Noworoczni pseudo kulturyści

Wkurza mnie to że zawsze od nowego roku pojawia się całe stado ludzi zaniedbanych fizycznie którzy nagle z nastaniem stycznia umyślają sobie uprawianie sportu na siłowni. Procent tych ludzi którzy ćwiczą więcej niż dwa miesiące uważam nie przekracza 10%. Moja chujnia polega na tym że od nowego roku na mojej siłowni pojawiło się całe zatrzęsienie wielkich specjalistów kulturystyki, czyli leniów kanapowych. Pojawiły się chłopy z piwnymi brzuchami, chudzielce lub inne osoby które na oczy sztangi nie widzieli. Wszystko było by okej, no niech sobie trenują, fajnie że się wezmą za siebie, niech się uczą, ale niestety dobrze nie jest bo świeżaki po dwóch lub trzech wizytach na siłowni mianują się specjalistami, komentują innych, stawiają wielkie tezy na temat kulturystyki, jakby pozjadali wszystkie rozumy. Okupują bez sensu hantle i sztangi a gdy człowiek chce z nich skorzystać i kulturalnie pyta czy może poćwiczyć to oni oczywiście że nieee bo jak to wielce nie ćwiczą. A potem co? Ja patrze, a oni stoją i 10 minut gadają a raczej wygłaszają ‚mądrości’, komentują innych lub co najlepsze robią sobie fotki w lustrze z kolegą a hantle lub sztanga leży obok. Niech że już spierdalają z siłowni, wracają na kanapę, bo zamiast pokornie zacząć z siłownią, uczyć się, powoli zacząć dbać o siebie, poradzić się trenera czy coś to oni wyżej srają jak głowe mają.. Tacy pseudo pakerzy bo denerwują mnie cholernie.

83
55