Praca z debilami

Witajcie drodzy chujanie. Chcę Wam opowiedzieć o mojej chujni, jaką jest moje miejsce w pracy. Muszę współpracować z działem handlowym, w którym pracują ludzie pozbawieni resztki komórek mózgowych. Jeden przez 8 godzin ogląda jakieś pierdy w internecie i rozsyła do wszystkich, chociaż wszyscy srają już tym gównem pod siebie. Drugi nie potrafi sklecić zdania i przez 5 minut pisze jedną wiadomość, cedząc po słowie. Ten to jest totalna małpa umysłowa. Myśli, że po zalogowaniu się na stronie, trzeba się jeszcze zarejestrować, a pracuje w firmie związanej z IT. Co za baran go zatrudnił (znaczy… wiem co za baran, szefowie, ale z nimi to inna sprawa). Kolejny bohater mojej chujowej historii ma za sobą w CV wożenie zwłok i uszczelnianie rur zużytymi kondomami. Temu to odpierdoliło kompletnie. Nie zdziwię się, jak pewnego dnia wejdzie do biura z „uszczelką” na łbie. Ostatni z bohaterów to grubas, którego wiecznie nie ma w pracy, a mimo wszystko jakimś cudem jeszcze nie został wyrzucony stąd na ryj. Wpierdala cały czas hamburgery, wymyśla jakiś pomysł z dupy, zrzuca robotę na innych i znika dalej masturbować się tym hamburgerem, by pojawić się w pracy po tygodniu na godzinę. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wynik działu handlowego często bywa 0 (!!!!!) umów miesięcznie. Czyja to wina według szefów? Oczywiście działu technicznego. Siedzę tu wśród tych ameb umysłowych i czekam tylko aż któryś wpadnie znowu pozawracać gitarę i pojarać się, jakich ma wspaniałych koleżków. Liczę na to, że jak najszybciej stąd wypierdolę. Życzcie mi powodzenia chujanie.

75
16
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Praca z debilami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kup se sprzeglo do zuka

    2

    2
    Odpowiedz
    1. ja też pracuje z oszołomami ,mam ich dosyć nie dość że wpierdalają się w moje życie,kurwa wszystko muszą wiedzieć.
      nawet namawiają żeby sobie zrobiła kurwa bachora.
      no nie myślałam że jebne.
      próbuje grzecznie wytłumaczyć że nie chcę a oni nic.
      chuj nie ich życie nie ich sprawa.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Wal chuja kanalio

    0

    3
    Odpowiedz
  6. A ja mam wielkiego chuja polki lubia czarne chuje moja sperma nie raz oblala wasze matki siostry dziewczyny w zatloczonym autobusie celowo jade w godzinach szczyty by miec na czym szczytowac he he
    Mkebe ocieracz z poznania

    5

    2
    Odpowiedz
  7. Wal mocno chuja

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Patałachu, 3 stówy do łapy, cv w zęby i pędź złożyć papiery na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Tu nie ma takiej opcji, żeby ktoś całymi dniami wpierdalał hamburgery. Tu jest rytmiczna, ostra tyra w rytm zapierdalającej taśmy i trzaskania Byczywąsowej nahajki. Nikt nie gada, bo nie ma czasu, a maszyna tak hałasuje, że i tak nic nie byłoby słychać. Szychta trwa 12 godzin. Po skończonej tyrze też nikt nie gada, bo albo jebnie się na siennik w przyzakładowym baraku, albo – jeśli kto ma własną norę, np. na Bałutach czy na Górnej – wraca jelczem M121M i Konstalem 105 z 3 przesiadkami do swojej nory i kładzie się spać, bo rano na 6 znowu trzeba być przy taśmie ku chwale Pana twojego /Mesio
    P. S. Na grubej dupie tego grubasa od hamburgerów pięknie trzaskałaby nahajka Byczywąsa. Już się podjarałem.

    5

    2
    Odpowiedz
  9. Jeszcze zatęsknisz za nimi za parę lat gdy ich wspomnisz i jakich miałeś w pracy zabawnych kolegów 🙂 wiem co mówię.

    1

    3
    Odpowiedz
  10. A pewnie według nich ty jesteś takim zadufanym kolegą, co nikogo nie lubi. Więc nie masz co się tak puszyć jak paw.

    1

    5
    Odpowiedz
  11. żadna praca nie hańbi a ocene zaczyna sie zawsze od siebie!!!

    1

    6
    Odpowiedz
    1. akurat ta hańbi i robi z CV chujnię

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Gdzie pracujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do czego służy kobieta?

    1

    2
    Odpowiedz
  14. Jak czytam wasze chujnie o pracy to cieszę się, że jako maszynista nie pracuję bezpośrednio z ludźmi. Kierownicy jak też dyżurni robią swoje i gadamy przez radio tyle ile trzeba. Ludzi za to widzę jak wysiadają z pociągu kiedy późnym wieczorem wracam w końcu do stacji początkowej. Dojechali. Wtedy jestem szczęśliwy i dumny. Cieżko to opisać słowami jakiś chłopak całuje dziewczynę, mąż odbiera powracającą skądś żonę, ktoś tam wraca z delegacji, komuś kończy się urlop. Kolejny dzień życia minął, mam za sobą kolejne miasta z ich życiem, kilometry pól, łąk i lasów. Nawet ta sama droga zawsze jest inna i to jest zajebiste.

    19

    0
    Odpowiedz
  15. Wal chuja jak debil

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A mój kierownik jeździ mesiem i chodzą słuchy, że bierze 17 tys na miecha. Oczywko za plecami ciśniemy z niego bekę, bo tak naprawdę to patałach i tylko zgrywa wielkiego wirażkę, gdzie to on nie był, co nie robił i z kim wódki nie pił. A pewnie tak naprawdę to pewnie jest spedalony.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Grubas jest spoko dla mnie poza tym ,że wpierdala hamburgery.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Grubas grubasowi nierówny

      1

      0
      Odpowiedz
  18. Jakby jeszcze któryś miał łokieć tenisisty, to by dopiero chujnia była

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Ma nawet chuja tenisisty pewnie.

      3

      0
      Odpowiedz

Zacząć od nowa

No właśnie. Jak? Przez kretyńskie działanie kogoś na górze – prawdopodobnie cofną mi kwalifikacje do wykonywania zawodu. Chodzi o szkole. Mimo 10 lat nauki (studia i przygotowania przed nimi) – prędzej czy później stracę prace i nigdzie mnie nie przyjmą bo „nie mam kwalifikacji” (mimo że ja czuje inaczej bo robię to 10 lat)…
Mam tego dość. Mam dosc poniżania. Chce zacząć od nowa. Tylko jak? Jak 30kilku letnia osoba która robiła coś przez 10 lat ma robić coś nowego? Znowu studia? Szkoła zawodowa? Co za syf :/

63
9
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zacząć od nowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. I tak to sie żyje w tym chlewie obsranym gównem.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Wal chuja obszczymurze

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Zmień pracę i weź kredyt.

    3

    2
    Odpowiedz
  7. Państwowy papierek i potwierdzone kwalifikacje na piśmie, a wiedza i doświadczenie w Twojej zapewne ślicznej główeczce to dwie odległe od siebie rzeczy. Umiesz coś robić to po kiego Ci jeszcze jakiego potwierdzenie na papierze. Dodam jeszcze, że wiek 30-45 lat to okres najlepszy dla człowieka, wtedy najwięcej może, ma, jest zdrowy (no chyba że nakurwiał co weekend w kabel do 30stki) i może nawet zacząć studia dziennie, oczywiście jeśli równolegle może się utrzymywać w elastycznych godzinach. W sumie to musi być piękna sprawa, masz 30 parę lat, pracujesz kiedy chcesz on-line lub stacjonarnie i śmigasz sobie na studia dzienne 3-4 razy w tygodniu z dziedziny, która cię interesuje, kurwa sam sobie chyba tak strzelę za kilka lat tylko w jakimś ciepłym kraju ;)))). Tylko tutaj na tym nadwiślańskim łezpadole utarła się jakaś dziwna granica 30-tki, po której masz być przewidywalny, masz mieć stałą pensję i powolutku czekać na pochowanie, bo umiera się w okolicy 25 roku, a na pogrzeb czeka przez następne 40. Pierdol zdanie innych, pierdol narzucony schemat społeczny i rób swoje (to co chcesz, a nie to co wymagają lub co spowoduje miłe kizi-kurwa-mizi w brzusiu najbliższych). Żyjesz dla siebie, a nie dla kogoś, no chyba, że narobiłaś/eś sobie bękartów w każdym mieście wojewódzkim. Wtedy wszystko co napisałem porywa wielki chuj (tł. nie ma znaczenia). Pozdrawiam wszystkich polaków, witam was ciule 😉

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Skoro tak, to ja sram na te arbitralnie narzucone przedziały wieku. Więc tak… najlepszy okres dla faceta (zawęziłem nieco, nie piszę „dla człowieka” bo młoda kobieta ma zazwyczaj inne priorytety, przynajmniej taka w miarę normalna) to wiek 40-55 lat. Konsekwentnie, jeśli chodzi pierdolenie zdania innych to 100% racji. Wasze zdanie na ten temat też mam w dupie. Pozdrawiam.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Daje łapkę w dół, bo w polsce to nie przejdzie – trzeba stąd wyjechać. Tu po 30 nie da się zacząć od nowa, roboty w nowym zawodzie nigdy nie znajdziesz, bo ni masz kurwa dośfiatczynia i góra 25 lat. Zostaje tyra na budowie albo w ochronie. Ewentualnie ŁWF, a i to pewnie nie koniecznie.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. 10 lat to za mało.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Chcesz zacząć wszystko od nowa? To świetnie. Weź 3 stówy do łapy, CV w zęby (tylko tym razem własne, nie plagiatuj znowu) i staw się o 6 rano pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Odźwiernemu rzuć hasło „zacząć od nowa”.
    Tu zaczniesz wszystko od nowa. Twarda prycza i mała szafka w przyzakładowym baraku, gdzie za ścianą napierdalają maszyny, opary chemikaliów, rozpuszczalników, azbestu, gryzący dym z zakładowej spalarni odpadów stworzą niepowtarzalny klimat i nowe środowisko twojej ziemskiej wegetacji. Pensja wystarczy ci na Chleb Powszedni (z trocinami z zakładów Euromebel), Mielonkę Robola, Kaszankę Mesia, i na weekend butelkę Wódki Fabrycznej (pod tą marką kryje się najczęściej rozrobiony spirytus techniczny, rolniczy – w zależności, co jest na zakładzie, ale co ważne, zawsze pełne 40%). Wszystko to kupisz w przyzakładowym sklepiku.
    Jeśli potrafisz jebać ostro i pokornie, z mordą przy ziemi, dostaniesz tę tyrę. Tu nikt ci nie odbierze żadnych uprawnień. Zawsze możesz też zapisać się na termin do szorowania basenu i grabienia liści na ranczu Byczywąsa. W tej atrakcji możesz wziąć udział nie częściej niż raz na pół roku. Prezes każdego szczęściarza częstuje szklaneczką niebieskiego Johny Walkera /Mesio.
    P.S. Po co zrobiłeś plagiat? Bo coś się Panu twojemu wydaje, że to o to chodzi. Nie lepiej było przyłożyć się do magisterki czy tam inżynierki? U nas ci to nie grozi – jednak będziesz musiał pokornie jebać. Inaczej za bramę i kopa w dupę na rozpęd. No i weksel in blanco do spłaty.

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Ty nieuku jebamy!!! Mózgu kurwo nie masz??? Dziś się dowiedziałeś?

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Zostań kierowcą autobusu miejskiego.

    0

    0
    Odpowiedz

Prawiczkofobia

Witam Was. W tej chujni poruszę temat bycia prawiczkiem – a dokładnie tego, że wkurwiają mnie ludzie którzy faceta po 20 roku życia uważają za ciotę. Jestem facetem po 20 roku życia i jak na razie jestem prawiczkiem. Nigdy nawet się nie całowałem. Dla moich znajomych jest to dziwne, sami przynajmniej raz w życiu uprawiali seks. Denerwuje mnie te ciągłe ich wypytywanie czy rucham. A jak jestem z nimi gdzieś i przechodzą dziewczyny to oni do mnie: „zobacz jakie dupy”, „podsysaj gąski”, „bierz się za nie bo ci uciekną”. Co za głupi kraj, że trzeba ruchać i w ogóle mieć dziewczynę, żeby być spoko. Dodam jeszcze, że jestem w pełni hetero i jak widzę ładne dziewczyny to czuję podniecenie, ale niech nikt mi nie pierdoli w kółko o podrywaniu. Niech się każdy zajmie swoim życiem a nie wtyka nosa w nie swoje sprawy. To wszystko przez moją nieśmiałość, taki już jestem ale prawiczkofoby to osoby ze skrzywioną psychiką i nie ma co się dziwić, że nie potrafią być tolerancyjni do nieco odmiennych ludzi.

Pozdrawiam wszystkich, którzy są prawiczkami po dwudziestce.

146
16
Pokaż komentarze (67)

Komentarze do "Prawiczkofobia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo ludziska to nadal prymitywny gatunek, cywilizacja tego nie zmienia. Niektóre jednostki się wyłamują, a reszta ocenia innych przez pryzmat takich kryteriów jak ilość kopulacji, tkanki mięśniowej i kostnej, pieniędzy na koncie. Ludzie mają prymitywne potrzeby, kryteria i poczucie humoru. Większość żyje po to, by żryć, spać, ruchać i srać i dla głupich dowcipów. Ich życie nie ma sensu. Życie jednostek wyłaniających się z tego również nie ma sensu, ale jest dodatkowo dociążone kolejnym krzyżem, bo muszą ubierać maski, żeby żyć wśród tego bydła. Jak powiesz grupie przypadkowych ludzi, że jesteś prawiczkiem to zapewne cię wyśmieją, bo myślą, że to cool i poczują się wtedy tacy fajni w swoim stadzie. Każdy z osobna się śmieje, a wszystkimi kierują lęki, bo sami mają kompleksy, żeby nie być za coś wyśmianym to jak bydło dołączają się do reszty. Małpa też potrafi odbyć stosunek seksualny, więc to naprawdę nie lada osiągnięcie. Ludzie to bydło i większy respekt u nich zdobędziesz tym, że zarucuałes niż, że np. uratowałeś jakieś połamane stworzenie, albo rok pomagałeś jako wolontariusz w hospicjum, albo zrobiłeś kolekcję rzeźb, napisałeś pracę naukową z jakiejś trudnej dziedziny, albo pomogłeś komuś, żeby ten świat był mniej chujowy. Nie, będą cię wtedy tylko wyśmiewać, że jesteś cipa. Chyba, że masz kasę, wzrost, zaliczyłeś minimum pięć dup i jesteś fajnym cwaniakiem z tatuażem popularnym w grupie. Wtedy jak krzycząc „kurwa jebane bydle” ominiesz autem psa, który wybiegł na drogę pod twoje koła to jesteś ziom i bohater. Ludzie to gówno.

