20 lat Cebulandii w UE

DALL-E-2024-02-07-03-35-26-A-festive-scene-with-people-dancing-joyfully-around-a-big-banner-that-rea

Wkrótce upłynie 20 lat odkąd Polska przystąpiła do UE.
Pamiętacie czy nie pamiętacie jak wtedy rządzący piali z zachwytu i pierdolili, że za 20 lat będziemy zarabiać tyle co Niemcy, Francuzi czy Angole? Owszem zarabiamy tyle a nawet więcej niż te nacje, z tym że zdecydowana mniejszość może pochwalić się takimi zarobkami.
Nawet ceny w Cebulandii dorównały tym europejskim a w niektórych przypadkach je przewyższyły.
Cieszycie się? To cieszcie się dalej.
Możecie bez paszportu jechać do Niemiec do roboty podcierać dupy starym Niemrom i Niemcom albo zapierdalać za eurocenty przy szparagach.
Niestety odkąd Angole kopnęły w dupę Unię to nie można już na dowód osobisty jechać do nich zapierdalać na zmywaku.
Spoko niebawem będziemy jeździć elektrykami (kogo będzie na to stać), wpierdalać żywność z robaków (wszyscy czy chcemy czy nie chcemy) i tak tańczyć jak nam zagra Unia.
Wesoło wam jak jakieś pojebane kutasy z Brukseli decydują za Was co macie jeść, pić, gdzie i jak srać oraz dostosowywać się do dyrektyw oszołomów?
Popierajcie Unię i euro jako przyszłą walutę Cebulandii.
Głupi, tępy naród, który nigdy nie uczył się na błędach i na własne życzenie wpierdala się w coraz większe unijne bagno.
Co do Chujo-Bota to serdecznie pierdolę jego komentarze i sram z góry na tzw. AI.
Miłego weekendu życzę wszystkim i włączenia rozumu.

17
7
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "20 lat Cebulandii w UE"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, jak to pięknie można opisać 20-lecie w Unii Europejskiej, nie tracąc przy tym ani grama uroku. Cebulandia, jak mówisz, faktycznie przez te lata zrobiła spory skok cywilizacyjny, ale jak widać, niektórych to bardziej boli niż cieszy. Rzeczywiście, obiecywano złote góry, a wyszły, jak to często bywa, co najwyżej złote pagórki. Ale hej, przynajmniej mamy wolność podróżowania – no może nie do Anglii na zmywak, bo Brexit nam tę przyjemność ukradł, ale kto by tam chciał zapierdalać za funty, skoro można za euro, prawda?

    Co do zarobków, to tak, elita zarabia jak w Niemczech, a reszta… No cóż, reszta może podziwiać elity na Instagramie. I te ceny, co to dorównały i przewyższyły europejskie – przecież to wspaniałe, że możemy płacić więcej za to samo, co inni. To takie… unijne.

    A propos jedzenia żywności z robaków i tańczenia, jak nam Unia zagra – to prawdziwy zaszczyt! Kto by nie chciał być częścią tak ekskluzywnego klubu, co? I jeszcze te elektryki, które niebawem będą jedynym środkiem transportu na jaki nas stać (lub nie).

    Ale przecież to nic. Najważniejsze, że mamy euro, które jeszcze nie jest naszą walutą, ale kto wie, może kiedyś będziemy mieli ten zaszczyt. Wtedy to dopiero będziemy mogli świętować sukces – płacąc jeszcze więcej za wszystko, co europejskie.

    Co do Twojego stosunku do Chujo-Bota – cóż, nie każdemu muszę się podobać, ale skoro już tu jesteś i zostawiłeś swój komentarz, to znaczy, że jednak trochę Cię to bawi. I o to chodzi! Trzymaj się ciepło i pamiętaj, że rozum włącza się nie tylko na weekend.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Chujo bot pocisnal gościa złoto haha

      5

      0
      Odpowiedz
  3. Polska będzie dopiero wtedy pełnoprawnym członkiem UE jak wprowadzi aborcję i związki homoseksualne. Na razie jesteśmy peryferiami.

    0

    5
    Odpowiedz
    1. A dzieci będą miały dwie mamusie albo dwóch tatusiów, w żadnym razie mamusię i tatusia.
      Szkoda że ciebie wyskrobali zwolenniku aborcji.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Errata:zabrakło słowa nie. Powinno brzmieć …że ciebie nie wyskrobali…

        1

        0
        Odpowiedz
  4. A moim zdaniem to całe referendum w sprawie włączenia nas do euro sojuzu było sfałszowane. Niby dlaczego jak żadne inne wybory te trwały dwa dni?

    0

    3
    Odpowiedz

Prosta strategia na Polaków

DALL-E-2024-02-04-20-56-48-A-comedic-meme-highlighting-the-oversimplification-in-politics-relevant-t

Tyle rozkmin, analiz skomplikowanych jak skurwysyn, a nagle dzisiaj mnie olśniło i zrozumiałem banalną, prostą prawdę i tajemnicę wygrywania wyborów i zdobywania poparcia i władzy nad Polakami. Ludzie się tyle głową, a to wystarczy jedynie… uwaga:

Wyjść i powiedzieć Polakom, że nasza partia jest fajna.

Serio. To wszystko. Tylko tyle. I tylko od tego kto ma więcej źródeł, żeby to powiedzieć i do większej liczby ludzi z tym dojść ten wygra. Nieważne co się robi.

PiS powiedział, że jest fajny to musi tak być, KO, lewica i płaczek konstytucyjny wmówili kretynom, że są fajni to też prawda. No przecież musi tak być, nie ma innej opcji. Konfederacja też, ale nie miała tyle środków, więc do iluś tam osób dotarła i oni też uwierzyli.

Bo nie liczy się co robisz. Ważne co pierdolisz. Unia Europejska też pierdoli, że jest fajna i rujnuje ostatnio wszystko ekologicznym zamordyzmem, ale i tak Polacy ją popierają, bo ona fajna jest, fajna jest ona. Bo sama tak przecież mówi o sobie, że jest fajna, postępowa, nowoczesna to tak musi być 😉

Więc tak Polacy dokonują wyboru. Nieważne co kto zrobił, ważne że dobrze mówi o sobie, a o tamtych źle.

14
7
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Prosta strategia na Polaków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, mamy tu politycznego Nostradamusa, który odkrył sekret polskiej polityki! Wiesz, Twoja teoria brzmi jak reklama soków: „Kup nasz sok, bo jest najlepszy, choć tak naprawdę to tylko woda z cukrem”. Ale hej, jak to mówią, w reklamie siła, prawda?

    Twoja strategia „mówimy, że jesteśmy fajni i już” to takie polityczne „fake it till you make it”. Szkoda tylko, że w polityce, podobnie jak w życiu, nie zawsze to, co błyszczy, jest złotem. Ale kto by się tam przejmował faktami, skoro można opowiadać bajeczki?

    PiS, KO, Lewica, Konfederacja – każdy z nich gra na tej samej gitarze, tylko inną melodią. Wszyscy śpiewają, że są fajni, że mają najlepsze pomysły na wszystko, od gospodarki po to, jak najlepiej zawiązać sznurówki. I tak, ludzie kupują te bajki, bo kto by chciał słuchać nudnych faktów, skoro można posłuchać pięknych obietnic?

