Biedny pracodawca

Mam juz dość codziennego słuchania o „kryzysie” mojego szefostwa, o tym jak to się interes nie kręci kiedy do kurwy nędzy codziennie przeliczam po kilkanaście tysięcy złotych nie swoich oczywiście pieniędzy! Chciałbym chociaż na tydzień zamienić się z tymi „biedakami”. Ciekawe co by zrobili gdyby musieli przeżyć za 1400 zł miesięcznie, opłacając w tym mieszkanie, szkołę i dojazd do tej zajebanej roboty.

114
46

Komentarze do "Biedny pracodawca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. sam prowadzę własny interes i nie wiem jak jest w przypadku Twojego szefa ale uwierz, że wpływy nie oznaczają zysku. Jeśli sprzedaż jest na małej marży a koszty spore to niestety ale wydawać się może patrząc z boku, że mam w chuj wie ile kasy, ale jak się odejmie koszty pracowników, reklamy, lokualy, telefonów to w okresie zimowym dokładam i to sporo i żaden pracownik nie pyta się mnie czy mam za co żyć i skąd dołożyć 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. U mnie to samo w firmie robie juz 6 rok tam i szlag mnie trafia jak słyszę ze bida lub ze cos zle idzie, a widze ile koledzy robią i ile leci kasy do kasyy!!! juz nie wspomne o przelewach ale jak to sie gada tak trzeba gadac by pracownik nie chciał wiecej kasy

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie to jest jakaś degrngangolada w pupke jeża żeby ludzie robili za 1400 śrut w dupe kto ustanowił cały ten system,jak dalej tak będzie to mamy murowany majdan ŁUKRAINO!!! Aż Rozenek tego nie uprzątnie POzdro Szejsietttt !!! : D

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „Chciałbym chociaż na tydzień zamienić się z tymi „biedakami”.” Otwórz firmę. Co za problem. Też będziesz zarabiał kokosy. Ja rozumiem frustrację, ale nie rozumiem tego, że nic nie robisz w tym kierunku, żeby wziąć z przedsiębiorczych ludzi przykład i coś robić.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. 4.Nie pierdol żadnych kokosów nie będzie miał, myślisz że to takie łatwe założyć firmę? Wyedukuj się trochę naiwniaku.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To siedź na chujni i żal się dalej,na pewno dzięki temu dostaniesz awans.Skoro ktoś zarabia duże hajsy to znaczy że albo kombinował,albo ciężko pracował,albo miał szczęście.Jak ty nie robisz żadnej z tych rzeczy to czemu do kurwy nędzy dziwisz się i narzekasz?.Jesteś jak cygan,nic nie robi cały dzień a płacze że inni mają lepiej.Bo pracują kurwa.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. taki jestes cwany to zaloz byznes. Najlepiej nie poducz sie nawet o eknonomii bo jeszcze zobaczylbys ze chcac zatrudnic takiego lenia jak ty za 1400 netto dla niego, musialbys wyjebac na ten cel ok 3 tys zlotych. trzym dziob i rob za tyle ile wynegocjowales a jak sie nie podoba spierdalaj na swoje

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Specjalnie tak narzekaja żeby podwyżki ani śmiesznej premi nie dać pracownikom.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. biedny leming…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rób doktorat i nie pierdol

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Z tego co się orientuję, to nie ma żadnego przymusu aby wykonywać pracę najemną i każdy może sam założyć działalność gospodarczą i przejść na samozatrudnienie. Wtedy sam możesz oszacować czy dochody przewyższają koszty zainwestowane na starcie. Sam też kiedyś zaczynałem skromnie, od zwykłej budki z frytkami, czasami nawet bywało tak, że pomimo dobrej lokalizacji, z trudem mogłem to utrzymać i wyrobić się ze wszystkimi opłatami, ale jakoś dałem radę i krok po kroku posunąłem się do przodu, rozwijając działalność i zmieniając jej profil, szału nie ma, ale narzekanie na poziom życia byłoby co najmniej niestosowne. Zatrudniając się u kogoś, jako pracownik najemny nikt nie zastanawia się nad stratami, gdyż jest to problem pracodawcy, pracownik zorientowany jest wyłącznie na otrzymaniu swojego uposażenia, bez względu na kondycję finansową firmy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja wiem co by zrobili. Zesraliby się. Też zarabiam niecałe 1400zł pracując na kasie na stacji benzynowej, gdzie dziennego obrotu mam ponad 30tyś zł. Też słyszę ciągle, jak to paliwa nie idą. Także rozumiem Cię. Jebać szefów

