Dokop biedaka, NALEŻAŁO mu się

Była niedziela, wracam z komunii mojego młodszego kuzyna. Idę w kierunku przejścia gdy nagle jacyś odświętnie ubrani chłopacy (o posturze goryli) trzymali jakiegoś młodego chłopaka, podszedłem nieco bliżej, i co chwilę słyszę dialogi. Trzymany chłopak: Ej no to jakaś pomyłka, przepraszam śpieszę się oddać pieniądze koledze. Goryl 1 przywala mu w wargę, że mu spuchła. Goryl.2: Zamknij się, policji wszystko wyjaśnisz Goryl.3 dzwoni z komórki na policję. Podjeżdża radiowóz, ludzie się zbierają, ludzie w szoku nic nie chcą zrobić aby pomóc temu chłopakowi i tak Goryle mówią, że chłopak podbiegał do dzieci i je straszył bronią, i pokazali mu jakąś zabawkę o wyglądzie noża, biorą chłopaka do środka radiowozu. Podeszła tam jakaś kobieta i krzyczy „JAKBYŚ BYŁ MOIM SYNEM TAK BYM CI WPIER…OLIŁA ŻE POPAMIĘTASZ SKU…WYSYNU!!! I tak radiowóz odjechał z chłopakiem i za 15min wraca i znika za jakimś blokiem i po 2min wraca do ludzi i goryli bez niego. Policjant mówi, że chłopak jest przerażony i w strachu mówił, że został zaskoczony kiedy udawał się do kolegi. Goryle mówią, że nożem straszył nim dziec. Policjant odparł, że to tylko zabawka z giętkiego plastiku, a dzieci nie straszył tylko do nich podbiegł, bo myślał, że tam jest jego kolega. Goryle nie wiedzą co powiedzieć, kobieta co wrzeszczała odpowiada, co pan gada to zbój on zawsze tu kręci i wy co puściliście go wolno i znów będzie biedne dzieci straszył. Policjant zapewniał, że teraz nie wyjdzie z domu, bo go porządnie wystraszyliście. Tak ludzie się spierali z policją, aż policja miała dość i odjechała. Powiem wam jedno, gdyby ci ludzie zamiast tego chłopaka dalej krytykować powinni mu pomóc, a jeszcze lepiej bez policji samemu wyjaśnić co i jak, a nie obić mu wargę i winić go jak jakiegoś bandytę. Wiecie co jeszcze, 3 dni temu od chwili pisania, spotkałem tego chłopaka na zakupach przy miejscowym kauflandzie. Kiedy mnie zobaczył z moją dziewczyną, grzecznie się przywitał i pomógł wykładać rzeczy z wózka do siatek, jak go spytałem czy wszystko w porządku od tamtego dnia odparł, że tak ale jakby tamte goryle spotkały jego brata to by popamiętały, że na niego napadły, nie dość że obili mi wargę to zabrali mojego kolegi pieniądze, które miałem oddać. Tych goryli już nie spotkam, bo pewnie są nie z tej dzielnicy (być może miasta). Słowo na koniec, jeśli coś podobnego spotkacie obok nie dokopujemy bardziej, pomóżmy wyjaśnić sprawę na spokojnie, a jak nie przyniesie skutku to dopiero dzwonić na policję. Unikajcie też użycia przemocy, bo jak dobrze wiem za uszkodzenie ciała można odpowiadać karnie, a te goryle tak mocno trzymały tego chłopaka, że chcieli mu ręce wyrwać.

15
36

Komentarze do "Dokop biedaka, NALEŻAŁO mu się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. z tego wszystkiego zrozumiałem tylko tyle że goryle i policja

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dokładnie… człowieku – naucz się pisać! Proponuję czytać książki – może się ogarniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. eetam, wy się nauczcie czytać; we trzech to cwaniaki… nienawidzę tego

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Wy sie czytać nauczcie, wszystko rozumiem. Zacznijcie od siebie może.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Tak rzeczywiście historia opisana chujowym,średnio zrozumiałym stylem…
    No cóż całej sprawy nie znasz więc nie wiesz po czyjej stronie była wina…
    I dlatego ja też jestem za interweniowaniem ale tylko wtedy gdy jesteś wszystkiego pewien…

    0

    1
    Odpowiedz