Na początku parę słów o mnie i o mojej sytuacji. Otóż niedawno zakończyłem życie nastolatka i zaczęła się końcówka -dzieścia. Nie mieszkam już z rodzicami, ale też nie mieszkam całkowicie na swoim, lecz z dziadkiem. Daleko do rodziców nie mam, 10 minut spacerkiem, więc jest to blisko. Jako wnuk kocham dziadka i to nie tylko z musu, ale jedna rzecz mnie niesamowicie wkurwia, otóż on nie zdaje sobie sprawy jakie my (w sensie ja z rodzicami i siostrą) ponosimy konsekwencje jego błędów z młodości. Dziadek zaczął za młodu palić, mniej więcej był w moim wieku kiedy zaczął, zresztą babcia też (nie żyje od paru lat). Przez te kurzenie przeszedł chyba ze dwa wylewy (jeden spowodował paraliż jednej strony ciała) i wylew nie mówiąc już o paru mikrowylewach po których miał różne 'wizje’ i 'gadał od rzeczy’, jednak za każdym razem po tych mikrowylewach wracał do tej sprawności jako takiej, umiał przy sobie wkoło zrobić, śniadanie, umyć się, zakupy zrobić, czasem do garażu sobie poszedł, niestety od dwóch lat robiło się gorzej, przestawał do garażu chodzić, na zakupy zimą nie wychodził, teraz już w ogóle tego nie robi i w sumie cały czas leży. Więc dlatego mieszkam z nim – żeby pomagać mu, ale kurwa pomagać, a nie służyć. Staram się mu ograniczyć palenie papierosów oraz picie alkoholu (dwa-trzy lata po śmierci babci zaczął pić, z reguły setkę albo ćwiartkę), a że jemu się to nie podoba to słyszę zamiast 'proszę’ to 'dawaj’ (w sensie papierosa). Ostatnio gdy nie chciałem znowu mu dać fajki powiedział: 'po co ty tu jesteś? żeby mi służyć’. Tak KURWA, służyć, tak jakbym nie miał swojego życia. Żeby jeszcze chociaż miał odrobinę świadomości jakiego kłopotu nam narobił gdyż jest w takim stanie, że praktycznie cały czas ktoś musi być z nim, chociaż w drugim pokoju, żeby w razie czego mu pomóc. Nie oczekuję od niego słowa 'przepraszam’, bo jednak jesteśmy rodziną i powinniśmy się wspierać w trudnych chwilach, no ale kurwa trochę kultury, a nie 'dawaj’, 'zamknij się’, 'wynocha’ i tego typu stwierdzenia. Więc apeluje do tych palaczy, ogarnijcie się ludzie, pomyślcie o bliskich, jaki im kłopot robicie na przyszłość jarając te pierdolone fajki, nie myślcie o sobie, ale o swoich mężach/żonach, chłopakach/dziewczynach, dzieciach, wnukach, wujkach, ciociach itp., itd. Faktem jest, że człowiek jak tak posiedzi 24h na dobę z taką osobą, której trzeba we wszystkich pomóc to dostaje świra, więc staram się przynajmniej raz dziennie wyjść na jakieś dwie-trzy godzinki (szczególnie jak teraz miałem L4 w pracy a na studiach zaocznych odwołali nam wykłady z powodu żałoby i pogrzebu Prezydenta), no nie wiem, czasem wyjdę w piłkę pograć, czasem z dziewczyną (dobrze, że rozumie moją sytuację, ale boję się, że w końcu straci cierpliwość i ją stracę…) i jak wychodzę to muszę to konsultować z rodziną, żeby ktoś przyszedł mnie zastąpić na ten czas. I tu znowu jedna rzecz mnie wkurwia, otóż mój kochany tatuś dwa dni temu stwierdził, że mnie podziwia, że tu się siedzę itd. i dobrze robię, że się przynajmniej raz na te dwa dni gdzieś przejść, że jak co to mogę na nich liczyć, po czym wczoraj mamie powiedział: 'on przesadza już z tymi wyjściami’. No to do kurwy nędzy zdecyduj się, czy mogę wychodzić czy przesadzam że wychodzę na te trzy godziny. CZY TO JEST KURWA TAK DUŻO, POSIEDZIEĆ TE TRZY GODZINY?!! Ja czasem musiałem wstawać w nocy, bo słyszałem jak dziadek spadał z łóżka (tak niestety było, teraz już na szczęście przenieśliśmy go na inne łóżko do innego pokoju i zrobiliśmy takie zabezpieczenie, że już nie spada), no to kurwa miałem zarywane noce, bo musiałem go podnosić, zdarzyło się czasem tak ze 3 razy na noc i kurwa nie czepiałem się tak jak niektórzy przy tym, że muszą posiedzieć trochę i podać czasem jakieś jedzenie, picie albo książkę. No ja pierdolę, chujnia kurwa taka, że szok. Więc kurwa do chuja pana, apeluje ludzie, nie palcie fajek, myślcie o swoich bliskich, którzy mogą mieć z wami problem w przyszłości i kurwa jak już macie taką sytuację to nie zostawiajcie jednej osoby z chorym człowiekiem, pomagajcie jej, uzupełniajcie się, żeby kurwa inni też mieli swoje życie, a nie czuli się jak słudzy! Śrut kurwa i tyle! Pozdrawiam chujowiczów – MT
Wpadłem do rzeki
2011-07-08 23:43Nie ma to jak pojechać powędkować trochę, piwko i te sprawy. Choć najzimniej nie jest to jednak jest trochę chłodno. Chujnia więc, bo się poślizgnąłem i wpadłem praktycznie cały do rzeki! Szybko do samochodu, ogrzewanie i przebieranka… tylko, że jacyś przechodnie widzieli moją gołą dupę :/
Komentarze do "Wpadłem do rzeki"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Hahhahaha dobreeee !!!! 😀 jeszcze będziesz się z tego śmiać 🙂
00 -
Odpowiedz
pierdol to! lepiej rów wywalić nieznajomym niż mieć zapalenie płuc! pozdro!