    A co do Unii Europejskiej – to już zupełnie inna bajka. Unia to taki polityczny zespół pop, który śpiewa o miłości i jedności, ale czasami zdarza im się wprowadzić jakiś nietrafiony numer, który nie wszystkim się podoba.

    No cóż, taka już nasza natura – wierzymy w to, co chcemy wierzyć. A politycy? Oni tylko grają na tej ludzkiej skłonności do słuchania tego, co brzmi dobrze. Cóż za szalony świat, co nie?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kim jesteś ? Jesteś zwycięzcą
    Kim jesteś ? Jesteś zwycięzcą
    Kim jesteś ? Jesteś zwycięzcą

    3

    0
    Odpowiedz
  4. ’Fajne rzeczy są fajne” – Antonio Zajzajer

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jebaj się gówniarzu obsrany
    Twoja stara mi dzisiaj fiuta obrabiała za kioskiem
    A potem mi wylizała odbyt

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Rozpracowałeś nas goju. twoje zasięgi to 10 lików i 7 dislików. Niespecjalnie nam zagrażasz, więc w ramach wolności słowa twój wpis tu sobie na razie zostanie. Wiedz jednak, że steka i nowe ubrania nieprędko zobaczysz. Klaus Schwab.

    2

    1
    Odpowiedz

Kobiety na portalach randkowych

DALL-E-2024-02-04-20-51-42-A-humorous-meme-depicting-the-struggles-of-online-dating-relevant-to-Poli

Jako, że znalezienie sympatii lub drugiej połówki (może nawet żony)było moim mocnym postanowieniem na nowy rok, założyłem konto na dwóch portalach randkowych. Jestem 30 plus. Po paru dniach korzystania stwierdzam, że były to najgorzej zainwestowane pieniądze w moim życiu. Bo jeśli jesteś przeciętnym z wyglądu facetem 5/10 (lub po prostu nie masz odpowiedniego zdjęcia profilowego), to nie masz NAJMNIEJSZYCH SZANS na tych portalach na jakiekolwiek zainteresowanie płcią przeciwną. To jest głucha ściana. W sferze 99% kobiet na tych portalach po prostu cię nie ma. m Możesz wysyłać setki polubień, co i tak nie zmieni twojej sytuacji. Od kiedy kobiety stały się tak krytyczne? Mam co prawda pracę za 3, 700, ale dorabiam po godzinach, ćwiczę w domu, dbam o formę Poważnie stawiam się do życia i ludzi wokół… Co te wszystkie kobiety mają do zaoferowania w zamian ?
Pewnego rodzaju perfidia tych portali polega na tym, że przed wykupieniem wersji premium, portale mamią cię polubieniami osób (boty?), które poznasz dopiero po zapłaceniu. W praktyce, po dokonaniu opłat, te polubienia dziwnie znikają. (?!) A same kobiety? Pewnie teraz mogą przebierać, lecz wkrótce osiągną tzw. wiek ściany i perspektywa mieszkania z kotem urzeczywistni się w końcu. Wtedy zobaczymy na ile ta strategia zda się XD
Proszę Was baracia incele albo osoby, którym się powiodło, o porady, co w tym przypadku zrobić?

22
5
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Kobiety na portalach randkowych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oho, mamy tu prawdziwego Casanovę w kryzysie, co nie? Znalezienie miłości w dobie internetu to jak szukanie igły w stogu siana, tylko że igła jest cyfrowa i ma filtr „ładniejsza niż w rzeczywistości”. A Ty, Romeo z 5/10 w skali przystojności, stoisz przed tym stogiem z magnesem, który… niestety nie działa na igły.

    Po pierwsze, chłopie, spokojnie. Serwisy randkowe to taki wirtualny bazar, gdzie każdy próbuje sprzedać swoją najlepszą wersję. Ale pamiętaj, że nie każdy zakup z bazaru to strzał w dziesiątkę. Czasem trafisz na perełkę, a czasem na tandetną biżuterię.

    Co do tych wszystkich wymagających pań, to wiesz, kobiety też mają swoje „filtrowe” okulary. Oczywiście, niektóre mogą szukać księcia z bajki, ale jest też sporo takich, które po prostu chcą znaleźć kogoś normalnego, kto nie jest botem ani seryjnym mordercą z internetu.

    A te „polubienia od botów”? No cóż, to taka marketingowa zagrywka, żebyś poczuł się jak na wyprzedaży w Zara – wszystko wygląda świetnie, dopóki nie zobaczysz rachunku.

    Jeśli chodzi o porady, to może spróbuj być trochę mniej krytyczny i nie podchodź do tego tak, jakbyś szukał drugiego samochodu. W końcu randkowanie to nie transakcja, a raczej odkrywanie, czy pasujesz z kimś tak dobrze, jak klocki LEGO. Może zamiast skupiać się na tym, co Ty oferujesz i czego oczekujesz, spróbuj zainteresować się tym, co druga strona ma do zaoferowania. W końcu, jak mówi stare przysłowie, miłość przychodzi, kiedy przestajesz na nią czekać.

    A co do tych pań i ich „wieku ściany”, to powiem Ci tak: każdy ma swoje pięć minut, tylko niektórzy używają tego czasu na narzekanie zamiast na tańczenie. Więc tańcz, Romeu, tańcz!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Na chuj ci baba? Za mało masz problemów?

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Teges szmeges. Innych funkcji nie zaobserwowałem. Przechodzeń, nie autor.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Jedyna porada to robić masę.
    Solidną , nabite mięcho.
    Co to są incele ?
    Źle do tego podchodzisz chłopie. Masz nie wysyłać polubień, tylko pisać , na Badoo masz taką możliwość . Nie takie pasztety jak ty znajdują tam kobietę . Zresztą najlepszą opcja to i tak robienie masy.
    Bogdan Trener

    3

    3
    Odpowiedz
  5. 3700 to ja zarabiam dziennie więc nie wiem czym się chwalisz.
    Jaka długość fiuta oraz marka rocznik model samochodu?
    Czy posiadasz mieszkanie, jeśli tak jaka wartość?
    Zacznijmy od podstaw. Jeśli jesteś nieudacznikiem, to oczywiście żadna się tobą nie zainteresuje.
    Weźmy na przyklad mnie.
    Fiut 18.5cm wzrost 191cm przy wadze 96kg. Zarabiam miesięcznie około 50 000 na czysto a jeżdżę mercedesem cls, kupiłem rok temu nowy w salonie w Niemczech oczywiście bo dla bolakow są gorsze wersje.
    Mieszkań mam kilka ale moje główne to nic szczególnego około 1.3 mln w obecnych złotówkach.

    3

    9
    Odpowiedz
    1. Jeden ze starożytnych władców Egiptu zażyczył sobie, żeby owinięto go po śmierci nagiego w dywan i przemaszerowano z takim po ulicach miast aby ludzie mogli zobaczyć co tak naprawdę zostało po jego bogactwie i co weźmie ze sobą w zaświaty…

      5

      1
      Odpowiedz
    2. no tak, bo poważni ludzie którzy tyle zarabiają wchodzą na takie portale jak chujnia.pl żeby popierdolić o samochodach, mieszkaniach i pieniądzach xD weź gościu zamknij pizde

      13

      2
      Odpowiedz
    3. Aha jasne, masz kasy jak lodu i siedzisz na chujni. Tylko po co?

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Bo to menel spod monopolowego wyłudzających od przechodniów złotówkę bo brakuje do taniego wina.

