Sąsiedzi z góry

Wynajmuję pokój w jednym z warszawskich bloków. Nade mną mieszka małżeństwo ok 60l. Codziennie te same odgłosy z sufitu: stukanie, pukanie, szuranie, przestawianie mebli, łażenie jak słoń. Jak przyjdą dzieciaki w odwiedziny to już w ogóle tragedia, krzyki, bieganie w butach starej, skakanie. Aż żyrandol się trzęsie. Raz byłem u tego pajaca u góry po 22 i mówię co i jak, no to się wyparł że to nie u nich. Wymienili chyba stare klepki i założyli płytki w całym mieszkaniu albo biegają po gołej podłodze. Nie da się przyzwyczaić do tych odgłosów. Pozostaje wyprowadzka. Dobrze że wynajmowane, a co gdybym miał takich idiotów we własnym mieszkaniu?

42
14
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Sąsiedzi z góry"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwszym zdaniu czuć chujnie.

    20

    0
    Odpowiedz
  3. Idź się przejdź do sąsiada na dół i spytaj czy go nie wkurwia jak jakiś debil mu nad głową hałasuje. Albo faktycznie jest tak jak mówisz, albo to problem ludzi mieszkających w bloku pod kimś. Życie.

    4

    3
    Odpowiedz
  4. Chujowe masz życie, kolego… Ja za zarobione pieniądze w Norwegii (3 lata pracy w lesie) kupiłem działkę w lubuskim i wybudowałem dom. Mam blisko do jeziora, łowię ryby. Mam blisko do lasu, zbieram grzyby. Mam ogródek, hoduję warzywa, owoce oraz 6 kur, krowę, świnię i dwie kaczki.

    Od 4 lat nie robię nic innego, nie pracuję, mam wyjebane. Żyję z tego co mi da moja ziemia, las, jezioro i ogródek sąsiada. Za prąd nie płacę, mam solary. Za wodę też nie płacę, bo mam studnię głębinową. Opał podpierdalam z lasu. Ostatnio, jak bladym świtem szedłem zajebać trochę chrustu, trafiła mi się naprawdę niezła łania. Oczywiście nadziałem na chuja. Polecam taki tryb życia. Mam bardzo niewiele zmartwień:)

    19

    4
    Odpowiedz
    1. hehe ty śmieszku

      0

      1
      Odpowiedz
    2. n-ty raz już to czytam

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Tylko czekać, aż reżim Kaczosława zabierze Ci to „w imię bezpieczeństwa narodowego”. W naszym kraju jesteśmy wolni tylko na papierze.

      4

      3
      Odpowiedz
    4. Internet żeby pisać o tym co jakiś czas na chujni też sam wyhodowałeś?

      3

      0
      Odpowiedz
    5. Mam sześć kurek i dwie kaczki
      Bardzo lubię swoją krowę
      Po zlizaniu jej łechtaczki
      Sąsiadowi służę rowem.
      Bum tarara, bum tarara!
      Tony śniegu zżarła stara.

      Jestem bałwanem z Norwegii, mam niewiele zmartwień.

      8

      0
      Odpowiedz
    6. łee…. też chujowo… bo komary … też masz chujnię, ale jeszcze o tym nie wiesz, a lato się zbliża wolnymi krokami, lepiej spierdalaj na pokój do warszawki (jak chcesz to z łanią na chuju).

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Każdy mieszkający pod kimś ma ten problem, dlatego kupiłem mieszkanie na najwyższym pietrze, choć to też nie do końca najlepsze rozwiazanie bo gdy pada deszcz to tłucze o blachę i najgłośniej słychać na najwyższych piętrach. Ale jest rozwiazanie na twój problem, zasponsoruj sąsiadowi akustyczną podłogę, nie wiem do końca jak się ją robi i ile to kosztuje, ale chyba kładzie się kilku centymetrowej grubości gąbki miedzy betonem a posadzką, i problem odgłosów z głowy 🙂

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Zasponsorować to mu może wizytę w łwf u mesia albo przyjazd mundurowych co najwyżej. Nie cierpie ludzi, którzy nie mają szacunku dla innych…

      7

      0
      Odpowiedz
  6. No to Ty w bloku. Ja mieszkam w domu prywatnym. Ale co z tego jak mój somsiad pojeb z auta na podworku taka muze zapuszcza że chce sie wyć. Dziś niedziela a ten pojebaniec o 8.30 rano napierdalanke zaczął. Miałem smak rano sie pobzykać ze starą ale momentalnie mi przeszło…

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Nadziałeś na chuja a potem się obudziłeś z kamiennym drągalem w swoim mieszkaniu przedwojennym wołającym o pomste do nieba

    1

    1
    Odpowiedz
  8. bloki i spółdzielnie to plan światowego żydostwa na zniszczenie ludzi
    prawo własności to podstawa egzystencji!!!
    kup ziemi i buduj na swoim, inaczej zawsze będziesz jebanym niewolnikiem

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Nie bój się. Jak mój wielki kutas się wbije w twoje jelito nie będziesz już słyszał żadnych odgłosów tylko będziesz chciał jeszcze. Czule całuje gej Roman.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Zapros somsiada do siebie podczas radosnych harcow wnuczat . Moze zrozumie . Druga mozliwosc – nagraj dzienny koncert . Nie wkurwiaj sie . Moze jakis dywan ? Mam nadzieje ze logika zwyciezy . Powodzenia .

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Stary blok + modne panele bez dywanów i masz efekt. Jak były dywany to chociaż trochę to tłumiło.
    Btw. mi np. w ogóle nic nie przeszkadzają odgłosy w bloku ale cóż ja całe życie mieszkam w bloku ty chyba nie…

    0

    1
    Odpowiedz
  12. A ja mam nad sobą ograniczonych studentów którzy robi dokładnie to samo

    3

    0
    Odpowiedz
  13. U mnie słychać tylko szuranie i skrzypienie łóżka oraz miarowe jęki. Dobrze mi się przy tym wali, ale stulejka nieco przeszkadza.

    5

    0
    Odpowiedz

Studiujemy życie

Witam wszystkich, otóż hujnie czytam od jakichś dobrych 7 lat i spośród tysięcy tych wpisów ostatnio czuję się jakbym sam pisał większość. Na początek zacznijmy od największej bolączki przewijającej się ostatnimi czasy czyli ,,STUDIA”. Mianowicie pojawia się dużo wpisów na ten temat to i ja dodam coś od siebie(studia inż. + mgr oczywiście na państwowych uczelniach abyście zaraz w komentarzach nie wylali na mnie pomyj chociaż i tak wiem, że to nieuniknione). Żaden prywatny pseudotwór. Otóż połowa nawet nie wie ile kosztują takie pierdolone studia, które zniszczyły zdrowie i psychikę. Dzięki Bozi już jestem na ostatnim semestrze tej mordęgi i po zmianie uczelni, ale wiem, że czym są studia do pozostałych lat życia wśród mordoru wkurwiających ludzi w korpo, ale opiszmy trochę ten wątek. Od poniedziałku do niedzieli jak nie zajęcia od 8- 20 to jeszcze sprawozdania , projekty , wejściówki i nikt nie pyta czy masz na to czas, zdrowie, siłę, charakter, determinację aby to ukończyć w terminach, a nie płacić po tysiąc za warunek. Oczywiście o wakacjach można było pomarzyć bo co roku człowiek starał się zapierdalać chociażby nawet za grosze aby ten wcale niełatwy warunek opłacić i nabierał doświadczenia i obycia pośród typowych januszów wszechwiedzących i wszystko potrafiących, a najlepiej to co potrafili to marudzić i pierdolić nad uchem opowiadając jak to się nie naruchali i nie najebali w weekend. Teraz gdy już najwyższy, umiłowany czas końca udręki wpierdalamy się w następny czyli cudowna, oczekiwana, radosna o wielkich nadziejach rozmowa, a raczej zastanawianie się jak idealnie zaprezentować swoje kompetencje pani od HR bo jak wiadomo dzisiaj trzeba mieć dyspozycję najlepiej 25/8, angielski biegle, doświadczenie w wieku 25 lat to nie inaczej jak 26 letnie i oczywiście za wysokie wynagrodzenie na początek kariery w wysokości przy dobrym wietrze 2500 pesos polskich bo jesteś ,,świeżak” i musisz coś pokazać oraz udowodnić jebiąc za trzech. Według mnie to zwykle pierdolenie w waszych komentarzach pod innymi wpisami, że studenty wyżej srają niż dupe mają. Ciekawe ilu z was by wytrzymało psychicznie zapierdol od rana do wieczora i jeszcze jak wspominałem sprawko jebane ręcznie, a do tego naucz się na wejściówkę, kolejny dzień to samo i tak prawie przez cały semestr. Łatwo wam wszystkim oceniać , a tak naprawdę realnie podchodząc do sprawy to byście to jebneli od razu. Oczywiście pojawia się komentarze , a lekarze to co też kują 6 lat, ale przynajmniej oni na start wyciągają 4k + solidne nadgodziny jednak oczywiście nie można po raz kolejny zapomnieć o ,,było zostać lekarzem” otóż nie każdy ma do tego predyspozycje i ja osobiście bym nie mógł wykonywać tego zawodu. Więc po raz trzeci już zapewne pojawia się komentarze to po huj ten wywód, otóż po to , aby zwykły człowiek został chociaż w minimalnym stopniu na starcie ,,kariery” brany poważnie, a nie jako kolejny kąsek dla HR’owych statystyk. Można rzec było iść na zaoczne i do roboty, owszem można było, ale tak to jest jak o życiu decyduje się za młodu kiedy jest się debilem. Kolejna sprawa już nie rozczulając się tak dogłębnie to bezdenne głupie kobiety, którymi jedynym osiągnięciem jest płaska dupa i wypięte cycuszki na instaczku, fejsbuniu, snapku czy innych tworach. Konkluzja jest smutna, że przez tyle lat studiowania poznałem tylko tak naprawdę kilka wartościowych dziewczyn które nadawały by się na matkę, reszta oprócz powyższych oczywiście fajeczki, alkohol, imprezki. Tyle wystarczy w tym temacie. Facetów też trzeba opisać(pedałem nie jestem), ale no to co się dzieje w większych miastach to sprawia, że coś przez ostatnie 2-3 lata się totalnie spierdoliło, co 2 gość jest nakoxowany i noszący idealnie taką samą fryzurkę jak osoba minięta kilka chwil przed nią, a już nie wspominając o ubiorze bo to już w ogóle pomsta do nieba. Szczególnie widać to u osobników 15-22 czyli najprawdopodobniej straconego pokolenia. Właśnie skoro ubiór to i temat galerii – kiedyś sam lubiłem te miejsca, ale dzisiaj gdy widzę tam tych wszystkich jebanych tumanów, którzy nie szanują czyjejś pracy to boli mnie w stawach, a co dopiero sprzedawczynie, które muszą to wszystko ułożyć, posprzątać albo nie daj Boże słuchać roszczeń ,,pierdolonych wrednych januszy i Grażynek”. Także kończąc ten pierwszy lakoniczno-smutny wywód pozdrawiam wszystkich czy tych, którzy hejtuja czy też chwalą i tak kurwa lecimy na tym samym wózku…

55
15
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Studiujemy życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ” bezdenne głupie kobiety” – 100%

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie rozumiem o co chodzi…
    ŻE studiowanie jest chujowe i ciężkie to ok. Dalej to już nie łapie.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Rób akapity chuju!

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Zbliżasz się do końca jednego z trudniejszych etapów w Twoim życiu. To naprawdę zrozumiałe, że boisz się, co będzie dalej albo że tak właśnie będzie… Łatwiej by Ci było, gdybyś trochę popracował nad swoim nastawieniem, podejściem do życia, ludzi, siebie. Nie mówię, aby być ślepym, tylko by dostrzegać więcej dobrego. To nie prawda, że widzimy świat takim jaki jest, świat jest taki, jakim go widzimy.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Najpierw czytajac – nie kumam … Co ten Chujan pierdoli … A potem – Eureka !!! Moze chaotycznie napisale/a/s ale trafna chujnia . U Was ( w Polsce ) juz dawno jest ameryka . Opisale/a/s amerykie tylko w polskim wydaniu . Pozdrawiam Chujan (trademark ) , Chujowiczow & Chujeta . Sorry ze nie mam polski znaki . Dowidzenia a tera ide nabyc sprzeglo do Trabanta .

    1

    1
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś nikim i zostaniesz nikim (ja też) ludzie co mają kasy jak lodu nie przejmują się takimi gównami (np.Rothschildowie) bo mają co chcą. Chcą studia to mają, chcą pracować w tv to pracują. Świat należy do nich a my jesteśmy jebanymi robolami żeby było komu płacić podatki (tak nawet ten twój lekarz 4k+).

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Nie zapominajmy poza tym, że z każdym dniem, z każdą godziną zbliżamy się do krzyża. Większośc wie o tym, a pomimo to żyje tak, jakby miała jeszcze całą wieczność przed sobą.
      Czy nie czujecie, jak nieubłaganie mija czas? Czas życia naszego. Żyjemy za krótko, aby 10 razy zaczynać to życie na nowo. A bez odrobiny szczęścia i paru szczęśliwych okoliczności, to to życie na tym padole jest jedną żałosną, nędzną chujnią.

