Tak się wkurwiłem tym gulaszem z dzika, że zapomniałem wspomnieć o głównym problemie, który mnie wkurwia i nurtuje. Tym problemem są rynki finansowe. Dlaczego jeszcze nikt tych pacanów nie nazwał po imieniu. Żadne rynki tylko spekulanci jebani. Najpierw kasę rozdawali na prawo i na lewo, nawet Grekom pożyczyli! A teraz dupa. No i się dziś obrazili, że Merkozy kasy nie dodrukuje i oni się na święta nie skeszują! Frajerzy, łamagi. Polikwidować im te instrumenty pochodne i się problem skończy. Odrealnili się na tyle, że szantażują całe kraje. Niech do Chin się przeniosą, a tam uśmiechnięci skośnoocy tak im wpierdolą, że nawet w Skoku Stefczyka ich nie przyjmą. Do realnej roboty posłać, do dojenia krów, a nie na „rynki”. Jak to się wszystko popierdoliło. Jestem ciekaw co będzie jak wszyscy klapną przy forexach i walutą będą spekulować? Zdechną po paru dniach, bo żarcia nie będzie. Reasumując – chujnia z patatajnią w sosie z dzika (z knura starego bym im dał chujkom jednym).
Gipsowa chujnia
2011-12-09 19:45Witajcie chujowiczki i chujowicze. Biegłem do metra pędem na spotkanie z ziomami, patrzę, drzwi pociągu otwarte, go go go po schodach, ostatni stopień, skaczę na peron, jebut, noga 45 stopni do tyłu i całą swoją zajebistą masą 62kg jeb na kostkę. Coś mi strzyknęło, ale kulejąc dobiegłem do pociągu. Z ziomami jak byłem to było ok, ale jak o 21 (5h później), jaki gigant w miejscu kostki! Ja to dłonią ledwo obejmowałem. Ok, dziś u lekarza byłem i co? Złamanie kostki, gipsik na 5 tygodni. Nie no, fajnie by było, gdyby nie to, że w sylwestra nie poszaleję i z nart nici. Chujnia, a tak banalnie do tego doszło. Mogło mi to metro spierdolić, póki nie doszedłem nawet do bramek, a by do tego nie doszło… No nic, chujnia teraz leżę na kanapie i oglądam pojebane Dzień Dobry Tvn… Pozdrawiam, aha. I brak śniegu przy tym co ja mam to pikuś. Pan pikuś.
Komentarze do "Gipsowa chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Współczuję i łączę się w bólu. Ja również mam złamaną kostkę a dokładniej szczyt kostki.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Autor tematu „Noga w gipsie”00 -
Odpowiedz
dzięki i nawzajem, fajnie wiedzieć, że nie tylko ja cierpię. Autor.
00 -
Odpowiedz
Śnieg już spadł więc pozostaje współczuć gipsiarzom – chuj z nartami, wal na sanki!
00 -
Odpowiedz
62kg? Znaczy – bawiliście się w przedszkolu w metro i złamałeś kostkę?
00 -
Odpowiedz
@4 – mam 13 lat, nie jestem zbyt przypakowany, nie jestem zbyt chudy. Przeciętna waga w tym wieku. Autor.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem czy cię to pocieszy ale np. w Ciechocinku już nikt nie złamie kulosa biegnąc do pociągu bo…zlikwidowali w tym mieście pociągi.
00 -
Odpowiedz
Zawsze mnie rozwalały te dziwne jednostki zapierdalające do metra, bo przecież jak ucieknie to trzeba bedzie czekać może nawet trzy minuty! …..
00
Szczyt euro
2011-12-09 19:45Przyjechali czarnymi furami jak na pogrzeb. Ratować euro. Najpierw napaśli banki, a teraz stypa. Nie stypa tylko chujnia. W ogóle nazwa szczyt to eufemizm jakiś. Szczyt to jest, ale bezczelności. Teraz koleś z TV mi wali, że krem z langusty jedzą na diner. Za moje. Jest i polski kulinarny akcent – gulasz kurwa z dzika. Z dzika! To oni tam żreć na stypę przyjechali? A ja tu się wkurwiam, że euro zdrożało, że śniegu nie ma i na narty nie jadę. Chujnia!
Komentarze do "Szczyt euro"
Brak śniegu mnie wkurwia
2011-12-08 19:15A jak spadnie wreszcie to po dwóch dniach zacznie mnie jego obecność irytować. Błoto, drące ryja samochody sąsiadów z rana, grube baby w głupich paltach, a skoro przy tym jestem to i grube baby w paltach w moim autobusie. Na pewno odmarzną mi nogi, a dwusezonowe buty rozpadną się w imię zdobyczy technologicznych materiałoznawstwa. I gdy tak będę stał odmarzając na przystanku jakiejś ciemnej uliczki poczytam sobie idiotyczne ogłoszenie traktujące o gapowiczach, przez których MPK nie stać na porządne ogrzewanie.
Mam taką skromną nadzieję, że przepełniony żalem i goryczą dostanę mdłości i obrzygam rzygiem ciężkim, a gęstym przynajmniej jedną z tych bab, i że świat usłyszy to moje charkoczące wołanie (a przynajmniej ci w pobliżu) i zniesmaczony sytuacją rzygnie zgodnie chórem unisono. To byłby dzień, ach. Zaś gdy ze spokojem wycierałbym zamarzające w nosie smarki na miejsce zdarzenia zleciałyby się gołębie, szczury skrzydlate, i z tych rzygów wyjadłyby resztki obiadów serwowanych przez panie Halinki o czerwonych, spoconych twarzach.