    30

    1
    Odpowiedz
    1. Jest tu jeden błąd logiczny. Odbyć stosunek seksualny to jest osiągnięcie. Dla wielu niestety bardzo, bardzo trudne do zdobycia. W tym problem. Być prawiczkiem z wyboru, a z konieczności, to różnica, niestety…

      2

      3
      Odpowiedz
    2. raczej jak przejedziesz psa… – dlatego dałem minus :

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Ja pierdole 20 lat i bycie prawiczkiem to nie jest tragedia. Jesteś na studiach, schlejesz się na jakiejś imprezie i zaruchasz, dziewczynę też jeszcze znajdziesz. Jednak do rzeczy, jeżeli sobie z ciebie żartują to spróbuj im w jakiś zabawny sarkastyczny sposób dowalić tekstem, żeby może cię w takim razie poznali z jakąś dupą jak są takimi cwanymi jebakami, a nie tylko pierdolili o dymaniu.

    Widzisz problem zaczyna się jak jesteś prawiczkiem po 30tce, wtedy masz przejebane na pełnej linii bo twoja samoocena to dno i torturujesz się mentalnie popadając w depresję. Druga sprawa, że kobiety wymagają już wtedy od faceta jako takiego doświadczenia w dymaniu (czasem zdarzą się takie co to lubią rozprawiczać, ale to jest margines i raczej polują na 20 latków) i instynktownie wyczuwają, że ktoś nigdy nie zakisił ogóra przez co jesteś z góry przegrany oraz skazany na bycie wiecznym przegrywem. No chyba, że pójdziesz na dziwki albo zaruchasz jakiegoś upitego paszteta w klubowym kiblu. Chyba wiem co mówię bo mam jednego znajomego co mi się przyznał po pijaku (w sumie to go podejrzewałem bo zachowuje się jak pizda). Lubię typa, ale gościu w ogóle nie potrafi rozmawiać z kobietami, a nawet gdyby jakimś cudem dotarł do zbliżenia intymnego to by się pewnie posrał ze strachu myśląc co robić i jak robić. Gościu non stop mi teraz pierdoli, że nikt go nie chce, itp. itd. aż mnie to zaczyna powoli wkurwiać. Normalnie emocjonalny wrak człowieka przez bycie prawikiem. Dobrze, że chociaż da się z nim jeszcze napić, ale kto wie jak długo.

    Tak więc nie pierdol i nie wmawiaj sobie, że będzie dobrze bo nie będzie i im prędzej się rozdziewiczysz tym lepiej dla ciebie (tylko pamiętaj o gumkach), a studia to najlepszy czas bo wtedy większość lasek nie ma żadnych wymagań i same się uczą sztuki miłości.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Ma chuj potem taka puszczalska kurwe za zone mam brac jak studenkta bedzie miec 30 potem na karku i 50 chujow przerobionych?

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Tu autor chujni: powiem to tak.
      1. Nie chodzę i nie będę chodził na studia, nie wiem skąd takie twierdzenie.
      2. Mi nie przeszkadza bycie prawiczkiem, tylko to że moi znajomi tego nie akceptują. Ehh, szczerze, to nawet jestem z tego dumny, że nigdy nie ruchałem. Seks to jest po to, by się rozmnażać, a nie żeby dla zabawy używać narządów płciowych.
      3. O dziwkach nie ma mowy. To nie dla mnie.

      Mam nadzieje że się zrozumieliśmy.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Wal chuja incelu

    0

    5
    Odpowiedz
  6. Spoko, też tak mam i się ze mnie śmieją! Chwytaj dzień i będzie gitarka

    Pozdrawiam
    40 letni otyły informatyk!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Pierdolić prawiczki po 20.
    Jebane w dupę cioty na centralnym dlatego nie ruchają.

    3

    11
    Odpowiedz
  9. Wal chuja kacapie

    0

    5
    Odpowiedz
  10. HAHAHAHAHAHA LAMUSIE ZA 3ZŁ

    1

    11
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra ręka i solidne walenie chuja w ubikacji czynią cuda. Musisz poznać smak walenia w kiblu. Walić chuja ile wlezie i zrobić lewatywę straponem w dupsko. Zwalić chuja całej Polsce – od morza do Tatr. Walić zimną ręką.

    9

    2
    Odpowiedz
  12. No musisz w końcu podupczyć i poczuć co to za miody. A nie tylko walenie gruchy…

    1

    5
    Odpowiedz
  13. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    1

    3
    Odpowiedz
  14. Podsysaj gąski

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Zmień znajomych

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Wychodzi na to, że jestem cipą. Pociągają cie laski a nie masz odwagi zagadac dlatego nie ruchasz.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Zgadza się. Jesteś cipą.

      1

      2
      Odpowiedz
    2. No jesteś cipą

      1

      2
      Odpowiedz
  17. A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
    A co to to, co to to, kto to to tak pcha,
    Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
    To pała gorąca wprawiła to w ruch.
    Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
    A jeszcze kutas się grzebie jej w cipie.
    Do taktu turkoce i puka, i stuka
    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,
    I łóżko połamie, rozkoszy nie szczędzi

    8

    2
    Odpowiedz
  18. Rób odwiert

    4

    2
    Odpowiedz
  19. Głęb szczelinę

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Gwałć się

    5

    2
    Odpowiedz
  21. Ściskaj wór

    4

    2
    Odpowiedz
  22. Tasuj waleta

    4

    2
    Odpowiedz
  23. Kręć beton

    4

    2
    Odpowiedz
  24. Wybieraj urobek

    4

    2
    Odpowiedz
  25. Muskaj pieniek

    4

    2
    Odpowiedz
  26. Ładuj działo

    4

    2
    Odpowiedz
  27. Odpalaj armatę

    4

    2
    Odpowiedz
  28. Ja jestem hetero prawiczkiem już prawie po 40 i mam wyjebane na to głupie społeczeństwo.
    Nawet już chuja sobie za bardzo nie walę, lalki też nie używam, choć kiedyś miałem. Nie chce mi się. Rzadko mi staje. Nawet byłem u androloga, ale hormony męskie w normie.
    Ludziom odpowiadam między wierszami, żeby się odpierdolili od mojego życia i że do seksu niepotrzebna mi żona, a dzieci mieć nie chcę. Chuj z tym, czy mi wierzą. Ważne, że jak powiesz to w sposób pewny i zdecydowany, to już nie drążą tematu. A czy między sobą plotkują o mnie, że jestem np. gej czy prawiczek, to już mnie to pierdoli. Nie mam na to żadnego wpływu, więc to olewam.

    27

    1
    Odpowiedz
    1. idealne podejście

      0

      0
      Odpowiedz
  29. Czytaj książki Marka Kotońskiego, stuleju

    1

    3
    Odpowiedz
  30. „To wszystko przez moją nieśmiałość, taki już jestem ale prawiczkofoby to osoby ze skrzywioną psychiką”
    To raczej ty masz skrzywioną psychikę. Na pewno jesteś białym rycerzem, nazywającym kobiety niebiańskimi istotami i myślącym, że jak dotkniesz kobiety, to obrazi się i uzna cię za męską świnię. Bo przecież tylko faceci myślą o tym brudnym seksie, a kobietki to dobre i uczuciowe są. Za to jak będziesz wyświadczał jej przysługi, woził autem i wysłuchiwał jej narzekań na bad boya, wtedy ona doceni jaki to jesteś dobry i weźmie twoją glizdę między swoje nogi.
    Nie. Będziesz walił konia do śmierci.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Ja mam skrzywioną psychikę?! No chyba cię pojebało. Radzę ci to odwołać. Bo się wyżalam że znajomi mnie nie akceptują takiego jakim jestem, że jestem prawiczkiem bo jestem, to mam skrzywioną psychikę? Co ty możesz o mnie wiedzieć? Skończ mi tu pieprzyć takie farmazony. Ja szanuję kobiety, nigdy bym niewinnej nie skrzywdził. I wcale, że tak nie myślę że jak dotknę kobietę to się obrazi. A poza tym prawiczkiem jestem bardziej z własnego wyboru a nie bo żadna mnie nie chce. Tylko trochę z nieśmiałości.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Na pewno ty jesteś jednym z prawiczkofobów który rucha bez opamiętania i mnie trollujesz dlatego. To co napisałeś to stek kłamstw.

      0

      0
      Odpowiedz
  31. Pierdol się jebany prawiczku w dupe jebany przez pterodaktyla na zapleczu mięsnego ! Jebany gej !

    3

    10
    Odpowiedz
  32. Kup sobie lalę TPE, podgrzewaj kocem elektrycznym i rżnij. Ja tak robię i nie mam żadnych problemów.

    7

    1
    Odpowiedz
  33. Mlaskaj ozorem w kroku

    1

    2
    Odpowiedz
  34. Liż wargi sromowe

    1

    2
    Odpowiedz
  35. Muskaj łechtaczkę

    1

    1
    Odpowiedz
  36. Połykaj włosy łonowe

    1

    2
    Odpowiedz
  37. Spijaj śluz

    1

    2
    Odpowiedz
  38. Bądź niewolnikiem cipy

    1

    2
    Odpowiedz
  39. Podsysaj chuje

    1

    2
    Odpowiedz
  40. Do czego służy kobieta?

    1

    1
    Odpowiedz
  41. lepiej być samemu niż zalać jakiegoś kaszalota, który jak pijawka przyssie się i spierdoli ci żywot.

    14

    1
    Odpowiedz
  42. Musisz się ożenić, albowiem walenie chuja, spankadoo, lalki czy nawet lochy – bez ślubu – jest grzechem. A i w małżeństwie ostrożnym być trzeba. Opierdolenie pały do końca również jest grzechem – nasienie należy złożyć w pochwie.

    2

    4
    Odpowiedz
  43. Dziękuje za pozdrowienia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Jebana ciota. Gej jebany

    1

    9
    Odpowiedz
  45. Wal chuja mocno

    1

    3
    Odpowiedz
  46. Wal chuja obsesyjnie

    1

    2
    Odpowiedz
  47. Wal chuja całym sobą

    1

    2
    Odpowiedz
  48. Niech ci locha zwali chuja,
    Potem na nim się pobuja,
    Między cyce sobie włoży,
    I twym chujem się chędoży,
    Niech tak sobie nim obetrze,
    Aż się z chuja skórka zetrze!

    6

    2
    Odpowiedz
  49. Nie piję nie palę i konia nie walę

    1

    2
    Odpowiedz
  50. Pogoogluj, znajdź jakieś ześwirowane ugrupowanie żyjące w cnocie, albo zajmujące się tak ważnymi sprawami, że nie maja czasu na ruchanie i powiedz wszystkim, że do nich należysz. Będą Cię uważali za świra, ale dadzą Ci spokój. Widziałem wywiad z kobitką, która nie nie chciała mieć dzieci (czas, kasa, rezygnacja z wielu rzeczy) więc powiedziała, że ratuje środowisko przed jeszcze jednym lub więcej niszczycielem środowiska i jest dla niektórych ekologiczną bohaterką.

    4

    -1
    Odpowiedz
  51. Ja jestem prawiczkiem po 30stce. Ale nie przeszkadza mi to. Tak już jest że osoby nieśmiałe są przez kobiety traktowane jak trędowate. Cieszę się z życia, tego że mam stabilną sytuację finansową i hobby. A ci którzy dokuczają z powodu bycia prawiczkiem najczęściej sami nie mają własnego życia i chcą po prostu dopierdolić komuś.

    12

    2
    Odpowiedz
  52. Ja zaraz kończę 23 lata i też jestem mam to gdzieś poprostu a z wyglądu nie jestem pasztetem ( nie chwalę się jestem dobrze zbudowany i całkiem przystojny) poprostu nie ciągnie mnie do latania za płcią przeciwna, mam lepsze rzeczy do roboty 🙂 w końcu nadejdzie ten moment jakbym chciał

    4

    2
    Odpowiedz
  53. Ja miałam 22 lata i jestem z tego dumna Mój obecny partner miał 20. Też miałam
    dość głupich pytań, czasami wprost, czasami wulgarnych typu: „ruchałaś się już?”, lub podtekstów. Mój chłopak przyznał, że też tym rzygał. Ilość partnerów nie wpływa na jakość stosunku, tu gra rolę temperament i wyobraźnia. Krowa która dużo muczy mało mleka daje Jestem pewna, że moje znajome, te największe „ruchaczki” leżą jak kłody Pozdro.

    12

    1
    Odpowiedz
  54. Tyle polubien bo na chujni same prawiczki, ps ja też

    5

    1
    Odpowiedz
  55. Dzięki za pozdrowienia ale nie ma tu takich.

    1

    2
    Odpowiedz
  56. Tu Jakub, służący Arktosa. Arktos też jest prawiczkiem, a jak ktoś się z niego śmieje to on zamrozi na jakiś czas śmiejącego.

    Chwała Lodolandii 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Niedzielne sprzątanie

Wku.. denerwują mnie ludzie co w tygodniu się opierdzielają a za sprzątanie biorą się w niedzielę. I lata taka słonica u góry z odkurzaczem, dywanu nie ma, panele źle położone i słyszysz tak, że zwariować idzie jak szura pół godziny.
To samo dotyczy ludzi co w niedziele robią pranie.
Czy nie może być choć jednego dnia w tygodniu, w którym człowiek może w spokoju wieczorem posiedzieć w domu?

42
63
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Niedzielne sprzątanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś zarabiał 2 miliony euro netto miesięcznie i jeździł Koenigseggiem Agerą R tak jak ja, to miałbyś piękną chatę za 2 bańki pod miastem. O porządek dbałby twój osobisty służący. Płaciłbyś mu 17 tysi zł netto miesięcznie i pożyczał swojego starego mesia. Mój pracownik ryzykuje jednak ogromny (i dosłowny) ból dupy,jeśli znajdę chociażby najmniejszą drobinkę kurzu w moich włościach.

    11

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. W domu ? To jest twoja cela.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A czego się spodziewasz? Zrobili zakaz handlu w niedzielę więc został tylko ten dzień. Od Poniedziałku do piątku ludzie zapierdalają w pracy, po robocie już im się totalnie nic nie chce. W sobotę idą na zakupy do galerii, kawiarni, restauracji, kina czy gdzie tam chcą bo w niedziele wszystko zamknięte i chuja zrobisz. Tak więc zostaje ci niedziela na sprzątanie.

    7

    2
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kuzwa za robote sie wez człowieku, to wtedy moze nie bedziesz narzekac, ze ktos sprząta w niedziele bo nie da rady w tygodniu bo pracuje i nie ma czasu/sily. Jak potrzebujesz spokoju to do domu a nie do bloku.

