Wykorzenienie

Tyle mówi się dookoła o ksenofobii w Polsce, a pomija się zjawisko – kto wie czy nie występujące o wiele częściej – ojkofobii. Cóż to takiego? Ojkofobia to zjawisko kryzysu własnej tożsamości polegające na odrzucaniu wszystkiego, co rodzime, przy jednoczesnym hołubieniu tego, co obce. Ojkofobia przejawia się w niechęci, a nawet wrogości do własnej rodziny, ojczyzny, narodu czy wspólnoty cywilizacyjnej. Osoby dotknięte tym zjawiskiem przedstawiają się jako wojownicy z homofobią, ksenofobią, rasizmem, seksizmem, czują się obywatelami świata i jawią się zawsze jako pewna alternatywna, trzecia droga, a ich ojczyzna jest „tam, gdzie im dobrze”. Przykłady?

Obecnie kogo się nie zapytać o pochodzenie, odpowiedź brzmi: Warszawa, Kraków, Wrocław (ew. inne z kilku największych miast). Tak jakby pochodzenie ze wsi albo małego miasteczka czyniło kogoś gorszym albo zaściankowym.

Tyle było chujni o tym, jak najlepsze znajomości potrafią rozpaść się z dnia na dzień. Kumple rozjeżdżają się na studia po całym kraju i nagle więzi się rozluźniają. W końcu ludzie stamtąd (gdziekolwiek by to nie było) na pewno są bardziej wartościowi. Laska pojedzie na Erasmusa i nieważne, że jest w udanym związku od kilku lat – w końcu Juan Pablo to jednak wyższa liga.

Dookoła podśmiechujki z polskich Januszy i Grażyn. O ile to tylko niewinne żarty, to spoko. Ale niektórzy chyba za bardzo biorą do siebie ich prawdziwość, uznając, że bycie burakiem to narodowa cecha Polaków. Byliście np. na niemieckich festynach lokalnych? Kurwa mać, nasze festiwale disco polo przy tych ich tańcach, hulankach, swawolach to kultura dla elit. Próbował ktoś porozmawiać po angielsku we Francji? No właśnie…

Co się stanie, gdy powiesz, że urlop planujesz spędzić na Podlasiu? Fala współczucia przeplatanego z agresją.
– Ale jak to!? Podlasie!?
– Co, nie udało się znaleźć tanich lotów do Dubaju?
– Pożyczyć Ci trochę kasy?
– Ale masz co jeść? Jakby co to wpadnij do mnie na sushi.

Mam co jeść, pierdolę wasze Dubaje i sushi, a na Podlasie chcę pojechać, bo wcześniej nie było okazji.

Efekt tego wszystkiego jest taki, że jako społeczeństwo stajemy się po prostu wykorzenieni. Przestajemy być przywiązani do miejsc i ludzi. Stajemy się przezroczyści, tacy sami, do bólu przewidywalni. Ślepa gonitwa za tym, co obce, nowoczesne i postępowe jest równie żałosna jak wyśmiewanie Murzynów przez wąsatych Januszy. Jedna skrajność nie jest lepsza od drugiej.

104
7

Komentarze do "Wykorzenienie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ludzie mają jakieś kompleksy związane z wakacjami w Polsce. Podlasie jest piękne, ciche, zadbane. Roztocze w Lubelskim też bardzo piękne. Bieszczady, Mazury, Tatry, Beskid niski, wysoki. I można wymieniać jeszcze kilkadziesiąt innych regionów gdzie jest pięknie. Nie ma się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie. Należy być dumny z tego jaki piękny kraj mamy. Oczywiście warto jeździć za granice, ale na Polskie regiony nie ma co narzekać, tylko jeszcze je polecać ludziom z za granicy, żeby poznali Polske.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Dziury zabite dechami, do tego zimne poza paroma dniami lata.

      0

      8
      Odpowiedz
    2. Bytom też jest bardzo pięknym miastem.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Żiwotni prawda. Zwłaszcza z wakacjami na Podlasiu.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Polaczki zawsze uważał że zachód jest lepszy.
    Ale w sumie to tak jest!

    6

    5
    Odpowiedz
  5. Musisz zajebiście mało zarabiać.

    1

    9
    Odpowiedz
    1. Nie zarabia malo tylko obraca sié wsrod polskich pojebancow. Niestety Polacy to niezbyt mádry naród. Zlosliwe skurwiele a do tego tépe buraczane lby bez szkoly albo z wymuszonym gimnazjum i liceum to 70% tego cialamajstwa. Nie tlumacz sie kolego takim buraczynom, niech spierdalaja, zyjesz dla siebie..