Dziękuję. Już mi lepiej.
Komentarze do "Brak śniegu mnie wkurwia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Takich jak Ty wszystko wkurwia. Znajdź sobie babę i dobrze podupcz.
01 -
Odpowiedz
poleciałeś ostro 🙂
00 -
Odpowiedz
do połowy jeszcze ogarniałem
00 -
Odpowiedz
O Jezusie świebodziński. Mocne i niesmaczne, niemniej jednak rozumiem. Sam często mam ochotę zerzygać się tą smutną, szarą polskością, tym śmierdzącym miastem..
00 -
Odpowiedz
Kolejne wypróżnienie wpisujące się w egocentryczny, frustracyjny nurt chuizmu światopoglądowego czasu kryzysu, nie tylko tego finansowego. Zwal sobie konia, rozładujesz stresy, podskoczy ci poziom endorfin emofiutku.
01 -
Odpowiedz
Szczerze wątpie że to emo było autorem.
00 -
Odpowiedz
Jak robisz to z nią godzinę, to pewnie robisz to dobrze. Ale ja jako facet mam podobnie jak ona – lubię seks, ale nie jest mi on niezbędny do życia codziennie. A poza tym, czy ona czasem za ciężko nie pracuje? To odbiera ochotę na wszystko poza jedzeniem i pójściem spać. Różne temperamenty to jedno, ale powinniście serio pogadać, bo różnice powinno się wyjaśniać i w miarę możliwości niwelować. Jeśli nie – w związku trzeba pójść na kompromis i jeśli ją kochasz to to ścierpisz. Jak nie, to musisz szukać innej. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Fakt, nie emo. Ale po zwaleniu konia jakoś mi ulżyło. Babę też pasuje ogarnąć – nie taką w palcie.
00 -
Odpowiedz
@8 Gdy cię najdzie chwila smutku, zwal se konia powolutku. Jak gotujesz się złości, tnij kapucyna bez litości. renia grabowska
00 -
Odpowiedz
Mnie bardziej niż brak śniegu wkurwia ciągła obecność deszczu. Rzygać się chce, to nie Wielka Brytania!
00
Za mało seksu
2011-12-08 19:15Trudno mi powiedzieć czy jest to seksoholizm czy inna choroba. Otóż ciągle nieustannie mam ochotę na seks.
Mógłbym się kochać codziennie przynajmniej po kilka razy.
Sam seks również w sobie nie może być czymś banalnym. Uwielbiam kochać się przynajmniej godzinę i więcej, w wielu pozycjach, w różnych miejscach. Najlepiej żeby sam seks był niezaplanowany, spontaniczny, dziki i rozkoszny…
Więc gdzie jest chujnia? Otóż moja dziewczyna z którą jestem ponad dwa lata uważa, że seks dwa razy w tygodniu to aż nad to i jest to wręcz forma nagrody tudzież niesamowitej łaski i niesamowitości… Czasami zastanawiam się czy coś nie tak z moim wyglądem, ale stwierdzam, że znacząco się nie zmieniłem odkąd po raz pierwszy za mną latała, do tego staram się dbać o swój wygląd, nie robiąc przy tym z siebie pedała z ulizaną grzywką i spalonym ciałem.
Niestety gdy chodzi o seks to albo za długo, bo już nie może albo za krótko i wnerw czemu tak szybko. To znów za dużo wymyślam, innym razem znów za wczesna/późna godzina, głupi/szalony pomysł, zła pozycja, itp… Była wcześniej 3 lata z innym, wyszumiała się zapewne na wszystkie sposoby, a teraz postanowiła się ustatkować i mi pokazuje jaka to ona jest grzeczna w łóżku.
Do dupy z tym wszystkim. Jestem młody, dwadzieścia parę lat, życie zleci, aż obudzę się ze zwiotczałym fiutem w ręku mając pięćdziesiąt parę lat, a udany seks będzie już w ogóle utopią… Z drugiej strony nie zamierzam chodzić na dziwki, czy spotykać się z kobietami, które seks traktują niczym sport, jednak kurwa czy w związku (przynajmniej w tych latach gdy jesteśmy młodzi i mamy (przecież nie tylko ja?) większą ochotę niż zwykle na seks) nie można czuć większego pożądania, ochoty do wspólnych zabaw z partnerem i tym samym realizować swoje fantazje (pomijam skrajności typu trójkąty, bdsm, itd) i tym samym czerpać przyjemność ze wspólnego seksu?
Żyjemy w Polsce, nie jest to kraj mlekiem i miodem płynący. Pracuję, uczę się i chuj z tego czasu i pieniędzy na jakieś ciekawe hobby czy inne atrakcje. Jedyne co, to fakt, że mamy atrakcyjne Polki, do których zalicza się także moja dziewczyna. Więc dlaczego do cholery chociaż seks nie może być miłą i przyjemną odskocznią od ciągłego zapierdolu i kryzyso-drożyzno-zjebanego-świata…
Komentarze do "Za mało seksu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa, wzruszyła mnie twoja historia. Pogadaj z dziewczyną jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, i jeżeli nie boisz się komplikacji. Peace
10 -
Odpowiedz
Dziękuje Ci. Dowartościowałeś mnie.
