Wszystko na raz

Długo mnie tutaj nie było Drodzy Chujowicze i Chujowiczki. Przez ten czas nazbierało się trochę żalów do napisania. Zacznę od tego, że nie czuję magii nadchodzących świąt, a do tego oczywiście plany sylwestrowe zmieniają się co minuta i nie zdziwię się jak dopiero rano 31 grudnia będę wiedziała, co będę robiła wieczorem. Wkurwiam się przez to. Po drugie wkurwia mnie ciągły brak kasy. Ciągle na coś brakuje i trzeba zbierać, odkładać. Jest jedno wyjście co do comiesięcznego zastrzyku kasy, ale to temat na inną chujnię. Chociaż co mi szkodzi. Po co spamować. Napiszę teraz. Mój ojciec się mnie wyrzekł, nie utrzymuje ze mną kontaktu, a alimentów jak nigdy nie było tak nie ma teraz. Niedługo się za to wezmę tylko jeszcze muszę uzbierać trochę odwagi żeby o tym porozmawiać z mamą i wytoczyć ciężkie działa, czyli udać się do sądu. Kolejna chujnia to chujnia w szkole i związane z tym zakończenie półrocza. Standardowo kłopoty z matmą i jeszcze innymi przedmiotami, ale w sumie sama sobie tego piwa nawarzyłam więc sama je wypiję. Kolejna chujnia to taka, że wciągnęłam się w nałóg papierosowy. Chyba czas zacząć przestać palić zanim nie jest za późno.

26
50
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Wszystko na raz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Haha drogie dziecko, twój ojciec ma rację ja w wieku 15 lat. Zasuwałem w weekend roznosić ulotki zbierać puszki makulaturę itp. A wy drogie spierdolone dzisiejszą modą tylko brać i brać. Nic od siebie nie dając

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rzuć te szlugi – szkoda czasu i szkoda kasy. Nałogi napędzają naszą gospodarkę – szlugi i wóda są dla tych co nie potrafią wymyślić nic w zamian.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Drogie Dziecko. Proszę, nie pisz więcej tutaj na chujnia.pl tego spamu. Twoje problemy zasługują na 0 gwiazdek a mimo to masz trzy, cóż za bezsens.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Papierosy zastąp chociażby e-papierosem. Co do starego, to już tak niektóre samce mają, ja tez miałem nie wesoło, bida w domu i ogólnie chujnia z patatajnią, ale jak kolega nr.1 napisał, zbierałem butelki etc. by w czasach szkolnych mieć na cokolwiek, nikt mi niczego nie dawał. Nie kradłem. Od tamtej pory minęło ładnych parę lat, dziś mam firmę, do wszystkiego doszedłem sam, więc opłacało się być uczciwym i cierpliwym. Oczekuj więcej od siebie niż od innych.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. doskonale Cię rozumiem, idź do sądu! im wcześniej tym lepiej, nie miej skrupułów, bo stosunków z trudnym ojcem i tak nie poprawisz, a przynajmniej życie stanie się mniej trudniejsz (wiem wiem, pieniądze szczęścia nie dają, ale je kurwa ułatwiają). No i źle jest palić, ale od styczniowej podwyżki cen, wszystkim nam przejdzie automatycznie 😉 trzymaj się i ciśnij alimenty!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ale chujnia, aż boli. Coraz częściej szkoła idzie w parze z alimentami. Popieram twojego ojca, bo jesteś po prostu żałosna. Jak nie myślałaś co robisz, gdy się ruchałaś, to teraz rób co myślisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ścigaj chuja. jak się ruchać chciało to niech teraz płaci alimenty. też palę, ale po podwyżce cen w styczniu pewnie mi się odechce..

    0

    0
    Odpowiedz

Szacunek dla zmarłego

Ojciec zginął w 2002 roku na moich oczach w Tychach. Matka przewiozła zwłoki aż stamtąd do Siedlec. Moja była koleżanka, a tym samym kuzynka mojego byłego w dniu pogrzebu urządziła sobie szyderstwa i drwiny, śmiejąc się i przeskakując z nogi na nogę. Takich rzeczy się nie zapomina, ani tego, że mojemu ojcu wbili krzyż do góry nogami, a na jego grobie zostawili gówna, butelki i krew jakiś zwierząt. Była policja, więc nie jest to żaden wymysł, matka zbierała pieniądze na pomnik, ale jej ukradli, na tych pieniądzach jest krew mojego ojca, a za splądrowanie jego grobu spadnie nieszczęście na całą rodzinę tego, co to zrobił, czas i miejsce się jeszcze zemści, a przeklęte pieniądze nikogo nie utuczą.

