Potworna awersja do mojej roboty

DALL-E-2024-03-05-20-46-45-A-humorous-meme-encouraging-someone-to-embrace-change-and-leave-behind-a-

Mam potworną awersję do swojej roboty. Pracuję w tym miejscu już 7 lat i od kilku tygodni już wszystko co tam widzę, spotykam, całe otoczenie, zajęcia, budynki, ludzie napawają mnie taką potworną niechęcią i poczuciem, że całym sobą nie chcę tam być. Tkwię tam tylko dlatego, że z tej roboty zarabiam i odkładam dużo pieniędzy to wysiłkiem woli się tam utrzymuję jak najdłużej i szkoda mi to zmieniać, ale wiem, że to nieuniknione, długo już nie wytrzymam, bo zmiany są potrzebne. Komuś innemu wydałoby się to fajne i ciekawe i nie jest to taka zła prace, ale to jest chyba wypalenie, albo zwyczajnie potrzebuję urlopu, albo zasiedzenie mi nie służy, nie wiem. Z drugiej strony znam ludzi co całe życie w jednym miejscu przepracowali, ale jakoś dali radę. Nie wyobrażam sobie tego. Czasem człowiek potrzebuje zmienić środowisko, otoczenie.

Z drugiej strony nie wiem czy np. jak zmienię pracę to się nie okaże, że tam też nie mam ochoty być, bo nie wiem czy problem tkwi w tym, że ja już nie chcę być w tym konkretnym miejscu, czy mózg, gdy wie, że musi coś robić to automatycznie traci to urok i staje się dla niego nieatrakcyjne, więc stara się bronić. To tak jakby dali fajną książkę jako lekturę szkolną. Normalnie przeczytałbyś to z checią, ale jak wiesz, że musisz to ci obrzydza proces czytania, albo czyni go mniej atrakcyjnym.

14
4

Protokół spierdolenia 2.0

DALL-E-2024-03-05-20-45-21-A-satirical-illustration-of-a-tiny-corporate-worm-outsmarting-the-fat-cat

Panowie, boję się, że on się odpali. To jest takie życie w niepewności kiedy góra postanowi, że „zajdą zmiany, bo zmiany są potrzebne”.

U mojego kumpla w robocie już się odpaliło, bo nic co dobre nie trwa wiecznie. Miał spokój i dobrą kasę, trwało to dwa lata, ale oczywiście ktoś na górze ustawił nowe cele i sobie przypomniał jak zawsze gdzie są te robaki, które mają owe cele zrealizować.

U mnie w robocie też coś długo jest spokój i w miarę spoko kasa, ale ja jestem śmieciem. Tylko dziękuję za każdy dzień, w którym grubsze, tłustsze koty o mnie zapomniały, ale spokojnie. To jest korpo. Przyjdą nowe targety z góry, trzeba będzie się wykazać i sobie przypomną gdzie siedzi robak, którego rękami można te „pozytywne zmiany” wprowadzić.

Wiadomo było, że jestem śmieciem już od urodzenia, że całe życie będę musiał płaszczyć się przed tymi, którzy byli grubi jak ja się już urodziłem. Gdzieś za 3 lata będę miał tyle pieniędzy, że nie będę musiałbyn pracować do końca życia, tylko będę mogl żyć z odsetek, ale nie oszukujmy się. To tak nie może być, jak ktoś się urodził robakiem to zawsze nim zostanie. Osoby spoza kilki mają może 1 procent szans, że z tego wyjdą i dołączą do elity, która odpala protokół spierdolenia.

Więc nie. Oni nie dadzą mi tak spokojnie dopracować do tego rentierstwa. Obstawiam, że coś się musi spierdolić. Wkrótce jakiś nabuzowany dyrektor z zarobkami w milionach rocznie przypomni sobie gdzie jestem, albo postanowią wprowadzić jakieś zmiany. Dojebią mi targety nie do zrealizowania i sam polecę, zmienią zakres, a nawet jak dadzą dorobić te 3 lata to tak, żebym miał jak najgorzej.

Może wezwą do wojska, może ktoś wyżej zdecyduje i wyzerują mnie z aktywów, które mam. Dowalą nowy podatek. Jedno jest pewne. Dla szansy 1 procent, żeby się z tego wyrwać nie warto tyrać 20 lat i może dołączysz w końcu do tych, którzy siedzą w komisjach i cię oceniają, rozliczają i przesłuchują.

Jak zmienię firmę to robak od zera będzie musiał się wykazywać przed tłustymi kotami i odpalą mi nowy protokół.

