Sklepy i promocje

Już Wam naj, naj, naj… mędrcy z mószkieteruff żadna promocja nie pomoże. Spławianie klienta w obawie przed Waszym gniewem małpki opanowały do perfekcji. Miałam ostatnio nieprzyjemność być w jednym z Waszych sklepów zlokalizowanego na pewnej wyspie nad morzem. Przed wejściem do tego smutnego i ciężkiego do odnalezienia miejsca zapytałam swą koleżankę: „jest 25 wrzesień czyli niemal koniec miesiąca, zgadnij moja droga, czy ktoś do nas podejdzie i zechce obsłużyć?” Nikt nawet nie zauważył, że łazimy po sklepie nawet jak niemal zdeptałyśmy nieszczęsną dziewczynkę ciężko skupioną na zmianie cen. A tak poza tym cała obsługa w tym przybytku smutku wynosiła dwie panie. Tak DWIE! Dla porównania kopnęłyśmy się na lansik do jakiegoś centrum handlowego gdzie wszystkie branże sklepów były razy dwa: Netto + Polo Market, Mix Elektro, coś tam coś tam + Media Ekspert. Oczywiście wybrałyśmy kierunek na Media, a tam czterech przystojniaków czego jeden gdy tylko zobaczył, że zatrzymujemy się obok telewizorów podszedł i zapytał „w wyborze jakiego sprzętu mogę paniom pomóc?” No cóż.. no coments.

16
34
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Sklepy i promocje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To co – ty do sklepu idziesz zeby sie dowartosciowac czy cos kupic ?

    Aha…”czterech przystojniakow”…w tym sprawa…daj sie zerznac i nie pierdol. Kolezanka tez.

    Tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz

Moje życie

Moja chujnia dotyczy mojego trybu życia. Wstaję rano, zapierdalam do szkoły, wracam i trzeba brać się za naukę, bo nauczyciele dopierdolą w chuj dużo lekcji. I to tak codziennie. Nie mam na nic czasu. Po powrocie ze szkoły mam dosłownie chwilę na odpoczynek. I tak cały czas dzień w dzień. Już niedługo się wykończę…

22
41
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Moje życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Weż wyluzuj , nikt Ci sie nie każe uczyć to był twoj wybor to sie teraz męcz , albo oby do przodu.HAhahahah

    0

    1
    Odpowiedz
  3. nie musisz być prymusem w każdym przedmiocie! ukierunkuj się jakoś i ucz tych maturalnych, a z resztą wyluzuj…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdol to, jak dostaniesz lufę to świat się nie zawali ;}

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hahaha, przypomniały mi się moje czasy licealne… nie słuchaj ludzi, którzy mówią, że liceum to najlepszy okres w życiu, bo to gówno prawda!!! moja rada: teraz zaciśnij zęby, zdaj dobrze maturę, dostań się na dobre studia; a jak już przeżyjesz ten czas, który Ci został do skończenia szkoły, to sam/-a zobaczysz, że życie może być piękne:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No to sobie pomyśl że jak skończysz szkołę i ewentualnie studia to potem zapierdalasz tak samo w robocie dzień w dzień :p takie życie, co zrobisz

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mam to samo rano jak słyszę budzik to mi się żyć odechciewa

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ehhh ciężkie jest życie 3cioklasisty:/

    0

    0
    Odpowiedz
  9. O ja pierdzielę. Z takim intelektem to trzeba było do zawodówki iść.

    0

    0
    Odpowiedz

Trwały związek…

Wkurwia mnie to, że nie umiem stworzyć trwałego, długiego związku. Najdłuższy trwał trzy miesiące:( I to jest tak, że ja w każdy związek się angażuje. Niestety i tak kończy się kompletną klapą. A dzieje się tak, że partner mi nie odpowiada. Ja bym chciała z kimś być na dłużej. Cieszyć się wspólnym szczęściem. Tylko szkoda, że trafiam na takich facetów/chłopaków co na początku są fajni itd a później pokazują drugie oblicze… Eh, ja też święta nie jestem, ale marzy mi się prawdziwy długi związek. Chłopak nie musi być piękny, aby mi się podobał. Abym miała z nim tematy do rozmów, żebym mogła na niego liczyć, żeby kochał mnie taką jaką jestem, Żeby umiał zachować się w towarzystwie… i nie robił siary przed znajomymi. I tych żeby mogło by być więcej, ale to nie są jakieś zbyt wygórowane wymagania. I tak sobie czasami myślę, że może nie jest mi dane.

23
51
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Trwały związek…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ależ to wszystko bardzo proste. Nie rozumiem skąd Twój problem. Księcia Ci trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Miałem kiedyś taką, nigdy więcej. 🙂
    Czy nie sądzisz, że z tobą coś nie tak?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale pierdolisz.Ja też chcę tego co Ty ale w drugą stronę.Tzn szukam normalnej dziewczyny,oddanej itp.I co,staram się jak mogę jestem miły dla nich,zawsze ich słucham(nie muszę udawać bo po prostu taki mam charakter).Tyle że sęk w tym że jestem szpetny.I znam też mnie podobnych gości,tyle że ,Wy,kobiety zawsze mówicie co innego niż robicie.Szukacie miłości w facetach typu „macho”,”niegrzeczny chłopak” lub w pustych przystojniakach,to się nie dziwcie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No właśnie, przecież idealnych facetów jest na pęczki. I każdy do wzięcia…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ile masz lat dziewczynko?13?15?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. co to, ogłoszenie matrymonialne?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. to zmień metodę postępowania w związkach i też umiej się zachować.