    4

    2
    Odpowiedz
  8. O, to ja napiszę, że od poniedziałku do soboty pracuję, więc niedziela to mój jedyny dzień kiedy mogę ogarnąć mieszkanie. Pozdrawiam

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Wal chuja – w tygodniu to normalni ludzie w pracy siedzą, a wieczoren są zmęczeni, pincetplusie. Co ci przeszkasza że kobieta posprząta sobie przez pół godziny? W tym czasie lepiej też ogarnij swój burdel cieciu i wypierz zasrane gacie, stróżu nocny. Jebać takich.

    5

    2
    Odpowiedz
  10. Kup sobie 50arów budowlanych pod Warszawą, zbuduj sobie tam skromną 350 metrową parterówkę do połowy schowaną w ziemi, ogródź się 2,5 metrowym murem z litego kamienia, własna studnia, 5 arów na rządki z własną jarzynką i owocami, osobny drewniany garaż z podwójnym wjazdem. Wtedy będziesz miał spokój nawet w tygodniu. Kurwa przecież to jest takie proste, że ja jebię. Nie masz kasy? To najpierw zrób kasę i wtedy sobie takie zbudujesz. Wielkie mecyje —–_—–

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Jak się prowadzi np swoją działalność to człowiek napierdala od poniedziałku do soboty od 7 do 20 .
    To niby kiedy mam kurwa sprzątać? ??? W tygodniu o 22???
    Już wystarczy że w tym popieprzonym kraju nie mogę nawet w niedziele zakupów zrobić, nie wiem nawet po co zarabiam pieniądze bo nie mam ich kiedy wydać.
    Więc do kompletu brakuje jeszcze zakazu sprzątania w niedziele.
    Nie dość że umrę z głodu to jeszcze zarosne syfem! Brawo!

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Jakąś chujową działalność prowadzisz, że cię nie stać na sprzątaczkę ze Wschodu, żeby ci ogarnęła dziuplę w tygodniu.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. O dobry komentarz, dodam od siebie, że czas na chlanie, oglądanie meczów, goszczenie znajomych mają zawsze, ale za pranie biorą się po 22-giej, a także sprzątają w niedziele. Na różnych mieszkaniach tego się nasłuchałem, debile nawet w święta i wigilie potrafili wiercić lub stukać w ścianę, bo duża część narodu to idioci, którzy nie liczą się ze spokojem innych.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. a moze ci ludzie pracuja w tygodniu a nie opierdalaja sie jak ty? niedziela to dzien jak kazdy inny wiec spierdalaj, kazdy robi co chce i kiedy chce.

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Może nie mają czasu w inne dni, debilu.

    2

    2
    Odpowiedz
  15. To zapierdalaj na msze nie będzie ci przeszkadzac

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Skoro inni się opierdzielają całty tydzień poza niedzielą, to wychodzi, że masz aż 6 wieczorów na spokojne siedzenie…

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Niezła chujnia bracie!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie przesadzaj. Gdybyś był prawdziwym facetem, poszedłbyś do tej słonicy, wyjął swój mniejszy „odkurzacz” i tak przeczyścił jej komin, że nie tylko cały brud wyleciałby przez okna, ale również tępy zboczony chuj, który się z nią ożenił. A potem jeszcze miałbyś siłę, żeby podnieść zaganiaczem pralkę i wyrzucić ją za okno.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jak siedzi w domu to masz rację i chujnia jej w oko. Gorzej jak tyra więcej niż Ty, i dlatego robi porządki w domu w swój dzień wolny. Najlepiej porozmawiaj i się dowiedz albo zaproś po sąsiedzku na pogaduchy jak cywilizowany człowiek.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Widzisz. A u mnie odwrotnie. Debile mieszkający pode mną maja gówniaki. I one tak napierdalają po ścianach, podłodze że słychać do mnie na górę i to bardzo głośno. To jest dopiero wkórwiające. To dopiero jebane debile bo inaczej nie da się powiedzieć. A i jeszcze jedno bułkę przez bibułkę ąąą ęęę a tu taka patologia. Pozdrawiam debili.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Zapierdalam cały tydzień na dwóch etatach, tylko w niedzielę mogę posprzatać, a jakiś nosorożec napierdala czymś w rury i drze mordę na dole. Poszedłby gdzieś na piwo i nie wkurwiał ludzi.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. a gdzie mój komentarz??????????????

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jarek kazał siódmego dnia odpoczywać od pracy to tylko to jest czas

    1

    1
    Odpowiedz
  24. Pójdziesz synek do roboty to zobaczymy.

    1

    1
    Odpowiedz

Hejt w kierunku matek

Bardzo drażni mnie pewna kwestia – wyśmiewanie się z matek. Najczęściej robią to kobiety bezdzietne, karierowiczki, co to pozjadały wszystkie rozumy. Od tego typu osób słyszę „hehe, twoje jedyne osiągnięcie to zrobienie dziecka? HAHA! Ja mam tytuł magistra z informatyki i świetnie płatną pracę”. Kurwica mnie bierze, gdy takie coś słyszę. To raczej ja powinnam wyśmiać wasze studia i rzucać kwestie w stylu „Twoim jedynym osiągnięciem jest praca i jakiś gówno warty tytuł? HAHAHAH!”.

Nie mówię, że każda kobieta musi urodzić, ale kurde – kto to za was ma robić? Faceci? My zostałyśmy stworzone do rodzenia i podtrzymywania gatunku. Macie karierę i dyplomy? Fajnie! Tylko nie plujcie na kobiety, które postanowiły żyć zgodnie z naturą i urodzić.

Sytuacja z wczoraj: byłam z dziećmi (pięciorga) na mieście, by się wyszalały itd. Potem poszliśmy do restauracji, zamówiliśmy co każdy chciał. Obiad zjedzony, szykujemy się do wyjścia i nagle zaczepia nas kelner i zwraca nam uwagę, że zostawiliśmy bałagan. I CO?! Bo niby inni goście nie zostawiają syfu? Jeszcze bym zrozumiała, jakbyśmy rozsmarowali wszystko po podłodze, ale to były raptem 3 frytki oraz trochę sosu na podłodze i lekko ubrudzone poduszki (siedzieliśmy na kanapie). Pewnie – najlepiej dla restauratora, by klient sam po sobie posprzątał. Od czegoś chyba są kelnerzy i sprzątaczki. Po za tym, to jeszcze dzieci i nie powinny sprzątać. Powinny korzystać z dzieciństwa i bawić się, a nie pracować!

P.S.
Istnieją restauracje z zakazem wstępu dla dzieci! To skandal!! Jakim prawem restauracje zakazują przychodzić z dziećmi? Oni nigdy nimi nie byli czy co?! Jak dziecko ma dobrze dorastać wiedząc, że nie jest akceptowane?!

20
288
Pokaż komentarze (83)

Komentarze do "Hejt w kierunku matek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja pierdole – madka 500+ na chujni!

    44

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Zajebiste prowo.

    10

    0
    Odpowiedz
  5. Gdyby nie sytuacja z knajpa to bylby dobry bait, no ale zjebales

    8

    0
    Odpowiedz
  6. Rozpiedala mnie to tłumaczenie „to jeszcze dzieci i nie powinny sprzątać”. Ogarnij się kobieto i wpajaj im dobre nawyki od dzieciństwa żeby potem nie były jebanymi flejami. Jakby takie dziecko rozpierdalało pudełka z płatkami i słoiki w supermarkecie to też być tak powiedziała? Podejrzewam, że klener się przywalił za te poduszki i pewnie za to, że nie dałaś napiwku (tutaj zgaduję). Ja jakbym ujebał podłogę i poduszki sosem to bym dał napiwek i przeprosił. Oni nie mają problemu żeby zetrzeć stół lub ewentualnie podłogę, ale ujebanych poduszek to ci od tak nie upiorą, a następny klient już czeka na twoje miejsce. Druga sprawa, że dzieci się zabiera do lokalu przyjaznego dla dzieci, a nie restauracji z sofami w których dzieci nie chcą. Może nie uwierzysz, ale są ludzie którzy chcą zjeść w ciszy i spokoju albo są na randce i nie chcą słuchać drących się bachorów biegających po całej restauracji.

    22

    0
    Odpowiedz
  7. Syfu się nie zostawia po sobie droga Pani.

    12

    0
    Odpowiedz
  8. tępa kurwo,żeby cię murzyny w dupala waliły codziennie szmato jebana dziwko pierdolona!!!

    13

    4
    Odpowiedz
  9. Po pierwsze dać dupy i zrobić bachora i jako tako odchować żeby nie zdechł i jakoś sobie poradził to potrafi każdy debil i każde zwierzę. Nawet zawiązać sobie buta to większy sukces bo już taka małpa nie umie. Zrobić trudny zawód i zarabiać dobrą kasę tylko nieliczny procent potrafi, więc to jest sukces.
    Po drugie do was madek pretensji nie mamy że zapragnęłyście bawić się w mamusię i jarają was dzieciaki. Generalnie to akurat chuj nas to obchodzi. Pretensje mamy o to że uważacie że wam z tego powodu coś się od innych należy, przywileje, pieniądze, ustępstwa, wyrozumiałość na to żebyście mogły odpierdalać jakieś cyrki, tolerowanie zjebanych zachowań i przejmowanie się wami i waszymi gówniakami, nad którymi nawet nie potraficie zapanować żeby nie robiły syfu i nie zaczepiały/denerwowały swoim zachowaniem ludzi. I jeszcze o przypierdalanie się do bezdzietnych tylko za to że ośmielają się mieć wasz styl życia w dupie. Tyle w temacie

    31

    1
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Co do tego zakazu wstępu dzieciom do niektórych restauracji. Mi. O że sam mam dzieci, popieram to!! Czasami człowiek chce w spokoju i ciszy zjeść kolacje! Jakbym chciał wysluchiwac krzykow i uważać żeby nie zdeptac jakiegoś dzieciaka to McDonald stoi otworem

    19

    0
    Odpowiedz
  12. Ja tez jestem matka ale dzieci do knajp nie zabieram. Chyba bym zwariowała. Wyjątkiem są wakacje ale i tak wole kupić dzieciom jedzenie i zabrać no. na plaże. Ja mam dwoje dzieci chociaż drugie to była wpadka bo miałam mieć jedno żeby zasmakować rodzicielstwa i nie stracić na rynku pracy. No ale trudno mam drugiego fajnego syna. Nie wiem ale mam wrazenie, ze to matki zadzierają nosa. Jak patrzę na nasze osiedle to widzę te siedzące kwoki, które tylko obgadują się wzajemnie. Nic ciekawego. Chłopaki chodzą bawić się do parku od kiedy wiem ze o moim starszym mówią głupek. Nie podniecaj się tylko dbaj o te swoją gromadę, a do kelnera było się uśmiechnąć i przeprosić. Byłoby przyjemniej.

    8

    0
    Odpowiedz
  13. Słaby bait.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. O matko. Typowy dzieciorób z dwiema lewymi rękami.

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Daj innym cieszyć się życiem bez zobowiązań i trosk, a ty wracaj do pieluch 🙂

    10

    0
    Odpowiedz
  16. Sam mam dzieci i powiem tak.

    Zobaczymy, kto będzie tym bezdzietnym specjalitom tyłek na starość podcierał.
    Aha, mam też pracę i tytuł. Posiadanie dzieci nie przeszkadza w karierze. Dzisiaj byłem 9 godzin w pracy + dojazd. W międzyczasie zawiozłem i odebrałem dziecko ze szkoły.

    Dziecko daje energię do życia i radość. Od czasu, kiedy mi się urodziło pierwsze dziecko 14 lat temu jestem szczęśliwy. Nie mam depresji, jest radość i szczęście. Reszta pije, ma psy i koty i wieczne narzekanie.

    Do restauracji jeśli nie chcą wpuścić, no tutaj akurat mogą to zrobić. To ich prawo. My natomiast odmówiny słuchania zrzędzenia 40+ kobiet, co płaczą, bo mają zero szans na partnera (botoks się ropada, zero tolerancji i tylko korpo ich rodziną). Mężczyźni też nie lepsi.

    Nie dogadamy się.

    0

    18
    Odpowiedz
    1. Odpowiem ci tak, tym bezdzietnym specjalistom na starość będą podcierać tyłek seksowne pielęgniarki w ekskluzywnych domach spokojnej starości, gdzie będą ich masować i na każde pierdnięcie usługiwać. Argument, że musisz mieć dzieci żeby ktoś się tobą na starość opiekował w tych czasach kiedy za pieniądze możesz mieć wszystko jest gówno warty. Jak będziesz sypał dolarami to nawet 20 letnia dupa będzie cię kaszką karmić. A ci co mają dzieci to mogą liczyć na loterię bo dziecko się tobą może zająć, oddać do byle jakiego domu spokojnej starości albo czego nikomu nie życzę totalnie olać i dać umrzeć z głodu.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Nie rozmnażaj się już więcej

      4

      0
      Odpowiedz
  17. „Jak dziecko ma dobrze dorastać wiedząc, że nie jest akceptowane?!” Właśnie tak! Jak przestanie syfić, drzeć ryja i zaczepiać ludzi to będzie akceptowane, właśnie tego ma się nauczyć, niestety od ciebie marne szanse.

    13

    0
    Odpowiedz
  18. O żesz ty w mordę kopane, ty pincetplusowa locho! A jakimż to osiągnięciem jest nadstawienie dupy do zalania spermą pod korek i urodzenie bękartów, na które potem składa się pracujące społeczeństwo? Wyżywasz się na odpowiedzialnych dziewczynach, które nie liczą na zasiłek od państwa, albo na prawiczkach, którzy w loterii genowej nie dostali wyglądu i charakteru bad boya ale za to ukończyli informatykę i płacą podatki na takie krówska? Osz ja pierdolę, kelnerzy mają po tobie sprzatać?! Osz ja jebię, nie wytrzymam, no co za locha! Skoro kelner zwrócił uwagę, to tam nieźle wszystko musiało być ujebane, kurwa podłoga i ściany.
    I nie, zakaz wstępu z bachorami to nie skandal. Mam prawo normalnie zjeść. No nie mogę, chuj mnie zaraz strzeli.

    16

    0
    Odpowiedz
  19. I nie pluję na kobiety matki tylko na roszczeniowe madki jak ty. Ale mnie wkurwiłaś

    10

    0
    Odpowiedz
  20. Pewnie oni też byli dziećmi, ale w przeciwieństwie do Twoich dobrze wychowanymi.

    7

    0
    Odpowiedz
  21. Ten wpis to prowokacja

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Tu Arktos, władca Lodolandii.
    U mnie w moim zacnym lodowym pałacu też jest restauracja. Taka tylko dla mnie. Foka, która pełni rolę kucharza dobrze się spisuje. A Jakub robi mi lody.