00 -
Odpowiedz
Ciesz się że nie geje bo nie dość że miałeś dupę mokrą na wierzchu to teraz jeszcze byś miał ją zerżniętą, zawsze może dopaść Cię śrut przechuj pamiętaj !
00 -
Odpowiedz
Ciesz się, że nie dostałeś hipotermii
00 -
Odpowiedz
Lej na nich. Nie znają cię ;] Zdarza się i tyle. Złowiłeś chociaż coś? 😀
00 -
Odpowiedz
Wyobraż sobie teraz te nagłówki w gazetach…To stary już masz pozamiatane hehehe. 😛 Oby nikt nie wysłał zdjęć do „FAKTU„,pierwsza strona jak nic.
00 -
Odpowiedz
Współczuję. Dobrze chociaż, że miałeś w pobliżu samochód. Co, gdybyś musiał wracać zbiorkomem?
00 -
Odpowiedz
Komiczne 😀
00 -
Odpowiedz
hahaxD fajnie masz, może ktoś się w Tobie teraz zakocha? ja bym się chciała wykąpać teraz w rzece
00 -
Odpowiedz
Eee tam co się martwisz mnie kiedyś przyszpiliło tak na stadionie 10lecia że niewiele myśląc stojąc na peronie porwałem jakiś kosz polazłem za budynek i zacząłem sobie cisnąć…już szukam liści co by się podetrzeć gdy akurat zatrzymał się tam pociąg pospieszny…z Niemcami na pokładzie…tak więc kiedy robili mi fotki pokazałem im swoją polską,białą dupę:)
00
Korki do Krakowa
2011-07-08 23:43Ech. Będę pewnie jechał 7 godzin dzisiaj do Krakowa z Tarnowa. No ale co zrobić… Trza dupę spakować i wyruszać. Nie ma to jak zrobić 100km w 7 godzin… Tylko w Polsce – tylko teraz! Niezapomniane wrażenia!
Komentarze do "Korki do Krakowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Autostrada Szarów – Tarnów już się buduje – będzie lepiej już wkrótce.
00 -
Odpowiedz
i co? ile jechałeś?
00 -
Odpowiedz
Poza tym jakie 100 km , penis też tak sobie mierzysz??
00 -
Odpowiedz
A w najgorszym wypadku jedzie się 3 godziny 4 więc nie przesadzaj , 2x w tygodniu o różnych godzinach pociskam
00
Zarostek
2011-07-08 23:43Poznałem niedawno dziewczynę. Podczas naszych pierwszych zabaw zobaczyłem jej muszelkę… i ten busz. Kuźwa jak robiłem minetkę to mi parę kłaków wlazło do nosa i do buzi. Chciałbym aby ją systematycznie przygalała ale nie wiem jak zacząć rozmowę…:( Więc dziewczyny… przygalajcie kwiaty żeby facet nie czuł się jak tarzan w dżungli.
Komentarze do "Zarostek"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mam dziwne wrażenie że nie masz więcej niż 12 lat…
00 -
Odpowiedz
Stary znam ten ból 😀 Też kiedyś poznałem lasencję z takim krzakiem :D:D Szok normalnie 😀 Od tamtej pory wołamy na nią z kumplem „Bitujący Bóbr” he he
00 -
Odpowiedz
Stary, identyczna sytuacja jak u mnie, popieram. Chcę jej strzelić palcówkę a tu ….. drapie, kurwa.
00 -
Odpowiedz
śmieszne to dość :p
00-
Odpowiedz
wygol jej cipke
00
-
-
Odpowiedz
„Zarostek”, to fajny, optymistyczny akcent 😉 w całej tej chujni z tego tygodnia (10-17.04)!!!
00 -
Odpowiedz
a ty chuja golisz? jak tak to zapytaj, jakie środki by ci poleciła
00 -
Odpowiedz
jakie środki? co ty pierdolisz? widać, że nie masz pojęcia na czym polega depilacja! pewnie też się krzywisz jak laska jest zarośnięta, a sam chodzisz z buszem w majtkach!
00 -
Odpowiedz
Napisz do filipinki.