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Zaraz „yntelygentni” inaczej napiszą Ci żebyś po prostu otworzył biznes, jaki problem. To tak jak powiedziałbyś że chciałbyś się zamienić na jedne dzień z posłami, to Ci powiedzą „to kandyduj na posła, jaki problem”. Jak powiesz że mundurówka ma za wysokie przywileje powiedzą – „trza było iść do wojska”. A jak powiesz że chciałbyś karierę aktorską jak Brad Pitt to powiedzą „jaki problem, jedź do Hollywood” 🙂 Ot dyskusja w PL. A tak w ogóle to popieram chujnię.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Oooo meeen, jak ja cie rozumię! U mnie to samo, a ostatnio to przyjęło jakieś patologiczne rozmiary. Mój szef codziennie (dosłownie) mówi mi że lipa z kasą, że on nie wie jak związać koniec z końcem. Zaproponowałem żeby wysłał swoją tłustą żonę do roboty, może będzie mu lżej, i się obraził. Mam wyjebane, niech mnie zwolni jak chce. Takie biedny, felgi z jego auta to prawie równowartość mojego mieszkania. Ja mu tam nie żałuje, ale niech zamknie się w końcu, a nie skamle na zapas. Bo to jest tak jak ktoś napisał wyżej, gadanie żeby po podwyżkę nie podchodzić.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ej, to rób jak ja, nie pracuj. To znaczy nie do końca bo ja się ucze i to jest moja praca. Ktoś tu mądrze wcześniej napisał że trzeba się wykształcić i spakować swoje manele do Kanady i już 🙂 np ja mam na tyle dobrze że jestem sam i studiuje kierunek techniczny do tego szlifuje angielski. Tak czy siak życzę powodzenia w życiu! NIE PODAWAJ SIĘ, BĘDZIE JESZCZE DOBRZE!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ciesz sie bo mogles urodzic sie golebiem i gowno bys umial robic