      3

      3
      Odpowiedz
      1. Chuj ci w dupe, za ten wpis, cieszysz sie?

        0

        2
        Odpowiedz
  6. To że ludzie instynktownie chcą się bogacić, układać sobie życie, szukać pracy, kształcić i dążyć do szczęścia chociażby w związku czy zdobywając nowe znajomości, emigrując tam gdzie jest lepiej to normalne. Przecież od tego zależy bezpieczeństwo a przede wszystkim kultura, zaradność. To właśnie siedzenie na wsi i dojenie krów, kopanie ziemniaków, przerzucanie gnojowiska i małomiasteczkowa robota typu siedzenie w dworcowym szalecie miejskim jako babcia klozetowa cały dzień, nie daj boże kopanie rowów czy mieszanie cementu świadczy bardziej o nieucywilizowaniu. Jeżeli ktoś chce tak żyć to proszę bardzo – ale twierdzenie, że ludzie którzy są nastawieni na zysk czy próżność zamiast „pamiętać o swoich korzeniach” albo jak to mówił Rychu „Reprezentować biedę” są niewdzięczni albo jakimiś lewakami czy lemingami bo nie szanują Polski to zwykłe pierdolenie. Tak – nie szanuję takiej Polski, która nie dając mi pracy i odpowiedniego, prawidłowego, praktycznego życiowo wykształcenia poniekąd mnie w ten sposób poniża i odbiera godność, bo taka ojczyzna/rodzinne strony (nie ujmując niczego chociażby przodkom walczącym o ten kraj) nie uszanowała mnie. Wolę, żeby prowadził mnie pieniądz niż sam wyimaginowany, utopijny fakt jakiegoś „pochodzenia”. W Niemczech czy Anglii ludzie jakoś nie muszą nigdzie emigrować, to nie po ich miastach bezczelnie panoszą się okupanci rynku pracy a rodacy nie są w zamian za nich eksportowani (chociaż może ostatnio i jest inaczej), to RFN dostało po wojnie plan Marshalla dzięki czemu dzisiaj Niemcy są decydentem w UE a nie jest nim taka post-sowiecka Polska, o to czy czujesz się dumnym Polakiem nikt cię nie będzie pytał, dla tych co trzeba i tak będziesz przydupasem jeżeli nie zaciśniesz zębów i nie zadbasz o swój byt, nie będziesz wyrachowany. To nie Polska też ma pieniądze, koneksje polityczne i nie wymusza ustaw, które nie będą sprzeczne z czyimś widzimisię tylko robi to właśnie Unia – może jakoś mi to wyjaśnisz, dlaczego innym jakoś wolno? Jeżeli masz z tym jakiś problem to diluj z tym. W przyrodzie tacy przegrywają.

    12

    7
    Odpowiedz
    1. Trochę sam sobie przeczysz. Gdyby „wieśniaki” nie doiły krów, ani nie kopały ziemniaków, to ci młodzi, dynamiczni z wielkich miast nie mieli by co na talerz włożyć. Poza tym piszesz, że zwykłym pierdoleniem o Szopenie jest dostrzeganie tego, że ktoś jest próżny. Skoro sam nazywasz rzecz po imieniu i piszesz o próżności, to chyba spostrzeżenia autora nie są tak do końca wyssane z palca.

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Nie wyssane z palca ale twoje wyssane z…

        0

        2
        Odpowiedz
      2. Są wyssane – przecież nikt nie jest biedny i ludzie szukają szans ,proste.

        0

        1
        Odpowiedz
      3. PKB jest wyższe na głowę w miastach a nie na wsiach, to tam ludzie wytwarzają dobra fiskalne. Więc gdzie tu logika?

        0

        0
        Odpowiedz
      4. To nie te „wieśniaki” wytwarzają PKB tylko miejsca pracy a co za tym idzie i dobra fiskalne są wytwarzane przede wszystkim w MIASTACH – podstawy ekonomii się kłaniają.

        0

        1
        Odpowiedz
  7. Wszystko to jest wielki chuj.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A ten chuj jest rowniez metafora jeszcze wiekszego chuja.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Która to metafora jest symbolem i metaznakiem jeszcze większego chuja

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Mądra chujnia.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Ziemkiewicz podobne zjawisko opisał w książce „Polactwo” jako inteligencję w pierwszym pokoleniu. Zakompleksiona, odcinająca się od rodziny bo np. mają krowę albo kury a to przecież objaw biedy i patologii.

