Złamałem się

Od soboty nie palę papierosów. To znaczy nie paliłem. Dzisiaj się złamałem. Odkąd nie paliłem dostałem kataru, kaszlu i noga mnie zaczęła boleć. Dzisiaj wpadłem na pomysł żeby kupić sobie dwa piwa. Wypiłem. To był błąd, dostałem takiego ssania na fajki, że się złamałem, kupiłem paczkę… W mordę szkoda. W ciągu tych trzech dni przytyłem 3 KG… Ciężko jest.

44
61

Komentarze do "Złamałem się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zastąp głód sportem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Próbuj dalej. Będziesz cierpiał ale wolność od fajek Ci to wynagrodzi (i kasa która zostanie w portfelu, z czasem lepsza kondycja itd.). Nie poddawaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. oo stary…ja nie palę kilka godzin i mnie szlag trafia…a teraz zjadłem kolajcję, piję herbatę..i normalnie jak nie zapalę to nie zasnę…a stacja beznynowa pod drzwiami..arghh.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W ciągu tych trzech dni przytyłeś 3 kg, i zaoszczędziłeś 30 zł;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Złe podejście masz , tez tak kiedyś miałem. Jest jeden niesamowicie łatwy i skuteczny sposób na rzucenie palenia bez uczucia głodu nikotynowego i tych wszystkich pseudo chujowych konsekwencji , sprawdzone na sobie , PRZECZYTAJ książkę: Allen Carr EASYWAY zobaczysz jakie to proste!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To znaczy – nie ma tematu – nie przerwałeś palenia. Jakbyś nie palił od 20 lat, a dzisiaj sięgnął po jednego – wtedy miałbyś prawo napisać coś, że nie palisz i przerwałeś. Śmieszą mnie takie żenujące opowiastki. Miałem kumpli, którzy pierdolili tak samo. 1-2 dni koleś bez papierosa i temat na pół wieczoru.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ad 5. Dzięki twojemu komentowi, zacząłem czytać tę książkę, i muszę przyznać że po pierwszych 20 stronach widzę że to może się udać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 5# dobrze prawi. Tez tak rzuciłam, czasem pociągnie ale jak sobie przypomne ksiązkę to od razu automatycznie mi się odechciewa

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Miękkim chujem żeś Waść wyczyniony, że tak podle i tchórzliwie się poddajesz. Bez walki. Wstyd mi za ciebie. Następnym razem, zanim ulegniesz, wyczyń sobie 10 batów przez plecy i dupę mokrym rzemieniem zakończonym kulką najeżoną gwoźdźmi. Od razu przechodzi ochota na dymka. Ale czy dasz radę?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. więcej ruchaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 3 kilo w ciągu 3 dni? To Ty pewnie nie srałeś a nie przytyłeś…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. „Złamałem się” – tak mawia mój szwagier jak z kibla wychodzi. A wracając do fajek, on wrócił do palenia po 2 latach i to jest chujnia. Człowiek myśli że wygrał, że już jest dobrze i nałóg znowu go dopada. Twoja chujnia to spacer po łące. A te 3 kg już ktoś napisał…. wysrasz i zapomnisz. Ćwicz siłę woli. „Widzimy” się za rok… minimum!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Sam rzuciłem z dnia na dzień. Trzeba być twardym a nie miętką pałom.

    0

    0
    Odpowiedz