Nie udało mi się życie, zmarnowałem

Nawet nie wiem jak zacząć, jestem w takiej rozsypce, mam taki moment załamania w życiu, że zaczynam sie bać. Bać o samego siebie, a może bardziej o rodziców, bo wiem ze nie podniesli by się, jeśli ich jedynemu synowi coś się stalo. Tytuł to tylko cytat z filmu, ale dobitnie oddaje to co myślę o swym dotychczasowym życiu. Po prostu nic się nie udaje. Jestem brzydkim, chudym, nudnym jedynakiem ze wsi, który praktycznie egzystuję obok wszelkiego życia. Od zawsze. Zawsze stałem obok, zawsze ludzie mnie omijali, zawsze bałem się zmian. W kwietniu minie już ćwierć wieku mojego życia, a ja wciąż nie wiem co robić. Najbardziej chciałbym kochać i być kochany, to uważam za największe pragnienie mojego życia, ale na tym polu jest jeszcze gorzej niż na polu zawodowym(tak, pracuje i zarabiam wcale nie tak źle, wiec mesiu możesz sie odpierdolić, cv w łódzkim wydziale fabrycznym nie złożę). I pokochałem pewną dziewczynę, ale oczywiście ona mnie nie. Trafiłem bardzo źle, i po 2 miesiącach „związku” ona mnie zostawiła. Od tak. Rozkochała i porzuciła. A ja sie zakochałem, jak gówniarz. Pierwszy raz w życiu, bo wcześniej żadna nie chciała mnie znać, a i ja sie nie narzucałem, bo w tych czasach faceci o moim wyglądzie i poziomie społecznym mogą co najwyżej pomarzyć o miłości. Ale ten jedyny raz zaprzeczyłem sam sobie i spróbowałem się zaangażować. I trafiłem najgorzej jak mogłem. Na miłość bez wzajemności. Już pewnie nigdy nie pokocham nikogo tak jak jej. A ona mnie nie chce. Nie wiem nawet dlaczego, powiedziała tylko że nie poczuła motylków w brzuchu. I znowu jestem sam, tak jak przez całe to smutne życie. Prawie wszyscy moi znajomi są w związkach, szczęśliwi że mają dla kogo żyć, a ja ciągle sam. Zazdroszcze im, przynajmniej mają do kogo gębę otworzyć i z kim się pokłócić. Chciałbym, żeby gdy wracam zmęczony po nocce w pracy, nie wracać do pustego łóżka. Żeby ktoś na mnie czekał, żeby było do kogo się przytulić, żeby było dla kogo wstawać. Tylko tyle i aż tyle.

75
28

Komentarze do "Nie udało mi się życie, zmarnowałem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Od tak” czyli… od jak? A może od kiedy? Naucz się, analfabeto: „ot tak”. Albo kup sobie słownik, może dwa.
    #grammarnazi

    6

    24
    Odpowiedz
    1. Wszystko dobrze, tylko po co ten zalosny hasztag?

      5

      1
      Odpowiedz
  3. No sorry, nie udało Ci się życie bo maniurka cię olała? Proszę Cię. Łapka w dół.

    16

    5
    Odpowiedz
  4. Ja natomiast zmarnowałem życie napierdalając 18 godzin dziennie kilofem w te jebane kamienie, z tym, że różnica między tobą a mną jest taka, że ja zmarnowałem swoje życie z przymusu a ty dobrowolnie, więc ciężkie życie cię czeka w nowej apokalipsie.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. lepsze napierdalanie kilofem, niż napierdalanie obsranym welonem ślubnym żony o kamienie nad rzeką, aby po taniości wyprać w Niedziele. Kilofem dupy nie podcierasz, a niektórzy welonem już tak.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Napisałeś, ze zakochałeś sie pierwszy raz w życiu, bo wcześniej żadna nie chciała Cie znać, do tego niska samoocena i przekonanie, ze nie masz nic do zaoferowania-zakochałeś sie bo ona sie zakochała w tobie to jest częste własnie jak ktoś jest bardzo samotny, niska samoocena jest bardzo niszcząca, poczytaj na necie jak sie od tego uwolnić, jakies motywacyjne tekściki, książki(bo wydajesz sie osoba, która czyta-o, jednak nie jestes taki zły)niby banalne i „nic nie daje” ale jak sie w to zagłębisz i zapoznasz to zobaczysz na czym musisz popracować i co Ci jest potrzebne zeby przezwyciężyć ten odcinający skrzydła glos w twojej głowie.