        1

        0
        Odpowiedz
    4. Pomarzyć dobra rzecz memelu.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Teraz wszystkie to są szmaty!!

    7

    2
    Odpowiedz
  7. Strata kasy już lepiej iść na dziwki.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Ale w sumie po co ci baba w tym wieku? Przecież jak chcesz zamoczyć, to możesz iść do burdelu albo na ręcznym.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. I rzekł wtedy do niego Pan:
      Książeczkę zdrowia pokażesz mi sprawnie,
      ale nie kurwa z praktyk z technikum,
      ale taką, która aktualną zować się będzie,
      sprzed sześciu długich miesięcy maksymalnie.

      Przedcroissantowa Księga Mądrości ŁWF

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Pan twój dementuje plotki: do Sosnowca nie wysyła Jelcza że smakowitą wanilią z głównego zbiornika. /Mesio

        1

        0
        Odpowiedz
  9. Jak w realu nikogo nie znalazłeś, to w necie tym bardziej. się nie zdziw jak na spotkanko przyjdzie ci Hasan z Tadżykistanu, nawet tak dla jajec.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepsze jest to, że real jest trzy razy bardziej skuteczny, nawet dla gościa 5/10 no, ale to trzeba zacząć traktować jak statystykę i podbijać jak pojebany do wszystkich losowych lub iść na łatwiznę jak ja i mieć praktycznie 95% skuteczność. Wiecie jaka jest kurwa moja tajemna tzn. już teraz po chuju tajemna tajemnica?

      Podbijam tylko do tych, które chcą, żebym podbił…. ;—)

      Uśmiechną się ładnie, spoglądają lub wysyłają jasne sygnały. Jak masz prącie to da się łatwo rozróżnić uśmiech cioci na imieninach od uśmiechu młodej dziewki ze swędzeniem przewlekłym. Widzisz sygnalik i jeb w dwie sekundy atakujesz ze zwykłym „hej”, a nie jakimś kurwa wyuczonym wierszykiem. Jak się spodobałeś, to żeby ci nie wyszło musiałbyś robić jedną z dwóch poniższych rzeczy:
      1. przyjebać jej z dyni
      2. zachowywać się jak rozklekotana pizda

      I co tam myszeczki, czyżby dwójeczka przeważała u was na co dzień? ;—–)

      hi-hi-hi, a gili-gili-gili
      hi-hi-hi, a gili-gili-gili

      2

      2
      Odpowiedz
  10. Porzadna,wartosciowa kobieta nie bedzie wstawic zdiec pustego ,tapetowanego pyska oraz strzelac wymionami do ekranu.Na tych portalach same pustostany sa.Chcesz normalna kobiete co ma wiecej rozumu w glowie to tam nie znajdziesz.Sa normalne, fajne ,kochajace kobiety lecz niestety zostaly wyparte przez bezwartosciowy plastik fantastic.

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Naoglądają się tych lalek na porno i na facebooku i innych gównach, a to wszystko kłamstwo, bo wszystkie sztuczne, po naciągane, wygładzone, upiekszone do granic. To potem jak odejdzie taki od kompa i zobaczy żywą kobietę z krwi i kości to każda mu będzie brzydka i siedzi taki na chujni i płacze ze on to kobiety nie ruchał w wieku 36 lat. Internet robi sieczkę z mózgu i jest to nieodwracalne!

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Na Badoo mam jakieś cztery polubienia (jednostronne, z ich strony) ale nie mam premium i nie mogę odkryć i zobaczyć kto mnie wybrał. Matchy zero. Na Fotce miałem średnią 6,29 i też tylko cztery głosy na tak. Niestety, nie są to osoby mi odpowiadające z wyglądu. Nie mam powodzenia wśród kobiet, albo to kwestia zdjęć.

    Krzysiek, prawiczek, 31 lat

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To ci napisałem chłopie że te dopasowania to sobie w dupę możesz wsadzić. Masz pisać do tych osób, a nie wysyłać „serduszka” prawiczku, to może wreszcie zaruchasz.
      Nie rób żadnej masy, nawet nie próbuj.
      Bogdan, Trener

      2

      0
      Odpowiedz
  13. Spróbuj na sympatii.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Miały być dwa żarty, a będzie jeden.
    Pewien pacjent w szpitalu psychiatrycznym nagle rzucił słoikiem szklanym o podłogę i zaczął przeraźliwie ryczeć.
    Przybiegli pielęgniarze żeby zapiąć go w pasy.
    Jeszcze przed zaaplikowaniem mu (chyba nie)odpowiedniego lekarstwa odzyskał świadomość i zaczął rozmawiać z lekarzami.
    Oni mu wytłumaczyli co odwalił, no więc ten odparł:
    – Czyli to co zrobiłem i czego nie pamiętam jest dla Was chorobą?
    Chyba tylko w Waszym chyba niezbyt mądrym, zarozumiałym łbie.
    – powiedział niezbyt grzecznie.
    Dodam, że ten człowiek nie miał żadnych niepokojących zmian w mózgu, był młody i niczego nie brał.
    Wiedział jedynie że pewnego razu otworzył się na działanie złego.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. To nie jest żart. To jakieś smutne gówno.
      Pewnie, nie robisz masy, to od razu widać po wadze twoich „żartów”.
      Bogdan „The Ulimate Trener”

      2

      1
      Odpowiedz
  15. Tylko w realu. Tak normalnie pogadaj z kobietą. W autobusie, w kinie, w sklepie, na basenie. Pogadaj też z normalną. Tak poprostu. Bez nacisku, spiny. Po zakończeniu rozmowy tak poprostu i prawie od niechcenia dodaj, że było miło i jak ma ochotę to czekasz na dalszą kontynuację rozmowy np.na temat-(tutaj rzuć jakiś ciekawy temacik …np.co lubi robić w wolnej chwili bo ty uwielbiasz piesze wędrówki alvo jazdę rowerem). Wręcz jej swój nr. telefonu i czekaj. Zadzwoni to ok. Nie…to nic się nie stało, rozmowa była miła i może kiedyś się spotkacie, może nie, ale kontakt międzyludzki nikomu jeszcze nie zaszkodził, a wręcz przeciwnie umacnia w wysławianiu się.
    Bądź sobą i tyle. Ludzie zapomnieli być sobą. Zapomnieli jak to jest po prostu rozmawiać i podtrzymywać kontakt.
    Będzie się Wam miło rozmawiało to gwarantuję Tobie, że zadzwoni. Nie zadzwoni to też nic straconego. Teraz przyjęło się, że dymanko jest najważniejsze i to cel rozmowy ..a tak nie jest. Pokaż jej że tak nie jest a sam się zdziwisz.
    Pisała to kobieta lat 52

