Chujnia z grzybnią i urodziny

Wkurwia mnie brak pracy po prawie 6 latach studiów inżynierskich, że latam po pracodawcach i nigdzie nie potrzebują, albo jak mają się odezwać to się nie odzywają. I już jestem tak tym wszystkim sfrustrowany, że wprowadziło mnie to w zajebiście nieciekawy stan chujni, ale za 45 min mam urodziny i postanowiłem zrobić sobie prezent w postaci wyjebania w to wszystko i chuj. Pozdrawiam

27
87
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Chujnia z grzybnią i urodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszystkiego najlepszego 🙂 Myślałeś o szukaniu pracy za granicą?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zamiast świętować bierz sie do roboty, albo chociaż do jej szukania, nierobie!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Urodzinki udane =)
    Pozdrawiamy =P

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po 6 latach studiów inżynierskich? To gdzie ty studia inżynierskie robiłeś? jak normalnie trwają one 3,5 roku?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Fakt, policzyłem razem z magisterką (inżynierkę miałem 8 sem. i 3 sem. mgr, więc prawie 6 wyszło bo obrona pod koniec marca) – sorki za nieścisłość. A pracy szukam cały czas i jak nie znajde to za 2 miechy czmycham za granice do pracy, do ktorej nie potrzebuję studiów;) dzieki za życzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeśli byłbyś dobrym inżynierem – miałbyś pracę.
    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bo to trzeba myśleć a nie studiować.

    0

    0
    Odpowiedz

To, co zwykle…

Śrut. Kilka lat. Kilka bitych lat wierzyłam w tę bajkę, że prawdziwa miłość zaczyna się przyjaźnią. Czekałam. Miałam szansę w międzyczasie na coś innego z kimś innym, ale nie chciałam – czekałam. A tu co? Gówno. Mam dość słuchania o kolejnej lasce, która go podrywała, tudzież on ją. To bolało. Nie wiem, czy kochałam, czy tylko czekałam na sposobny moment. Ale to BOLAŁO. Enough. Nie chcę dłużej czekać i udawać, że jest ok. Bo nic nie jest kurwa ani trochę ok. Chujnia i tyle.
Nigdy więcej wiary w bajki i takiej naiwności.

16
71
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "To, co zwykle…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli bolało, to prawdopodobnie kochałaś. Wiem z własnego doświadczenia jak takie sytuacje potrafią człowieka wyniszczyć emocjonalnie. Czekasz, masz nadzieję, cieszysz się jakimkolwiek pozytywnym „sygnałem”, jesteś zawsze miła, pomocna, chcesz być najważniejsza, najukochańsza.. A tu potem kopniak w dupę, bo się okazuje, że gówno to daje.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Wyrazy szczerego współczucia. Tylko głodny zrozumie głodnego.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To trzeba było działać, a nie czekać aż się domyśli – nawet w sumie nie wiadomo, czego miałby się domyślać, skoro piszesz, że nie wiesz, czy kochałaś.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak dla mnie to scenariusze są dwa:
    1. Miłość—->Przyjaźń(na stare lata.. lub wcześniej, ten lepszy)
    2. Miłość—->Chujnia (ten popularny)

    Ten Twój nie ma prawa działać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Miłości nie ma,jest tylko zauroczenie i sex.Ja jestem facetem,tez szukałem miłości,ale sie nie doczekałem.została only samotnośc do smierci

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Fajnie, że ktoś przeczytał.
    @1 – dokładnie, straszne wyniszczenie emocjonalne, to męczy…
    @2 – dziękuję za zrozumienie
    @3 – robię to ciągle..
    @4,5,6 – pewnie macie poniekąd rację, może trzeba było działać bardziej zdecydowanie a nie cackać się…

    Ale dzięki w każdym razie Wam :). Autorka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podpisuje się po 3 komentarzem, ale jak kobieta ma <18 lat to ma siano w glowie, jak pójdzie na studia, popracuje, pomęczy się dla siebie, a nie rodziców i świadectwa, jak zobaczy jak to jest samemu mieszkać i w 100% być zdanym na siebie to Jej sie priorytety zmienią i zacznie myśleć jak normalny człowiek. taka jest chyba natura i nie da się tego przeskoczyć o pare lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W 100% Cie rozumiem, co prawda jestem facetem ale mam bardzo podobną sytuację z pewną dziewczyną, ktróa jest świetna i bardzo mi sie podoba długo się znamy i bardzo chciałbym czegoś więcej jednak ostatnio poważnie rozmawialiśmy i pwiedziała mi z jestem dla niej bardzo dobrym kolega(tylko) :/ ale w sumie to fakt moja wina bo zamiast działac to ja sie zastanawiałem i myślałem i czekałem niewiadomo na co a teraz jest za późno…pozdrawiam bądź silna 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Obleśny pies doprowadza mnie do szału!

Urodziło nam się dziecko. Tzn. Żonie i mi. W ramach pomocy wprowadziła się do nas teściowa. Nie byłoby w tym nic złego, gdyż jest niekonfliktową osobą. Niestety wprowadziła się ze swoim (a właściwie swojej drugiej córki) obleśnym psem, który non-stop piłuje mordę. I robi to niezwykle głośno. Córeczce zachciało się kiedyś pieska, dostała na urodziny ohydne bydlę bez włosów. Była nim zachwycona przez trzy miesiące, potem zajmowanie się durnym zwierzęciem przerosło ją i olała go. Kiedy wyniosła się z domu, psa oczywiście nie zabrała. Teściowa jak już wspomniałem niekonfliktowa i mentalnie związana z córką wzięła na swoje barki opiekę nad kreaturą. Właścicielka nie poczuwa się absolutnie do zabrania oblecha do siebie. Zawsze ma 1500 powodów by tego nie zrobić. Mały cwel, nie dość że jest brzydki jak noc to jeszcze doprowadza żonę i mnie do szału potwornie głośnym jazgotem z byle powodu. Spadający listek na zewnątrz, komar, przechodnie, powodują tak okrutne rozdarcie japy, że aż pęka głowa. Nie jestem chujoszką, która lubi pastwić się nad zwierzętami, ale wielokrotnie świerzbiła mnie już ręka aby go sprać. Na razie tylko drę na niego mordę, bo już nie mam pomysłu jak na niego wpłynąć. Cwelik nie był nigdy niczego nauczony i nie za bardzo ma ochotę na jakiekolwiek zmiany. Niestety przez moje darcie mordy na cwela cierpi na tym też nasz pies-sympatyczny mały kundelek, którego kiedyś znaleźliśmy na ulicy. Nasz pies uwagi skierowane pod adresem parówy bierze do siebie. Ale najbardziej wkurwia mnie to, że mam obawy, że dziecko może ogłuchnąć od takiej dawki decybeli – teściowa już jest lekko przygłucha i mam obawy czy to przypadkiem nie od mieszkania przez kilka lat z tym czymś, o czym jest moja dzisiejsza chujnia.