00 -
Odpowiedz
eee współczuję 😉 u mnie z kolei jest lipa, bo faceta widzę raz tydzień.Więc wiadomo.. seks tylko w weekend. A chciałabym kilka razy dziennie. Także rozumiem Twoją przechujnię!
10 -
Odpowiedz
Pojeb jesteś! Może byś tak zadbał o partnerkę, czułości ..A nie Tylko Twoj Fiut na wierzchu..2x w tygodniu to dosyć normalne, kilka razy na dzień? no bez kitu, ciekawe jak wpadniecie (nie życzę) to czy będziesz przy dziecku tak chętnie zapierdalać..więc szanuj swoją dziewuchę bo możesz i jej nie mieć wkrótce.
03 -
Odpowiedz
ciesz się, że masz chociaż taki. Ja nie mam nawet kobiety. 25 lat a tu ciągle rękodzieło.
00 -
Odpowiedz
niestety to wszystko kwestia temperamentu. pewnie ciężko Ci sobie to wyobrazić, że po prostu Twoja dziewczyna nie ma ochoty na tak częsty seks- zwyczajnie.
00 -
Odpowiedz
No i zamiast z nią o tym porozmawiać to wylewasz gorzkie żale na chujnię.pl
10 -
Odpowiedz
twoja baba kogoś chyba ma ,a przy okazji to baba i przejmij inicjatywę,weż ją i nie suchaj co gada tylko wal ile wlezie i tyle jestes facet ,a jak sie jej nie podoba to zmień model i tyle
10 -
Odpowiedz
Masz problem, Stary. Ale nie z dziewczyną. Będziesz teraz na mnie bulgotał, ale im prędzej to do Ciebie dotrze, tym lepiej.
00 -
Odpowiedz
Pewnie myśli że jak Ci będzie dawać codziennie to będzie wielka szmata z niej. Domyślam się, że do dzioba też nie lubi brać?:/ Współczuje Ci stary, że jesteś w związku, ale jak 2 lata to jeszcze możesz się ewakuować! Im wcześniej tym lepiej. Pozdrawiam, lepsza ręka niż z kobietą udręka.
20 -
Odpowiedz
9 – co Ty za mądrości pierdolisz? wkurwia mnie generalnie era młodych, głupich dziewczyn dających dupy na każdym kroku, ale będąc w związku to zupełnie co innego. Dla mnie gość ma rację, 2x w tygodniu, mając siebie obok co noc(!) to trochę mało, z drugiej strony żeby aż kilka razy dziennie? Każdy ma inne predyspozycje 🙂
10 -
Odpowiedz
Pożyczę Ci moją żonkę i Jej młodszą siostrę. One się chcą co chwilę pierdolić. Wytrzymać nie idzie.
10 -
Odpowiedz
albo _ręczny;P
00 -
Odpowiedz
O masz…nie wydaje mi się, żebyś miał jakiś poważny problem na podłożu psychiccznym. Masz dużo testosteronu i tym samym, potrzebujesz dużo sexu. Dzieczyna nie nadaża za Tobą po prostu, ma inne potrzeby. 2 razy w tygodniu to mało, jak na związek. W moim jest 2 razy dziennie albo chociaż raz, zaliczam się tak jak ty do osób młodych. To dla mnie i moje partnera normalne całkowicie
00 -
Odpowiedz
do 3! zapraszam do mnie 😀
00 -
Odpowiedz
Nie dajesz jej satysfakcji. 2x w tygodniu musi udawać że jej dobrze, ale codziennie tego nie zdzierży
00 -
Odpowiedz
rozumiem cię stary. Normalny zdrowy na ciele i umyśle facet mógłby uprawiać seks codziennie i niekiedy kilka razy dziennie. jestem z moją dziewczyną już prawie 4 lata a ona ma słabe libido. ona 20 ja 23 lata. ostatnio się mijamy bo ona studiuje, ja pracuję w porąbanym systemie pracy (weekendy i niektóre święta jestem w pracy) i po prostu nie mamy na to czasu a jak mamy to ona nie ma ochoty. chuj z tym wszystkim, człowiek chciałby się odprężyć w miły sposób od tego codziennego zapieprzu w robocie i nawet o to nie można się doprosić ale pierdolę to, pomimo że mi przykro bo jesteśmy młodzi więc kiedy mamy się wyszaleć jak nie teraz? chujnia.
00 -
Odpowiedz
Dziewczyna może ma inne potrzeby niż tylko seks. Nie mówię, że coś z tobą nie tak, ale kilka razy dziennie to może przesada. Nie myślałeś o tym, że boi się, że zajdzie w ciąże? Nie denerwuj się na nią, tylko z nią pogadaj. Może to głupie, ale dbasz o nią w inny sposób? Coś typu jakieś romantyczne wyjście, choćby do kina, czy kupienie bez okazji kwiatka… Jeśli nie, to się nie dziw. Pewnie dochodzi do wniosku, że dla Ciebie liczy się tylko i wyłącznie seks.
10 -
Odpowiedz
Całość jest jak zwykle żenującym wymysłem rąbniętej sulikównej.
00 -
Odpowiedz
Mam 52 lata, drugą żonę i kochankę więc nie narzekaj wymień swoją kobietę na lepszy model i ciesz się życiem.