00 -
Odpowiedz
Kurwa, straszne rzeczy mieć zarośniętą pickę. Nie wiem jak wy, ale mi to tam wcale włosy nie rosną. Stary, mózg chyba zostawiłeś w tej „muszelce” jak robiłeś jej dobrze. Jak lubi mieć bobra-niech ma! A Ty jak przystało na XXI w.zamiast z nią pogadać, wyżalaj się na chujni, cierp swoje i jedz kłaki. Aha-pamiętaj o równouprawnieniu i też se go ogól.
00 -
Odpowiedz
sam ją ogól,będziesz miał pewność że jest dokładnie:)
00 -
Odpowiedz
Trochę to chamskie… Mówicie o dziewczynach , że busz mają, a faceci są jacy lepsi??? Pitol w pipe wchodzi kłaki zostawia i co myślicie, że to jest jakiś miód malina??? Mylicie się!!!
00 -
Odpowiedz
Ja jestem facetem i od czasu do czasu kłaki sobie na jajcach i przyległościach przycinam-takie drobne przystrzyżenie za pomocą małych nożyczek;)Natomiast co do kobiet-no parę razy zdarzyło się tak że aż się człowiekowi rzygać chciało…no wiadomo troszkę włosów ok ale busz…hej babe ogól cipkę;)
00
Nienawidzę samotności!
2011-07-08 23:43Tak wiem, kurwa wszyscy są samotni! Wszyscy użalają się nad sobą, płaczą etc… ale mój przypadek jest naprawdę chujowy do kwadratu!!!
Mam niespełna 23 lata i kilkuletnie dziecko, które sama wychowuję… Już gdy byłam w ciąży zaczęło się zmieniać dosłownie WSZYSTKO! Miałam mnóstwo znajomych… dziś wiem, że byli to żadni znajomi, bo teraz każdy milczy, zapomnieli o tym, że istnieję… scenariusz jest prosty – kilka lat temu udało mi się niestety ukończyć tylko I semestr szkoły średniej… póki nie było widać brzucha, chodziłam na imprezy, choć oczywiście nie piłam, dbałam o siebie itp… później zaczęłam odstawać, więc zostało tylko kilka „dobrych” koleżanek, ale przyszedł TEN dzień, w którym stałam się po prostu INNA… może jest w tym moja wina, bo przecież nie miałam na nic czasu! znajomi przestali dzwonić, przychodzić… otaczało mnie tylko towarzystwo mojego męża, bo oczywiście głupia wyszłam za mąż 🙁 Po 2 latach rozwiodłam się, a co za tym idzie wszyscy „nie moi” znajomi znienawidzili mnie! Ale poszłam uczyć się dalej i poznałam nowych.. i tam poznałam chłopaka, z którym związałam się… i weszłam w jego towarzystwo! Związek okazał się moją największą porażką życia, a do dziś tylko jedna osoba raz na sto lat wyśle mi życzenia urodzinowe… Skończyła się szkoła i znów zostałam sama. Przez przypadek znów kogoś poznałam… i znów zbyt długo trwałam w tym bezsensie, bo okazało się, że koleś nigdy nie traktował mnie poważnie! Moje serce stało się obiektem zabaw! Wraz z nim moje życie towarzyskie wzbogaciło się i odrodziło, i koniec tej historii już można sobie dopowiedzieć – była identyczna! Wraz z naszym rozstaniem, wszyscy JEGO znajomi, przestali mnie poznawać… Te wszystkie związki niestety nakładały się na siebie… trwało to właściwie 5 lat…
Kiedy uwierzyłam, że w moim życiu coś się zmienia, znów ktoś wbił mi nóż w plecy! Zima przyniosła JEGO, a teraz wiosna mi GO zabrała.. albo on sam chciał z nią odejść… Przez kilka ostatnich miesięcy byłam naprawdę najszczęśliwszą babką na świecie! Ja się uśmiechałam do wszystkiego co moje oczy ujrzały! W komunikacji miejskiej pewnie nie raz mieli mnie za wariatkę 🙂 Poczułam, że zaczęłam żyć, że wszystko jest możliwe, że przede mną, przed nami, naszą 3, cudowna przyszłość… I chuj! Wszystko prysło, do teraz nie wiem dlaczego?! I czuję się naprawdę chujowo!
Kurwa mać, ja nawet nie mam koleżanki, do której mogłabym teraz zadzwonić! Czy to nie jest przygnębiające? Czy to nie jest samotność, która może dobijać, a w końcu zniszczyć? Tak, mam dziecko, ale przecież to są zupełnie inne relacje! Kocham je i chcę mu stworzyć prawdziwy dom, ale sama?!?!?!?! JAK?! I jak mam teraz trwać bez NIEGO… przyszła wiosna i szlak mnie trafia, bo kiedyś ją kochałam… teraz każdy dzień jest szary… te w zimie były przepełnione słońcem 🙁 I co ja mam chujowicze począć?!
~Gagatek
Komentarze do "Nienawidzę samotności!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Po pierwsze primo – było sie nie puszczać za małolata
Po drugie primo – zastanowiłaś sie moze że to z Tobą coś nie tak skoro każdy po jakimś czasie urywa z Tobą kontakt?