39
80
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Obleśny pies doprowadza mnie do szału!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no powiem szczerze, współczuję i rozumiem twoją sytuacje. niemniej jednak, może odpowiednia tresura dałaby jakies rezultaty? z tego co wiem, psy szczekają trochę więcej, niż ilość przyjęta za „normalną”, gdy chcą zwrócić uwagę na siebie. moze sprobowałbys sie poradzic jakiegos pecjalisty w tej dziedzinie i problem z głowy:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o lol, wygarnij tesciowej jakie z tym cwelem problemy! A co to? To przeciez twoj dom!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Może temu psu potrzeba kobiety?Znajdzcie mu jakąś miłą suczkę i puście go na nią.haha

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Czemu nie odwieziesz cwela do schroniska dla psów? Nie rozumiem czemu pozwalasz, aby Twoja rodzina męczyła się z durnym bydlęciem… A teściowej powiedz, że wyszedłeś z nim na spacer, zerwał się ze smyczy i pobiegł, a potem go nie znalazłeś. Proste jak cep!

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Zaknebluj go albo oddaj do schroniska. Druga żona mojego ojca namówiła go na pinczera i skurwysyn napierdala pyskiem blisko 24/7. I tak samo, ujada na wszystko i wszystkich. Mam go już po dziurki w nosie… ale nie jestem sadystą, więc muszę to przecierpieć. Śrut i kotwica… psu w dupę.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Gdyby to człowiek tak Cię denerwował, dawno zapiąłbyś mu w mordę. Zwierzęta należy szanować, ale nie za wszelką cenę. Przyłóż mu konsekwentnie za każdym razem jak się drze. Nie mówię tu o katowaniu, ale o przylaniu w tyłek. I niech mnie zieloni teraz zjedzą.

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Dokładnie. Klaps na dupę za każdym razem jak otwiera pysk. tak oduczyłem szczekania psy mojej siostry.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Daj mu chujnię do przeczytania, zrozumie zwierz wtedy…

    0

    0
    Odpowiedz

Brak pracy

Wkurwia mnie to, że mam 21 lat, tytuł technika i nie mogę znaleźć pracy w moim mieście ani nawet okolicach. Nie umieszczam tego wpisu, bo nie mogę znaleźć pracy w zawodzie tylko dla tego, że nie chcą mnie nawet w magazynie zatrudnić. Jak wysyłam podanie to nawet nie odpiszą, że ni chuja mnie nie przyjmą. Co do wysyłania CV to jeszcze żeby było gdzie wysyłać jak jedyne oferty to np. operator samobieżnej pompy do betonu albo pani po 30 do lepienia pierogów. Są to oryginalne oferty pracy tutaj i już mnie to wkurwia bo potrzebuję pieniędzy. Nie zostaje nic innego jak wypierdalać z tego kraju…

22
65
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Brak pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie wiem czemu ale zaczyna mnie brac znieczulica na tego typu komentarze, mimo ze sam jestem w takiej sytuacji…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To wypierdalaj, na co czekasz? Aż życie minie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. haha w magazynie to kumpli ze średnim wykształceniem przyjmują 😀 Może spróbuj CV z błędów ortograficznych wyczyścić? Nie wierze, że roboty w magazynach nie ma 🙂 Tego akurat nie wmówisz.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. jestem w podobnym wieku i mam to samo.Prawda jest taka że jak nie masz układów,znajomości to będzie Ci ciężko o pracę.Znam kolesi co ledwo gimnazjum skończyli,są durni jak but,nie umieją nawet się wypowiedzieć,a zarabiają takie kokosy ze hoho.A inni wykształceni siedzą w domach i biedują.Jak widać tylko głupi może mieć szczęście…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Zbierz mandżur i zrób wypad do większego miasta i tam szukaj szczęścia. Jedyne wyjście. Nie kwap się na wyjazd z kraju bo Cię kurwa jeszcze gdzieś potną i będziesz kolejną ofiarą na polu poziomek z siekierą w plecach gdzieś „na zachodzie”.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wypierdalaj, wypierdalaj jak najdalej. Nawet się nie wahaj. PL to najbardziej pojebany kraj dla własnych obywateli. Udupić człowieka – to nie zmienia się od setek lat. Wielu wyjechało, a ci, co wrócili, wyjechali z powrotem. Polacy, karotflarze i pokorne barany płacą i walą ogóra ze szczęścia, ze mają Kościuszkę, Mickiewicza, Powstania i ten jebany Smoleńsk. Kurwa, horda naiwnych idiotów. Można urobić ich jak padlinę w konserwie, później wydoić, przeżuć i wypluć – a oni jeszcze będą się cieszyć i na klęczkach lolę ciągnąć paru frajerom, którzy ich kosztem się tuczą.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Mój brat znalazł po 1 roku szukania, więc szukaj do ostatku sił. Może w ostatniej chwili coś będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W Kaufland chcą ludzi do roznoszenia gazetek i do kierowania ludźmi. A jak mieszkasz na wsi to może zatrudnij się u znajomego, że chcesz pomagać w wycinaniu lasu i sprzedawać pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mam dokładnie kurna to samo tez 21 lat Technika Informatyka i chuj nigdzie pracy niema studiowałem infe stosowana ale na 1 roku uczyli nas jak przenosić pliki na Unixie ;/ wiec zrezygnowałem. Robie właśnie prawko i wypadam do irlandii do znajomego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam dokładnie tak samo jak Ty, ale jestem rok młodszy. Z tych wszystkich wypowiedzi oceniam że jak nie masz znajomości, to pracy nigdy nie znajdziesz, chyba że roznosić ulotki.

