więcej niż 30 lat i nie przyjmą do pracy do biura bo jesteś……za stary albo nie masz doświadczenia. Tu szukają chyba tylko „młodych dynamicznych” frajerów co za 2200 będą wykonywać każde polecenie, dawać sie mobbingować i zamiatać po godzinach pracy. Konkludując. Tu w tym wspaniałym rozwijającym sie podobno nadwiślańskim kraju zwanym Polską czy tam Wolską bez układów, protekcji i znajomości na dobrą prace nie ma szans.

112
5
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Praca,doświadczenie, wiek i agencje pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybym miał firmę to wolałbym zatrudniać ludzi z doświadczeniem. Z drugiej strony to nie sprawiedliwe bo jak ktoś bez doświadczenia ma je zdobyć skoro wszędzie trzeba być doświadczonym. Chory system. Ten kto to wymyślił powinien być jebany.

    25

    2
    Odpowiedz
    1. Nie z przymiotnikiem pisze się razem.

      2

      1
      Odpowiedz
  3. Po chuj siedzisz w tym smutnym jak pizda kraju. Jedz do bryty, szkoplandii, Italii. Ja siedzę we włoskim lesie, pracy tu tak samo nie ma, ale za to ludzie mniej buraczani, polizia się nie czepia normalnych ludzi i jedzenie na drzewach wszędzie rośnie. Zimy nie ma wiec można spać na plazy, a jednak to Europa, wiec nikt ci kosy po żebro za pare dolarów nie wsadzi jak w jakimś meksyku, czy Afryce. Znajomy menel z Czech zebra tu pod marketem wyciąga podobno 10€ na godzinę, no a 5 to na bank bo sam widziałem, co mu do czapki rzucają. A ty naiwny szukasz pracy w polandeszu. Mentalne niewolnictwo, inaczej tego nie można nazwać.

    26

    0
    Odpowiedz
    1. Bajki piszesz, koleś. Możesz nabrać tutaj kilku frustratów, ale nie mnie.

      Nie każdy może sobie pozwolić na taki wegetacyjny tryb życia. Jeżeli ktoś ma żonę, dzieci, dom, firmę, kredyty, alimenty czy inne długi i zobowiązania, problemy, nie ma żadnego pola manewru.

      Tak jak Ty, mogą żyć tylko rasowi samotnicy, nie mający nic do stracenia. A nawet gdyby, to na przykład znajdź we współczesnej Europie kobietę, która chciałaby prowadzić taki tryb życia. Nie ma takiej, a przynajmniej szukanie takowej, to jak szukanie igły w stogu siana, w nocy i bez latarki. A nie oszukujmy się, nie każdy nadaje się do takiego partyzanckiego, nomadycznego, samotniczego trybu życia. Niektórzy nie mają do tego predyspozycji.

      A już na samym końcu powiem, że tego typu pomysły są bardzo głupie. W kraju jest źle i to widać, a przynajmniej każdy kto ma olej w głowie widzi jaka jest rzeczywistość. Ale narzekaniem czy ucieczką do lasu, do jakiejś Kanady czy Włoch, niczego nie zmienicie. Odwleczecie tylko w czasie coś co jest nieuchronne.

      Czas jako naród coś z tym zrobić, a nie zawijać ogon pod siebie i spierdalać, bo co Ciebie kraj i naród obchodzi. Ty chcesz tylko wygodnie i spokojnie żyć. Konsekwencje tej głupoty dosiegną wszystkich. Skończy się jak w 1795, jak w 1939, jak 1989 i paru innych momentach naszej historii.

      Ale co ja tam gadam. Polacy to i tak mają w chuju. Jedni uciekają w świat korporacyjnego zapierdolu i udają, że jest dobrze, a drudzy zamykają się swoim świecie fantazji, samotności i najchętniej uciekli by na drugi koniec świata, byleby święty spokój był, ale nigdy nie uciekną od problemów, typowych dla ludzkiej egzystencji. I całe to towarzycho udaje, że jest wolne od systemu i może robić co chce. Nic bardziej mylnego. Polityka i tak prędzej czy później przyjdzie nawet do Twojego beztroskiego lasu.

      9

      2
      Odpowiedz
      1. Wiesz, nawet bym się z tobą w dużej mierze zgodził. Tak, to ja, ten, co we włoskim lesie. Jak wiałem z polszy, to jeszcze miałem nadzieję, ją kiedyś „odbić” z ręki niewidzialnego wroga. Ten wróg to jednak syta buraczana mentalność, kogoś komu wiedzie się, cytując Hłaskę „o jotę lepiej niż pozostałym i sam nim wpadnie pyskiem w błoto, albo zdąży podłożyć komuś nogę, uważa się za skrzywdzonego przez Boga i historię?” Otóż w polszy jest jeszcze ludziom za dobrze, wielu wiedzie się lepiej niż tym w Italii. Tutaj domek z kamienia i ogródek z pomidorami, zawilgła toaleta w klitce z pięćsetletniego kamienia i mebelki z wystawki z płyty wiórowej to dla wielu jest szczyt marzeń. Znam tu takich, którzy uciekli z objętej wojną ukrainy w ładzie z żoną i dziećmi i żyją jak ja pośród lasu, mają taki sam mały domek z kamienia, które tu kiedyś za bardziej sytych czasów używano do przygotowania posiłku na polu oliwek. Te wszystkie obciążenia to niestety element naiwności i chęci wywyższenia się ponad innych, sam przez to przechodziłem, żona kredyt, rachunki, dobrze że o dzieci nie zahaczyło, ale i to jest do przejścia. Dzieci lubią zmiany i są otwarte na świat, bardziej niż strachliwi dorośli. Odszukaj w internecie mój film „Lichwa po polsku”, ma 25 części bo takie są te historie ludzkich nieszczęść z międzynarodową tyranią, której twarzy nie zobaczysz. Ale nawet jeżeli zostaniesz kiedyś z jedną walizką, czego ci i może paradoksalnie życzę, ale nie ze złości, to zobaczysz, że dalej też jest życie, bo mężczyzna musi być w każdej chwili gotów stracić wszystko.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Zatem jedziem do Europy Zachodniej żebrać pod marketem, po trzech miechach przyjedziem do Polski i bedziem mieć fortune.

      A tak na poważnie, to wolałbym z głodu zdechnąć, niż żebrać.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Jak nie masz matki lub ojca w partii, to chuja zdziałasz. A przynajmniej będziesz się musiał podwójnie najebać w życiu. Stracisz zdrowie, nerwy, czas, zostaniesz wrakiem na śmiesznej emeryturze. Po czym jebną Ci łopatą w dupę i tyle będziesz miał z życia. Polska.

    20

    1
    Odpowiedz
  5. Ja mam 2250 zeta na łape a pracuje 160h w miesiacu. Malo czy duzo to jest? Bo niewiem czy jestem frajerem

    8

    0
    Odpowiedz
    1. relatywnie mało, przede wszystkim na jakich warunkach? bo jak na 3 zmiany 7 dni w tygodniu to jesteś frajerem, a jak pierdzisz w stołek jak cywilizowany człowiek, to może być

      2

      1
      Odpowiedz
    2. jak na polskie warunki to nie najgorzej, zależy jeszcze od godzin w których pracujesz, stażu i regionu

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Będziesz bogaty

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Powiem Ci tak: Ani dużo, ani mało. Jak praca lekka to nie jest źle. Jak zapierdalasz, to mogło być lepiej. Ja mam podobnie jak Ty, tylko, że cały dzień siedzę na dupie i czekam na fajrant. Branża optyczna. 😀

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ruchaj cokolwiek

        0

        0
        Odpowiedz
    5. 2250 / 160 = Ca. 14 zł
      Obawiam się, że są gorsi.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Gościu a co robiłeś przez ostatnie 12 lat tj jeżeli masz 30 ? Tj od 18 roku życia. Pierwsze 1 – 3 lata max to są staże inne komercyjne doświadczenie zeby potem nie mieć problemu z brakiem doświadczenia. Chłopa 30 lat ma staż trochę słabo ale ciagle możliwe tyle ze ty chciał byś mieć płatne jak byś już miał doświadczenie komercyjne bo masz 30. Teraz to se możesz zrobić kurs CNC i iść pracować za darmo. Po 6 miesiącach może dostaniesz minimalną. Po roku możesz zmieniać prace z doświadczeniem, może się uda. Js nie siedzisz dalej i budujesz doświadczenie. Tak jest wszędzie w pracy biurowej to samo tylko ogólna biurowca to gowno bo ludzie są łatwo zastępowalni.

    5

    18
    Odpowiedz
    1. Takiemu lemingowi jak tobie to cegłą ryj ojebać jedynie. Taki bełkot to w 2010 mogles ludziom kurwo wciskać.