Po trzecie czy mi sie wydaje czy Ty w akcie desperacji kazdego faceta kochalas nad zycie? Dziewczyno, kazdy facet by uciekl gdyby od razu panna mu mówila ze wiaze z nim przyszlosc, plany etc 🙂 Do celu małymi kroczkami. Pozdrawiam.01-
Odpowiedz
nie żeby coś ale zgadzam się absolutnie z Autorem tej historii z resztą JA RÓWNIEŻ ODCZUWAM TO SAMO I UWAŻAM ŻE TAK NIE POWINNO BYĆ ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! tyle pozdrawiam
00
-
-
Odpowiedz
Głowa do góry, nie przejmuj się tymi szmaciarzami co się Tobą zabawiali.
Ja sam oddałbym wszystko żeby mieć taką kobietę jak Ty – uczuciową.
Na pewno będzie lepiej, idź przez życie z podniesioną głową i powtarzaj sobie że to Ty jesteś wyjątkowa i zajebista, a reszta to zasrany plebs 🙂
Pozdrawiam i ściskam mocno!01 -
Odpowiedz
Nie jesteś sama, ja mam 24 lata i też nie mogę znaleźć tej swojej drugiej połówki już od dłuższego czasu… przez 3 lata byłem w paru związkach które jak mi się Wydawało były fajne, ale każdy to niewypał. nie wiem czy to moja wina czy czyjaś inna. ale powiem jedno, głowa do góry !!! jeszcze całe życie przed Tobą jak i mną… Ten który walczy całym sercem Zawsze wygrywa !!
01 -
Odpowiedz
Cześć Gagatku, serio to bez kitu masz chujnie ale pamiętaj o jednej zasadzie. To jak jest wokół Ciebie jest w 99.9% Twoja wina.. smutne ale prawdziwe. Jak to wykorzystać. Po prostu staraj sie nie myśleć o tym wszystkim i wez sobie kartke i długopis. Napisz na niej wszystkich Twoich byłych i wypisuj kolejne kamienie milowe związku. W pewnym moemncie stwierdzisz, że jest jakiś, który zaczyna jebać związki. Spróbuj. Pozatym polecam książkę „Potęga Podświadomości” Josepha Murphyego. Naładuje Cię mega pozytywna energią 🙂 pozdro, napisz czy wyszło coś z tych kamieni milowych ;D
01 -
Odpowiedz
Po pierwsze – nie puszczałam się! nie znasz mnie, więc nie oceniaj – nie do Ciebie to należy! Miałam chłopaka, wpadliśmy, stało się – żyje z tym do dziś.
Po drugie – nie napisałam nic o wielkiej miłości do każdego z moich facetów! Uczucia były, ale to na pewno nie była „miłość nad życie”! Nie jestem na tyle głupia, żeby układać w głowie następne 10 lat z nowo poznanym facetem i mówić mu o tym! Chyba nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem…
Otóż nie chodzi nawet o to, że teraz jestem sama (tzn nie mam faceta)… chodzi o ludzi ogółem! Przede wszystkim wkurwia mnie świadomość tego, że nie mam przyjaciół, choć tych prawdziwych i tak chciałabym zliczyć tylko na palcach jednej ręki – bo jak wiadomo, co za dużo, to niezdrowo… No kurwa nie mam znajomych! Chciałabym wyjść dziś wieczorem i chyba pójdę na piwo sama :/ ~Gagatek20 -
Odpowiedz
Gagatku nie ma co się mazać wszystko powolutku i będzie tak jak trzeba (bynajmniej ja tak sobie tłumacze). a jak kiedyś uda Ci się zawitać do krainy 44 wysp to daj znać i na piwko się wybierzemy;-)
a tymczasem, zdrówka życzę i smacznego piwka, Twoje zdrówko dziś wypije;-)
01 -
Odpowiedz
Gagatku, nie denerwuj się takimi komentarzami jak ten pierwszy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto myśli, że jest supermądry a tak naprawdę sam z siebie robi głupka. Poza tym chcę Ci powiedzieć, że po prostu kiepsko trafiałaś. No cóż, zdarza się. Ja z moim facetem też wpadłam, i podobnie jak w Twojej historii – pobraliśmy się. I jesteśmy już pięć lat po ślubie, mamy już dwójkę dzieci i jest raz lepiej raz gorzej, ale dogadujemy się i jest nam dobrze. A jeśli chodzi o przyjaciół – to ze wszystkich znajomych, których miałam zostali tylko ci, którzy tak naprawdę są w podobnej sytuacji do mnie czyli mają dzieci, niektórzy mają drugą połówkę. Myślę, że powinnaś „rozejrzeć się” za znajomościami z takimi ludźmi, którzy są podobni do Ciebie, mają podobne problemy, dzieci. Wtedy macie wspólne priorytety, wspólne tematy no i przede wszystkim rozumiecie się nawzajem. Ktoś, kto ma dzieci na pewno nie będzie Ci się dziwił, że nie masz czasu na imprezę i nie odwróci się od Ciebie tylko dlatego, że raz czy drugi musisz zostać w domu z dzieckiem. I wiem z własnego doświadczenia, że można super spędzać czas w towarzystwie innych matek, a nie tylko szalonych imprezowiczów. Tak czy inaczej myślę, że z czasem wszystko Ci się poukłada, trzymam za to kciuki. Pozdrawiam. Monika