    0

    0
    Odpowiedz

Mój współlokator kolekcjonuje fekalia!

Witam! Mój współlokator, który zresztą bywa też na chujni, kolekcjonuje fekalia! Może to dziwnie zabrzmiało, ale tak faktycznie jest. Koleś jest leniem śmierdzącym – dosłownie śmierdzącym! Nie chce mu się wstawać w nocy do kibla, który ma dosłownie za drzwiami, więc zaczął odlewać się do butelek i słoików. Z początku wywalał nad ranem te pojemniki, ale teraz zaczyna się zdarzać, że zostawia – śmieciarz jebany. Obok jego łóżka powstaje niezła kolekcja. Ostatecznie mogłabym to olać, choć wygląda to obrzydliwie, ale koleś zaczął też srać do tych słoików i do reklamówek, które wrzuca później do kosza na śmieci w naszym pokoju. Jebie to jak cholera – nawet przez reklamówkę. Nie wiem, jak on to robi, bo ja w nocy śpię, jeśli w ogóle jestem. Kurwa – próbowałam z nim rozmawiać, zjebałam go, ale nic nie dociera. Ja pierdolę!

37
68
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Mój współlokator kolekcjonuje fekalia!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To normalne.Mój kumpel sra stale do worka,bo nie chce mu sie z pokoju wychodzić.Ja się czasem odleje do butelki bo tak szybciej wygodniej i ekologiczniej

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o ja pierdolę…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa, to przebiło wszystko, co tutaj czytałem do tej pory. Ja bym jeden z tych eksponatów zostawił w łóżku po kołdrą, najlepiej rozsmarować kołdrą i niech się jeszcze w tym niechcący położy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To się nazywa mieć przesrane 🙂 Jeśli funkcjonujecie w gronie tych samych ludzi, zrób mu kiedyś obciach i przy wszystkich wygarnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wysyp mu to na łóżko. To zawsze działa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o kurde, ładnie gościu ma nasrane w głowie, nasraj mu na łóżko to może się opamięta, ale chujnia fest:D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. hahah, pewnie polibuda!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Numer 1: ekologiczniej? Pierdolicie. Prawda jest taka, że jest to po prostu lenistwo. I to skrajne. Jak można załatwiać się do worków i innych takich? Może od razu kupcie sobie pampersy dla chorych i nawet z łóżka nie będziecie musieli wstawać. Ja pierdole….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa ja tu kolacje jem a tu o jakiś gównach. Ludzie to są bardziej pojebani niż myślałem. Gość w obecności dziewczyny takie coś robi. Co za prostak i leń śmierdzący. Przeprowadz się do mnie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. On znakuje teren, pewnie ma tarło :).

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Możesz na tym zbić ostrą kasę. Ponoć Japończycy uwielbiają popijać po pracy mrożony mocz. Exportuj surowiec i zarabiaj. Może muffinki z przekompostowanej kupy uda ci się wypromować !?

    0

    1
    Odpowiedz
  13. O kurde… gówno do gówna ciągnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. hehe ale fejk, niezłą masz wyobraźnię, widzę, że lubisz takie tematy.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Ekologiczniej jest lać do butelek,dgyż nie trzeba wtedy posiadać kibla.Dzięki temu będzie o jeden mniej kibel na wysypisku kiedyś,a także zostanie mniej zużyte porcelany i plastiku do produkcji.Poza tym lanie do butelki jest wygodniejsze i dla hardkorów:) myslę że przedstawiłem racjonalne argumenty iż sikanie do butelek to pozyteczny trend w naszym społeczeństwie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. he he czyżbym go znał…pozdro dla kryszota

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Odlać się, raz na 20 lat do butelki – ok, mogę to wybaczyć, ale żeby srać do reklamówki ?
    POJEBAŁO ?!
    O wiele wygodniej i komfortowo jest w kibelku (;

    0

    0
    Odpowiedz
  18. mocny koleś 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ale beka XDDD W sumie to sam tak robie XDD

    0

    1
    Odpowiedz

Marzenia

Witam. Mam 28 lat, samochód, pracę w klimatyzowanym w biurze, dom i mnóstwo osiągnięć, ale co z tego, jak co dzień wracam do domu, idę spać i rano do pracy. Moim jedynym marzeniem jest dom (własna rodzina), żona czekającą w domu i dziecko nie dające spać w nocy. Chujnia i śrut.

27
74
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Marzenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiem jak to boli.Ja też jestem sam.Możesz osiągnąć w życiu wszystko,ale najciężej w dzisiejszych czasach jest osiągnąć kobietę,i to taką żeby się nie puszczała itp

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pogratulować 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O co chodzi z tym klimatyzowanym biurem? Znaczy – to jest jedno z tych osiągnięć, że w budynku, w którym pracujesz, jest klimatyzacja? Faktycznie można czuć pustkę. Klima bywa fajna, ale nie ma co przeceniać w polskich warunkach tego wynalazku. Życia nie odmieni.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to może wreszcie coś zrób ze swoim życiem? Rusz dupkę w weekend i idź do ludzi, czy ja wiem-do pubu, na jakąś prywatkę. Poza tym nie masz przyjaciół/kolegów, którzy mogliby Cię z kimś zapoznać? Nie mówię, że to jest takie łatwe, ale nie wystarczy narzekać, tylko wziąć sprawy w swoje ręce.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja mam kochającą żonę gromadkę dzieci, wynajmuję dom, nie mam pracy, ponad 100 000 długu i biznes który musialem zamknąć bo był nierentowny. Marzeń też juz Qrwa nie mam. Się pięknie uzupełniamy. chujnia i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co za problem? 🙂 najpierw musisz z tego domu wypierdolić w jakieś kółko zainteresowań, podróż i znaleść dobrą kandydatkę 😉 u mnie było takie marzenie a teraz na odwrót marzę o karierze i nie wyobrażam sobie dzielić znów zycia z facetem, bo nie doceniają dobrych i prawdziwych kobiet a potem wielce chcą wracać 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja rozumiem o co chodzi autorowi z tym „klimatyzowanym biurem” pewnie chciał powiedzieć żę ma zadowalającą,wygodną posadę?Masz rację autorze,życie bez miłości to chujnia,i tej pustki nie zapełni bogactwo ani żadna rzecz.Ja jestem młodszy,ale też samotny,i wiem że to się nie zmieni, bo ja nie dośc że brzydki to bezrobotny:(