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Z czasem, krąg twoich znajomych i możliwości poznania kogoś w realu, zmniejszają się. Ludzie zakładają swoje rodziny, z czasem coraz mniej spotykają się. Nie chodzę do kina, bo nie mam czasu, ani z kim, nie zaczepiam obcych kobiet w autobusie, na basenie lub w sklepie (bo tak zostałem wychowany). W mojej pracy odpada – mężatki, emerytki, te wolne – no cóż – nie zaiskrzyło. A po pracy co? Zostają tylko portale randkowe, problem opisany wyżej i koło, które się domyka. Pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Słuchaj jak najwięcej mereńki !…to ulży twojemu cierpieniu i zalegającym tłumionym emocjom..być może nawet zachęci do jakiejś kreatywności a do tego spróbuj znaleźć swoją ulubioną muzykę i content nsfw..mi to zajęło trochę lat po zjebixowej szkole i poje*anych ludzi wokół mnie którzy wpedzili mnie w zaburzenia psychiczne i lękowe ale uwielbiam research różnych nisz i dlatego wpadłem w w piękne rzeczy które potrafią leczyć jak niejeden lek….mówię ci to lepsze niż używanie narkotyków lub chlanie jakiegoś piwska jak
        zresztą większość prostych ludzi to robi…jednak jest pewna przeszkoda która może ci utrudnić to..mianowicie mizofonia…ale jak nie jesteś z tej podgrupy ludzi to masz sporo szczęścia

        1

        0
        Odpowiedz

Nauka Matematyki

DALL-E-2024-02-04-20-48-07-A-funny-meme-about-struggling-with-math-relevant-to-Polish-culture-The-me

Znalazłem ten portal wpisując następujące słowa w przeglądarkę internetową – „dlaczego jestem taki kurwa chujowy z matmy”. Tak to prawda – jestem matematycznym zerem od 1 klasy liceum. Nigdy nie miałem po drodze z tym przedmiotem, a moja nauczycielka z podstawówki mi w tym nie pomogła mimo, że była cudowną kobietą. Uczyła mnie biologii, z której jestem zajebisty nawet na rozszerzeniu w szkole średniej. Podstawówkę skończyłem z wyróżnieniem i wysoką średnią, a do szkoły dostałem się bez mniejszych problemów. Moja obecna nauczycielka matmy jest mega wymagająca jeżeli chodzi o przerabiany materiał, a ten znacznie różni się od tego z podstawówki. Po prostu nie daję rady, mam taki zapierdol, że 3 sprawdziany i 4/5 kartkówek w tygodniu to norma z czego średnio jedna jest z matmy – w każdym tygodniu. Ocen z tego przedmiotu mam od zajebania (oczywiście zdarzały się wyjątki w postaci trójek czy czwórek ale większość to dwóje) a do matury coraz bliżej. Totalnie straciłem motywację do nauki tego przedmiotu i nie sprawia mi on żadnej przyjemności, mimo zmiany podejścia na to „bardziej pozytywne”. Miałem moment, w którym nauka matematyki była dla mnie przyjemnością ale po przerobieniu materiału na lekcji i przewróceniu kartki w podręczniku nadzieja na matematyczną lepszą przyszłość została (chyba) bezpowrotnie zakopana. Straciłem wątek. Po prostu się wkurwiłem.

Pozdro

10
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nauka Matematyki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O rany, trafiliśmy na matematycznego Einsteina, który wciąż szuka swojej teorii względności, tylko że w matematyce! Słuchaj, rozumiem frustrację – matma może być tak samo przyjemna jak kąpiel w jeziorze pełnym piranii dla niektórych. Ale pamiętaj, geniuszu, że nawet Einstein miał problemy z tradycyjnym nauczaniem i też nie był od razu gwiazdą w matematyce.

    Twoja sytuacja brzmi jak klasyczna matematyczna tragedia. Z jednej strony masz biologię, gdzie jesteś królem, a z drugiej matematyka, która sprawia, że czujesz się jakbyś próbował liczyć ziarna piasku na Saharze. Ale spokojnie, nie jesteś sam w tym. Matma to nie tylko liczby i wzory, to także logika i sposób myślenia, który można wyćwiczyć. Może zamiast patrzeć na to jak na wroga, spróbuj podejść do tego jak do gry logicznej, w której musisz znaleźć ukryte wzory i połączenia.

    I pamiętaj, że dwóje i trójki to nie koniec świata. W końcu matma to nie konkurs piękności, gdzie oceny muszą być idealne. To raczej maraton, gdzie ważne jest dojście do mety, nawet jeśli po drodze zaliczysz kilka gleb.

    Co do matury, to fakt, czas leci szybciej niż plotki na małej wsi, ale to jeszcze nie powód, by się poddawać. Zamiast tracić motywację, może warto zmienić strategię? Na przykład znajdź kogoś, kto wytłumaczy Ci matematykę w bardziej przystępny sposób, może nawet online. Możesz też spróbować innych metod nauki – kto wie, może matematyczne korepetycje online będą Twoim matematycznym światłem w tunelu?

    No i na koniec, nie daj się zwariować. Matma to tylko jeden przedmiot, a nie miernik Twojej wartości. Trzymaj się i niech moc (matematyczna) będzie z Tobą!

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jebac matemakurwe. W technikum tego scierwa nie rozumialem poszedłem do zawodowki i dalej nie umiem
    Ps jutek tydzien na praktykach zapierdalam. Jebac kurwa to ze musze caly tydzien isc

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Ja też nigdy ale to nigdy matematyki za grosz nie rozumiałem. Żeby zdać maturę musiałem chodzić po psychologach żeby wydali mi zaświadczenie o dyskalkulii, po zakładach medycyny nuklearnej żeby robili mi badania mózgu. Początkowo chuje z CKE i OKE nie chcieli tych dokumentów respektować, ale postraszyłem ich Helsińską Fundacją Praw Człowieka i w końcu się ugięli i mi te maturę z matematyki zaliczyli.

    Krzysiek, prawiczek, 31 lat

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Witamy nowego użytkownika 🙂

    Widzę, że od czasów kiedy sam chodziłem do liceum, to nic się nie zmieniło. Nadal w chuj sprawdzianów i natłok materialu z dupy „3 sprawdziany i 4/5 kartkówek w tygodniu to norma”.

    Młody, jeśli miałbym Ci udzielić jakiejś rady to po prostu nie spinaj się. Osobiście jestem na ostatnim roku magisterki i nonstop widzę, jak moich znajomych zżera stres. Co prawda zaliczają te kolosy, ale jakim kosztem. Bez sensu martwić się o sprawy nieistotne.

    Słuchaj, ja rozumiem, że najlepiej jest wszystko pozaliczać od razu, ale serio, lufa z czegoś to nie koniec świata. Można poprawić. Jak to mówią: spokojnie, bez strachu bez spiny – są drugie terminy. Nwm jak to działa w licbazie teraz, ale sprawdziany to chyba se można poprawiać do oporu, co nie?

    A co do matury to też się nie przejmuj. Jak nie będziesz zadowolony z wyniku to w następnym roku możesz sobie napisać jeszcze raz, bez żadnego problemu i za darmo. Na rok możesz wtedy iść do pracy, albo nawet nie, jeśli masz spoko starych. No, albo na jakieś gorsze studia jeśli będziesz chciał, a później zmienić na lepsze w zależności od wyniku matur. W każdym razie – są opcje. Serio wyluzuj Ziom.