    13

    1
    Odpowiedz
  6. „tak, pracuje i zarabiam wcale nie tak źle, wiec mesiu możesz sie odpierdolić, cv w łódzkim wydziale fabrycznym nie złożę”

    Duży błąd, patałachu, duży błąd…
    A przecież u nas (a konkretnie w naszej wytwórni pornosów „Kazamat”) „kochałbyś i byłbyś kochany”…

    Ale jak nie to nie, lach… tfu… łachy bez. 😛 /Mesio

    PS. Ciesz się patałachu, że nie jest gorzej. W końcu twoi starzy nie nazwali cię: „Kurtyzana”, „Eutanazja” albo „Żyraf”. A zdarzają się tacy w tym cebulackim kraju… (fakty. interia. pl/polska/news-kurtyzana-eutanazja-czy-borowik-zaskakujace-wybory-rodzicow,nId,2355808).

    PS2. Swoją drogą, jak Pan twój, Mesio, będzie miał dwie córki, to jedną nazwie Policja a drugą Polucja.
    Wtedy jeden zięć będzie jebał policję, a drugi miał polucję… 😉

    12

    10
    Odpowiedz
    1. Mesiu, sądzę że nasz związek jest jeszcze w zbyt wczesnej fazie, abyśmy rozmawiali o dzieciach. W każdym razie ja nic nie planuję, łykaj więc dalej te pigułeczki. Byk Andrzej.

      5

      0
      Odpowiedz
  7. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to, dla nas, roboli, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie aż do zejścia mojego. Amen.

    11

    7
    Odpowiedz
  8. W łeb sie pierdolnij pajacu. Zmarnowane życie to mogę mieć ja który nie może znaleźć pracy, jest na bliskiej drodze do wylotu z domu i z szeregiem chorób psychicznych. A nie ty bo sobie jakiejś wieśniary nie znalazłeś, jakby to było jedynym celem twojego życia.

    33

    5
    Odpowiedz
  9. Szukaj o podobnych cechach do siebie samego. Kobiety instynktownie wybierają silnych i zaradnych samców. Ale skoro pracujesz to zdobywasz zasoby i z biegiem czasu twoje smv wzrasta.Po trzydziestce i więcej jest mnóstwo loszek z odzysku.Własne lokum , dobre auto i operatywność niesamowicie przyciąga dziewczyny.Tylko uwaga na lachony to kurewsto udające partnerkę.

    9

    1
    Odpowiedz
  10. Nocki są przejebane, współczuję pracy trzy zmianowej

    7

    1
    Odpowiedz
  11. Wiesz co, istnieje pewien problem. Od kiedy internet jest ogólnie dostępny, wszystkim się wydaje, że ludzie sobie żyją jak w bajce, tak jak to widać w mediach – same ucieszone mordy a kasa spada z nieba tudzież z matczynego portfela.
    A prawda jest inna. Większość ludzi ma ciężko, a bananowa młodzież z bogatymi rodzicami to cóż, występuje w tańcu z gwiazdami i reklamach play jak taka margaret, i nic z tym nie zrobisz. Związek to tylko kolejne kłopoty i odpowiedzialność – nie jesteś jeszcze w pełni odpowiedzialny za siebie, chcesz sobie dokładać na siłę problemów? I pamiętaj, że godność osobista i poczucie własnej wartości, to coś co facet czerpie z życia, nie z waginy.