      7

      1
      Odpowiedz
      1. A niby co się zmieniło od tamtej pory ?

        0

        0
        Odpowiedz
  7. tachaj słonego

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Morszczuk był ciężki

      0

      0
      Odpowiedz
  8. spuszczaj w kiblu nienarodzone dzieci

    10

    6
    Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    6

    7
    Odpowiedz
  10. Pograj w grę pt. Spore

    6

    0
    Odpowiedz
  11. ja nie skonczylem szkoly nie mialem dosiwadczenia a po roku w firmie mam 3000 na reke od pn do pt wystrczy troche byc cwanym przebielgym jak lil pokłamac tu i tam i o to cala filozofia a nie uzalanie sie nad sobą 😉

    8

    11
    Odpowiedz
    1. Polaczek cwaniaczek. Kurwa.

      0

      2
      Odpowiedz
  12. Ja tam przez ranstad jebie na 4 brygady w fabryce ,umowe przedłużają automatycznie i przez email chyba że ktoś chce do łapy a ludzie co tam pracują mówią czy przez spółke czy firme, różnicy w wypłacie nie ma. Każdy tam jebie za 2200 no niestety taka polska rzeczywistość, podziękuj pisowi i po ale lepsze to niż jebanie na wiśniach albo innych owocach tam to dopiero jest wyzysk i harówa… Jak masz jakieś doświadczenie i ogarniasz system 4 brygadowy to jedź do holandii albo do innego raichu moja siostra ostatnio dostała 300% wynagrodzenia za dzień bo jakieś święto i coś tam coś tam, czyli 30 euro na godzine, czaisz ? 120 zł za godzine a w polsce za 300% masz ok. 40 zł

    7

    4
    Odpowiedz
    1. To już wolę być bezrobotnym niż niewolnikiem na 3 zmiany

      1

      0
      Odpowiedz
  13. studź pręta

    3

    0
    Odpowiedz
  14. obalaj dyktatora

    2

    0
    Odpowiedz
  15. walcz 5 na 1

    3

    1
    Odpowiedz
  16. Gdybyś był urzędnikiem rządowym wiedziałbyś, że twoja pensja jest zamrożona od 2009 r. A firmy mimo braku bezrobocia na rynku olewałyby Cię bo nie masz doświadczenia w sektorze prywatnym oraz widziałyby w tobie nieroba co pije kawę cały dzień. Tymczasem od przełożonych słyszałbyś, ze trzeba zostawać po godzinach (za darmo) i brać pracę do domu.

    8

    0
    Odpowiedz
  17. A jak kobieta chce dorobić to afera w tv.

    6

    0
    Odpowiedz
  18. W Polsce karierę musisz zaplanowac w szkole średniej i mozolnie ją budować. Najpierw jebać na praktykach u januszy za darmo, potem dopiero za hajs i zmieniając prace zarabiać coraz więcej. Nie ma miejsca na pomyłki, na potknięcie się po drodze, przekwalifikowanie. Tym, którzy się potknęli zostaje tyra na taśmie lub w ochronie, bo wszędzie chcą z tym jebanym doświadczeniem.

    20

    4
    Odpowiedz
    1. To się zgadza

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Bzura. Jak zmieniłem zawód na zupełnie inny w wieku 30 lat i żyję mi się lżej. Grunt to robić to co lubisz.

      2

      0
      Odpowiedz
  19. Zostań kierowcą autobusu

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Znakomita chujnia, myślę, że chujnia miesiąca.

    5

    0
    Odpowiedz
  21. W sumie to admim mógłby podać w grudniu top 10 chujni roku z największą liczbą lajków.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. To lajki są jakimś wyznacznikiem? W top 10 byłby chujnie o tym nieudanych związkach i tym że nie da się znaleźć pracy bez ojca w partii.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Oj dziecko. Wracaj do lekcji.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Łatwo nie jest ale obrotni ludzie dadzą sobie radę. Gdyby wszystko było proste, to każdy byłby prezesem swojej własnej firmy. Pamiętaj, od praw natury się nie ucieknie! Selekcja naturalna jest czymś normalnym. Mądre i zaradne jednostki mają co chcą, a reszta musi zmagać się z niekończącym się upodleniem.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. znalazł się drugi Nikodem

      3

      0
      Odpowiedz
  23. Pocieszę Cię na Podkarpaciu nawet do jebania na 4 brygadówce musisz mieć znajomości, bez tego nikt z Tobą gadać nie chce. Taki to smutny kraj jak jesteś wykształcony powiedzą trzeba było zawodówkę skończyć, jak jesteś murarzem to powiedzą trzeba być magistrem inżynierem i tak w kółko. Prawda jest taka, że tutaj można mieć znośnie jak się ma bp lub chociaż ks. przed nazwiskiem – te darmozjady niezależnie od rządów opływają w luksusy (no może z wyjątkiem okresu 1946 – 55 – chociaż większość represji o których się teraz mówi jest mocno przesadzona). Szukanie roboty w tym kraju to zajęcie mocno frustrujące, co lepsze stanowiska obsadzane są po cichu, o pozostałe toczy się walka. Sporo ogłoszeń to zwyczajny pic na wodę zbierają sobie dane i sprzedają później. Jakiś czas temu odpowiedziałem na kilka anonsów – myślisz że ktoś się odezwał? Za to po miesiącu miałem 2-3 tel dziennie z ofertami w rodzaju może chce się Pan ubezpieczyć. Jedyne co zmienia się w tym kraju to nazwiska premierów/prezydentów , przywileje dla władzy, i państwa w które miłościwie nam panujący w danym czasie są zapatrzeni (była już druga Japonia, Irlandia teraz zdaje się na topie są Węgry) w takim tempie dogonimy Europę może za 500 lat, sam siedzę chwilę jeszcze w tym teoretycznym kraju i wypierdalam jak najdalej stąd, szkoda marnować życie w tym bagnie jakim jest Polska.

    17

    1
    Odpowiedz
    1. jesteś budowlańcem?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie, inżynierem po gównianym kierunku, gównianej uczelni (PWSZ) w gównianym województwie i gównianym zakładzie – ale już niedługo, wolę jebać jako pomocnik murarza w Dublinie za 1800E niż w tej jebanej Polsce za 1800 zł

        2

        2
        Odpowiedz
  24. Co za głąb.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. a tu wywody tego chuja co rucha krokodyle

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Polska nie jest miejscem do podjęcia jakiejkolwiek pracy.

    9

    1
    Odpowiedz
  27. Do RoSSmanna biorą bez doświadczenia.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Zostań kierowcą szambiarki

    1

    0
    Odpowiedz

Zarabiam mniej niż moi pracownicy

Witam. Wkurwia mnie to, że moi pracownicy (ludzie, których zatrudniam) zarabiają więcej ode mnie. Przy naprawdę dużej odpowiedzialności i mega stresującej firmie mam na rękę 2 tys zł. Bardzo chujowo to wymyśliłem, kiepski ze mnie biznesmen. Ale z róznych względów nie da sie tego zmienić. Ewentualnie moze być gorzej.

56
11
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Zarabiam mniej niż moi pracownicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pograj w grę pt. Spore.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Jebanie w Polszy nie ma najmniejszego sensu. Nawet w Niemczech jest to ze szkodą dla psychiki, chociaż specjalista zarabia 8x więcej. Po dziesięciu latach takich przykrych doświadczeń (a i tak podejrzewam mniej traumatycznych niż twoje, bo ja żadnego proletariatu nie musiałem poganiać) wylądowałem we włoskich górach i ze zdumieniem stwierdziłem, że wystarcza mi godzinę dziennie pokręcić się wkoło domu i godzinę zrobić jakąś fuchę dla kogoś by przeżyć. Cała reszta czasu… to niewiarygodne… nie wiadomo, co z nią robić. Wszystko, za czym gonią ludzie to niewyobrażalny pic na wodę, fotomontaż, fotoszop, porywy ego, albo zwykła tępota. Można by odkrywać nowe lądy, ukryte możliwości umysłu, kosmos, ale z kim? Skoro wszyscy dookoła jebią od 8mej do 16stej a potem oglądają wyjebani seriale, albo zapierdalają nadgodziny, żeby wywyższyć się ponad innych. Nagrałem o tym film, wprawdzie po angielsku „why worry” ze środku lasu, w którym się znalazłem. 4 wyświetlenia. W tym mojego dawnego koleżki z korporacji, bo zna angielski. Ale nie zmądrzał i dalej jebie. W nic głębszego nie wierzy, przepierdala zarobione pieniądze na tzw. hobby. To niebywałe, jak nisko upadła cywilizacja zachodu.