      6

      0
      Odpowiedz
  9. Studia to nic, poczekaj aż zacznie się prawdziwe życie

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Ciśnij kapucyna.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ja studenta w obecnej Polsce nie zrozumiem, chyba że ma „plecy” i ze świstkiem dostanie ciepłą posadkę. Bo bez tego marnujecie kilka najlepszych lat życia na wkuwanie, które chuj wam daje. Kierowca autobusu po kilkumiesięcznym kursie zarabia 2X tyle co wy w tych makach, biedrach i innych chujostwach po 4 czy 5 latach zakuwania.

    Wniosek: zostań kierowcą autobusu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A co jak masz chujowy wzrok i nie masz prawa jazdy?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Zrób prawo jazdy i kup okulary

        0

        0
        Odpowiedz

Odwiecznych miłosnych problemów rozwiązanie

Od razu zaznaczam, że wpis nie jest kierowany do 1% facetów którzy urodzili się z naturalnymi zdolnościami zachowania się przy kobietach. Oni są pewnie teraz i tak zajęci dupczeniem jakiejś panienki. Wpis kieruję do 99% facetów którzy nie mają zielonego pojęcia o kobietach.

Drodzy Chujanie. Teoretycznie nie powinienem tego pisac, bo po co zwiększać sobie konkurencję, ale chuj mi w dupę. Niech będzie. Zresztą, ilu ludzi czyta ten portal i ilu weźmie sobie to do serca? A później ilu zrobi jak podpowiem i będzie potrafiło sobie to przyswoić?Niewielu. I dla nich piszę a resztę jebać (o jebaniu więcej już za moment). Przeglądając wpisy od czasu do czasu, odnoszę wrażenie, że duża część cierpiących z powodu kobiet Chujan nie ma zielonego pojęcia co robią źle i za chwilę wrócą tu pisać o kolejnej. Weźcie się do chuja pana w garść. Ile razy dostaliście nóż w serce od kobiet?
Czas chyba wyciągnąć jakieś wnioski skoro ewidentnie coś robicie źle. Ja też kiedyś robiłem źle. Ale po pewnym razie miałem już dość i trafiłem przypadkiem w necie na książkę kolesia, który otworzył mi oczy. Nie, nie zachęcam do kupna. W dupie to mam czy ją kupicie czy nie, zwłaszcza, że można znaleźć na necie za darmo. No ale można autorowi sie odwdzięczyć za tak bezcenną wiedzę jaką w tej książce znajdziecie. Jak on sam pisze, ktoś musi za apartament przy plaży zapłacić. Tytuł wymienię raz, żeby nie było że reklamuje. The System by Doc. Love. Pierdolcie jakieś pisane przez baby czy pedałów poradniki. Tylko w tej książce znajdziecie odpowiedź na to zajebiście trudne pytanie, mianowicie, czego pragną kobiety. Sama ksiązka napsiana jest moim zdaniem dość chaotycznie i trochę źle się to czyta, ale tu nie chodzi o formę, a treść. Nie będę tu pisał streszczenia, bo nikt mi za to nie płaci, a wolontariatu nie uznaję. Ale dlaczego to polecam i o co chodzi. Przejrzyjcie na oczy. Kobiety, z zwłaszcza atrakcyjne kobiety bo o innych nie mówię gdyż się nimi nie interesuję, mają w życiu łatwo, prawda? No dobra. Muszą jednak urodzić (feminazistki nie muszą ale o tych też nie mówimy, bo żaden normalny facet takiej nie chce). Ale pomyślcie ilu samców CODZIENNIE się do nich zaleca. W autobusie, w pociągu, w parku, na imprezie, w pracy, w sklepie. Wszędzie. Bez przerwy. Większość facetów, którzy dadzą radę sie z taką umówić albo będzie olana, albo nie doczeka drugiej randki. Dlaczego ? A no dlatego, że nie dają jej tego czego ona podświadomie potrzebuje. Nie pozwalają jej się wysilić i spróbować takiego kolesia złapać. Dają jej całego siebie, od już, od zaraz, na zawołanie. Jak pies. Nawet jeśli na początku jest to dla niej fajne, to szybko pójdziesz jeden z drugim w odstawkę, bo na Twoje miejsce czeka już wagon innych. Masz w jej oczach zero szacunku i jesteś z jej punktu widzenia taki, jak każdy inny. I nie ma tu znaczenia, czy jesteś inteligentny, nadziany (w tym wypadku będziesz przyciągał inny typ kobiet które z uprzejmości pomińmy), czy kurwa uzdolniony muzycznie. Jesteś dla niej frajerem, a nie facetem. Bo psujesz całą zabawę której ona, z jakiegoś powodu potrzebuje. I żadna kobieta tego otwarcie nie przyzna. Część może nawet nie wiedzieć, że tak jest. Ale one chcą, muszą czuć że to one polują na Ciebie a nie Ty na nie. Weźmiesz od takiej numer i dzwonisz czy piszesz od razu, żeby umówić się na randkę? Odpadasz w przedbiegach. Opowiadasz historię swojego życia na pierwszych randkach ? Odpadasz. Odpisujesz szybko i często ? Odpadasz a najlepiej w ogólę nie pisz z nią. Umów się na randkę i cisza. Pierwsza randka była dobra i od razu pytasz o drugą zamiast poczekać ? Odpadasz. Na tym się cała koncepcja opiera. A im dalej w las, tym ciemniej i trudniej. Ale to już odsyłam do książki. Od razu mówię, że będzie kurewsko trudno po pierwsze wszystko sobie przyswoić, po drugie zapamiętać, a po trzecie robić tak w realu i nie wyłamać się, zwłaszcza, że będzie Wam się wydawało, że to przesada, że nie trzeba tak bo już miesiąc sie spotykacie z fajną babką i w łóżku jest super. Do czasu aż Was kopnie w dupę. Zdobyć takie śmiertelnie niebezpiecznie stworzenie jaką jest piękna kobieta jest trudno, a utrzymać ją przy sobie wielokrotnie trudniej. Z książki dowiecie się jak zrobić i to, i to. Więc kto ma dość zawodów miłosnych, bycia nieszczęśliwie zakochanym, cierpienia i łez, to wypad do lektury. A, obiecałem, że będzie więcej o jebaniu. Więc Wy do lektury, a resztę jebać.

14
41
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Odwiecznych miłosnych problemów rozwiązanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W Wyszogrodzie jest sporo seksownych kobiet. I to naturalnych a nie jakiś sztucznych „lal”.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Nawet te wyszogrodzkie, ba, nawet te poderwane przy fontannie Cie oleja predzej czy pozniej, jak bedziesz dla nich popychadlem i frajerem, ktory zawsze jest dostepny.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Chyba nie chce mieć do czynienia z kobietami, które zwracają uwagę na takie głupoty.

    11

    3
    Odpowiedz
  4. Po co tracić czas na te gówno zwane kobietami?! Przecież one mają w głowie gówno, ale spokojnie większość z czasem 25 lat i więcej zaczyna czuć ta presję i nawet te piękne zaczynają chęć stabilizacji więc poniżej tego wieku panowie tylko ruchac i nic więcej.

    4

    7
    Odpowiedz
  5. Dobry wpis. Dużo racji. Pisze kobieta.

    2

    7
    Odpowiedz
    1. Jak widac wiekszosc minusuje. Ciekawe z czego to wynika. Pewnie ich ego nie pozwala im przyznac, ze nie maja pojecia jak zachowac sie przy kobietach. I dobrze. Bedzie latwiej tym, ktorzy albo wiedza, albo chca sie dowiedziec.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Czyli sam sobie zaprzeczasz – miej być sobą a jednocześnie nie liż dupy, jestem miły w danym momencie to bede, jestem zły czy zdenerwowany to bede. A te farmazony jaki kto ma być to sobie schowaj w kieszeń „czytelniku” 🙂
    Graj sobie kogo tam chcesz, ja nie zamierzam.

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Wskaz mi miejsce gdzie w moim wpisie mowilem o byciu soba. Nie ma ? No wlasnie.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. To już wolę kaske rzucić na coś innego, niż dupe sobie zawracać zachciankami bab.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Słuchaj kolego Doc Love jest po angielsku, ale niejaki Paweł Grzywocz przepisał prawie słowo w słowo z Doc Love i robi biznes. Doc Love powinien zgłosić się do niego po prowizję…

    A poważnie, to masz wiele racji. Ale warto też poczytać Kotońskiego, żeby wiedzieć, dlaczego tak jest z babami. A jeżeli chcesz tylko ruchać i nie zależy ci na trwałym związku z kobietą – czytaj materiały „Adepta” Marcina Szabelskiego.

    Ale Kotońskiego i tak warto poczytać – wyjaśnia, o co tak naprawdę chodzi tym sukom. Prawdziwy strzał w pysk dla stulejarzy.

    9

    4
    Odpowiedz
    1. Co wy macie z tym Kotońskim? Przecież on pierdoli jak potłuczony. Te jego wywody to jakaś radosna, z dupy wyssana twórczość dla ameb umysłowych. On nie ma żadnej wiedzy, tylko uprawia jakąś swoją filozofię.

      6

      2
      Odpowiedz
  9. Za trudne te kobiety. Coś mam, kurwa, zdobywać, fikołki jakieś odstawiać, 100 zasad : a pójdę na kurwy ha ha

    20

    1
    Odpowiedz
  10. Baby trza traktować podobnie jak psa lub kota. Albo jak male dziecko. Nie wazne czy to baba po zawodowce czy po doktoratach. Kobieta to nadal tylko kobieta. I nic tego nie zmieni. Trans~zjeby i zydy tez nie.

    5

    6
    Odpowiedz
  11. Problem polega na tym że to te piękne laski mają w życiu najgorzej, bo trafiają na typów myślących hujem, którzy kochają je miłością chwilową, jedynie za wygląd, czytaj dobry seks. Tylko te z drugiej, trzeciej i dalszej ligi mają partnerów kochających je dozgonnie za umysł, osobowość i duszę. Tylko te brzydsze gdy urodzą dziecko z zespołem Downa mają szansę nie zostać samotnymi matkami, te piękne od razu są skazane na dozgonną samotność.

    14

    5
    Odpowiedz
    1. Co Ty pierdolisz? Ładna laska ma fory na każdym kroku. Każdy samiec chce ją wydymać, każdy się do niej ślini, więc wszystko jej przychodzi łatwiej. Profesor na studiach lepiej oceni na ustnym, w pracy ma fory bo stado stulejarzy chce ją we wszystkim wyręczać, każdy pokaże co i jak w Excelu, skonfiguruje kompa, podwiezie, zawiezie, wniesie bagaże, nawet, kurwa, na przejściu dla pieszych nie musi czekać bo od razu się zatrzymują. Więc nie pierdol smutów jak to piękne laski mają ciężko. Partnera też może wybrać, dyrektora, przedsiębiorcę, lekarza, a jak ona i partner mają dpbre geny to i szansa na dziecko z downem jest dużo mniejsza.

      10

      0
      Odpowiedz
    2. Urzekła mnie Twoja historia – te nadęte lochy nie tyle trafiają na takich typów, ale odstraszają normalnych facetów i dobrze i chuj im w dupy (co akurat lubią)

      2

      0
      Odpowiedz
  12. Chuj w dupę takim lachonom – OK, wykorzystam takie rady, „zdobędę” taką zdzirę i co mi z tego przyjdzie…? W necie znajdziesz instruktarz jak doprowadzić laskę na ręcznym do ejakulacji. To wszystko jest tyle samo warte… chuja warte

    Jaką masz szanse, że z tak „zdobytą” panną przeżyjesz 30 lat i doczekacie się gromadki wnucząt? Zero, null!

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wpisu nie zrozumiales. Wlasnie szansa jest duza, bo po 1. Jesli bedziesz robic odpowiedni odsiew to te kurwy automatycznie wyeliminujesz na etapie randkowania, a po 2. ksiazka mowi tez, jak taka kobiete, ktora jest tego warta, pozniej przy sobie zatrzymac.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. wszystkie kobiety to kurwy

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Twoja mommie tez .