41
48
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Szacunek dla zmarłego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niezła patologia

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Strasznie smutna sytuacja. Tylko co ta kuzynka byłego ma do ciebie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Myślisz, że świat jest sprawiedliwy i zemści się na kimś? Nie, świat ma gdzieś twojego ojca. Jeżeli ktokolwiek ma coś zrobić, to jesteś to Ty. Zamiast czekać na policję, która gówno zrobi, sam zajmij się tę sprawą. Miejże jaja, a nie łkaj o wsparcie.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. @3 Autorka jest dziewczyną. Co ona może zrobić na takich chamów bez pomocy kogoś silniejszego? Gdyby im coś zrobiła to policja by powiedziała, że „to nie oni są źli, ale to ona ich zaatakowała”.
    Co do sprawiedliwości świata to może teraz jej nie ma, ale rozliczą się w niebie.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. W niebie?! Akurat… To usprawiedliwienie dla maluczkich, słabych i tchórzliwych ludzi, którzy nie mają odwagi zrobić czegokolwiek.

      0

      0
      Odpowiedz

Wieczny pech ;/

Zacznę od tego, że od małego dziecka miałam pecha – dziadkowie tuczyli mnie, więc byłam „kluseczką” – to łączyło się z wyzwiskami i wyśmiewaniem w szkole podstawowej. Do tego brak kasy – mama nie pracowała, ojciec pracował ale nie zarabiał zbyt wiele. Obydwoje średnie wykształcenie, ale ojciec bez matury. Gdy miałam 9 lat umarła mi babcia – był to dla mnie wielki cios, bo byłam bardzo z nią związana. Wiek 11 letni był chyba najbardziej pechowy – mocno przybrałam na wadze, miałam mnóstwo pryszczy, nadal brak kasy. Umarł tata. Potem druga babcia. Potem dziadek. Do szkoły chodziłam ubrana jak wieśniara, przez prawie cały rok szkolny w tym samym, ohydnym, zielonym swetrze. Potem mama poznała nowego faceta – przez którego znów się nacierpiała. U mnie w domu awantury jak w melinie, widok matki w szale – wściekłej, rzucającej się, wrzeszczącej – tego nie zapomnę do końca życia. I jej łzy: „przepraszam dzieci za to wszystko!”. Obydwóm potem zachciało się ślubu, domu na kredyt i wspólnego dziecka (dla mnie drugi brat). Teraz to całkiem – co z tego, że mam, ku*wa fajną chatę, skoro matka nie raz nie ma co do gara włożyć. Mimo że wyrosłam, zeszczuplałam, nabrałam ładnych, kobiecych kształtów nie potrafię cieszyć się życiem. Chodzę do dosyć porządnej szkoły i wiem, że odstaję. Cóż z tego, że mam ładną figurę, skoro nie mam w co ją ubrać. Boję się też o swoją przyszłość, wszędzie widzę negatywy. Chodzę do psychologa, który mi nie pomaga. Mam dosyć swoich problemów i jeszcze muszę znosić te od dorosłych. Przepraszam za taką chaotyczno-niegramatyczną wypowiedź, piszę pod wpływem emocji.
PO PROSTU CHUJNIA!

45
63
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wieczny pech ;/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty to masz problemy. Nitk nie ma tak przejebane jak ty.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Słuchaj zacznij chodzić do ciuchlandów. Za parę zł można kupić fajne rzeczy. I to nie jest żaden obciach. A w wakacje zapraszam do pracy, możesz zbierać truskawki u kogoś. Jak dobrze trafisz to nawet 100zł dniówka Ci wyjdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. rzeczywiście nie brzmi to za ciekawie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Za bardzo się nad sobą spuszczasz. Znam grubych, biednych i pryszczatych, którym szczęścia i podejścia do życia po prostu zazdroszczę. A dziadkowie umierają każdemu. Będziesz mieć „pecha”, dopóki w ten sposób będziesz do tego podchodzić. Sorry, ale nie wierzę w tzw. „ciągłego pecha”. Zmień psychologa, bo Cię okrada i powoli zbieraj się do kupy. Swetry i figura… To wszystko marność. Będziesz wolna, kiedy to w końcu zrozumiesz i poczujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja, zupełnie nie na temat i zupełnie ale to zupełnie bez związku z tym dramatem młodej dziewczyny której normalnie kurwa mać wali się świat, wnioskuję, żeby można było przyznawać ujemne gwiazdki.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak wyżej.4 ma rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Współczuję dzieciństwa, ale jest lepiej. Przyznałem jedną gwiazdkę, bo widzę tendencję spadkową. Dlaczego piszesz, że chujnia, skoro jest lepiej niż było?
    Co do psychologa – szkoda pieniędzy. Naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. znałem piekielnie nieatrakcyjną, w chuj grubą dziewczynę. obrączka na paluchu, zamężna. właściwie nie miała swoich zębów. mąż co piątek i co poniedziałek odwoził i przywoził ją do roboty. była zawsze uśmiechnięta (niestety- uzębienie), zawsze pogodna i wydawała się zadowolona z siebie i życia. chyba wszystko po prostu miała w wielkiej dupie- i mniemam, że tak jej zostało. ale- żeby było chujowo jak należy- była do tego wszystkiego po prostu głupawa…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. totalnie nie rozumiecie tego problemu, ja rozumiem, miałam bardzo podobnie (dom, chujowy ojczym, brak kasy). może nie jest to największa chujnia pod słońcem, że się nie ma na ciuchy, ale źle jest odstawać od innych. żal że tego nie rozumiecie ludzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Poszukaj Boga-zobaczysz co zacznie sie dziac [pzdrawiam

