Weekendy, agresja i JP

Zauważyliście, że każdy piątek/sobota wygląda tak samo? Po godzinie 20 wychodzi to całe bydło podpite, zaczepia ludzi. Człowiek się zastanawia czy idąc koło przystanku nie spotka jakiegoś ścierwa, które będzie chciało cię napierdalać bez powodu. Lub z powodem (np. twój telefon, portfel). Dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie okazują się być takimi zwierzętami, które nie panują nad swoim zachowaniem po wypiciu piwa, czy wódki? Jesteś patolem i nie umiesz pić? To kurwa nie pij! Chleją takie gnoje po 17-18 lat, a czasem i starsi, odwalają po alkoholu, bo koksują (efekt śruby), a na drugi dzień nie pamiętają dlaczego policja ich złapała (bo czasem jednak im się zdarza) na gorącym uczynku i znaleźli się na komendzie, bo byli swoją drogą za głupi na to żeby pomyśleć o ucieczce, lub po prostu o konsekwencjach swoich czynów. Potem wykrzykują „JP, JP” jaka to policja zła bo źle ich traktowała na komendzie. Kurwa, a czego się spodziewałeś… poczęstunku i czerwonego dywanu? Patole „jebią” policję, a policja patoli i zawsze tak będzie, debili trzeba izolować i besztać z błotem i mówię tu o tych pierwszych. Poza tym na komendzie taki kozak jeden z drugim jest potulny jak baranek i sra w gacie jak trzeba, dlatego jak wychodzą mogą tylko co najwyżej napisać na murze „JP100%”. Tak właśnie wygląda to całe pokolenie w moich oczach. A najbardziej śmieszą mnie teksty typu „szacunek ludzi ulicy” no kurwa… Takich kretynów ja w życiu nie będę szanował bo siedzi taki półmózg w więzieniu (jak już go złapią – zresztą słusznie) i wpierdala za pieniądze podatników, zamiast zapierdalać przypuśćmy przy budowie dróg i odpracowywać w mamrze te wszystkie telefony i pieniądze które nakradł „na wolności”. Taki powinien być z nich pożytek, bo moim zdaniem resocjalizacja nie istnieje. Siedzą w tych ciasnych celach z jajami na wierzchu i wychodzą będąc pedałami -(przypadek z Łodzi gdzie 30-latek wyciągnął 19-latka z tramwaju, zaciągnął do bramy i zgwałcił, w biały dzień!), więc co to kurwa jest ja się pytam? Albo od razu kula w łeb za ciężkie przestępstwa i byłby spokój, rodziny ofiar też były by zadowolone.