    32

    2
    Odpowiedz
    1. szukałem filmu ale nie znalazłem.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. poszukaj kanału absolutarianin

        0

        0
        Odpowiedz
      2. możesz odszukać po haśle 'księstwo wichrowych mórz’ to przedsięwzięcie w Italii, a potem przez fb lub stronę szklanego zamku do strony założyciela i tam jest podlinkowany kanał do yt

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Srał cię pies. Nie idzie znaleźć tego filmu, więc nic dziwnego, że tylko 4 wyświetlenia.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Na wschodzie jeszcze gorzej. Pozdrowienia z Tokio.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Gdybyś był podsekretarzem stanu w ministerstwie, zarabiałyś jakieś 7k na rękę, a dyrektorzy departamentów, które nadzorujesz ok. 10k. Ponadto oni nie musieliby zwracać na caritas swoich 30-40 tys. nagród jak ty. Albo nawet gdybyś był naczelnikiem wydziału w jakimś departamencie, ale nie byłbyś urzędnikiem mianowanym, zarabiałbyś np. 5k netto, a podległy ci główny specjalista, ale mianowany z 4 stopniem też tyle samo albo nawet więcej.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Bądź Januszem biznesu, zwolnij połowę ekipy, a w ich miejsce weź stażystów z urzędu pracy i Ukraińców. Jak Ci któryś padnie na taśmie, to wywozisz go za miasto i zostawiasz na przystanku. A w przypadku stażystów wystarczy iść złożyć wniosek do urzędu pracy o nowego niewolnika

    18

    0
    Odpowiedz
    1. O widzę, że mój szef też się na chujni udziela.

      5

      0
      Odpowiedz
  6. Zarzadź im daninę solidarnościową.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. No tak, zarobisz bardzo dużo, ale i tak musisz wyjebać na wszystko i zostaje 2000 zeta, chyba że masz inaczej to serio przejebane. Bież stażystów i praktykanów i chuj, albo myśl więcej./

    2

    5
    Odpowiedz
  8. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    6
    Odpowiedz
  9. No faktycznie, w porównaniu do Byczywąsa to kiepski z Ciebie biznesmen…

    8

    0
    Odpowiedz
  10. Po prostu stworzyłeś sam dla siebie klatkę i tyle. Twoje pieniądze to majątek firmy tak zwany kapitał. Jeszcze wiele lat przed tobą ciężkiej tyrki na etacie, zanim zrozumiesz co to znaczy swoja firma. A tak w ogóle to się ciesz że cokolwiek zarabiasz i wychodzisz na 0 to już jest plus.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Naucz się programować w którymś języku, i chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To pracuj sam jak Cię to boli. Czyja to wina że cyferki nie są dobre? A co do powyższych komentarzach o ukraińcach,stażystach i januszowaniu jesteście jebnięci ,na chuj piszecie te bzdety nawet nie wiedząc o co chodzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Też tak miałem. W końcu tym pierdolnąłem i teraz jestem na miejscu pracownika, kasa większa i stresów mniej. Nie na stałe, ale na chwilę obecną raczej nie będę tego zmieniał

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jestes chujowym januszem biznesu .

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Miałem to samo, a robole jeszcze chodzili i opowiadali, że ich okradam. No to zwinąłem działalność i wyjebałem wszystkich na bruk. Chodzą teraz i proszą mnie, żebym zaczął od nowa, bo w moim Pierdziszewie o robocie mogą tylko pomarzyc. Teraz niech sobie popracują sezonowo przy truskawkach u okolicznych wieśniaków, to skruszeją.

    2

    0
    Odpowiedz

Małpoludy

Trzeba przyznać, że mocno wkurwia jak ludzie robią z siebie bezwolne małpy. Jak ktoś (właściwie nie wiadomo kto i dlaczego) zasugeruje, że świetnie jest głosować w konkursie na grube, żydowskie beztalencie – to cała Europa idiotów wysyła sms-y. Jak ktoś stwierdził, że świetnie jest chodzić w brudnych, zapoconych sandałach bez skarpetek, to spróbujcie inaczej. Na czym polega to wyznaczanie trendu, gdzie kierunek prowadzi nas do czarnej dupy?

86
3
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Małpoludy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tez się nad tym zastanawiam. Dziwni są ludzie. To samo z wyborami czy to samorzadowych czy parlamentarnych. Media pięknie kierują ludzmi na kogo zaglosowac. Sondaże przekonają większość , która tak naprawdę nie wie na kogo zaglosowac.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nie tylko przekonują na kogo głosować ale że w ogóle głosować. Ja mam w dupie głosowanie, ale mówić o tym głośno nie wolno, bo to postawa antyspołeczna (a ci wybrani są niby tacy prospołeczni).
      Noszę 10 letnie ciuchy, mam telefon z zeszłej epoki, żrę żarcie proste jak cep (nie bątą w sosie żetę) i chodzę do galerii ale tej z obrazami. Próbowałem być postępowy i nowoczesny ale szybko uznałem, że moda to tylko marketing i jest nic nie warta. Warte uwagi jest tylko to, co jest prawdziwe.

      8

      1
      Odpowiedz
    2. Marketing polityczny to banał, proste mechanizmy.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, to twoje nogi byłyby wyperfumowane antyperespirantem i perfumami do stóp Versace, po peelingu i pedicure u młodej manicurzystki, która zrobiłaby ci także depilację z lodzikiem. Więc nie byłoby mowy o śmierdzących sandałach.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Ja, Meś, przyznaje się, że smierdzi mi jedynie dupa bo tak jak swojej pyty jestem w stanie sam dosięgnąć tak wylizanie dupska już mi się nie udaje.

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Pograj w grę pt. Spore

    2

    1
    Odpowiedz
    1. I to jest dobra myśl!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. I co? Grałeś?

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    5

    3
    Odpowiedz
  6. To babsko które wygrało Izrawizję wygląda gorzej niż świnie u sąsiada w szopie.

    10

    1
    Odpowiedz
  7. Jest to tak zwana mowa głów, podążanie za tłumem.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. to wynika z niskiem samooceny, ludzie nie wierzą w siebie więc małpują jeden od drugiego, najlepiej widać to po kobietach…

    4

    0
    Odpowiedz
  9. A autor nosi białe skarpetki do czystych sandałków marki kubota to dopiero Janusz nad Janusze

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Nawiasem mówiąc skarpetki to jak bielizna dla stóp. Zapewniają higienę butów. Jak ktoś nie lubi to jego sprawa i gajowego. Ale dlaczego Januszem nie jest ten, kto małomiasteczkowość i własną ignorancję maskuje bezkrytycznym podążaniem za trendem. Znam wielu takich łowców Januszów, których piramida potrzeb kończy się na zdobywaniu kasy i fizjologii. Wyróżnik anty Janusza to skupianie się na powierzchowności. Jak pisał wieszcz „takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy” Ja oczywiście również mam poczucie obciachu. Zastanawia mnie natomiast to rygorystyczne tabu. Nie chamstwo, złodziejstwo, łajdactwo tylko białe skarpetki.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Tak jak sram na to gimbusiarstwo tutaj tak gole stopy w miescie do sandałów to pojebane jest. Klei się to, obcoera i zimno w paluchy. Pierdolic tą modę. Jak komuś nie pasuje to ryj odwroci i maniana.

      1

      0
      Odpowiedz

Magister magazynier

Witajcie. Zgodnie z wykształceniem na kierunku logistyka i z tytułem magazyniera przed nazwiskiem podjąłem pracę w zawodzie. Pracuję na umowę zlecenie za 13 netto przez jakąś jebaną agencję w magazynie z częściami samochodowymi. Kompletacja czyli latanie z wózkiem z Biedronki po magazynie i dźwiganie tarcz hamulcowych, rozładunki kontenera, pakowanie na palety, klejenie i cięcie kartonów, sprzątanie itp. Normy do wyrobienia. Skaner w ręku. No i teraz kurwa nie czuję kręgosłupa, napierdalają mnie stawy w kolanach, z roboty wychodzę ledwo stojąc na nogach, jestem upierdolony w kurzu i mam czarne od brudu paznokcie. Jebie ode mnie potem a twarz czerwienieje od schylania się po ciężkie części. Plus jest taki że mam tam spokój, nikt nic ode mnie nie chce, wiem co mam robić bo mam jasno określone obowiązki, pełna przewidywalność. Kurs na wózki jest. Schowałem w chuj dyplom uczelni, nie wspominałem o tym w cv ani na rozmowie. 3 lata dziennie i 2 zaocznie. Owszem pracowałem na stanowiskach biurowych w logistyce mn. w obsłudze klienta, obsłudze kierowców ale zdobyte tam doświadczenie zaowocowało depresją i nerwicą lękową. Użeranie się z ludźmi to nie moja bajka. Jednak czuję się że się marnuję w pracy magazyniera. Z resztą nie pasuje do tego środowiska. Magazynierzy, z którymi pracuję znają się na swojej robocie ale ich poziom mentalny to poziom jakichś barbarzyńców. „Chuj!, kurwa!, wypierdalaj! ssij bąka frajerze to lekkie słowa. Gadki o zdradzaniu żon, ćpaniu, kto jak się najebał, żeby opierdolić gałę kierownikowi to może dostanę umowę na stałe. Głośne pierdnięcia i beknięcia, które zamiast żenady wywołują śmiech. Czuję że się degeneruję wśród tych ludzi, mam inny charakter. Powiadają, wejdziesz między wrony musisz krakać jak i ony. Do tego zauważyłem że zaczynam operować ich słownikiem żeby zyskać ich uznanie, poza tym powoli zapominam jak się używa długopisu i w las idzie ortografia. Nie chcę wracać do stresującej pracy jaką miałem wcześniej czyli biura w logistyce. Wtedy na pewno bym się nie wyleczył z nerwicy. A i jeszcze, wkurwia mnie podawanie kwot brutto. Po co mi to do wiadomości że mam 18 brutto jak dostaję 13 do łapy? To jak podawać długość fiuta wraz z kręgosłupem. Moja matka ma w umowie napisane: stawka: 12zł. I chuj ją obchodzi brutto netto, ma 12 zł i już. Dziwi się jak mówię że zarabiam 18 brutto. Następna kwestia to umowy. Staraj się a zostaniesz na stałe. Już to przerabiałem, pracowałem gdzie indziej przez równe 6 miesięcy po których miałem dostać umowę i mnie wyjebali bo podobno byłem nieefektywny. Przez 6 miesięcy nie mogli mnie wyjebać? Dopiero to zauważyli? Zauważyłem że jedni dostają umowy od razu, inni po robocie przez agencję albo są po takiej wypierdalani. A robimy przecież to samo. Mam dość jeżdżenia i szukania i słuchania „jest możliwość dalszej współpracy po około iluś tam miesiącach”. Czyli mam zapierdalać a potem może może, kierownik powie że jednak firma zmieniła plany albo kryzys albo chuj wie jeszcze co. Nie chce dawać jebać się jak frajer. Nie mam na to czasu. Potrzebuję stabilizacji. Śrut.