01-
Odpowiedz
witam powiem tak niestety powiem tak ja się absolutnie zgadzam ze zdaniem autora w tej historii zwłaszcza że ODCZUWAM W SWOIM ŻYCIU TO SAMO A HEJTERZY WIDZĘ W KOMENTARZACH PRÓBUJĄ ROBIĆ NIE Z SIEBIE GŁUPKÓW TYLKO Z CIEBIE AUTORZE GŁUPKA I TEŻ NIENAWIDZĘ I NIE CIERPIĘ ANI HEJTU ANI WYZYWANIA MNIE ANI WYŚMIEWANIA SIĘ Z KOGOKOLWIEK CZEGOKOLWIEK TAK SAMO JAK I Z RESZTĄ CZARNEGO HUMORU ORAZ NIENAWIDZĘ TEŻ TAKICH HEJTERÓW KTÓRZY SPECJALNIE NA UMYŚLNIE WYŚMIEWAJĄ SIĘ Z CZYJEJŚ DEPRESJI I W OGÓLE TEMU KOMUŚ NIE WSPÓŁCZUJĄ TYLKO SPECJALNIE DAJĄ OPINIE O TYM ŻE TEK KTOŚ NIBY NIE MA DEPRESJI CI NIBY WIELCY ZNAWCY KTÓRZY SIĘ TAK NAPRAWDĘ W OGÓLE NIE ZNAJĄ ROBIĄ SPECJALNIE WSZYSTKO BY NAS WSZYSTKICH JESZCZE BARDZIEJ ZDOŁOWAĆ I MÓWIĘ PRAWDĘ NIENAWIDZĘ CZEGOŚ TAKIEGO JAK I NIE CIERPIĘ A Z RESZTĄ NIE ZAPOMINAJCIE O TYM ŻE NIEKTÓRZY SĄ TEŻ EMOCJONALNI I PEWNYCH RZECZY TEŻ NIENAWIDZĄ I NIE CIERPIĄ A JA WŁAŚNIE JESTEM EMOCJONALNY I TO JEST TEŻ MIANOWICIE DOWÓD NA TO ŻE HEJTEROM JAK I NIEKTÓREJ SPOŁECZNOŚCI W OGÓLE NIE MOŻNA UFAĆ ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! tyle w temacie pozdrawiam i życzę wesołych świąt
00
-
-
Odpowiedz
pisze się szlaG a nie szlaK…
01 -
Odpowiedz
Rzeczywiście chujowiczu, powinnam była napisać szlag zamiast szlak 😛 Ale jakie to ma teraz znaczenie?
Wkurwia mnie ta wiosna… w momencie kiedy ja przeżywam katusze, setki zakochanych chodzą po ulicach i miziają się na każdym kroku 🙁 i widzę tylko splecione dłonie, a moja jest opuszczona, zostawiona sama sobie… no kurwa nie mam powodów do radości! ~Gagatek10 -
Odpowiedz
Gagatku, przede wszystkim-nie bierz do siebie nieprzychylnych opinii ludzi, którzy Cię nie znają, a w jakikolwiek sposób starają się Ciebie urazić. Sama doskonale pewnie zdajesz sobie sprawę co w Twoim życiu jest zwyczajnym przypadkiem, a do czego Ty sama się przyczyniłaś. Z pewnością sytuacji, w której się znalazłaś, nie można odbierać za nieprzychylną Tobie, neg. Pamiętaj, że masz teraz dziecko, musisz być dla niego podporą, osobą, która będzie świecić przykładem i pokaże jak przechodzić przez życie z podniesioną głową, pomimo przeciwności losu. Od Ciebie w dużej mierze zależy na kogo ono wyrośnie.. Być może ciężko mówić tu o szczęściu, o poczuciu spełnieniu, ale zastanów się-czy aż wszystko jest tak czarne? Skup się na poz. aspektach Twego 'jestestwa’, rób to co lubisz, spełniaj się nie tylko jako matka, ale jako człowiek, to w przyszłości z pewnością zaprocentuje. Lubisz malować? Projektować? Czytać? Poza tym rób coś dla siebie, np. raz w tyg byś czuła się doceniona, rozpieszczona, choćby przez samą siebie, a co! Zapomnij o związkach i facetach, na jakiś czas, nie rozglądaj się za niczym, czas potraktuj jak odtrutkę. Z własnych obserwacji mogę powiedzieć tylko tyle, że niestety-świat nie jest biało-czarny i bardzo często nie mamy wpływu na to co dzieje się w okół nas. Sama mam dużo znajomych jednak gdy przychodzi co do czego, czasem wybieram siedzenie w domu. Z własnej nieprzymuszonej woli, niewielu jest dziś ludzi z podobnymi do mnie priorytetami, tak jak niewielu rozumie Ciebie. Ale głowa do góry, jesteś jeszcze młoda, więc nie utyskuj nad sobą, miej nadzieję i rób wszystko na co masz ochotę póki jesteś wolna! WIem co mówię;-) (autorka tekstu o męskiej dumie). Pozdrawiam!
