Jak ja nie cierpie tych wszystkich starych prykow. Wymienmy tylko kilka spraw ktore mnie wkurwiaja:
* nie potrafia jezdzic samochodem, wiecznie ponizej legalnego limitu
* sa jebanymi darmozjadami, cale zycie gowno robili, kradli, okradali panstwo a teraz dodatkowo jebane pasozyty biora 13 i 14 emeryture.
* glosuja na pis, albo na partie ktora zniszczy panstwo ale przynajmniej darmozjadom emerytom da.
* dostali mieszkania na wlasnosc za 10% ceny rynkowej, my mlodzi musimy na to jebac, brac kredyty itd.
* zajmuja miejsce w kolejce w sklepie normalnym ludziom, wszystko robia powoli.
* wscibskie skurwysyny, wszystko chca wiedziec, wiecznie tylko siedza na lawkach po osiedlach i obgaduja ludzi. Czasami podsluchuja nawet.
* nie rozumieja mlodych w ogole. Tu nie mowie o dzieciach nawet. Stary pryk 65 lat nie zrozumie nawet 30 latka!
* nie nadazaja za technologia bo to w wiekszosci zwykle przyglupy. Ledwo 2+2 potrafia dodac. Jedynym ich zrodlem informacji jest TVP albo ogolnie telewizor.
* wpierdalaja sie do kolejki u lekarza, trzeba pilnowac zeby jakis jelop sie nie wpieprzyl przed ciebie.
* reprezentuja typowe komusze spojrzenie na swiat. Wiecej niz 4000 na reke? A na co ci to synek. Chcesz zmienic robote? EEE lepiej nie, siedz tam, chuj ze januszex cie rucha na kasie i wykorzystuje. Przyspawaj sie do stolka i do emerytury tak siedz.
* w ogole do niczego nie sa potrzebni w spoleczenstwie.
Ludziom po skonczeniu 55 roku zycia powinni zabrac prawo glosu bo zaczynaja myslec tylko o sobie. Sa wtedy juz starzy i mysla tylko o pierdzeniu w stolek na emeryturze.
Jednym zdaniem. Nienawidze starych ludzi.
Myślałem, że poszedłeś do psychiatryka.
Miałem nawet pisać post pt. gdzie jest ten sto..
100 dni ?
sto co?
Nieeee, potam się: „A po ile TO”? a w sklepie: „Po sto!” ja: „a Co po sto?” a w sklepie: „a CO po ILE”? Git
Czyli mieszkasz ze starymi i jesteś starym kawalerem.
Czytaj: patus 100% = kurwiszon, menel, zdzisiek-brudas.
Fajna przeróbka.
Złóż podanie na urzędnika państwowego. Było o tym pisane ostatnio. Dalej będziesz srał na wszystko od góry do dołu, ale troszkę kaski spłynie, zawsze się przyda.
100% true
Jak kaska spływa,
to spływa wszystko jak po kaczce.
To z czego zyjesz? Kto cie utrzymuje darmozjadzie? I nie mow, ze jest sporo, ja nie znam nikogo takiego.
A ja znam mnóstwo, bo w mojej rodzinie i wśród „znajomych” kurwa prawie same patusy.
W mojej anty-rodzinie oczywiście.
Przychodzi baba do weterynarza z krokodylem różańcowym w kagańcu.
To mesio już nie ma rąk do pracy…
Ano nie ma. Patałachy spierdalają z ŁWF a nowego narybku brak.