91
4
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Magister magazynier"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    12
    Odpowiedz
  3. Nie narzekaj. Masz większą stawkę niż niejeden urzędnik administracji rządowej, który jeszcze dyma po godzinach i bierze robotę do domu.

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Napisz gdzie jebiesz to się chętnie zatrudnię.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Rrachuj nie rachuj itak wszystko na chuj.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Targaj bagietę

    6

    1
    Odpowiedz
  7. „No i teraz kurwa nie czuję kręgosłupa, napierdalają mnie stawy w kolanach, z roboty wychodzę ledwo stojąc na nogach, jestem upierdolony w kurzu i mam czarne od brudu paznokcie. Jebie ode mnie potem a twarz czerwienieje od schylania się po ciężkie części”. Pomyśl sobie, że w Łódzkim Wydziale Fabrycznym miałbyś wszystko to, tylko 3 razy bardziej i za 800 zł brutto, a twarz czerwieniałaby jak Byczywąs posuwałby Cię w dupę. Także głowa do góry. Skoro nie dawałeś rady na zapierdolu jako mr nobody w biurze to może zostań kierowcą tira lub autobusu, a potem – po logistyce awansujesz na jakieś lepsze i szanowane stanowisko, np. kierownika floty czy dyspozytora? Tylko trochę w prawko trza zainwestować.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Dyspozytor i kierownik pewna nerwica.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. No woec. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Ja powiem tak długo już obserwuje i doszedłem do wniosku ze sami sobie robimy krzywdę. Ogólnie darmo bym ci napisał, że ale jakie Madz umiejętności żeby cię ktoś zatrudnił do lepszej roboty. Prawda jest jednak taka, że samo naszym dzieciom deprecjonujemy prace fizyczną. Wszyscy słyszeliśmy w dzieciństwie ucz się bo do łopaty pójdziesz albo nie chciało się nosić teczki to trzeba nosić woreczki, a dziewczyny ze albo będą nadawały się tylko na panią domu albo o zgrozo na fryzjerki. Niestety w Polsce potrzeba tylko około 10 % pracowników umysłowych reszta to fizyczni. Oczywiście kwestia jest jak definiujemy prace fizyczna, No wiec doprecyzowuje w moim ujęciu jest to wszelka praca operacyjna czyli nie tylko magazynier ale i handlowiec, inżynier na budowie który nadzoruje wykonanie odcinka, programista klepacz ( nie mylić z software architektem itd. I teraz takie pajace jak ci o których pisze autor trafiają do normalnych prac jak magazynier dzieją się cuda wianki bo reszta to intelektualiści I nie schylają się po takie prace… do czasu. Dalej dwa złe przekonania kierunek studiów definiuje twoja prace a dalej teoria straconego roku. Pierwsze to twierdze ze to wstyd ze skończyłeś elitarny kierunek prawo a pracujesz w sprzedaży ( nie mylić z obsługa klienta) lub skończyłeś medycynę ale projektujesz strony internetowy. Bzdura. Kolejne zaczynasz studia pierwszy czy drugi rok zaliczony i widzisz ze pracy nie ma albo cię to nie kręci No to przecież wstyd nie skończyć także siedzi aż odbębnisz te 5 lat. Co do autora ro nie rynek pracy jest problem tylko jego zdrowie psychiczne. Niestety w miluj bliźniego swego jak siebie samego Polsce powszechne zjawisko ale do terapeuty, psychologa, psychiatry to wstyd iść bo co ludzie powiedzą. Gościu conlubidz robić i zacznij to robić idź
    na podyplomówek albo inny kurs i się uwolnij.

    10

    1
    Odpowiedz
  10. Doskonale rozumiem twoją sytuację. W tym roku bronię mgr. Całe studia zaocznie. Analogicznie jak ty przerobiłem różne firmy i różne prace. Również zetknąłem się
    z magazynami jak i pracą w biurze. To były kilkumiesięczne epizody. Zarówno jedno jak
    i drugie jest wyniszczające. W magazynie będziesz się jedynie uwsteczniał i niszczył fizycznie, a w biurze będą cie zabijały, stres i wścibskość tamtejszych ludzi. To chory wymysł, że praca w biurze to praca budząca podziw i uznanie. Dobra dla karierowiczów biorących udział w swoim wyimaginowanym wyścigu szczurów za niewiele ponad minimalną krajową lub też nie. Ja osobiście jestem typem introwertyka. Dlatego powyższe prace nie są dla mnie, gdyż opierają się one na pracy zespołowej. Pomijając, że zupełnie się w nich nie spełniam, traktując je jako chałturę. W tej sytuacji jest tylko jedno wyjście. Trzeba szukać takiej pracy którą będziesz wykonywał w samotności, będąc jednocześnie
    z niej zadowolony. Wiem, nie jest to takie łatwe. Najgorsze to stricte praca z ludźmi czy kontakt z klientem. W zależności od sytuacji, radzę ci wycofać się z tego bagna i zmienić obszar poszukiwań. Czasu nie cofniesz, a jedynie zjesz zdrowie fizyczne i psychiczne
    w dodatku za grosze. W życiu trzeba robić to co się lubi i w czym jest się dobrym. Jedni po prostu się godzą na niewolniczy tryb życia, a inni świadomie się z niego wypisują. Ja postanowiłem inwestować najwięcej w swoją wiedzę i zamierzam iść na drugi wymarzony kierunek. Natomiast w aspekcie zawodowym, nie chwytać się już byle czego w akcie desperacji gdyż już wiem, że to mi nie służy. Szczególnie, że jestem sam bo tak chcę. Nie mam wielu zobowiązań chociażby w kwestii finansowej. Nigdzie nie pędzę, bo nie ma dokąd. Robię to czego chcę. Autorze, wpierw zastanów się czego ty tak naprawdę oczekujesz od życia.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Ale nie ma za bardzo pracy bez kontaktu z ludźmi. Sama idea zarabiania pieniędzy polega na tym że robisz coś dla kogoś ,spełniasz jego oczekiwania i dostajesz za to zapłatę. Jak nie robisz nic bezpośrednio dla klienta to jesteś elementem pośrednim w łańcuchu procesów jak autor tematu-magazynier i zamiast klientów masz współpracowników.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Jedyne co mnie kiedyś interesowało to było dziennikarstwo bądź granie na jakimś instrumencie np jako organista itp. Trochę aktorstwo. Ale porzuciłem marzenia i jestem nieszczęśliwy kosztem tego że w ogóle mam pracę.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Totalnie Cię nie rozumiem człowieku ,nakurwiasz cały dzień z hołotą i Ci zaraz plecy wysiądą ,a z drugiej strony mówisz że nie chcesz się „użerać z ludźmi” bo dostaniesz nerwicy. No weź się zastanów czego ty w ogóle chcesz od życia ,bo nie trzeba się zajeżdżać do śmierci w dużym zakładzie który potrzebuje tylko taniej siły roboczej.

    4

    4
    Odpowiedz
  12. Witamy w dorosłym życiu !

    2

    0
    Odpowiedz
  13. jak masz buty robocze to kup sobie wkładki do butów roboczych, kręgosłup i nogi tak nienapierdalają bo amortyzują uderzenia powstałe podczas chodzenia

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Ciesz się, że nie jebiesz u mesia, bo dopiero kregosłup by cię bolał.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie tylko kręgosłup ale i dupa.