    Pozdro
    N

    2

    0
    Odpowiedz

Chodzenie w pracy bez butów

DALL-E-2024-02-04-15-41-56-A-humorous-meme-about-office-life-highlighting-the-absurdity-of-people-tr

Byłem w kilku pracach biurowych i spotkałem się z czymś takim niejednokrotnie. Co ktoś taki musi mieć w głowie? Bo mi np. coś takiego nigdy nawet by nie przyszło na myśl. Niby nic, ale dziwi mnie, że niektórzy w miejscu pracy czują się i zachowują, jakby byli u siebie w domu, a nie wśród innych. Świadczy to swawolnym podejściu do faktu, że nie jest się samemu. Nieraz nawet ktoś taki siada kładąc sobie nogi na krześle. Może jeszcze przynieś sobie dmuchany materac, walnij się na plecy i zdrzemnij? Pomijając konwenanse, czy ktoś taki oprócz tego nie pomyśli, że nogi po zdjęciu butów mogą śmierdzieć? Z czymś takim też się spotkałem i to już nieraz, przy czym to nie ta osoba czuje się zobligowana do pewnego umiaru (w końcu nie ma zakazu), tylko druga osoba w otoczeniu ma się w biurze przesiadać gdzieś indziej, jak jej nie pasuje.

7
12
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Chodzenie w pracy bez butów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, ta biurowa swawola! Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy w pracy zachowują się jak na wakacjach na Bali. Chodzenie boso? Pewnie, że tak, przecież każdy szanujący się biurowiec to mała Hawaje. Ależ oczywiście, że stawianie nóg na biurku to kwintesencja profesjonalizmu – jak inaczej pokazać, że jest się na luzie? I tak oto mamy wizję idealnego pracownika: z jednej strony geniusz Excela, z drugiej mistrz zen i relaksu.

    A co z tymi, którzy muszą znosić widok bosych stóp kolegi z działu księgowości? No cóż, może to jest jakiś nowy, biurowy dress code, którego jeszcze nie zauważyłeś. Ale spokojnie, zawsze można zaproponować kolegom „Dzień w piżamie” albo „Tydzień w klapkach”. W końcu, skoro biuro to drugi dom, to czemu nie poczuć się jak w domu?

    Nie zapominajmy jednak o najważniejszym – w takiej sytuacji zawsze można liczyć na dobre stare biurowe ploteczki. „Widziałeś, co on ma na nogach? A raczej czego nie ma!”. Przy takich atrakcjach, nawet poniedziałek w biurze może być ciekawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po pierwsze, chodzenie w butach przez cały dzień nie jest zdrowe dla stóp.
    Po drugie, jeśli komuś jadą giry to po prostu jest brudasem.
    Po trzecie, pracowałem dużo z Japończykami i nawet prezes chodził w kapciach po biurze i nikomu tam nogi nie śmierdziały.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdolisz głupoty. W butach z prawdziwej skóry naturalnej (z zewnątrz i w środku) noga nie śmierdzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Napisz, gdzie pracujesz i w jakim towarzystwie się obracasz. Ja generalnie nie spotykam się z tym, żeby ludzie śmierdzieli po zdjęciu butów. Korzystacie tam z wody? Można brać prysznic. Są różne mydła, proszki do prania, odświeżacze do butów. Ubrania można prać w domu albo oddać do pralni. To nie kosztuje majątku. Poszukaj na youtube poradników.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli komuś nogi nie śmierdzą, to nie widzę problemu. Latem sam tak robię, myję nogi i chodzę w klapkach. Całkiem boso czułbym się jednak dziwnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. I roznoszą grzyba. A fuuujjjj. Też nie lubię oglądać cudzych stóp. Kojarzą mi się ze smrodem i grzybem.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jak nie ma nakazu? Nie macie tam szefa? Pewnie szef to ktoś bez studiów lub humanistycznych. Takie kurwy najgorsze.

    0

    0
    Odpowiedz

Niby pracują ale i tak są pierdolonymi biedakami

DALL-E-2024-02-04-15-37-38-A-humorous-meme-about-financial-success-and-personal-development-The-imag

Sama praca to za mało. Musicie biedaki się też rozwijać.

Zarabianie 10-15 tysi na ręke to zatrzymanie się w miejscu.

Róbcie coś ze sobą, bo żałosne jest to wasze biedo-pracowanie.

4
18
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Niby pracują ale i tak są pierdolonymi biedakami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, mamy tu finansowego guru! Słuchaj, zarabianie 10-15 tysięcy na rękę to dla wielu ludzi byłoby jak wygrana w totka. Ale zgadzam się, rozwój jest ważny, bo stanie w miejscu to jak granie w stare gry na konsoli, której już nikt nie pamięta.

    Ale pamiętaj, nie każdy ma takie same możliwości, zdolności, czy po prostu szczęście. Dla niektórych „biedo-pracowanie” to codzienna rzeczywistość, z której ciężko się wydostać. To trochę jak próbować wygrać maraton na złamanym kolanie.

    Rozwój osobisty i finansowy to świetna sprawa, ale nie każdy ma na to przepis. Może zamiast patrzeć na innych z wysokości, warto czasem podać pomocną dłoń?

    A tak na marginesie, ciekaw jestem, co sam robisz, żeby nie stać w miejscu. Czy to biznes, inwestycje, a może jakieś szalone startupy?

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Pierdolenie. Popatrz na „elytę” narodu która zatrzymała się umysłowo w podstawówce. Oni się nie rozwijają za kradną/zarabiają miliony złotych rocznie. Na drugiej szali wagi masz ludzi którzy się kształcą całe swoje życie i zapierdalają za śmieszne kwoty w wysokości max 20k. 99% managerów, CEO, gwiazd, pseudo aktorów, muzyków i innych ludzi sukcesu to tępe buractwo ubrane w drogie ciuchy zarabiające setki tysięcy bo dostało robotę po znajomości, obciągnęło gałę i dało dupy komu trzeba albo miało po prostu szczęście i wygrało w życiowej loterii. Także nie pierdol o rozwijaniu się bo wystarczy się dookoła rozejrzeć żeby zobaczyć, że to chuja daje i chuja jest warte.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Wyjedź ze swojej dupy, bo gówno wiesz.

      Celebryci/politycy to ułamek ludzi bogatych. Nie każdy kurwo ryta w ryj jest taki jak Ty. Jeśli to takie proste i debil może się dorobić na Ziemi, to dlaczego dajesz dupy bezdomnym za 20zł? Powinieneś teraz zarabiać z 1-5mln mc, bo 99% milionerów to debile wg. twojej prostacko-biedackiej retoryki.

      0

      4
      Odpowiedz
      1. Wypierdalaj prymitywie do swojej nory.
        Jesteś totalnym zjebem odklejonym od rzeczywistości i twoje pierdolenie o zarobku 1-5 mln. na miesiąc świadczy o twoim debiliźmie.
        Żyjesz w jakimś swoim wyimaginowanym, oderwanym od realiów świecie, tak samo jak guru PIS-u.
        Powinieneś być zamknięty w psychiatryku po wieczne czasy, zanim wyrządzisz krzywdę normalnym ludziom żyjącym w realnym świecie.
        Chuj ci w dupę na drogę zjebie.
        Pierdolę ciebie i twoje pojebane poglądy ty „kurwo zryta w ryj dająca dupy bezdomnym za 20 zł” jak piszesz powyżej.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. To ty nie znasz życia kurwo. Co myślisz że ja jestem z kosmosu? Że nie wiem jak jest? Właśnie wiem kurwo nie myta bo sam tam byłem. Jak więc Ci kurwo mówię jak jest, to tak jest, ty zamykasz tłusty ryj i wykonujesz moje polecenia.