    0

    0
    Odpowiedz

Kanary w PKS

Witam drogich Chujowiczów i Chujowiczki. Dzisiaj ja napiszę co mnie boli. Wracam sobie ze swojej szkoły PKS-em, nie dość, że stary jak świat to jeszcze śmierdzący, ale mniejsza z tym. W pewnym momencie na przystanku wchodzą kanary, a ja nie miałem legitymacji, a bilet ulgowy i dostałem 100zł mandatu. Czy ich pojebało? To że akurat nie mam przy sobie tej legitymacji to oznacza, że nie jestem uczniem? Chciałbym tak, ale niestety to tak nie działa. W Polsce panuje chyba zasada domniemanej niewinności, więc jeżeli pan kanar podejrzewa, że zniżka na przejazdy mi się nie należy, to musi mi to udowodnić, a nie ja mu się muszę tłumaczyć, że z plecakiem pełnym książek to ja dla przyjemności nie jeżdżę tym jakże luksusowym autobusem, a jego to łaskawie pierdoli. Nie mam legitymacji i chuj – mandat, przecież to pojebane jest i chore. Śrut i chujnia.

42
70
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Kanary w PKS"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. coś nie gra chyba? ja w czerwcu tez nie miałam legitki i dostałam 7 zł mandatu, ale musiałam w ciągu tygodnia iść zapłacić i pokazać legitymacje… chyba Cie ochujali…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się z Tobą, pojebaństwo pieprzone

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak, musieli cie ochujeć, bo ja płaciłam 12 zł (ale to w miejskim)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. tego mandatu możesz zapłacić tylko 12zł, idź do mpk i powiedz ,że wtedy a wtedy zapomniałeś legitki. Poza tym poczytaj dobrze drugą stronę mandaciku – tam wszystko jest. A swoją droga to w polsce chyba panuje zasada domniemanej winy a nie niewinności 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz, teoretycznie w tym momencie nie miałeś prawa do zniżki, więc prawidłowo Ci wystawił mandat. Tyle, że w takim przypadku, jak ktoś wyżej napisał idź do ich biura, czy jakiejś innej siedziby, przedstaw mandat, bilet, legitkę czy chuj wie co jeszcze i powinni Ci tylko pobrać opłatę manipulacyjną – kilka, kilkanaście złotych.

    0

    0
    Odpowiedz

Proszę mnie rozkurwić o ścianę

Mam dosyć. Moje życie jest strasznie pojebane. Rozstałam się z chłopakiem, znalazłam pracę, która okazała się chujowa, ale nie mogę znaleźć innej. Zakochałam się w facecie, który zakochał się również we mnie, ale to jest bardzo skomplikowane. W międzyczasie zdałam sobie sprawę, że moje studia są megachujowe i wcale nie to chcę robić w życiu. Ponadto nadal mieszkam z moim exem, bo nie mam na razie kasy, żeby coś wynająć. Nie mogę sobie pozwolić na rzucenie obecnej pracy, bo zbieram na to pierdolone mieszkanie. Wróciłabym do rodziców, ale znowu usłyszę „a nie mówiłam/em” i będę to słyszeć codziennie. Nie mam kasy na nic, nie chcę mi się spotykać ze znajomymi (usłyszałam, że leję na wszystkich znajomych- i to prawda, bo tak naprawdę są strasznie nudni.. oczywiście na imprezach jest super- ale jak przychodzi co do czego, to na nikogo nie można liczyć). Czuję się strasznie samotna i wychujana przez życie. Podobno dopiero jak straci się wszystko, to można mieć wszystko, ale ja to pierdolę. Idę spać, a potem przeczytałam całego pudelka.

23
45
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Proszę mnie rozkurwić o ścianę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Musisz się otrząsnąć. Życie ma sens. Jest piękne:) to,że nam się nie udaje nie oznacza,że całe życie skazani jesteśmy już zawsze na nieszczęście.:) uszy do góry:):) będzie lepiej,tylko uwierz w siebie i to,że będzie dobrze:)
    („,)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jak chcesz to ja cie kropnę łopatą w łeb i do piachu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak dla mnie, wymiatasz:)

    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz

Wycieranie dupy po sraniu

Witam szanowne Chujowiczki i Chujowiczów. W niniejszym poście nawiązuję do niedawnego tematu „Kłaki w dupie”. Również miewam problem niedoczyszczonego rowa po sraniu, jednak przyczynę upatruję nie w kłakach, ale w występującej w naszej części świata modzie na rozmazywanie gówna papierem po dupie, zamiast podmywania. Podmywanie jest super. W warunkach domowych polecam do tego umywalkę i bawełnianą szmatkę, którą można po jednostolcowym użyciu wrzucić do prania. Metoda szybka i higieniczna. Nie śmierdzą ręce, a łazienka nie jest upaprana gównem. Gorzej jest już „w terenie”, jednak i na to są sposoby. W kabinie publicznej toalety, zwykle nie ma umywalki. Wtedy po sraniu zdejmujemy lub odrywamy pokrywę od zbiornika na wodę i podmywamy się w nim ręką. Ma to dwie podstawowe wady. Po procedurze śmierdzi dłoń. Niezbyt nawet pomaga późniejsze mycie mydłem. Jednak z reguły wystarczy, że przez jakiś czas nie będziemy tej dłoni zbliżać do buzi naszej lubej, i nie powinno się wydać; podawać dłoń innym osobom można bez problemu – zapach nie przenosi się. Drugim negatywnym aspektem jest syf, jaki zostaje po nas w sraczu – kawałki gówna w zbiorniku na wodę, brązowe krople i smugi na podłodze i ścianach. No ale to już nie nasz problem. Uwaga! Nie próbujcie do czyszczenia rowa używać namoczonego papieru toaletowego, szczególnie białego – brudne kulki papieru w dupie gwarantowane. Lepiej sprawa wygląda w kabinie, gdzie jest umywalka – tam wiadomo… Ponadto do podmycia dupy można użyć namoczonych ręczników papierowych – te często są wytrzymałe i nie zostawiają kulek; zużyte wrzucajmy do kosza na śmieci, nie do kibla – strasznie zapychają. To na razie tyle w temacie. Zapraszam do dyskusji.