      2

      0
      Odpowiedz
  14. Kanony piękna się zmieniają i choć o gustach się nie rozmawia to zapewniam Cię, że jest więcej pięknych kobiet, tylko ich jeszcze nie widzisz. Proponuję zacząć od szacunku do innych i siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ale co do ma do rzeczy ? Kanony piekna sie zawsze zmienialy i dalej beda zmieniac. Ta, ktora ja uzawam za piekna moze dla Ciebie byc brzydka albo srednia. Tylko co w zwiazku z tym ? Kazdy wybiera sobie sam z jaka chce a z jaka nie.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Jeśli Twój wpis zostanie zaaprobowany przez jakąkolwiek kobietę, to jesteście siebie warci.
    Człowieku, zrozum jedno – jeśli darzysz niechęcią płeć przeciwną, uważasz ją za zakłamaną i podłą, a mimo to uczysz się technik podrywu, to nie jesteś żadnym „samcem alfa”, tylko ciotą zniewoloną przez własny popęd seksualny.
    To, co tu opisujesz w rzeczywistości potrafi zadziałać, fakt, tylko po co z tego korzystać?
    Czy jeśli związki damsko-męskie to przeważnie zimna wojna, z obiema stronami nieustannie knującymi przeciwko sobie, to nie lepiej poszukać kobiety, która wyjątkowo ma na to inny pogląd, albo wysiąść z tego pociągu donikąd?
    Cały ten „alfa syf” i filozofie troglodytów mnie brzydzą. Widzę obleśnych dziadów, albo młodszych wsioków, którzy ohydnym wzrokiem oblepiają licealistki i nóż mi się w kieszeni otwiera. Jeżeli ja, facet, potrafię tym tak gardzić, to coś musi być z wami nie tak. Przestańcie nazywać sukcesem stan, który jest moralnym dnem i słuchać myślicieli, którzy myślą fiutami.
    Szczęściem jest dla Ciebie zdobycie kobiety szeregiem manipulacji? To jest większy powód do płaczu, niż spędzone samotnie Walentynki.

    5

    4
    Odpowiedz
  16. Spalisz te książki jak gej Roman porządnie cię wychędoży.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. A ja mam w chuju te wszystkie gierki i podchody. Pierdoli mnie to serio, wolę sobie być stulejarzem, mam gdzieś jak mnie inni widzą pod tym względem, lubię wypić, zapalić, pogadać z kumplami a na baby w ogóle uwagi nie zwracam i się nie staram, jasne, chciałoby się, ale szkoda czasu na jakieś kurwy które oceniają cię przez pryzmat tego jak wypadniesz w tych jebanych podchodach i gierkach. Kutasa na to kładę, wolę do końca życia walić kapucyna, pogodziłem się już z losem i wyjebane na to mam.

    12

    1
    Odpowiedz
  18. Za dużo o tym wszystkim myślisz. Te „kobiety” o których piszesz to najpewniej nastolatki – dzieciuchy. Poszukaj sobie kobiety, a nie dzieciucha. Albo sam najpierw dorośnij, a potem się staraj o kobietę. Tyle w temacie.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Nie masz pojecia o czym mowisz. Doroslem juz dawno.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Masz w sumie rację. Facet nie może być frajerem ale oprócz tego musi mieć jakąś kasę, pozycję bez tego dalej jesteś frajerem. Przystojny, zajebisty i bogaty nigdy nie będziesz. Więc nie będziesz miał dup na zawołanie żebyś mógł byś skurwysynem, a one same by do ciebie leciały. Elo frajerzy.
    Przystojny, zajebisty i bogaty zapamiętaj sobie

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Ja pierdole … czytac jakies ksiazki jak postepowac z kobietami. Toz to trzeba byc jakims niedorobem, zeby tego potrzebowac. No tak, takie czasy … rurki, kolczyki, smartphony, tatuaze i gowno w glowie.

    4

    0
    Odpowiedz
  21. Wszystko sie zgadza pod jednym warunkiem: ze uwaza cie za atrakcyjnego od poczatku, wtedy te gierki pomoga. Jesli uwaza cie za nieogara stulejarza to faktem,ze sam sie pierwszy nie odzywasz tylko wyswiadczysz jej przysluge.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tak, ale musisz tylko przejsc jej tzw. test wygladu. Czyli masz wygfladac tak, zeby nie bylo wstydem isc z toba ulica. Nic wiecej. Nie musisz byc modelem ani nawet najprzystojniejszym facetem w okolicy. Masz wygladac OK i oprocz tego miec inne cechy ktorych kobieta podswiadomie szuka u facetow.

      0

      0
      Odpowiedz

Samotny

Wśród znajomych uchodzę za dowcipnego gościa, który bezproblemowo potrafi poderwać kobietę. Ale prawda jest taka, że gdy wracam do mieszkania to czuję zajebistą dziurę w brzuchu. Brakuje mi szczerej rozmowy, fizycznego kontaktu z osobą, której można ufać. Mam duszę romantyka ale jeśli spytasz kogoś z moich znajomych to powiedzą, że jestem po prostu dobry bajerant. Wróciłem właśnie z randki, pierwszej. Było super. Tylko jakiś ten koniec, to pożegnanie takie… niezręczne. Może się czegoś bała? Może wyczuła jakąś presję? Kiedy ja niczego od niej nie chciałem, tylko odprowadzić żeby była bezpieczna… God damn it z tymi randkami, chuj wie o co chodzi. Z drugiej strony nie chciałbym, żeby to była strata czasu, za długo byłem sam… Nie wyczerpałem tematu, ale też zawracać dupy więcej Wam mi się nie chce. Chujnia i śrut. Aha, jedno jest pewne: randkujcie jak najwięcej, to są zawsze cenne lekcje.

23
8
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Samotny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwal dobrze konia. Polecam okulary Samsung Gear VR 3 i virtual porn. Mmmm…

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Tak zrobię.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Pdetnij sobie zyly.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Huj w te randkowanie i głupie cipy , zawsze na początku jest pięknie , a potem przy pierwszym lepszym kryzysie Cie zostawi! Szkoda nerwów i zdrowia.

    17

    5
    Odpowiedz
  4. walnij sobie ekstazy 😀

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Pierdolony romantyk się trafił, a ja na samych ruchaczy trafiam!
    P. S. dobrego ruchania i owocnego przytulania życzę Chujanowi:D

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Zaproś ją na kolejną randkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bała się? Oczywiście. Czuła presję? Jak najbardziej. Albowiem wiedziała że nie będzie miała najmniejszych szans jak gej Roman wkroczy do akcji, wiedziała że będziesz wykrzykiwał tylko jego imię podczas miłosnych uniesień. Słodkie buziaki.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Mickiewicz ?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. „Niezręcznie”, człowieku, takie słowo nie powinno dla ciebie istnieć, wykreśl je ze swojego słownika raz na zawsze. Jak będziesz się tak czuł, albo myślał że laska lub ktokolwiek się tak czuje to będzie słabo. CHuj a nie bajerant z ciebie skoro nie potrafisz wprost powiedzieć czego chcesz i co możesz dać. Właśnie takich samozwańczych „bajerantów” jest pełno, a jak przyjdzie co do czego to kaplica, nie bądź bawidamkiem. Idziesz na randkę to idziesz tam po kobietę i nic więcej. Podoba ci się jakaś laska, widzisz błysk w oku, czujesz „chemię” to podchodzisz, przedstawiasz swoją osobę i mówisz to co chcesz, da ci kosza trudno, nie masz nic do stracenia. Odrzuć wszystkie bariery, rób to co chcesz a laski będą za tobą latały same. Nie musisz mieć hajsu jak lodu, BMW M3, czy klaty jak Brad Pitt, musisz być sobą i być pewny swoich czynów i decyzji, tyle ode mnie, powodzonka

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Brad pitt nie ma klaty . To jebany rednek .

      0

      1
      Odpowiedz
  10. Znam ten ból. Zalogowałam się na pewnym popularnym portalu randkowym i jakie było moje zdziwienie, gdy pisali do mnie mężczyźni w stylu : jestem teraz w klubie „K…..” może spotkanko? – Tak,kurwa już lecę, bo księciuniu jest w klubie i mam do niego pędzić…
    lub gość pisze do mnie po raz 1 : Kiedy się spotkamy?? – Co, już?? Jak to?? Nic o Tobie nie wiem i mam się spotkać? Wyjazd!
    lub … zainteresowałaś mnie, bo jeździsz na motocyklu, dlatego napisałem – Serio, kurwa, tylko dlatego? Spier…. lub gościu wysyła mi zdjęcie, bo aktualnego nie miał, a na zdjęciu czarny kot przesłaniający pół jego twarzy… Ech, szkoda gadać. Wolę dać sobie spokój, bez kitu. Pozdrawiam normalnych i wrednych także 🙂
    {Wredna}

    1

    5
    Odpowiedz
  11. „Właśnie wróciłem z miejsca, gdzie byłem duszą towarzystwa, a z ust mych płynęły nieustannie dowcipy, śmiali się wszyscy, byłem podziwiany – ale myślami byłem daleko, na krańcu świata… Wyszedłem i chciałem się zastrzelić.”
    Cholernie współczuję.
    Współczuję też sobie, bo mam tak samo.
    Chujnia, śrut i kanał gówna, z którego nijak nie potrafię wypełznąć./W

    1

    0
    Odpowiedz

Nieistniejąca równość

Całe życie jesteśmy okłamywanie poprzez używanie pojęcia równości jednego człowieka wobec drugiego. Myślę, że bieże się to głównie z ustroju w jakim żyjemy, czyli demokracji. Ideą dzisiejszych czasów jest wmówienie nam, że mamy jednakowe prawo do bycia szanowanym, poważanym, do bycia szczęśliwym, pięknym i zdrowym… Itp. Itd. Piękne idee, szkoda, że stoją one w sprzeczności ze stanem faktycznym i myślę, że są źródłem wielu frustracji i nieszczęścia wielu ludzi.

Powszechnie wiadom, że są piękne dziewczyny i brzydkie, są ludzie inteligentni i głupi, bogaci i biedni, po prostu lepsi i gorsi… Natomiast nasze wyprane przez społeczeństwo mózgi nie dopuszczają tego, żeby otwarcie dzelić ludzi na lepszych i gorszych, czyli tych którzy zasługują na więcej, bo to jest UNIWERSALNIE sprawiedliwe. Od chwili powstania naszej planety obowiązywała zasada: „przetrwa najlepszy” Po miliardach lat ta zasada dała rozwój całej naszej cywilizacji. A dzisiaj próbuje się zafałszować prawdziwy obraz rzeczywistości mówiąc na okrągło o szacunku, równości itp. itd…. A to gówno prawda!

Niestety, ale takie kłamstwo o równości ma dzisiaj poważne konsekwencje społeczne. Dobrym przykładem jest tu stosunek pracodawca-pracownik. Dobrą grupą reprezentatywną dla tzw. Januszy etatu jest prawdopodobnie więcej jak 60-70% ludzi wchodzących na tą stronę (co zgadza się z przekrojem społecznym, gdzie ludzie przeciętni i poniżej przeciętnej będą z definicji stanowili większość – ten stosunek zawsze dobrze widać po ilości plusów i minusów pod dobrze napisanym postem, który głosi prawdę kłującą niektórych w oczy).

Po prostu gdyby nie te głupoty o równości ludzi wobec siebie to nie byłoby tutaj tak wielu osób sfrustrowanych swoim życiem typowego przegrywa. Ludziom łatwiej byłoby akceptować swój los brzydala, biedaka, nieudacznika gdyby nie fakt, że wszędzie wmawia się nam, że jest inaczej (religia, telewizja, poprawność polityczna, gender itp.).

29
15
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Nieistniejąca równość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz jak potłuczony.

    7

    4
    Odpowiedz
  3. Kolejny Janusz idiota. Na pohybel patałachu.

    4

    3
    Odpowiedz
  4. Ludzie nie są sfrustrowani swoim życiem przegrywa lecz przez swoją naiwność, wiarę w fałszywych ludzi, który nijak się mają do rzeczywistości. Słyszeliście zapewne o możliwości wypożyczenia na 10 minut 100 róż na walentynki, razem z chłopakiem tylko po to by zrobić zdjęcie i wrzucić je na inftagrama by ludzie wierzyli że faktycznie jesteśmy tacy zajebisci, w końcu nikt tego nie udowodni, że te kwiatki były z wypożyczalni. Te piekne i aktywnie żyjące gwiazdki to tak na prawdę największe przegrywy, jadące na prochach antydepresyjnych, meliskach i innych badziewiach bez których nie potrafią z domu wyjść. Ludzie zakładają maski, to że ktoś jest radosny na ulicy nie znaczy że nie jest w środku kompletnie rozbity i zdołowany. I nie oceniajmy po okładce, to że ktoś jest piękny na zewnątrz nie znaczy że ma piękne wnętrze i odwrotnie. Zresztą uroda i tak przeminie a willi z basenem i mercedesa i tak do grobu nie zabierzesz.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. „Zresztą uroda i tak przeminie a willi z basenem i mercedesa i tak do grobu nie zabierzesz”. Nie zabiorę, patałachu, ale przynajmniej sobie pożyję, a ty zapierdalasz na tyrze przy taśmie dojeżdżając codziennie matizem w gazie i czekasz na weekend, aby po meczyku złoić się do odcięcia tanim piwskiem z biedry w swojej norze w kredycie na 40 lat w mrówkowcu. A po wypłacie, raz w miesiącu, wspinasz się na swoją lochę. W zamian loszka zostawi ci parę stówek na piwsko i fajki.

      5

      4
      Odpowiedz
    2. A kogo kurwa obchodzi co zabierzesz do grobu? Wtedy Cię już nie ma, nie masz świadomości, nic nie ma znaczenia. Nikogo nie obchodzisz, bo Cię nie ma. Liczy się tylko tu i teraz, życie. Nic Cię nie czeka po śmierci.