    Chwała Lodolandii 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  23. Nie dość że powinni cie wypierdolić to jeszcze kopnąć w dupe…

    8

    0
    Odpowiedz
    1. I jeszcze zmusić do pokrycia kosztów wyczyszczenia poduszek (lub kupna nowych)

      2

      0
      Odpowiedz
  24. Oto ostateczne stadium odpieluszkowego zapalenia mózgu.

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Jebnieta madka

    5

    0
    Odpowiedz
  26. Jaka prowokacja. Hehe

    3

    0
    Odpowiedz
  27. Kobiety są stworzone do macierzyństwa i szacunek dla wszystkich matek. Ale nie jest to zawód, biznes a powołanie. Nie zwalnia to rzecz jasna z szacunku do innych, z posiadania ambicji do nauki, spełniania się w pracy i z posiadania mózgu.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. A Ty „stworzona” do ciągnięcia druta kretynko

      0

      2
      Odpowiedz
  28. Trzeba było jeszcze parę obsranych pieluch zostawić na stole. Przecież coś te sprzątaczki muszą robić…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Sprzątalam hotel w wakacje. Jedna murzynka nocowala z 4 dzieci. Ja pierdole… rano po nich idę sprzątać a tam dosłownie wszędzie po pokoju zużyte pieluchy a w pościeli gdzieś rzuconej na podłogę zgnieciony banan się wlepil co nie ma jak doprac. Mi my było wstyd tak pokój zostawić. Brak poczucia kultury i godności

      0

      0
      Odpowiedz
  29. Jest tyle restauracji, że jak jedna czy dwie będą bez wstępu dla dzieci to chyba ci się nic nie stanie… Swoją drogą zastanawiam się czy ten tekst to nie próba zrobienia gownoburzy, bo nie chce mi się wierzyć że naprawdę są osoby które uważają że mogą zostawić po sobie chlew tylko dlatego, że mają dzieci.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Są takie osoby i nawet nie uwierzysz jak dużo. Niektórzy naprawdę myślą, że są pępkami świata i wszystko im się należy.

      4

      0
      Odpowiedz
  30. Zaciśnij cipę

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Typowa MADKA XD

    3

    0
    Odpowiedz
  32. Prowokacja albo kolejna roszczeniowa kwoka…

    7

    0
    Odpowiedz
  33. I dobrze zrobił. A co to kurwa gówniaków nie umiesz wychować to ktoś ma za was sprzątać. Piwko dla kelnera i krata wódki dla lokali z takimi zakazami. Trzody narobią i „zostaw brajanku pani posprzats, za to jej płacą”. Podaj adres lokalu, pojadę pogratulować obsłudze. Następna madka…

    6

    0
    Odpowiedz
  34. Jesteś chora na mózg, wąłsnie przez takie zachowania frytki na podłodze i rozwalony sos ludzie nie chcą wpuszczać dzieci do restauracji, chcą tam spokoju i porozmawania z kimś/kochaną osobą a nie darcia ryja i patrzenia na 5 dzieci które „szaleją”

    Naprawdę bez urazy ale mam wrażenie że napisała to jakaś Karyna

    9

    0
    Odpowiedz
  35. Od czegoś są kelnerzy i sprzątaczki? ??????
    Od czegoś są madki kurwa a jak widzisz frytki które twój pieprzony pomiot zostawił po sobie wokół, to weź to do łapy i posprzataj!
    W restauracjach powinien być całkowity zakaz wpuszczania gowniakow ! Nie wiem kto normalny chciałby jeść w towarzystwie szarańczy!
    A ciebie jak stary pięć razy zalał to naucz się wychowywać! !!!!!
    Co za głupia baba! !!! Nie mogę. ..

    10

    0
    Odpowiedz
  36. Nadrzędne pytanie – a na co pani tyle dzieci na karku ?

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Żeby podtrzymać gatunek xd

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Jak to po co – 500+ PiS da, becikowe też dostanie, Karta Dużej Rodziny też kusi, a poza tym może mówić „bezdzietnym lambadziarom” że one nic o życiu nie wiedzą i ich pouczać, jak mają żyć.
      I nie zapominajmy o chwaleniu się swoimi zjebanymi bachorami na twarzoksiążce.

      5

      0
      Odpowiedz
  37. „Istnieją restauracje z zakazem wstępu dla dzieci! To skandal!! Jakim prawem restauracje zakazują przychodzić z dziećmi?” – może dlatego, że to jest ICH lokal. A jak wiadomo (przynajmniej tym, których IQ jest wyższe od płyty chodnikowej – czyli na pewno nie tobie):

    Ich lokal = ich zasady = ich sprawa!

    Więc jak nie umiesz się stosować do pewnych zasad to wypierdalaj – nikt nie chce takich jak ty i twoje latorośle!

    PS.
    Dajesz fatalny przykład swoim dzieciom!

    27

    0
    Odpowiedz
    1. Pięknie napisane!
      Autor tego komentarza powinien dostać medal!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. „latorośle” mmm…jakże zacna staropolszczyzna…

      1

      0
      Odpowiedz
  38. Z pierwszą częścią wpisu się w 100% zgadzam. Jebać te zimne anty-rodzinne wytwory feminizmu. A w drugiej połowie już pije od ciebie spierdolenie jak od typowej MADKI.

    Ps. Sprzatanie ujebanej kanapy i poduszek to KOSZTY dla wlasciciela, które ty masz w dupie.

    5

    2
    Odpowiedz
  39. Słabiutko, zalatuje konfabulacją o posiadaniu dzieci. Ale faktem jest, że karierowiczki są chuja warte i robota ich w korpo, bo rodzina to najwyższa wartość.

    4

    7
    Odpowiedz
  40. Morda w kubeł. Bachory nie mają wszędzie wstępu bo nie są świętymi krowami. Często takie kariny nie wychowane nie potrafią bachorów uspokoić więc się nie wpuszcza bydła na salony.

    Bachor ma siedzieć w piaskownicy a nie restauracjach.

    To twoja rola żeby bachora akceptować, nikogo innego. Chowasz niewolnika dla takich jak ja.

    Nie rozumiesz że twoje bachorzątka nikogo nie obchodzą? Nic nie osiągną, nic nie zrobią.

    10

    0
    Odpowiedz
  41. Bawiłaś się Qutasem jak kurwa, Seba cię zalał i tyle. Nie dorabiaj do tego ideologi.

    10

    -1
    Odpowiedz
    1. Czemu ty masz łapki w dół na minusie? XD

      0

      0
      Odpowiedz
  42. „Twoim jedynym osiągnięciem jest praca i jakiś gówno warty tytuł? HAHAHAH!”
    a chwile wczesniej :
    Ja mam tytuł magistra z informatyki i świetnie płatną pracę

    Uczyly sie i dzieki temu tytułowi mają swietnie platna prace – nie musza sie juz martwic o kase, czaisz ?
    Nie mowiac juz o tym ze urodzic to zadna sztuka a zrobic dobre wyksztalcenie, miec pasje i to wykorzystac juz nie kazdy potrafi wiec arument nietrafiony.
    Kultura obowiazuje obie strony, ale swoja droga jest wiele swietnie wyksztalconych kobiet, bardzo dobrze zarabiajacych ktore sa prywatnie szczesliwymi mamami. A maja duzo czasu dla swoich pociech bo im wyzej jestes tym wiecej Ci placa za mniej roboty. Taka prawda.

    3

    0
    Odpowiedz
  43. Bydło rozpłodowe!

    5

    0
    Odpowiedz
  44. Hejt? Idiotko ludzie mają prawo nielubić kogo chcą. Ja nienawidzę dzieciaków.

    Za każdym razem jak zbierają na dzieciaki to lecę i wpłacam na zwierzaki 2x tyle.

    6

    0
    Odpowiedz
  45. Uwaga, madka alert!!
    Kobieto, że Ci nie wstyd za tę sytuację w restauracji…
    Naprawdę, uwierz mi, kelner zwraca komuś uwagę w ostateczności… narobiłaś tam syfu, jeszcze w poduszki sos wtarliście.
    I ta wstawka o dziecięcym poczuciu braku akceptacji, bo istnieją miejsca z zakazem wstępu dla dzieci. No w łeb się jebnij, też czujesz się nieakceptowana i spada Ci samoocena, gdy na drzwiach widzisz np. „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”? Czujesz się źle, że nikt Cię nie upoważnił?
    Reprezentujesz jedną z całej armii madek, zachowujesz się jak roszczeniowa krowa więc zrobię Ci przysługę i wygarnę to w komentarzu. Jak nie chcesz, by Cię traktowali jak madkę, to bądź kuźwa wzorem do naśladowania, a nie madką.

    7

    0
    Odpowiedz
  46. Skoro zostawiłaś upieprzone poduszki to nic dziwnego, że kelner zwrócił uwagę. Frytki też możesz pozbierać po swoich dzieciach.
    Skoro to nie jest dla ciebie oczywiste to jesteś prostakiem.

    6

    0
    Odpowiedz
  47. Pieprzona Madka POlka

    7

    0
    Odpowiedz
  48. Jak korzystasz z restauracji, to nie zostawiaj syfu po sobie, nawet jeśli są to trzy frytki. Ucz swoje dzieci porządku.

    5

    0
    Odpowiedz
  49. Ale ty jesteś tępa, ale co się dziwić, typowe bydło rozpłodowe. Masz jakiś pokrętny tok rozumowania, przekładasz jakieś śmieszne dokonania jak wysranie noworola nad osiągnięcie sukcesu zawodowego i przy tym kompletnie pierdoli cię szczegół, że jedno załatwia za ciebie fizjologia i facet, który w tobie kituje, a drugie wymaga od ciebie poświęcenia ogromnych pokładów czasu, energii, nerwów i pracy. Bredzisz jakieś smuty o tym, że kto będzie rodził jak nie kobiety i o życiu w zgodzie z naturą. Jak typowa baba – takie stanowisko ci się podoba i będziesz je bronić „no bo przecie ja siem nie mylem” mimo, że to nie ma żadnego sensownego uzasadnienia.
    A co jak to co robisz jest szkodliwe? W końcu powołujesz na świat istnienia, które będą musiały się uczyć, zapierdalać, łazić po urzędach i lekarzach a na koniec zdechną i chuj im po tym wszystkim. Ale co Cię obchodzi nieuniknione cierpienie innych osób, przecież będziesz żyła w zgodzie z naturą(!)

    Domyślam się, że to troll, ale piszę na wszelki wypadek. Może do tych worków na nasienie coś wreszcie dotrze.

    9

    1
    Odpowiedz
  50. nie wierzę xD że serio ktoś to napisał

    4

    0
    Odpowiedz
  51. To raczej wpis w tonie ” żartobliwym ” i nie do końca jest na serio 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  52. To Ty powinnaś się wstydzić, że pomimo tego, że tyle czasu niby poświęcasz dzieciom, nie potrafisz ich wychować. Tu nie chodzi o to, że ktoś Cię szykanuje, bo jesteś niepracująca matką pięciorga dzieci, tylko o to, że Twoje dzieci nabrudziły i przyzwoitość oraz dobre wychowanie nakazywałoby posprzątać, a nie zostawiać po sobie bałagan. Aż strach pomyśleć na kogo może wychować dzieci ktoś taki jak Ty.

    4

    0
    Odpowiedz
  53. „Nie mówię, że każda kobieta musi urodzić, ale kurde – kto to za was ma robić?” WTF?!

    3

    2
    Odpowiedz
    1. A mnie wali kto. Ludzi i tak jest za dużo, po co się jeszcze rozmnażac.

      4

      -1
      Odpowiedz
  54. Bonie jest akceptowane? Takie realia.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Jak jesteś taka mądra, to naucz swoją latorośl, że ma posprzątać po sobie. To, że restauracje są sprzątane, nie znaczy że można zostawiać tam resztki jedzenia. Wcale się nie dziwię, ze powstają restauracje z zakazem wstępu dla dzieci. Wszystko ma swoje miejsce. Jak ktoś płaci, to ma prawo oczekiwać spokoju i kultury, a wrzask i ryczenie bachorów raczej się z tym kłóci. Nikt nie wypuszcza głośno gazów w knajpie, bo może to przeszkadzać innym, rozumiesz? I nie pisz głupot, bo nikt nie czepia się normalnych matek, które wiedzą, że i one i dziecko mają swoje prawa, ale nie powinny nikomu utrudniać życia. To raczej wy wyśmiewacie się z „karierowiczek”, których życie nie ogranicza się do rodzenia dzieci. Jestem facetem, ale wkurwia mnie pojazd na te kobiety, które nikomu krzywdy nie robią, więc nikogo nie powinno obchodzić dlaczego nie mają dzieci albo później zachodzą w ciążę. Ludzie nie lubią matek, które uważają, że im i bachorom wszystko się należy, a reszta powinna kłaniać im się w pas i ustępować na każdym kroku. Może Cię to zdziwi, ale samo urodzenie dziecka nie czyni cię lepszym od kobiety, która jest magistrem informatyki. Ale wiele „matek”(bo normalne matki zasługują na szacunek) myśli, że urodzi dzieciaka i już swoje zrobiło. Chuj tam, że trzeba jeszcze go wychować żeby potem nie robił innym problemów. Wykształcona, pracująca kobieta (i nie tylko, ale tego dotyczy temat) codziennie wykonuje całą masę pożytecznych czynności, o których nie masz pojęcia, więc daruj sobie tego typu uwagi.

    5

    0
    Odpowiedz
  56. Nie bądź ignorantką, jak chcą mieć restaurację bez dzieci to mogą i kij tobie do tego. Twoim tokiem rozumowania to goście powinni Ci móc nasrać na dywan i co w tym wielkiego, przecież to twój dom to sobie posprzątasz, a to są goście. Nawet jakby Ci zapłacili za gościnę to drugi raz byś ich nie zaprosiła, a wręcz unikała.

    3

    0
    Odpowiedz
  57. Tytuł magistra z informatyki (lub magistra inżyniera) to nie jest,jak ty to określiłaś, „gówno warty tytuł”.
    Nawet w dobie masowej produkcji magistrów trzeba się nieźle naprodukować, by otrzymać ten jakże zacny tytuł, a z nim można aplikować do dużych firm i zarabiać krocie.

    2

    0
    Odpowiedz
  58. Zamknij pizdę dzieciorobie

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Albo ten wpis to troll, albo mamy tutaj do czynienia z zaburzoną i głupią osobą. Załóżmy, że jest to druga opcja, bo jest ona możliwa, patrząc na nasze społeczeństwo, a więc, po pierwsze, nie tylko ty służysz do podtrzymywania naszego gatunku, bo sama byś się nie zapłodniła, a ktoś musi też utrzymać ten twój tyłek i standardowo to mąż szedł w świat i zarabiał. Po drugie, jesteś chamką, bo i dzieci uczysz być chamskimi. Powinnaś się tego wstydzić, ale chyba za dużo wymagam od chamki. W publicznej toalecie też nie spuszczasz wody po sraniu? Może jeszcze srasz na środku sklepu, jak ci się coś tam wielce nie spodoba, bo i takie osoby są, jak widać na YouTube. W pociągu natomiast twoje dzieci kopią nogami innych pasażerów, a jak ci się zwróci uwagę, nawet na spokojnie, to się pewnie wielce obrażasz. Po trzecie, próbujesz się też wybielić, bo inni zostawiają syf, to ty też przecież możesz. Idąc tą pseudologiką, jak ktoś zabija, to ty też pewnie kogoś zabijesz, no bo inni tak robią, to ja też mogę. Idiotyzm. I podsumowując, powinny istnieć restauracje z zakazem wstępu nie tylko dla dzieci, ale także, a może nawet przede wszystkim dla takich „madek”. Tyle.