69
70
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Wycieranie dupy po sraniu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nic co ludzkie nie jest mi obce, ale mimo wszystko rzygać mi się zachciało…

    11

    0
    Odpowiedz
  3. No to to już wygląda mi na prowokację. Wolę jednak golić rowa 🙂 Przy odpowiedniej diecie nawet po jednym podtarciu dupy nie widać brązowych śladów. P.s. Co my tu się przejmujemy, przecież „Dziewczyny lubią brąz”

    1

    1
    Odpowiedz
  4. ryjesz mi banie koleś. dupe to ja se wieczorem umyje po sraniu, bo w dzien nie mam czasu na podmywanie dupska po kazdym sraniu. pizde też mam podcierać po każdym sikaniu ?

    7

    2
    Odpowiedz
    1. No, nie bardzo sobie wyobrażam nie podcierac pipy po sikaniu.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. Witam, jestem autorem tematu „Kłaki w dupie” i cieszę się, że mój problem kogoś zainspirował. Trzeba zdać sobie sprawę jak ogromną rolę w naszym życiu odgrywa sranie i podcieranie dupy. Robimy to najczęściej raz dziennie lub w podobnie krótkim przedziel czasowym (na przykład co trzy dni).

    Zaproponowane przez Ciebie mycie odbytu jest bardzo skuteczne, ale też nastręcza wielu trudności. Nie w każdym kiblu znajduje się umywalka (istnieją łazienki podzielone na kibel i całą resztę). Tak więc żeby umyć rów, trzeba by było przejść określoną odległość co mogłoby wpłynąć na pobrudzenie kałem majtek albo (o zgrozo) podłogi (grawitacja przyciąga niepodtartą kupę)! Drugim problemem jest przedział czasowy. O wiele szybciej jest podetrzeć dupę niż ją namoczyć, wyczyścić oraz wysuszyć. Przyznam się, że praktykowałem ową metodę, ale wycierałem dupę ręcznikiem co pozostawiało na nim brązowe ślady. Niestety moja rodzina była skazana na wycieranie się moim kałem :/

    2

    6
    Odpowiedz
  6. chujnia to nie strona z tych 'radzimy jak żyć’ więc co to w ogóle ma być?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Szczerze się uśmiałem czytając tą chujnię. A może tę?

    4

    0
    Odpowiedz
  8. 😀 😀 😀 a ja mam w domu kibel oddzielony od łazienki 😀

    0

    0
    Odpowiedz
    1. dawniej były w łazienkach bidety,do podmywania się

      0

      1
      Odpowiedz
  9. @6. no i brawo, moje nauki komuś pomagają – oczywiście 'tę’

    0

    0
    Odpowiedz
  10. dawno się tak nie uśmiałam…myślałam że to mój facet to napisał, jednakże on nie robi kupy w terenie bo nie miałby się gdzie umyć

    2

    0
    Odpowiedz
  11. nawet nie czytałem do końca, koleś jesteś chory, chory!!!!!

    2

    1
    Odpowiedz
  12. ciekawe że tutaj sa takie tematy poruszane bez pardonu, a w realu jak cos powiesz o sraniu to się na cb tak popatrza że zapadłbys się pod ziemie. ps jestem dziewczyna ;))

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Co jak co ale prze chuj jesteś skoro witasz się z kims po wytarciu ręką gówna 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Najgorsze są zachnięte kuleczki(choć przyjmują różne kształty) z gówien zaplątane we włosach w dupie:( Dotychczas spotkałem się z określeniami bizonki jak i kuleby.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. hahahahahah….:D dawno sie tak nie usmialem jak tutaj.;p Artykuł zapewne zaiteresował fanów gówna.;p hehe

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Słyszałem,że królowie w dawnych czasach podcierali dupę malutkimi kaczuszkami, ktore wrzucali do fosy i one się wymyły i były zdolne do następnego użycia.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. masz nasrane w dyni

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Ten, który napisał o autorze, że jest chory, nosi w gaciach draskę!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. wygodniej by było gdybys mógł sreac gębą wtedy spluniesz i byłoby po kłopocie

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Wreszcie ktoś głośno mówi o bezsensie, jakim jest podcieranie dupy papierem toaletowym. Odkąd zacząłem podmywać dupę, wizja wycierania tyłka samym papierem napawa mnie odrazą. Papierem poleruję rów już na sam koniec. Pozdrawiam!