      4

      2
      Odpowiedz
  5. Oho, następny janusz biznesu, co to się mu w życiu powiodło… dzięki płatnej protekcji, znajomościom, cwaniactwu, złodziejstwu. I uważa się za elitę. Polscy janusze biznesu mają syndrom boga, wiedzą wszystko najlepiej i tylko oni wszystko osiągnęli, a reszta to robaki. Tacy rzeczywiście nie chcą żadnej rzeczywistej równości(rozumianej jako równość szans), wszystko chcą wyłącznie dla siebie, a reszta niech wegetuje w ziemiankach i czworakach. Bo skoro sobie nie radzą, to niech zdechną.

    A co do równości. Dziś to rzeczywiście puste slogany. Większość majątku zachodu należy do kliki superbogaczy, korporacje, banki, media, sądy, mają w kieszeni, polityków również, a więc i wpływ na władzę i prawo. Zwykły obywatel żyje za to co z pańskiego stołu spadnie i ma niewiele do powiedzenia. Taką to mamy dziś „równość” i „wolność”. Gadki o równości i wolności wygadują media należące do superbogaczy(zresztą nie tylko), chodzi o utwierdzenie ludzi w przekonaniu, że rzeczywiście są wolni i wszystko mogą, mają wybór, ich głos coś zmieni. Dopiero po skonfrontowaniu tych bzdur z panującą w „demokratycznym” świecie brutalną rzeczywistością korporacyjną powstają frustracje, bo okazuje się nagle, że większość wcale nie ma równych szans na start w życiu, w dodatku wcale nie są równi wobec prawa. Są równi, równiejsi i najrówniejsi. Wtedy rodzi się bunt, ale władza wykształciła całą masę technik pacyfikacji/wygaszania społecznych niepokojów czy odwracania społecznej uwagi od istotnych problemów, jak na przykład narastające rozwarstwienie społeczne, rosnące zadłużenie, nierówność szans, bezrobocie, coraz bardziej chujowa praca, w coraz gorszych warunkach, masowa prywatyzacja(czytaj: rozkradanie majątku narodowego), lobbing(czytaj: korupcja). W Europie to na przykład stymulowany „kryzys migracyjny” i fala „zamachów terrorystycznych”, sponsorowanych przez specsłużby mocarstw zachodnich. W USA to systematyczne strzelaniny, zamachy, konflikty rasowe. Jeżeli ktoś wierzy, że to robią tylko jacyś pojedynczy i samodzielnie działający szaleńcy to jest pierdolnięty. Wojny, konflikty, napięcia na tle politycznym, społecznym, rasowym, narodowym, religijnym, płciowym, na tle orientacji seksualnej, wojny międzypokoleniowe, nawet konflikty pomiędzy poszczególnymi grupami zawodowymi, to kolejne sposoby na odwrócenie uwagi naiwnych ludzi i wyciągnięcie jeszcze większej kasy z ich tylnej kieszeni. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Wszystko dla utrzymania i zdobycia jeszcze większej władzy. Całą władzę i bogactwo zagarnęła klika cwaniaków. Nie myślcie sobie, że to koniec, to dopiero początek zagarniania władzy. Docelowo klasa średnia ma pójść się jebać(już się kurczy), ma zostać tylko coś co oni nazywają prekariatem i 1 procent cwaniaków zarządzających globalnym obozem koncentracyjnym. Mamy obecnie do czynienia z globalnym atakiem wąskiej kliki bogatych psychopatów na resztę populacji świata.

    Rzeczywista równość była najwyżej u Indian Ameryki Północnej, niektórych plemion Ameryki Południowej, Słowian przed chrześcijańskich, niektórych plemion afrykańskich czy Aborygenów. Ale jak zwykle pełne różnych sloganów na ustach cywilizowane inaczej białasy przyszły i siłą zaprowadziły(i robią to do dziś) swoją inaczej rozumianą „wolność, równość i demokrację”, czyli dyktaturę bogaczy i władzy politycznej będącej na jej pasku. Zagarnęli ich ziemię, zniszczyli religię, zagarnęli bogactwa naturalne, odebrali domy, niejednokrotnie wymordowali w imię różnych śmiesznych sloganów, jak chrystianizacja czy demokracja, zaprowadzili niesprawiedliwą strukturę społeczną.

    Aha, jeszcze jedno. Nie wierzcie w te bajki, że w pojedynkę coś możecie. Sami to sobie możecie się onanizować w sraczu najwyżej. Ludzie stanowią realną siłę, która może coś zmienić, dopiero wtedy gdy działają razem, jako stado. W pojedynkę łatwo towarzystwo skłócić i spacyfikować. Dlatego robi się wszystko by podgrzewać konflikty między ludźmi. Aby nie byli zdolni do działania w grupie, a więc nie stanowili żadnego zagrożenia.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. „Równość … u słowian przed chrześcijańskich” – nie wiem gdzie takie „mądrości” wyczytałeś. W fachowej literaturze jest napisane że piastowie żyli głównie z porwań i brania ludzi w niewolę. Całe tabuny ludzi (w tym również innych słowian) pędzili ku największemu targowisku w Pradze. Na niewolnictwie nasz kraj zbudowano a ty z równością wyskakujesz.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. He he patałachu, Pan twój musi z obrzydzeniem przyznać ci rację.
    „Ideą dzisiejszych czasów jest wmówienie nam, że mamy jednakowe prawo do bycia szanowanym, poważanym”. Wiadomo, że żaden patałach nigdy nie będzie równy Prawdziwemu Mężczyźnie. Ale jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, to byłoby to dla ciebie oczywiste. Równość panuje tylko przy stoliku w The Eve, gdzie pijemy niebieskiego Johny Walkera śmiejąc się z patałachów, którzy za mglistą wizję awansu i podwyżki o parę stów sprzedadzą najlepszego kumpla i zrobią laskę z połykiem Prezesowi – Prawdziwemu Mężczyźnie. Równość panuje też na gangbangu w willi za dwie bańki Pana twojego oraz na spankingu nahajką u Byczywąsa. I na tym koniec, bo na co dzień Pan twój też musi obrabiać prężną pałę Pryncypała Jego.
    Weź patałachu 3 stówy w łapę, CV w zęby i zapraszamy pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego – to jest właśnie równość dla patałachów, od każdego, jak leci, 3 stówy za rozpatrzenie CV, bez względu na urodę tej czy innej wyrobnicy.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. A tegoroczny, złoty Kartofel za najgłupszą puentę wędruje do… Uwaga… Do Ciebie, mój drogi autorze!
    Po pierwsze, ludzie nie wmawiają innym, że wszyscy są równi, bo dziecko wie, że to nieprawda. W tych wszystkich wzniosłych hasłach chodzi o to, byśmy na codzień korzystali z empatii, co jakimś cudem może sprawić, że część z nas okaże się mniejszymi potworami.
    Najgłupszy fragment Twojego wywodu to ten, w którym mówisz o akceptacji losu „biedaka” czy „brzydala”.
    Drogi kolego, w życiu nie chodzi o to, by biernie się mu przyglądać. To nie nazywa się życiem, a dożywotnią odsiadką i biednym, kalekim brzydalom nie bardzo pomoże otwarte nazwanie ich ludźmi „gorszymi”. Tego rodzaju praktyki próbowano stosować od bardzo dawna w wielu miejscach, od pól bawełny w Missisipi, po podwórko wąsatego wujcia Adolfa i nigdy nie skończyło się to dobrze. Bardzo słusznie z resztą; człowiek to najbardziej ohydne stworzenie na ziemi, gdyby dodatkowo przestał o siebie walczyć, nie byłby nawet wart wspomnienia.

    P.S.
    Spróbuj umocnić tamy swojego umysłu nim znowu pękną, zalewając internet intelektualną gnojówką. A tak poważnie – myśl, zanim coś napiszesz 😉

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba musisz nauczyć się czytać ze zrozumieniem.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Od Autora -> właśnie dlatego wiem, że jesteś w jakimś stopniu przegrywem, bo nawet nie rozumiesz rzeczywistości „nie-przegrywa”. To, co odróżnia te dwie osobowości to właśnie realna wola walki o siebie i swój byt, BEZ WZGLĘDU na niesprzyjające okoliczności. Notka dla debili -> oczywiście wiem, że jak ktoś np. nie ma nóg i rąk, urodził się w Afryce itp. to chuj zdziała ze swoim życiem… To jest życie, a nie bajka i opowieści o równych szansach…

      0

      0
      Odpowiedz
      1. To Ty nie rozumiesz, że swój wywód ubrałeś w słowa przynajmniej niefortunnie, przez co niektóre fragmenty zabrzmiały jak złote myśli Waldusia Kiepskiego.
        Czy ja nie zrozumiałem, co chciałeś przekazać? Jasne, że zrozumiałem. Nawet dziecko wie, że „równość” z mediów to idiotyzm, a rzeczywistość jest zupełnie inna, jednak kwiatki w stylu „akceptacji życia przegrywa…” można wpisać do wielkiej księgi idiotyzmów XXI wieku.
        A może to ja jestem zbyt dużym optymistą, a ludzie skłonni zaakceptować siebie jako ludzi „gorszych” naprawdę istnieją?
        No i wreszcie – czy jestem przegrywem? Oczywiście, wszyscy tu piszący w jakimś stopniu nimi jesteśmy.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Prawda autorze ja zrozumiałem, że jestem przegrywem dawno temu, dzięki temu osiągnąłem zen, wewnętrzny spokój i szczęście ale teraz jebanym chujom z otoczenia nie podoba się, że mam ten spokój, chcą mnie przeciągnąć na swoją, sfrustrowaną stronę. Długo się bronie, jestem wyrzutkiem ale nie poddam się.

    Btw. system szlachecki był dobry bo taki chłop przynajmniej nie miał złudzeń że zostanie kiedyś kimś

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź. W życiu chodzi i nic innego jak poczucie szczęścia, którego nie będzie bez akceptacji siebie samego. Można być szczęśliwym biedakiem i nieszczęśliwym milionerem.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Widzę wysyp korwinistów na chujni. Nie rozumiem jak komuś może przeszkadzać fakt, że inni chcą być piękni czy zdrowi. Jeśli nie robią przy tym innym krzywdy, to kim trzeba być żeby im tego odmawiać? Kurwa, jeszcze będą dzielić ludzi na tych, których można szanować i których nie można. Chuj ci tego, będę szanował kogo będę chciał, nie ty będziesz o tym decydował. Zresztą można mieć różne poglądy, ale żeby pisać chujnię, że to źle, że niektórzy sprzeciwiają się zasadzie „przetrwa najlepszy”? Po co? Przecież jesteś „najlepszy” więc i tak będziesz mimo tego, że ktoś pomaga słabszym. A może nie jesteś. Ale to przecież niemożliwe. Proponuję być konsekwentnym. Zero wyciągania łap po 500+, zero korzystania z publicznych zbiórek, jeśli członek rodziny (czego nikomu nie życzę) zachoruje na chorobę wymagającą kosztownego leczenia. A jak Seba z kumplami przyjdzie po haracz i spuści ci łomot, a na Policji to zignorują, to nie miej do nikogo pretensji. Seba rządzi na dzielni i ma układy z Policją. A dlaczego? Bo jest najlepszy i przetrwa, potrafił się ustawić i będzie tworzył cywilizację. Chcesz być najlepszy – zrób to samo co on. Nie dasz rady? Zaakceptuj to, nie ma równości. Aha rozumiem. Nie możesz, bo w telewizji ciągle o tym mówią.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Kwestia tego, że nie ma sensu sprzeciwiać się zasadzie wygra najlepszy. Jeśli coś sobie wywalczysz to dlatego, że po prostu jesteś lepszy… Nikt nikomu niczego nie broni…
      Czytanie ze zrozumieniem to trudna rzecz…

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Whaddafuk u want ? I hope u not the „new hire”

    0

    0
    Odpowiedz

Kochająca szmata

Pierwsza moja chujnia, ale za to dość dużego kalibru. Zdradziła mnie po 11 latach wspólnego życia. Amancik, z tego co się dowiedziałem, wiedział że ona jest ze mną. Także wielki, nabrzmiały, ujebany w krwi pedała chorego na AIDS, huj mu w dupę a jej za to nigdy żaden niech nie załaduje. Niech to będzie dla każdego, kto nie doświadczył tego na własnej skórze, przestrogą. Baba choćby nie wiadomo jaką wielką miłość nie deklarowała, coś jej nie przypasuje, jakiś chwilowy kryzys i już masz posprzątane. Wiadomo, przy tak długoletnich związkach są „ciche dni”. Bo ona „nie wiedziała co robi i była przygnębiona a on już od jakiegoś czasu był przy niej gdy miała zły humor, odwiedzał w pracy, wspierał, pocieszał”, „przepraszam”. Huj mi twoje przeprosiny obchodzą szmatławcu, gdybym wiedział, że tak skończę to bym te 11 lat ruchał na prawo i lewo. Mam, a raczej miałem powodzenie, bo po tym co mi się przytrafiło oczywiście standardzik: deprecha, stany lękowe itp., poleciały tabsy w ruch, także przez jakiś czas byłem gównem a nie mężczyzną. Właściwie przeszło, sięgam już głową ponad poziom mułu, tabsy odstawione, a to już coś. Całe OMG szczęście. Najgorszemu wrogowi tego nie życzę. Oprócz tego gówna co ruchało oczywiście, bo jak można śmiecia kategoryzować jako „wróg” czyli „osoba, która ma złe zamiary wobec drugiej osoby”, to rzecz, przedmiot, nie żywa istota, hłe hłe. Najlepsze jest, że całkiem niedawno dowiedziałem się, że siostra jednego ze znajomych się we mnie kiedyś podkochiwała, jak jeszcze z tym szmatławcem myślałem, że to już „forewer lowe”. Siostrzyczka znajomego nie głupia, ładna, charakterna, też mi się podobała, ale myślałem sobie „będę lojalny, wierny naszej miłości, bo to coś więcej niż para ładnych cycków i rezolutnych oczęt. Miła, mądra, dziewczyna i tyle”. Miłość zaślepia, c’nie? I co? I wielki BBC mi w dupę. Lojalności się zachciało, tfu dżentelmenowi, rycerzowi. Chujnia w chujni. Zaraz mi wyskoczą egzaltowane panienki „a pewnie jej nie wspierałeś, nie słuchałeś to znalazła kogoś kto słucha”. Taki huj, nawet nie próbowała o swoich problemach porozmawiać, także nie tędy droga miłe panie.