4
9

„Odporność na stres” w ogłoszeniach o pracę

DALL-E-2024-03-05-20-40-24-A-worker-sits-at-a-desk-with-a-coffee-mug-labeled-Stress-Resilience-In-th

Niedługo zmieniam miejsce zamieszkania, od pięciu lat nie szukałem pracy i będę znów musiał wejść na rynek, ale jedno wiem na pewno. Od razu wszystkie ogłoszenia z frazą „odporność na stres” będę omijał, bo co to właściwie znaczy?

To, że jak będą mieli zły humor to się będą do mnie mogli przypierdalać do mnie bezkarnie, gdy coś spierdolę? Nie oszukujmy się. Jest 0 procent bezrobocia i jak Janusz wpisuje takie coś w ogłoszeniach to już może zawijać firmę. W cywilizowanych krajach nie ma już czegoś takiego jak wymaganie odporności na stres w pracy, a jak wymagają to powinni płacić minimum 20 tysięcy na rękę. Poniżej tej kwoty to nawet nie mają prawa słowa pisnąć o jakimś stresie w pracy, tylko zapewnić totalny święty spokój.

23
4

Nowy Plac Wolności i ulica Legionów w Łodzi

DALL-E-2024-03-05-20-39-20-A-humorous-meme-showcasing-an-exaggerated-and-cartoonish-cityscape-of-d-w

Przed remontem Placu Wolności teren otaczający pomnik Tadeusza Kościuszki stanowił poziomą powierzchnię. W wyniku remontu powstało wzniesie. W trakcie uroczystości lub spotkań pod pomnikiem ludzie będą stali na powierzchni pochyłej. W okresach zimowych może nawet będą ześlizgiwali się stamtąd. Znajdujące się bliżej pomnika ławki stoją krzywo. Widok tego jest po prostu okropny. Siedzenie na tych ławkach jest niewygodne. Czy to było zamierzone, czy ktoś odpowiedzialny za realizację inwestycji zignorował to ? Miała zostać wymieniona nawierzchnia terenu. Jezdnia i torowisko miały zostać zamienione w chodnik. Nikt nie zapowiedział zmiany wysokości terenu przy pomniku. Chodnik na ulicy Legionów, między Zachodnią i Placem Wolności, jest koszmarnie krzywy. Ktoś odpowiedzialny za remont placu i ulicy powinien ponieść za to konsekwencję.

2
5

Żalenie się o bycie singlem/singielką

DALL-E-2024-03-05-20-38-09-A-humorous-meme-showcasing-a-single-person-enjoying-their-freedom-and-ind

Nie rozumiem ludzi, którzy żalą się że w wieku 20+lat czy 25+ nie mają drugiej połówki. No ja jebie, zastanówcie się, czy w dobie tego co się dzieje obecnie na świecie – wojny, głód, co chwilę nowe podatki itd to bycie singlem jest naprawdę chuj wie jakim problemem? Mam skończone 26 lat i póki co nie zanosi się na żaden związek czy jakieś randki (pracuję fizycznie, więc w pracy poznałem samych chłopów roboli) i chuj. Nie biadolę z tego powodu i nie psioczę, jak jakaś pizda. Mam cały czas wolny dla siebie, rozwijania swoich pasji, nauki majsterkowania czy pomoc ojcu w remoncie. Po chuj się wpierdalać w związek z pierwszą lepszą cipą, spłodzić bachora, jebać w robocie za trzech i jeszcze nie daj boże brać kredyt czy pożyczki. Trzeba być skończonym idiotą, żeby pod presją cioć/babć na żenienie się samemu sobie utrudnić i tak w chuj trudne życie pod względem finansowym.

27
7

Samurai Cop

DALL-E-2024-03-05-20-35-41-A-comedic-depiction-of-a-movie-night-gone-wild-with-friends-gathered-arou