00 -
Odpowiedz
Mi się wydaje, że jak seks to tylko z tą no….
00
Pierdzielona robota
2011-12-08 19:15Tiaa… tak to jest pracować w 'zagranicznej korporacji’ We wszystkie wolne, nawet te ustawowe – hajda do roboty, bo w Anglii się wtedy pracuje, z kolei Angole mają wolne przy każdej okazji, ale my też wtedy pracujemy, no bo wtedy przecież Polacy nie mają wolnego. Nadgodziny ciągle, niepłatne (u kolegów Angoli z teamu oczywiście płatne) – no bo budżetu nie ma, kryzys… I takie sranie w banie co dzień. A roboty tyle, że nikt nie wyrabia. Do tego Angol – jeden dzień śniegu czy deszczu – już ma wolne, bo przecież straszne warunki pogodowe. Polaczek nawet przy mrozie czy powodzi ma przyjść do roboty. I tak to wygląda. Kuźwa no…
Komentarze do "Pierdzielona robota"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Rzuć w piździec tą robotę, szkoda bardzo żebyś musiał zapierdalać 365 dni w roku i na chujowych zasadach.
10 -
Odpowiedz
Kurwa, mam dość ludzi narzekających na prace -jak się nie podoba, to zmień! Jeśli problem nie tkwiłby w Tobie to nie miałbyś i problemów z tym. Co za pizdy na tym świecie..
01 -
Odpowiedz
Chujnia i tyle.
00 -
Odpowiedz
No raczej, ja pracuję w polskim oddziale fińskiej firmy i w Finlandii ludzie wykonujący tą samą pracę mają 5x wyższą pensję, 10x więcej dodatków, 10x mniej roboty, w chuj premii, opiekę medyczną, lepsze auta służbowe. Wiem bo byłem na szkoleniu i jak im powiedzieliśmy co się u nas dzieje to wzbudziliśmy litość. Mamy kurwa 2200zł i jebanko od 8 do 18 oraz weekendy. Polska to kraj służący innym rozwiniętym państwom do RUCHANIA W DUPĘ i ssania pieniędzy z taniej siły roboczej. Zawsze tak było i tak będzie.
10 -
Odpowiedz
to prawda
pracuję w zagranicznej firmie – podobno cenią nas bardzo – ale chuj z tego, podwyżek już ponad 3 lata nie było – i jest tak jak piszesz ci z centrali robia jak chca co chcą i kiedy chcą10 -
Odpowiedz
Chujowo no i cóż. Chujowo.
00 -
Odpowiedz
Czyżby chodziło o pewien królewski szkocki bank? 😉
00 -
Odpowiedz
#2 Nie rozumiem co tu robisz, jak masz dość ludzi narzekających na pracę.
10 -
Odpowiedz
Zgadzam się z 4 to tak jakby ku..wa dopłacała za seks. Daje dupy i jeszcze musi dopłacić.
00-
Odpowiedz
W Anglii nie ma śniegu, bo deszcz, a ja śpię cały rok to jest wyjście
00
-
Noga w gipsie
2011-12-07 21:48Chujnia totalna! Złamana noga, a co za tym idzie jestem uziemiony na cały miesiąc (oby tylko miesiąc). Do biegania dopiero wrócę chyba w lutym, bo wcześniej noga nie będzie na tyle sprawna. Idą święta. W domu od zajebania słodkości. Brak ruchu + słodycze = bojler! Chuj, przynajmniej będzie w co bić zastrzyki…
Komentarze do "Noga w gipsie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
masz wolne przynajmniej
00 -
Odpowiedz
Zastrzyki? Zastrzyki w sensie – supple/sterydy? Jeśli tak, to nieźle masz nasrane 😛
00 -
Odpowiedz
a kto ci każe wpierdalać te slodycze? ;/
00 -
Odpowiedz
Nasrane to tu masz niestety zastrzyki przeciwzakrzepowe pewnie . Ps łącze się w bólu ja tez mam nogę złamaną od 17 list 31 mają mi szynę ściągnąć 45 zastrzyków przej*****
00 -
Odpowiedz
człowieku bym chciała tak a muszę zasuwac nie tylko nogami;) wszystkich słodyczy i tak nie wpierdolisz bo Cię zemdli ;P panie z pod 3 to zwie się apetytem 😉 większość ludzi lubi słodycze,właściwie każdy (część twierdzi że nie lubi, taa…gdyby nie tuczyły to nie pierdzielili by takich głupot)
01 -
Odpowiedz
wiem co czujesz, sam od dziś mam nogę w gipsie, nie mogę grać w kosza ;(. Gdy widzę tą chujnię to tak jakbym widział swoje myśli. 5 tyg w gipsie…
Autor chujni ”gipsowa chujnia”
00 -
Odpowiedz
Współczuję, ostatnio przez miesiąc miałam to samo, na szczęście nie stałam się grubarą. Może Tobie też się uda.