01 -
Odpowiedz
Ech nie jesteś sama a potencjalnych partnerów odstrasza zapewne to, że masz dziecko. Ja już też mam dosyć samotności a bez pracy chwilowo jestem więc nawet nie mam co liczyć na znalezienie kobiety bo przede wszystkim mamona musi być. Chujnia. 3maj się.
01 -
Odpowiedz
Cóż, nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że przede wszystkim musi być mamona! Są jednak ważniejsze rzeczy w życiu… Tak, podobno czas leczy rany, ale jak być cierpliwą? Jak samotnie leczyć złamane serce, skoro nie mam nawet ramienia przyjaciółki, żeby się wypłakać? Kilka razy upiłam się sama, w przeciągu ostatnich tygodni i … powiem szczerze, że doszłam do mądrego wniosku, że to wcale nie pomaga. Więc jak sobie z tym poradzić? No kurwa nie wiem jak przestawić się na inny tryb życia, pozbawiony związku. Potrzebuje kogoś bliskiego… Ostatnio usłyszałam, że jestem fajna babka, ale nie wierzę w siebie… może w tym jest problem? A świętą prawdą niestety jest to, że odstraszam potencjalnych facetów wiadomością o tym, że mam dziecko 🙁 Czy w takim wypadku mam jakieś szanse na zbudowanie trwałego związku? Czy mam płacić za błąd młodości i pogodzić się z tym, że niestety będę sama? Jestem w kropce. ~Gagatek
10 -
Odpowiedz
Gagatku po raz kolejny 🙂 po raz kolejny przymominam Ci o książce „POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI” i pierdol dołowanie się. Bierz książkę, sciagnij w pdfie z neta (moge zapodac adres) i czytaj. Gwarantuje kilka stron w Twojej sytuacji i spojrzysz inaczej. Serio. I napisz czy przeczytalas 🙂 czekam 🙂
01 -
Odpowiedz
Sprawdziłam książkę, którą polecasz… nie jestem co do niej przekonana, ale ponieważ lubię poznawać świat – spróbuję 🙂 Tylko czy książka może zdziałać cuda? ~Gagatek
01 -
Odpowiedz
ksiazka nie. Ale jak uwierzysz to tak 🙂 mi pomogla i pomaga. Więc zapewniam cos w tym jest 🙂 co Ci szkodzi? Pamiętaj, że musisz wierzyć w to co bedziesz sobie powtarzac. Nie z góry pesymistycznie na to patrzeć. Inaczej tez jak czytasz to na kompie i rozprasza Cie sporo spraw a inaczej jak lezysz w lozku, jestes w miare zrelaksowana i trzymasz ją w rękach:)
10 -
Odpowiedz
To jakiś paradoks, ale zawsze twierdziłam, że jestem… wielką optymistką! A tu taki nagły zwrot w moim życiu 🙁 Trudno się z tym pogodzić, a póki co, mam mało możliwości, żeby to przezwyciężyć… i jak na razie muszę zadowolić się książką w pdf… cóż, zawsze mogę wziąć lapka na kolana 😛 A w sobotę postanawiam wyjść do ludzi 🙂 ~Gagatek
10 -
Odpowiedz
heh ;D czyli pomaga? 🙂
10 -
Odpowiedz
Trzeba było myśleć…
01
Bomba na schodach
2011-07-08 23:43… którą zrobił dziś mój piesek, bo na sranie mu się wzięło. Wstaję sobie rano z łóżka po ciężkiej nocy niczego się nie spodziewając. Schodząc po schodach poślizgnęłam się na rzadkiej kupce zasranego kundla i zjechałam z 5 stopnia w dół. Potem wychodząc z domu wdepnęłam na następną kupkę kundla, która przykleiła mi się do buta ponieważ nie miałam czasu tego czyścić poszłam z gównem na przystanek, a że bus jechał lada chwila… wniosłam to do owego pojazdu… i tak na koniec przy wszystkich kierowca busa kazał mi sprzątać po sobie tę kupę… chujnia!!
Komentarze do "Bomba na schodach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jakbyś posprzątała po psie, to problemu by nie było.
00 -
Odpowiedz
Siara życia xD
10 -
Odpowiedz
O matko… jem śniadanie i mi się nieprzyjemnie zrobiło… ;D
10 -
Odpowiedz
i dobrze że Ci kazał sprzątać. Gówno roznosisz i myślisz że co? To że ty lubisz chodzić obesrana to nie znaczy że inni to będą tolerować.
10 -
Odpowiedz
jeszcze powinni ci wlepic 500 mandatu za nie sprzatanie po swoim kundlu, tacy jak ty „psiarze-syfiarze” najbardziej mnie wlasnie wkurwiają, ma taki kretyn lub kretynka psa dla przyjemnosci ale zeby po zasrancu posprzatac to juz nie nada…
10 -
Odpowiedz
trzeba było wychować psa!
00 -
Odpowiedz
i dobrze że Ci kazał sprzątać. Gówno roznosisz i myślisz że co? To że ty lubisz chodzić obesrana to nie znaczy że inni to będą tolerować.
zajebisty komentarz 😉
10 -
Odpowiedz
Prawidłowo. Przez takie jak Ty nie da się przejść prosto przez chodnik czy trawnik. Psy srają gdzie popadnie, a ich nienormalni właściciele mają to tam gdzie te psy. MASZ PSA TO DBAJ O NIEGO. Co znaczy nie tylko dawać żryć. A te gówno weź se do domu i zobacz brudasko jak to śmierdzi!