Uwielbiam kino klasy B.
Oglądam jak leci, każdy kiepski film na jaki trafię.
To są perełki kinematografii półprofesjonalnej, żeby nie powiedzieć, amatorskiej.
Tragiczna gra aktorska, idiotyczne scenariusze, dialogi pozbawione sensu i logiki a reżyseria na poziomie wręcz żenującym.
Panuje powszechna opinia że mistrzem filmowych gniotów był Edward Wood Jr. i jego opus magnum, „Plan 9 z Kosmosu”
Ja się z tym nie zgadzam, są o wiele gorsze czyli lepsze dzieła, jak na przykład „Samurai Cop” z 1991 roku w reżyserii Amira Shervana.
To jest dopiero coś, co po prostu trzeba zobaczyć, to obowiązkowa pozycja każdego miłośnika kina lub adepta sztuki filmowej.
To jest kompendium wiedzy o tym, jak nie należy robić filmów.
Absurdalne sceny walki, pościgów samochodowych i dialogów między bohaterami.
Oglądając to, człowiek zastanawia się, jak coś takiego mogło w ogóle powstać… ale powstało i stało się kanonem złego kina.
Jedną z ról zagrał Robert Z’Dar.
Aktor amator, który prywatnie był policjantem lecz w filmach grywał przeważnie bandziorów i inne, czarne charaktery.
Facet zdobył nawet sporą sławę w Hollywood, nie tylko ze względu na swoją, grę aktorską ale także wygląd, który po części był wynikiem choroby a po części, operacji plastycznych.
Warto zapoznać się z jego twórczością, tym bardziej, że zmarł w 2015 roku.
Drugą gwiazdą tego dzieła jest Mathew Karedas, który nadal jest aktywny zawodowo i gra w filmach a każdy obraz z jego udziałem to niesamowite przeżycie, zapewniam 🙂
Film Samurai Cop, można znaleźć w z polskim lektorem w internecie.
Polecam wszystkim, którym kino klasy B jest bliskie i którzy chcą tego typu film obejrzeć.
Ostrzegam jednak, lepiej nie robić tego na trzeźwo 😉

5
5

Ustawa o tzw. „mowie nienawiści”

DALL-E-2024-03-05-20-28-09-Create-an-image-depicting-two-contrasting-scenes-On-the-top-half-a-cartoo

Wkrótce zacznie obowiązywać ustawa o tzw. „mowie nienawiści”. W związku z tym będziemy zmuszeni zmienić nasze nawyki pisząc na chujni. Trzeba będzie bardzo uważać co i w jakiej formie będziemy publikować na tym portalu.
Oto próbka obecnego i przyszłego postu, tak jak ja to widzę:
– ty kurwo w dupę jebana
– ty osobo użyczająca odbytu za opłatą
– ty chuju
– ty członku męski w stanie erekcji
– ty pedale
– ty osobo kochająca inaczej
– wypierdalaj stąd
– odejdź stąd szybko
– zajebać ci w ryj?
– czy mam swoją pięść szybko zbliżyć do twojej twarzy?
– chuj ci w dupę
– włóż sobie członka męskiego w otwór do defekacji
To tylko propozycje na przyszłość.
Zgłaszajcie swoje inne pomysły na chujni aby były zgodne z treścią przyszłej ustawy.

12
6

Brak dyscypliny w pracy

DALL-E-2024-03-05-20-24-05-A-humorous-meme-showing-an-office-space-with-workers-intently-focused-at-

Jestem kierownikiem w firmie. Odpowiadam za pewien dział biurowy. Ludzie siedzą w otwartej przestrzeni przy kompach. Dosyć się opierdalają – jakieś pogaduszki, kawki, przeglądanie pierdół w necie, przesiadywanie na klopie. Na nic zdało się oprogramowanie szpiegujące, bo mają komórki. Komórek zabrać nie mogę, bo używają w pracy. Przeglądanie monitoringu jest zbyt czasochłonne. Zastosowałem nowatorską metodę dyscyplinującą. Zobaczymy, czy zadziała. Kupiłem robota odkurzającego roomba. Takiego ze zdalnym włączaniem, co jeździ po pomieszczeniu, odkurza, odbija się od przeszkód. Zamiast szczotek bocznych zamontowałem nożyki do tapet, szczotki główne ponabijałem żyletkami. Krzywdy to urządzenie nie zrobi, ale może pociąć nogawkę, przeciąć pantofelka lub skaleczyć stopę, gdy podjedzie boczną szczotką lub najedzie na stopę. Wprowadziłem zakaz jakiejkolwiek agresji w stosunku do urządzenia. Nie wolno przestawiać, wyłączać, odpychać. Jeśli pojawią się jakiekolwiek zarysowania na obudowie, to będę sprawdzał monitoring i wyciągał konsekwencje. Od kilku dni włączam urządzenie w przypadkowych godzinach, ze 3 razy dziennie po pół godzinki. Powiem, że na razie żelazny spokój i dyscyplina, odkąd pierwszego dnia robot pokiereszował gumowy odbojnik do drzwi. Wszyscy siedzą poważnie przy kompach. Skończyły się pogaduszki.

Moim zdaniem brakuje na rynku dedykowanych urządzeń służących do pilnowania i aktywnego dyscyplinowania pracowników.