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @5. „4.Nie pierdol żadnych kokosów nie będzie miał, myślisz że to takie łatwe założyć firmę? Wyedukuj się trochę naiwniaku.” Tu 4. Primo, nie zrozumiałeś sarkazmu. Secundo, masz razem z tym kolesiem od chujni jaki debilny sposób myślenia, bo obydwaj uważacie, że pracodawca ma super dobrze i grubą kasiorę trzepie, ale na sugestię,żebyście wzięli z niego przykład, to jest głupkowata gadka, że to nie jest łatwe i nie będzie dużych pieniędzy… Jakie to typowe dla cebulactwa… Najlepiej, żeby kasa sama z nieba leciała i jeszcze ładnie poprosiła, żebyś ją przygarnął, nie? Bo samemu się dupy ruszyć nie chce, lepiej stękać na „zły los” i narzekać, że nic się nie da zrobić „bo to nie jest takie łatwe”. A, i nie wciskaj mi pierdół i ciemnoty, o tym, że jest trudne, bo tak się składa, że mam firmę, i wiem jakie są realia. A oprócz tego, większość formalności do założenia prostej jednoosobowej firmy, jest skomplikowana jak budowa cepa. Każdy głupek może to załatwić praktycznie w jeden dzień.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. @13 „Ot dyskusja w PL. A tak w ogóle to popieram chujnię.” Popierasz, bo jesteś takim samym debilem, uważającym że „mu się należy”, jak autor tej chujni. Ot, dwaj nieudacznicy poklepali się po plecach, dla lepszego samopoczucia. Wróć się choćby do komentarza gościa spod 6 i przeczytaj ze zrozumieniem ostatnie zdanie. A potem poczytaj jeszcze @11 i @7, bo też mają rację.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Tak w czasach gdy mieszkałem w Polsce też miałem takiego pracodawcę, firma zatrudniała 12 osób w pierwszym roku gdy tam pracowałem zysk (podkreślam zysk nie obrót) firmy wyniósł 1,8 mln pln, w kolejnym roku było 2,6 mln. Wszyscy zarabialiśmy pensję minimalną, prócz głównej księgowej która zarabiała 2x tyle ale to raczej za opierdalanie gały bossowi a nie pracę ;). Jak chcieliśmy podwyżki słyszeliśmy „to że firma dobrze stoi nie znaczy że mamy wszystko przejeść, trzeba inwestować i się rozwijać”. Później wyjechałem z kraju najpierw UK, później Kanada. Odwiedzam tylko rodziców czasami. Ostatnio spotkałem koleżankę z dawnej pracy i co się dzieje słyszą co roku te same teksty, wszyscy zarabiają płacę minimalną lub niewiele więcej, firma w ostatnim roku odnotowała ponad 5 mln pln zysku. Koleżanka, która tam pracuje od 12 lat zarabia teraz około 350 pln więcej niż płaca minimalna, miała 1 podwyżkę o około 100 pln i dodatek za wysługę lat. W tym czasie mój były boss wybudował domy dla dzieci, ma 2 mercedesy,trzyma konie pod wierzch, otworzył kilka innych biznesów , pławi się w luksusie a pracownicy na niego zapierdalają za grosze. Nie mówię że nie powinien zarobić jasne powinien, ale skoro ludzie wypracowują dla niego gigantyczny zysk to powinien im uczciwie płacić. Dodam jeszcze że cały personel nie licząc sprzątaczki to ludzie z wyższym wykształceniem w kierunku , który zawód wymaga lub pokrewnym natomiast szef …… domyślcie się.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. 16. Tacy jak ty są jak bydło. Umieją zapierdalać za jedzenie,robić pod siebie i kopać inne bydło byle bliżej koryta.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Bo polsky byznysmyn chciałby niewolnika za darmo. Takie są wartości katolickie.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. No dobra cwaniaczki, to bardzo ciekawe jak jestem mechanikiem jak mam otworzyć swój biznes? Skąd mam wziąć qrwa na narzędzia, warsztat czy choćby garaż, na reklamę i tak dalej… CO? Dotacja z urzędu? 20 tys nawet mi na garaż nie starczy chyba że na zadupiu. Qrwa pojebane gadanie. Jasne otworzyć swój biznes to jak pstryknąć palcami. Pewnie piszą Ci którym się udało, bo zaczynali w latach 90 kiedy było 10x łatwiej jak teraz, albo przejeli po tatusiach biznesy. Tfu!