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Najlepszy sposób na czysty rów to podtarcie go po sraniu aż będzie mało brązowego nastepnie umycie go w misce aż nie będzie widać brązowego po wytarciu papierem toaletowym.Na koniec trzeba umyć palec którym myliśmy rowa pumeksem.Oczywiście to tylko w domu w terenie taki sposób odpada:D:D:D

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Jak ktos zna angielski:

    I have recently made a mistake in my life, and I offer my story to you, that you may learn from my error. It all started, as many things do, with me having trouble ****ting.

    No, I was not constipated; this was not a regularity problem but a matter of technique. It seems my ass-hair had grown to such a length that tiny grogans were constantly getting tied up in the matted jungle between my asscheeks. It led to much frustration, with me KNOWING that I still had something to drop, but unable to shake the tenacious turd loose from its butthair dwelling. Eventually I would have to do two things: either reach down with some paper and try to pinch off the lingering loaf (which required careful precision to avoid smearing the creature all over my rear, especially since I had no way of seeing what I was doing) or just go for broke, start wiping, and hope that I could remove all the leftover fecal matter before the toilet paper reached its Can?t-Be-Flushed threshold.

    I was contemplating this problem, when I had what seemed at the time to be a bright idea. ?Hey! This is my butt and my butt-hair, right? So why don?t I just eliminate all the hair, and then my grogans will flow out like beer from a keg!? I said to myself. It is a statement that will go down in history with a lot of other regretted statements. ?How many Indians could there be?? said by General Custer. ?Looks like a good day for a drive!? by JFK. ?There! America On-Line now has complete Usenet access!? by some idiot system tech. Such was my anal shaving idea.

    I performed the operation that night, with a cheap disposable razor and a towel to sit on. Starting from the bottom, and shaving from the crack to the cheeks, I began the arduous process of ridding my ass of hair. Occassionally, I would have to clean the razor of accumulated hair and miscellaneous slime, which I did by wiping it on the towel. Slowly, my twin mounds and the between-ravine began to resemble the hairless cheeks of a newborn baby. Finally, I wiped the razor one last time, and surveyed my work. The towel was covered with a pile of hair. My ass was smooth as ivory. I smiled, satisfied, thinking my troubles were over.

    Little did I know.

    I now have a great respect for anal-hair. Like everything in this world God created, it has its mighty purpose in existence. It was only after I had removed it that I started to learn how much I had been taking it for granted. For one, it provides friction. I learned this the next day, when I walked out into the sun heading for class. After climbing two flights of stairs and starting to sweat, I started to notice something unpleasant. The sweat was accumulating in my crack, and was causing the unpleasant sensation of my two asscheeks sliding past each other with every step. I thought about going to the bathroom and wiping it off, but had to get to class. Eventually, I thought, it would dry.

    Unfortunately, it did dry, but only after mingling with the microscopic $!@%- molecules lingering around my brown starfish. When I stood up after class, my cheeks were stuck together with a slimy sticky $!@%/sweat combination. As I made my way back to my dorm, it started to itch. God-DAMN, did it itch! Felt like a swarm of ants was making its way up and down my crack. Fighting to keep from jamming my hand down there and scratching away, I rushed back to the dorm.

    Unfortunately again, this exertion caused me to sweat, and when I finally reached my room, my cheeks were sliding back and forth against each other like a pair of horny cane-toads. I quickly dropped my pants, and attempted to dry my ass off by sticking it in front of a fan and spreading my cheeks. As I pulled the two mounds of flesh apart, a horrible stench burst free and filled the room. Every dog within a 4 block radius started to howl. I had it worst of all, as the ripe aroma of festering ****/sweat went into the fan and blew back into my face. I fought to keep from heaving. And as I sat there, fighting vomit, my ass cheeks spread and dripping, with the concentrated aroma of my body odor mixed with the tangy smell of my own **** blowing right into my face, I had only one thought: ?It will be like this until the hair grows back. Weeks.?

    Later on, trying to deal as best I could, wiping my ass at every opportunity, I discovered another wonderful use for ass-hair – ventilation. I attempted to launch a fart, only to have it get stuck between my asscheeks. Apparently, with no hair, the two pink twins can get vacuum sealed together, and the result was a frustrating fart that slid up and down between my cheeks like a lost gerbil.

    As if that wasnt enough, I am now enduring further torture. As anyone who has ever shaved anything knows, when hair is first growing in, it comes in as stubble. Imagine your ass having the texture of a brillo pad. Well, that is what I am dealing with now. It is a hellish torture, and there are many times when I just look out the window and contemplate why I shouldn?t just jump out and get it all over with in one fleshy splat, rather than endure this constant agony.

    Friends, DONT SHAVE YOUR ASS-HAIR!

    2

    1
    Odpowiedz
  23. Ja opierdalam dupsko nawilżonymi chusteczkami z Rossmanna o zapachu vanilla. Moja panna jak później mlaska mi pająka to mówi że mi zajebiście pachnie z dupala.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. potwierdzam dobra metoda, ja używam chusteczki rumiankowe z „biedry” natomiast zdecydowanie odradzam eksperymenty z wilgotnym papierem toaletowym, robią się z niego takie kuleczki które przyklejają się do dupy i zaplątują w kłaki, a czasami to potem jeszcze dupa swędzi. W domu nie dorobiłem się bidetu ale siadam na krawędzi wanny i podmywam dupsko strumieniem wody z prysznica, resztki gówna spłukuję, a wannę odkażam domestosem albo czymś podobnym na chlorze, metoda wygodna i higieniczna