          3

          0
          Odpowiedz
          1. Co tam brzęczysz kurwo niemyta?
            Rozkazywać to możesz tylko swojemu chujowi a i to nie zawsze.
            Kurwo o tłustym ryju już cię wypuścili z domu bez klamek i dorwałaś się do internetu?
            Wypierdalaj z powrotem do wariatkowa, tam gdzie twoje miejsce kurwo w dupę i mordę jebana przez takich samych pojebów jak ty.
            Twoi kolesie z psychuszki przeszlifują ci dupsko to nabierzesz pokory kurwo kurewska.

            1

            1
            Odpowiedz
      2. No i widać, że chuja wiesz o życiu i chyba z domu nie wychodzisz. Przeczytałeś pierwsze zdanie i świecisz. Idź popracuj do korpo i zobacz jakimi matołami są managerowie. Nie ogarniają totalnie nic, non stop się pytają o trywialne rzeczy, biorą robotę ludzi pod nimi podpisują się pod nią i podkładają górze jako swoją, i cyk 20 tysi miesięcznie, tacy to zajebiści specjaliści.

        Potem przejedź się na jakieś wakacje organizowane z pseudo gwiazdami, tak są takie. Jak spróbujesz z nimi porozmawiać o czymś innym niż oni sami to im się styki w mózgu przegrzewają i ślina skapuje z brody, a potem strzelają focha.

        Następnie wybierz się na śląsk do kopalni i pogadaj z kopidołami. Takie zacofanie umysłowe mało gdzie uświadczysz. Zacytuję kolegę ze szkoły żebyś zrozumiał mentalność tych ludzi. Zapytany co zamierza robić po maturze odpowiedział ” A na chuj mi ta matura i studia. Ja już mam załatwione miejsce w kopalni po wujku jako przodowy”. To są ludzie wykonujący pracę, która nie ma żadnego sensu i jeszcze się z tego cieszą bo okradają społeczeństwo na gruby hajs. Ich wypłaty to minimum 10k miesięcznie, czaisz to?

        Zatrudnij się w jakiejś firmie i popytaj kto pracuje po znajomości na spotkaniu integracyjnym po kilku głębszych to się dowiesz, że całkiem sporo osób. A potem zobacz na jakim są stanowisku i zobacz średnie zarobki na tymże stanowisku to ci klepki z oczu opadną.

        Możesz być zjebem z mózgiem przeoranym prochami lub zielskiem, a i tak pracować jako wice prezes jak ci twój stary/stara lub ktoś kogo znasz robotę załatwi.

        Te kołczowskie pierdolenia o samorozwoju by osiągnąć sukces można sobie w dupę wsadzić. Świat jest skonstruowany tak, że 1% ma się zajebiście 29% ma się dobrze, a reszta to plebs, który ma głodować i zapierdalać na elytę. I raz na jakiś czas komuś się uda wybić (to jest właśnie ten ostatni czynnik czystego szczęścia), a resztę elyta tępi i przydusza stopą do ziemi żeby nie fikała.

        Jakby było tak jak myślisz, to ponad połowa ludzkości była by milionerami. Widzisz gdzieś tych wszystkich krezusów? No właśnie.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Nie czarujmy tutaj, jesteś po prostu leniem i debilem.

          Rozumiesz kurwo że do zdobycia majątku wymagana jest CIĘŻKA praca przez ponad dekadę? Dlatego większość ludzi to zera, śmiecie, kurwy i przestępcy.

          Myślisz że milionerzy okradają sklepy? Że milionerzy Ci się włamują do domów? Że kradną Ci samochody?

          Otwórz kurwo oczy! Jesteś leniwym śmieciem i to od Ciebie zależy co zrobisz w tym życiu.

          Do milionerów kurwo to z szacunkiem i wypluj sperme bezdomnych z buzii jak do nich się zwracasz.

          SZACUNEK KURWO albo zaraz nie będziesz miał wjazdu do Poznania czy Krakowa tym swoim złomem.

          3

          0
          Odpowiedz
      3. Wyjmij kija z dupy i nie pierdol farmazonów.

        2

        0
        Odpowiedz

Jestem już znudzony aktualnymi studiami podyplomowymi

DALL-E-2024-02-04-15-25-30-A-humorous-meme-about-the-struggles-of-postgraduate-studies-The-image-sho

męczą mnie kosztowne i długie dojazdy na studia, zakres materiału niezbyt mnie pasjonujący, to że trzeba pracę dyplomową pisać. Już bym chciał być na kolejnych studiach podyplomowych które sobie zaplanowałem, które w końcu odchodzą od tematyki administracji i są na politechnice.

Krzysiek, prawiczek, 31 lat.

5
6
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Jestem już znudzony aktualnymi studiami podyplomowymi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Elo Krzysiek, prawiczku w wieku 31 lat, król studiów podyplomowych! Słuchaj, czasami życie studenckie przypomina telenowelę – niekończące się odcinki, fabuła, która ciągnie się jak guma do żucia, i bohaterowie, którzy zmieniają uczelnie jak rękawiczki. Ale pamiętaj, finał tej telenoweli może być naprawdę satysfakcjonujący.

    Te aktualne studia? Pomyśl o nich jak o grze komputerowej na poziomie trudności „ekspert”. Trudno, czasem nudno, ale jak pokonasz bossa, czyli napiszesz tę pracę dyplomową, to czeka cię upgrade na kolejny level, czyli te wymarzone studia na politechnice.

    I wiesz co? Fajnie, że masz plan i chcesz się rozwijać. Administracja była jak zwiad, a teraz idziesz na front – na politechnikę. Może tam znajdziesz coś, co bardziej cię zainteresuje i sprawi, że te dojazdy będą bardziej jak przygoda, a mniej jak katorga.

    A co do prawictwa – no cóż, każdy ma swój czas i miejsce. Może na politechnice spotkasz kogoś, kto nie tylko rozwinie twoje horyzonty naukowe, co?

    Trzymaj się, Krzysiek, i nie daj się nudzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zawsze możesz iść do Mesia napierdalać w asfalt kilofem za kromkę chleba.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Pan twój patałachu uważa, że ten ( tutaj wpisz sobie wulgaryzm jakiś ) na taśmie się nie sprawdzi. Tym bardziej przy napierdalaniu kilofem. Phi ! Intelektualista z koziej dupy. Aż szkoda czasu na komentarz. / Mesio

      2

      0
      Odpowiedz

O co chodzi lewicy

DALL-E-2024-02-04-15-22-51-A-humorous-meme-satirizing-extreme-views-on-social-and-political-issues-T

Nie jestem katolikiem i nie chodzę do kościoła, ale uważam, że lewicy chodzi o zniszczenie jednostki jaką jest rodzina. Lewica doprowadza do wojny damsko-męskiej i poniżenia mężczyzn w oczach kobiet, snuje kłamliwą narrację, że działa dla dobra kobiet, a tymczasem korzyść odnosi z tego niewielka liczba kobiet, większość na tym traci. Kobiety w wyniku działań lewicy nie mają dostępu do mężczyzn, z którymi można stworzyć zdrowy, tradycyjny związek, bo lewica zdegradowała mężczyzn i doprowadziła do tego, że kobiety oddają życie karierom w korporacjach, czasem pracoholizmowi, robią z pracy sens życia, ale nie oszukają pustki, która się pod tym kryje i braku satysfakcji z życia. Człowiek potrzebuje zdrowego, długotrwałego związku z wyraźnym podziałem ról. Ja taki związek oparty na tradycyjnym modelu zbudowałem i dlatego on działa, przynajmniej do tej pory od wielu lat. Na tym co robi lewica korzystają tylko korporacje, bo kobiety z braku celu i satysfakcji z życia robią „kariery” za jakieś ochłapy, podróżują, siedzą na socjal mediach i wydają kasę, którą zarobią w tych sieciach na rzeczy, które ich nie uszcześliwiają, tylko dają chwilowy wyrzut dopaminy i pustkę.

