Przyjebani sąsiedzi

Witam wszystkich. Po prostu ochujeć idzie mając takich sasiadów jak ja. Mieszkam w bloku. Moi kochani sąsiedzi jakby się uparli i chcą mnei chyba wykończyć nerwowo. Wracam sobie z pracy, zjem obiad, posprzatam troche, później walne się na kanapę i czytam ksiązke, oglądam film, albo zwyczajnie siedze na necie. Jednym slowem pełen relax. Pomijajac fakt, że ten przyjebany pedał z mieszkania naprzeciwko od 3 miesięcy napierdala mi solówki wiertarką po ścianie. No bez kitu ile otworów można wywiercić przez 3 miesiące? Conajmniej 5 dni w tygodniu nakurwia całymi popołudniami po ścianie jakby się wściekł. Jakby tego było mało jest jeszcze pedofil z góry, który notorczynie organizuje jakieś karaoke party dla rozwrzeszczanych 10-12 latków. No litości kurwa.

53
56

Komentarze do "Przyjebani sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam ten ból i łączę się w chujni. Nie wiem co się z ludźmi robi, że tak drą ryje i hałasują. Pomijając imprezy, to przykładowo moim sąsiadom (właściwie sąsiadkom-studentkom) jakby zabrać tel. komórkowe, to i tak z zagranicą by się dogadały, bo na bank je tam słychać, gdy prują dzioby do siebie i hihoczą jak stado prosiaków przy korycie na widok żarcia.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. współczuję ci bo mnie też by chuj strzelił. na szczęście mieszkam w domu jednorodzinnym

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Współczuję i łączę się w chujni. Ja mieszkam w bloku i na moim piętrze wszystkie mieszkania poza moim są wynajmowane studentom, Chińczykom, Wietnamczykom itd. Generalnie rotacja wynajmujących jest spora przez te 6 lat. Kiedyś przez ok. 3 m-ce miałem za ścianą takich kurwa niewyżytych seksualnie prostaków, że któregoś dnia tak się wkurwiłem, że o 23 poszedłem do nich poinformować, iż rozumiem ich aktywność seksualną, ale nie mam ochoty w niej uczestniczyć. Gość był w szoku, że ktoś mu zwrócił uwagę i mówi mi „yyyy yyyy… a pana dziecko też mnie czasem budzi o 7 rano…”. No myślałem, że mu w zęby wyjebę, ale się powstrzymałem ledwo… Taki kurwa leszczyk jeszcze mi pyskuje. Ja wszystko rozumiem, myślałem na początku, że wprowadzili się na swoje, do tej pory nie mieli warunków i muszą się sobą nacieszyć – OK. Ale jak to się ciągnęło już 3 miesiąc i ta laska darła japę „jezu, jezu…” o godz. 3, 7, 10, 13, 18, 20, 23 itp. no to już mnie kurwa nerwa tak siekła, że nie wytrzymałem i poszedłem chłopu to w oczy powiedzieć. Na szczęście kurwa te króliki po niedługo później się wyprowadziły. Dziś mam za ścianą z jednej strony spokojnych studentów, a z drugiej jakąś normalną rodzinę z dzieckiem.

    1

    0
    Odpowiedz