    1

    1
    Odpowiedz

Chujnia wśród rodziny

Witam, od razu na wstępie zaznaczam, że to nie będzie chujnia żartobliwego pokroju. Mianowicie często wśród moich rodziców dochodzi do kłótni, praktycznie co najmniej raz w miesiącu. Ja mam 23 lata, brata mam o dwa lata starszego i choć mieszkamy z rodzicami pod jednym dachem, to my można przyznać, już do tego przywykliśmy. Najbardziej boli mnie to, że moja młodsza siostrzyczka musi na to wszystko patrzeć i słuchać tego, jak się wyzywają nasi rodzice. Nie jestem w stanie nic zdziałać w tym kierunku. Często ojciec lubi sobie popić, wówczas robi się już naprawdę nieprzyjemnie, gdyż czasem dochodzi nawet do rękoczynów. Intryguje mnie ta cała sytuacja. Piszę pracę magisterską o prawach człowieka w Unii Europejskiej. Wielokrotnie podkreślam w niej, że każdy ma prawo do wolności, równości i szczęścia, niestety to gówno prawa. Wiele zależy od egzystencji naszych rodziców, jeśli w naszym rodzinnym domu panuje patologia, to tak naprawdę trudno się od niej uwolnić. Ciężko mi o tym nawet pisać, dziś musiałem ojca siłą ciągnąć do jego pokoju, byłem tak wkurwiony, że go wziąłem za szmaty i przewaliłem, bo stawiał się do mojej matki. Dobrze, że w tym czasie nie było mojej siostry, nie chciałbym, żeby ona to widziała. Cała akcja skończyła się na interwencji policji i ostrzeżeniu ojca, by więcej nie pił. Zobaczymy, co będzie dalej.
Pozdrawiam!

48
33
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Chujnia wśród rodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. U mnie w domu jest podobnie, napisałem to kiedyś we wpisie „Kochający Tatuś” tutaj na chujni. Ciągłe awantury, wyzwiska i alkoholizm ojca. Wy możecie się przynajmniej wspierać jako rodzeństwo ja nie miałem nikogo, jestem jedynakiem. Życzę powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie zobaczyłam, jak będzie wyglądał dom rodzinny mojej siostry za 10lat. Mają dwóch synów i urodziła się im córka. A jej mąż to skurwiel.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Też mam 23 i wkurwia mnie browarowy alkoholizm mojej matki:/ Masz rację, ciężko to wytrzymać i patrzeć jak kochani przez nas ludzie zmieniają się w potwory. To w chuj przygnębiające i degradujące całą rodzinę, ale w sumie nie dramatyzujmy – przecież każdy musi się codziennie napierdolić jak świnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przejebane, stary 🙁 Powodzenia, trzymaj się, mam nadzieję, że wyjdziecie wszyscy na ludzi, a ojciec jakoś się ogarnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ostatnio coraz częściej prawdziwe chujnie się tu pojawiają…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Intryguje cię ta cała sytuacja czy irytuje? bo to jest różnica

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Alkohol kurwa to samo zło!

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Miałem gorzej

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dzięki za wsparcie. Na pewno się przyda. Co do komentarza nr 5, wybacz, faktycznie błędnie się określiłem, powinno być irytuje – pisałem pod wpływem emocji,z tego powodu najprawdopodobniej popełniłem błąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Spróbuj ratować ojca i rodzinę dopóki jest taka możliwość. Pogadaj z ojcem jak będzie trzeźwy. Jeśli to do niego czujesz powiedz mu że go kochasz. Przytul go. Ja mojego nie pijącego ojca kochałem, nie zdążyłem mu tego powiedzieć ze względu na codzienne awantury. Pił całe życie, ostatnio się zachlał. Był inteligentnym facetem ale nie poradził sobie z chorobą. Ogólnie chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz

Szarość, nudność i lenistwo

Wkurwia mnie to, że stałem się pierdolonym leniwcem. Siedzę w chujowej pracy za pensję, która starcza mi na wynajem mieszkania w bloku, żarcie i piwo z lidla. Praca pełni w moim życiu funkcję respiracyjną tzn. podtrzymuje moją egzystencję, za mało żeby żyć i za dużo żeby umrzeć.I tak mija kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok. Jak miałem 20 lat byłem ambitny, pełen energii i życia a teraz sklapciałem i zamiast się dokształcać, szukać lepszej pracy to zaczynam mieć wszystko centralnie w dupie. Praca, obiad, piwo, komputer, sen, śniadanie, praca, zakupy, kolacja, sen, śniadanie, praca, obiad, tv. czasem jakaś impreza albo mecz w piłkę z podobnymi nudziarzami i tak mija życie. Nie stać mnie na dzieci, bo jestem biedakiem, zresztą po co mi dzieci? Chciałbym coś ze sobą zrobić, ale załącza mi się mechanizm pt. „nie jest to warte wysiłku”,poza tym nie mam żadnego pomysłu. I tak minie kolejny rok, dwa, trzy, pięć a potem będę stary jak mój dziadek i będę opowiadał wnuczkom o pasjonującym życiu i pracy w firmie produkującej systemy połączeń do zastosowań hydraulicznych i pneumatycznych. Co za chujnia, korci mnie żeby za oszczędności zagrać raz porządnie w ruletkę i albo przejebie wszystko albo będę bogaty. A jak będę bogaty to jebnę szefowej podaniem i wypierdolę gdzieś w chuj daleko stąd, np. na Karaiby i będę pływał łódką i łowił ryby 😀 A jak przegram to skulę uszy i pójdę do pracy.

29
58
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Szarość, nudność i lenistwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ta, ruletka… Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ruletka to świetny pomysł ale zamiast grać to oddaj kasę komuś biednemu. dla ciebie wynik taki sam = zero kasy a przynajmniej komuś potrzebującemu zrobisz dobrze.
    Pozdrawiam, Krupier

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobre i szczere. Dla takich chujni warto żyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Damian to TY?!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ambicje to ty masz… na szybką kasę. Tak samo jak ja 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Dla mnie nie będze świąt

Witam wszystkich, sytuacja ogólnie wygląda tak, że dla mnie nie będzie świąt ponieważ… sesja zimowa będzie tak zajebiście trudna, że chuj. Jak tylko wrócę z sylwestra na stancje to nosa nie wysadzę poza książki do tego nie wiem czy mnie nie wywalą na zbity ryj. Tak się tym przejmuje, że jak teraz jest tych parę tygodni luzu to nie mogę się cieszyć i korzystać tak jak robią to moi koledzy i koleżanki, a najgorsze jest to, że będę cholernie żałował, że teraz się nie bawiłem jak już się sesja zacznie. Po prostu chujnia i tyle.

36
62
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Dla mnie nie będze świąt"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak tornister za ciężki,to łopata i do roboty ,tam nie bedzie wogóle luzu tylko „jazda, jazda ,jazda”nie będziesz miał sił się nawet najebać bo po piwie padniesz ze zmęczenia,ucz się póki możesz,JESZCZE NIEMA JAK TO SZKOŁA:p

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Jakbym czytała o sobie… Ech, nie ma łatwo, jak to się niektórym wydaje… Łączę się w cierpieniu i pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chujnia jest, ale bardziej z tym, iż nie rozumiesz tego, że owszem możesz się cieszyć i nie przejmować. Ale wiadomo, po co, skoro można się użalać i zamartwiać.. I nie myśl, że jesteś jakimś jedynym pokrzywdzonym. Ja w wigilię muszę przyjść do pracy na ponad 20 godzin i chuj! Cieszę się, że przynajmniej mam wolnego sylwestra i nowy rok, a kasa zarobiona przez święta pomoże pokryć szkody; ] Więcej optymizmu ludzie. To, że jest ciężko nie oznacza że jest chujowo tylko normalnie.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Po sylwestrze? No to masz nieźle. Też chciałbym mieć tyle wolnego w robocie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Matko Boska, czym tu się przejmować, nie wiem czy słyszałeś kiedyś o czymś takim jak stres, przez to że się stresujesz zapominasz rzeczy o których wiesz, ja jak poszedłem na studia to trochę się przed pierwszą sesją denerwowałem, ale potem wystarczy być pewnym swojej wiedzy i sesja to tylko odpoczynek od tych wszystkich zajęć, pracowni, wyjazdów sprawozdań i itp.

    0

    1
    Odpowiedz

Zazdrosne, grube, brzydkie baby!

A mnie denerwują zazdrosne, wstrętne, grube baby. Zamiast zacząć coś ze sobą robić, zadbać o siebie, przejść na dietę, malować się, zrobić jakoś włosy – wolą siedzieć w kącie obżerać się pizzą i czekoladą i obgadywać kobiety, które coś ze sobą robią, np. mnie! Ostatnio od jednej usłyszałam, że jestem lalunią, pustą panienką, bo… uważam na to, jak wyglądam! A doktorat zrobiłam, bo pewnie kokietowałam swojego profesora, tak?! HELP!

A to że jestem dobrze zorganizowana, że chodzę na sport, nie obżeram się czekoladą i jestem pracowita i zdyscyplinowana zostaje niezauważone? Tak, wychodzę za mąż, ale mój przyszły mąż nie jest ze mną dla mojego wyglądu. A wy jesteście kurwa same, bo odstraszacie swoich potencjalnych adoratorów tym swoim cierpiętniczym podejściem do zycia! I to, że stać mnie na piekne mieszkanie, to nie mój materializm, ale owoce mojej pracy, dzięki której dodatkowo pomagam części rodziny!