52
8
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Kochająca szmata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czytaj Kotońskiego. Baby to chuje. U nich nie ma miłości. Przyjdzie silniejszy samiec, chwilowy kryzys i już masz kurwa rogi. Silniejszy miś w głowie wzbudzi pożądanie, a w cipie wodogrzmoty Mickiwicza.

    13

    7
    Odpowiedz
    1. Tak, to prawda. Kotoński Marek jest na obecnym etapie najlepszy. Czytajcie, może Wam się rozjaśni w głowie.

      2

      3
      Odpowiedz
  3. Wszystkie to szmaty! Pierdolą o wielkiej miłości, a przy pierwszym lekkim kryzysie idą się ruchać z innym! Dzisiaj też zostawiłem swojego szmatławca raz na zawsze się uwolniłem od tego kobieto-podobnego stworzenia, które tylko 2 jebane lata mnie wkurwiało i zniszczyło wszystko co piękne. Jednak jest ta strona, dzięki której wiem, że są tacy sami ludzie z takimi samymi problemami! I kolego pamiętaj wszystkie kobiety to kurwy prócz Twojej i mojej matki jak to było w słynnym filmie! Huj w nie te głupie tempe pizdy ogłupione mediami!

    14

    5
    Odpowiedz
    1. Szmaty? Ty skurwysynie glupi dlaczego nie mozesz zrozumiec ze jesli nie masz hajcu
      masz malego chuja,twoj mozdzek jest skazony……..ja cie osrywam.Idz sie powies
      za jaja o ile je masz.

      0

      3
      Odpowiedz
  4. Dziadek powtarzał : nie ma wagonika którego nie da się odczepic…

    8

    2
    Odpowiedz
  5. Raczej powiedzą Ci, że trzeba było blachary nie szukać.

    6

    4
    Odpowiedz
  6. Wyjeb z domu za kubły. Będzie dobrze. Powodzenia.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Ale jak facet zdradza – jest zajebistym bogiem. Tak właśnie to boli, drodzy panowie.

    8

    11
    Odpowiedz
  8. Co do siostry kolegi, tez by zdradzila tyle ze rok pozniej.
    Jestem z Toba bracie, pamietaj, nie ma zadnych zasad i wartosci na tej dzikiej planecie.

    6

    2
    Odpowiedz
  9. Koles o tym wiedzial a wy mowicie ze to kobietysą niehonorowe? XD to by bylo na tyle jesli chodzi waszą męską solidarnośc

    5

    3
    Odpowiedz
  10. teraz musisz zostać pedałem XD

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Zrobiła to, bo już wiedziała że gej Roman się czai na twój słodki odbyt

    8

    3
    Odpowiedz
  12. Mówisz, że byś ruchał na lewo i prawo hehe Chyba w snach. Gdybyś mógł tak ruchać to byś ruchał i się nie żenił.

    10

    5
    Odpowiedz
  13. Sam napisałeś,że nie rozmawiałeś z nią a rozmowa to podstawa! Pewnie miałeś na nią wyjebane, a kobieta potrzebuje uwagi, ciepła,romantyzmu. Nie dostała tego od Ciebie, dał jej to ktoś inny 😀 Także, ten… Masz odpowiedź haha. A na serio, 11 lat związku to dużo aby sobą się znudzić, bo jeśli mieliście kryzysy i nic z tym nie robiliście, no to wyszło jak wyszło, sprawa się rypła.
    {Wredna}

    3

    17
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Napisałem, że chciałem rozmawiać, ale ona nie chciała. Także tego, czytanie ze zrozumieniem się kłania. Czego jednak mogę się spodziewać po kobiecie… zawsze wyciągnie z każdej informacji to co pasuje pod jej obraz rzeczywistości a nie suche fakty.

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Panowie, wytłumaczcie mi coś… skoro „baby” takie złe i niedobre, to którą drogę w życiu obierzecie: homoseksualizm czy życie bez kobiety?… Albo życie z kobietą bez miłości do niej? Jak to z wami jest/będzie?

    2

    12
    Odpowiedz
    1. Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich facetów, zatem napiszę tylko jak jest ze mną. Wybrałem życie bez kobiety. I to totalnie. Bez kobiety u boku, bez żadnych koleżanek, nawet wybrałem pracę w której nie ma kobiet. Kobiety zniszczyły mi życie. Zawsze to one mi dokuczały, poniżały. W szkole koleżanki z klasy traktowały mnie jak śmiecia, bo byłem spokojny a nauczycielki mnie gnębiły. Dziewczyna którą bardzo kochałem potraktowała mnie jak gówno i zostawiła. O wrednych i dominujących kobietach w mojej rodzinie nawet nie wspomnę, to temat na książkę. Wszystkie kobiety z którymi miałem dłuższy kontakt zachowywały się wobec mnie nieprzyjaźnie – na praktykach, w byłej pracy. Całe zło jakie w życiu wyrządzili mi ludzie w 95% pochodzi właśnie od kobiet, reszta od marginesu społecznego takiego jak dresy czy menele. Kobiety zniszczyły mi psychikę, przez nie moja samoocena poleciała, nabawiłem się kompleksów, nerwicy i fobii społecznej. W mojej głowie jest obraz złej, agresywnej, wulgarnej i fałszywej kobiety materialistki. Istoty podłej, zdolnej do najgorszych rzeczy. Istoty która co innego mówi, co innego myśli a jeszcze co innego robi. Ten obraz utrwaliły same kobiety. Dlatego nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. W wieku 35 lat jestem prawiczkiem i tak już zostanie. Żeby nie było – nie jestem tęczowy, gdyby ktoś chciał mi zarzucić. Lepiej być samemu całe życie i jakoś tam wegetować ale w spokoju, niż użerać się z sekutnicą i tracić resztki nerwów, zdrowia, pieniędzy i godności.

      19

      1
      Odpowiedz
      1. i tacy ludzie wlasnie komentuja wasze wpisy dziewczyny. Chyba juz wiecie o co tutaj chodzi.

        1

        16
        Odpowiedz
        1. O co Ci chodzi? Gostek był poniżany przez baby całe życie. Nie napisał, że nienawidzi kobiet, tylko że nie chce mieć z nimi nic wspólnego. To mimo wszystko świadczy o jego kulturze i bezkonfliktowości. Mógł przecież wyzywać od kurew i szmat jak wielu tutaj. Jeśli pisał prawdę, wcale mu się nie dziwię. Ja na jego miejscu tępiłabym kobiety jak Hitler Żydów. Do autora: istnieją jeszcze normalne kobiety, uwierz. I przepraszam w imieniu tych, które wyrządziły Ci krzywdę. Pozdrawiam 🙂

          19

          0
          Odpowiedz
        2. może wiedzą ale ja nie bardzo. Kurwiszon poszedł z innym, zniszczył związek to czego tu oczekujesz? Pochwał? Niech się ustawi w kolejce po medal, kurwa…

          4

          0
          Odpowiedz
      2. Story of my life… haha

        0

        3
        Odpowiedz
      3. Ja wiem jak będzie : Stefania rączkowska i porno aż do śmierci.
        {Wredna}

        3

        10
        Odpowiedz
  15. Piszesz jak troglodyta z patologicznej jaskini, przyjebany na umyśle dresik z prowincjonalnego chamowa. Z kim ty niby mogłeś być i czego się spodziewać. Kolejne: „Z kamerą wśród zwierząt”

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Tu autor. A co miałem niby stworzyć poemat na ten temat. Spróbujmy.
      O nieboskłonie niedosięgniony,
      ktoś się dobrał do mej żony
      a ja jak ten jeleń
      w rogi przyozdobiony
      po łanach pszen-żyta
      snuje się
      zmartwiony

      Lepiej Panie kulturka?

      4

      0
      Odpowiedz
  16. Nudny chuj . Nie jest twoja posiadlosc

    1

    2
    Odpowiedz

Nieudacznicy na etatach

Po przeczytaniu postu o „Januszach etatu” ja także chciałem dorzucić swoje 3 grosze… Jeśli chodzi o pracowników to ja znam dla odmiany przykłady osób w moim otoczeniu, których ewentualnym problemem jest nadmiar ofert pracy. Nie są to czasami nawet osoby z wyższym wykształceniem, którego ja sam też nie posiadam.

Kiedyś pracowałem pół roku w niemieckim obozie pracy i wiem, jak można zeszmacić człowieka, ale zaoszczędzone w ten sposób pieniądze (plus pozostałe oszczędności) zainwestowałem i teraz żyję sobie z uśmiechem na ustach… Po drodze nie raz traciłem pieniądze np. na nieudany biznes i marnowałem czas, ale nigdy się nie poddałem i próbowałem aż do skutku. Nie narzekałem i nie szukałem winnych moich niepowodzeń. NIGDY! Dzięki temu uczyłem się na błędach i wyciągałem wnioski na przyszłość. To jest dopiero szkoła życia i pokazanie charekteru. Narzekać, jęczeć, szukać winnych – każdy matoł i nieudacznik to potrafi! A najlepiej pójść na zjebane studia i mieć potem roszczeniową postawę, bo mam głupi papier, którym pochwalić się może połowa osób przed 35 rokiem życia w tym kraju.

Nie ma szacunku do takich typowych Januszowych etatowców, bo niby za co mam Was szanować? Za Waszą przeciętność i to, że zapierdalacie jak chińczyki?A co to kurwa takie trudne jest i twórcze, by zapierdalać 12h na dobę? Co to niby za osiągnięcie, by jebać jak niewolnik przez całe życie?! Za co Wy chcecie być tak doceniani? Jeśli na Wasze miejsce pracy czeka kilku chętnych to niby czemu mielibyście dostawać więcej kasy? Jeśli byście byli cennymi pracownikami to tak by Was traktowano. Nie w jednym miejscu to w drugim. Firma nie szanująca wykwalifikowanych etatowców po prostu z czasem ich straci, a przez to spadnie jej jakość i konkurencyjność, co spowoduje odpływ klientów do konkurencji, która akurat posiada odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. To jest do bólu logiczne.

23
25
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nieudacznicy na etatach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz jak potłuczony.

    10

    2
    Odpowiedz
  3. W pracach w fabrykach co masz robić siedząc np na taśmie jak nie zapierdalac jak chinczyk? Gdyby nie te chinczyki które zapierdalaja tam na taśmie to ten na górze chuj by miał. I za to powinien ich szanować bo gdyby nie oni to co sam na taśmie by zapierdalal i cały chuj sam zrobił. I ludzie zaczynają sie uświadamiać żeby nie pracować za psi chuj podbijać normy za 2k gdy nie masz z tego żadnej korzyści. Bo Janusz otworzył firmę i musli że jest panem. Tu działa zasada lustra jak pracodawca leci w chuja to i pracownicy z nim lecą jak i odwrotnie (z tym że w większości naszych pięknych polskich januszowych byznesow że nie pomyśli żeby się trochę podzielić zyskiem który pracownik mu wypracował żeby to bardziej zmotywować do pracy, tylko jak smigol w WP do kieszeni my precious i więcej do kieszeni.) Ale lepiej narzekać że samych chujowych ludzi zatrudnia którzy tylko wymagają a nie pomyśli że Ci którzy się sprawdzili to zwolnili się bo nie podniósł stawki. Bo zatrudni nowego i nie ma potrzeby mu podnosić stawki tylko że nie pomyśli że zanim tamten się nauczy to minie jakiś czas i znając życie też spierdoli do lepszej.

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jak mówisz. Wezną debili na zlecenie na 3 miesiące i mają darmowych niewlników. Zapłacą za godz 13 brutto i tyle. Sami studenci i młodzi na produkcji są i emeryci. I może jakieś samotne matki co mieszkają ze swoimi mamami. Tacy pracownicy są tam. Bo inaczej nie idzie sie niczego nigdzie dorobić. Grosz jest zawsze. Ale trza wymagać, bo za to trza żyć, a nie zapierdalać na rachunki i opłatu i dojazdy… pojebało. To praca za darmo praktycznie… Potem kombinują ludzie jak zasiłki zdobyć skoro gówno zarabiają.