00 -
Odpowiedz
odpierdolcie sie..nie jestem z miasta ..
00
Grypa w kwietniu
2011-07-08 23:43Nic tak moi drodzy nie wkurwia jak pomieszana z poplątaniem pogoda w połowie kwietnia. Jebło to deszczem, to gradem i zdzierało powoli acz skutecznie z człowieka odporność. Efekt na uczelni: spora grupka ludzi smarka i kicha przekazując łańcuszek szczęścia kolejnym osobom. No tak też było w środę – załapałem bakcyla od koleżanki, która miała zaledwie „pociągający” katar. Już pod wieczór poczułem chłód ale zbagatelizowałem sprawę. W końcu gdy sobie ją przypomniałem to stwierdziłem, że czeka mnie w najgorszym wypadku trzy dniowy katar. I tu meritum sprawy – tak mnie pierdolnęło, że leżę dosłownie jak kłoda w łóżku. Łeb mi pęka, gorączka, katar leje mi się z nosa. Do wczoraj bolało mnie zajebiście gardło. Największym skurwysyństwem jest fakt, że jest to cholernie zaraźliwe – dziś wszyscy domownicy smarkają. Szczytem chujni jest fakt, że zbliżają mi się egzaminy i mam sporo materiału do przerobienia – w tym takiego który nawet będąc zdrowym odrzucał od siebie na kilometr. Więc niech ktoś mi kurwa powie jak mam zasiąść do takiej książki z podpuchniętymi oczami, światłowstrętem i jebanym katarotokiem?? Do tego widzę za oknem nagłą poprawę pogody – słoneczko napierdala, robi się ciepło, a ja z jebaną gorączką w wyrze. Wściekły jestem :[
Modem do laptopa
2011-07-08 23:43Zafundowałam sobie modem do lapa, a teraz siedzę pod bramą w ogródku, bo w mieszkaniu nie mam zasięgu! Chciałam go zwrócić ale spóźniłam się o JEDEN dzień, nie przeczytałam bowiem oczywiście dokładnie umowy przed podpisaniem, a laptop leżał u informatyka, który coś robił… Teraz to mogę posiedzieć w ogródku, ale zimą??! Chujnia do kwadratu, wkurwiłam się okropnie.
Komentarze do "Modem do laptopa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
kobiety i nowe technologie 😉 może będzie działał w kuchni albo w łazience przy pralce? ;)) żartuje, bez obrazy 🙂
00 -
Odpowiedz
Kup sobie do niego antenę kobieto. A najlepiej skonsultuj się z jakimś facetem, najprawdopodobniej będzie wiedział co robić.
00 -
Odpowiedz
Spraw sobie przedłużkę do USB i przeciągnij go z domu za okno
00 -
Odpowiedz
Kto obecnie korzysta z modemu do łączenia z Internetem?
00 -
Odpowiedz
a ja sam sprzedaje takie internety i widocznie ktoś Cię w ch*** zrobił. bo jest coś takiego jak cdma, co ma zasięg znacznie lepszy niż przeciętny hsdpa. ale nie powiem gdzie to można nabyć żeby reklamy tu nie robić
00 -
Odpowiedz
Wiem coś o tym… :), moja koleżanka, żeby łączyć się z netem też musi najpierw nieźle pokombinować, najczęściej siedzi przy oknie i tak, jak tu już ktoś pisał ma przedłużkę, która jest na parapecie 🙂
00 -
Odpowiedz
4 komentarz – wiesz co to modem? Modem to nie tylko 56kbps. Doucz się z deka. 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie czytałaś umowy przed podpisaniem jak sama powiedziałaś to chuj ci w dupę i morda w kubeł-za błędy się płaci…
00
Polskie prawo podatkowe
2011-07-08 23:43Chcę zarejestrować auto (czyli zapłacić państwu za to, że będę go używać) więc muszę zapłacić podatek od transakcji (nie ważne, że z pierwszego właściciela już zdarli 22% za to, że go kupił i mało im, że moje ciężko zarobione pieniądze już zostały przycięte o podatek dochodowy. Te pierdolone przepisy są jakieś niedorozwinięte!! Druczki nieczytelne, obsługa nieużyteczna (chciałem uzupełnić datę w formularzu to usłyszałem: Na korytarz!). Jeśli mam współwłaściciela w umowie to jemu też przyjemność pierdolenia się z druczkami nie będzie darowana. Jeszcze żeby zapłacić trzeba zapierdalać na pocztę, bo w urzędzie kasa jest czynna do 14.30 żeby się czasem komuś nie udało wszystkiego szybko załatwić! Ja PIERDOLE. Jak ma być dobrze w tym kraju jeśli z jakimś idiotycznym podatkiem trzeba się jebać przez trzy dni??!! A jak tego komu mało to jeszcze przypomnę, że z każdym metrem przejechanym autem płace następne podatki doliczone do paliwa, bo przecież będą nam autostrady budować… płatne!!