Ogarnijcie się samolubne, wstrętne, grube i brzydkie babska! Jesteżcie leniwe, niezadbane, wstrętne, brzydkie, samotne, na własne życzenie! Pracujcie nad sobą, a nie podwyższacie swoją samoocenę krytykowaniem innych! No kurwa! Aaaaaaaaa…

67
75
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Zazdrosne, grube, brzydkie baby!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze prawisz młoda damo!!

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Do nauki gimbusiaro! Doktorat to ty chyba widziałaś na zdjęciu. Za to wypracowanie otrzymujesz PAŁĘ, 15-letni pryszczu. I nie garb się przed komputerem tylko wypierdalaj do szkoły.

    2

    3
    Odpowiedz
  4. Z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac ze jestes obgadywana i wytykana przez te „samolubne, wstretne, grube, i brzyskie babska” tylko powiedz mi, skoro uwazasz je za to za co je uwazasz to dlaczego obchodzi Cie ich zdanie?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam nadzieję że Twój mąż zdaję sobie sprawę z tego, jakim jest szczęściarzem. Jesteś taka mądra, że aż się podnieciłem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Ulżyło Ci już?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po doktoracie stać Cię na mieszkanie? To niezłe novum… Po doktoracie to człowieka stać może na to, aby wreszcie zrozumieć, że zgłupiał, i wziąć się do normalnej roboty. Po doktoracie piękne mieszkanie, dobre sobie…

    3

    1
    Odpowiedz
  8. masz bogatą wyobraźnię

    2

    0
    Odpowiedz
  9. PAni 13-letniej doktór dziękujemy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Tak to już jest w tej pierdolonej Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Doda też się stara, ma wysokie IQ (??) a mimo to jest pustą lalką, przynajmniej dla tych , którzy jej nie znają osobiście. Spróbuj dać się lubić, przytul taka spasłą do serca, może zobaczy twoje piękno, którego w tobie tak wiele, ale z obecnej perspektywy jakoś go nie widać. GB

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Jeszcze powiedz im Go away, be fat somewhere else 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Racja. Szacun dla kobiety pracującej od chudej suki.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Bez kitu, widać po stylu wypowiedzi ton osoby z tak wysokim stopniem naukowym. Śmiech na sali… Internet jest pełen takich smutnych fajfusów którzy tylko chcą się wyżyć i dowartościować a w prawdziwym życiu nie udaje im się nawet zapalić świeczki bliskim na grobie bo zapałka gaśnie. Smutne to strasznie. Widać, autorko (domniemana), że pomimo PONOĆ tego wszystkiego co posiadasz nie potrafisz być w żaden sposób szczęśliwa. Szczęśliwi ludzie nie krytykują i nie zioną taką nienawiścią wobec innych. Pozdrawiam i radzę udać się do sklepu spożywczego w celu zakupienia oliwy i wlania jej sobie do tego tępego pustego łba 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  15. tak, tak księżniczko z blokowiska..

    2

    0
    Odpowiedz
  16. masz racje, całkowita, tylko, że większość akurat sponsorują rodzice i stac te panny na to, jak wygladaja. mnie generalnie nie stac na dietetyka, trenera, bo z moja wyplata ledwo wystarcza na podstawowe potrzeby, pomimo mych najwiekszych checi. tak wiec pozostaje pozazdroscic innym szczescia, ale oczywiscie nie mylic tego z zawiscia do takich dziewczyn.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. a po co się nimi przejmujesz? może masz jakieś kompleksy?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Widać że autorka zakompleksiona.
    A grube babki są zajebiste;)Oczywiście mowa o fajnych,puszystych kociakach na poziomie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jakie to jest ŻENUJĄCE gdy przy facetach (fajnych czy niefajnych) nieciekawe laski wytykają innym wady.A gdy zdarzy się, że bronię jakąś dobrze wyglądającą dziewczynę, to wychodzę co najmniej na frajerkę.
    Mam dość słuchania opinii, tych tak zajebiście „dobrych i mądrych” a jednak brzydkich bądź tłustych i przede wszystkim ZAZDROSNYCH kobiet. Mentorki jebane. Tylko kurwa gadają, gadają i gadają … i obwieszczają swoje mniemania. Najzabawniejsze, że wielu mężczyzn nabiera się na taką moralność. Bez komentarza. Ruszcie dupę! Do dbania o urodę można się przyzwyczaić …
    Ps. Oczywiście to nie jest reguła, ale niestety prawie zawsze znajdzie się w towarzystwie jakiś zakompleksiony pasztet, co wyżej sra niż dupę ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. No… w końcu ktoś to powiedział. tak to trzymaliśmy w sobie. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ładnie ujęłaś to – tyle, że niektórzy są grubi przez chorobę, nie przez obżeranie się.