    6

    -1
    Odpowiedz
  60. Myślalem ze to na powaznie ale w drugiej polowie zrozumialem ze troll

    0

    0
    Odpowiedz
  61. wypierdalaj madko syfiarko, pluje na takie jak ty i twoje bombelki

    2

    0
    Odpowiedz
  62. Jako facet, mąż, ojciec zgadzam się z tobą autorko w 100%. Ja też kompletnie nie rozumiem tej wściekłości skierowanej na matki, dzieci i rodzicielstwo w ogóle. Myślę, że to jednak kwestia zazdrości. Sam mam koleżankę, która przez wiele lat nie mogła się zdecydować aż zrobiło się za późno. Teraz gdy tylko temat schodzi na dzieci robi się nerwowa a zawiść bije jak z rozgrzanego pieca. Jej mąż, fajny w sumie facet wymiękł i posmutniał czemu się nie dziwię. Tylko w koło dom, ogród, podróże, hotele i ten niby blichtr co ma wynagrodzić to czego w życiu zwyczajnie brak. Pustka i wypalenie. Myślę, że ludzie chcą mieć dzieci ale się boją obowiązków i to ich wewnętrznie denerwuje, a następnie to napięcie rozładowują atakując tych, którzy mają rodzinę i dzieciaki. A bo krzyczało w sklepie, a bo nabrudziło, a bo matka przewijała, a bo matka karmiła cyckiem – to po co się frajerze jeden z drugim patrzysz, cycka nie widziałeś? Pewnie nie.
    Ja osobiście kładę lachę na wszystkich dookoła, dzieci mam jak brylanty i też ich nauczę tego samego.

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj lamusie pierdolony

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Brylanta to ty codzień opierdalasz przygłupie.

      4

      0
      Odpowiedz
    3. Pierdolony biedak z samochodem typu kurwa citroen czy inny ford. Morda kurwo i zakurwiaj na szychte za 4tysiaki. Heheh

      1

      2
      Odpowiedz
    4. W dupę jebany januszek z jebanymi bachorami.

      Powiem Ci że sram na Ciebie biedaku i twoje skurwiałe niedorozwinięte bachory.

      3

      0
      Odpowiedz
  63. Jebnij się w dynie! !!!

    0

    0
    Odpowiedz

Alkoholowa balanga

Jestem wkurzony na maksa! Nie mogę zasnąć przez jebanych sąsiadów alkoholików, którzy mieszkają piętro niżej i bawią się do rana w najlepsze! Jakby tego było mało w ich zabawie uczestniczą też zaprzyjaźnieni policjanci! I weź tu kurwa walnij w kaloryfer to zaraz będzie mandat za zakłócanie spokoju albo tupnij nogą w podłogę! Gorszych sąsiadów już chyba nie da się mieć!

Chujnia i śrut

73
6
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Alkoholowa balanga"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Sąsiad musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. O kurwa, następny. No żesz ja pierdolę… W ogóle nie czytacie chujni, tylko ciągle wypisujecie te swoje brednie o sąsiadach.
    Gdybyś czytał chujnię, zamiast dodawać swoje nędzne wypociny patałachu, wiedziałbyś co robić należy – ale robić sumiennie i z lubością.
    Żadne tam tupanie w podłogę, żadne stukanie w kaloryfer, patałachu. Po prostu WAL CHUJA – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp. Ci znajomi policjanci nie będą śmieli dać ci mandatu, tylko stamtąd spierdolą. BTW – co oni tam robią, może komendant powinien otrzymać nagranie jak tam siedzą i słychać głośne jęki.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No kurwa żesz jego mać!Mam analogiczną sytuację z tym,że ten chuj złamany co mieszka pode mną lubi zaczynać remont po 22 i lubuje się w napierdalaniu młotkiem po 23.Ta kurwa jebana nie rozumie,że ludzie śpią i rano wstają do roboty.Prosiłem,tłumaczyłem-ni chuja do niego nie trafia.Już nawet nie dzwonię na policję ani straż miejską bo jak już przyjadą to jest cisza.Poprzednio mieszkały niewychowane bachory,które lubiły zapierdalać w twardym obuwiu w tę i spowrotem najchętniej między 22 a 2 w nocy.Łup,łup,łup bez przerwy przez kilka godzin.Dostałem kurwicy i poszedłem do rodziców a oni,że poprzednio mieszkali w domku jednorodzinnym i dzieci są przyzwyczajone do zapierdalania po mieszkaniu po nocy.Stwierdziłem,że dyskusja z takimi rodzicami-debilami nie ma sensu.No bo kurwa mać jak bachory wyśpią się za dnia to w nocy rozpiera je energia.Bezstresowe wychowanie potencjalnych w przyszłości skurwysynów które uważają,że wszystko im wolno.Odetchnąłem z ulgą jak się wyprowadzili.Nie na długo bo niebawem wprowadził się ten chuj od napierdalania młotkiem po 23.Ale,ale.Ale żeby nie było mi za dobrze to ta kurwa jest skrajnym,nałogowym palaczem.Pali bez przerwy jak nie on jego mamuśka nawet w nocy.Kurwa jakim trzeba być nałogiem żeby wstawać o 2,3 czy 4 w nocy na dymka.Nie można otworzyć okna ani w dzień ani w nocy bo nigdy nie wiadomo kiedy kłąb dymu wpadnie do pokoju.Jeden kłąb a smród który utrzymuje się godzinami.Więc rozumiem Ciebie doskonale jakich masz chujów sąsiadów bo sam mam takich.Dopóki nie zmieni się prawo na bardziej życiowe,ludzkie to nic nie poradzimy.Niech no tylko wydadzą zezwolenie na posiadanie broni to raz,dwa,trzy problemy się rozwiążą.Jak w Stanach:jak ktoś wejdzie na Twój teren to najpierw strzelasz a później pytasz czego sobie życzy.Bo na takich kurwów sąsiadów jest tylko jedna metoda-siła albowiem prośbą,groźbą nic nie wskórasz.Bo jak widzisz na załączonym obrazku człowiek człowiekowi nie bratem ale chujem,którego racja zawsze musi być na wierzchu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Niestety skurwysyny palą i potem z mieszkania robi się palarnia, a debile bachory biegają, sąsiadów skurwieli co stukają po 22-giej też pełno, na tym świecie zapomnij o spokoju, chyba że wygrasz kase na dom, bo inaczej takie ścierwa wykończą psychicznie. Sam to przeszedłem na kilku mieszkaniach, policja też była wzywana, wszystko na marne, bo są ludzie i są kurwy, które za nic mają to, że inni pracują i chcą mieć spokój.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. to gdzie to jest wschodnia Ukraina

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Ahahhahaa no nieźle

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie dostaniesz mandatu jak nie otworzysz im drzwi. napierdalaj w kaloryfer ile wlezie.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Wal chuja po pijaku

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Zrób im meksykańską pułapkę.
    Albo odpal jakiś party cannon. Jak przyjedzie policja powiedz „no wreszcie, panowie coś zrobią, bo te chuje z dołu nie dają spać”

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Postaw im metanol

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Też o tym myślałem 😀 nie jestem autorem chujni.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Wypierdalaj, wyremontuj mieszkanie i wyjebuj stamtąd. Sprzedaj za dobry hajs i miej wyjebane.

    3

    1
    Odpowiedz
  14. Da się. Pojebani ekolodzy z napierdalającymi psami. Pani NAUCZYCIELKA przemądra i nietykalna oraz szacowny małżonek. Naściągali wszarzy ze schroniska i niby „dają im dom” Tylko , kurwa żyć w mieszkaniu obok się nie da.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Ale od piesków że schronu to się pan odpierdol.

      0

      0
      Odpowiedz

Debile na drodze

Jedzie sobie taki mondzioł 65km/h poza zabudowanym, no to se myślę: o nie kuźwa, nie będę się za tobą wlókł, pusta droga, na luzie dam radę, ale nie kuźwa, wtedy włącza się mu tryb rajdowca i gaz do dechy, bo jakby się dał wyprzedzić, to by mu kuźwa jaja odpadły, no to się wracam na swój pas. Tak, wiem, że po ch*j wyprzedzam, ale sory, jak ktoś jedzie w niezabudowanym na prostej poniżej 80km/h, to to już jest blokowanie drogi.

65
19
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Debile na drodze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja jeżdżę pomiędzy 80-90 na prostej w zabudowanym.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mój Żuk wyciąga 80 i możesz mi naskoczyć i chuj ci w dupę

    2

    0
    Odpowiedz
    1. mój passat ciśnie 69km/h na sekunde

      0

      0
      Odpowiedz
  6. przyjedź do Szwecji tutaj dopiero dostaniesz pierdolca z tymi jebanymi HUJowcami

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ja tak jeżdżę na moto (pomimo, że 600 pojemności pod dupą), 60-70km/h, w każdym miejscu lecę przepisowo i podziwiam widoczki, na winklach nawet 30-40km/h, śmiać mi się chce jak mnie te wszystkie kurweńki z pianą na gębie i groźnym spojrzeniem hahahaha w 20 letnich furach mijają z trąbieniem. Gdzie oni się tak kurwa śpieszą se myślę i śpiewam Franka Sinatrę, aż taki bat nad głową u szefunia/zleceniodawcy, ulubiony serial się zaraz zacznie, księżniczka czeka za długo 90 sekund i będzie ból głowy przez najbliższe 3 tygodnie, nieplanowany bachor nie zdąży na trening piłki kopanej? Zawsze staram się ułatwić wyprzedzenie mnie, ale żebym się spotykał z agresją za zawsze przepisową jazdę to nie wiem czy tylko tutaj tak jest bo mało podróżowałem na dłużej niż dwa tygodnie, czy jeszcze gdzieś. Swojego stylu jazdy zmieniać nie zamierzam, bo co jest ważniejsze? Czyjś pośpiech czy mój luzik? Kto do kogo powinien się dostosować? hmmm? 😉

    4

    4
    Odpowiedz
  8. Poerdol się

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Pierdol się

    2

    0
    Odpowiedz
  10. jak masz przyczepkę to musisz jechać 70km/h i to nie jest blokowanie drogi

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chuj ci w ryj.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no zjebane śmiecie, i to jeszcze jedze jakaś renatą albo cytryną, z zielonego rusza 5km na godzine bo kurwa mu litre więcej weźmie(gazu nie będzie montował bo on jest fifarafa) ale depniesz to moment kurwa zapierdala przez 5 minut, potem mu się silnik zgrzeje .07 45 koni, i znowu muli.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Patałachu gdybyś miał Bentleya to prowadziłby twój szofer, a ty siedziałbyś z tyłu, a twoja loszka robiłaby ci pałę przez całą drogę i miałbyś w piździe czy jedziesz 65 czy 80 km/h.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To zapierdalaj se, jak zginiesz nikt nie będzie płakał

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Czym ty kurwa jeździsz, że nie potrafisz wyprzedzić tampona. Zresztą może faktycznie to złośliwy przydupas w BeMce.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kup kamerkę i zgłaszaj takich debili

    2

    0
    Odpowiedz

Nie znasz życia

Wkurza mnie ostatnio gadanie ludzi o tym że nie zna się życia. Muszę dymac w niegodziwych warunkach żeby dla reguły było ciężko i nieznośnie, żeby się upodlic zarobić parę złoty więcej. To jest właśnie znanie się na życiu? Dla mnie to luzna praca bez spinania pośladków, zapominanie o niej w dni wolne. W ogóle jakieś dni wolne. Jak usłyszałem kiedy zaliczysz wpadkę a później druga i będziesz musiał zapierdalać, to zobaczysz. A może jednak nie jestem tak głupi jak ty i nie zaliczę wpadki, bo nie pcham swojego Zenka we wszystko co się rusza. Mieszkasz z rodzicami. No mieszkam mogę dzięki temu zaoszczędzić, nie żyć od 1do1 w jakiejś klitce za 1000 zł miesięcznie. Warszawa. Nie muszę nic udowadniać na siłę. Utrudnianie sobie życia na własne życzenie? To jest wielka tajemnica jego poznania? Pogoń za pieniędzmi ? W imię czego? Nowego srajfona i kredytu na 50 lat. Kurwa nauczyciele życia. Nie skorzystam

149
10
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Nie znasz życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ten nowy strajfon za minimum 5 koła wygląda naprawdę chujowo z tym wcięciem w ekranie. Mówię to ziomkowi, który ma srajfona, a on się pyta co mi to przeszkadza. Przeszkadza mi to że zasłania ekran.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie słuchaj takich ludzi, dobrze robisz. Tak mówi pokolenie białych murzynów niewolników. Oni nie potrafią sobie wyobrazić pracy gdzie się nie zapierdala jak robot po godzinach za miskę ryżu. Ja sam doszedłem do etapu pracy gdzie mogę sobie wyjść od czasu do czasu kilka minut wcześniej. Nie przemęczam się i nie daję z siebie wszystkiego pracuję tak na 70%. To jest dość ważne bo jak się zapierdala na 100% albo 150% to się człowiek wypali tak jak ci starzy tyracze i dowalają człowiekowi jeszcze więcej roboty (przerabiałem to w pierwszym miejscu pracy) no bo przecież się wyrabia to może robić więcej. A tak widzą, że dobrze pracuję czyli troszkę lepiej niż inni, ale nie dużo więc mam spokój, a jak trzeba spiąć dupę to robię na 85%, szef zadowolony, a ja nie mam ciśnienia i się nie stresuję. Druga sprawa to tak jak mówisz 8 godzin roboty, wychodzę i mam wyjebane na robotę, nie interesuje mnie i o niej nie myślę. Kiedy ludzie zrozumieją, że praca jest dla ludzi a nie ludzie dla pracy. I na koniec, nie boję się prosić o podwyżkę i/lub awans, dostałem już dwie w ciągu 4 lat bo po prostu widzą, że warto mi dać więcej hajsu i się o nie dopytuję. Problem polskich tyraczy to brak jaj żeby się postawić i domagać godnej zapłaty. Serio weź jeden z drugim podsumuj swoje osiągnięcia ( tylko muszą jakieś konkretne być, a nie jakieś z dupy lanie wody w stylu, że ma się kredyt na 40 lat bo to pracodawcę gówno obchodzi, dla niego możesz nawet mieć i na 200 lat) oraz to co zakład pracy dzięki tobie zyskuje rusz dupę raz na rok lub dwa lata i poproś o podwyżkę podając te konkretne argumenty, a nie sraj w majty.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Szkoda im że se zjebali życie i już tego nie odkręcą. Boli dupa jak patrzą na twoje relacje rodzinne i swoje (bo oni utrzymują już tylko z ze swoją frau i bombelkiem, z braćmi, siostrami, rodzicami i kuzynami już nawet nie gadają, bliskich przyjaciół nie mają), boli dupa jak patrzą ile im zostaje na koncie a ile tobie co miesiąc, jak ty sobie możesz dogadzac a oni nie bo nie mają ani kasy ani czasu, boli dupa jak pomyślą że ty na weekend albo po pracy masz wszystko w dupie a oni de facto mają drugi etat gdzie robią pełno nieprzyjemnych i wkurwiających rzeczy. Boli dupa jak pomyślą że ty wiele nie musisz i wiele ci nie trzeba, mozesz i pół roku być bezrobotnym i nic sie nie stanie a oni nawet szefowi lachę obciągną bo więcej niż miesiąc na zielonej trawce nie wytrzymają (takie potrzeby i koszty, śmieszne oszczędności). Zazdrość i tyle, bo normalni ludzie którym się życie podoba nie pierdolą innym smętów i mundrości