    0

    0
    Odpowiedz

Motywacja

Wkurwia mnie to, że nie potrafię innych zmotywować do zmiany. Chciałbym naprawić te sytuacje, które znam ze swojego życia i pomóc innym, ale Wy kurwa nie słuchacie. Ja wiem, trzeba samemu upaść, ale nie w tym rzecz, problem w motywacji. Nie ogarniam jak można upaść i nie chcieć wstać tylko leżeć i kurwa jęczeć „to przez to, to przez tego”. Rada moja? Życie to ciągłe zmiany, na gorsze lub lepsze, jeżeli chcesz sobie z nim radzić, naucz się jednego prostego zdania. „Bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście”. Tak właśnie wygląda życie, możesz nie mieć domu z basenem, miss piękności 2011, najlepszego samochodu, pracy która Cię satysfakcjonuje itd, ale to właśnie życie. To co można i wiadomo, że da się zmienić i ogarnąć postaraj się i zmień!!! Znajdzie się ktoś kto Ci pomoże, nawet na tej stronce jak ktoś się żali czymś poważnym , usłyszy się słowa otuchy. Bywa źle ale chuj z tym, ogarniaj i idź do przodu. Drugą przy tym małą radą życiową: wrzuć na luz czasem. Jak można chodzić z non stop spiętymi pośladami? Kiedyś pamiętam jakiś czas nie było w domu na nic innego niż chleb, czy przez to umarłem? Nie kurwa, żyję, czuje się świetnie bo wiem, że dzięki temu czemuś pod czaszką jestem w stanie coś osiągnąć jeżeli non stop nie będę narzekał, cierpiał i miał odwagę do walki z tym podłym światem. Zmiana prawem życia! Piss and lof

28
64
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Motywacja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wow. Po ostatnich chujniach w moim życiu mam dokładnie takie same przemyślenia jak Ty:)
    pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Weź się do roboty,skończ pierdolić,jak coś osiągniesz możesz pierdolić do woli!Łatwo krytykować samemu nie robiąc nic,jeśli myslisz że to proste,to to rob i milcz

    0

    0
    Odpowiedz

Dobrowolnie wyjąłem pieniądze z bankomatu i dałem cyganom

Nie uważam siebie za człowieka głupiego. Kończę studia informatyczne, pracuję, prowadzę własny biznes. Wczoraj jechałem samochodem dużą arterią i w zatoczce stało auto na awaryjnych. Zjechałem z myślą „pomogę” (przypominam, że nieudzielenie pomocy na drodze jest karalne). Gdy wjeżdżałem w zatoczkę zauważyłem, że auto to BMW, a machający mi człowiek był bardzo ciemnej karnacji. Po chuj się zatrzymałem i otworzyłem szybę? Nie wiem. Ten zaczyna mi opowiadać, że nie ma pieniędzy, że na naprawę wydał bla bla bla… Na co ja wpuściłem go do samochodu (!) i zawiozłem pod pobliski bankomat(!!!), z którego wypłaciłem 800zł i dałem owemu Romowi(!!!). On w zamian zostawił mi wizytówkę oraz swój złoty dobytek, który oczywiście okazał się szmirą (prawdopodobnie tombak). A chujnia polega na tym, że z niewyjaśnionych przyczyn odjęło mi rozum KOMPLETNIE! Nie musiałem nic robić, nie byli agresywni… Sam się we wszystko po kolei wpakowałem! To jest dopiero chujnia!

40
88
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Dobrowolnie wyjąłem pieniądze z bankomatu i dałem cyganom"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kiedyś też chcieli mi zrobić ten nr (opolskie )ale zachowałem przytomność i olałem jebańców

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak to mawia moja dziewczyna: Jak masz wielkie serce – musisz mieć twardą dupę 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Po ciesze cię.Mój kumpel zrobił dokłądnie to samo z tym ,że oddał w zamian za parę złotych pierścieni 300 zł. Oczywiście pierścienie nic nie warte itp itd.A rom czy jak mu tam nie do odnalezienia na tym samym odcinku drogi ponownie.Tak więc lepiej mieć się na baczności i nie pomagać…o ironio.

    1

    0

    Odpowiedz
  5. Frrrraaaajeeeerrrrr!!!! tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  6. JA pierdole, to nie może być prawda. Nawet 5-letnie dziecko by się tak nie dało w chuja zrobić. Byłeś pod wpływem czegoś? A teraz pomyśl jakbyś dostał np. kosę albo wpierdol pod tym bankomatem. Zmyślasz chyba. Przecież to stary numer z cyganami i BMW przy drodze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. tzw. pomroczność jasna czy jakoś tak 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Inteligencika najłatwiej załatwić na współczucie (czyli emocjonalkę)…. to stary numer jak świat. Poczytaj trochę a dowiesz się dla czego. (NF)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Podejrzewam, że był to Lord Sith, którego szukamy od dłuższego czasu….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4: bez kitu, masz rację – przyjmuję na klatę
    @5: byłem trzeźwiusieńki, nie wiem co mi do głowy przyszło, odjebało mi i tyle…
    Plus jest taki, że w mieście dziś złapano szajkę takich ściemniaczy…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kiedyś takie brudasy na A4 pod opolem stały, jeden chciał chyba zginąć bo żebym się zatrzymał aż wbiegł na jezdnię, niestety odruchowo ominąłem go zjeżdżając na lewy pas :/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Inteligentny to ty nie jesteś… chocaż jak piszesz sam się za takiego uważasz – pewnie ci mama tak wmawiala i uwierzyłeś. „przypominam, że nieudzielenie pomocy na drodze jest karalne” – oho pozjadał debil rozumy wszystkie, tylko w przypadku zagrożenia życia a nie jak cygan coś grzenia pod maską i chce wyłudzić pieniądze. Jesteś przemądrzały a nie mądry – dobrze Ci tak, może cygany cie nauczą rozumu bo rodzice tego nie zrobili