      4

      0
      Odpowiedz
  15. Kup voltaren

    2

    0
    Odpowiedz
  16. I takie są realia

    1

    0
    Odpowiedz
  17. ćwicz kręgosłup, nie schylaj sie jak dzwigasz coś ciężkiego tylko zrób przysiad i wtedy to wez, idz na siłkę i lekkimi ciężarami poćwicz byś sobie zapoznał techniki dzwigania bo będziesz zniszczonym wrakiem jak tak dalej pojdzie. Poważnie mowie

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Cienki jesteś. Ja pierdzę nawet przy kierowniku i to nie są cichacze synku

    2

    0
    Odpowiedz
  19. ’Ssij bąka’ 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  20. pracuj i się dokształcaj , rób uprawnienia, traktuj obecną pracę jako przejściówkę, kiedyś na coś trafisz, ale żeby mieć wybór musisz mieć jak najwięcej uprawnień… żadnych studiów szkoda czasu…

    3

    1
    Odpowiedz
  21. Ale imbecyl.

    1

    0
    Odpowiedz

Durni internauci bajkopisarze

Wkurwia mnie podejście internautów do pewnego portalu, gdzie można pisać anonimowo prawdziwe historie z życia. Tylko jedna na pięć historii jest autentyczna, a reszta to jakieś bujdy na resorach. Po co piszecie takie wyssane z palca historyjki? Jak chcecie konfabulować, to piszcie sobie na serwisach literackich, a nie wśród anonimowych wyznań, gdzie od czasu do czasu ktoś naprawdę próbuje wyżalić się z jakąś traumą, ale w sąsiedztwie kłamstw takie wyznanie się całkowicie dewaluuje. Jeśli chodzi o szczerość, to chyba już tylko na chujnię można liczyć w tym durnym zakłamanym internecie. Chujnia i śrut.

58
2
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Durni internauci bajkopisarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Domyślam się, że Yafud.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Chujnia to jedyny wolny portal z dobrymi ludzmi i trolami. Oby tak zostało.

    4

    2
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Wymyślamy bujdy na resorach dla jaj. Połowa chujni to taka bujda. I większość moich złośliwych komentarzy.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jest nas więcej 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wiesz. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Wyszogród – miejscowość w zachodniej części Mazowsza, bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła. Z Warszawy trzeba jechać na zachód by dojechać do Wyszogrodu, to jest prawda, a nie bujdy na resorach.
    Więc zamieszkaj w Wyszogrodzie i regularnie rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Tachaj słonego

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz

Gwiezdne wojny na miejskich ulicach

Jak wiadomo globalne sp**olenie drugiej dekady trwa w zanadrzu. Smarfony do których ludzie są przyczepieni i wlumpieni. Kolejną z objaw choroby Post-2012 są wielkie, gigantyczne, tandetne okulary przeciwsłoneczne. Na mieście żadnej ładnej, normalnej dziewczyny nie można ujrzeć, bo ma wieśniackie, okrągłe pingle na pół mordy. Kiedyś jeszcze przed początkiem II dekady XXI wieku można było dojrzeć ładne, różnorodne i uśmiechające się dziewczyny. Teraz co druga wygląda dosłownie identycznie – kopiuj wklej.
Idzie taka napuszona jak paw i nawet się nie uśmiechnie. Torebunia, srajfon w łapie z kablem, legginsy, tunika, która dodaje 30kg do wyglądu, szalik w kratkę, ew. tatuaże no i wielgachne, czarne okrągłe pingle na 2/3 twarzy. Wygląda to mega-żałośnie. Wyglądacie jak jakieś zmutowane muchy. Błagam. Normalne czasy wróćcie. Nawet te 7-8 lat do tyłu!! :,(

97
14
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Gwiezdne wojny na miejskich ulicach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wrócą, obiecuję. Zamykam temat.

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    9
    Odpowiedz
    1. Wal whiskey, kradnij konie i ruchaj krokodyle. Pij szczyny ze zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, podpierdalaj kolegom z pracy szafki z ubraniami i wkadaj im zapałki w mleko z lodówki i kawę.
      dalej mi się kurwa nie chce

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Zatem. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
  5. Ta moda też kiedyś przeminie, jak wszystko.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Owszem małpoludy polubiły modę na brzydotę. Ten swoisty turpizm jest wszechobecny. Nie neguję mody, ale oprawki okularowe zniekształcające twarz to kwintesencja brzydoty. Kiedyś będziecie się wstydzić swoich własnych zdjęć.

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Interesuje mnie to skąd w takim razie biorą się ci uzależnieni i ogłupieni od technologii? Być może chujnia jest oazą normalnych ludzi, a wszędzie poza nią debile non-stop wgapieni w telefon i siedzący na FB.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. A jak idzie jakaś zwykła to na taką nawet nie spojrzysz.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Bo jej nie widać. A jak już to i tak większość lata za idiotkami.

      4

      0
      Odpowiedz
  9. Kocham grać w zbijaka na wf

    10

    1
    Odpowiedz
  10. Dokładnie jak widzę te współczesne polskie kobiety to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Tak jak piszesz, wszystkie tak samo ubrane i wszystkie obrażone na cały świat.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Dobra a moim zdaniem wszystko popsuło się po 2004 kiedy weszliśmy do tej unii zasranej

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Również uważam, że po 2010 zaczęło się wiele rzeczy psuć, zwłaszcza związane z „social media” i „smartfono pierdolcem na co dzień”. Co ja bym dał, żeby cofnąć czas o te 8 lat choć na kilka dni i poczuć jeszcze trochę tamtej normalności…

    2

    0
    Odpowiedz
  13. kobiety, baby, dziewczyny obojętnie są jak gęsi, nie mają własnego stylu, są zakompleksione , życiem ich rządzą stereotypy… trudno znaleźć kobietę z własnym stylem, pasją czy umiejętnościami… chowają się za plecami swoich facetów, swoich dzieci, są fałszywe i kapryśne… właściwie tylko ruchanie i spierniczać jak najdalej , nic poza tym…

    6

    2
    Odpowiedz
  14. Trwa w zanadrzu.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Na zachodzie nie lepiej. Byłem niedaleko granicy z Włochami w Austrii. Panie idź pan w chuj. Ulańce jakby codziennie świnie wpierdalali. Każdy przedziurawiony, włosy niebiesko-zielone (miałem takich coś ów w pracy ) Ciapaki nie lepsi, roi się ich tam od skurwysyna. Nie polecam

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Problemem nie jest obecna moda, a Ty itself. Te sraki ubierają się tak, bo chcą być atrakcyjne, a nie właśnie „wieśniackie”. Może Twoje poczucie estetyki stoi w miejscu, ale inni stale nieudolnie naśladują coś zaobserwowanego u innych i w ten sposób się to rozwija. To tylko szmaty i gadżety, sposób na radzenie sobie z popędami, konsupmcja i taka sytuacja, dziś… bez nich mamy tylko identyczne genitalia na wierchu haha, a tak naprawdę różnią nas pasje. I to jest dla mnie atrakcyjne. Kurde wiem, brzmię jak dożywotni prawiczek, ale te małe kilka % społeczeństwa wyznająca podobne zasady budzi we mnie nadzieje, nie jest łatwo… sam jestem modowym freakiem i to przyciąga czasami puste szmaty, czegoś trzeba sobie odmawiać, to buduje szacunek do siebie. Btw puste szmaty, szanuje Was, po prostu się różnimy… nikt nie jest lepszy czy gorszy, różny raczej

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Chcialbym by ludozerstwo zostalo zlegalizowane.

    0

    0
    Odpowiedz

Wsioki

(Na wstępie powiem, że nie mam na celu obrażać ludzi ze wsi, bo nie wszyscy tacy są.)
Mamy XXI wiek, a jednak istnieją ludzie, którzy zachowują się jakby dopiero co z zapomnianej przez cywilizację wiochy wyszli. Ale od początku. Dzielę mieszkanie z kilkoma randomami. Dość szybko się okazało, że mają problem kulturą osobistą, a wielkie miasto widzą po raz pierwszy w życiu. Pomijam fakt, że wyniesienie worka śmieci dalej niż za próg pokoju, to nie lada problem (zsyb na śmieci znajduje się dosłownie 3 kroki od drzwi wejściowych i jest po drodze do windy), no ale kurła, nie wiedzieć jak działa spłuczka od kibla? To takie trudne nacisnąć guzik? No, ale czasem się udaje. I co z tego? Po dłuższym posiedzeniu trzeba się obrócić i zobaczyć czy coś nie zostało czy po szczaniu kibel i przestrzeń wokół nie oblane, a nie, że zrobiłem co trzeba i idę. A potem jakiś „szczęściarz” musi to oglądać lub sprzątać (zazwyczaj ja). Chociaż zupełnym ewenementem jest nieużywanie papieru toaletowego. Rzecz jasna, gdy taki się pojawi, to umieją używać, ale jest jeden taki król wśród knurów, który zamiast używać awaryjnie chusteczek lub wezwać kogoś, aby papier dostarczył z prywatnych zasobów ( kupic swój to koszt wielki), to woli chodzić ze spuszczonymi gaciami i podmyć się w prysznicu ( i to jest nagminne) lub wcale. Dodatkowo osobnik ten bezustanne charczy i pierdzi. Rzecz jasna flegma leci nie gdzie indziej jak na ludzi przechodzących obok bloku lub też do zlewu Z NACZYNIAMI! Najważniejsze dal tego delikwenta, to wyglądać zarąbiście, dymać łatwe dupy i wymądrzać się na tematy, o których nie ma się pojęcia. Innym problemem jest niemożność zrozumienia, że odpływ w zlewie to nie dupsko aktorki porno. Nie przejście wszystko i to, że naczynia same się nie zmywają. I co z tego, że smród, przecież knur „Tylko jadł” koryto knura ktoś inny umyje. Wsioki przyjechały do miasta i czują się panami. Dzień bez upierdolenia podłogi lub kuchenki, to dzień stracony. Kogo obchodzi, że robale się zalęgły. Wystarczy kupić środek i załatwione zamiast użyć mopa i ścierki, bo przecież to ujma dla honoru. Gdyby chociaż szanowali, że ktoś utrzymuje ten cały chlew w czystości. Z-A-P-O-M-N-I-J! Gdy tylko taki zauważy, że nagle kosz został opróżniony, podłogi się błyszczą i naczynia wróciły do stanu używalności, to znak, że trzeba z powrotem zrobić burdel (i tak się dzieje). Noż ja pier…. jak można być takim wsiokiem. Słyszałem o takich przypadkach od ludzi, którzy przechodzili to z 20, 30 lat temu, no ale w tych czasach? Miejskie życie im w dupe.