    0

    2
    Odpowiedz
  22. Mnie też wkurza złośliwość NIEKTÓRYCH otyłych ludzi. Mam taką krowę w klasie – zrobiła mi dużo świństw i przykrości.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. >mąż nie jest ze mną dla mojego wyglądu
    Z pewnością. Nie wierzę, że naprawdę tak myślisz. To by dowodziło, że jesteś dość głupia. Jedyny facet, który nie patrzy na wygląd to ślepiec.
    Grubi ludzie rzeczywiście bywają niemili. Ok, bywają prawdziwymi kurwiskami. Nie rozumiesz ich jednak. Od dziecka mają przesrane życie. Zamiast im współczuć, to dalej po nich jedziesz. To takie „ładne i wysportowane” osoby jak Ty, sprawiły, że życie tych ludzi wygląda teraz tak, jak wygląda. Tutaj muszę skończyć, bo jedyne co mógłbym dodać, to parę obelg pod twoim adresem.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Ale skąd u Ciebie taki brak klasy i prostacki wpis ? Naprawdę Cię rusza co myślą o Tobie inni ? To znaczy, że mają rację.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Prawie ideał, ale coś tu nie pasuje… mogła byś po prostu nie przejmować się ewentualnymi docinkami. Jeśli ludzie Cie nie lubią z powodu Twojego charakteru, to zawsze znajdą powód by cie obgadac za wygląd.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Brawo dla tego misiaczka autorki! Polać jej!
    A pasztety i inne smoki niech przestaną docinać tylko się biorą za siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Bardzo dobrze cisniesz te stare grube obrzydle smierdzace paszteciary ktore wiecznie sie przypierdalaja. Stoje po Twojej stronie 🙂 Ja tez sie staram pracuje za wlasna kase skonczylam szkole, dbam o siebie co z reszta widac, zyje za swoja kase, nawet kromki cheba od nikogo nie dostalam … a tu idzie jakas spasiona zaniedbana kobieta i sie gapi jak bym jej cos zrobila.
    Niech sie ogarnie.
    Nie ma kobiet brzydkich sa tylko zaniedbane i pozbawione braku pewnosci siebie. Opychaja sie tluszczem i ogladaja denne seriale w tv a potem gadaja o tych glupotach z kolezankami jedzac slodycze. Ja nie mam czasu na to tylko zapierdalam. Wezcie sie za robote to schudniecie !

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia- nieodłaczy element mojego życia

Mój chłopak zginął rok temu. W wypadku samochodowym. Dwóch czy trzech miesięcy po wypadku nie pamiętam. Dla mnie świat się zawalił. Miliony tabletek nasennych. Miliony butelek wódki. Kilkadziesiąt godzin spędzonych na kozetce u psychologa. Mam bardzo dobry kontakt z jego rodzicami. Kocham ich jak własnych. Nie mówimy o nadziei, nikt już nie chcę być z niej obdarty. Ostatnio coraz rzadziej u nich bywam. Czuję wyrzuty sumienia. Coraz rzadziej zaglądam do jego pokoju. Kiedyś robiłam to prawie codziennie. Gapiłam się na jego półkę zawaloną air maxami, którymi tak wspólnie się jaraliśmy. Przymierzałam jego czapki. Pokój wypełniało tylko głośne, pełne złości „KURWA”. Jutro będę pakowała jego rzeczy. Tęsknie za nim każdą najmniejszą komórką mojego ciała. Nie widzę u swojego boku innego mężczyzny. Czuje się trochę ogłuszona. Jak pomyślę sobie ile nas ominęło. Ile planów chuj strzelił to ogarnia mnie paranoja. Byliśmy razem odkąd pamiętam. Gimnazjum, liceum, studia. Nie chcę uczyć się żyć bez niego. Jestem już kobietą a czuje się jak mała dziewczynka. Ostatni rok studiów. Geodezja. Za rok czy dwa planowaliśmy ślub. Znaliśmy się na wylot. Nikt nikomu nie musiał nic tłumaczyć. Nawet kiedy podejmowaliśmy decyzję o rozstaniu wracaliśmy. 3, 4 miesiące góra. Żadne z nas nie wyobrażało sobie życia bez drugiego. Często łapię się na tym, że szukam go wzrokiem w tłumię. Zostawił po sobie ogromną pustkę w sercu i przekrwione oczy. Dziś jest lepiej. Chociaż nie umiem komunikować się z ludźmi. Chcę już odpocząć od wspomnień. Przede mną jeszcze całe życie i masa pracy nad tym żeby tym życiem pokierować samodzielnie. Słowa nie oddają tego ile waży strata. Czasem widać to w pustych oczach. Oto moja trwająca rok chujnia i trwać będzie dopóki sama nie stwierdzi, że już wypierdala.