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Miałem identyczną sytuację. Rumun na awaryjnych stał na poboczu a ja akurat zatrzymałem się na fajkę. Podbiegł do mnie dał mi wizytówkę i „złoty” sygnet ze znaczkiem mercedesa powiedział po angielsku że potrzebuje na paliwo aby dojechać do Berlina. Powiedziałem że chyba go pojebało bo do Berlina jedzie się w przeciwnym kierunku to się zmarszczył. Nagle go oświeciło i zaczął mówić do mnie po polsku a ja w śmiech i mówie że mnie w chuja nie zrobi i zaraz zadzwonie po kumpli to mu te audi zapierdolą. To zaczął spierdalać. Akcja w Sochaczewie koło Warszawy. Miejcie się na baczności.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Jedenastka ty durny zadufany w sobie przemądrzały buraku. Nie mam słów na takich pyszałków jak ty. Spływaj z chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czarne BMW na Wrocławskich osobowicach. Szkoda, że nie zadzwoniłem na policję, bo dali się zwodzić przez kilka kilometrów 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Co za kretyn z Ciebie buhah 😀 Ja jeżdżę po Polsce sporo, bo dorabiam w wakacje i takich cyganów machających czy facetów przy wahadłowym ruchu rozdającym karteczki z upominkiem za 5zł jest od groma. Jebani naciągacze, w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby się zatrzymać albo wziąć ten jebany upominek za 5zł. Jakim kretynem musisz być to nie wiem, ale zastanów się nad sobą poważnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Widziałem coś takiego i gościu udawał przybysza, który po polsku nic nie rozumie (miał wizytówkę Achmed jakistam i manager). To się go spytałem płynną angielszczyzną w czym problem. Coś dukał jąkał, powiedziałem mu po angielsku i po polsku, że właśnie dzwonię po policję. To wsiadł do rzekomo zepsutej BMW i spieprzył w kierunku Maciejowic… Gdy się w końcu dodzwoniłem pod 112 miejscowy szeryf powiedział, że na tego cygana mieli już od pyty zgłoszeń i już radiowóz jedzie. Heh, 200m dalej stali z suszarką w krzakach…

    0

    1
    Odpowiedz
  18. „(przypominam, że nieudzielenie pomocy na drodze jest karalne)”
    Chyba Cię coś boli człowieku. Nieudzielenie pomocy przy WYPADKU jest karalne. Jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie osób poszkodowanych, to masz obowiązek udzielić im pomocy (chyba, że musiałbyś ryzykować własnym zdrowiem), ale nikt nie zmusza Cię, żebyś dał się okraść cyganom…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. W ramach wyjaśnienia kwestii „nieudzielenie pomocy jest karalne” – wiem, że w przypadku zagrożenia życia, ale padał zajebisty deszcz, więc nie widziałem co się dzieje… A jak się zatrzymałem i rozejrzałem, to było już za późno…

    0

    0
    Odpowiedz

Boli mnie, że dopiero dziś znalazłem chujnie.pl

Jak sobie czytam te wasze zmartwienia i błyskotliwe komentarze do nich, to dochodzę do wniosku, ze nie muszę już iść do psychologa. Brzmi jakby trochę ironicznie, ale naprawdę uważam, ze czytając te wpisy będzie mi lepiej. I to mnie wcale nie boli. Słaba chujnia – nie?

24
69
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Boli mnie, że dopiero dziś znalazłem chujnie.pl"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. podzielam Twoją opinię, chociaż czytam chujnię już z pół roku 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. no, tez odkrylem ostatnio lecznicza aure chujni.pl, nawet w PDFie do pobrania po prawo 12 poziomow chujni jest wzmianka o prozdrowotnym wplywie chujni.pl na psyche xD pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  4. a jak znalazłes chujnię?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja nie wychodzę nigdy z założenia, że nie powinienem się przejmować, bo „inni mają gorzej” – wręcz przeciwnie, próbuję doścignąć tych, co mają lepiej! Ale jak mam gorszy dzień, to chujnia.pl daje mi pewien komfort psychiczny…

    0

    1
    Odpowiedz
  6. A ja mam wizytę jutro! I już nie mogę się doczekać!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. AUTOR do 3) użalałem się koleżance, że ze mnie „noga z matmy” i chciałem wygooglować, czy dobrze to napisałem (bo przekręcam takie zwroty). Wyskoczyła mi noga z chujni.pl 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. chujnia.pl dobra na deprechę ;D

    0

    0
    Odpowiedz

Do tych narzękających na wiadomości o Smoleńsku

Napiszcie może, że od 65 lat wszędzie słychać o Auschwitz i o Jedwabnem. I spróbujcie gdzieś skrytykować to publicznie i powiedzieć „jebane Auschwitz”, albo „jebane Jedwabne”, Polonofoby. Bądź tak odważny. Piorą Wam mózgi, żeby jedynymi sprawami, które Was interesują było sranie w banie o niczym, oglądanie Rodzinki.pl i słuchanie Rihanny. Polska ma Was nie interesować, żebyście w przyszłości zbytnio się nie rzucali, kiedy obcy przyjdą tu jak po swoje. Byle była kiełbasa i browary, a z czyjej ręki, to już nie ważne. Gdyby dziś miało wybuchnąć jakieś powstanie zbrojne, to do walki ruszyłyby chyba tylko moherowe babcie, bo Was – młodych oświeconych – nic nie odciągnęłoby od skrobania własnej zafajdanej rzepki.