17
56
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Weekendy, agresja i JP"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Podoba mi się ten wpis, takich ludzi nam potrzeba, kandyduj na prezydenta;) Obawiam się tylko, że Cię nie wybiorą, bo w końcu to właśnie bydło stanowi większość…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. O, mądry i konstruktywny komentarz, popieram w 100%. Szkoda tylko, że społeczeństwo nic z tym nie robi. Bo jakby tak jeden z drugim wiedział, że jak będzie podskakiwał, to źle skończy, to by nie było takich sytuacji. Ale nie, bo jak kogoś napadną i biją, to cała reszta na ulicy nagle jest bardzo zajęta rozmową, gdzieś się spieszy i generalnie nie widzi, co się dzieje. To sprawia, że patole czują się bezkarni… Cóż, mentalności społeczeństwa niestety nie zmienisz :-/. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 100% racji! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Prawda. Ja dzień w dzień spotykam się z bezinteresowną agresją.Największym wrogiem człowieka jest drugi człowiek.Ostatnio siedziałam sobie ze znajomym w parku i nagle w naszym kierunku zaczął podążać szybkim krokiem osobnik w dresie 😛 Podszedł i bez słowa dał znajomemu z pięści w twarz..Za chwilę doszło jeszcze 4.Przewodniczący-dres wyjął ochraniacz na zęby, tak jakby był mu potrzebny w 5u na 1go.Ledwo stamtąd uciekliśmy, policja przyjechała po godzinie, a w międzyczasie minęło nas kilku funkcjonariuszy.Wina leży gdzieś po środku, ale nie rozumiem czemu takie ścierwo wychodzi na ulicę z myślą „byle komuś wpierdolić”.Jak widzę ten syf to zastanawiam się nad przywróceniem kary śmierci.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Gratulacje wpisu! Zgadzam sie 100%! Ale tak jeszcze powiem że wydaje mi się ,że osoba która dawała ten wpis to chyba policjant 🙂 i pewnie z Łodzi. Spoko.Kara śmierci powinna być a co do jakiś pedofilii czy chuj wie czego to powinni od razu jaja urywać! O!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. no dobra, ja też ich nie lubię, ale:
    @3 – widzę, że też popierasz autora. super. Ale napisz, czy ty sam jak widzisz taką sytuację to szlachetnie dzwonisz po policję, albo robisz cokolwiek żeby tą sytuację przerwać? albo włączasz się do akcji i pomagasz stronie, którą TY uważasz za poszkodowaną (mówię o tym, że jak widzisz ludzi bijących innego to uważasz, że ten, który jest sam kontra kilku jest lepszy, bo tamci to dresiarze, ale nie wiesz, czy aby na pewno leją go bez powodu). Wybacz to ironizowanie, ale ja doskonale rozumiem ludzi. Sam się kurwa boję dresiarzy i sorry, ale jakbym widział jak cię tłuką w ciemnej ulicy to może i bym zadzwonił na policję, ale dopiero po jakimś czasie, jak już oddalę się na bezpieczną odległość. Przedtem tylko bym się modlił, żeby mnie nie zauważyli.
    @6 a to akurat dziwne. Jak ja szedłem ostatnio (w piątkowy wieczór) z koleżanką po jednej z popularnych ulic, w pobliżu której jest dużo klubów i pubów jak i kamienic to nic nam się nie stało chociaż „towarzystwa” było dużo. ba – byłem przekonany, że nic nam nie zrobią, bo nigdy nie widziałem na własne oczy żeby zaczepili parę. Najczęściej zostawiają oni dziewczyny w spokoju. No ale widać się pomyliłem, współczuję twojemu koledze.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Do 8. – tak się składa, że dostał za nic.Byłam z nim od początku do końca i niczym nie zawinił.Nie wartościuję ludzi na podstawie tego jak wyglądają, ale tego jak się zachowują.. A jak widzę dres+ ogolony łeb w nocy to mnie dreszcz przechodzi.Nie uciekłam przecież stamtąd i nie patrzyłam się podjadając popcorn jak mu krzywdę robią.Podbiegłam do pierwszego lepszego człowieka, będąc w amoku i kazałam mu zadzwonić po policję, to było pożyteczniejsze niż bezsensowne rzucenie się na 5u chłopa, bo nie oszukujmy się, Tyson ze mnie żaden.Mnie zostawili w spokoju, chociaż jak biegłam po pomoc jeden darł się do reszty, żeby mnie łapali, dobrze, że ktokolwiek tam był, inaczej na stłuczeniach by się nie skończyło ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeszcze parę słów od autora:
    Policjantem nie jestem i mieszkam w mieście sąsiadującym z Łodzią. Nie jest tak że ich wychwalam pod niebiosa, nie każdego też lubię bo zdarzają się skorumpowani, ale uważam że powinno chodzić po mieście ich więcej i powinni zająć się tym za co im płacą! bo ja osobiście też zostałem napadnięty, dostałem w łeb znienacka, próbowałem walczyć ale byłem za bardzo ogłuszony, gościu mnie tłukł dobre 5-10 minut zanim zabrał mi telefon i to że trafiał co 3 cios zawdzięczam tylko temu że trenowałem pewną sztukę walki i na tyle opanowałem bloki rękami że nie straciłem przytomności kiedy leżałem, podczas gdy on na mnie siedział i tłukł w pobliżu torów (swoją drogą miałem szczęście że nie odpłynąłem na tych torach). Inni mogli mieć mniej szczęścia, ale możesz ćwiczyć coś i 15 lat ale jak cię zaskoczą to dostaniesz wpierdol i koniec. A co zrobiła policja? spisali protokół jaki to był telefon i skierowali na badania pod kątem wstrząśnienia mózgu i tyle, po miesiącu dostajesz pismo że „w wyniku nie zatrzymania sprawców i nie znalezienia modelu telefonu w komisach postępowanie zostaje umorzone”. Tak działa właśnie policja.
    do 8. stary, ja miałem podobną sytuację. Widziałem jak na mojej dzielnicy jakiś gościu wyszedł „na solo” z drugim, a ten drugi (dres) był z chyba 9 innymi kolegami. Nie znali się. Zatrzymałem się na ulicy skąd wszystko widziałem i ten dres też go stłukł, tamten też leżał a ten go napierdalał jakby go chciał zakatować i owszem posrany byłem ze strachu i nie poszedłem tam, zadzwoniłem na policję (to przynajmniej jakaś reakcja) mimo że tamten sam chciał się z nim bić. Zadzwoniłem i odpowiedź była „no niestety nie mamy teraz wolnego radiowozu”. Ta ofiara zresztą już wstała i zdążyła spierdolić więc na szczęście nic mu się nie stało.
    Chuj, nie wyszedłem na bohatera ale kilka dni później podjechała policja i zabrali tego dresa bo i tak był poszukiwany jak się okazało i poszedł siedzieć za jakieś inne rzeczy.
    i właśnie do tego zmierzam – reagujcie, nieważne jak, ważne że coś zrobicie, nikt wam nie każe napierdolić 15stu dresów bo to niemożliwe a telefon na policję nic nie kosztuje. Dobrze by było też żeby wreszcie wzięli się porządnie w końcu do roboty ale jak nie będą mieli zgłoszeń (bo ludzie się boją nawet na policję dzwonić czasem) to nie będą mieli nawet jak reagować.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 – cóż, jestem dziewczyną. Owszem, kiedyś miałam taką sytuację w autobusie, dziewczynie skradł koleś portfel. Koleś przypakowany, taki byczek typowy. Zareagowałyśmy z koleżankami od razu, powiedziałyśmy dziewczynie że jej zabrał, kolesiowi żeby oddał, a kierowcy żeby nie otwierał drzwi na przystanku. Gość się zaczął z nami szarpać, ale w końcu oddał portfel i wtedy dopiero wybiegł na następnym przystanku. Jak się widzi, trzeba reagować. Owszem, jak się jest samemu, to bezsensem byłoby się wtrącać do grupy dresów, ale wtedy tak, jak mówisz – dzwonić na policję. Cokolwiek robić, niech patologia nie czuje się bezkarna, do cholery…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. podziwiam i popieram