42
3
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Wsioki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie chce mi się w to wierzyć. Chociaż mieszkam na wsi i wiem ze tacy ludzie istnieją, ale zazwyczaj mają 50+

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Uwierz, mi też się wierzyć nie chciało.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. 50+ to twoj stary i stara chuju, brudasie

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Kiedy nie widzisz to oni szczają Ci do zlewu i kradną krokodyle.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Wydaje mi się, że to bananowe dzieciaki, za których starzy wszystko robili więc są przyzwyczajeni, że wszystko dzieje się „samo”.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zmień mieszkanie. Szkoda nerwów.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Akurat ja gościowi wierzę. Sam znałem takiegi typa, który charki zbierał do butelki, bo mu się wyjść do kibla nie chciało.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Nie tylko wsioki. Mieszkałem kiedyś przez tydzień z siostrzenicą czy tam bratanicą komisarz unijnej i z jej chłopakiem. Takiego chlewa jaki oni zrobili przez niecały tydzień, nie widziałem nigdy wcześniej i nigdy później. Nawet na pijackiej melinie jest o wiele czyściej. Podobała mi się ta dziewczyna wcześniej, chciałem nawet spróbować ją odbić temu chłopakowi, ale po tym co zobaczyłem, zacząłem czuć do niej obrzydzenie. No nie wyobrażam sobie związku z taką syfiarą.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Jakbys mi odbil dziewczyne to odbił bym ci morde, zreszta jak poszla to znaczy ze kurwa

      0

      1
      Odpowiedz
  8. pewnie chlopaki z Warmii

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Miastowe tez smierdzom.

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Na wstępie powiem że jesteś imbecylem. Miłego zsybywania śmieci zsybem. Mieszczuch wielki się znalazł i wielki student – analfabeta. Wracaj do mamusi. Pewnie ci papier toaletowy przysyła żeby „synusiowi nie zabrakło”.

    3

    5
    Odpowiedz
  11. Przestań się męczyć i poszukaj sobie nowego lokum. Proste

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Rok temu też z takim mieszkałem… Spierdalaj z tego mieszkania póki możesz, dobrze Ci radzę. Albo daj mu wpierdol i uczyć podnóżkiem, byle się chujowi jeszcze bardziej nie pojebało w głowie, że jest panem tego mieszkania.

    1

    0
    Odpowiedz

Lekarze

Służba zdrowia w tym kraju to dno. Siedzą jakieś zramolałe konowały czy inne Janusze medycyny zwani „lekarzami rodzinnymi” w tych różnych przychodniach jeszcze od czasów PRLu i udają że leczą. Siedzi taki typ i udaje że leczy. Co to za lekarz, który nie bada tylko zapisuje lekarstwa „na pałe” albo pacjent mówi co mu dolega a ten przepisuje lek na zasadzie „a może coś pomoże” lub wręcz pacjent takiemu „lekarzowi” z bożej łaski mówi co mu ma zapisać czy wiedzieć co mu dolega. Ilu ludzi umarło przez niekompetencje takich „lekarzy”? Ilu pacjentów było „odklepanych” i odesłanych byle gdzie, źle zdiagnozowanych?Ilu pacjentów nie otrzymało skierowania do specjalisty lub na oddział bo „lekarz” nie przyłożył sie do pracy? Jak może taki „lekarz” funkcjonować jak jest zagrożeniem dla zdrowia i co za tym idzie życia ludzkiego? Takim typom trzeba zabierać uprawnienia lekarzy, pieczątki, dyplomy bo stanowią zagrożenie. 3 gafy i won na zbity ryj……ale tu jest Bolanda. Rączka rączke myje. Tu kolesie wszędzie siedzą i siebie popierają, krzywdy sobie zrobić nie dadzą. Tak samo jest na tych SORach czyli niekompetencja, odbębnianie, badanie po najniższej linii oporu i wzywanie na kontrole za pół roku jak choroba jest już w zaawansowanym stadium. Tak bywa na oddziałach szpitalnych. Jak można pacjentke mocno osłabioną i ledwie żywą odesłać do domu zamiast zostawić na oddziale po to aby zrobić odpowiednie badania i zacząć leczenie? Jak można nie wystawić skierowania na badania aby sprawdzić czy nie ma nawrotu nowotworu? Jak można przetrzymywać pacjentke 6 godzin bez diagnozy i sie nie interesować? Najgorsze jest że te doktorki mają przed nazwiskami często dr lub dr hab. lub nawet prof. a przykładają sie do swej pracy tak samo jak 3 rzędny „lekarz” z małomiasteczkowej przychodni.

33
1
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Lekarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Świetna chujnia, łapka w górę ☺

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Lekarze to wredne świnie nie obrażając świń

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Kasa misiu, kasa. NFZ zapłaci za osobodzień na oddziale, a nie za konkretne badania, więc się nie opłaca ich robić. A jak trzeba wykonać konkretną procedurę medyczną (np. operację) to NFZ narzuca limity i jest kolejka.
    Natomiast w POZ to już w ogóle jest tylko tzw. stawka kapitacyjna na głowę „należącego” do przychodni pacjenta i każde badanie krwi itp. oznacza wydatek i tym samym mniejszy zysk dla przychodni. A lekarz odpierdala godziny z plebsem i idzie zarabiać prywatnie. Musi odjebać szychtę byle jak, żeby przychodzili prywatnie, bo inaczej każdy by się leczył na NFZ.
    Jak to powiedział pewien dyspozytor dzwoniącemu po karetkę na 112:
    -Ale on umrze!
    – No to umrze, każdy umrze!

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Powiem więcej: tzw. małomiasteczkowy lekarz często bardziej się przykłada niż niektórzy dr hab. lub prof. bo część z nich miejsce pracy traktuje jak miejsce windowania swojej kariery. Tzn. muszą tam pracować, bo są np. adiunktami w klinice, robią badania, piszą jakieś publikacje, jeżdżą na konferencje naukowe, budują swoją pozycję. A hajs zarabiają prywatnie. Pacjent z NFZ to dla nich motłoch, który zawraca im dupę na oddziale. Ewentualnie mogą się zainteresować jak im dany przypadek pasuje do jakichś badań czy publikacji.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Lekarze medycyny pracy tomjeszcze wieksze dno niz rodzinni

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętam jak kiedyś po pewnym nie aż tak groźnym wypadku pojechałem do szpitala i co tam zastałem to japierdole. Na wejsciu chamskie babsko w tej rejestracji całej z mordą do mnie jakbym na złość jej miał wypadek. Potem czekałem chyba godzinę, żeby mnie kilku lekarzy tam poprześwietlało itd. To co zobaczyłem w międzyczasie to był dramat. Wszedł koleś, kurier w ciuchach roboczych z ropiejącym okiem na które jak mówił coraz mniej widzi bo ostatnio o jakieś drzewo zahaczył. A ta baba z recepcji do niego z morda, że był tu 4 dni temu i ma iść do lekarza pierwszego kontaktu a nie jej dupe zawracać. Koleś jej tłumaczy, że był, leki gówno dają i jest coraz gorzej. A baba do niego, że ją to gówno obchodzi i ma jeszcze raz sobie iść do lekarza i jej głowy nie zawracać. Kurwa jak to usłyszałem to pomyślałem, że wstanę i stąd pójdę, no ale miałem mocno poobijane nogi i chodzić zbytnio nie mogłem. Na lekarzy trafiłem akurat miłych i chyba kompetentnych ale te baby na tych recepcjach w szpitalach czy przychodniach jak gdzieś robię badania do pracy to jest kurwa dramat.