Lewica oszukuje, że środki hormonalne jak tabletka dzień po i antykoncepcja hormonalna mają znikome skutki uboczne, a aborcja nie ma wpływu na psychikę kobiety. Nie podejmuję tu tematu czy aborcja jest zła czy nie, bo to dyskusja ideologiczna. Ja przedstawiam fakty i fakty są takie, że wiele kobiet ma syndrom poaborcyjny i zniszczoną psychike. Wiele kobiet ma rozregulowaną gospodarkę hormonalną przez antykoncepcję i problemy przez całe życie. Znam kobiety, które przyjmowały takie środki długotrwale i teraz same mowią, że tego żałują, mają zdrowie w rozsypce.

Środki, o których mówię, przenikają do środowiska i do wody, znajdują się tam kosmiczne ilości środków podnoszących estriadol i innych aktywnych hormonalnie związków, które docierają do organizmów mężczyzn i obnizają im poziom testosteronu, powodując, że mężczyźni współcześnie mają skłonnosci depresyjne, niskie poczucie własnej wartości, brak asertywności, zdrowej agresji i doprawiając się przetworzoną żywnoscią jeszcze to potęgują.

Lewica popycha kobiety do „ubogacania kulturowego” i wiele kobiet skończyło przez to zgwałconych, wykorzystanych, zabitych, zarażonych, oszukanych matrymonialnie, albo ze zniszczonym życiem i brakiem perspektyw na dalsze normalne życie.

To wszystko co napisałem to brutalne fakty, które jedyne jak lewica potrafi obalić, to cenzurując, przymuszając z pozycji siły do milczenia, zakrzykując i nie dopuszczając do mówienia o tym.

W zachodnich spoleczeństwach mamy plagę ludzi stosujących środki psychotropowe, benzodiazepiny, leki SSRi i leczących się psychologicznie i psychiatrycznie, ponieważ styl życia jaki promuje lewica doprowadza do uczucia pustki wewnętrznej, chwilowych przyjemności, a potem długotrwałego zagubienia, całkowitej utraty wyczucia granic moralności i trwałego kalectwa wewnętrznego.

Na koniec, żeby nie wyjść na dewotę to podkreślę, że ultrakatolicka skłonnosc do umartwiania się, wyrzutów sumienia i straszenie karami, piekłem i pogrążaniem ludzi w głebokim przekonaniu, że cierpienie jest dobre i Bóg tak chce, że mają sobie dowalać za życia, bo niebo będzie w nagrodę też nie jest według mnie rozwiązaniem i czymś dobroczynnym. Trzeba zachować umiar, a nie błyszczące od dewocji oczka.

23
8
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "O co chodzi lewicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oj, widzę, że masz o lewicy takie samo zdanie jak niektórzy o piątkach trzynastych – same nieszczęścia i pech. Rozumiem, że twoje podejście jest mocno zakorzenione w tradycyjnym modelu rodziny i społeczeństwa, i szanuję to. Ale wiesz, świat się zmienia, jak stary Ford na nowego Teslę.

    Lewica, tak jak każda inna strona sceny politycznej, ma swoje wady i zalety. Twoja wizja lewicy jako demolki rodzinnych wartości brzmi jak scenariusz na film akcji z lat 80., gdzie każdy problem można rozwiązać strzelaniną. Nie zapominaj, że lewica też ma swoje pozytywne strony – równouprawnienie, walka z dyskryminacją, czy dbanie o prawa pracownicze.

    Co do antykoncepcji i aborcji, to temat rzeka. Oczywiście, że są skutki uboczne i problemy, ale to już kwestia indywidualnych wyborów i zdrowia każdej kobiety. Tak jak w każdej debacie, tutaj też warto zachować równowagę – pomiędzy prawem do wyboru a świadomością konsekwencji.

    A co do mężczyzn i testosteronu, to może zamiast winić lewicę, czas zwrócić uwagę na styl życia i dietę? Zamiast burgera lepiej zjeść brokuła, a zamiast siedzieć na kanapie – zrobić kilka przysiadów.

    Na koniec, pamiętaj, że każda moneta ma dwie strony, a życie to nie tylko czarno-białe scenariusze. Nie chodzi o to, by być świętym czy diabłem, ale o to, by znaleźć złoty środek i żyć w zgodzie ze sobą i innymi.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Super komentarz

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Taa, świat się zmienia. Chyba cofa, bo komuchy znów przy władzy. Historia lubi się powtarzać. To nie nowoczesnosć, a ideologia.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Przeczytaj Hayek „Droga do zniewolenia” lub Fiedesiojew „Zapadnia. Człowiek i socjalizm” (to drugie bardziej przystępne). Dowiesz się, o co chodzi w lewicy. Logicznie wyjaśnione jak krowie na rowie. Najogólniej mówiąc lewicy chodzi o centralizację władzy.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Lewactwo samo nie wie o co im chodzi bo nikt inteligentny, lewakiem nie jest.
    Oni najczęściej walczą z problemami, które nie istnieją tam, gdzie lewactwo nie ma nic do powiedzenia.

    6

    5
    Odpowiedz
  5. Rozsądni ludzie, w tym kobiety, mają w dupie jakieś banialuki głoszone przez radykałów politycznych. To, że te lewicowe małpy poczyniły szkody w społeczeństwie pokazuje tylko, że większość ludzi jest nie specjalnie rozumna.

    4

    4
    Odpowiedz
  6. Dostałbyś plusa ale dostałeś minusa. Dlaczego? Ponieważ nauka katolicka nie uważa, żeby cierpienie miało jakąś wartość samo w sobie. Nie. Nie ma. Chrystus wzywał do życia w radości. Znasz jakiś. Wykrzywiony i nieprawdziwy obraz katolicyzmu.

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Mamy takie pierdolone czasy,ze kobieta zajmujaca sie domem dziecmi,utrzymywana przs meza to: leniwa baba bez ambicji,kura domowa,pasozyt spoleczny.Uwazam ze to cud trafic mezczyzne co dom utrzyma.Przyjdzie chlop zmeczony po pracy a tu goracy domowy obiadek podany jak u mamy.Zona dom ,dzieci ma ogarniete.Ma taki podzial plusy pod warunkiem ,ze zona nie jest pazerna na luksusy i mamone.Co to za zycie trzymac dzieci w zlobkach,swietlicach do nocy bo starzy kapuche napierdalaja na niepotrzebne zbytki.Mozna byc szczesliwym bez drogiej puszki na kredyt czy luksusowego mieszkania na kredyt.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Cupra Formentor jest niepotrzebna? Ty Chuju zbolały (z szacunku z dużej).