27
76
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Do tych narzękających na wiadomości o Smoleńsku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak, ale o Auschwitz nie pierdolą nam codziennie, po 10h na dobę. Wracaj do głoszenia teorii spiskowych o zamachu Rosjan na Lecha Wspaniałego, a nie na chujni siedzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a o co tu walczyć? wszystko sprzedane i rozkradzione! Żal mi zołnierzy i powstańców z II Wojny Światowej, że krew przelali w imię Polski, a teraz co niej zostało? Co z nią zrobili? Nie warto było; trzeba było oddać sie Niemcom, albo sprzedać Amerykanom jako drugą Alaskę…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zupełnie nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale z jednym masz rację: gdyby wybuchło powstanie lub cokowiek podobnego, to zabrałbym rodzinę i spierdalał jak najdalej od tego miejsca.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze piszesz ale to jest właśnie cel tego rządu wyplenić polskość z rodaków. I nie mam na myśli powców pisaków eselduchów czy innych tam w mniejszości … . Mam na myśli całokształt kto by w latach 50 – 60 zezwolił na takie gówno jakie jest teraz na zamykanie kopalni na sprzedawaniu gazu łupkowego (TAK JEST GO W CHOLERE ! i niech mi nikt nie gada że tak nie jest). Rodacy (no może przesadziłem z tymi rodakami prl zawiało) to że nie widzimy żadnych wojen itp. to wiedzcie że nadal jesteśmy w garści u ruskich i amerykańców. Prosty przykład co by się stało jeśli polska przekazała by na wydobywanie; (tak wydobywanie bo wiadomo już gdzie są złoża gazu) te 5 mld. Niech powstanie 1 szyb dla sprawdzenia że jest, a zwiększony deficyt i tak nie zaszkodzi w tej syt. jakiej jesteśmy. NIKT na to nie pozwoli powtarzam NIKT ! UE zrobi wrzawę, zieloni odkryją ginący gatunek dżdżownic a ruscy stwierdzą że nasze mięso jest słabe i będzie embargo. Ja tylko się zastanawiam jaki debil siedzi za tym wszystkim i u kogo jest w kieszeni. Tak jest a jeśli ktoś myśli że nasz rząd robi co może tylko nie wychodzi ew. nie może to niech zamieszka w togo ew somali i przejrzy na oczy. Dziękuję student psw.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. W pełni się zgadzam.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Miał być komentarz, ale wyszła chujnia 🙂 Jak już jestem postawiony przed faktem dokonanym, to pozostaje mi jedynie pokojowo zrzec się praw autorskich 🙂
    Mogę dodać jeszcze, że ta moda na mówienie „ileż można o Smoleńsku…”, to nie jest nowe zjawisko. Takie marudzenie słychać co najmniej od czasów śmierci Papieża. Pewne środowiska wydały dużo kasy, żeby upowszechnić takie podejście i drwienie z każdej żałoby narodowej. To jest masowe i programowe wychowywanie pokoleń ludzkiego zdeideologizowanego bydła, którego priorytetem jest zjeść, obejrzeć durny program w tv, wyskoczyć na zabawę, zaruchać, zajarać, zapić. Po co jakieś żałoby, rocznice… Przecież to „obciach”. A skąd się wziąłeś? Dokąd idziesz? A co to w ogóle za pytania??? Już dziś na margines oszołomstwa spycha się ludzi, którzy takie pytania zadają.
    „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.” Pamiętacie to jeszcze, piewcy postępu?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Nie wiem, ile Pan/Pani ma lat. Ja mam 21 i patrzę na to z innej perspektywy. Chodzi o to, że ile można słuchać o jednym i tym samym. Smoleńsk i Smoleńsk. A że ludzie dalej miesiącami czekają do lekarza, że dzieci nie mają gdzie ćwiczyć w szkołach, bo nie ma warunków, że kierowcy koła urywają na dziurach – to jest nieważne. Dziennikarze mają pożywkę i temat pod tytułem Smoleńsk. No, jeszcze czasem przeplata się to z budową stadionów (potrzebnych nam jak psu piąta noga). Zaraz ktoś powie, że nie liczy się dla mnie przeszłość i historia. Jak pokazuje owa historia – Polacy niestety nie uczą się na błędach i nie zanosi się na zmiany w tej kwestii. Im więcej czytam na ten temat (ostatnio – o bitwie pod Batohem – odległe czasy, ale jakże bliskie nam problemy – nieumiejętność zjednoczenia się i odstąpienia od osobistych interesów) tym bardziej jestem przekonana, że nic tego nie zmieni. Dlatego nie mam ochoty dłużej słuchać rozważań i gdybań o czymś, na co już nie mamy wpływu. Co więcej – gdybań ludzi, nie mających często zielonego pojęcia, o czym mówią. Uprzedzając pytania – Rihanny też nie mam ochoty słuchać. Wolę zająć się czymś, co może pomóc, wpłynąć na los obecnie żyjących itd. – medycyną i nowymi technologiami. I bardzo proszę Pana/Panią, przedstawiciela, jak rozumiem, starszego pokolenia, o nie generalizowanie i nie wrzucanie nas, młodych, wszystkich do jednego worka. Z poważaniem – stała czytelniczka chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oj tam, oj tam!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolega z pod 4 – browar, jaki chcesz? Byle nie masońskie koncernówki! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do @7. Nie jestem przedstawicielem starszego pokolenia. Mam 27 lat. Wyrażam się per „wy” względem pewnej (znacznej) grupy moich rówieśników i ludzi nieco młodszych, do tzw. młodych wykształconych z dużych miast, jaśnie oświeconych przodowników postępu, pożytecznych idiotów. Piszę „wy”, bo nie utożsamiam się z tym środowiskiem. I jeśli miałbym określić się jako starszego, to tylko ze względu na zasady jakie wyznaję.
    Zacznę od tego, droga Pani, że nie rozumiem jak dziury w drogach mają się do katastrofy pod Smoleńskiem. Chciałbym nie wrzucać Pani do żadnego worka, ale demagogia, którą Pani tu uskutecznia każe mi przylepić pani łatkę dziewczyny, która nie myśli samodzielnie. Bo to są wytarte frazesy, z najniższej półki. Że głodne dzieci, że pieski w schroniskach, dziury w drogach, warunki w szkołach… To są strasznie fałszywe dylematy tłoczone przez naszych polityków (szczególnie lewej opcji) do głów takich młodych ludzi, jak Pani, którzy łykają to jak karasie. I z takich fałszywych dylematów wysnuwa się później fałszywe wnioski, typu: Tu dziury w drogach, a oni co wieczór po dzienniku o tym sporcie…; Tam głodne dzieci, a oni tyle kasy na jakieś tam trawniki w centrum…; Tu ludzi dziś na ulicach grabią i mordują, a oni o Popiełuszce…
    I tak dalej. W moim prostym rozumowaniu godne informowanie na temat śledztwa w sprawie Katastrofy nie musi i nie może mieć wpływu na dbanie o bieżące priorytety państwa. A jeśli chodzi o proporcje czasu antenowego, to cóż… W Polsce dziury w drogach były od kiedy nasza piękna Ojczyzna ma drogi. A katastrofa lotnicza rządowego samolotu, w której ginie prezydent z żoną + ponad dziewięćdziesiąt dygnitarzy… Za mojego krótkiego życia tylko raz się wydarzyła. I podejrzewam, że wcześniej też z rzadka. Pani sobie chyba nie zdaje sprawy ilu socjologów i innych speców od robienia masom papki z mózgu pracuje nad tym, żeby powielanie takich „spostrzeżeń” jak Pani była łaskawa zaprezentować, było modne i trendy. Pani – mam nadzieję – nikt bliski nie zginął w tragicznym wypadku. Ale gdyby tak było, żałoba i rozmyślanie „co by było gdyby”, trwałaby u Pani długo. A ja, jak i wiele innych osób, które czują się odpowiedzialne za Polskę, niezależnie od poglądów politycznych, poczuło się 10.04.2010 osieroconymi. Pani ma vivę, mtv, hbo i mnóstwo innych programów, na których może Pani sobie ogladać mądrości Kuby W. albo innych autorytetów, jeśli Smoleńsk (i Rihanna) akurat Pani nie leży. Ale do mnie nie przyszedł ani ksiądz, ani policjant, ani delegacja rządowa. Nikt nie zapukał do drzwi i nie wręczył flagi z bonusem w postaci raportu dot. przyczyn śmierci mojego prezydenta i posłów reprezentujących mój Naród. Dlatego niech Pani wybaczy i raczy mieć nieco cierpliwości, że na tych kilku polskojęzycznych (niegdyś polskich) programach zamieszczane są jakieś informacje. Nikt od Pani nie wymaga współczucia, żalu, żałoby. Polska to wolny kraj. Niech Pani się wiedzie z tymi technologiami. Ale jest tu jeszcze trochę Polaków, którzy wiedzą skąd się wzięli i komu zawdzięczają swoją tożsamość. Z tego co widać jest nas coraz mniej. Więc na święty spokój od Smoleńska i innych tego typu smutów nie będziecie musieli już długo czekać.
    Uszanowanie. @autor