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Powiem ci jak u mnie było. Mój szef to płaczek do potęgi, nie ma kasy, nie ma kasy, nie ma kasy. Kurwa zerzygać się można było. Firma mała, ja+kolega no i szef. Firma programistyczna. Żeby było ciekawiej, szef nie umie nic robić, ale ma bogatego starego to sobie firmę kiedyś otworzył i ma. Jedyna, dosłownie jedyna jego funkcja w firmie to wystawiania faktur. Cały dochód wypracowuję ja i kolega. Szef wpada raz na tydzień, pokręci się, odpali lapa, poczyta onet i wychodzi. Żonka szefa oczywiście nie pracuje, dzieci na studiach. Czyli z kolegą źle nie pracujemy bo jest na marne wypłaty dla nas (marne jak na branżę) i całą rodzinę da rady szefa utrzymać. Strasznie nas to skamlanie wkurwiało, myśleliśmy o założeniu własnej firmy skoro i tak my całą robotę robimy. Problem polegał w kontrahentach, rynek jest przesycony firmami, a ci których ma szef znają się z nim już 10 i więcej lat i raczej przejąć ich by się nie dało. No może jednego albo dwóch. No więc kurwa wkurwia człowieka strasznie jak wie, że zarabia co najmniej z 5x mniej od jebanego szefa i musi jeszcze narzekań szefa wysłuchiwać. Na całym świecie, jak pracownik ma lipe z kasą to idzie do szefa po podwyżkę, premię czy pożyczkę firmową. A u nas w firmie szef co nic nie robi i żyje na 3x lepszym standardzie jęczy do nas. No więc postanowiliśmy olać to jego płakanie i z kolegą zażądaliśmy po 500 złotych podwyżki. A ten za głowę się chwycił, że interes nie idzie, że to że tamto, że nie ma szans. No to my do niego, że dziękujemy, od jutra nas nie ma w pracy. Ja trochę ryzykowałem bo mam rodzinę ale miałem chuja dość. A ten mówi że musimy 3 miesiące przepracować jeszcze bo przepisy bla bla bla. A my mu na to, że chyba się czymś zatruliśmy i trzeba na l4 iść się podleczyć. Obraził się ale przemyślał temat, jesteśmy z małego miasta, znaleźć dobrego programistę ciężko. Przychodzi i mówi że ok, mamy podwyżkę. A wtedy kumpel mówi do szefa: „Tak z łaską? Że musieliśmy grozić odejściem? Teraz chcemy po 800 złotych a nie po 500 złotych podwyżki. Jak nie to od jutra nas nie ma.” Myślałem że przeszarżował ale szef zacisnął zęby i powiedział okej i wyszedł 🙂 Myślałem że nas zwolni przy najbliższej okazji ale to było 1,5 roku temu, od tamtej pory przestał jęczeć, stał się grzeczny i nawet dał na początku tego roku po 100 zeta wiecej bo mówi że wzrosła najniższa to żebyśy utrzymali przewagę nad najniższą. Da się? Da się 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  25. oj chujownianie, chujowianie 🙂 Napisałem wcześniej, że na podstawie wpływów do kasy nie można ocenić rentowności firmy. Tylko ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu biznesu może stawiać takie twierdzenia, że właściciel ma kasę bo pracownicy liczą codziennie po kilkanaście tysięcy wpływów dziennie. Znam takich co właśnie mieli taki tok myślenia i pieniędzmi z utargu zamiast zapłacić za towar, obracali i kupowali samochody, mieszkania… i wiecie jak się to skończyło ? Długami, kredytami, komornikiem… więc jeśli masz taki sposób myślenia i patrzenia na biznes to faktycznie załóż działalność… zajmie Ci to jeden dzień. Tylko co dalej ?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Do 22. Na tym właśnie polega własny biznes, że chuj kogokolwiek to obchodzi, jak masz tego dokonać i za co go utrzymać. Jeśli masz głowę na karku i odwagę, to może coś wymyślisz, rozwiniesz i będziesz zarabiał 20 tysięcy, i płacił swoim parobom 1400 zł miesięcznie. A jeśli ci się nie uda, to może zdechniesz z głodu i srał cię pies. To twój biznes, twoje życie i twoja sprawa. A jeśli nie podoba ci się taka skala trudności i ryzyka, to możesz zapierdalać za 1400 zł, które pewnikiem i bezpiecznie ci się należy co miesiąc niezależnie od kondycji firmy.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Szanowni biznesmeni od siedmiu boleści wypowiadający się w tym wątku! Tak, wiem żeście sami szefami, bo nikt kto pracuje u kogoś takich pierdół by nie pisał. Mało tego, jak na dłoni widać, że pracodawców bronił w 80% ten sam zjeb. Otóż, obsrańcu, kwestia jest taka, że szef nie jest od jęczenia do pracowników, że nie ma kasy, że lipa z kasą, że bieda. Kurwa nie stać Cię to zwolnij pracownika i cześć, zwiń interes i idź zapierdalać na taśmę. Nie rozumiecie spermojady, że narzekanie do pracownika, który z czystej logiki NA PEWNO zarabia mniej od was jest pierdolnięte? Pracownik ma mniej, przeważnie kilkukrotnie mnie, i jak się ma czuć słuchając narzekania szefa. Kurwa ma ochotę go jebnąć w pysk. Ja to przerabiałem, powiedziałem mojemu szefowi w końcu, że możemy się zamienić miejscami i się zamknął. Nie pozdrawiam wsiowi biznesmeni. Jechać do UK czy Rzeszy uczyć się jak się traktuje pracowników.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Do @26 – poprzednicy mają rację. Widać nie znasz swojego miejsca w szeregu. Szef pojechał załatwiać interesy, a ty od razu do kantorka na komputer. Wypierdalaj z powrotem do tyry, bo zamówienia czekają. 1400 zł ci się należy, ale za zapierdalanie, a nie za siedzenie na chujni. Interesy i myślenie zostaw innym.

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Hihi 27 🙂 Kolejna płaczące szefo-pizda broniąca innych płaczących szefo-pizd 🙂 Idź się lepiej wypłakać pracownikowi jaką to masz lipę z kasą 😛

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Chociaż masz pracę, ja marzę o jakiejkolwiek i nic nie mogę znaleźć 🙁

    0

    0
    Odpowiedz