      0

      0
      Odpowiedz
  24. Nie lepiej podetrzec się a potem podmyc? Świat należy do inteligentnych, reszta się po nim jedynie porusza.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. a ja mieszkam na wsi tu sie dzieja rozne rzeczy moje dwie sasiadki maja psa i jak chodza do wychodka to go tam zabieraja i daja mu po sraniu tylek wylizac obydwie tak robia kiedys podgladalem zrobi kupe a potem wystawi takie wielka pupe i pies lize te resztki kupy no i chyba to lubi bo to duzy pies i mocno sie wlizuje w dziurke a one az stekaja przy tym chyba jeszcze mu serwuja resztki kupy co nie opruznily to sa dwie nienormalne baby bo normalne by tak nie robily nie chce nawet o tym myslec zaluje ze misie to przytrafilo

    5

    1
    Odpowiedz
  26. I że też takie poj***ne świnie chodzą po świecie!
    Człowiek później chce umyć ręce w publicznej toalecie a tam jakiś zjeb mył se dupę.
    Obyś zdechł prymitywie zajebany!

    3

    1
    Odpowiedz
  27. lecz sie na c ipe chory zwyrolu

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Nawilżone chusteczki jak te z biedry itd. to najgorsze co możesz sobie zrobić i swojemu rowowi. Strasznie wysuszaja go, i mogą powodować podrażnienia itd.
    Mokry papier jest dużo lepszy. Ale i tak używam zwykłego papieru, odpowiednia technika podcierania wystarcza. W domu oczywiście podmywam pod prysznicem, koniecznie ciepłą wodą i mydłem (bez mydła nie ma to najmniejszego sensu i jest obrzydliwe – lepiej już w ogóle nie podmywac). A poza domem sam.papier – niestety. Nie ma warunków do podmywania, a I mydło jest byle jakiej jakości (do podmywania oczywiście uzywajcie mydła antybakteryjnego, a nie najtańszego gówna, którym co najwyżej możecie umyć ręce po jakimś tłustym posiłku)

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Po co podmywac skoro wieczorem znowu będziesz się mył. To tak jakby myć zęby przed posiłkiem XD

    0

    2
    Odpowiedz

Rogacz

Właśnie dowiedziałam się, że mam rogi wielkości wieżowca… Przez przypadek i dzięki temu, że mam wielu znajomych. W prawdzie nie jestem z tym typem od 2 miesięcy, bo zdrowy rozsądek podpowiedział mi żeby kopnąć frajera w dupę, ale to nie zmienia faktu, że wściekło mnie to niemiłosiernie. Ja go nigdy nie zdradziłam i teraz mam, tak jak mam. Skromnie mówiąc brzydka i głupia nie jestem, a frajer nie potrafił docenić jaki ma skarb. Chętnie się zemszczę i liczę na Wasze pomysły drodzy chujowicze. Pozdrawiam.

34
59
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Rogacz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mścisz się na sobie, dalej ciągnąc tę sprawę, zamiast po prostu zapomnieć 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zorganizuj orgię z chujowiczami. Pójdzie chujowi w pięty!!! 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Mszcząc się tyko pokażesz jak bardzo Cię zabolało, lepiej to olej, nie warto. Poza tym najpierw piszesz że nie jesteś z nim od 2 miesięcy a potem, że on nie potrafi docenić jaki „ma” skarb. To kopnęłaś go w dupę w końcu czy nie?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. popieram 3:) obojętność na całą sprawę z Twojej strony bardziej go dotknie niż zemsta…jeżeli się zemścisz dasz mu powód do myślenia, że jednak dobrze zrobił zdradzając Ciebie;) elo

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „a frajer nie potrafił docenić jaki ma skarb” Nie dziwię mu się, że Cię zostawił. Też bym nie chciał być z dziweczyną, która jest zadufana w sobie

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ta sprawa jest troszke pojebana drodzy chujowicze.Wiesz może on po prostu miał Ciebie jako tą drugą.Nie podchodziłaś temu gościowi więc dla niego skarbem nie byłaś.Poza tym informacja która przepływa przez wielu znajomych często na końcu jest zdeformowana.Zemsta to nie sposób ta sprawa widocznie jeszcze ostro tkwi w twojej głowie i jeszcze z 5miesięcy posiedzi tam.Pozdrawiam drodzy chujowicze.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tu nie czaje. Jak możesz mieć rogi skoro już nie jesteś z nim??? Jednak jeśli chodzi o zemsty to możesz np porozdawać jego nr na czacie. Albo zamieścić jakieś ogloszenie towarzyskie na internecie i podać jego dane:)

    1

    0
    Odpowiedz

Mam porażkę w sprawach damsko-męskich

Moja chujnia polega na tym, że w ogóle nie uprawiam sexu. Nie mam dziewczyny i wydaje mi się, że ich nie pociągam, a poza tym nie umiem z nimi rozmawiać. Zresztą i z chłopakami nie chcę rozmawiać (a raczej nie lubię nowych znajomości). Jak rozmawiam ze znajomymi to oni wciąż zaliczają panienki. Wydaje mi się, że to raczej nie przez mój wygląd jestem normalnym chłopakiem. Jeśli miałbym dziewczynę to byłbym jej oddany czego nie mogę powiedzieć o moich znajomych. Poza tym nie chodzi tylko o sex – ja potrzebuję bratniej duszy, którą się zaopiekuję i pokocham. A tu Chujnia – wszystkie mnie olewają. Coś nie mam szczęścia. Czy to się kiedyś zmieni?