60
37
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Chujnia- nieodłaczy element mojego życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Komentarze powinny być zablokowane do tej chujni…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zazwyczaj jestem negatywnie i wyśmiewczo nastawiony do chujni, ale Twoja zrobiła na mnie wrażenie. Współczuje, powodzenia w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. I jak Ci można pomóc w takiej sytuacji?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kup sobie wibrator

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Czas, czas i jeszcze raz czas…
    P.s. Co do 4 komentarza, to ja nie wiem, po co komentarze są moderowane skoro takie coś przechodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 – Jesteś chujem, tyle powiem. Zdechnij.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. mam tylko szczera nadzieję, że był on tego wart . Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Szczerze współczuję, wiem co czujesz.. doświadczyłem podobnej sytuacji.. chętnie bym z Tobą pogadał.. tylko nie wiem jak mógłbym podać namiar do siebie tylko dla Twojej wiadomości.. nie mniej.. jeśli chciałabyś porozmawiać.. odpisz na komentarz..i coś się wymyśli..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Moja znajoma miała podobnie. Przez wiele lat żyła snami, ale jakoś się wygrzebała. Się trzymaj.
    4. Kup se rozum. Nawet od Fotygi ci pomoże.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Piszesz, że zdarzało się wam rozstawać. Czyli wcale nie było tak różowo. Teraz idealizujesz i dostajesz pierdolca, bo go straciłaś. Ale w normalnym układzie pewnie w końcu byście się rozstali i tyle. Takie są mechanizmy psychologiczne. Mam koleżankę, której znudził się facet. Burczała, że czas się rozstać, szukała na boku jakichś fagasów. A tu nagle on zostawił ją. No i zaczęły się histerie, i płacze. Trwało to z 3 lata.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zwykle piszę tutaj ludziom żeby zwiększyli masę, albo że są kretynami – w mniej lub bardziej zawoalowany sposób. Bo często są. Ale tym razem napiszę że współczuję Ci bardzo i chciałbym jakoś wesprzeć ale nie mam pojęcia jak. Co są warte słowa… Aha – @4 kutasie jebany go home.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @6 Kto jest większym chujem: Ktoś, komu średnio wychodzi współczucie względem żali wyrażanych w internecie, czy ktoś, kto życzy temu komuś, żeby zdechł?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. @10 Tak, pisałam że zdarzało się nam rozstawać ale nie widzę najmniejszego podobieństwa między mną a Twoją koleżanką, która jak to nazwałaś „szukała na boku jakiś fagasów”. Nie wiem czy zauważasz subtelną różnicę między śmiercią a rozstaniem. Nie poruszaj tematów o których nie masz bladego pojęcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ojajeb*e. Jestem 30 letnim kutafonem pozbawionym jakichkolwiek ludzkich uczuć. Skurwiel taki co go nic nie rusza. Rozryczałem się po przeczytaniu tego. Może przez te AirMaxy… Oby Ci los wynagrodził to gówno.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie istnieje takie zdanie, które wypowiedziane dało by ci odrobinę ulgi. To jak szukanie pierdolonego Grala. Po roku czujesz się nadal chujowo, po dwóch będzie również chujowo, ale odrobinę mniej niż teraz… Los wyrwał Ci spory kawał duszy, a ona ma to do siebie, że długo się regeneruje – czasami bardzo długo. Z każdym rokiem będzie lżej ale bliznę masz na całe życie… Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz

Pewność siebie

Wkurwia mnie, że w oczach kobiet nie jestem pewny siebie. Jestem zajebistym typem i realizuje swoje plany, wiem co mogę osiągnąć. Ale kiedy zastanawiam się w sklepie przez pięć minut jaki batonik kupić, bo chce mieć taki na jaki mam ochotę, albo zastanawiam się jak posłodzić herbatę, aby była idealnie słodka, dupy stwierdzają, że jestem pizdą i nie jestem pewny siebie. Jak tak dalej pójdzie, to będę je wykorzystywał do momentu pójścia do sklepu itp. Bo jestem pewny siebie.

26
71
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Pewność siebie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie chodzi o pewność siebie, z resztą jak zwał tak zwał, chodzi o brak impulsywności. Kobiety nie rozumieją takiego dążenia do ideału w każdej kwestii.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. no dokładnie, jesteś pizdeczką jak baba, jaja masz?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „albo zastanawiam się jak posłodzić herbatę, aby była idealnie słodka”. Ale mnie wkurzają takie pizdy jak ty.
    O czym to w ogóle jest?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś moim typem faceta – zwracasz uwagę na szczegóły np. ubioru, zapewne lubisz też robótki ręczne. Co do batonika… mnie zastanawia czy ci nie za dobrze i nie wiesz o wybrać. Tak czy siak – która cię kocha – kocha też twoje największe wady.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Stary jak 5 minut zastanawiasz się nad wyborem batonika… no nie no kurwa gratuluję i nie mam więcej pytań. Jak dla mnie to jesteś pewnym siebie gejem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. „Zapewne lubisz robótki ręczne” haha:d Dla mnie zastanawianie się 5 minut nad batonikiem ni chuja się ma do pewności siebie. Po prostu nie wiesz na jaki masz ochotę, ale na pewno ją masz i chcesz opierdolić coś dobrego. Znam to, dziś padło na Snickersa:D ale wybierałam w miarę szybko bo byłam mega głodna. Twoim problemem może bardziej jest niezdecydowanie 😀 ale to sam musisz zdecydować