    40

    2
    Odpowiedz
    1. Piękny komentarz Panie.

      7

      1
      Odpowiedz
  12. Wyluzuj. Są gorsze przypadki. Np jesteś super przystojny (jak ja) ale nie możesz przebierać w kobietach bo rodzice cie wychowali na porządnego faceta więc trwasz przy kobiecie która od paru lat cie nie pociąga.

    10

    5
    Odpowiedz
  13. Widać że w Bolandzie posiadanie „partnera”, dzieci i roboty za miske ryżu wciąż jest uważane wśród cebulaków za cel życiowy.

    29

    5
    Odpowiedz
    1. „Widać że w Bolandzie”
      A ty co? Ledwo od zmywaka odszedłeś już ludziom ubliżasz? Uważaj bo jak się fortuna odwróci to jeszcze zatęsknisz za pełną miską i kimś, kto ją poda.
      Pamiętaj, nikt ci nie obiecywał, że „królem życia” będziesz już zawsze.

      1

      12
      Odpowiedz
      1. „Ledwo od zmywaka odeszłeś…….”.Na zmywaku stoją tacy jak ty albo tyrają jak murzyni na 3 zmiany bo dzieci napłodzili i kredytów nabrali. Ja jestem samowystarczalny i nikt mi nie musi nic podawać agresywny bęcwale co sie mści za przegrane życie. Wiem że w tym kraju nikt mi nie pomoże w potrzebie i moge liczyć tylko na siebie.

        10

        5
        Odpowiedz
        1. „agresywny bęcwale” – następny gimbuś co gównem rzuca i się oburza jak na wiatrak trafi.
          „Widać że w Bolandzie posiadanie „partnera”, dzieci i roboty za miske ryżu wciąż jest uważane wśród cebulaków za cel życiowy.” Jak widać jesteś tak ograniczony, że nawet nie wiesz, że obrażasz. Trzeba ci to wytłumaczyć jak krowie na miedzy: To nie jest Bolanda, baranie tylko Polska, kraj, który nie ma szczęścia do dobrego gospodarza (rządu) i jest do tego opluwany i szargany przez zbyt wielu własnych obywateli.
          O partnerze życiowym i dzieciach to pewnie nie masz już nawet co marzyć (całe szczęście, dobrych uczuć to już chyba w sobie wiele nie masz). Nie masz prawa obrażać ludzi, którzy rzeczywiście za nędzne nieraz grosze tyrają, żeby zadbać o rodzinę. A jeśli i na kredyty to brane najczęściej w celu stworzenia własnego domu. Zasługują na szacunek, nie obrażanie bo chcieli stworzyć coś dobrego i ważnego.
          „wśród cebulaków”- a ty kim jesteś? Dla mnie zwykłym gimbusem co nie dorósł co tego, żeby widzieć dalej niż czubek własnego nosa. Można być singlem, ale nie ubliżać tym co woleli założyć rodzinę. A ciebie pewnie nikt nie chciał i z zazdrości ich tak nienawidzisz.
          Ja nie potrzebuję się na tobie czy kimkolwiek za cokolwiek mścić. Mam dobre życie: dom, rodzinę, pracę, którą lubię, kredyt wartości taniego samochodu, do spokojnego spłacenia. I całkiem mi dobrze, póki nie myślę o tych co tego wszystkiego z różnych powodów mieć nie mogą, albo nie trafię na pajaca co zamiast cieszyć się, że mu dobrze – drwi z tych co mają ciężko. Można by cię olać, ale moja cierpliwość już się skończyła. Jest, niestety tzw przyzwolenie społeczne dla różnego rodzaju pajaców
          w sieci. I robi was się coraz więcej. Jak robactwa. Ja mówię DOŚĆ i póki widzę w tym sens, będę was tępić.
          Ps. I jak? Poradziłeś sobie z tak dłuugim tekstem?
          Pewnie nie. Cóż, może jak dorośniesz jeszcze trochę. W tym kraju „cebulaki” lepiej sobie radzą z tekstem niż gimbusy.