3
20

Sinusoidalne libido

DALL-E-2024-03-05-20-22-41-A-humorous-illustration-of-the-concept-of-fluctuating-libido-as-a-literal

Niby błaha chujnia, ale dla mnie jest to już irytujące.
Generalnie mam taką zjebaną sytuację, że u mnie libido się zachowuje jak sinusoida – raz wysoko, potem opada i znowu rośnie, by opaść. Jednego dnia to za Chiny Ludowe i cały Tajwan bym się nie podniecił seksualnie, chociażbym miał do wyboru nieskończoną ilość bodźców, drugiego to już mógłbym dojść nawet siłą woli, bez dotykania…sprzętu…
Normalnie dwubiegunowość, ale samego popędu

Byłem z tym u seksuologa, on nie wie co mi poradzić, a mnie wkurwia, że jak jest etap, że tak to ujmę, szczytu popędu, to ja muszę się skupić na pracy i ogólnie na swoich sprawach, a ciało domaga się seksualnej ulgi, lecz ja nie mogę, no bo jak przy wszystkich?

chujnia

1
8

„Czemu jesteś taki nieczuły” czyli o wpojonym chłodzie emocjonalnym

DALL-E-2024-03-04-00-22-26-An-image-depicting-a-medieval-knight-wearing-heavy-armor-sitting-alone-in

Szczerze śmieszy mnie, kiedy otoczenie pyta się pewnego rodzaju osobników, czemu są tacy oschli, nieczuli i charakteryzujących się totalnym chłodem emocjonalnym. Chodzi tutaj o osobników, którzy mieli krótko mówiąc przejebane w życiu i którym otoczenie wpoiło że żeby przetrwać i nie zostać mocno skrzywdzonym to należy trzymać się na dystans od wszelkiej czułości i ogólnie być takim (nieszkodliwym) zimnym draniem, który woli być pozostawiony samemu

Przeanalizujmy to na chłodno:
Jest sobie gościu, jakich na tym świecie pełno – taki pospolity gościu. Tylko że tego gościa otoczenie (czytaj szkoła i podwórko) wybrało na swojego kozła ofiarnego i po nim, za przeproszeniem, jebią jak po burej suce i jeszcze wymaga się od niego, by olewał docinki to sobie prześladowcy odpuszczą. Gówno prawda, prześladowca musi sam zgarnąć w ryj od swojej ofiary, by się odczepił wreszcie.

No i chodzi tak po tym łez padole (smutnym jak teatr polowy w Afganistanie w trakcie bombardowania), rówieśni(a)cy po nim cisną, dziewczyny w najlepszym wypadku traktują go w najlepszym wypadku jakby nie istniał, a w najgorszym jak gówno na trawniku.

I taki nasz bohater się kształtuje – wycofany, nie angażujący się w żadne bliższe relacje, bo i po co?

Ja sam jestem takim chłodnym typem, którego mrok już w całości ogarnął. Żeby nie było, nikogo bym nie skrzywdził (chyba że w obronie koniecznej, ale to inna sprawa), lecz nie angażuję się w żadne bliższe lub intymne relacje, bo nie chcę być ponownie skrzywdzony. Już taki odruch warunkowy sobie wyrobiłem, że jak ktoś jest dla mnie miły to:
a) coś zaraz palnie, byleby tylko mi dopierdolić
b) czegoś chce bez dawania niczego w zamian
c) podstęp, który ma na celu najpierw omamić mnie, a potem żeby móc mnie skrzywdzić (czy to fizycznie, czy to psychiczne)

A ja mogę tłuc do łbów tych osób, że to otoczenie mnie takim ukształtowało, ale równie dobrze mogę to powiedzieć pająkowi jak go u siebie w domu zobaczę – efekt będzie taki sam, czyli sobie pogadam, a i tak nie dotrze

Nie chcę ingerować się z innymi, nie potrzebuję przyjaciół, bo nawet nie wiem jak to jest mieć ich, w związki to już na bank się nie będę pakował, bo jeszcze jakiejś dziewczynie strzeli do łba, żeby w ramach zemsty oskarżyć mnie o przemoc lub gwałt
Po prostu chcę być zostawiony w świętym spokoju w swoim marazmie, w pracy tylko odbębnić swoje i tyle.

Zanim któryś pajac wyskoczy z tekstem że warto na terapię się zapisać to mam pytanie – czy terapia magicznie sprawi, że zapomnę o wieloletnim, intensywnym gnojeniu (w tym jednego incydentu w wyniku którego wylądowałem na SOR)?
A może magicznie wgra mi przyjemne wspomnienia do głowy?
Nie? No właśnie, więc utkaj łeb jeden z drugim!

20
5