01
Tępy motłoch
2011-12-07 19:45Skończyłem pierdolony ogólniak, trochę dorobiłem w wakacje, zastanawiałem się czy nie podjąć pracy w miejscu gdzie pracowałem + zaoczne/wieczorowe, ale dostałem się na dzienne, więc pomyślałem że spróbuję, i tak niewiele mnie to będzie kosztować. Pierwsze wrażenia – ja pierdolę. Nie jestem jakimś pierdolonym prawiczkiem w okularach, który myśli o kolokwiach podczas weekendów, ale trzymajmy jakiś poziom. Dla 75% studenciaków szczytem beki jest oglądać nieśmieszne filmiki na youtube podczas wykładu. Po chuj tacy ludzie przychodzą, skoro wykłady są nieobowiązkowe? Wiecznie jacyś idioci muszą przeszkadzać, większość z nich to synowie mamusi przysłani do miasta po wykształcenie. Kolejna sprawa – nie jest to kierunek ścisły, od razu zdawałem sobie sprawę, że po tych 5 latach chuja znajdę, a nie pracę, ale ta grupa 75% na prawdę myśli, że po tych studiach będzie zarabiać 3 tys. W jakim świecie ci ludzie żyją? Najchętniej od razu bym stamtąd spierdolił, zrobił pozwolenie na widlaki i do pracy, ale obawiam się, że potem rozminę się z nauką już na dobre. Chuj.
Komentarze do "Tępy motłoch"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Znajomy ma uprawnienia na specjalistyczne cieżkie widlaki. Śmiga nimi u norweskiego pracodawcy za 18 000pln miesięcznie.
00 -
Odpowiedz
masz rację i Cię lubię
01 -
Odpowiedz
Mam tak samo jak ty, studiuje arch i zawsze miałem najchujowsze oceny – dostałem się bo dobrze opanowałem rysunek, wiec nie jestem typem kujona – ale jak przychodze na wykład, to żeby czegoś się nauczyć – a nie wkurwiać się na pedałków rysujących w swoich macach pseudo karykatury profesorów, albo tego typu inne nieśmieszne rzeczy, ja pierdole, współczuje ci
00 -
Odpowiedz
true talkin’
01 -
Odpowiedz
Olewaj ich. Wytrzymaj, choćby na igłach. Zdobądź wykształcenie, zostań KIMŚ. Zrobisz kurs na widlaki, w Polsce zarobisz grosze i do końca życia zostaniesz popychadłem jakiegoś buraka. Tego chcesz!?
00 -
Odpowiedz
Wyglądasz jak typowy kujon Maćku i nie udało ci się żadnej dupy wyrwać w piątek w Kameleonie, to szukasz dziury w całym. Weź spierdalaj na red tube i zwal sobie gruchę dla wyluzowania.
10 -
Odpowiedz
Masz racje 3 tys to się na zaocznych zarabia żeby sobie szkolę opłacić zero ambicji.
00 -
Odpowiedz
Ja pierdole. Koleś absolutnie masz rację, ja poszedłem na politechnikę, zobaczyć jak to będzie i co kurwa? Po 2,5 miesiąca mam dość. Jebane zgredy w okularach, kurwa, pierdolone kujony albo jacyś kurwa programiści, którzy kurwa podniecają się znaczkami w konsoli. A niech to chuj, dobrze, że mam idealny plan B, który mi zapewni robotę, nie będę musiał siedzieć przy biurku i tłuc jakiś syf, ani nie będę miał takiego mentalnego wpierdolu od otoczenia. Chujnia i śrut. Jesteś swój ziomek! Musimy się trzymać razem!
20 -
Odpowiedz
Studia to jedna wielka impreza, nie przyszedłem tu po wykształcenie. A że sie utrzymałem już 3 lata to mnie nie wypierdolą. Jak nie pasuje lub nie masz poczucia humoru to spierdalaj na zaoczne lub wybierz jakiś kierunek gdzie wszyscy mają przejebane i niewiele osób tam zostaje. Jak twierdzisz że myślisz to tylko Ci się tak wydaje, pierdoli mnie ile będę zarabiał, studia skoncze bo jest fajnie i chuj w dupe takim lamusom, oby jak najmniej snobów i zamułów jak Ty.
01 -
Odpowiedz
9 – współczuję podejścia do życia, bananie 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie musisz rezygnować – zwyczajnie pozostań sobą, pluń na frajerów i nie wkręć się w światopogląd że studia są najeważniejsze.
10
Nie chce mi się żyć
2011-12-07 19:45Chujnia jak w temacie.
Jestem kurwa chory – boli mnie głowa, lecą mi gile, ledwo oddycham, prawie 39 stopni gorączki. Mimo to pracuję. Pracuję coraz więcej i ciężej, a zarabiam grosze. Pomiatają mną jak chcą. Nie pójdę na L4, bo moja umowa jest skonstruowana tak, żebym zarabiał 20zł/dzień na zwolnieniu. Przecież nie chcę robić wałków ze zwolnieniami, ale żeby człowiek przyłaził do roboty z temperaturą 39 albo nogą w gipsie? A żyć za coś trzeba…
Zbliżają się święta, trzeba kupić prezenty, a ja jestem bez kasy… Do tego zaczyna mi brakować „drugiej połówki”. Z ostatnią rozstałem się prawie 3 lata temu. Nie tęsknię za nią, ale za życiem w związku.
Niestety, nie mam czasu ani kasy na spotkania ze znajomymi, imprezy, hobby, nawet dla rodziny…
Nie tak sobie to wyobrażałem… Nie jestem nawet zły, jest mi smutno…
Komentarze do "Nie chce mi się żyć"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To zmień coś w swoim życiu!!!