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie znasz życia. To fakt.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. No, nareszcie zdrowie podejście 😉 Nie jebiesz na trzy zmiany, masz wolne soboty, masz klimę w nie daj Boże biurze, nie znasz życia. Nie dajesz się dymać, jesteś roszczeniowy. Wolisz tramwaj/bus/metro niż własne 15 letnie Ałdi w korku, jesteś przegryw bo nie dorobiłeś się nawet fury i żadna ciem-nie-zechcem. Zgadzam się ze wszystkim oprócz mieszkania z rodzicami. Według mnie facet powinien odjebać pewien okres w samotności, przynajmniej rok, najmując nawet jebany pokój w jakimś obcym miejscu. Tylko tak można zobaczyć o co nam w ogóle chodzi i policzyć sobie dokładnie ile potrzeba do fajnego życia (biorąc pod uwagę tylko swoje potrzeby, a nie wyimaginowany świat hamerykańskich filmów lub serialów tvn). Ogarnięcie i doświadczenie życiowe, a nie zawodowe jest ważniejsze niż możliwość zaoszczędzenia trochę szybciej na wkład własny. Tylko utrudnianiem sobie życia na własne życzenie można osiągnąć samodzielność, niezależność i staniem się prawdziwym „Przechujem” w wybranym przez siebie obszarze. Pozdro!

    9

    0
    Odpowiedz
    1. To prawda i z własnego doświadczenia to potwierdzam. Przynajmniej na okres przejściowy w życiu (i jednak moim zdaniem sporo dłuższy niż rok, tak z 5 myślę) trzeba zobaczyć jak to jest radzić sobie sam, ogarniać wszystkie sprawy sam i w 100% płacić wszystkie swoje rachunki. Uczy to obrotności, wartości pieniądza, gospodarowania, daje odwagę i poczucie że dajesz radę i ze wszystkim zawsze sobie poradzisz. Nie boisz się nowych ludzi, sytuacji, przedsięwzięć, nie stresujesz się już wieloma sprawami tak jak wcześniej. Problemy które kiedyś przytłaczały stają się coraz mniejsze aż stają się tylko rutynową sprawą do ogarnięcia jak wiązanie butów czy golenie. Pewność siebie szybuje i idziesz przez życie jak czołg. To inni (mimo że jesteś młody) jak cię widzą pierwszy raz albo rozmawiają przez telefon to się lekko stresują i łamie im się głos, patrzą się na ciebie jak na lidera w grupie, nawet jak są od ciebie starsi, bo różnica w takim codziennym zachowaniu, pilnowaniu swoich spraw i obyciu jest ogromna. Tu nie chodzi o to że trzeba niestety wydawać więcej kasy niż wtedy kiedy jest się u mamy, tylko wyrobienie w sobie pewnych cech które u innych ludzi robią wrażenie i w długiej perspektywie dają znacznie lepsze, wygodniejsze, przyjemniejsze i zamożniejsze życie.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Co ty nie warto brać w tym udziału. A im tylko w dupie strzyka że masz lepiej niż oni. I chcą ci dogryźć.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. znam mnostwo ludzi ktorzy maja naprawde luzna i pewna prace a zarabiaja o wiele wiecej niz ci ktorzy tyrają po 10 godzin dziennie.
    nie czaje tych drugich w ogóle.
    a mieszkanie z rodzicami hejtuja zazwyczaj osoby ktore nie maja warunkow by mieszkac razem, albo mieszkaja daleko od miejsca pracy i sie nie oplaca albo nie dogaduja sie z rodzicielami.
    to czy mieszkasz z familia czy nie absolutnie nie swiadczy o braku zaradnosci zyciowej. czesto wrecz przeciwnie bo to sie bardziej oplaca a dolozyc sie do rachunkow zawsze mozna.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ja prd. Czy wasi rodzice nie chcą trochę pożyć sami? Może wasi rodzice nie chcą mieć za ściana syna jego żonę u małe jamochłony. Ja swoich synów zamierzam wykształcić i niech sami zakładają swoje domy. Nie chce od świtu do zmierzchu bawić wnoukow. Każdy musi się usamodzielnić w pewnym momencie. Pomogę jak będę umialA i zawsze będą mieli u mnie kat ale musza próbować żyć na własny rachunek pod swoim dachem. Ja tez chce pożyć ze swoim mężem jako wolni dojrzali ludzie. Zapraszam na rosołek w niedziele.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Wal chuja przy matce

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kto nie debil ten nie zaciąga kredytu na coś, czego może nawet nie dozyje spłacić. Ot co. Niestety dożylismy żałosnych czasów gdzie liczy się tylko kasa i kto ile ma. Wartości typu: tolerancja, braterstwo, równość, zaufanie są na wyginięciu. Jebac taki świat.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. chuj to każdego powinno obchodzić z kim mieszkam i czy jestem singlem.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Dokładnie, popieram Cię. Też tak mój stary mówił. Co za ludzie, zamiast wspierać to życzą jak najgorzej, co za pojebane społeczeństwo, ppzdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Masz rację, uważaj, ja po pijaku wsadziłem Zenka w dziurkę od klucza. Trochę się opierał, ale teraz mam pęk kluczy, ciężki jak diabli. I po co mi to było?

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Nie znasz chuja. Musisz poznać twardego chuja między pośladkami.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Ruchaj w dupe budowlanca.nasraj mu na łeb

    0

    0
    Odpowiedz

Ataki paniki

W mojej firmie jest jeden wyrośnięty maminsyn, który regularnie miewa tzw. „ataki paniki”, co czyni go niezdolnym do czegokolwiek sensownego a w szczególności do pracy. Osobiście mnie to gila, bo szczęśliwie mój kawałek chodnika na korpo grubie nie ma wielu punktów styku z jego odcinkiem. Koleś pędzi luzacki żywot, który oprócz „pracy” wypełnia mu Netflix, drogie ciuchy oraz awokado (bez tego owocu millenialsi i hipsterzy zdechliby pewnie z głodu).
Atak paniki dopada go bez względu na miejsce i okoliczności. Np. podczas jazdy samochodem. Nieszczęśnika ratują przyjaciele, ryzykując życiem lub tylko mandatem, przedzierając się do niego przez pasy miejskiej ekspresówki. Atak paniki dopadł go z powodu spiętrzenia obowiązków biurowych, które tygodniami olewał, a czas spędzał na opowiadaniu o zawodnikach ligi NBA. Nie mógł wytrzymać kilkunastu minut w samochodzie ale polecieć kilka dni potem to Chicago już dał radę. Innym razem panika złapała go zaraz po porannej kawusi, w biurze, w poniedziałek. Złośliwi twierdzą, że to z powodu przemalowanego weekendu. Teraz z kolei ma atak paniki po przeprowadzce. Piętrzące kartony dobytku, wory z setką par butów i nieposkręcane meble z Ikea wywołały u chłopa niezdolność do pracy.
Kończę, bo mnie też panika zaatakuje 😉

58
38
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Ataki paniki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
    1. Że wal chuja

      1

      1
      Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Sam w poprzedniej robocie, w której było trochę stresu miewałem ataki paniki, w sumie wtedy dowiedziałem się, że w ogóle coś takiego jest. Ogólnie straszne gówno, spać nie mogłem przez pierwsze 5 dni pracy, a jak już zasnąłem to się budziłem po 30 minutach cały zalany potem, dosłownie język mi się plątał jak z kimś gadałem, nie miałem zielonego pojęcia co się ze mną odpierdala. Nikomu w sumie o tym nie mówiłem, starałem się być i wyglądać normalnie na tyle na ile to możliwe. Przyszedł weekend i wszystko ustało, nagle spałem jak dziecko, zero stresu a od poniedziałku znowu to samo. Chciałem się zwolnić ale żaden ze mnie bananowy dzieciak jak w chujni powyżej i potrzebowałem kasy. Koniec końców, przez około 3 tygodnie nie mogłem spać normalnie, chodziłem posrany ze strachu na dobrą sprawę bez powodu, ale udało mi się przetrwać i wszystko puściło i wróciło normy. Jakbym wtedy się zwolnił albo zaczął wszystkim wokół pierdolić o moich atakach, zamiast stawiać im czoła będąc totalnie posranym to pewnie dalej bym to miał i to jeszcze bardziej. Tak czy inaczej, te ataki paniki to mega przejebana sprawa.

    12

    3
    Odpowiedz
  4. Znaczy tak, z opisu widać, że chłop jest leniem, ale ataki paniki to nie jest taka śmieszna rzecz. Sama potrafię mieć jeden po prostu jedząc śniadanie z chłopakiem i ni uj nie wiem dlaczego.

    11

    1
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Co to za bełkot nikczemny śmieciu?

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Chwała Narodowemu Odrodzeniu Polski.

    1

    12
    Odpowiedz
    1. Zdrajcy narodu minusują.

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Chwała wielkiej Polsce bracie

      0

      1
      Odpowiedz
    3. chuj ci w dupsko

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Possij i wyliż mu kule, wsadź palec w dupę i wyssij spermę – tylko chapnij całego do ryja – to mu przejdzie.

    9

    3
    Odpowiedz
  9. I co chcesz powiedzieć, że ten człowiek symuluje? Bo takie choroby atakują człowieka bez względu na to, jak bogaty jest, lub nie jest, czy żyje w luksusie, czy w kartonie. Dobra, prawa jazdy nie powinien mieć, bo stanowi zagrożenie, jednak jeśli rzeczywiście on to ma, a ty się z niego naśmiewasz, to może powinieneś sam na coś takiego zachorować, by zrozumieć, jak to jest. Ja sam od lat żyję w depresji. Usłyszałem już słynne „ogarnij się”. Idź i powiedz komuś bez nóg, by zaczął biegać, a wyjdzie na to samo. Nie usłyszysz dobrego słowa, większość ludzi jest kompletnie ślepa na twoje cierpienie, a nawet jak je widzą, to jeszcze bardziej ciebie dobiją. Będzie pełno mądrali, co ci powiedzą, że za dobrze ci, że w ich czasach to tak nie było, a jak jesteś bogaty, to ci powiedzą, że od bogactwa nie można mieć depresji. Równie dobrze mogliby powiedzieć, że od bogactwa nie można mieć nowotworu. Tacy są właśnie ludzie. Głupi do kwadratu, bez empatii, więc jeśli ten chłopak ma podobnie jak ja, to choć nigdy nie chciałem nikomu źle życzyć, to logiczne by było, byś zachorował na to samo, byś wiedział na własnej skórze, jak to jest. Tyle.

    10

    6
    Odpowiedz
  10. Oddam dupsko w dobre ręce. /byczek Andrzej

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Uderzaj do mnie, zaopiekuję się twoim rowem byczku xxx

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 2 miliony euro netto miesięcznie i jeździł Koenigseggiem Agerą R tak jak ja, to nie miałbyś takich problemów, tylko piękną chatę za 2 bańki pod miastem. O porządek dbałby twój osobisty służący. Płaciłbyś mu 17 tysi zł netto miesięcznie i pożyczał swojego starego mesia. Mój pracownik ryzykuje jednak ogromny (i dosłowny) ból dupy,jeśli znajdę chociażby najmniejszą drobinkę kurzu w moich włościach.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. hahah za 2 bańki to śmieciu masz normalny dom. Tyle kosztuje ledwo co ładny kawał ziemii. Chuja masz i chuja wiesz kurwo rżnięta przez bezdomne śmiecie na dworcu centralnym.

      1

      0
      Odpowiedz
  12. W mojej firmie jest jeden wyrośnięty maminsyn, który regularnie miewa tzw. „ataki paniki”, co czyni go niezdolnym do czegokolwiek sensownego a w szczególności do pracy. Osobiście mnie to gila, bo szczęśliwie mój kawałek chodnika na korpo grubie nie ma wielu punktów styku z jego odcinkiem. Koleś pędzi luzacki żywot, który oprócz „pracy” wypełnia mu Netflix, drogie ciuchy oraz awokado (bez tego owocu millenialsi i hipsterzy zdechliby pewnie z głodu).
    Atak paniki dopada go bez względu na miejsce i okoliczności. Np. podczas jazdy samochodem. Nieszczęśnika ratują przyjaciele, ryzykując życiem lub tylko mandatem, przedzierając się do niego przez pasy miejskiej ekspresówki. Atak paniki dopadł go z powodu spiętrzenia obowiązków biurowych, które tygodniami olewał, a czas spędzał na opowiadaniu o zawodnikach ligi NBA. Nie mógł wytrzymać kilkunastu minut w samochodzie ale polecieć kilka dni potem to Chicago już dał radę. Innym razem panika złapała go zaraz po porannej kawusi, w biurze, w poniedziałek. Złośliwi twierdzą, że to z powodu przemalowanego weekendu. Teraz z kolei ma atak paniki po przeprowadzce. Piętrzące kartony dobytku, wory z setką par butów i nieposkręcane meble z Ikea wywołały u chłopa niezdolność do pracy.
    Kończę, bo mnie też panika zaatakuje

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wal chuja bolszewiku

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Przecież awokado to bardzo kiepski owocek

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Ale „ataki paniki” to Ty respektuj. Właśnie rozmyslajac nad naszym zywotem nedznym wpadłam tu, żeby wylać żale nad mym marnym losem, związanym właśnie z m. In. „atakami paniki”. Skąd wiesz, że koleś nie cierpi na guza chromochłonnego nadnerczy, co podejrzewa się u mnie, albo kolorowe zaburzenia rytmu i ataki czestoskurczu? ( również mam przyjemność posiadać je w asortymencie). Masz blade pojęcie o tym, jak wygląda życie osoby dotkniętej tak przesranymi przypadlosciami? I owszem, można raz się lekac jazdy samochodem a innego dnia być w stanie lecieć do Chicago. Wszystko zależy od aktualnego kaprysu tego szalonego, trzepoczacego ptaka w klacie. Na zaburzenia rytmu można nawet zejść, gdy doprowadzaja w końcu do kardiomiopatii tachyarytmicznej ( Tak, aktualny stan wiedzy medycznej jest taki, że młoda osoba, że strukturalnie zdrowym sercem, może mieć zejście śmiertelne, z powodu burzy elektrycznej w sercu [zaburzenia przewodzenia i dodatkowe, patologiczne szlaki]). I co ma do tego, u licha, stan jego posiadania? Im osoba bardziej majetna, Ty bardziej symuluje, czy jak? Bo nie czaję..

