Wyjazd do anglii

Nie chcąc siedzieć tu w Polsce, żyjąc bez perspektyw, postanowiłem wyjechać do Anglii. Kupiłem bilet na samolot (dość tani – 300zł), na 4 marca. Jednak teraz nie wiem czy to dobry pomysł wyjeżdżać, wziąłbym ze sobą 250 funtów, co by pozwoliło mi przetrwać jakiś tydzień, a jakby mi się nie udało znaleźć tam roboty, to potem co? Powrót do kraju, bez pieniędzy, bez pracy (obecną muszę wypowiedzieć do soboty, jeśli zdecyduję się na wyjazd). Mam namiary na agencję pracy w Anglii w której pracują Polacy, jeśli nie będzie odzewu do przyszłego piątku, to chyba nie jadę. Nie chcę jechać w ciemno. Chuj z tymi 3 stówami (biletu niestety nie można zwrócić (Ryanair), wydaje mi się, że lepiej je stracić niż mieć problemy za granicą, a potem w kraju. Chujnia i śrut.

55
58

Komentarze do "Wyjazd do anglii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A widzisz, popełniłeś błąd. Zamiast 3 stówy w ciemno na samolot, trzeba było 3 stówy na wpisowe i CV wziąć w łapę i jechać do łódzkiego wydziału fabrycznego Pana Byczywąsa. I miałbyś pewną pracę, chłopie. Pracy miałbyś tak dużo, że nie zdążyłbyś nawet pierdnąć, gdy Mesiu by cię zapinał. 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  3. ja wyjeżdżam za tydzień, też w ciemno, z koleżanką, która tam ma załatwioną pracę, mieszkanie itp. ale mam o wiele więcej pieniędzy. niestety, ale fakt 250 funtów to chyba jednak stanowczo za mało, weź pod uwagę, że tam wszystko jest droższe. u nas za 250 zł jest ciężko przetrwać, a co dopiero tam…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak jesteś za słaby na decyzje to poleć sobie pozwiedzać. Chociaż tyle od tego życia bez perspektyw dostaniesz

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierwsze pytanie, ile masz lat? Jeśli jesteś młody to jedź i się nie zastanawiaj bo perspektyw tu nie ma. Jeśli masz więcej niż 40 lat to się nie ruszaj bo wtedy jak wrócisz do kraju może być słabo. Chyba że masz wykształcenie inżynieryjne/techniczne/zawodowe(mechanik,spawacz itd) +znajomość j. angielskiego w stopniu takim że w mowie się dogadasz bez problemu wtedy wiek nie ma znaczenia a pracę znajdziesz w ciągu 1-3 tyg. Piszę to z perspektywy emigranta który wybrał USA. Ja na pracę czekałem ok 1,5 miesiąca ale to ze względu na załatwienie dokumentów po przylocie ok miesiąca. Dopiero po tym okresie mogłem zacząć szukać pracy. więc znalazłem ją w 2 tygodnie. Znajdź sobie przed wylotem jakieś lokum wystarczy 1 pomieszczenie w jakimś mieszkaniu wtedy kasy starczy na dłużej i coś ogarniesz. Powodzenia ( aha i pamiętaj że za granicą wcale nie jest łatwiej trzeba ciężko zapierdalać żeby się czegoś dorobić, nie ma nic za darmo.)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nie rozumiem po co kupiłeś bilet skoro nie masz odzewu jeszcze, srasz kasą, że tak lekko ją wydajesz, najpierw praca, a potem się kupuje bilet… ale sąmą ideę opuszczenie tego kraju popieram…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie dramatyzuj, jak masz tam miejscowke do spania to za 250 funtow przezyjesz caly miesiac, chodz od knajpy do knajpy, zahacz sie byle gdzie na zmywak, a pozniej bedziesz myslal, co dalej, jak juz podjales decyzje to nie pekaj tego, decyzja dobra, zawijaj kite z tego padolu lez i wykorzystaj swoja szanse, ja tez sie stad zawijam wkrotce

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przez głupi niczym nieuzasadniony strach możesz zjebać sobie całkiem przyjemne życie w Anglii. Wiadomo że na początku będzie ciężko, ale poddając się przed podjęciem próby swoich szans na pewno nie zwiększasz. Najwyżej wrócisz..