    0

    0
    Odpowiedz

Nocna kontemplacja chujni

Wkurwiłem się wczoraj wieczorem trochę na ludzi ogólnie. Przypomniałem sobie parę różnych rzeczy, pogadałem jeszcze z kimś – właściwie to poklepałem na klawiaturze i powiem, że chujnia jest na świecie, a ludzie ssą (people suck). Nie potrafią oni kontrolować własnych emocji, nie potrafią również podejmować logicznych decyzji i każdy z nich ma jakiś swój mały, hermetyczny, pierdolony, idealny świat w bańce mydlanej, do której nie dopuszcza faktów z zewnątrz, nie daje się przekonać, że może być inaczej niż mu się wydaje; i niemal każdy twierdzi, że ma monopol na rację. Każdy kurwa najmądrzejszy, ekspert i wielki specjalista od wszystkiego.

21
65
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Nocna kontemplacja chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiele jest specjalistów od wszystkiego, a jak przyjdzie co do czego to nic nie zrobią. To, że każdy ma swój ideał świata to nic złego, chujnia jest jak nie da się porozumieć i nikt nie chce się słuchać. Może olej takie osoby.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się!! a najgorsze jest to, że jestem taka sama i jeszcze to wiem! chujnia jak nic.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Głupota to przekonywać kogoś na siłę do swoich racji. Do wszystkiego trzeba dojść samemu, inaczej prawdy się nie przyjmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A co ci przeszkadza żeby samemu się tak od świata i tej całej chujni odciąć? Zazwyczaj najlepsze towarzystwo to towarzystwo nas samych;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak ten świat działa, chujnia straszna ale co zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobreee! dobra chujnia,zgadzam się.