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Hej. Mam wiele współczucia dla osób na prawdę chorych. Mnie życie także przeczołgało w temacie zdrowia. Zaburzenia psychiczne to poważna sprawa. Jednak zwracam uwagę na koincydencję występowania rzekomych napadów paniki z zawaloną robotą, syndromem przebalowania, lub zbliżającą się podróżą lub robotą w domu (ekstra wolne).

      Autor

      3

      0
      Odpowiedz
  16. fajna panika

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Widzę, że te napady paniki to dla ciebie jakaś czarna magia. Nie zdajesz sobie sprawy, jakie to poważne, to ciężkie zaburzenia które leczy się specjalnymi lekami. Napad paniki to uczucie najwyższego lęku, wręcz nadciągania końca świata jakby…
    Co za debile na tym świecie, minimalnej wiedzy o zaburzeniach psychicznych brak, a potem się wszyscy dziwią, że stres, że depresja, że płacz… i boją się wyjść z domu, bo ktoś ich zabije… Poczytaj sobie o napadach paniki, zobaczysz co to jest! Szary człowieczku

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Ja jak mam atak paniki to wsadzam sobie do odbytu gerbila. Pomaga…..naprawde.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Ty nikczemny pyszałku, a może ma te ataki przez traumatyczne wydarzenie? Może jego rodzice pili alkohol? Może ktoś komu bardzo ufał, go uderzył? Chuj Ci w pysk za ten wpis.

    0

    0
    Odpowiedz

Egzystencjalna pustka

Witajcie. Od długiego czasu zżera mnie ból istnienia. Przypadek, jakich wiele, ale nie mam z kim o tym pogadać. Ale od początku.
Mam prawie 30 lat i czuję, że w każdej dziedzinie życia jestem spalony. Zdrowotnie – tragedia. Poza chorobami kilku narządów leczę się od kilkunastu lat u psychiatry (mam swoje „rytuały”) i mimo tak długiej terapii u wielu lekarzy nie ma dobrych rezultatów. Wkur**a mnie, gdy ludzie mówią, że wystarczy, że sam sobie to przetłumaczę i wyzdrowieję – no to tak nie działa, a ja już pogodziłem się, że do końca życia będę się z tym męczył.
Mimo zbliżającej się 30-tki dalej mieszkam z rodzicami. Kochają mnie bardzo i nie przeszkadza im to, ale ja czuję się z tym naprawdę podle. Pomagam im pieniędzmi z mojej renty – nie jest ich dużo, ale zawsze coś.
Zanim dostałem rentę, pracowałem w dwóch miejscach po kilka miesięcy (m.in. magazyn) i tak bardzo znienawidziłem tych zajęć, że wyczekiwałem końca krótkiej umowy jak na zbawienie. Dziś nie widzę się w żadnym zawodzie, wszystko mnie przeraża i od lat podziwiam tych ludzi, którzy chodzą do pracy, której nie lubią, nie przepadają za kolegami z roboty, mają chu**wego szefa itd. Niby zarabiasz (a i zwykle nie jest tego dużo), ale kosztem nadszarpniętej psychiki… ale to tak na marginesie.
Do tego brakuje mi kontaktu z drugim człowiekiem. Moi przyjaciele powyjeżdżali z miasta, pracują tam i uczą się, mają rodziny, a spotykamy się raz lub dwa w miesiącu, gdy np. wracają na weekend.
Często marzę, ale bardzo naiwnie o dziewczynie. Byłem w dwóch krótkich relacjach, które sam zakończyłem, bo szybko się męczyłem przy nich, gdy moment pierwszego zauroczenia mijał. Pierwsza kompletnie przestała mi się podobać, a nie mogłem przetrawić tego, żeby być z kimś, kto nie jest dla mnie atrakcyjny z wyglądu. U drugiej przeważyła kwestia charakteru… O rany… wiem, że to wszystko brzmi mega dziecinnie, ale taki po prostu jestem, niedojrzały i niedorozwinięty…
Wiecie, czego jeszcze się wstydzę? Małego penisa, wymiarów mocno poniżej średniej europejskiej. Słyszałem, że rozmiar się nie liczy itd. ale to powiedzenie funkcjonuje tylko do pewnego stopnia. A ja jestem bardzo mały dosłownie i w przenośni.
Nie wiem, co mam zrobić ze swoim życiem. Swoją przyszłość widzę w czarnych barwach…
Spodziewam się minusów za moją chujnię, ale przynajmniej co nieco z siebie wyrzuciłem. Pozdro dla wszystkich.

89
27
Pokaż komentarze (58)

Komentarze do "Egzystencjalna pustka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Trzymaj się! Też mam trochę podobnych problemów, ale jedno co zawsze mnie trzyma przy życiu to to, że wszystko może się zmienić w przeciągu kilku dni dosłownie. Pamiętam jak 2 lata temu miałem strasznie przejebany okres. Uwaliłem studia, nie mogłem znaleźć pracy, rzadko spotykałem się ze znajomymi, którzy to poznajdowali laski i nie mieli dla mnie czasu, co jeszcze bardziej mnie bolało bo oczywiście ja dziewczyny nie miałem. Do tego doszły też problemy zdrowotne, koniec końców zacząłem mieć bardzo złe myśli w głowie, chciałem nawet ze sobą skończyć. No ale raz, zamiast tego mocnego przygnębienia i smutku poczułem coś innego, bynajmniej nie szczęście. Poczułem złość, a wręcz wkurwienie cała tą sytuacją. Zacząłem zapierdalać w kierunku wyjścia z tego syfu. Po kilku tygodniach znalazłem nowa prace, która była całkiem przyjemna i związana z moimi zainteresowaniami, poznałem kilku nowych znajomych, nagle starzy znajomi zaczęli do mnie pisać, żeby się spotkać (nie te ciule co im oczy pizdą zarosły). I co najważniejsze byłem po prostu szczęśliwy, a jakoś 1,5 miecha wcześniej byłem o krok od samobójstwa. Później oczywiście znowu się trochę posypało ale wiedziałem, że jak znowu przycisnę to będzie okej i było. Teraz różnie bywa, ale staram się nie poddawać.
    Tak więc życzę Ci żebyś się wkurwił, tak naprawdę i spróbował wziąć się za życie, bo dosłownie z dnia na dzień wszystko może się zmienić.

    12

    4
    Odpowiedz
    1. Życie zwykle to sinusoida, nie ma nic stałego. Stałe są jedynie problemy. Amen.

      5

      1
      Odpowiedz
    2. Dużo prawdy w tym komentarzu. Dosłownie, z dnia na dzień wszystko może się odmienić na lepsze jak i na gorsze. I kluczem do sukcesu jest to aby przynajmniej nie zawracać sobie głowy tymi czarnymi scenariuszami. Każdy z osobna ma inną sytuację. Jednak należy założyć po prostu to, że życie samo w sobie jest jakie jest. Jest takie jakie się widzi w danej chwili czy etapie życia. Widzimy to co chcemy widzieć. Nie mamy całkowitego wpływu na całe nasze życie, lecz to od nas zależy co chcemy w nim dostrzec i na co zwrócić uwagę. Z tym „wkurwieniem” się zgadzam w pewnym stopniu ale… Po pierwsze stanowi ono swoiste zniewolenie. Po drugie jest to niedojrzały mechanizm. Jednak owe „wkurwienie” może być mocnym zalążkiem, które docelowo może się przekształcić w CIEKAWOŚĆ. To właśnie ona jest moim motorem do działania. Aby nie zamykać się w swoich, często błędnych schematach myślowych. Pomimo wielu obserwacji oraz złych doświadczeń. Uprzedzam, nie jestem żadnym skrajnym zwolennikiem pozytywnego myślenia czy idealistą. Daleko mi do tego. Też znalazłem się w mroku, bo się zamknąłem w swoich utwardzonych przekonaniach i uprzedzeniach wobec ludzi i ogólnie świata. W psychologii występuje mechanizm obronny zwany rozszczepieniem. Stanowi on często pułapkę dla ludzi pogrążonych w depresji. Trzeba dać sobie szansę oraz innym. Też byłem w ogromnym mroku, który zaoferował mi mój własny umysł. Wierzcie mi. A życie, na które tak narzekamy wcale nie jest takie długie jak nam się wydaje. Pozdrawiam.

      1

      2
      Odpowiedz
  4. znajdź se prostą robotę typu sprzątanie albo ochrona i staraj się mieć wyjebane ogólnie rzecz ujmując, nie próbuj wchodzić w rolę drugiego chrystusa i zbawiać świat, lej na złych ludzi…

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Nie zgodzę się z tym. Te prace, które wymieniłeś są dobre tylko na chwilę czyli parę miesięcy. Pomijając już iloraz inteligencji, wykształcenie oraz szacunek do samego siebie. Co wpiszesz w CV ? Będziesz miał taki okres w życiu, że będziesz chciał się rozwijać dla samego siebie (nie innych). Nie mówimy tu o żadnej presji otoczenia. Będzie ci po prostu zależało. Będziesz chciał jednak zawalczyć o siebie. No i np. obudzisz się w wieku 40 lat. Myślisz że, zdarzy się cud ? To nie amerykański film. Spotka cię jedynie rozpacz z powodu błędów z przeszłości. Bo każdy będzie miał w d**** jakiegoś starego ciecia albo typowego fizola. Pod względem zawodowym jak i ogólnie społecznym. Będziesz wykluczony. Twoim jedynym osiągnięciem będzie, mieć na jedzenie i jakiś dach nad głową. A czas będzie sobie płynął, lata będą dodawane… Czyli klasyczna wegetacja, którą uprawia wielu ludzi. Oni bardzo tego żałują, lecz skrupulatnie to ukrywają. Swoje niepowodzenia, niespełnione marzenia i lęki. Jednocześnie projektując je na innych. Stąd często młody człowiek ma podcinane skrzydła. Nie przez wszystkich oczywiście. Ale głównie przez takich zawistnych ludzików, którzy przespali swoje życie i zostało im tylko żyć życiem innych, wyczekując ich potknięcia nogi. By poczuć się lepiej. Tak, taka jest prawda. Smutna ale prawda. Będzie ci wstyd i żal codziennie zakładać ten „cieciowy mundur” Chcesz tego ? Nie ma czegoś takiego jaka praca idealna. Sama w sobie jest przykrym obowiązkiem, ponieważ gdyby nie trzeba było zarabiać, nikt by nie pracował, a jedynie się bawił. Taka jest prawda. Tylko człowiek to zaczął uszlachetniać by radzić sobie z urazą i niezadowoleniem wobec świata. Pisał o tym Nietzsche. Nie jestem ogólnie zwolennikiem filozofii ani tym bardziej religii, jednak z tym akurat się zgadzam. Poza tym interesuje mnie tylko nauka. To tak na marginesie. Jedynie bezrobocie krótkookresowe jest przyjemną ulgą po pracy której nienawidziłeś. Natomiast wiem, do jakiego stanu doprowadza człowieka długotrwałe bezrobocie oraz nużące i frustrujące poszukiwanie pracy bez koneksji w tym kraju. Ta diada zabija cię od środka. Oczywiście, zaczynasz się przyzwyczajać do tego stanu. Co więcej, odkrywasz swoje różne zainteresowania, masz czas na to. Za sprawą mechanizmu zaprzeczenia oraz innych, odkrywasz nawet w tym sens. Jednak jesteś bez pieniądza. Jesteś nikim. Nic nie możesz tak naprawdę. Nawet nie masz ubezpieczenia. Odczuwasz stałe napięcie psychiczne. Kwestia jest taka, czy w porę się obudzisz. Nie jestem zwolennikiem jednak podejścia, byle jaka praca, byle wyjść z domu. Absolutnie. To mentalność niewolnika. Jednak by złagodzić to stałe napięcie związane z brakiem pracy i tym samym pieniędzy oraz wiecznym poszukiwaniem. Trzeba znaleźć taką szanowaną i perspektywiczną pracę, którą będziesz w stanie wykonywać NA DŁUŻEJ, NAJLEPIEJ NA STAŁE. Nie oczekuj kokosów, bo nikt cie nie postawi na piedestale i wręczy 5 tys. na start albo nawet 3 netto. Tylko idź nawet za minimalną do pracy. Jeżeli mieszkasz z rodzicami to możesz sobie na to pozwolić. Tu chodzi o STABILNOŚĆ. Żeby nie dopuścić do wiecznych poszukiwań pracy i przerw. Na zasadzie popracujesz 3 miesiące, zmęczysz się fizycznie i psychicznie, byle co zarobisz, wydasz i następne 6 miesięcy albo ponad rok znowu szukasz. To do niczego nie prowadzi tylko pogłębia problem czyli zniechęcenie i wykańcza psychicznie. Nie odpowiem ci jaka to ma być praca. Sam musisz to odkryć. Jedyne co mogę napisać z własnego doświadczenia to to, że najefektywniejsze poszukiwania są na stronach danych miejsc pracy; firm czy instytucji etc. Olx i te inne portale to bajzel. To wysyłanie CV mało co daje. Wysłać nic nie kosztuje natomiast to popularne portale, co za tym idzie duża konkurencja. Adekwatnie chodzenie bezpośrednio z CV w rękach i pukanie do drzwi, też nic nie daje specjalnie. Zostajesz odesłany z kwitkiem, robisz z siebie desperata i tylko tracisz kasę na dojazdy. Nie te czasy. Najskuteczniej jest, wejść na stronę danej dużej firmy i w zakładkę oferty pracy. I ZADZWONIĆ w celu umówienia spotkania. KONKRETY. Przerabiałem te wszystkie metody. Mam za sobą również kilka miejsc pracy. I piszę to co uważam za najrozsądniejsze. Dodam jeszcze, że nie warto ulegać tej propagandzie. Jak to teraz jest dużo pracy i jakie podwyżki. To zwykła ściema. O stałą i w miarę przyzwoitą pracę po studiach bez koneksji jak było tak jest ciężko w PL. Najłatwiej jest znaleźć pracę bezpośrednio po zawodówce lub szkole średniej. Dlaczego ? Bo taki człowiek jest młody, głupi (niedoświadczony) i naiwny. Do ulepienia przez pracodawcę. Natomiast jak ktoś ma już jakieś doświadczenie i tytuł mgr lub dr to uwierzcie mi. Jest ciężej o pracę nawet typowo fizyczną. Żadnej tu mowy o wyższych posadkach. Tu nie ma większego znaczenia też kierunek. Zarówno studia na kierunkach humanistycznych jak i ścisłych uprawniają do poszczególnych zawodów, miejsc pracy. Najważniejsze są i tak koneksje i trochę szczęścia. To wszystko przeżyłem i piszę z doświadczenia. Troszkę się rozpisałem. Ale i tak pokrótce przelałem swoje myśli, obserwacje i tym samym poglądy, które kształtowałem na przełomie lat. Konkluzja na zakończenie brzmi; Miej perspektywiczną pracę taką, którą jesteś w stanie wykonywać na dłużej, najlepiej na stałe. Pozdrawiam.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Aprobowales brac hormony i zostac she-male.Moze to rozwiaze twoj problem.