    0

    0
    Odpowiedz
  9. stary powiem ci, że wypierdalaj, nawet w ciemno. ja bym tak zrobił
    ale muszę gnić w tej jebanej tuskolandii !!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak nie spróbujesz to się raczej nie dowiesz czy warto było czy nie. A tak zostaniesz w Polsce i co? Też problem może być pracą a nawet jak znajdziesz to za mały grosz chyba że jest po dobrym kierunku studiów i masz jakieś doświadczenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko zalezy GDZIE jedziesz. W londynie 250 funtow wystarczy ci na tydzien, jak nie mniej. Sam depozyt za mieszkanie to 2 tygodnie, czyli zalozmy 200 funtow. do tego tydzien z gory wiec juz 300. Jesli jedziesz ‚na gotowe’ czyli masz zalatwiona prace od pierwszego dnia, miejsce w pokoju itd to te 250 bedzie ok. w przeciwnym wypadku nawet bym sie na ruszal ‚tak na slepo’ powodzenia! /londynczyk

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jedź, nie wrócisz!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Trochę za mało. Weź pieniądze na miesiąc i powinno się udać. Pamiętaj o depozycie za pokój. Chyba, że masz coś ugrane to wtedy ok. Ale jeśli nie, to nie polecam wyjazdu z 250 funtami w kieszeni.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tak czy owak szkoda biletu, ja to bym leciał, a wracał na piechotę, w końcu należy się jak jest zapłacone co nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Eeech gimbie, porada od wujka, w robocie walisz L4 na co najmniej dwa tygodnie, jak się tam ogarniesz, to wyskoczysz na moment do POlandii w celu wypowiedzenia umowy, ewentualnie prześleś kwita via @. tyle pisss

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Z 250 funtami to niec nie zdziałasz jak nie jedziesz do rodziny czy znajomych. Żeby wynająć pokój 50£ tygodniowo i to nie w Londynie, oczywicie bez kaucji nikt ci nie wynajmie wiéc kolejne 100£, do tego pierwszá wypate dostaniesz najwczeniej po 2tygodniach od rozpoczécia pracy bo wypaty sa w nastepny tydzie a nie ten sam. Podsumowując trzeba tak min ze 400£ to na styk wystarczy jak będziesz w chuj oszczedzał i zaczniesz pracować gdzieś w drugim tygodniu po przyjeździe. 250 to wystarczy na samo wynajecie chujowego pokoju (oczywiście nie w Londynie) a musisz jeszcze doliczyć jedzenie ewentualnie bilety autobusowe, doładowanie gazu, prądu w mieszkaniu bo te 50funtów nie musi tego obejmować, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tak, macie kurwa racje. Ludzie mówią w Polsce bez perspektyw … po czym wyjeżdzając do Anglii czy innej Irlandii jebać w fabryce, zrozumcie ludzie że pieniądze to nie wszystko.. jebanie od rana do nocy w Angielskiej fabryce to jest ta perspektywa ? Oh my gaaaaad …