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Smoleńsk to nie Auschwitz.
    Smoleńsk to tragedia, ale nie masowy mord.
    Każdego polityka da się zastąpić.
    Można tak dalej, ale przestanę, bo to tragedia dla rodzin ofiar. Tak samo zresztą jak dla mojego sąsiada, któremu żona zginęła w wypadku samochodowym.
    Proszę nie mieszać ze sobą w jednym populistycznym tyglu pewnych spraw i łączyć ich na dodatek z patriotyzmem.
    Wielu młodych ludzi poszłoby walczyć za Ojczyznę, gdyby było trzeba.
    Po prostu nie należy nadużywać pojęć takich jak patriotyzm i ojczyzna zwłaszcza w politycznych celach. Tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Miałbym niby walczyć, a w imię czego, w imię wyższych idei? – śmiechu to warte. W porządku, zaciągam się, walczę dzielnie i pechowo dostanę kulkę w głowę, przez co ginę na miejscu. I co miałby w takiej sytuacji zrobić żona i dzieci? Musiałyby głodować albo tułać się i żebrać, tylko dlatego, że ojcu / mężowi coś odwaliło i poszedł sobie powalczyć. Państwo znając życie i tak by się na nich wypięło albo rzuciłoby jakieś ochłapy „na waciki”. ZDECYDOWANIE wysiadam z tego pociągu, niech własną pierś nastawiają babcie moherowe czy inni napaleńcy. Wolę swoją zafajdaną rzepkę i życie – mówię 3 x NIE!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. O czym Ty gadasz? Chyba jest różnica między patriotyzmem, a pierdoleniem cały czas o jednej katastrofie?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kolejny „prawdziwy polak” się odezwał. Twój cierpiętniczo-martyrologiczno-pielgrzymkowy patriotyzm jest nic nie warty!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Bo ileż można, że tak zapytam ? Był wypadek – rozumiem. Zaniedbano lub pominięto wiele procedur – rozumiem. Ktoś powinien za to beknąć – rozumiem. Ale ileż można do cholery słuchać wypocin schizofreników o zamachu, sztucznej mgle, dobijaniu rannych i tym podobnych ?! To tak jakby co po niektórzy próbowali sobie wmówić, że nasz były Prezydent był tak ważny, że Rosjanom zależało na jego likwidacji. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: prezydent z bardzo niskim poparciem na końcu swojej kadencji i bez szans na reelekcje nie stanowiłby jako tako celu zamachu. Jednakże nie przeczę, że zginęła głowa państwa (i 95 innych osób… nie zapominajmy!). Wiadomo, że należy wyjaśnić przyczyny tej katastrofy, pociągnąć winnych do odpowiedzialności i tak dalej. Ale dlaczego non stop to roztrząsać ? Czy nie można poświęcić temu tylko tyle uwagi na ile to zasługuje i iść dalej do przodu ? Co do zainteresowania ojczyzną… czy patriotyzm nie zaczyna się na najniższym szczeblu ? Nie potrzeba wzniosłych haseł a jedynie trochę uczciwości. Zróbcie sobie rachunek sumienia. Dbacie (nie niszczycie) o dobro publiczne ? Nie zaśmiecacie najbliższego otoczenia ? Nie robicie przekrętów przy rozliczeniach (et cetera…) ? Osobiście uważam, że ojczyzna to naród – ludzie. Co dobre dla narodu jest dobre dla ojczyzny. Wzniosłe hasła to nie wszystko. Historia jest ważna, lecz bieżące sprawy są też ważne (o ile nie ważniejsze). Można by dyskutować o tym godzinami…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @12 – dokładnie! A rodziny ofiar Smoleńska dostały milionowe odszkodowania – przy czym praktycznie każdy z nich na brak gotówki narzekać nie może. A np. dla ofiar powodzi pieniędzy nie ma. Na odśnieżanie ulic w Warszawie w tym roku też ma nie być… W tym kraju jest źle. Cholernie źle i chyba już nigdy nie będzie dobrze, więc przepraszam, ale ja patriotą nie będę. Mam dosyć dawania od siebie ile się da nie otrzymując nic w zamian.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To ja Wam powiem co o tym myślę.
    Wy nie chcecie słuchać o Smoleńsku, a ja o Oświęcimiu… i Smoleńsku.
    Oba te tematy to… wstyd jak chuj!
    Wszyscy prezydenci latają samolotami po świecie, tylko nasz się spierdolił… Tego jeszcze nie było.
    Wszystkie narody walczyły, tylko Żydzi się pochowali… no i Francuzi… jebani.
    Zamiast kolejnego wydania faktów („Nowe fakty z przyczyn katastrofy w Smoleńsku!” czy „Z cyklu odgrzewany kotlet: Auschwitz”) mogliby puścić jakiś serial, to byście se obejrzeli i nie pierdolili głupot w komentach.
    Dejcie se ludzie siana. Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Po pierwsze. Jak piszesz i starasz się przy tym o image wielkiego patrioty o wysublimowanym i wysokim poziomie kulturalno-polityczno-oświatowo-gównianym, to od I nie zaczynaj zdania. Ja nie piszę w sieci tak, żeby ktoś mnie odbierał za elokwentnego dlatego mam wyjebane na to czy ktoś się przyczepi po moim poście. Po drugie, stary nie pierdol. Mam 22 lata i z ręką na sercu przysięgając na życie matki, jeżeli byłaby wojna zagrażająca granicom mojego kraju, który mnie wychował i jako jedyny na świecie traktuje jako „swego” to wyrwałbym serce każdemu, kto, by naruszył jego spokojne granice, chyba , że nagle państwo polskie stałoby się bezsensownym agresorem z pojebanymi ideami. Wtedy bym stwierdził : kocham kraj, ale jak tacy idioci tu decydują za 40 milionów to czas spierdalać jak najdalej. Smoleńsk jak ktos zauwazyl to nie Auschwitz. Tam biedni i bezbronni zydzi , którzy mysleli ze jada na slodkie wakacje do ktorych ich zmusza banda sadystów szli od tak. Szczerze ? Nie szkoda mi ich. Szkoda tego, że tak brutalnie postąpiono i tak ich traktowano, ale kurwa, jeżeli mieli tyle hajsu, mieli wpływy na arenie politycznej i było ich tylu, mieszkających od zawsze w PL to trzeba było bronić granic, kiedy można było , wydać hajs na uzbrojenie wojska i co tam jeszcze było. Życie mamy jedno i jest ono tak kurewsko przereklamowane, że aż szkoda bębenków. W przypadku samolotu był to wypadek. Szkoda, ale chodzą po wypadki ludziach. Głowa państwa, podczas pracy na rzecz kraju, należy mu się i Wawel i każde inne zaszczyty, ale na litość boską, ile można? Ja mam to gdzieś, nie oglądam TV, bo tylko jęki i płacz, nie czytam gazet, bo tylko o tym co złego się dzieje, a co ja kurwa nie wiem , że świat to dziwka z opryszczką, a każda jedna krosta stara się narzucać drugiej swoją wolę ? Jakoś bez tego dziennikarskiego motłochu wiedzialem ze wczoraj była rocznica powstania Warszawskiego. Nawbijałeś sobie jakiś ultra prawicowych pomysłów, gdzie twierdzą , że każdy chce wpłynąć na innych i media są złe. Ty jak postąpiłeś ?Posłuchałeś pewnikiem jakiegoś elomądrego człeka, pewno polityka albo dziadka, zamiast samemu pomyśleć jak to przystaje na prawdziwego prawicowca. Lech Kaczyński i reszta osób nie żyje, należy, im się hołd itd. , ale bądźmy realistami, sprawa Smoleńsku ciągnie się za długo. Elo 600