    6

    1
    Odpowiedz
  10. Nie ma w Polsce po prostu rodzimej idei, która mogłaby skupić szersze masy wokół siebie i skłonić do działania. Panuje tu po prostu intelektualna pustka. Większość tego co mamy w naszym kraju pochodzi z zagranicy, na czele z katolicyzmem(uważanym nie wiem dlaczego za rdzeń polskości) i instytucją KRK włącznie. Jesteśmy niejako wychowywani w kulcie tego co obce. Nawet bogów własnych nie mamy, a ten w którego wierzą Polacy przywędrował z Palestyny.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Bog „wlasny” to oksymoron.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Treść wpisu może potwierdzić działanie instytucji Unii Europejskiej jako jedności narodów, kultur, systemów prawnych i ekonomicznych z brakiem granic. W tym kontekście jedynie słuszny wybór to obecna partia rządząca – ci ludzie potrafią też doprowadzić do zmniejszenia biedy i bezrobocia, do uszczelnienia podatków, do wymiernej rewolucji w systemie edukacji czy w końcu do konkretnych i namacalnych efektów zmian w służbie zdrowia. Jeśli ktoś temu zaprzecza, to oznacza, że nasłuchał się robaczywej propagandy opozycji i najzwyczajniej zrobiono mu wodę z mózgu. Dbajmy o tożsamość kulturową narodu polskiego! Niech żyje prezes Jarosław!

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Ja zawsze znajduje namacalne efekty w lozku. A prezes Jaroslaw i jego wizja pomaga mi w przedluzeniu i zwolnieniu aktu wypuszczenia na wolnosc milionow bialych speedmasters.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Po chuj wstawiasz ten belkot? Ze niby to aluzja do PISU? czy jak to sie tam pisze… Nawet troll w Polsce jest coraz marniejszy bo juz nie wkurwia tylko jest troszki bez sensu…

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Nie wiem czy wiesz ale japończycy w XIX wieku, w okresie Meiji byli tak zafascynowani cywilizacją i kulturą białego człowieka, że naśladowali ją praktycznie we wszystkim. W obyczajowości, technice, polityce, architekturze, kulturze, we wszystkim. Dzięki temu bardzo szybko ze skrajnie wstecznego społeczeństwa stali się lokalną potęgą. Gdyby tkwili w swoim kołtunie byliby dziś parobkami Chińczyków albo Koreańczyków. Tak samo jest z Polską. Liczba ludzi, którzy stąd spierdalają jest większa niż tych, którzy tu przyjeżdżają, to świadczy o tym że kultura i gospodarka zachodu wciąż jest obiektywnie na wyższym poziomie i trzeba być kretynem, żeby twierdzić że jest inaczej. Dlatego powinniśmy ją stale absorbować utrzymując kulturę etniczną i jedność polityczną kraju.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Kultura etniczna to sie w turbanach juz pcha do Europy, kwestia czasu jak bedziemy sie opedzac od pierdolonych ciapatych. A jednosc polityczna? Ladnie brzmi ale co ty pierdolisz? W tym kraju?

      0

      4
      Odpowiedz
      1. Jedność polityczna w sensie zachowania granic państwa i jego podmiotowych instytucji, a nie partii politycznych głąbie.

        1

        0
        Odpowiedz
  13. „ojczyzna jest tam, gdzie im dobrze”

    I tak powinno być. Patriotyzm to jeden z najgłupszych pomysłów, jakie w życiu słyszałem. Co za różnica, czy pojedziesz 20, czy 2000km od domu? Ludzie będą tak samo obcy w obu przypadkach. Z tą różnicą, że ci pierwsi będą mówili w takim samym języku, co ty. Tylko co to ma kurwa do rzeczy? Liczy się człowiek, a nie jakaś z dupy wyssana, wyimaginowana cecha, jaką jest narodowość. Tak – dom jest tam, gdzie jest mi dobrze. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej, bo nie jest.
    Ludzie nie mówią, że są ze są z Zadupowocina, bo na 99% w życiu nie słyszałeś o takiej miejscowości, więc najpewniej i tak zapytasz gdzie to jest, spodziewając się wskazania jakiegoś większego, znanego miasta jako punkt odniesienia. No więc mówi ci gość, że jest z okolic Wrocławia czy Krakowa, bo jest dużo prościej. Ja jebię…