    0

    0
    Odpowiedz

Wielka miłość

Jestem na maksa żałosna. Rozstałam się z moim facetem, który jest ode mnie parę lat młodszy, już po raz 3. Wyprowadził się ode mnie w godzinę, bez żadnej gadki, powodu konkretnego. Za tydzień już chciał wrócić i skomlał pod drzwiami, po kilku takich jego próbach, obietnicach i proszeniach dałam mu jeszcze jedną szansę – ja jemu ją dałam. A teraz kurwa co? Sielanka trwała chwilę, a teraz znowu mu krzywo w dupie! Teraz to on musi wszystko przemyśleć, kurwa gorzej jak baba! i weź tu bądź człowieku mądry… daj mu szanse, uwierz w to wszystko, i co? i chuj! chujnia na maksa, teraz siedzę sama w domu, piątek wieczór… ehhh

13
66
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Wielka miłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. daj palec, a odgryzie rękę co? współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie posraj się, ja siedzę sam w domu w każdy piątek i sobotę – i jakoś żyję

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no bo musisz być pojebem że żyjesz, człowieku weź się opamiętaj kobieta ma problem a Ty pierdolisz jakieś farmazony… pewnie jesteś typem który nic nie robi tylko siedzi przed kompem i jest cały zakompleksiony i dlatego nie wychodzisz z domu. żal mi takich ludzi jak Ty

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2 dokładnie. Ludzie nie wiedzą co to samotność

    0

    0
    Odpowiedz
  6. bo jesteś głupia pizda to cię rzucił! I nie zmyślaj bo twój przemek jest tylko o rok młodszy, ale dobrze że przejrzał na oczy i nie wdepnął mocniej w ten stolec.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @2 – ty siedzisz, to i ktoś ma siedzieć? oczywiście, ktoś przecież nie może mieć lepiej od ciebie!!??

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. No i gdzie ta miłość? Nie ma jej i może nigdy nie było, jak zresztą w nie jednym związku.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Odniosłem wrażenie, że dla piszącej chujnią jest nie rozstanie, ale samotne siedzenie w piątkowy wieczór. Bez przesady, nic się jej nie stanie, wkrótce pewnie wrócą do siebie po raz czwarty i może już przyszły piątek się nie zmarnuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wiesz moja ex juz teraz odjebała bardziej, ale to tylko nastolatka niestety i niestety sie w sobie zakochaliśmy. Pewnego dnia stwierdzila, ze nie wie czy mnie kocha i czy Jej zależy. A powód jest taki, że jestem niezawodny, troskliwy, czuły, zawsze dla Niej byłem w każdej chwili 🙂 Jak ojciec momentami jak miała załamania, bo Jej ojciec to chuja potrafi córce dopomóc… Nie olewałem Jej, bo nie potrafiłem olewać kogoś kogo kochałem 😉 Noi mi się odwdzięczyła 🙂 Teraz tylko przypadkowe dziunie i już albo kobiety >25 lat, bo tam większe prawdopodobieństwo, że nie ma mąki w mózgu.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. olej gówniarza, nie marnuj sobie życia

    0

    0
    Odpowiedz
  13. witam, to ja napisałam ten post, i tu nie chodzi o to,że siedziałam w piątek w domu, tylko, że jak sie jest parą to sie razem spędza weekendy i wolne chwile. Ale macie racje… nie ma co marnować czasu na gówniarza…tylko, że jak sie kogoś kocha…to nie tak łatwo. dałam mu tą szanse, bo płakał jak dziecko, chociaż wszyscy mi mówili, żebym go olała… ehhh co za życie. kochasz kogoś, poświęcasz się, świata nie widzisz, i co z tego masz? ehhh…nienawidze tego uczucia, czuję się jak frajer, a on ciągle mi mówi, że mnie kocha najbardziej na świecie, a co ja z tego mam? tylko łzy.. 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzice mnie ograniczają

Od tygodnia mówiłam rodzicom o tym, jak bardzo chciałabym wybrać się do kina na nocny maraton filmowy. Ojciec przyjmował to obojętnie, matka odkładała „porozmawiamy o tym później, nie teraz mam serial itd”.
W dzień seansu, który rozpoczyna się o 23:00 spytałam się dla pewności, czy mogę iść. Byłam praktycznie pewna, że się zgodzą – w końcu przez cały tydzień wykonywałam nadludzkie prace, starałam się być miła itp. Matka wróciła wkurwiona z pracy. Na moje pytanie odpowiedziała „nie”. Poczułam jak zbiera się we mnie fala agresji, lecz nic nie dałam po sobie poznać. Spytałam się ojca, czy mi pozwoli iść, lecz on za przykładem matki nie pozwolił. Fala agresji rosła z każdą chwilą. Po 15 minutach skończyło się awanturą. Moje wkurwienie osiągnęło jebany punkt kulminacji. Dostałam dzikiej kurwicy. Najchętniej rozjebałabym wszystko w okolicy.