    PS. Pamiętam jak mój nauczyciel historii, starszy gość mega kulturalny kiedyś opowiadał jak miał podobną przygodę na recepcji i skwitował to ” No myślałem, że wezmę tę kurwę za mordę i powiem, że jak jest się tu nie chce pracować to niech wypi… przepraszam poniosło mnie”

    3

    0
    Odpowiedz
  7. … najgorsze jest to że oni tzn konowały polskiej medycyny to robią specjalnie , żeby się chodziło prywatnie, nie od dziś wiadomo , że ich przysięga to przysięga hipokryty …

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Dokładnie tak jest! Kiedyś zgłosiłam się na izbę przyjęć ze strasznym bólem brzucha. Pyralgine pani weźmie. To zwykły ból brzucha. (Wcześniej musiałam kilka godzin siedzieć na korytarzu ze strasznym bólem brzucha, myślałam że umrę). Jak się upierałam to patrzył na mnie jak na wariatkę i zaczął tak traktować. Debil pierdolony. Dopiero jak przyjechali moi rodzice to dał na usg i badanie krwi. Lekarze (nie wszyscy ale większość) to najgorsi skurwiele). Tamten „lekarz” patrzył na mnie dziwnym wzrokiem zboczeńca. Wogóle kilka razy miałam już do czynienia ze zboczonymi „lekarzami”, dziwnie patrzącymi na moje piersi. W moim mieście jest tylko jedna normalna lekarka która przed przepisaniem leku pyta czy nie jestem w ciąży. Inni mają to w dupie (w tym dentyści).

    1

    0
    Odpowiedz
    1. może masz wyjątkowo ładne piersi, to się patrzą. lekarz nie jest z kamienia, też go ładna kobieta poruszy i lubi oczy nasycić. Takie jest życie. Pamiętam jak się kiedyś moja kuzynka na jakiegoś lekarza skarżyla, do ktorego poszła z jakimś głupstwem. Kolano ją bolało czy też prawy bark jej doskwierał, bo pracuje jako grafik i sporo jednak siedzi przy kompie, to nieraz ma takie dolegliwości. A więc ten lekarz kazał jej się praktycznie rozebrać do naga, zbadal ją, podotykał, coś tam wpisał do komputera, dziewczyna się w międzyczasie zdażyła ubrać, a on znowu do niej, że podczas badania czegoś niedopatrzył i znowu, rozebrać się do rosołu, kłaść się na tej kozetce, raz na brzuchu, potem na plecach, tak że leżysz sobie w calej swojej okazałosci przed w sumie obcym mężczyzną i pokazujesz mu wszystkie swoje wdzięki. A kuzynka faktycznie jest ładną kobietą (35 lat) i faceci zwracają na nią uwagę. Ale tym razem ten lekarz jednak mocno przesadził. Ale wiadomo mi, że są gorsze rzeczy w tej branży i jest sporo nieodpowiedzialnych ludzi.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Nie chcę się chwalić ale mam ładne piersi. Faceci często się na nie patrzą. Często też mi mówią. Ale lekarz nie może się tak zachowywać. Ogólnie mam raczej złe doświadczenia z lekarzami. Gdyby mi zrobił coś takiego jak Twojej kuzynce to bym chyba zabiła a na pewno złożyła skargę gdzie tylko się da. To już jest molestowanie.

        0

        0
        Odpowiedz

Wkurzająca sąsiadka z hałaśliwym psem

Wkurza mnie sąsiadka, która ma hałaśliwego w dupę węża psa wkurzającego sąsiadów. Za opiekę nad nim dostaje pieniądze, toteż nie ma szans aby się go pozbyła. Czasami jakj otworzy balkon, to to bydlę słychać w całym bloku. Zwrócenie uwagi nic nie da. Dla niej liczy się to, że dzięki piesowi zarabia i tyle. Njgorsze jest to, że jak jeden pies zniknie to zaraz pojawi się kolejny. Podobno na zachodzie rzadko kiedy słyszy się szczekanie psa a my mamy to na codzień w zależności od tego jak często chodzą po klatce schodowej, ile dzieci bawi się na podwórzu itp.

30
6
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Wkurzająca sąsiadka z hałaśliwym psem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyprowadź się.

    5

    7
    Odpowiedz
    1. To będzie najlepsze rozwiązanie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Naprawdę myślisz, że w nowym domu nie będzie już psów? Brzmi to tak, jakbyś powiedział uczniowi aby zmienił szkołę jeśli nie odpowiadam u biologia czy historia, jednak te przedmioty są w każdej szkole.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. To nie chodź do szkoły.

          0

          0
          Odpowiedz
  3. Mysle ze sasiadka niema wygolonej.

    16

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Bo na zachodzie to mają koty a nie psy.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wam kurwa wszystko przeszkadza juz debile. Psy dzieci i to ze 22latkowie sa ustatkowani a nie studiują gowna

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Gdybyś pomieszkał w bloku, zobaczyłbyś co to znaczy mieć całodobowe tupanie dzieci nad głową czy wiecznie wyjące psy.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Szczekanie to jeszcze nic. Balkon nade mną sąsiad miał psa to piesek sobie wychodził na balkon i normalnie sikał. Wszystko zlatywało do mnie. Zwróciłem uwagę raz to powiedział że będzie pilnował, ale dalej to samo pies robił bo był tak nauczony. Kolejnym razem jak się to stało, poszedłem na górę zwrócić uwagę to powiedział że to niemożliwe, a jak coś leci to on tylko kwiatki podlewa. Nawet zgłoszenie do administracji nic nie pomogło bo nic nie mogą mu zrobić, jedynie pouczyć. Pies tak robił latami bo im się nie chciało go wyprowadzać. Psa nie winię, tylko właścicieli. Koniec końców pies zdechł ze starości i jakoś nic nie leci już, ale wrogiem jestem tych sąsiadów najgorszym przez to.
    Niestety większość właścicieli psów to durnie do których nie docierają żadne argumenty.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. „Podobno na Zachodzie rzadko slyszy sie szczekanie psa” -jak czytam takie idiotyzmy to pragne kupic bilet do Polski i leciec z nadzieja ze cie spotkam i spuszcze dobry wpierdol .

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Pamiętam dobrze transwestyzm swój
    Kutasami, żyłem jak król
    Siedem naraz, to dla mnie nic
    Pracować nie chciałem, kurwilem się
    Za zwykle zapinano mnie, prosto w dupę
    Zapinano mnie eeeee
    To już minęło, ten zwieracz, ten luz
    Te wspaniałe chuje, nie powrócą, nie powrócą już!

    Pozdrawiam, Richard rondel

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Bo pojebani wrzeszczący ludzie mają pojebane szczekające psy i tego nie zmienisz :/

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Albo hałaśliwa sąsiadka z wkurzającym psem.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Człowieku! Gdzie dają hajs za opiekę nad psem?? Mieszkam w molochu z wielkiej płyty. Wszystko słychać – jak sąsiad sra, itp. Chętnie wezmę za hajs jakiegoś ujadającego skurwysyna albo nawet ze 2 Jakieś Husky, czy coś. Uwielbiam wkurwiać sąsiadów, a i tak nie ma mnie całymi dniami w domu, więc mi to nie szkodzi. A kaska wpadnie.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. wyważ drzwi, wyjeb jej bułe na ryj z pół obrotu a psa wypierdol przez balkon i po sprawie

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Ta, bo na zachodzie psy mają powycinane struny głosowe, lol, co za ciemnogród.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Za darmo zaprowadze cie do lasu i tam sie ciebie pozbede bo takich pizd jak ty -nie potrzeba na swiecie

    1

    1
    Odpowiedz
  16. No RWAKU, „pies szczeka”…
    – a co ma robić, przecież śpiewać nie potrafi !

    Co za ludzie, wszystko im przeszkadza, szczekanie psów, miałczenie kotów, latanie dzieci, śpew ptaków, szum wiatru, huk burzy…
    – a zjeżdżajcie na Saharę, tam nie ma życia, to i spokój mieć będziecie…

    0

    0
    Odpowiedz

Chamscy starsi ludzie

Kurwa, jak mnie wkurwiają te stare dziady, które mają pretensje do całego świata o wszystko i najchętniej rozładowaliby się na młodszych. Chuj wie czy to im żal tak dupę ściska, że oni zaraz idą do piachu, a my dopiero się rozkręcamy, czy po prostu są popierdoleni.
Na przykład dzisiaj jadę samochodem na uczelnię, idzie jakiś stary dziad chodnikiem plecami do mnie odwrócony i jak święta krowa prosot na przejście się ładuje bez rozglądania. No kurwa, jakby ktoś jechał szybciej albo był rozkojarzony , to dziad fruwałby wyżej od gołębi i wyżej niż sra. Zdążyłem się zatrzymać bez jakiegoś gwałtownego hamowania, to ten ciul jeszcze jakieś wulgarne gesty w moim kierunku i zaczyna litanie „łolaboga trzo tym kieruwcom pokazywać że tu jest miejsce dla pieszych bo się nie zatrzyma”. Kurwa zawsze się zatrezymuje jak ktoś stoi przed przejściem, ale nie mam pierdolonego szóstego zmysłu, który mi powie co ten stary fiut zamierza zrobić. Trzeba przewidywać że jest zjebem, który wskoczy na ulicę jak święta krowa i każdy ma mu spierdalać z drogi, nawet jak był 5 metrów od przejścia, to ma się zatrzymać i chuj, bo wielki prezes idzie.
To już któraś taka sytuacja, raz też tak wyskoczył ni z gruchy ni z pietruchy stary dziad co szedł o kulach. Zapierdala chodnikiem i nagle sru na drogę bez rozglądania i to nie na pasach do chuja. I jeszcze wielkie wąty, i chciał zajebać lagą mi w samochód. No kurwa, jebać was stare, złośliwe dziady.