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa, biedaki, patalachy. Zal dupe sciska nad waszym nedznym zyciem, robaki.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jezeli lecisz do londynu, potrzebujesz przynajmniej 5 razy type n start. Chyba ze dasz rade w hostelu wytrzymac, tam mozna za 11 funow dzien siedziec do oporu. Dodaj 34 funy Na tygodniowy bilet i moze z 10 dni przezyjesz. Ale co potem? Nawet jak znajdziesz robote to pierwsza wyplata najwczesniej tydzien pozniej a bez konta bankowego i nuneru national insurance ciezko bedzie znalezc robote w ktorej nikt cie nie wydyma bk tylko Na czarno mozesz isc. Ja startiwalem do londynu dopiero jak mialem 2k funtow do wydania od reki. Ale ja startiwalem do it, wyzsza polka. Ty do magazynu do roboty mozeezz isc ubrany w worek po ziemniakach wiec dasz rade cebulaku!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @18 nie pierdol bo NI nie jest potrzebny do pracy przez agencję, zresztą nikt kto wczesniej nie był go nie ma, bo z dupy sobie nie wyjmie. Tak samo jak konto, nie słyszałeś o czekach z tej swojej wyższej półki debilu? Ale fakt że z taka kasą to autor nie ma co się wybierać.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Biniu to TY?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Trzeba kilka spraw tutaj sprostować. Po 1, UK nie jest już rajem, gdzie znajdziesz pracę w ciągu tygodnia. Te krótkoterminowe szukanie pracy to już mit. Po 2, okres Styczeń-połowa Marca, Kwiecień jest okresem martwym ma tutejszym rynku pracy. Po 3, wszystko zależy jakiej pracy chcesz szukać i jakie masz umiejętności i preferencje, a przede wszystkim jak stoisz z językiem. Bez niego nawet się nie porywaj. 250£ z powodzeniem starczy na przeżycie nawet na miesiąc (żywność), mieszkania raczej z żadnej Agencji nikt Wam nie wynajmie na krótki okres i bez wcześniejszego meldunku tutaj i jakiejkolwiek historii (praca, NI, poprzednie adresy zamieszkania), chyba, że wynajmiecie u jakichś Polaczków, ale ze względu na dyskomfort i pretensje – odradzam. Mieszkam już trochę w UK, dokładnie w Szkocji i wiem, że miodu już tu nie ma. Nie wiem czemu nadal wszyscy, którzy chcą wyjechać z PL upierają się na Wielką Brytanię. Wyjechałem tutaj tylko dlatego, że miałem zaplecze finansowe i warunki mieszkaniowe (rodzina, znajomi) i komunikatywnie ogarniałem język. Gdybym miał wybierać się teraz w ciemno wybrałbym Skandynawię – Szwecję/Danię tudzież Norwegię. Znam wiele pozytywnie zakończonych przygód „w ciemno” do tych krajów. Powodzenia życzę i pozdrawiam z Glasgow.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Do pracy potrzebujesz konto w banku. Zadna agencja nie zaplaci gotowka. W LLoyds bank konto zalozysz na passport/dowod osobisty bez zadnego potwierdzenia adresu( robia tak dla Obywateli EU w szczegolnosci Polakow I Litwinow) 1.Idziesz do Lloyds otwierasz konto(aktywne od razu)popros o classic account z Visa Card, bo moga dac ci Cash account z ktorego wybieranie pieniedzy w bankomatach innych niz Lloyds kosztuje prowizje(albo wogole sie nie da). 2. Telefon bardzo wazna rzecz karty sim sa za free w kazdym salonie(pay as you go) 3.Wkazdym miescie jest sporo agencjii pracy – zarejestruj sie w kazdej wiekszej I czekasz na telefon. 4.robisz runde po restauracjach I pubach- mozna dostac weekend job 5-6 godz zmywania ale dzieki temu przezyjesz tydzien. Najwiekszy problem to mieszkanie ktorego sam nie wynajmiesz bez depozytu I 99% landlordow I agencji chce zebys pokazal stale zatrudnienie ktos wspomnial o hostelach, rodacy nie sa zbyt pomocni. Najlatwiej o prace w domach opieki (care assistant) itp. np. organizacja Cambian Group zaaawsze szuka pracownikow (np. w miescie Colchester)kiedys robili szkolenie 4 dniowe( za ktore placili hehe)teraz sa tak zdesperowani ze pracujesz od razu- zmiany sa po 12 godz stawka 6.5f mam tam znajoma I uwierz ze robota jest zawsze bo anglikom nie chche sie zmieniach pieluch I opiekowac niepelnosprawnymi/starymi ludzmi. 250 funtow to troche malo, jeden z hujowiczow juz wspomnial ze wyplata jest z tygodniowym opoznieniem. Powodzenia. Bartek

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Autorze, badz rozsadny i rob glupstw. Polecam Ci komentarz nr 21. Jest wlasnie tak, jak to w tym komentarzu jest opisane. Wlk. Brytanie skonczyla sie juz dawno. Zapomnij natychmiast ten kraj i albo udaj sie do Skandynawii, albo do zachodniej czesci Republiki Federalnej Niemiec. W Niemczech jakas prace zawsze znajdziesz, nawet jak ledwo potrafisz sie dogadac. Pomimo to radze przylozyc sie do jezyka przed takim wyjazdem. 1 rok intensywnej nauki jezyka obcego bardzo ulatwi Ci zycie w innym kraju. Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Mieszkam od wielu juz lat w Monachium. Wczesniej mieszkalem 10 lat we Francji. Ogolnie w Europie Zachodniej nie jest obecnie tak dobrze, jak jeszcze przed 10-15 laty.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Niestety kilka ostatnich komentarzy to prawda…

    Bylem i wrocilem. Bo wynajecie pokoju i praca przez agencje to porazka . Egzystuje sie jak w pl…

    Wynajecie pokoju 100funa week i to w malych/srednich miastach… A zarobki to6,31na h …

    Szkoda ze wlochy i hiszpania nie sa rajemi pod wzgledem pracy bo tam mieszkac to dopiero radosc. Brak yebanej rtuskowej jesieni i zimy wiosennej.lato tez szczegolnie cieple i.przyjemne nie jest…

    Elo

    0

    0
    Odpowiedz