19
60
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Rodzice mnie ograniczają"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. znam to… starzy potrafią wkurwić na maxa, bo mają chujowy dzień i im się wydaje, że nasze sprawy to nic. Na szczęście już mam to za sobą, bo dawno z nimi nie mieszkam.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Idź odrób lekcje

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Następnym razem dostań dzikiej kurwicy i zrób to co chciałaś zrobić nie bacząc na starych.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. podoba mi się ten rym na końcu. dobra z ciebie raperka ziooom

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mrr.. co za kocica. Lubie to ; D

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A w pierwszej kolejności „rozjeb” ten swój pusty, mitomański łeb ty chora pindo! Niespełniona pisarka psia jucha.. przydałoby ci się tak naprawdę ten „nadludzki wysiłek” to może fioł we łbie by trochę ustąpił. Ale gdzie tam, żyje w swoim fikcyjnym świecie i jeszcze raczy swymi bzdetami ludzi dookoła :/

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Następnym razem jak dostaniesz dzikiej to złap się za dupę i skacz! Jak będziesz gówniażerio niezależna to droga wolna. A na razie do lekcji! Co za bachór! Dzwoń na błękitną linię! Kurwa! Rodzice ją ograniczają!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Czasami tak bywa, rodzice myślą że wyjście do kina to pierdoła nic nie ważna, a dla Ciebie akurat to był cały tydzień. Współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Uszanuj rodziców, może nie mają pieniędzy. Zaproponuj im coś innego, jeśli mają kasę to wybierz się z koleżankami, żeby było bezpiecznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rodzice cię ograniczają ? Śmiech na sali… Może się po prostu o ciebie boją albo mają problemy większe niż twoje duperele !! Ma zrobic to co chce ? Może najlepiej niech ucieknie z domu bo nie poszła na durną pierdołe….

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ma racje dziewczyna

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @8 no cóż kochaniutki, rada pt. „pierdol rodziców” tak, ale jak pieniążki potrzebne to rodzice kochani co? Jak kłopoty to też oni.
    Pozdrowionka.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a ile masz lat? jak powyżej 16, to masz o co się martwić, że cię ograniczają, bo robisz się coraz starsza, jak poniżej, to norma.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @8 Apel do wszystkich rodziców – zakłądajcie kochani gumy, żeby się takie bachory jak @8 nie rodziły bo szkoda sałaty, naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. U mnie tylko kościół i nauka a jak coś powiem co myślę to mówią ze jestem dzieciny i ze będę miał czas.I napierdala ze się słuchać nie chce, jak kupel zadzwonił to powiedział ze dom wariatów.

    0

    0
    Odpowiedz

Iść czy nie iść? Jechać czy nie jechać?

Dostałem zaproszenie wraz z moją dziewczyną na urodziny znajomego, niestety w kieszeni mam 11 zł. Nie mam szlugów, a palę, moja dziewczyna ma przy sobie kasę i chce abyśmy pili za jej pieniądze… Nasz związek jest taki, że mógł bym się na to zgodzić, lecz jutro jedziemy na koncert (co prawda darmowy)ale trzeba zalać mi auto, bo koncert jest 25 km od naszego miasteczka. Ja nie mam kasy, jutro też nie będę miał. Dziś nie mam na prezent i picie (alkohol), a jutro na wachę. Ona chce dziś kupić prezent, dać mi na te picie i jutro na benzynę. A mi jest głupio… CHUJNIA to najlepsze co mogę stwierdzić w tej sytuacji…

15
53
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Iść czy nie iść? Jechać czy nie jechać?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na pewno się chujowo z tym czujesz, ale weź od niej ta kasę, jeśli się już długo znacie, a w zamian za to, jak dostaniesz wypłatę zaproś ją gdzieś extra