00 -
Odpowiedz
Pocieszył bym Cie ale tylko bardziej dołujący komentarz chodzi mi po głowie więc się nie wypowiem.
00 -
Odpowiedz
weź aspiryne
00 -
Odpowiedz
Nie jesteś sam. Takie życie ma wielu i ja też. Nasza Polska chujnia!
00 -
Odpowiedz
Spróbuj zaryzykować i zmienić coś w swoim życiu, jeśli czegoś bardzo chcesz to walcz o to. Powtarzanie w kółko że w Polsce jest do bani nic nie zmieni. Musisz pokazać innym że potrafisz. Trzymam kciuki.
00 -
Odpowiedz
Skąd ja to znam… bardzo Ci współczuję i życzę abyś w końcu mógł znaleźć lepszą pracę i oczywiście drugą połówkę. Być może rok 2012 będzie Twoim rokiem…. życzę Ci tego z całego serca 😉
00 -
Odpowiedz
Śpiączka z mechaniczną przewracarką na boki i na prosto
00
Nawrócenie
2011-12-07 19:45Mam 27 lat. Nie bawią mnie już iphony, samochody, pieniądze, imprezy, wakacje za granicą ani nic z tych rzeczy. Praca mnie wykończyła nerwowo, ciągły zapierdol w nieskończoność, nadmiar obowiązków, stres, nadgodziny, użeranie się z pojebanymi klientami i kierownictwem. Co chwilę coś się w moim zyciu źle układało, raz to, raz tamto, sramto, śmierć bliskiej osoby, niezapłacony mandat komornik, wypadek samochodowy, rower mi zajebali, a niedawno dostałem wpierdol od lokalnej bandy 15-stu koleżków jak wyciągałem sporą kwotę z bankomatu, oczywiście mnie skroili. Życie mnei przytłoczyło. Kilka dni temu coś PĘKŁO, uszło ze mnie powietrze, przestałem się przejmować. Wszystko mi już w zasadzie zwisa. Żyję czy nie żyję, co to za różnica. Ale to jest cudowne uczucie! Wziąłem L4 na 3 miesiące. Zacząłem czytać Nowy Testament i tak jak Bóg był dla mnie postacią science-fiction, tak zacząłem wierzyć. Nawet nie wierzyć, ja to po prostu czuję. Wiem, że zapisane tam rzeczy są prawdą, a cały ten materialny świat to lipa i fotomontaż. No weźmy np. taki tekst „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie serce twoje” (Mt 6, 19-21) Albo to: Ten, kto kocha swoje życie, straci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne (J 12,25). Co za ulga, to są naprawdę piękne rzeczy i nieważne czy ktoś jest katolikiem czy żydem, czy muzułmaninem, Bóg jest jeden i trzeba go mieć w sercu, od kilku dni czuję spokój, ogromną ekstazę, czuję Jego obecność. Jestem pewien, że istnieje życie wieczne, trzeba przejść przez to życie pełne cierpień, to jest taki jakby test. Jeżeli wierzysz, że jak się „ustawisz w życiu”, jak będziesz miał dużo pieniędzy, fajną pracę to będzie super, gówno prawda. Nic na tej ziemi nie da ci trwałego szczęścia oprócz Boga, jak będziesz sam na sam ze zbliżającą się śmiercią to wszystko, każdą jedną rzecz, którą osiągnąłeś na tym świecie, będziesz musiał zostawić. Największą iluzją jest tzw. „poczucie bezpieczeństwa”. Nie ma czegoś takiego, nie ma bezpieczeństwa na niebezpiecznym świecie. można tylko odwlec niebezpieczeństwo, ale im dłużej odwlekasz, tym trudniej będzie to stracić. Wszystko jest przemijające i zmienne, ja poznałem najwyższą wartość i cokolwiek się wydarzy, wiem, że mam w sobie coś nieskończenie potężniejszego niż umysł jest w stanie sobie wyobrazić, i wiem, że Pan prowadzi mnie za rękę. Trzeba tylko mu pozwolić w siebie wstąpić. Amen
Komentarze do "Nawrócenie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Super tekst
11 -
Odpowiedz
Ja pierdole widze że juz ci psycha siada, popadasz w skrajnosci i mam wrazenie że nieudane życie chcesz zbagatelizować za pomocą wiary ale sluchaj zdradzę ci tajemnice, życie to wszystko co masz a po nim nic cię nie czeka więc szanuj je i żyj godnie żebyś nie żałował straconych chwil bo ich nie da się odzyskać.
11 -
Odpowiedz
Mam 30 lat i moze nie jestem katocholikiem tak przyznaje sie do tego choc w takiej niby wierze mie wychowano ..a raczej sam sie wychowałem ..ale to nie odpowiedz na to co napisałeś .