          10

          0
          Odpowiedz
          1. Dobra, dobra, to „dobre życie” to zapierdol po 50-60h tygodniowo do śmierci bez czasu na cokolwiek poza krótkim urlopem i weekendami które w połowie przesypiasz bo nie masz na nic siły, a potem śmierć w hospicjum bo ta rodzina nie będzie miała czasu ani ochoty się tobą zajmować. Nawet jak masz dobre pieniądze, dom i samochód to chuj ci z tego, bo i tak nie ty tylko kto inny z tego korzysta. Dziękuję za taki „miód”.

            1

            3
            Odpowiedz
          2. „Mam pracę, którą lubię” – czytaj ze zrozumieniem bo to oznacza, że nie jest to dla mnie „zapierdol”. Urlopy i weekendy z przyjemnością spędzam w domu z rodziną i ze znajomymi. Korzystam z domu, samochodu i ogólnie – z życia. W hospicjach najczęściej są nie ci co nie mają rodziny, ale ci, których rodziny nie są w stanie zapewnić koniecznej w ich stanie opieki lekarskiej typu sprzęt do podtrzymania różnych funkcji albo nie mają możliwości dowozić ich co dzień do szpitala na konieczne zabiegi. Ja być może skończę w domu opieki do rodzina okaże się niedobra, ale ty masz to jak w banku.
            I nie dopierdalaj się do mojego życia to ja nie będę do twojego, pajacu.

            1

            0
            Odpowiedz
          3. Nie no wiadomo praca to nie jest dla ciebie „zapierdol”. To twoja pasja, chodzisz tam bo chcesz i w ogóle cie to nie męczy. Jakby się dało to byś płacił że by móc to robić. Na pewno chuj by cie strzelił, jakbyś np w wieku 45 lat został rentierem. Lepiej do śmierci pracować, jasne. To spędzanie urlopów z rodziną to na pewno nie jest spanie (przecież ty masz do śmierci energię 20latka bo jesteś kurwa terminatorem, nie musisz odsypiać tygodnia), oglądanie meczów lub filmów albo wizyta krewnych dwa razy w roku, tylko radosne przekomarzanie się z dzieciakami które lubią sobie pogadać ze starym zamiast z kolegami, dziewczynami, albo posiedzieć na gierkach komputerowych, oraz wpatrywanie się w oczy żonki zakochanej przez całe życie w mężusiu i zainteresowanej nim jak na początku znajomości, jakby się czas zatrzymał. Na pewno nie jest tak że każdy się zajmuje swoimi sprawami i się odezwie jak czegoś chce. Że jesteście wszyscy tak naprawdę tylko współlokatorami – to nie to. Ty tak nie masz. Korzystasz z domu nie tylko jak śpisz albo trzeba coś w nim zrobić, samochodu nie tylko jak jedziesz do pracy albo na zakupy, a z życia nie tylko jak raz w roku pojedziesz na jakąś wycieczkę nad morze. Przecież ta sobota i niedziela po 40-60 godzinach pracy i wieczory w tygodniu to w chuj czasu na korzystanie z życia. Pieniędzy masz też na to od zajebania, bo taki styl życia jest tani jak barszcz. A nie zapomniałem, ty na pewno zarabiasz kilkadziesiąt tysięcy i stać cie na wszystko. No to szalejesz. W hospicjum nie skończysz bo ty tak jak Pawlak będziesz miał wianuszek wnuków i dzieci którzy będą cię codziennie oporządzać, bo na pewno nie rozjadą się po świecie i nie będą mieli swoich spraw. Cieszę się z twojego sukcesu. Też bym tak chciał