29
44
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Mam porażkę w sprawach damsko-męskich"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. żyj sam i miej spokój – widzisz, ja miałem dziewczynę, miałem seks, a teraz jestem szczęśliwy, że jestem sam i niech tak pozostanie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak staniesz się facetem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja ci powiem że mam podobnie.Nigdy nie miałem dziewczyny,zero zainteresowania mną.Moi znajomi mają dziewczyn na pęczki chociaż je zdradzają i traktuję po chamsku.Jestem nieśmiały i nie mam wielu znajomych,taki introwertyk ze mnie.Chciałbym móc kogoś kochać(nie w sensie seksu).Też nie wiem jak gadać z dziewczynami,raczej nie wychodzi mi dobrze rozmowa „o pogodzie”,jestem dla nich nudny.W dodatku hmm,do ładnych się nie zaliczam.Łączę się z Tobą w chujni.Dlaczego ci którzy dziewczyn nie szanują dostają je a ci co pragną być oddani i czuli dostają figę z makiem?Co za los!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dochodzę do wniosku że liczy się tylko wygląd.To że Ty oceniasz samego siebie jako „normalnego chłopaka” nie znaczy że akurat dla dziewczyn taki jesteś.Ja osobiście też mam porażkę w tych sprawach bo mam zjebaną mordę,nieraz mi to wprost mówiono i od niedawna łysieję, mimo że jestem młody(skończyłem rok temu szkołę średnią)Z tego co obserwuję często jest tak że chłopak może być chamem,zboczeńcem,prostakiem,może nie umieć się poprawnie wysłowić ale jeśli dziewczynie się spodoba „na wygląd” to sama będzie za nim latać.Wiem,wiem zaraz ktoś napisze że tak nie jest itp.Owszem są wyjątki,ale nieliczne,a ja mówię o statystycznych dziewczynach,nie o tym 1% „lepszych”.Prawda jest taka,mamy zjebane czasy,młodzi schodzą na psy,liczy się tylko kasa,seks.miłość wymiera-zostaje tylko pożądanie seksualne.Jak się nie jest ładnym to amen.Wtedy zostaje szukać dziewczyn odrzuconych,np.z problemami zdrowotnymi.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Niech dziewczyny się wypowiedzą o czym lubią rozmawiać i czy przeszkadza im jeśli chłopak jest mało towarzyski,nieśmiały

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chłopie, myślisz, że dziewczyny same będą za Tobą latać? Że same do jaśnie królewicza przyjdą i będą się prosić, żebyś z nimi był? Dobra, wygląd jest ważny, ale jak go nie masz to musisz nadrobić dobrą gadką. A jak jesteś za przeproszeniem pizda i nie umiesz z dziewczynami zagadać, to nie licz, że będą Ci się same rzucać w ramiona. Narzekacie na dziewczyny, że tylko kasa im w głowie i że wolą chamów, a ja się wcale im nie dziwię, że nie chcą być z facetami, którzy nawet boją się zagadać.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. I to jest prawda! Głupi podejdzie zagada bo nie myśli nad konsekwencjami, mądry rozkminia, analizuję i odbija bo coś. I co te biedne dziewuchy mają obić łapią się prymitywów ze świadomością że wszyscy są tacy bo kto inny zagaduję. Także panowie przestańcie tyle myśleć nad swoją porażką, idźcie i gadajcie bo skoro taki burak jest w stanie znaleźć sobie dziewuchę to tym bardziej porządny facet, pokażcie pewność siebie a nie cwaniactwo i macie milion punktów na starcie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. @7 a odnośnie „zagadywania do dziewczyn” to zauważyłem że one przeważnie nie lubią tak być zaczepiane przez nieznajomych,lub w ogóle olewają kiedy próbuje się do nich zagadać.Wtedy biorą takiego osobnika za zboka lub podrywacza.Chyba że ktoś jest ładny lub „macho” to wtedy same do niego się kleją.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. @4 masz rację, wygląd się liczy i to bardzo, szczególnie na pierwszy rzut oka. Przecież nie da się od razu zobaczyć jaki jest koleś z charakteru… A znów jeżeli facet dziewczynę odraża wyglądem to nawet nie wiadomo jaki byłby zajebisty z charakteru i tak ma nikłe szanse (w drugą stronę z resztą jest tak samo jak mniemam). Ja też nie należę do najpiękniejszych, moim zdaniem jestem poniżej przeciętnej i niestety bardzo mi to doskwiera…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Najlepsza baba to własna graba….

