Jebana poczta na Węgrzech

Nie mogę tego zrozumieć, jestem na Węgrzech, w pieprzonej stolicy,czekam na WAŻNĄ paczkę z Polski przez calutki miesiąc, sprawdzam skrzynkę dzień w dzień, czy nie ma avizo, bo w końcu w ciągu dnia siedzę na uczelni, a tu nic. Wkurwiłem się dzisiaj i poszedłem na pocztę i co słyszę? Paczkę odesłano tydzień temu, bo się kurwa nikt po nią nie zgłosił! No gdyby zajebisty pan listonosz zostawił mi wiadomość, że przyszła, to bym się zgłosił już dawno, ja pieprzę, rzeczy jak nie miałem, tak nie mam i niemałe siano za koszty przesyłki, też wzięły w łeb – i ja się pytam, jak tu mam się nie wkurwić?

25
45

Komentarze do "Jebana poczta na Węgrzech"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pocieszenie w tej całej historii ,że nie tylko polska poczta leci w chuja. byłem w anglii. tam podobnie. tylko ciut lepiej. więc nie musisz się martwic bo wszędzie jest przejebane 🙂 śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A na pocztę w Polsce ciągle słychać narzekania. Ja stosunkowo często korzystam z usług PP i nigdy nie miałem problemów, wszystko szybko dostarczane, w urzędach też generalnie nieźle. Plus za wdrożenie Q-Matic, można spokojnie posiedzieć z numerkiem w ręce, zamiast stać w kolejce.

    0

    0
    Odpowiedz