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Szanowny Komentatorze. Nie wiesz doprawdy, co mówisz, a jeżeli jesteś jeszcze dość młody, to może się zdarzyć w twoim życiu, że z powodu tej właśnie błędnej postawy i takiego światopoglądu, bedziesz niedługo zapierdalać w pocie czoła, na ciapatych, to znaczy wyznawców Proroka Mahometa, o ile wcześniej ciapaci nie utną Ci głowy. Czy zdajesz sobie w ogóle sprawę, na co się zanosi w Europie? Polska i tych kilka krajów Europy Srodkowo-Wschodniej realizuje na tym dramatycznym etapie europejskiej historii jedyną właściwą politykę. Wobec tej hołoty z Brukseli i zupełnie nienormalnych, nieudolnych, zwariowanych politykow w Niemczech, którzy są w stanie nie tylko do Niemiec ale i do Europy wpuścić cały bliski Wschód i polowę Afryki. Ten temat znam zbyt dobrze, aby mieć jakiekolwiek wątpliwości. Przez ten pierdolony konsumizm i wpierdalanie tego gówna, jakim jest fast/food i inne śmieci, ludzie w wielu krajach tzw. Europy Zachodn. dostali na głowę, oni sami a także ich politycy. Czy wam w ogóle wiadomo, ile ludzi w Afryce szykuje się do szturmu na Europę? Ogromne miliony. Tak, dobrze czytacie.Politycy robią to, co im z jakichś tam racji odpowiada. Jak się będzie walić, zawsze można będzie ostatnim samolotem czy Aribusem wypierdolić do USA, Zelandii albo Australii, której granic broni armia, policja i lotnictwo. Znam sporo ludzi w Europie, którzy z powodu tej napiętej sytuacji w Europie mają problemy ze spaniem, łykają tabletki nasenne albo na uspokojenie i na ulicę wychodzą tylko wtedy jak muszą. Ten rząd który obecnie mamy w POlsce, to najlepsze, co to społeczeństwo moglo spotkać od 1945 roku. Co to tego, nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. Natomiast polityka Niemiec jest katastrofalna, wobec swojego narodu a rownież wobec Europy, którą to państwo usiłuje sobie podporządkować, nie cofając się przy tym przed żadną podłością. Wlaśnie dlatego, że Niemcy zapomnieli o swojej tożsamości, Niemcy, jako naród, a przede wszystkim ta część tego narodu, która mieszka na terenie starej Republiki Federalnej (do 1989), dlatego mają teraz w swoim państwie ogromny gnój, i trudno powiedzieć, jak to się zakonczy. Poza tym Niemcy to naród dość naiwny, żeby nie powiedzieć głupi. Tak twierdzi nawet wielu inteligentnych Niemców, z którymi mialem okazję wielokrotnie rozmawiać.

      9

      1
      Odpowiedz
  14. Memy z nosaczami to mistrzostwo świata- w końcu ktoś się wziął za tępienie buractwa.
    Generalnie to nie moja wina ,że część polaków to polaczki ,a ja się z tym utożsamiać nie zamierzam. Tyle pchania w głowy ludzi propagandy o złej komunie ,innych patriotycznych bzdetów i tym że przed ślubem nie można uprawiać seksu powoduje efekt przeciwny do zamierzonego. Tylko że dla większości typowych polaczków to jest zero-jedynkowe (nie można mieć własnego światopoglądu-to nie dopuszczalne ,bo albo jesteś panie polak albo jakiś odmieniec z zachodu), ja się nabijam z buractwa, jadę jednostkom które np. chcą decydować o obywatelstwie niemieckich piłkarzy o innym kolorze skóry ,ale raczej jestem zwolennikiem tradycyjnego modelu rodziny ,tradycyjnych wartości i nie że nie nawidzę homoseksualistów ale wywołują u mnie obrzydzenie ,homo-dzieci bym wydziedziczał ,poza tym swój rozum mam i wiem że pedały czy czarnuchy nie stanęłyby na przeciwko grupy karków-homofobów tak jak Ci gorliwi/naiwni ich obrońcy. A co do obywatelstwa świata to nigdzie się nie wybieram ,serio mi się tu podoba.

    Generalnie u facetów nie obserwuje tego problemu ,raczej u kobiet. Jak wiadomo kobiety swojego zdania nie mają ,tylko podążają za grupą. Nie spotkałem jeszcze nietolerancyjnej kobiety,zawsze mówią że im nie przeszkadza co generalnie pokazuje płytki proces myślowy. No to teraz się naraziłem ,a panie i białorycerstwo mnie zminusuje hahaha

    PS: Chujnia fajna, więc daję +1.

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Dobrze piszesz, szanowny Komentatorze. Wszystko jest również po mojej myśli. Co do kobiet, to tak właśnie wygląda. Kilka razy spotkałem mądre i rozsądnie myślące kobiety, ale o większosci Pań nie mam niestety dobrego zdania.

      0

      1
      Odpowiedz
  15. to jest bardzo trafna wypowiedź, dużo dobrego Ci życzę .

    0

    0
    Odpowiedz