Wracając do tematu dobrze piszesz prawda jest taka ze te poczucie bezpieczeństwa to iluzja dziś jesteś bosemm jutro jesteś nikim czy dziś masz stołeczek jutro wpadasz pod pociąg ,lub bankrutujesz ,inny cie z niego wypiernicza itp itd ,takie jest zycie jedna wielka nie wiadoma i to co jest dzis nie musi byc za kilka lat i prawda jest taka ze wszystko marność co ziemskie ,wiadomo ze fajne jest cos miec fajnego i sie z tego umiec cały czas cieszyc a nie za jakis tydzien widziec cos nowszego i leciec jak ta mucha do zarówki…..i to sie tez tyczy związków ,zdaje sobie sprawe ze nie warto zabiegac o bóg wie co ale mysle ze potrzeba miec tyle by byc szczesliwym i umiec przede wszystkim cieszyc sie z zycie takie jakie ono jest bo mamy je tylko jedną szybko przeleci i ta BMW 5 na które tyle zapierdalałes by kupic i zeby przyciagac młode dupy po tych kilku nastu latach bedzie tylko wrakiem a dupy o które zabiegałes powiedzą z takim autem do mnie no k… spierdalaj ;p ps ale nawaliłem tych literek ide sie napic k..01 -
Odpowiedz
Witam. Od około 2 miesięcy też czuję sie coraz bardziej nawrócony 🙂 Proszę Boga o to, aby mój związek z moją dziewczyną przetrwał i mam nadzieję, że mi pomoże. Odmawiam już porządny różaniec itd. Momentami czuję jakby jego obecność 🙂 A jeszcze niedawno miałem to wszystko gdzieś.. Amen ^^
01 -
Odpowiedz
Fajna z Ciebie osoba. Ja jestem podobna i też się co jakiś czas nawracam, przebudzam, ale wiara jest u mnie z jednej str. potężna, a z drugiej krucha i niecierpliwa.
01 -
Odpowiedz
Uważam, że to, co napisałeś jest piękne.Ja osobiście wierzę w Boga, ale jestem „człowiekiem małej wiary”. Mam nadzieję, że będzie tak jak mówisz i nigdy nie zwątpisz, w to, co własnie odkryłeś. Tego Ci najbardziej życzę.
01 -
Odpowiedz
niech Cie Bóg błogosławi:D mądre słowa. Amen.
01 -
Odpowiedz
Mam nadzieję, że to co napisałeś to nie jest troll, tylko prawda
01 -
Odpowiedz
A jak ja myślę o tym że umrę, ogarnia mnie pustka i beznadziejność. Może opętał mnie szataann.. Mam wszystko w dupie chce robić to co chce SZAATAAANNN…ale kurwa nie mogę, bo na to trzeba mieć pieniądze Szaaataaannn… Pojebane to życie.A tego który wymyślił pieniądze, jak SZATANNN… spotkam w zaświatach (jeśli istnieją), to wyjebie go z powrotem na ziemie, żeby chuj mieszkał pod mostem. SZAAATAANNNN…. I wielki chuj wam wszystkim w dupę
01 -
Odpowiedz
Ja pierdolę – kółko różańcowe na chujni! Opamiętajcie się! Biblia to są bajki, legendy! To fakt, że kultura Zachodu jest prymitywna, konsumpcyjna, pozbawiona wartości duchowych. I że po otrząśnięciu się z iluzji, nie przynosi szczęścia. Ale to nie powód, żeby szukać prawdy w legendach. Kurwa – na co to całe szkolnictwo jest. Tłucze się ludziom do głowy historię ludzkości, filozofię, psychologię, nauki ścisłe, a ludzie i tak nie czają, że z tym Bogiem i biblią coś nie pasuje.
10 -
Odpowiedz
O rany, też się wszystkim stresuję i wiem że już za mocno, ale wystraszyłeś mnie tym co się z Tobą stało… To człowiek życie poznaje i zauważa że nie ma boga, a tu wszystko na odwrót. Ludzie! nie ma nic w tym złego, że po śmierci nic nie ma!
10 -
Odpowiedz
kurde jestes lepszy od połowy ludzi którzy od dziecka byli prowadzani do koscioła i chodzą teraz z przyzwyczajenia. ja tak mialam, i przyznaje, ze jestem tępa dupa która liczy pieniądze i martwi sie o jutro. Mam 22 lata a sram sie jak bym miala 40, trójke dzieci i kredyt na 25 lat. fajnie tak sie troche zastanowić. bardziej BYC niz MIEC. Pozdrawiam i podziwiam 🙂
01 -
Odpowiedz
Wiedziałem, że po kilku ochach i achach wpadną jaśnie oświeceni i będą smarkać coś o legendach. Ja jestem z Tobą, Kolego! Tak trzymaj i wytrwaj, bo zawsze różowo nie będzie.
01 -
Odpowiedz
Wyjebane mam na was wszystkich, bo jedni i drudzy możecie nie mieć racji. Katolicy i inni sekciarze pewni tego że po tym chujowym życiu czeka na nich coś pięknego, jak i „oświecone” pedały wykrzykujące na wszystkie strony że boga nie ma. Wg mnie wszyscy macie mocno najebane w waszych ograniczonych głowach. żal mi was tępe chuje.
01 -
Odpowiedz
To jest typowy katolicki nihilizm, o którym pisał Nietzsche. Poszukaj fragmentu „O zaświatowcach”.
00 -
Odpowiedz
żeby do czegoś w życiu dojść musisz być chujem jak twój szef, a ty jesteś niezła cipa bo na taki układ poszłeś
10 -
Odpowiedz
No żebyś się nie zdziwił. Boga nie ma. Co do jednego zgoda – olać wszystko, żyjesz, czy nie żyjesz – żadna różnica. Jedyna rozsądna postawa to skrajny hedonizm. Tylko nie materialistyczny, tu też masz rację – pierdolić srajfony, telewizory, wakacje all-icluded. Trzeba żyć chwilą, dostarczać sobie drobnych przyjemności, czasem przeżyć wielką przygodę. Pojechać gdzieś, kogoś poznać. Pierdolić ten cały pęd naokoło. Bo i tak wszystko jest bez sensu.