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeszcze raz pozwolę sobie pośmiać się z komentarza nr. 4:D hahahahahahahahahahahahahahahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jakie plany realizujesz? Zakupy batoników? Dziwisz się, że w oczach kobiet jesteś pizdą, skoro rozmawiasz z dupami? Co, nachylasz się, przystawiasz ucho i interpretujesz pierdzenie? Dziwne to wszystko i pizdowate faktycznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo musi być tak jak Ty chcesz, i chuj! Co nie ? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No jak sam nie wiesz czego chcesz, to faktycznie jesteś jak kobietka. Też tak mam, tylko, że jestem kobietą 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Strach egzystencjalny

Moja chujnia towarzyszy mi od kilku już lat. Dotyczy ona tego, że… boję się pospólstwa. Jadąc autobusem mam wrażenie, że skończę jak wszyscy ludzie mieszkający w niedużej mieścinie niedaleko mnie, że się nie wyrwę, nie poradzę sobie w życiu. Nie jestem żadnym arystokratą, który wyżej sra niż dupę ma, po prostu się boję, że życie mnie zabije. Codzienność, uczucie beznadziei, żałosność bytu lub np. życie po to, żeby pracować. Dość żałosne, owszem.

41
53
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Strach egzystencjalny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To przestań się bać i zacznij żyć, bo chujowo jest przeżyć całe życie w strachu. Cofnij się myślami o 10 lat i przypomnij sobie jak się czegoś bałeś i jakie to ma teraz znaczenie? Idź na cmentarz i pomyśl, że ci ludzie, którzy tam leżą też się bali, mieli dużo stresów i zmartwień a teraz ich nie ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Tak to już jest w tej pierdolonej Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. też tak mam ,zresztą być może że każdy tak ma , tylko kto się do tego przyzna że ma lęk przed codziennym życiem-poprostu trzeba kłaść na to huja i żyć swoim życiem i nie oglądać się za siebie ani jeden na drugiego bo to może doprowadzić do kompleksów lub do pojebanej nerwicy.Trzeba myśleć pozytywnie.BĘDZIE DOBRZE!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. straszna chujnia też mam podobną. Właściwie to już spełniło się tego czego Ty się dopiero obawiasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Polska cię zniszczy. To jest taki kraj, który nie tyle marnuje potencjał młodych ludzi co go zabija.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jestem z pospólstwa, mieszkam w niedużej mieścinie. Zajebiście jest – polecam!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zacznij od zakupu porządnego samochodu. Jak człowiek wozi się autobusami z plebsem, to nie dość, że może się czymś zarazić, pobrudzić, to jeszcze nabawia się kompleksów. Poczujesz się dużo lepiej, jak staniesz na światłach, rozjebany w swojej wygodnej A6, obok zapchanego, syfiastego zbiorkomu i spojrzysz z poczuciem wyższości w te zgniecione i zmęczone świńskie ryje.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Nie, że boisz się pospólstwa, a boisz się, że zostaniesz jednym z nich. Przeżywam podobną chujnię, jestem jeszcze młody, nie wkroczyłem jeszcze nawet w ostatni etap edukacji. Jednak ciągle boję się, że wpasuję się jakoś mimowolnie, ukradkiem w ten pojebany schemat egzystowania w żałosny sposób. Jeśli miałbym egzystować, nie mając nic z życia oprócz samego faktu egzystencji, to wolałbym nie żyć!

    0

    1
    Odpowiedz
  10. 7. No kurwa, nie chodzi o wyższość, tylko niechęć do pewnego modelu życia, typu praca->dom->praca->dom. Chodzi o głodowe stawki, a także brak jakiejkolwiek ambicji, czy perspektyw. Chodzi o ten chujowy schemat życia na granicy ubóstwa z wyjebaniem na wszystko i wszystkich, o typowe zniszczenie życiem. Uważam, że ocenianie ludzi, którzy się wpasowali w ten schemat, jako niższych jest nieuprawnione. Są różne koleje losu, a ludzie, którzy żyli jeszcze w PRL często są zniszczeni właśnie tym systemem. Twoją poradę oceniam jako typową polaczkowatość. Ludzie na całym świecie, czy to w Nowym Jorku, czy w Paryżu masowo jeżdżą komunikacją miejską – BO TAK JEST WYGODNIE, a nie dlatego, że są niżsi gatunkowo. Postrzeganie ludzi przez pryzmat samochodu kojarzy mi się właśnie z ludźmi, od których chcesz się za wszelką cenę odciąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @7 Daj mu jeszcze na to A6, będzie wdzięczny. Mi też możesz, jednak wolałbym coś innego. Dać namiary? Z autobusu też niejednokrotnie można patrzeć z wyższością na bananowe kurwy stojące godzinami w korkach, w swoich audi od tatusiów prezesów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Życie każdego zabije. To czego się bać?

    0

    0
    Odpowiedz