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Będziesz musiał się jej pożądanie odwdzięczyć, kolego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tu nachodzi mnie refleksja, bo w sytuacji wprost odwrotnej kobieta celem odwdzięczenia się facetowi stwierdzi, że „jest” dla niego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stary, to są normalne rzeczy. Jedź i gódź się na wszystko. Zapłać jej w naturze a będzie stękała z zachwytu 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. JAk jesteście długo i zna Twoją sytuacje to weź jeja, bardziej Jej zalezy pewnie na wyjściu i byciu z Toba 😉 A co do kasy to po prostu staraj sie dorabiać gdzieś, bo chyba nie masz wyjścia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Sam sobie na to odpowiedz, ale wg mnie zdecydowanie iść / jechać. Może dziewczyna po prostu inwestuje w Ciebie, dziś ona kupi paliwo czy zapłaci za imprezę, ale za jakiś czas (np. dostaniesz lepszą pracę, skończysz studia, awansujesz, itp.) to może Ty będziesz głównym źródłem dochodów. Tak często jest w związkach, że to mężczyźni później rozpoczynają pracę, ale zwykle zarabiają więcej, niż ich partnerki.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. spoko, zbliżają się wykopki i inne żniwa więc na pewno na tej swojej wiosce sobie dorobisz!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja bym nie mógł, było by mi głupio.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chujnia dla faceta. No nic pożycz,odkuj się,oddaj,zaproś na kolację 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. 3, masz 100% racji. nie ma to jak „równouprawnienie”.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nie jarzę, ale masz problem

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z chłopakiem

Witam wszystkich chujowiczów i chujowiczki.
Moja chujnia polega na tym, że podoba mi się chłopak, który za kilka dni wyjeżdża za granicę. Zagranica to nic, w porównaniu z tym, że ja wiem, że nie mam u niego szans i nawet nie daję mu do zrozumienia tego, że siedzi w moich myślach dłuższy czas. Znamy się ok. 3 lata. Najlepsze jest to, że nie dość, że jest przystojny, zabawny.. (dobra daruję sobie).. nie ma laski od dłuższego czasu, bardzo dłuuuugiego, ale ma same koleżanki wokół. jest takim rodzynkiem. i wkurza mnie to, że jestem właśnie taką koleżanką pośród innych koleżanek, którą dręczą głupie mrzonki o nim..
Nie wiem co robić, jak idę spać to non stop o nim myślę. On mi opowiada, jakie laski są tam zagranicą i za jaką by się wziął, to niby mi to obojętne (gdzieś tam ciągle liczę na to, że się w końcu opamięta). Jak znowu pierwsza wystartuję do chłopaka (bo startowałam do innych i mnie olewali) to znowu dostanę kosza, będę się czuła zmieszana z błotem, pośmiewiskiem i głównym tematem do plotek pośród naszych wspólnych znajomych ze studiów. Niestety ja nawet nie jestem jego przyjaciółką, po prostu tylko kolejną koleżanką. Chujnia i śrut. Wkurza mnie to za niedługo stuknie 23 lata i każdy w koło mi powtarza że już pora się brać do ołtarza. KURWA Z KIM??!?!?

14
57
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia z chłopakiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 23 i do ołtarza? Dobry żart. Ja nie mam zamiaru myśleć o tym przynajmniej do 28.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. może jest gejem? wiesz, taki chłopak który ma tylko same koleżanki zawsze ma tendencje homoseksualne. Często to ukrywa że niby nie i dlatego opowiada jak to by się wziął za taką i taką pannę. A poza tym, jak pora do ołtarza? mi też w tym miesiącu stuknęły 23 lata i uważam że jestem młody chłopak i wcale się nie szykuję do ślubu. Z takim podejściem że „znaleźć faceta bo trzeba wyjść za mąż” zamiast poznać kogoś, być z kimś dość długo żeby poznać po prostu całkowicie z każdej strony, zamieszkać z nim (bo bycie z kimś a już mieszkanie to dwie różne rzeczy) daleko nie zajdziesz. Nie wiem kto na Ciebie wywiera taką presję, może rodzice, ale to właśnie przez takie coś jest tyle rozwodów. Pary biorą ślub a potem się okazuje że w domu nie mogą ze sobą wytrzymać bo nigdy wcześniej nie mieszkali razem. 70% młodych małżeństw rozwodzi się po roku, także przemyśl to i bierz ślub wtedy kiedy trafisz na pewniaka i będziesz chciała z tym kimś spędzić życie a nie tak na „rympał”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a już myślałem, że ci się polepszyło, ale doczytałem do końca i te – „KURWA Z KIM” sprowadziło mnie na ziemię… mitomania i prostactwo – twoje dwie największe wady, których nigdy się nie pozbędziesz, bo masz to w genach i jesteś zbyt wielką cienizną by to w sobie zwalczyć.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. współczuję, kochana. mam podobnie. facet jest niesamowicie przystojny, do tego ma świetny charakter i też niedługo zamierza wrócić do USA. myślałam, że może zwróci na mnie uwagę i chyba tak było nawet, tylko ja nie miałam odwagi mu powiedzieć o tym, co we mnie siedzi… teraz już za późno. ostatni Lany Poniedziałek to był faktycznie „mokry” – taki zimny prysznic, bo właśnie w ten dzień zobaczyłam Go z jakąś panną. serce mi podeszło do gardła z żalu i wkurwienia bo oto zobaczyłam, że „Mój Jedyny” preferuje najgorsze blachary, jakie są na tym świecie. Nie zapomnę tej wytapetowanej mordy o rysach Lady Gagi, żółtych jak stężony mocz, włosów i tipsów na kilometr…
    myślałam, że stać Go na więcej. ale cóż…nienawidzę go za to, że woli takie puste plastiki, ale…nadal do Niego wyję ;(