            1

            3
            Odpowiedz
          4. Wiesz co? G mnie obchodzi twoje życie. Najlepiej jakby każdy był jaki wy czyli szara masa co tylko robota dom, dzieci i kredyt na 30 lat, tam gdzie sie urodził tam umarł i nic od życia nie chcieć.Jak taki mądry jesteś cebulaku agresywny to zostań gospodarzem Bolandy. Jeśli myślisz że ktokolwiek w tym kraju coś zmieni to sie grubo mylisz. Rządzili już wszyscy nawet tacy co obiecywali nam Japonie, Irlandie, raj i co tam jeszcze. Mentalność przeciętnego obywatela Bolandu jest taka „kradnOM ch…ale…….najgorzej że beze mnie”. Każdy kto stanie sie „panem”w tym kraju będzie tyrał tych co zostali na dole. Nic sie nie zmieni.

            2

            2
            Odpowiedz
          5. Sam jesteś „szara masa”. Jak cię nie obchodzi moje życie to się odpierdol i nie ubliżaj. Ty jesteś z tych durnych, agresywnych gimbusów co prowokują, a potem zdziwieni bo ktoś się obruszył. Jak ci nie pasuje życie typu praca, dom, dzieci – to twoja sprawa, ale nie masz prawa obrażać tych, którzy tak żyją bo mają prawo wybrać takie życie. Ty masz prawo wybrać inne. Weź sobie wydrukuj te swoje wypociny i przeczytaj za jakieś 10 lat. Nie jesteś pierwszy. Każdy ma jakieś marzenia, ambicje. Niektórzy je spełniają, inni weryfikują i zmieniają priorytety. A tobie i tobie podobnym gnojkom nic do tego. To, że wyjechałeś i uważasz się za panisko to jeszcze nie sukces na miarę … na żadną miarę. To dopiero wstęp i co dalej to czas pokaże. Możesz nie tyrać na miskę ryżu i rodzinę, a na złoty sracz dla siebie. Dla mnie i tak nie jesteś więcej wart niż ludzie wokół mnie – wręcz przeciwnie. Nie, nie mam aspiracji zostania gospodarzem Polski. Za dużo tu bezinteresownej nienawiści, pseudointelektualistów i tych co zamiast starać się, żeby było jak najlepiej w ich własnym domu włażą z butami w życie innych. Jak nie mają powodu to już coś wymyślą, żeby nie było za dobrze. Skupię się na moim podwórku, mojej rodzinie i mojej pracy. Ten kawałek Polski zależy ode mnie.
            A ty zamiast ocenianiem innych, zajmij się swoim życiem. Ty też na kogoś zasuwasz. I czy to przyznajesz czy nie – tu czy za granicą – bierzesz udział w wyścigu szczurów, a ja nie. Biorę co przychodzi i na co mnie stać i się tym cieszę, a nie wywyższam i nie dowartościowuję kosztem innych.
            Spieprzaj na bambus. Już mi szkoda na ciebie czasu. Może kiedyś zrozumiesz, a może zasilisz szarą masę zadowolonych z siebie pajaców co to chodzą z wyrytym na czole napisem „JA to dopiero jestem gościu”.

            4

            0
            Odpowiedz
  14. Ja mam jeszcze gorzej, 25 lat. Nawet na randce nigdy nie byłem. Nie mam bladego pojęcia jak ludzie sie poznają, bo jestem tak nieśmiały że głupiego „cześć” nie potrafie powiedzieć. A jakaś rozmowa o prace ? zawał serca i drgawki. Kilka lat temu Babcia podczas Wigilii pyta sie czy mam dziewczyne. Ojciec odpowiedział ze „Gdzie jak on sie nie odezwie, Jeden normalny, drugi normalny tylko trzeci Niedorobiony” (Mam dwóch braci). Każdej nocy marze by sie nie obudzić.