10 -
Odpowiedz
Zajebisty tekst. Właśnie to jest ingerencja Boga w Twoje życie. „On prowadzi Cię przez ciemną dolinę i zła się nie lękasz”. Tak tez to mozna tłumaczyć w skrócie. W sumie to zycze Ci wszystkiego dobrego i jeszcze większej wiary w Chrystusa. Uwierzyłeś i Bóg wygrał !!! Tak ma być!!! Niestety u mnie jest z tym co raz gorzej. Co raz mniej Go w moim zyciu. Musze to zmienić. Bywaj 🙂
p.s nie daj sie zeby znów zabrali Ci pieniądze. Zglaszaj i Działaj jak najszybciej.
01 -
Odpowiedz
@15 Wielki Nietsche – idol Hitlera – skończył srając w kalesony i wydając z siebie zwierzęce okrzyki. Taki był z niego uebermansch, że bez mamusi i siostry wykitowałby kilka lat wcześniej. Nie powołuj się na niego, bo robisz wstyd.
01 -
Odpowiedz
@19 – Rzeczywiście, świetny argument. Fakt, że Nietzsche zapadł na ciężką chorobę przekreśla jego całą wcześniejszą twórczość. Brawo.
10 -
Odpowiedz
Liczy się myśl,jaką prezentował. Nic mnie nie obchodzi kto się nim inspirował, ani jak skończył. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia to odnoś się do treści, a nie używaj prostackiego ad personam i argumentum ad hitlerum. Jeśli nie potrafisz odróżnić celnego argumentu od niecelnego to zapoznaj się z Sztuką prowadzenia sporów Schopenhauera albo czymś podobnym. Nie zajmuj mnie wymiocinami intelektualnymi.
10 -
Odpowiedz
17 żebyś sam się nie zdziwił. Jesteś głupiutki i nie rozumiesz tego że nic nie wiemy o „Panu Bogu”. Może jest, a może nie. Powiedz nam od razu jaki jest sens życia i czy jesteśmy sami we wszechświecie, bo widzę że masz gotowe odpowiedzi na fundamentalne pytania. A no tak, wszystko jest bez sensu:) Ile lat? Daję max 17. A ten materialistyczny hedonizm to bym ci polecił, bo na ten duchowy
za chwilkę rodzice przestaną Ci dawać. 01 -
Odpowiedz
@22 Sam jesteś głupiutki. Owszem, znam odpowiedzi na fundamentalne pytania. Choć akurat to czy jesteśmy sami we wszechświecie, fundamentalnym nie jest. Pewnie nie jesteśmy. A światem rządzą prawa przyrody, całkiem proste. Można je sobie nazywać bogiem, ale to nie jest poważny jegomość siedzący w niebiosach i srogo marszczący swe czoło, gdy działasz nie po jego myśli. Wszystko można wyjaśnić tymi – prostymi właśnie – prawami i nie potrzeba do tego antropomorficznej boskiej ręki. Lat mam 33 i żyję za swoje. Niby na co mi materialistyczny hedonizm? (brawo za argument ad personam, swoją drogą)
10 -
Odpowiedz
Zgadza się @23, jest dokładnie tak jak mówisz, ale niewiele wnosi to do sprawy. Nie wiemy nic o naturze rzeczywistości i pomimo tego, że również WĄTPIĘ w istnienie owego wszechmogącego jegomościa, jestem skłonny uznać je za prawdopodobne w takim samym stopniu jak jego nieistnienie. UDOWODNIJ że go nie ma, wtedy będziesz znał odpowiedź. Przemyślenia mogą dać Ci najwyżej własny pogląd na sprawę. Co do praw fizyki – owszem są i działają, ale to nie oznacza że rzeczywistość nie ma drugiego dna. Ich prostota zatem, to jak skutecznie i nieprzerwanie zaprowadzają równowagę w kosmosie, przemawiają wg. mnie raczej za istnieniem stwórcy. Rozumiem, że można sobie wierzyć, lub tak jak Ty kategorycznie nie wierzyć, ale uważam, iż osoba o na prawdę otwartym umyśle, powinna formułować sądy na temat istnienia Boga w sposób bardziej ostrożny.
00 -
Odpowiedz
sens tej wypowiedzi jest właściwie umieszczony – właśnie potrzebny dla tych co tutaj trafiają
photoshoop mocne słowo
bezpieczeństwo właśnie uspało w was żyjących w bezpieczeństwie ludziach życie01

You are really smart.
Dobrze prawisz. Ale i tak nasz ukochany kraj, niczym rozjebana matrona, skredytuje swoich zachodnich adoratorów, dobrze wiedząc, że te środki i tak przepuszczą w kasynie i na dziwki. Taka metafora wyszła. Bo i sytuacja, jak w burdelu.
Rynki finansowe obchodzą mnie tyle, co rynek jabłek. Politycy zamiast troszczyć się o ta zgraję powinni pokazać im miejsce w szeregu, traktować na równi z innymi. Pieprzone patałachy w garniturach…
No, i o tych instrumentach pochodnych rozwiń…