      1

      2
      Odpowiedz
  4. Takim kurwom obojętnie juz co sie nie napisze to nic do was nie dotrze. Januszostwo i polaczkowatosc jest w takich jak ty. Należy wam sie pięść w ten pachraty ryj.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Niestety, taki komentarz tylko utwierdza w przekonaniu że leniwy i roszczeniowy motłoch, któremu na dodatek „nie chciało się nosić teczki”, może być traktowany jak bydło.

      Jeśli już jeden z drugim Janusz etatu coś przeczyta, to nie zrozumie. Jeśli nawet zrozumie, to nie zapamięta. Tak więc, drogi autorze chujni, nie warto tu pisać do motłochu.

      1

      3
      Odpowiedz
  5. dokładnie, a teraz czekamy na minusy hihi.

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Jebał cie brudny murzyn pierdolony prywaciarku. Na takich jak Ty jest tylko jedno antidotum – socjalizm. I obozy na kołymie kurwo jebana. Chuj że w socjalizmie bieda, my zwykli ludzie jesteśmy przyzwyczajeni a i tak mamy biedę więc nic nie stracimy, najbardziej w pizde dostaną tacy jak ty dlatego tak kochacie kapitalizm bo możecie łatwo jebać biedniejszych.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Zastanawiam się co tutaj robisz na chujni skoro tak dobrze, jak to opisujesz – żyjesz sobie z uśmiechem. Chyba jednak nie do końca skoro próbujesz podwyższyć sobie ego tym wpisem. Ni to jakieś żale, ni to złość. Odpuść sobie i żyj swoim życiem. Zostaw innych w spokoju. Krzyżyk na drogę.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Tak, oczywiście. Mam własny biznes, dużo zarabiam i stać mnie na wszystko. Wszystko osiągnąłem sam, nikt mi nie pomagał i jestem z tego dumny. Byłbym szczęśliwym człowiekiem, ale nie mogę znieść tych Januszy etatu. Wszystko kurwa przez nich! Każdy z nich na siłę szuka poważania. Prowokuje mnie mówiąc „dzień dobry” i zmuszając do odpowiedzi, przez co czuję się jak śmieć. Po całym kraju krążą hordy Januszy etatu wypatrując ludzi sukcesu i bezczelnie zmuszając ich do okazywania sobie szacunku,
    grożąc im wpierdolem, zabiciem albo ostracyzmem społecznym (to Janusze z wyższym wykształceniem, głównie humanistycznym), za jego brak. Jeszcze pójdzie jeden z drugim na piwo i narzeka, że pracodawca płaci mu 1600. A przecież mógłby 1400.
    A już wczoraj to przegięli. Przyszli w dziesięciu pod moją willę i kazali czytać swoje posty na chujni i popierać, to co napisali. W ramach samoobrony powiedziałem im „to ja wam skurwysyny pokażę!”. I napisałem tę zajebistą chujnię.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Znów zapomniałeś wziąć psychotropa?

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Jestes brzydki . To twoj problem. Do tego masz chujowy charakter i ciezko sie z toba dogadac .

    3

    0
    Odpowiedz

Wkurwia mnie współlokator

Jak w tytule. Wprowadził się niedawno i wkurwia mnie ten gość, zważywszy na fakt, że to natrętna, nieokrzesana i w ogóle nieinteresująca osoba. Aby zobrazować można go porównać do żula, który zatrzymuje cie na ulicy bo chce na flaszkę – z tą różnicą, że żul potrafi się odpierdolić po jednej minucie, a ten się narzuca i chce z tobą na siłę rozmawiać na temat, który cię w ogóle nie interesuje i zachowuje się, jakbyś był kimś z jego rodziny zakładając odgórnie, że go np. lubisz i nie zastanawia się przy tym, że nastrój albo obowiązki nie pozwalają ci na nawiązywanie relacji. Może i typ nie śmierdzi, ale za to wyglądem zewnętrznym to on szczególnie nie grzeszy. Wcale się z nim nie kolegujesz, nie macie żadnych wspólnych interesów, nie chce ci się z nim gadać bo jesteś czymś zajęty, a w zamian za palec wziąłby całą rękę jakbyś ni z gruchy ni z pietruchy był jakimś jego długoletnim kumplem do piwa. Zaczepia gdzieś na korytarzu i zagaduje od dupy strony i tak przetrzymuje cię pierdoląc z tym durnym uśmieszkiem albo rechotem o tym, jak to on do roboty na którąś godzinie nie idzie, jak to on wczoraj gdzieś nie był i człowiekowi się ruszać nie chce, pyta gdzie idziesz i w oparciu o twoją odpowiedź buduje błyskawicznie temat do nawet kilkuminutowej rozmowy w której nie spuentuje, o chuj mu chodzi i jaką ma do ciebie sprawę. Podobnie jak w odcinku Kiepskich, kiedy boczek podkładał placki sąsiadom pod drzwi albo nagle nie wiedzieć czemu rozdawał piwo i śmieszkował z tobą o pogodzie. Dopóki trzeci raz z rzędu nie odpowiesz mu asertywnie i chamsko „nie” albo całkowicie go nie zlejesz ciepłym moczem to nie zejdzie albo się nie zamknie, tylko będzie drążył jakiś mało ważny temat. Kiedyś wlazł do kuchni w trakcie robienia przeze mnie jedzenia więc byłem lekko zarobiony i zaczął stulać mi w szczegółach, czym się zajmuje w wielce fascynującym, chujowym zawodzie wykładania towarów w jakimś hipermarkecie i funkcjonalności stancji, dopytywać o moją pracę i edukację, w typowy dla siebie sposób na koniec pogaduszki wyskakując jak Filip z konopii z pytaniem, czy dziewczyny które (rzekomo) przyprowadzam są zadowolone z moich warunków mieszkalnych. Po pierwsze skąd chujowi w ogóle przyszło do głowy, że sprowadzam do siebie w ogóle jakieś panienki, po drugie – nawet jeśli tak to co go to interesuje? Czy ten człowiek egzystuje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości albo nadaje na odmiennych falach mózgowych? Albo wie coś o czym ja nie wiem? Raz chciał wleźć do mojego pokoju i pić ze mną piwo kiedy mu tłumaczę, że za godzinę wychodzę do pracy a tak w ogóle jestem zajęty i mam bajzel i nie dociera przez głowę – banan na mordzie i mnie zbywa, że on też ma bajzel i do roboty zabiera piwko. A co mnie obchodzą jego robolskie zwyczaje że on się alkoholizuje w miejscu pracy? Takich irytujących, wprawiających cię w konsternację ze zmieszaniem i na WTF kończąc sytuacji jest więcej – chciał kupić samochód podpisując umowę na mój dowód osobisty bezczelnie twierdząc, że mi da stówkę w zamian (kurwa bogactwo, zawsze o takim marzyłem – już zdradzam swoje dane osobowe, PESEL, numer buta, długość fiuta i średnicę) zagadując przy tym o samochodzie stojącym na zewnątrz pół sekundy po mojej (dwu albo czterokrotnej) odmowie (jakby najpierw mówił a potem myślał), raz nie wiadomo w jakim celu chce mi sprzedać komputer, raz jak się dowiedział że aplikowałem do pracy to zaczął pieprzyć ze zgrozą, że podobno zna jedną osobę tam pracującą i spóźniają się z wypłatami nawet do dwóch miesięcy a zarobki to już w ogóle olaboga (co jest nieprawdą, bo w przeciwieństwie do niego znam osoby które tam pracują). Nie wiem o co debilowi chodzi ale cierpliwość chyba się u mnie skończyła i jak będzie się chciał na siłę „kolegować” to go odprawię jak trzeba.

40
12
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Wkurwia mnie współlokator"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Obciągnij mu lachona a potem daj mu włożyć pytonga od tylca w jaskinie, na końcu powiedz żeby skończył ci na plecach i żeby następnym razem wziął kumpli, może się opamięta i się zresocjalizuje (niemcy tak robią z imigrantami) a skoro przyjmują ich coraz więcej to raczej sposób sprawdzony i działa a no i jest jeszcze kapitan szwecja, prawdziwy superbohater a nie jakieś tam nędzne podróby typu: „człowieg-pajonk” albo „kapidan hameryga”…

    14

    4
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj zboczeńcu, takim komentarzem powinna zająć się moderacja.

      4

      9
      Odpowiedz
    2. Hahahahaa o kurwa XDD

      9

      2
      Odpowiedz
  3. A może nie ma kolegów ;c trochę go szkoda

    7

    3
    Odpowiedz
  4. Moze nadstaw mu rowa albo wez do papy

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Autor tej hujni to typowy kretyn

    3

    2
    Odpowiedz
  6. O kurwa, kolego, ale masz rozkminy, że ja pierdolę… Ja za zarobione pieniądze w Norwegii (3 lata pracy w lesie) kupiłem działkę w lubuskiem i wybudowałem dom. Mam blisko do jeziora, łowię ryby. Mam blisko do lasu, zbieram grzyby. Mam ogródek, hoduję warzywa, owoce oraz 6 kur, krowę, świnię i dwie kaczki.

    Od 4 lat nie robię nic innego, nie pracuję, mam wyjebane. Żyję z tego co mi da moja ziemia, las, jezioro i ogródek sąsiada. Za prąd nie płacę, mam solary. Za wodę też nie płacę, bo mam studnię głębinową. Opał podpierdalam z lasu. Ostatnio, jak bladym świtem szedłem zajebać trochę chrustu, trafiła mi się naprawdę dorodna łania. Oczywiście nadziałem na chuja. Polecam taki tryb życia. Mam bardzo niewiele zmartwień:)

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Oj nie ma moderacji, nie ma. Gdyby była, nie widziałbym znów tego gówna o solarach w lubuskim.

      2

      1
      Odpowiedz
  7. Wiesz, jesteś pojebany. Nie on a właśnie ty.

    6

    1
    Odpowiedz
  8. Pewnie leci na ciebie. Czeka, żeby ci się dobrać do kakaowego oczka, a te dyskusje to tylko pretekst do zbliżenia się żeby poruchać.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Pogadaj z nim, może Ci po może.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Możliwość komentowania jednak włączona.

    2

    2
    Odpowiedz
  11. Po przeczytaniu twojego opowiadania stwierdzam że jesteś krypto pedałem marzącym o kutandze geja Romana.

    9

    2
    Odpowiedz
  12. Wypierdol mu ogłuszacza,tak zwane stereo. Ale tak na pełnej kurwie aż się zesra.

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Ja w dalszym ciągu nie mogę tu dostać odpowiedzi na pytanie, kim są ci „współlokatorzy”.
    Wy mieszkacie w jakich czworakach, kołchozach, czy kibucach? Co drugi pisze tu o tych dziwnych stworach. Po co wam oni?

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Djagnoza -jestes kutasem . Ten kolo nie jest jezusem ale sie stara . A ty jestes kutasem . Sztywnym . Fuck u , u sound like piece of shit .

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Pewnie pedał.

    0

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Wiecznie wyjące psy w bloku

Wkurza mnie to, że od kilku lat w naszym bloku obecne są małe hałaśiwe piesy, które swoim szczekaniem muszą SKOMENTOWAĆ DOSŁOWNIE WSZYSTKO. A to samochód przejechał, a to u sąsiada upadł garnek na podłogę, a to woda w rurach się leje. Ściany w bloku są akustyczne. Jak pies mieszka za ścianą to często wybudza mnie ze snu ponieważ wyczuł ruch na klatce schodowej lub ujrzal błyskającą burzę. Z biegiem czasu to staje się wkurwiające i prowadzi do depresji.
Ludzie twierdzą, że narutą psa jest szczekać. Piesy nie rozumieją ciszy nocnej i akustyki ścian.
A może ja tak zacznę stukać w ściany i kaloryfery gdy tylko usłyszę jakiś dźwięk za ścianą? Może również zacznę chodzić nocą na piętach i tańcować powołując się na wolność sumienia i osobistą?
Najgorsze jest to, ze jak jeden pies zniknie to zaraz urwał pojawia się nowy. Jak nauczyciele w szkole. Jeden odchodzi, drugi przechodzi. Nie ma szans na likwidację przedmiotu, która ucieszyłaby większość uczniów. Mam wrażenie że posiadanie piesa w bloku i słuchanie ujadania za ścianą to jakby obowiązek. Każdy kto przybywa do bloku akcptuje fakt że zamieszka w sąsiedztwie psiego schroniska bez względu na to, czy tego sobie życzy czy też nie.
Powiecie: wyprowadzić się. Ale dokąd i za co? Nowe Mieszkanie nie kosztuje pięć złotych. I nikt nie daje gwarancji na to, że w nowym lokum będzie cicho.