    35

    0
    Odpowiedz
    1. Współczuję stary, jeśli to prawda. Ojciec za taki tekst to powinien w łeb dostać, nigdy dziecko nie powinno usłyszeć czegoś takiego od własnego ojca, nieważne jakie by nie było. Widzisz stary, ja przez 24 lata miałem praktycznie to samo, praca trafiła się bo musiałem, na początku był straszny problem i stres, ale po kilku dniach okazało się że nie jest tragicznie, trzeba tylko przywyknąć. Ale na polu osobistym nadal byłem noga. Nigdy żadnej dziewczyny nie potrafiłem zagadać, gdy moi koledzy, w większości młodsi na luzaka przebierali w panienkach, jeździli po imprezach, albo po prostu mieli koleżanki do wyjścia na piwo, ja miałem problem żeby z jakąkolwiek zagadać. I ta dziewczyna którą tak pokochałem, przez którą nie mogę spać przez ostatnie tygodnie, ona trafiła się tak przypadkiem. Przypadkiem się spotkaliśmy, ja zacząłem za nią chodzić… i to był mój największy błąd w życiu. Nie powiem, było mi przyjemnie, żadnej sekundy z nią bym nie oddał… ale teraz, gdy mnie porzuciła wszystko jest udręką. Wszystko mi się z nią kojarzy. Każde miejsce gdzie byliśmy choć przez chwilę razem, każde słowo które ktoś wypowie, a wcześniej słyszałem to z jej ust. Mało kto zrozumie taką udrękę. To by trzeba było zobaczyć moimi oczami. Jej uśmiech gdy tańczyliśmy, jej rumieńce gdy pierwszy raz poszedłem ją odwiedzić, jej twarz gdy spała obok mnie, jej łzy gdy płakała w moich ramionach mówiąc o tym co wcześniej przeżyła… Kurwa, to tak jakbyś przez 24 lata nie miał sensu życia i ktoś nagle ten sens by ci podarował. Na dwa miesiące, a potem go zabrał z powrotem.

      12

      1
      Odpowiedz
    2. A ja mam 31 i też nie byłem i mam na to wyjebane !! Zajmijcie się czymś sensownym w życiu, a nie jojczeniem, że nie macie baby !!

      9

      1
      Odpowiedz
      1. najlepsza baba to własna graba!

        1

        2
        Odpowiedz
  15. Głowa do góry. Przynajmniej możesz się cieszyć, że jesteś chudy. Są ludzie, którzy chodzą na siłkę dwa lata i nie mogą schudnąć, a nawet przybierają na wadze. A z babami jest tak, że kochają tylko panów o nazwiskach Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło i ostatnio bożyszczem wśród Polek stał się Jan III Sobieski. W większej ilości również Mieszko I i Bolesław Chrobry. Myślę, że wiesz, o co mi chodzi. Trzymam kciuki, byś wrócił na nogi byle jak najszybciej, bo załamanie miłosne sprawia, że traci się całą masę czasu, a w tym czasie można się skupić na rzeczach ważnych, lub też na rozrywce, a podczas załamania miłosnego to ani to, ani to. Pozdro!

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Mniej wpierdalać i się chudnie.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki. Ta chudość już mnie tak nie dobija jak w czasach gdy byłem młodszy. Teraz patrze na to może nie jak na zaletę, ale też nie jak na wadę, ot trzeba już z tym żyć. A co do panów królów z banknotów- to prawda, one wszystkie ich kochają, ta „moja” też kochała, ale co poradzić gdy człowiek ma taki charakter jak ja? A mam taki że po prostu oprócz miłości nie widzę szczęścia i sensu w życiu. To co przy niej zaznałem, nawet jeśli to była tylko iluzja z jej strony, było czymś co zmieniło moje życie i postrzeganie świata/sensu. Jak wcześniej byłem sam to też brak sensu i miłości mi doskwierał, ale nie było to takie silne pragnienie. Teraz, gdy zaznałem tego czegoś, pragnienie jest niewyobrażalne. Czuję się jak ćpun bez heroiny. Najgorsze jest to że ona mnie nie kochała, że chyba tylko się mną zabawiła. Nigdy nie będę pewien czy coś czuła czy nie, być może nigdy już z nią nie porozmawiam, a tych głupich rozmów o niczym brakuje mi jak cholera. Boję się, że nigdy żadna mnie nie pokocha. A co to za życie, bez miłości? Ja w takim życiu sensu nie widzę, niestety. Chciałbym mieć wyjebane jak większość normalnych ludzi, ale nie potrafię, nie ja.