Komentarze do "Polskie prawo podatkowe"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak, podatki to chujnia. Znam to z perspektywy przedsiębiorcy. Ojebią człowieka z kasy, gdzie się da. A spróbuj nie zapłacić, zatrzymać coś dla siebie, to jesteś złodziejem, cwaniakiem, krętaczem i chuj wie, co jeszcze. A plebs, któremu zrobiono gówno z mózgu, na to przytakuje. Gdy podliczyłem wszystko, co muszę oddać, wyszła mi grubo ponad połowa dochodu. I chuja z tego mam. Jedyna rada to odbierać, co swoje, jeśli trafi się jakaś luka.
00
Wpłynąwszy w strefę gówna
2011-07-08 23:43Przez ostatnie 2 lata studiów coraz mniej się uczę (taa 100dia uczyć się nie trzeba). Ale ja chcę! Jak już sobie postanowię „jutro ryjemy nie ma bata”, wracam z zajęć nakręcony na naukę to słyszę: „pójdź do sklepu załatw coś na mieście ogarnij w pokoju, wyrzuć śmieci …”. Wracam, godzina 22, chęci spierdoliły do kontenera. Kumpel: „dawaj na ośkę” i tak kolejny dzień i kolejny. Ludzie – dajcie chwile odpocząć . Jak delikatnie powiedzieć ludziom „spierdalać”? Kolejna sprawa warta uwagi: melanże. Spoko, %%% się leją kolejny dzień. Na 13 do szkoły budzi Cię stara o 6 rano z txtem „spisz?, na którą masz do szkoły”. Kartki na drzwiach przylepiam żeby nie budziła, a I TAK OBUDZI. Chuj, już nie zasnę, bo mam taki dziwny beret. Albo jestem aspołeczny albo ludzie, których mam wokół siebie są DEBILAMI. Pozdro ze wschodu…
Komentarze do "Wpłynąwszy w strefę gówna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ależ to musi być chujowo mieszkać z rodzicami podczas studiów.
00 -
Odpowiedz
Konkret …
00 -
Odpowiedz
jedno i drugie.
00 -
Odpowiedz
bez przesady, że chujnia z rodzicami mieszkać. Właśnie mam wielu znajomych co spierdolili gdzieś daleko żeby się tylko od starszych uwolnić.
Ja studiuję, na uczelnię dojeżdzam kwadrans autem. Odpadają mi koszty za mieszkanie i jedzenie.
Dodatkowo sobie dorabiam w weekendy i nie powiem, żeby czasem nie odpalić rodzicom drobnej kwoty.
Mam całe piętro dla siebie więc czy spokojna imprezka ze znajomymi, czy zabawa z dziewczyną to jest pełen komfort. Oczywiście jak chcę iść na jakieś mega party to zbieramy się na koncert, ewentualnie do jakiegoś dobrego klubu. Tyle w temacie. Wszystko zależy jak dogadujecie się z rodzicami 😉00

Ehh… wzruszyłam się, idę zapalić 🙂
Moim skromnym zdaniem, Twój apel jest bezsensu… tzn bardzo Ci współczuje i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej, jednak wydaje mi się, że problemem jest tutaj… starość! I choroba czy wylew nie ma tu nic do rzeczy. Jednak coś w tym jest, że starzejący się ludzie stają się upierdliwi 🙂 Trzymaj się i nos do góry! ~Gagatek
Do opieki nad jednym starszym człowiekiem potrzeba przynajmniej 3 osob, zakładając ze wszyscy chca miec normalne zycie. A jesli twoj dziadek bedzie zyl jeszcze 10 lat to jak to sobie wyobrazasz ?
Ja Cię, chłopie, szanuję i podziwiam. Uważaj, żebyś nie stał się niewolnikiem dziadka, bo starsi ludzie wbrew pozorom często dobrze rozumieją swoją sytuację i ją wykorzystują. Spróbuj trochę bardziej postawić na swoim, w miarę możliwości obiektywnych rzecz jasna. Czasem zwykła szczera rozmowa może wiele zmienić.
Rozumiem Cię, ja z moją babcią też mam problem, tyle że jej kłopoty zdrowotne wynikają z nadwagi, którą miała chyba zawsze odkąd pamiętam. Dostała zawału podczas przepychania żył i efekt mam taki podobny do Twojego. Na domiar złego oprócz problemów sercowo-naczyniowych ma jeszcze kłopoty ze stawami i z oddychaniem. A wszystko przez zwały tłuszczu, które organizm przez 80 lat musiał dźwigać.
Współczuję Ci bardzo, nie wiem jak Ty to wytrzymujesz. Musisz być silny i dojrzały jak na swoje 20 lat.Naprawdę podziwiam Cię i pamiętaj, że kiedyś będziesz miał spokój.A tak w ogóle dziwie się trochę Twojemu ojcu,lepszego syna to on nie mógł mieć.
oddaj dziadka do jakiegos domu opieki czy starców, myśl tym ubem
Oddaj dziadka do domu opieki,a jak ktoś z twojej rodziny przydymi to może się zawsze z Tobą zamienić.Szkoda Twojego zdrowia.Dziadka i tak już nic nie uratuje…