Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu…

… tylko trzeba stanąć z boku co by można było się wyciąć w razie konieczności… Do czego zmierzam? Ja i mój partner i nasze dziecko, wynajmujemy domek od kuzynki. Mieszkamy tam „za darmo” (czyli nie płacimy jej za wynajem)-płacimy tylko rachunki według bieżącego zużycia oraz mamy wykonać jej tam drobne prace remontowe. Piękna historia, prawda? Do czasu. Mieszka tutaj również jej ojciec-pijak, nierób, brudas i darmozjad. Ma tutaj nakaz eksmisji i przyznane mieszkanie socjalne ale od momentu naszego wprowadzenia się tu miał być tylko naszym współlokatorem przez 4 tygodnie, bo czekał aż mu na nowym mieszkanku prąd podłączą. Człowiek świnią nie jest i przystaliśmy na taki układ. Prąd podłączony, a on nadal siedzi z nami. Co gorsza, muszę po tej pomyłce genetycznej sprzątać, bo to niechluj i brudas straszliwy. Do tego bezczel jakich mało-obiadków sobie życzył (bo mu się nie chce gotować), kiełbaski mu dać (bo on ma zamrożoną), posprzątać sobie po nim jak buciorami zapaprał podłogę (bo mu się nie chciało zdejmować), papieroska dać, itp., itd. Uczyniłam interwencję do kuzynki, a darmozjad dostał zjeby, i co usłyszałam? Na święta bożego narodzenia załatwi nam wolny od niego weekend, bo mrozy są to ona tak nie może go bez pieniędzy tam wywieźć (ku ścisłości: on nie pracuje, a córka za niego rachunki płaci). Na święta „wujaszek” kobitę przyprowadził do domu. I tak minął jeszcze styczeń, luty, marzec, kwiecień, a teraz już mamy maj (wprowadziliśmy się tam w październiku… 4 tygodnie…hehehe) i ten zjeb i chuj pierdolony tu siedzi. Policja już 4 razy interweniowała i co? I wielkie gówno! A kuzynka tylko obiecuje, że to załatwi. Żałuję tylko, że nie stać nas na kupno lub wynajem czegoś normalnego, bo ten chujowy problem dawno by się skończył. A tak to wszyscy mamy nerwy zszarpane. Chujnia jak cholera.

43
58

Komentarze do "Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale po co mu usługujesz? Tego nie rozumiem. Jak chce obiad to powiedz by sobie zrobił.

    0

    0
    Odpowiedz