      3

      1
      Odpowiedz
    3. A Bolesław Śmiały to chuj?

      1

      1
      Odpowiedz
    4. Zgrany tekst. Już był dużo wcześniej. Rusz mózgownicą. Na pewno znajdzie się jeszcze kilku męskich facetów. Niekoniecznie z banknotów.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. W sumie rozumiem chujnię, marzenia mam podobne.
    Tylko przypomniało mi się coś. Nie mów tak ze nikogo juz tak nie pokochasz, bo faktycznie tak będzie….
    Spotykalam się kiedyś z takim chłopakiem, którego dziewczyna zostawiła dla innego po 3,5 latach, z dnia na dzień. Chociaż źle nam nie było i tak czułam że zawsze będę dla niego tą drugą, dziewczyna takie rzeczy czuje, mimo że tamta potraktowała go jak śmiecia. Nie rób tego błędu i odkresl to gruba kreska, bo nie ujedziesz, i mozesz przeoczyc cos waznego

    17

    2
    Odpowiedz
  17. Znajdź se jakąś babe.

    3

    2
    Odpowiedz
  18. Jak wracam zmęczony po nocce…….Widzisz cebulaku. Tacy jak ty nie mają żadnych ambicji, aspiracji tylko żeby przeżyć, klepnąć babe w tyłek, zamoczyć, pójść do roboty……napłodzić dzieci i robota, dom, robota dom byle do emerytury. Co ty poczniesz jak skończysz 45 lat? Dalej będziesz tyrał na nocki.Co zrobisz jak będziesz miał wiecznie niezadowoloną zołze, roszczeniowe bachory co nie mają do ciebie szacunku. Ech cebulaku.

    13

    9
    Odpowiedz
    1. Nie myślę o tym co będzie za 20 lat. Bo i po co? Będzie co ma być, liczy się tu i teraz, już za dużo w życiu planowałem i z tych planów nigdy nic nie wychodziło. Po co planować coś za 20 lat, gdy jutro może pierdolnąć cię piorun lub ciężarówka? Owszem, warto dbać o siebie, ja o swoje zdrowie staram się dbać, ale żadnych wielkich planów i oczekiwań od życia nie mam. Chciałbym tylko założyć rodzinę z kochającą mnie kobietą, mieć i wychować dzieci na dobrych ludzi- tak wiele i tak niewiele.

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Źle wybrałeś to ci źle. On może wybrać lepiej.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Jak masz kasę, to już wygrałeś. Zacznij się lepiej odziewać, a co najważniejsze odżywiać. Nie jakiś szajs z marketów, tylko naturalne produkty, zacznij sam wędzić mięsko i jedz go dużo. Rób masę i rzeźbę. Gorzej by było jakbyś był gruby. Kup niezłego furaka, jedź na jakieś dicho, nie opędzisz się od panien. Poruchaj porządnie i bez zobowiązań, spokojnie, ta jedyna jeszcze się znajdzie, są ludzie co zakładają rodziny w wieku 35 lat, przed trzydziestką za wcześnie, ciesz się życiem. Chyba że te niezłe zarobki to 1800 na rękę?