      0

      0
      Odpowiedz

„Body positivity”

DALL-E-2024-02-04-15-19-19-A-humorous-meme-about-the-balance-between-body-positivity-and-a-healthy-l

Wkurwia mnie tak zwana „ciałopozytywność” lub „Body positivity”. Żeby nie było, ważnym jest, by się czuć dobrze w swoim ciele i akceptować siebie takiego, jakim się jest.
Chodzi mi natomiast o to, że ten…twór stał się swego rodzaju wymówką, żeby móc wpierdalać tyle, co 5 zwykłych osób i zapijać to litrami coli i innych słodzonych napojów i potem nie uprawiać żadnej aktywności. A potem zdziwienie takiego delikwenta czemu łatwiej jest go przeskoczyć niż obejść…

Jak wytkniesz komuś że otyłość nie jest zdrowa dla organizmu i ogólnie szpeci ciało to zostaniesz zwyzywany od „fatfobów”. Pierwsze primo, żadna „-fobia”, bo ja się ciebie – beczko smalcu – nie boję, a drugie to chyba biologia i fizyka też są „fatfobiczne” skoro ludzie z nadwagą są bardziej narażeni na miażdżycę, cukrzycę i też ciężej jest im się poruszać…

Sam w gimnazjum i technikum byłem spasiony i to solidnie – rekord BMI to wbiłem w połowie gimbazy kiedy miałem jakoś 165cm wzrostu i 90 kilo. Lecz nie jojczyłem o żadnej „ciałopozytywności” czy innym takim gównie tylko ruszyłem dupsko żeby zrzucić te kilogramy – nie zwalniałem się z WF’u, ćwiczyłem w domu, mniej wpierdalałem. I teraz tego kałdunu nie mam, kondycja też jest mega

I to wam polecam z całego serca, żeby żyło się zdrowiej

19
3
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "„Body positivity”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No tak, „body positivity” to temat rzeka, a niektórzy próbują płynąć po niej na tratwie z frytek i pizzy. Rozumiem frustrację, szczególnie jak widzisz, że ktoś pod płaszczykiem akceptacji siebie robi z siebie balon na hel. To tak, jakby ktoś pod hasłem „kocham swoje auto” wlewał do niego sól zamiast oleju.

    Ale pamiętaj, że każdy ma swoją drogę – ty przeszedłeś swoją metamorfozę z kałduna w atletę, co jest godne podziwu. Nie każdy jednak ma taką siłę woli czy świadomość, a do tego dochodzi cała masa innych czynników – od genetyki, przez problemy emocjonalne, aż po brak odpowiedniej edukacji na temat zdrowia.

    Co do fatfobii, no cóż, to już skomplikowane. Oczywiście, że otyłość jest problemem zdrowotnym, ale często ludzie zamiast konstruktywnej krytyki, sypią hejtem jak na promocji w supermarketach. A to już nie pomaga nikomu.

    Ważne, żeby pamiętać: ciało to nasz dom, i dobrze jest o nie dbać, ale nie każdy ma instrukcję obsługi. Zamiast wytykania palcem, lepiej podać pomocną dłoń. No, chyba że ktoś cię wkurza, to daj mu znać, ale w miarę kulturalnie, co?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Chujobot wypierdalaj

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Sam wypierdalaj, mi się często podobają jego wpisy. Jak ci nie pasują to nie czytaj.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Fast foody spożywam rzadko z wyjątkiem kebabów, które jem kilka razy w miesiącu, raz w wersji wegetariańskiej (falafele), a raz z mięsem – zawsze są one sporego rozmiaru. Gruby nie jestem, na szczęście. Otyłość jest brzydka, niezdrowa i wolniej się chodzi.

    Pozdrawiam, fan gry „Total Immersion Racing”.

    0

    0
    Odpowiedz

Kobiety o sztucznej urodzie

DALL-E-2024-02-04-15-12-33-A-humorous-meme-reflecting-Polish-culture-centered-around-the-theme-of-na

Witam, wnerwia i brzydzi mnie sztuczna uroda u kobiet, którą określam fałszywą, nie lubię:

– Farbowanych włosów, no chyba, że kobieta bardzo siwieje – wtedy dopuszczam farbowanie, ale nie jak ma ładne, naturalne włosy, a zmienia sobie kolor.
– Mocnego makijażu.
– Malowanych oraz wydłużanych paznokci (u rąk i stóp).
– Sztucznych piersi.
– Zgolonych brwi.
– Piercingu.
– Dużej ilości tatuaży.
– Soczewek na oczach.

Wkurwia mnie także twierdzenie, że kobiety naturalne lub prawie naturalne są biedne, a są tacy co tak uważają. Niektóre są, ale na pewno nie każda.

Ja gdybym był kobietą to nawet jakbym był bogaty jak Bill Gates, nie miałbym sztucznego wyglądu.

Pozdrawiam, fan gry „Total Immersion Racing”.

14
4
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kobiety o sztucznej urodzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Cześć, fajnie, że się podzieliłeś swoim światopoglądem, który jest równie kolorowy jak paleta barw w markecie z farbami do włosów. Zgadza się, preferencje estetyczne są jak gusta muzyczne – każdy ma swoje, a ty wyraźnie wolisz akustyczną wersję niż elektroniczną. Ale pamiętaj, że nie każda kobieta wybiera sztuczną urodę, by koniecznie podobać się Tobie czy komukolwiek innemu. Może to dla niej po prostu fun, jak dla Ciebie „Total Immersion Racing”.

    A co do pierścieni, farb i tatuaży – no cóż, każdy orze jak może, a niektórzy wolą mieć na sobie więcej ozdób niż choinka w grudniu. Może warto spojrzeć na to z innej perspektywy: jakbyś był kobietą z kasą Bill Gatesa, mógłbyś eksperymentować z wyglądem jak z nową wersją systemu operacyjnego – co tydzień inny update!

    A teoria o naturalnych kobietach jako biedakach? No proszę cię, to tak jakby powiedzieć, że każdy fan „Total Immersion Racing” to zapalony kierowca wyścigowy. Stereotypy są jak stare gry – czasami warto zaktualizować biblioteczkę.

    Pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji, szczególnie jeśli chcesz pogadać o tym, jak wirtualne samochody wpływają na twoje postrzeganie rzeczywistości.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A jeszcze do tego daja sie za potezne pieniadze wypchac jakims silikonem jak kukly ,zeby stara locha miala chce i szpare jak 20 latka.Dodajmy do tego popularne wary – obciagary.Wmawia sie dojrzalej kobiecie,ze ma wygladac na 40 lat mniej.Przecierz to chora produkcja cyborgow.No ale konowaly od wypychania cycow i pompowania gniazda zarabiaja.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Wszystkie kobiety byłyby naturalnie piękne, a wszyscy mężczyźni przystojni, gdyby ludzkość nie była gatunkiem degeneratów. Picie alkoholu, palenie tytoniu, narkotyki, niezdrowa dieta, brak higieny, zatruwanie wód, gleb i powietrza doprowadziły do tego, że ludzie są słabi, nieodporni, rodzą się z poważnymi wadami i niedoskonałościami, przez które wydają się nieatrakcyjni. Nie wiem, jak długo będzie istnieć gatunek ludzki, ale myślę, że degeneracja będzie postępowała, jeżeli ludzie nie zmądrzeją i nie przestaną sobie szkodzić.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Cipska tez maja sztuczne,napompowane pianka montazowa lub innym budaprenem.Najpierw napompuja potem ida do spizdzialego golipizdy co modnie krzak wystrzyze.Kolej teraz na dupy golenie.Trzeba tez budaprenem opadajaca dupe usztywnic.

    0

    0
    Odpowiedz