50
9
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Wiecznie wyjące psy w bloku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to witam w klubie, u mnie pojebany gówniarz nakurwia muzyką. Chujnia i tyle.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Nie zazdroszczę, ale ktoś tutaj opisywał sposób „pozbycia” się wkurzającego psa- Kiełbasa z trutką, i po problemie 😉
      Życzę mimo to spokojnych chwil 🙂

      6

      7
      Odpowiedz
    2. Pojebany gówniarz to jest autorem tej chujni.

      2

      12
      Odpowiedz
    3. Przydałby się zakaz posiadania zwierząt w bloku albo możliwość ich posiadania za zgodą współlokatorów. Nie rozumiem jakim kurwa prawem sąsiad ma się męczyć zmuszony słuchać ujadania czyjegoś psa??

      15

      0
      Odpowiedz
      1. Za zgodą współlokatorów, jak najbardziej

        1

        0
        Odpowiedz
    4. Zawsze można pomarzyć, że psy się otruło a gówniarza zastrzeliło…

      11

      0
      Odpowiedz
    5. Jest tylko jedna mozliwosc … zast** to sk**wo – u mnie caly blok gowniarzy, jak nie napi** ten nade mna, to gowniara pode mna. Dzieci – rodzice powinni pilnowac, … jednak nie o tym temat tylko o psie. Dawniej w bloku trzymac psa nie mogles – obecnie samowolka. Dopoki nie zmieni sie prawa na takie ze do byd** mozna strze** to nie bedzie w tym kraju dobrze. Alternatywa – jest zarobienie pieniedzy i wyprowadzenie sie do domu, … na co dom jednej osobie ? (mowie o sobie) … na nic ? – nie, na to zeby mi by** nie nap**. Po wtopie z mieszkaniem, wiem ze wole placic kupe kasy za ogrzanie i utrzymanie tego domu niz akceptowac ta nienormalna sytuacje.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. To jeszcze nic!Ja miałem na podwórku od wiosny do jesieni i wrzeszczace bachory i wyjace psy!hałas jak sam huj,okna nie mozna bylo otworzyc bo czlowiek nic poza tym jazgotem nie slyszal.Faktem jest ze po pewnym czasie mozna dostac jakiejs depresji czy poprostu zmienic sie w psychola i ich wszystkich powybijac.Ja sie wyprowadzilem,bo to bylo nie do wytrzymania a zwrocenie uwagi nic nie dawalo bo swołocz nie rozumie!Wiec autorze albo sie wyprowadzisz albo bierz jakies tablety na sen lub na uspokojenie innego wyjscia nie ma!

    14

    0
    Odpowiedz
  4. Dlaczego nie zabronią posiadania psów w bloku tak jak to ma miejsce na zachodzie? Po drugie można odnieść wrażenie, że mieszkańcy chyb dostają co miesiąc dopłaty na te psy skoro ich aż tyle mają.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Piesy? Ale debil z ciebie.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Ty jesteś pełnosprawny umysłowo? Bo mam wrażenie że nie.

    1

    4
    Odpowiedz
  7. A myślałeś, że jak będziesz miał w bloku? Że sąsiedzi będą mili, żadnych psów i dzieci?
    Jebany plebs.

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Ściągnij z netu plik z wyciem kundla i jak wróci właściciel to przystaw kolumnę do ściany i włącz mu to odpowiednio głośno. Najlepiej w trakcie filmu albo teleturnieju, który ogląda.

    16

    0
    Odpowiedz
  9. Se kurwa chate postaw biedaku

    2

    4
    Odpowiedz
  10. Powinny być oddzielne getta dla zjebów ze zwierzętami.

    12

    0
    Odpowiedz
  11. Psy, jebane psy, psy powinny być przy budzie, oczywiście u mnie bloku 3/4 ma psa prócz kogo :)?! Warto dodać, że kurwa jak pupil nasra na klatce albo się zsika to nie ma chętnych do posprzątania.. Jebana POlska patologia, niech by was te kurwa psy zagryzły!

    14

    0
    Odpowiedz
  12. psy śmierdzą gorzej niż gówno i wszędzie srają.

    10

    1
    Odpowiedz
  13. tylko w polsce, cebulactwo ma taką mentalność, że trzyma te śmierdzące kundle w blokach i myśli, że każdy powinien się do tych śmierdzących kundli dostosować bo se piesek musi poszczekać, buraki p$%lone i ich smierdzące kundle.

    17

    0
    Odpowiedz
  14. Piesy to, piesy tamto… Zawsze to powtarzam: koteły są lepsze.

    14

    2
    Odpowiedz
  15. Nienawidze psów,oby zdechły.

    11

    8
    Odpowiedz
    1. Razem z tobą!

      0

      4
      Odpowiedz
  16. Dupa w czasie srania może sie osrać

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Ja zarobione pieniądze w Norwegii (3 lata pracy w lesie) kupiłem działkę w lubuskim i wybudowałem dom. Mam blisko do jeziora, łowię ryby. Mam blisko do lasu, zbieram grzyby. Mam ogródek, hoduję warzywa, owoce oraz 6 kur, krowę, świnię i dwie kaczki.

    Od 4 lat nie robię nic innego, nie pracuję, mam wyjebane. Żyję z tego co mi da moja ziemia, las, jezioro i ogródek sąsiada. Za prąd nie płacę, mam solary. Za wodę też nie płacę, bo mam studnię głębinową. Opał podpierdalam z lasu. Polecam taki tryb życia. Mam bardzo niewiele zmartwień

    14

    3
    Odpowiedz
    1. Po co skopiowałeś mój komentarz?

      0

      3
      Odpowiedz
      1. A ty co, pierwszy raz na chujni?

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Aż taki sławny jestem, zeby mnie ludzie w internecie cytowali? xD

      2

      1
      Odpowiedz
      1. A ty co, pierwszy raz na chujni?

        0

        2
        Odpowiedz
  18. Znam to uczucie,do kamienicy w której mieszkam wprowadziła się młoda para z psem,nie jest to jakiś piesek a bydle,wielkie pierdolone bydle które ujada jak jakiś pierdolony ,,owczarek kaukaski”przez cały dzień słychać go może ze dwa razy,jednak gdy nadchodzi 22 ta ku rwa zaczyna ujadać. Nie to jest wkurwiające,najgorsza jest jakaś cipa która wyprowadza psa po 23,kamienica w której mieszkam jest w stylu studni i ta kur…. wyprowadzając psa drze za nim ryja. Mam wrażenie że tacy ludzie przeprowadzają się do miast z wioch,zachowują się tak jakby nie mieli pojęcia że oprócz nich mieszka tu ktoś jeszcze. Codziennie mijam sklep wędkarski,codziennie myślę nad zakupem małych haczyków i kg kiełbasy…. 😀 no i jeszcze coś,od poniedziałku mam nowych sąsiadów,mieszkają nade mną,he do szczekających psów dochodzi teraz jakaś kaleka która nie potrafi chodzić bez napierdalania nogami w podłogę. Skąd biorą się tacy ludzie!!

    13

    0
    Odpowiedz
  19. Cebulaki zwyczajnie mają wywalone na innych. I nie wygląda aby sytuacja miała się poprawić.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. W nowy-polski sie mowi piesy .

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Psy nie piesy. Zapamiętaj to!

    0

    0
    Odpowiedz

Szukanie roboty czyli logika pracodawcy

Polska to jednak dziwny kraj odnośnie szukania jakiejkolwiek pracy. Mianowicie – jak młody człowiek po studiach ma znaleźć pracę? Otóż zacznijmy od samego początku. Skończyłem studia latem 2017 roku – w trakcie studiów chwytałem się pierwszej lepszej pracy, żeby tylko coś zarobić i mieć co wpisać w CV. Głównie była to robota po jakiś rakotwórczych magazynach gdzie stan miejsca pracy błaga o pomstę do nieba lub jakieś hehe markeciki i wykładanie towaru. No i tak zapierdalałem jak przysłowiowy „emu na pustyni” do momentu wypadku w miejscu pracy z winny pracodawcy bo po co ma się stosować do zasad bhp i kodeksu pracy co skutkowało urazem dłoni ale chuj dalej. Było L4, rehabilitacja i jest wszystko pięknie ładnie tylko w dniu tego zdarzenia coś we mnie pękło – stwierdziłem, że jak długo tak można robić po jakiś chujowych pracach na umowę zlecenie. Postanowiłem szukać nieco bardziej ambitniejszej pracy. Taki stan rzeczy utrzymuje się od listopada do teraz. Doszliśmy do sedna. Kurwa mać jakim to trzeba być dałnem, żeby dawać takie ogłoszenia o robotę to ciężko mi pojąć. Praca biurowa – brzmi pięknie, jedna zmiana od 8 do 16, od pon do pt. Człowiek patrzy na wymagania i dostaję pierdolca. UWAGA TERAZ
1. najlepiej bądź wiecznym studentem studiów zaocznych
2. znaj język angielski w stopniu high quality, niemiecki, rosyjski, norweski w stopniu dobrym bo inaczej możesz spierdalać
3. bądź inwalidą – bo jak śmiesz być pełnosprawnym to gówno dostaniesz a nie robotę
4. musisz mieć doświadczenie zawodowe na takim samym stanowisku min. 5 lat a jak chcesz na staż to min. 3 lata
I to wszystko za pensję w postaci jałmużny czyli 2000 polskich cebul. Ja się pytam gdzie niby mam zdobyć to doświadczenie jak wszędzie szukają doświadczonych pracowników. Jeżeli jakimś cudem uda się przejść wszystkie etapy rekrutacji pomyślnie to i tak nie dostaniesz tej roboty bo akurat trzeba obsadzić syna brata szwagra ciotki bo ma wykształcenie gimnazjalne i stulejkę to mu się należy chuj, że nie ma zielonego pojęcia na konkretny temat ale jest pierdolonym krewnym a rodzinie się pomaga. To na tyle gorzkich żali na dziś. Idę dalej jeść cynk ze ścian elo.

127
8
Pokaż komentarze (86)

Komentarze do "Szukanie roboty czyli logika pracodawcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Obecnie robię (hehe) hajs (1900 do łapy/miech) na magazynie jako ochroniarz, ale w połowie lipca idę do bukmachera, stawiam wszystko co zarobiłem na 1 wydarzenie które podwoi moje siano, następnie wypierdzielam na zachód szukać tyrki ale w OJRO nie w cebulówkach, robię studia, po kilku latach wracam do polski, idę na policjanta, robię detektywa w x lat i jestem ustawiony…
    A jak się nie uda podwoić siana to jestem w dupie, tyram dalej na magazynie, nie robie studiów ale idę do policji lecz bez wyższego to sobie mogę patrolować osiedle i zbierać żuli z klatek ale zawsze coś.
    Trzeba mieć jakiś plan, bez tego to robienie czegokolwiek w Polsce nie ma najmniejszego sensu.

    14

    18
    Odpowiedz
    1. Wolałbym żebrać niż być pałą.

      10

      7
      Odpowiedz
      1. Me too . Never a bjatch . I rather don’t eat . Thats why I don’t have kids.

        2

        4
        Odpowiedz
    2. Hehe odstawiaj dalej i skończ w rynsztoku, bo tylko tyle będzie z twoich marzeń

      5

      5
      Odpowiedz
  3. Dlatego dobrze Ci radzę, wypierdalaj do reichu

    17

    2
    Odpowiedz
    1. kurwa ja tez chce!

      5

      1
      Odpowiedz
    2. A ja ci radzę: po prostu wypierdalaj!

      7

      0
      Odpowiedz
  4. Typowy janusz etatu, co ci źle w tym kraju, gospodarka się rozwija, waluta umacnia, Morawiecki robi zakupy za grosze, coraz lepsze warunki pracy ,ty leniwy patałachu, ciężką pracą można osiągnąć wszystko w Polsce (piedolenie kuca) joke

    18

    30
    Odpowiedz
    1. Ciężką pracą to się można tu dorobić garba, chorób i zostać dziadem. Lepiej opłaca się kraść.

      26

      4
      Odpowiedz
      1. Na garba też czeba zapierdalać.

        5

        0
        Odpowiedz
        1. Poprawiłes mi humor tym tekstem. Dzięki! 😀

          2

          0
          Odpowiedz
  5. Kurwa, każe ci ktoś tam aplikować o pracę? Wybacz, ale masz 2 ręce, 2 nogi, żołądek, mózg i wszystko inne tak samo jak ja i chuja mnie obchodzi, czym ty się żywisz. Podobnie jak ciebie chuja obchodzi, czym ja się żywię. Chuj ci do tego, kogo obsadzę w swojej firmie i dlaczego. Może cycatą sekretarkę do robienia gały, może fachowca, a może syna, żeby w przyszłości przekazać mu mój (a nie twój) interes. To ostatnie chyba nie jest dziwne? Co byś powiedział jakby twoja matka przepisała swoje mieszkanie nie tobie, ale jakiejś obcej osobie w imię chuj wie czego, sprawiedliwości społecznej?

    14

    50
    Odpowiedz
    1. Obsadzić to ty możesz co najwyżej grządkę forsycjami. Tylko na kreta uważaj, żeby ich nie wpierdolił.