    0

    0
    Odpowiedz
  20. apropo walk, to coraz częściej mówi się, że Powstanie Warszawskie było bezsensowne: „Powstanie Warszawskie nie było aktem dojrzałej męskości: było aktem zniecierpliwienia, młodzieńczej niepowściągliwości. I dlatego przyniosło szkodę podstawowemu aksjomatowi patriotyzmu, jakim jest istnienie narodu ponad wszystko. Walka o honor kosztem 30 proc. polskiego potencjału kulturalnego i gospodarczego była poniekąd aktem psychicznego egoizmu, krótkowzroczności, nieopanowania i – nieprzemyślenia.” – http://wyborcza.pl/56,75402,10046201,Boje_sie_wymowic_slowo__bezsens_.html – autorze/autorko tego wpisu, zapoznaj się proszę z treścią tego artykułu.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. wali mnie smoleńsk, jedwabne, żydzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. kto to jest Rihanna?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Przyjacielu! Też to widzę. To jest trzecia wojna światowa – gospodarcza, poparta mediami w całej rozciągłości. Małe, nieważne kraje – takie jak nasz – będą całkiem uzależnione od innych i opanowane przez nich – bez jawnego rozlewu krwi. To już się dzieje. Czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić?

    0

    0
    Odpowiedz