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja tak naprawdę nie wiem o co chodzi. Miałem okresy w życiu, że miałem zawsze dziewczyne, czasami nawet dwie (co prawda nie na raz 🙂 Z regóły każdy mi ich zazdrościł. Teraz jest jakby jakaś klątwa, od jakiegoś czasu zero, nic, null. Teraz uważam że wyglądam nawet lepiej niż wczesniej. Wygląd ma znaczenie to fakt, gadka tez. Jak gostek nie zagadasz, nie postawisz drinka, nie usmiechniesz się, to zapomnij. No chyba ze jesteś w czymś zajebiście dobry i Cie ludzie podziwiaja, to może. Myślisz że kumple cały czas coś zaliczają? Jesteś w błedzie, wiekszość kłamie albo zalicza pasztety lub/i zabytki których nie chce pokazać, i opowiada że całkiem spoko. Jest co prawda bardzo mały procent facetów co zaliczają dużo, ale to trzeba mieć wygląd, samochód, zajebistą gadkę i kase. Ten typ to raczej tylko zalicza i nie wie co to miłość. Druga rzecz, może źle szukasz i jesteś wybredny? Ja taki jestem i pewnie dlatego teraz jestem sam. Mógłbym mieć dziewczynę, ale jeżeli nie spełnia ona przynajmniej części moich kryteriów, to uważam że zabieganie o jej wzgledy jest bezcelowe, i tego nie robię (co za sens zarywać do nieciekawej lasi, albo do materiału na k**** a nie dziewczyne? chyba tylko dla treningu). Do autora postu i komentarza #4 jak będziesz się opiekował, kochał, będziesz oddany i czuły to sobie znajdziesz najwyżej przyjaciółkę albo desperatkę, a większość Ciebie uzna za desperata. #8, tak oczywiście, zajęte, wybredne, po przejściach, czyli ogólnie wszyskie nie zainteresowane nie lubią być zaczepiane. Tego czy chcą czy nie chcą dowiesz się dopiero jak je zaczepisz, moja metoda – jak 1 na 10 zaczepionych chce pogadać to jest w normie. Teraz się zastanów, do ilu lasek zagadałeś przez ten weekend? #6 Sa takie co się same rzucają w ramiona, co prawda też trzeba gębę otworzyć, ale są. Co prawda albo waga pół-ciężka, albo niewyjściowa, ale są. Po paru drinkach czasem trafi się nawet jakaś całkiem spoko (ze 3 razy mi sie zdarzyło). Uważam że też nie uprawiam seksu, więc nie uważam sie za profesjonalistę w podrywaniu. w tym roku sypiałem z 3 dziewczynami + jedna obciągnęła mi gałe ( nie wiem czy to uznać za sex?)i też nię mogę znaleść tej do zakochania. #10 może dla Ciebie, w mojej opini tylko wtedy jak lasia ma ciote i jeszcze nie nauczyłeś jej brać do dzioba. Znudził mi się już mój monolog, ale stwierdziłem że muszę sobie go przemyśleć, bo całkiem mądrze mówie… Ogólnie pół-chujnia, czyli wszystko w normie.

    0

    0
    Odpowiedz

Temat miesiąca

Witam Chujowiczów. Wkurwia mnie kult JP. Co to ma być? Byle gówniarz ma coś do naszej wspaniałej policji. Zapewne nawet żaden nie miał z nią do czynienia. Nikt go nie okradł, nie pobił – wtedy by wiedział, że wymiar sprawiedliwości działa w miarę sprawnie mimo braków w kadrach i sprzęcie. Policja potrafi przeprowadzać sprawne akcje, co do czego daje sobie radę. Ponadto produkcja odzieży i slogany w internecie to już szczyt. Kiedyś walczyło się z milicją dla idei, teraz JP pozostaje tylko modą młodych. Idźmy temu na przekór.

21
43
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Temat miesiąca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Daj se siana. Dawniej było CHWDP lub też HWDP jak to wolał. I co? Zniknęło. Z JP też tak będzie, więc olej to i zajmij się Redtubem. On też kiedyś zniknie!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jak dla mnie gówno prawda ze wymiar sprawiedliwosci dziala sprawnie, wiem z wlasnych drobnych, ale jednak doświadczeń. Jp tez mnie denerwuje, wlasciwie na równi z leniwą policją

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Łojojoj! Tylko czekałem aż ktoś poruszy ten temat. Prawdopodobnie zostaniesz zmieszany z błotem drogi Autorze, ale masz moje poparcie. Znam wielu policjantów, to normalni ludzie. Tyle że narażają swoje życie i zdrowie za marne grosze. Policja wystawia mandaty za picie w miejscu publicznym – JP! Straszne rzeczy. Nasza młodzież lubi się buntować i szpanować, a „JP” jest połączeniem jednego z drugim.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Stary,dobrze gadasz.Ja jestem młody i wkurwia mnie to całe obnoszenie się z JP przez moich rówieśników.To wszystko przez pseudo-kulturę hip hopową,młodzi naśladują takie postawy,JP,CHWDP itp.To jest teraz modne.A Ci którzy nagrywają piosenki z przekazem o treści mniej więcej „jebac policję bo nie pozwala nam ćpać,kupmy zioło zabijmy babkę,zajebmy rentę” ponoszą współodpowiedzialność.Niestety współczesna młodzież bardzo lubi naśladować złe wzorce.Co ciekawe nie zdają sobie sprawy że ci którzy rapują „jp,jp” sami żyją w bogactwie,robią to dla pieniędzy,niekoniecznie mają coś do policji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie jestem zwolenniczką JP, ale co do: „Nikt go nie okradł, nie pobił – wtedy by wiedział, że wymiar sprawiedliwości działa w miarę sprawnie” to Ciebie też najwyraźniej nie, skoro piszesz takie głupoty… Ale oczywiście czy lubisz policje, czy też nie – masz racje. Bo każdy czerpie z własnych doświadczeń i inaczej ocenia prace policji…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. zgadzam się z autorem, jestem byłym policjantem, 3 lata służyłem w kryminalnej, za grosze męczyłem się z bandziorkami, narkomanami, dziwkami i innymi patologiami. a teraz jestem dziennikarzem w ogólnopolskiej telewizji informacyjnej i śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tam nie mam nic przeciwko JP a mam wiele przeciwko Policji to próżniaki , lewusy , frajerzy. Ostatnio był program jak chłopak ratował dwojga ludzi bo się topili a Policjanci stali na brzegu i nic nie pomagali powiedzieli póżniej że nie mają takich uprawnień.(oczywiście są i normalni ale to max5%)Sprawa druga morderstwo Olewnika i można by tak wymieniać.To są frajerzy mandat potrafi wlepić a jak ktoś się topi to się przygląda.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. odsyłam do wpisu pt. „Kozacy” i skurwysyństwo na świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @2. policja a wymiar sprawiedliwości to dwie różne rzeczy…