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Każdy Ci mówi że coś trzeba zrobić, pierdol to! Widziałem już kilka osób które się hajtały na szybko bo już trzeba, a teraz jedno się kurwi a drugie chla i wieczne kłótnie!
    http://www.youtube.com/watch?v=759xrJec8u4

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To ty studiujesz? Toż ten wpis to jak z jakiejś skurwiałej patologii.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się z chujowiczem z komentarza 1. A poza tym „każdy w koło mi powtarza, że już pora się brać do ołtarza” to nie jest najlepszy powód do hajtania się [: Nigdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wszystko będzie ok., tylko nie podlizuj się mu i opamiętaj się, bo takie kozaki czasem zdają się tytlko na imprezę, a nie na życie codzienne. Poprostu znajdź kogoś na dobre i na złe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. autorka-@2 też już zaczynam mieć takie podejrzenia. @4 kurcze masz chyba gorszą chujnie od mojej, bo ja w tym głupich marzeniach nie jest sama.. jest jeszcze kilkanaście innych dziewczyn;/.. a co do wieku nie chodzi mi o to że ja JUŻ chcę się hajtać, ale zapowiada się na to, że będę sobie sama żyła, bo latka lecą. Łatwiej jest znaleźć starszemu facetowi kogoś niż starszej lasce. Chyba, że mam wypaczone myślenie. A co do wpisu – pisane pod wpływem emocji i mnóstwem myśli, dlatego jest zła interpunkcja, błędy styl. i przede wszystkim CHAOS. Moje życie to jeden wielki CHAOS.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do ołtarza ? ktoś ma Ci mówić co masz robić? to najprostsza droga aby zrobić z Ciebie pieska który zrobi wszystko co mu się powie . Decyduj za siebie ! Rób to na co ty masz ochotę a nie inni, to w końcu Twoje życie!
    Nie bój się sprzeciwić i wyrazić Swoje zdanie , a jesli ktoś nie jest w stanie tego zaakceptować widać nie jest godzien Twojej znajomości – Sorka trochę odbiegłem od tematu 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Problem z włosami pod pachami

Piszę, bo moje wkurwienie osiągnęło apogeum. Rano goliłam pachy, a już są na nich widoczne odrastające włoski. Dochodzi do tego fakt, że jestem pierdoloną brunetką i każdy włos na mojej twarzy, brzuchu, nogach i wszędzie indziej widać jak chuj. Ile można się golić? W lecie to chyba codziennie będę musiała. Faceci, jak ja wam zazdroszczę!