    4

    2
    Odpowiedz
    1. 800zł, ale tylko 12 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu.

      2

      0
      Odpowiedz
  20. Całe to twoje życiowe gówno to sprawka tłustych, nie dymanych feministek i pierdolonego równouprawnienia. Wszystko się popierdoliło dokumentnie.

    8

    1
    Odpowiedz
  21. Na pewno sobie kogoś znajdziesz. A jak nie to zawsze: przeznaczeni.pl .
    Zadbaj o endorfiny, zeby w deprechę nie wpaść. Nie pij za dużo alkoholu, witamina D, sport, dużo czasu na świeżym powietrzu, spotkania z przyjaciółmi, hobby. Pozdro i powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Masz 25 tak? I płaczesz ,że zmarnowałeś życie ,bo Cię jakaś psiocha rzuciła.
    No kurwa,
    Życie to nie bajka.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tak…życie to nie je bajka, to je bitwa…

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Kup plecak, namiot, śpiwór, jak pracuejsz masz kase, wypierdol w świat i pierdol to wszystko…

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Pijmy tera zdrowie Cioci , niech sie Ciocia dlugo grzmoci . Zacznij wiecej pic .Chuj z praco .Jebany trump i tak rozjebie ten swiat . Ja mam dosc i wroce do mojego kraju po 30 latach i zgine za Polske jak trzeba.Chuj z ich dolarami i klamstwami. Na Chuj komu USA .Banda jebanych grubych imbecyli .Zostan w kraju . Powodzenia z praca . Nasza Polska cierpi bo nasi najlepsi ,mlodziez ,silni ,odwazni wyjechali za dolarem ,funtem itd .My jestesmy pokoleniem niewolnikow . Zostan w kraju .Zacznij od siebie.

    1

    2
    Odpowiedz
  25. A ja rozpierdoliłem sobie życie jebanym hazardem. Miałem dziewczynę którą kochałem z wzajemnością, w miarę poukładane życie, plany na przyszłość, marzenia – rozpieprzyłem wszystko. Dopiero kilka miesięcy temu udało mi się przestać grać. Na jak długo sam nie wiem. Chcę teraz spierdolić jak najdalej żeby spróbować zapomnieć. Ludzie cokolwiek robicie nie bierzcie się za hazard… wszystko jedno maszyny, ruletka, totolotek, zakłady bukmacherskie, – to wszystko takie samo gówno, nie widzi się tego na początku a gdy już się zorientujecie siedzicie w szambie po uszy.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Widzisz, ty rozjebałeś przez własną głupotę, a ja przez to że za mocno chciałem. Ale nie mam na to żadnego wpływu i to mnie najbardziej wkurwia. Nic w tej kwestii nie należy już do mnie, mimo że starałem się jak nigdy w życiu, dla niej. Nie chcę bez niej żyć, w ogóle nie mam żadnej chęci do życia, do robienia czegokolwiek, ale się nie zabiję, raz że za bardzo szanuję życie, a dwa że spierdoliłbym jej życie gdybym to zrobił. I są jeszcze moi rodzice, którzy nie dali by sobie rady z tym. Nie mogę tego zrobić, ale boję się że zrobię. Kurewsko się boje.

      2

      0
      Odpowiedz
  26. Weź się chłopie w garść.Dietka i siłownia jeśli masz kompleksy z ciałem.Ale to wymaga czasu i poświęcenia.Nic nie przychodzi od razu.Co do miłościto za parę lat będziesz się śmiał z tego co tu piszesz.I obyś spotkał partnerkę, z którą nie będziesz za dużo się kłócił…

    3

    0
    Odpowiedz
  27. Kuźwa ja mam też tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Lepiej zacznij programy pisać, efekty są od razu, jak kod dobrze napiszesz to kompilator nie narzeka jak jakaś stara baba. Pobierz Code::Blocks, tu masz polskie kursy c++ http://cpp0x.pl naucz się dobrze i wyprogramuj w chuj pieniędzy i lachę.

    1

    0
    Odpowiedz