        1

        0
        Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. W świecie musi być równowaga. Jeden rodzi się zdrowy i atrakcyjny, ludzie są dla niego uprzejmi i wszystko mu wychodzi, a drugi jest taki jak Ty. Bez urazy. Pomyśl tak: za ileś lat i tak Cię już tu nie będzie więc wykorzystaj ten czas najlepiej jak umiesz.

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Pierdol się z tą równowagą. Każdy człowiek powinien godnie żyć. A przez twoje skrajnie idiotycznie myślenie tak nie będzie. Radzę Ci się poważnie zastanowić nad kwestią „równowagi” w świecie. Według Ciebie na świecie byłoby gorzej gdyby każdy żył dobrze niż jak jeden żyje dobrze a drugi źle. Do czego ta „równowaga” jest niby potrzebna. Gdyby nagle każdy żył dobrze to by koniec świata nastał? Szczerze radzę ci zakończyć i każdemu innemu też takie myślenie. Bo i cb w życiu zło też może dotknąć.

      2

      1
      Odpowiedz
  7. Zakładam, że prawdą jest wszystko co mówisz, a nie piszesz np. z nudów. Widzę tu jedną wspólną rzecz. Chłoniesz jak gąbka hmm… nazwijmy to „wytyczne co do standardów społecznych” i NIE KWESTIONUJESZ.
    Wg wytycznych, które np. określają reklamy TV, powinieneś być brunetem z brodą, mieć śliczną fit żonę, dwójkę dzieci w konfiguracji starsza córcia, młodszy syn (zawsze jest parka),psa,dom,auto, pracować w korpo w młodym i dynamicznym zespole, a praca polegałaby na prezentowaniu prezentacji prezentujących ZYSK, załatwiać wszystko mobilnie, płacić telefonem lub smartwatchem, a po pracy spotykać się na siłowni a potem w barze/klubie, razem z PRZYJACIÓŁMI z pracy w atmosferze pełnej uśmiechu i wyluzowania.
    Tak, długie to było zdanie. Teraz krócej. BAJECZKA. I Ty to łykasz ?

    Ci którzy śmieją się z ludzi mieszkających z rodzicami często dzielą się na takie grupy:
    1. ludzie, którym starzy kupili mieszkanie, za gotówkę lub na kredyt.
    2. laski, które po prostu wprowadziły się do swego mena i śmieją się z innych
    3. ludzie, którzy sami wzięli kredyt i teraz przez X lat mają nóż na gardle.
    4. ludzie, którzy zamienili życie z rodzicami na życie z kilkoma współlokatorami, nadal nie mieszkają sami, ale za to z ludźmi, którym nie można ufać.
    5. oczywiście są też ludzie, którzy ciężko pracują i zasłużenie dorobili się tego.
    Mieszkając z rodziną możesz oszczędzić pieniądze, zamiast ładować się w kredyty. Dlaczego jest Ci wstyd, przecież nie jesteś darmozjadem, dokładasz się, choćby skromnie.

    Teraz o kobietach – ci, którzy są w związkach często z kolei piszą chujnie jak to im źle, że są w nich. Gdybyś miał dziewczynę, to wcale nie musiałoby być lepiej. Popatrz na statystyki ile małżeństw się rozpada. A potem są batalie w sądzie na czym cierpią dzieci. Znam inteligencików, lekarzy, którzy takie piekło zgotowali dzieciom. Albo pracowników korpo, którzy stresy z pracy wyładowują na żonie. Dobrze piszesz, że „zarabiają, ale często odbywa się to jakimś kosztem.” Chcesz się z nimi zamienić na życie ?

    A już pisanie o tym, że ma się małego, to naprawdę zindoktrynowanie. Kobietę można rozgrzać i bez zdejmowania z niej ubrań, bez udziału jej i twoich miejsc intymnych. Mierzenie się na fiuty to kolejne gówno, które ładują nam do głowy.

    Ty i, jak zapewne się domyślasz, ja mamy nieco inny system wartości – nic za wszelką cenę, czasem lepiej wybrać skromnie, ale spokojnie. Różnica polega na tym, że Ty jeszcze niepotrzebnie w ogóle patrzysz na to jaki wg społeczeństwa masz być. Masz być sobą. Na śmiechy i docinki reaguj – to mój wybór, nie chcę kredytu na mieszkanie, albo żony której nie jestem absolutnie pewien. Nie myśl co powie dziewczyna w łóżku, tylko co jej zrobisz. Nie patrz na innych, może w ogóle przestań śledzić fejsbuki, czy oglądać programy tv marnych stacji.
    Jak masz żyć ? Zacznij cenić siebie takiego jaki jesteś, znajdź sobie jakieś pasje, hobby i nie nastawiaj na nie wiadomo co, nie każdy musi być genialnym wynalazcą czy aktorem, z resztą oni też nie są wolni od problemów.
    Wiem, że długo napisałem, ale jednym pomaga pisanie chujni, innym odpowiadanie na nie.

    39

    1
    Odpowiedz
    1. Nie jestem autorem, ale piszesz, że można rozgrzać kobietę bez …, ale do tego według mnie trzeba „mieć bajere” , której ja nie mam i do tego gadkę o dupie marynie opanowaną do perfekcji.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Słusznie prawisz, mogę ci nawet zwalić chuja.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. to co piszesz to STANDARD 🙂
    dalej nie będzie wesoło…
    bo kiedyś wejdziesz na lewel hard kwa! zemrze ci matka, może wywalą z chałupy bo z renty nie opłacisz, choć ciesz się że alimentów nie masz, na leki nie starczy też bo przewlekł choroby się tylko rozwijają a nie zaleczają, a że po łbie prawdziwie nie dostałeś nigdy wcześniej więc z braku odporności na zwyczajne życie się z tym zesrasz i trafisz do zakładu zamkniętego.
    No albo będzie zupełnie inaczej i spoko bo debilem jakimś od dołowania ludzi nie jestem i monopolu na to też nie mam, ot pisze jak sam +/- mam i wkurwia mnie dziś że kiedyś jak ty narzekałem i kwa „smutny chodziłem” zamiast cieszyć się życiem! całe szczęście choć za dużo psychiatrów sobie nie wymyślałem po drodze.
    Ale i tak taki młody statystyczny kretyn tego nie zrozumie…

    7

    2
    Odpowiedz
    1. świetny komentarz

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Kurwa, następny z wielkimi życiowymi problemami – do Mesia na taśmę, jak nie masz co ze sobą zrobić!

    4

    9
    Odpowiedz
  10. Może potraktuj to co się dzieje jak sportowy falstart. Usiądź z czystą kartką papieru i zaprojektuj swoje życie na nowo, mając ten bagaż doświadczeń że sobą.

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Nie martw się, też mam małego penisa zaledwie 15 cm ale pamiętaj o kalekach, którzy mają jeszcze mniej. Dr Gójdź ma normalnego 21 cm też bym tyle chciał. Głowa do góry!

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Co ty chłopie pleciesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Idź do specjalisty, żeby Ci dobrał długość i grubość sznura.

    5

    5
    Odpowiedz
  14. Ale mało tzn ile? 10-12? Kutas jednak musi mieć te minimum 15 cm, a optymalnie 17-18. Inaczej locha nic nie poczuje i będziesz musiał palcować łechtaczkę żeby jej było dobrze. Nie ma mowy o orgazmie pochwowym. Kutas musi rozpierać, wypełniać, trzeć, nie ma lepszego uczucia dla kobiety niż to seksualne mrowienie w miednicy i orgazm pochwowy. Kobiety czują go 10 razy silniej niż mężczyźni. Po co jej taki facet co ma małą glizdę? A jeśli nie masz nawet 10 cm to już w ogóle nie ma wtedy mowy o stosunku.
    Więc lepiej radośnie WAL CHUJA – z jękiem i chodzeniem łóżka. A jak jest mały to zmieści się między żeberka kaloryfera albo rurki c.o. – wsadzaj go tam i piłuj.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. 18 to mają głównie w pornosach

      3

      1
      Odpowiedz
  15. nie rozmiar lecz technika zrobi z Cb zawodnika !

    3

    4
    Odpowiedz
  16. Powinienes isc na fitness albo silownie to chociażby jedną droga aby nie być samotnym i lepiej sie czuc pozdrawiam

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Niby jak to by miało pomóc?

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Moj ma 5 cali, mam chorobe psychiczna i zero perspektyw na porzadna prace tak samo jak ty. A jednak znalazlem sobie przyjaciol i kochanke. Jest spoko, aktualnie czekam na kursy ktore ma zorganizowac mi osrodek pomocy osobom niepelnosprawnym i czekam na nowa prace. Mam prawie 30 lat i nadal mieszkam z matka aczkolwiek mam przed soba pewne perspektywy. Uzbieraj na kursy, wyedukuj sie i znajdz se fajna prace. Pozdro

    2

    3
    Odpowiedz
  18. zycze ci zebys sie nie dawal takim myslom sam na sam widac ze ciezkie chwile w zyciu cie spotkaly ale sie nie ma co zalamywac, malymi krokami trzeba sobie jakos pomoc zeby sie nie zalamywac ciagle i nie tracic zycia bo jest tez na pewno cos co moze ci nadac jakis cel ze nie bd o tym co chujowe musial ciagle sie skupiac, pozdrowionka

    2

    2
    Odpowiedz
  19. Jak nie masz vhuja ponizej 10cm to jeszcze cos ugrasz

    2

    2
    Odpowiedz
  20. No i co my biedni, maluczcy mamy poradzić na twoją stuleję z przerzutami?

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Chuj Ci w dupę i poczujesz się lepiej

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Kupię podłużnicę kabiny lewą od żuka

    3

    1
    Odpowiedz
  23. Mam tak jak Ty w pewnym stopniu. W wieku 15 lat poprzestawiałem sobie kręgi lędźwiowe, w wieku 26 lat wyjebałem na motorze łamiąc prawe biodro, kolano i udo. Wiem co to ból i wiem jak trudno wytłumaczyć to innym. Są dni kiedy leżąc w łóżku wszystko, dosłownie każdy jeden mięsień napierdala mnie tak że nie mam siły przewrócić się na drugi bok żeby sięgnąć po tabletki przeciwbólowe. Ale to nie jest powód do załamywania się, po to się upada aby móc się podnieść. Po wypadku przez 1,5 roku byłem na zwolnieniu chorobowym. Do pracy w której pracowałem 5 lat wróciłem tylko po to żeby podpisać wypowiedzenie. Przez kolejny rok próbowałem wszystkiego, aż w końcu zdałem sobie sprawę że nie nadaję się do niczego. I wtedy nastąpiło olśnienie; po chuj dawać się ganiać kierownikowi idiocie w pracy której nie znosisz, skoro możesz być szefem sam dla Siebie. Wziąłem dofinansowanie z UE, założyłem działalność, robię to co lubię, nikt mnie nie wkurwia, jakoś żyję.
    Odnośnie małego penisa; Ty myślisz że ja albo 90% polaków ma takiego jak w murzyńskich pornosach?:). Bzdura! Jak panna Ci mówi że masz małego to odpowiedz że; „kiedy pizda rozjebana jak wiadro, to każdy za mały!:)” Głowa i faja do góry, nigdy nie jest tak żeby nie mogło być gorzej:D!

    11

    3
    Odpowiedz
  24. Ostrz rapier

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Hartuj miecz

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Poleruj grot

    1

    1
    Odpowiedz
  27. Stawiaj halabardę

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Poleruj buzdygan

    1

    1
    Odpowiedz
  29. Ostrz nadziak

    1

    1
    Odpowiedz
  30. Gotuj berdysz

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Wyciągaj harpun

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Machaj pałaszem

    1

    1
    Odpowiedz
  33. Chwytaj jelec

    1

    1
    Odpowiedz
  34. Podejmuj schavionę

    1

    1
    Odpowiedz
  35. Zapodaj runkę

    1

    1
    Odpowiedz
  36. Poleruj korsekę

    1

    1
    Odpowiedz
  37. Szlifuj pikę

    1

    1
    Odpowiedz
  38. Stawiaj partyzanę

    1

    1
    Odpowiedz
  39. Prezentuj szponton

    5

    1
    Odpowiedz
  40. Ja mam tylko 3 cm. Seks oralny chłopie, połamiecie łóżko 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  41. żyj jak chcesz i miej wyjebane

    2

    0
    Odpowiedz
  42. Tak ogólnie od siebie. Jeżeli nie odnajdujesz się w roli dorosłego człowieka. Czyli te klasyczne oczekiwania typu; stała dochodowa praca, rodzina, dzieci, własny dom najczęściej na kredyt, auto co 5 lat to nowe etc. Lepiej odpuść. Skoro nie czujesz się na to gotowy, nie bierz się za to. Bo narobisz sobie tylko kłopotów przez takie spełnianie na siłę życzeń najbliższych. Oczywiście, w razie niewypału zostaniesz na lodzie sam. Bo to ty ostatecznie decydowałeś. Ogon, jak to w przypadku takich życiowych problemów, pociągnie się za tobą prawdopodobnie do końca życia „Dorosły jest, wiedział co robi” albo „a to nie wiedziałeś” Ludziom z reguły nigdy nie dogodzi. Do tego często zmieniają zdania pod wpływem emocji. Poza tym za dużo skur**** w obecnym świecie, żeby wierzyć w ideały sprzed 20 lat. Dla złagodzenia napięcia psychicznego oraz lepszej kondycji fizycznej polecam jednak mieć jakąś znośną pracę na stałe. Ale właściwie tylko to jedno uznaję z tych życiowych”powinności”. W dodatku będziesz miał jakieś perspektywy. A tak poza pracą, lepiej nie angażować się w rzeczy, których nie czujesz. Bo to ty płacisz za czyjeś błędy oraz złe rady. W takim przypadku lepiej nie robić nic. Nie wiesz co robić ? Nie rób nic.

    5

    0
    Odpowiedz
  43. Nie masz dobrych rezultatów na tych terapiach, bo potrzeba ci zrozumieć, że masz do siebie przyczepione różne demony np. odrzucenia, kompleksów, poniżenia. Znajdź sobie w internecie, co to są za jedne i znajdź sobie informację o tym, co oznacza narodzenie się na nowo według chrześcijaństwa.

    1

    1
    Odpowiedz