22
63
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Problem z włosami pod pachami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Następnym razem użyj opalacza ręcznego, zasilanego gazem płynnym na bazie propan-butanu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zazdrościsz? A chciałabyś mieć włosy na dupie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. że brunetka to wiem.. „pierdolona” pewnie już też (mamusi krew) i kijem bym już cię teraz nie dotknął, ani nawet splunąć nie zechciał, no i ta twoja wieczna mitomania ech beznadziejo ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no fakt, to uciążliwe bo moja dziewczyna jest brunetką więc wiem co przeżywa. Ale zauważ, że dla niektórych kobiet wręcz nie do pomyślenia jest owłosienie w miejscach intymnych u facetów, to jest dopiero chujnia. Wiem, bo raz spróbowałem, żeby było ok, musiałbym chodzić jakbym miał pieluchę – tak to wszystko kuje. No i w sumie coraz więcej facetów też goli pachy, nogi, niektórzy klatę i brzuch, niektórzy też muszą nawet plecy, także nie ma lekko

    0

    0
    Odpowiedz
  6. eee czego? jako facet stwierdzam, że mam włosy pod pachami, na jajach i na japie i też trzeba je ogolić, więc nie wiem czego zazdrościsz.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 2. autorka: w tym problem że tam też mam.
    5. tylko jak facetom odrastają te włoski to nie jest to aż tak odrażające jak u kobiet…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Golić się codziennie na twarzy byś chciała? To dopiero problem!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może spróbuj golić raz na tydzien i zobaczysz, że będą słabsze. Czy ktoś przez lupę na nie patrzy?? Nawet w krótkim rękawku ledwo co widać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a może użyj wosku?? 3tyg. z głowy… :)) mamy XXI wiek!:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolisz.., nie ma to jak czarna, owłosiona mysza…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 10-tka dobrze mówi. Czy was baby już kompletnie pogięło z tą depilacją? Nogi, pachy: ok, ale mysza? To jakby niemowlę pukać :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jestem blondynką i mam podobny problem. Kurde byłoby ok, gdyby nie były wszędzie i takie długie. Powiem ci, że krem do depilacji nieźle się sprawdza, może i nie jest dokładny, ale naprawdę osłabia i skutecznie przerzedza. Wosk? nie przekonuje mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam ten sam problem. do dupy z tym :/

    0

    0
    Odpowiedz

Złość na podatki

Ja mam chujnie z durnym programem e-deklaracje. Włącza się już dwie godziny ponad i siedzę jak pojeb Zamiast pojechać wydawać podatek, którego nie mam zamiaru zapłacić. W ogóle mam wyjebane już na wszystko. Głupi kraj i pojebany rząd! Za co mam płacić podatki? Za te rozkopane drogi? Jebać weekend majowy!

17
56
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Złość na podatki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Beka, sami wybraliście taka pokurwioną władzę. Tutaj nigdy nic się nie zmieni, co nie znaczy że trzeba odrazu spierdalać i nie próbować walczyć.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. o ja pierdole, dzięki że mi przypomniałeś, mam ostatni dzień!!
    a co do postu to: w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zgadzam się z tobą!!! jakbyś organizował jakąś rewolucję majową to moge być twoim zastępcą!

    0

    0
    Odpowiedz

Słoneczna chujnia

Witam,
Nie mogę przebywać w mocnym świetle słonecznym, bo wychodzą mi na skórze przebarwienia, bardzo szybko oparzenia i inne gówna. Na domiar złego uczulona jestem na wszystko, wiec wiosna i lato to dla mnie straszny czas.
Tak więc obce mi wypady na plaże (chociaż pod parasolem mogę przebywać, to już nie to samo co wspólna gra w piłkę w wodzie ze znajomymi), oraz przepiękna wakacyjna opalenizna. Blada jestem a samoopalacze są niefajne .

14
57
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Słoneczna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam ten ból od 2 lat w wakacje mam poparzone całe plecy barki itp. chujnia na maxa bul przy każdym ruchu rekami czy schylaniu się itp. a najgorsze ze niemożna się drapać a swędzi jak cholera , niemożna drapać bo jak się drapałem 2 lata temu to krwiaki miałem (czy coś takiego) a wtedy to już taki bul że nie radze.
    NIE DRAP same swędzenie wytrzymałe (zależy dla kogo ja daje rade),ale jak podrapiesz …

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Łżesz jak pies (suka), a „gówno” to ty masz zamiast mózgu… poważnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no ciężko, ale jakoś minie

    0

    0
    Odpowiedz

Błędne koło

Chciałoby się podupczyć, ale żona wiecznie kwaśną minę ma na ryju, to nawet nie chce na nią niestety patrzeć.
Niewydupczona ma jeszcze bardziej kwaśną minę i jeszcze bardziej mnie odpycha.
Błędne koło.
Chujnia

13
60
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Błędne koło"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rzeczywiście, błędne

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Współczuję..żonie

    0

    0
    Odpowiedz