    0

    0
    Odpowiedz

Polskie szkolnictwo

Jestem licealistą i mam tego wszystkiego już po dziurki w nosie. Nie dość, że rodzice nie rozumieją, że teraz dużoooo więcej czasu potrzebuję na naukę, nie dość, że nie chce mi się tych pojebanych bzdur uczyć, które nigdy mi się nie przydadzą, to jeszcze Ci pojebani nauczyciele zaskakują mnie z każdym sprawdzianem. Ostatni sprawdzian z historii powalił mnie całkowicie. Mamy nauczycielkę, która zamiast wykładać temat to zaczyna coś pierdolić i jakieś historyjki nam opowiada zamiast zająć się tematem. Ale co jest w tym najlepsze – z lekcji nie można nic sensownego wyciągnąć, więc ja sobie skrupulatnie z każdego tematu robiłem indywidualnie notatki w domu, w końcu chcę dobrze tą maturę napisać. W każdym razie notatek w chuj miałem, wszystkie umiałem. Najważniejsze wydarzenia, daty etc. W każdym razie wszystko godne uwagi wiedziałem. I nadszedł sobie dzień sprawdzianu. Siedzę sobie zadowolony, pewny swej wiedzy, a tu ona zaczyna dyktować pytania. I co kurwa słyszę?! Zamiast zadawać pytania o istotne rzeczy to to babsko pyta o jakieś pierdolone szczegóły, o których w książce po 2 zdania były i tak sprawdzian cały wygląda! Ani jednej odpowiedzi do tych pytań nie miałem w notatkach, których miałem kilkanaście stron A4!!! Tyle zmarnowanego czasu na naukę, tylko po to, żeby usłyszeć jakieś pojebane pytania i mieć zjebany cały dzień. Chujnia, chujnia chujnia! Nie mówiąc o tym, że z innych przedmiotów jest taki zapierdol, że z niczym się nie wyrabiam, czekam tylko na te Święta, żeby sobie w końcu odpocząć.

41
53
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Polskie szkolnictwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak Ty chcesz „dobrze tą maturę napisać” jak Ty pisać nie umiesz? TĘ MATURĘ jeśli nadal Twój umysł zasnuwa mgła

    0

    8
    Odpowiedz
  3. System szkolnictwa jest w ogóle wymyślony chyba przez kogoś kto ma nasrane we łbie i dostał tą posadę dzięki znajomościom.Po co tyle głupot uczyć się w szkole?To co nam do życia potrzebne uczymy się w klasach szk.podstawowej(pisanie,czytanie,podstawowe liczenie).Potem powinno być już szkolenie pod kątem zawodu.Zamiasat marnować czas na nikomu niepotrzebne bzdety które każdy zapomina,powinno się od najmłodszych lat uczyć rzeczy praktycznych.Kilkanaście lat uczymy się w kółko tych samych głupot,a potem tylko 2-4 lata zawodu.I potem widzimy jakich mamy „specjalistów” w różnych dziedzinach.

    8

    1
    Odpowiedz
  4. Adnotacja do pierwszego komentarza.
    Ja popełniłem jeden mały lapsus językowy i to tylko dlatego, że pisałem to będąc zdenerwowanym . Z kolei Ty, drogi imbecylu, nie stosujesz w ogóle interpunkcji i zaczynasz zdanie od małej litery. To tyle w tym temacie, znawco gramatyki od siedmiu boleści.

    5

    0
    Odpowiedz
  5. @3. ja mogę bo wiem gdzie co powinno być i jestem tylko od poprawiania innych

    0

    6
    Odpowiedz
  6. @1 do matury takich rzeczy już nie potrzeba, poza tym czepiasz się kurwa byle czego

    0

    3
    Odpowiedz
  7. A tak w ogóle tytuł jest dobry,bo ponoć tylko w Polsce program nauczania jest tak obszerny.I Polacy wcale nie są przez to mądrzejsi.Owszem wśród młodych mamy osoby które wyrecytują pojemności oceanów oraz obliczą funkcje kanoniczne ale jak przyjdzie załatwić jakąś prostą sprawę np. w urzędzie to polegną.Szkoła tego nie uczy.W życiu nie przydaje się klepanie formułek lecz posiadanie informacji praktycznych i z nich korzystanie.A także spryt i własne myślenie.Życie jest właśnie najlepszą szkołą,zamknięci w szkole odizolowani od „realu”,dziczejemy.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. @5. no tak bo jak do matury nie potrzeba to można źle mówić i pisać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie wierzę, ksiażka to podstawowe źródło informacji, może po prostu nie rozumiałeś pytania. Ja gdy byłem w szkole średniej to na każde pytanie rozpisywałem się na 2 strony. było zazwyczaj 5,6 opisowych, opowiadałem wplątając najważniejsze fakty oraz szczegóły i ciekawostki które znałem. zawsze miałem 4, czasem nawet 5. a uczyć wcale się nie uczyłem, a nauczyciel był naprawdę wymagający. historia jest łatwa, historia jest przyjemna, jedynie uczenie dat czasem może wkurwic.

    1

    2
    Odpowiedz