81
20
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Chamscy starsi ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dziadem jesteś ty i to wyjątkowo skurwiałym.

    22

    55
    Odpowiedz
    1. jak byś spotkał takiego schujawiałego dziada to inaczej byś śpiewał

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Autorze, dobrze tylko, że ci ten dziad biedny nie pierdolnął tą lagą w samochód albo w Twoją głowę, bo byś nie daj boże wylądował w szpitalu lub na cmentarzu.

      2

      19
      Odpowiedz
  3. Nie pierdol mi głupot cwaniaczku, skąd u ciebie taka pogarda do starości, myślisz, że zawsze będziesz kurwa młody? To się kurwa zdziwisz jak szybko te kilkadziesiąt lat przeleci i pójdziesz do piachu – życzę ci wszystkiego dobrego. A na przejścia bez rozglądania włażą również tacy gówniarze – studenciki gapiące się w swoje srajfony. I dupa jesteś nie kierowca, bo ja na 90% bym przewidział, że ten dziad ma ochotę przejść i bym zwolnił. Lazł do przejścia i na pewno ciałem skręcał zanim wlazł nogami na to przejście. Nie mówię, że dobrze zrobił, ale musisz się jeszcze za kółkiem poduczyć. Wy kierowcy 18-24 lata powodujecie najwięcej wypadków, więcej niż pogardzane przez ciebie stare dziady. Choć w tym przypadku zgoda, że to było wtargnięcie na przejście – przynajmniej tak wynika z twojego opisu, ale jeszcze raz mówię – nie dalej jak wczoraj miałem podobną sytuację i przewidziałem, że baba wejdzie na jezdnię.

    26

    31
    Odpowiedz
    1. Ta kurwa idzie na wprost w kierunku północnym i nagle sruuu na wschód. Przewidziałbyś gówno.

      7

      2
      Odpowiedz
  4. Twoj dziadek , babka , ojciec , matka tez stare dziady . Zastanow sie junaku zanim zaczniesz innych do piachu posylac .

    3

    11
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    7
    Odpowiedz
  6. Tu autor. Piszac o starych dziadach mialem na mysli stetryczalych sftustrowanych januszy kolo 50-60. Coraz czesciej jestem swiadkiem agresji z ich strony. Kilka razy widzialem jak ktos wjechal w korku doslownie 30cm maska na przejscie dla pieszych, a taki Janusz krol wsi potrafil stac i machac do niego lapami jakby nie wiadomo co odjebal. Albo wyskakuje na pasy 50m przed jadacym 70km/h samochodem i macha mu z daleka reka ze ma sie zatrzymywac, bo krol wsi bedzie przechodzil przez jezdnie, bo nie zaczeka 2s, tylko kierowca ma hamowac ile fabryka dala.

    7

    2
    Odpowiedz
  7. Jak widzisz takiego dziada na przejściu to nie masz ochoty przyspieszyć, żeby zrobić mu przysługę i skończyć jego cierpienia ?

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Chory jesteś. Idź do psychiatry. Ta strona nie jest dla czubków.

    2

    4
    Odpowiedz
  9. Zamiast zastanawiać się nad innym ludźmi, lepiej teraz skupić się na tym, by nie zostać „takim dziadem”, i mieć fajną starość (bo młodość była zajebista).

    3

    2
    Odpowiedz
  10. staruchy nienawidzą młodych ludzi bo im zazdroszczą młodości

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Racja. I w ogóle nie mają szacunku dla młodych.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Wyslac wszystkich starych dziadow na Madagaskar.Tam lemury beda ich dupczyc.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. naucz sie jezdzic i bedzie git, bo „staruch” pojdzie do piachu a ty do pierdla…

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Wal krokodyle, ruchaj whisky

    1

    0
    Odpowiedz
  13. No dokładnie, jest sporo spoko starszych ludzi z którymi można porozmawiać jak z normalnym człowiekiem jednak reszta jest takimi typowymi burakami. TFU. Ja bym do gościa wyszedł. Pozdro.

    1

    2
    Odpowiedz
  14. To może ja opiszę swoje przygody ze starymi zmotoryzowanymi dziadami. Na obrzeżach miasta jadę dwópasmówką 70km/h. Nagle z pobliskiego zakrętu bez rozglądania wpierdala się siwy łeb w starym rzęchu na sam środeczek obu pasów. Gdyby coś jechało z przeciwnej strony nie dałbym rady w dziada nie przyjebać. Druga historia. Jezdnia dwukierunkowa zastawiona samochodami. Z naprzeciwka jedzie stary chuj, nie miniemy się, znajduję lukę i wjeżdżam aby go przepuścić. Dziad zatrzymuje się koło mnie i zaczyna strzelać z pizdy, głośne WYPIERDALAJ! dopiero zmusza go do odjechania.

    3

    2
    Odpowiedz
  15. Ty tez bedziesz stary i tez bedziesz lazl na azymut.
    Co innego mlode szczyle, ktore uwazają ,że swiat nalezy do nich a wiec jezdnia tez jest ich.

    2

    5
    Odpowiedz
  16. Dorośnij buraku na utrzymaniu rodzicow

    4

    4
    Odpowiedz
  17. To wszystko prawda, jebać tych pierdolonych staruchów. Wydaje im się, że są najmądrzejsi, wpierdolili wszystkie mądrości i mogą każdemu kurwa doradzić, bo wiedzą najlepiej. Pierdolić tych starych skurwysynów!!!! Wskakiwać do trumien jebane starocie!!!!!!!!! Starzy ludzie nic innego nie robią tylko wkurwiają i śmierdzą gównem, szczochami i starymi ludźmi. Zdychać stare kurwy!!!

    8

    5
    Odpowiedz
    1. posrana chujozo! oni przetrwają,ty nie dożyjesz 40-tki.dalej wpierdalaj chemię i graj na zjebanym szajsfonie na przejsciu dla pieszych i w swoim zjebanym szajswagenie.

      1

      2
      Odpowiedz
  18. Ty coś studiujesz? Dziwne. Piszesz językiem i na poziomie gimbusa.

    2

    2
    Odpowiedz
  19. Przypominam że na pasach pieszy ma pierwszeństwo, nawet jak jeszcze nie wszedł na pasy a zanim dojedziesz do pasów już by na nich był, to i tak musisz zwolnić wcześniej. Jak byk stoi w kodeksie drogowym że nie możesz przejechać przez pasy jeżeli zmusiłoby to pieszego do zmiany prędkości (nawet jeżeli aktualnie jest przed pasami ale widzisz że zamierza wejść)

    0

    0
    Odpowiedz
    1. No chyba nie 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Niektórzy myślą że mają pierwszeństwo jak jeszcze dupy za drzwi nie wystawili. Nie wyobrażam sobie jak można wejść na jezdnię jak jedzie samochód. Trzeba być debilem albo samobójcą.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Jak można wejść na ulicę jak jedzie samochód? Trzeba być debilem albo samobójcą.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Oj nie pierdol, że nie poradzisz sobie ze staruchami. Toż to się ledwie trzyma na nogach z tą emeryturą 1400 i kolejkami do lekarza na 5 lat. Słyszałem nawet o przypadku, że ktoś pierdolnął peratdą Achtung takiemu za plecami i typ zszedł na serce. Polecam łagodniejsze metody. U mnie w bloku sami tacy. Jestem nocnym markiem i wystarczy, że puszczę na maxa muzę o 1 w nocy na 30 sekund, a następnie tak samo jeszcze przed spaniem o 2. Nie daje to raczej podstaw do wzywania policji, ale raczej skutecznie męczy staruchów, którzy kładą się o 10, a wstają o 6. Ktoś tam jeszcze polecał, żeby sprawić sobie ujadającego psa.

    6

    2
    Odpowiedz
  21. To jest naprawdę jakaś plaga ostatnio wrednych, pokręconych, starych ludzi w tym kraju. Miałem podobną sytuację w Kielcach, miasta coraz większej liczby staruchów

    4

    1
    Odpowiedz
  22. Na tapczanie siedzi leń
    Wali chuja cały dzień

    0

    1
    Odpowiedz
    1. zajebista autobiografia!

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Uważaj z tym rozkręcaniem żebyś się nie przekręcił. Czemu obrażasz wszystkich starszych ludzi? Zgłaszam sprawę do prokuratury. Szczyt chamstwa i niewychowania. I rynsztokowy język – tevo dzisiaj uczą na studiach? A gdzie ślubowanie studenckie?

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Trzeba czytac ze zrozumieniem

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Jakbyś jechał tramwajem to byś nie miał takiego problemu gamoniu

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Mlody tez idzie do piachu. Mnie wszystko jedno kogo zawioze.Bo ja robie ” na chlodni”. Jak po mnie dzwonio -to nie dobrze .Ale takich chui jak ty -to ja nie lubie .

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Że co? Możesz pisać po polsku? A jak jesteś upośledzony to nie pisz wcale.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. i vice versa

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Chcesz mieć zęby jak marzenie? Wal minetę co niedziele!

    1

    0
    Odpowiedz