      30

      1
      Odpowiedz
      1. później kup kakało 😀

        1

        3
        Odpowiedz
    2. Nawet mi cie nie żal. Brzmisz jak typowy chłopiec z bananowej rodziny co wszystko dostaje pod nos a potem mówił że osiągnął to ciężką praca. Słuchaj, oczywiście że to jego wola gdzie składa CV, ale to nie działa w ten sposób, że może przebierać i wybierać sobie pracodawce jakiego chce, bo niby jak? Skończył dopiero studia i nie ma doświadczenia zawodowego, jeśli w ogóle nie pracował to już tymbardziej, a jakoś MUSI zarobić na swoje utrzymanie więc chwyta się czegokolwiek, dziwi cie to? Czy naprawdę trzeba to argumentować? Jest to fakt, że w Polsce bezrobocie bardzo spadło i praktycznie kazdy może znaleźć prace- problem w tym, że za minimalna, która wystarcza co najwyżej do przeżycia a nie zycia.

      32

      1
      Odpowiedz
      1. Po prostu nasłuchał się kołczowych chujowin i myśli, że inni też dadzą się nabrać.

        6

        0
        Odpowiedz
    3. Popieram, mimo że nie mam firmy itd. logiczne

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Jak masz doswiadczenie w pracy tylko na magazynie, to co się dziwisz. Trzeba było ambitnie startowac teraz na magazyn do jakiejś sensownej firmy, gdzie jest możliwość awansu itd

    4

    21
    Odpowiedz
  7. Mają nas po prostu za debili. Wiadomo przecież nie od dzisiaj, że człowiek jest w stanie nauczyć się tego czy tamtego, więc po co to pierdolenie o doświadczeniu? Pytam PO CO? W każdym zakładzie, w którym pracowałem dorywczo była inna metoda pracy, inne zasady, inni ludzie. Słowem – i tak wszystkiego trzeba było się uczyć od początku. Pracowałem w zakładzie przy samochodach. Wiecie jak wyglądała moja rozmowa kwalifikacyjna? 'Eee młody, umiesz coś? to się zaraz przekonamy’ i pracowałem tam ponad rok. Gdybym się nie sprawdził to zawsze można podziękować za współpracę i zatrudnić kogoś innego. Po chuj te rekrutacje, wyimaginowane wymogi, staże, sraże. Po chuj?

    52

    2
    Odpowiedz
    1. Bo w warsztatach nie ma bab, a w biurach siedzą takie co nakładają bzdurne wymogi.

      18

      1
      Odpowiedz
    2. Dokładnie kurwa mac , przecież i tak na początku każdy lata za dupa bardziej doświadczonej osoby i patrzy się przygląda i powoli łapie bazę, ale jebane HRy mają swoje popierdolone zasady… Kurwa mac każdy wie , że dzisiaj studia to jedno wielkie gówno , kupa teorii i nic więcej czy to na inż czy mgr jeden huj! Nigdy do tej pory nie użyłem wyższej matematyki czy to w dorywczej robocie czy też mgr , nie liczyłem momentu gnącego,tnącego wału albo ugięcia belki… A widziałem jak proste czynności tj. wiercenie, szlifowanie, cięcie sprawiały chłopcom(facet to raczej nie jest) problemy. Niby kurwa ma się ten papier , ale pracodawcę huj on obchodzi i sam za późno to zrozumiałem bo było iść do roboty i robić zaocznie , a nie stracić 5 lat życia huj wie po co skoro wszystko jest obsadzone z góry w firmach przez wyjadaczy, którzy idą na prywatne gówno i legitymują się takim samym tytułem, gdzie tu człowiek nie spał , srał w gacie i stresowal się i myślał , że to po coś , a tak naprawdę to po huj i za 15 lat w wieku 40 będzie wrakiem i rak będzie się cieszył kolejną ofiarą… Jebać studia, najlepiej wypierdalać do reichu albo jak najdalej gdzie zarobi się więcej na taśmie albo przy śmieciach niż tu jako naprawdę wartościowy starszy inżynier z doświadczeniem , który kredytem na 30lat z pensja 3500 jest uwiązany pętla na kuklach i szyjce , a jakikolwiek ruch spowoduje , że szef Cie rucha jeszcze w niezapętlowaną dupe , nie licząc samych zjebów , z którymi przyjdzie się uzerać, którzy myślą tylko o weekendzie i ruchaniu połączonym z piciem… Przemysł rozjebany, wszystko o kant huja obić, jedynie myśl, że ten huja warty papier kiedyś może się przydać sprawia, że walczę o ukończenie tej gówno huja wartej renomowanej uczelni… Pozdrawiam was hujanie!

      39

      -1
      Odpowiedz
  8. Następny … Panie bo ja studia mam i prace chce a reszta to po znajomości a ja taki ambitny i wogóle … witaj w dorosłym życiu playboyu

    6

    9
    Odpowiedz
  9. Firmy telemarketingowe są nienajgorsze, zleceniówki ale do łapy dostajesz 1800-2000 a do tego możliwość awansu wewnątrz struktur firmowych! Ile miernot tam poszło i to nie tylko jakichś ludzi po studiach i mają się nienajgorzej. Praca cywilizowana bo za biurkiem i w atrakcyjnych miejscach, nawet biurowcach.

    1

    14
    Odpowiedz
  10. To są właśnie Janusze biznesu. Najśmieszniejsze jest że jak już dostaniesz się do takiej firmy to okazuje się że żadnego fachowca nie potrzebują tylko kogoś do obsługi klienta i innych prostych,mechanicznych czynności. Może spróbuj się dostać do korpo ,bez statusu studenta lipa ,ale student ma okazje tam sobie popracować i się czegoś nauczyć. Nie pracuje w korpo jak coś.W Łodzi też wszędzie 2000. A ile mają płacić komuś kto tak naprawdę nic nie potrafi?

    13

    1
    Odpowiedz
    1. gdzie ja szukam i znaleźć nie mogę….

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Pis robi propagande że bezrobocie niskie a godnej i stałej pracy ze świecą szukać. Po studiach pracowałem w tylu miejscach że nic z tego nie mam, a o perpektywach nawet nie wspomne. Lepiej wyjechać z tego chorego kraju i tyle.

    18

    0
    Odpowiedz
  12. Po dwunastu latach przestałem być nauczycielem niemieckiego, poszedłem do korpo, do helpdesku, zdobywałem doświadczenie, trzy prace i teraz mieszkam w Niemczech, na rękę w przeliczeniu 12K i żyję bez stresu. Polecam.

    13

    1
    Odpowiedz
  13. Z jednej strony narzekanie, że studia to chuj i nic nie uczą potencjalnych kandydatów, z drugiej strony nie chcą przyjąć nikogo bez studiów do przyuczenia, a nawet ze studiami robią łaskę, że łaskawie dadzą ci ochłapy po 3, 4 czy 5 latach dymania w polskich pojebanych uczelniach.
    Nikt praktycznie nie praktykuje modelu, żeby wyszkolić pracownika, dać mu potem podwyżkę, co by nie zarabiał dalej ochłapów i zatrzymać go, a ten by zapierdalał jak mały bączek, aby się wykazać. Tu za ciężką pracę i staranie się dostaniesz chuja w dupie, a nie awans czy podwyżkę. Większość awansów to przenosiny z firmy do firmy. To też każdy kto ma dosyć danej roboty, spierdala do innej firmy co zaoferuje więcej. To wszystko przypomina jakieś zaklęte koło, dla którego nie ma miejsca dla świeżaków.
    Każdy tylko liczy na taniego wyrobnika, który umie wszystko. Jak widzę kolejne ogłoszenie w stylu: studia (które niby chuja dają, a są wymagane?), X lat doświadczenia, przy czym starzy ludzie z doświadczeniem do utylizacji, bo przecież młody dynamiczny zespół, brak podanej stawki czy rodzaju umowy, to myślę, że tylko dokończę studia i spierdalam do Niemiec i niech sobie dalej wmawiają pierdoły o rynku pracownika.

    19

    0
    Odpowiedz
  14. Dlatego wyjebałem niech se szukaja frajerow gdzies indziej

    16

    0
    Odpowiedz
  15. Ziomek, wyluzuj. Po pierwsze, szukaj pracy przez LinkedIn. Dodawaj do znajomych rekruterów i obserwuj ich tablice. Tak się rozchodzi ok. 60% stanowisk. Na ogłoszenia w serwisach typu haruj.pl trafia tylko to, czego nikt nie chciał (chujowy pracodawca, chujowa płaca itp.). Po drugie, w grudniu ruch rekrutacyjny zamiera i budzi się dopiero pod koniec lutego. W międzyczasie są urlopy, ferie, liczenie kasy po świętach – po prostu martwy okres.
    Swoją drogą, nie wspominasz co to za studia, jakiej pracy szukasz, co umiesz robić. Jakbyś się wysypał z tymi informacjami, to może któryś chujanin by Ci coś mądrego zeznał.

    12

    1
    Odpowiedz
  16. No lepiej bym tego nie ujeła.Autorze w samo sedno kurwa!!!

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Hehe, wziąłbym was wszystkich Januszy etatu, wyposażył tylko w ubrania, lapropy, papier i długopisy, wjebał na statek i wywiózł na bezludną wyspę. Zamontowałbym tam kamerki i podłączyłbym wam internet. Czytałbym wasze żale stamtąd i oglądałbym live jak jeden zapierdala do drugiego z podaniem o pracę, drugi do pierwszego o zasiłek, trzeci do czwartego apeluje o wyrówanie majątków i dochód podstawowy. Tak byście chodzili każdy do każdego z podaniami i pretensjami, że kraj wam nic nie daje, i że złodziejstwo dookoła. Aż byście zdechli z głodu, bo żaden Janusz by nie zorganizował pracy i życia ani sobie, ani drugiemu Januszowi.

    9

    10
    Odpowiedz
  18. Za komuny nie było takich cudów. Była praca dla każdego. Wystarczyło mieć zawodówkę, technikum to już był luksus, poziom nauczania był większy. Nie potrzeba było tony kursów i kwalifikacji(często bezużytecznych), składania tony podań, łażenia po januszach biznesu, proszenia się. I zyski trafiały w większości do skarbu państwa, a nie kiesy januszy biznesu czy zachodnich korporacji. Nie było tak dużego zadłużenia, grożącego bankructwem państwa. W razie potrzeby przyuczyli do wykonywania pracy, albo wysłali na kurs finansowany z zakładu pracy. Nierobów, lumpów, cwaniaków, żuli milicja zgarniała jak nie mieli pracy, obecnie żebrzą pod sklepami czy kościołami.

    Teraz jesteś zdany na siebie. Panuje korporacyjna, liberalna ideologia walki o byt i „radź se sam”, najwyżej zdechniesz z głodu i twoja rodzina razem z Tobą. Liberał Cię jeszcze kopnie jak będziesz zdychał, „bo nie umiesz sobie radzić w życiu” i zabierze Ci jeszcze to co Ci zostało.

    38

    3
    Odpowiedz
    1. Z ta dobrocia PRL to to taki huj. Obsluga kredytow sypala sie od
      ok 1976 toku a Polska zbankrutowala w 1981 roku, tyle, ze nikt tego oficjalnie nie powiedzial, w socjalizmie nie ma bankructw :). Forse na pensje trzeba bylo drukowywac na okraglo jak sie kredyty skonczyly i zdechla produkcja.

      4

      6
      Odpowiedz
      1. Nie pierdol. Porównaj choćby zadłużenie PRL-u i III RP to zobaczysz w jak czarnej dupie jesteśmy obecnie. Niż demograficzny, emigracja, imigracja z Ukrainy, bezrobocie, zapaść systemu emerytalnego, oświaty i zdrowia już nie wspomnę. PRL i jego problemy to był pikuś. Inna sprawa, że tamto państwo zdemontowano celowo. Czeka nas los Argentyny lub Grecji, ewentualnie Rosji z lat 90tych i nie ma pomiłuj. Żadne głupie gadki szmatki liberalne wam nie pomogą.

        15

        0
        Odpowiedz
    2. Thats righty

      2

      0
      Odpowiedz
  19. Jedno jest pewne, cwaniaczki, kombinatory, złodzieje, zawsze będą popierać liberalizm gospodarczy. Ten system najlepiej gwarantuje im wznoszenie się na szczyt po czyichś plecach. Znam takich kolesi, umów nie dawać, albo zlecenie, wypłat nie płacić, albo półrocznym opóźnieniem, warunki pracy często nieludzkie, stawki głodowe, traktowanie w pracy jak psa, okradanie państwa z podatków, pracowników ze składek(bo po co im emerytury na stare lata, te pieniądze należą się tylko januszowi), a nawet innych biznesmenów czy klientów. Ale w internetach będzie wypisywał głupoty o tym jaki to sukces nie odniósł „ciężką pracą” i jak to sobie inni nie radzą w życiu, a on taki „obrotny”. No rzeczywiście zaradni złodzieje… o przepraszam, biznesmeni. Na takich tylko totalitarny bat państwa działa, inaczej szybko zamieniliby kraj w średniowieczne królestwo. Oni żyliby w pałacach, zamkach, a biedota wpierdalałaby odpadki z pańskiego stołu, wyrzucone za mury i mieszkała w czworakach.

    27

    6
    Odpowiedz
    1. Czego chuju minusujesz?

      2

      9
      Odpowiedz
      1. Pytam czemu chuju minusujesz . Lubisz czworaki , baranie ?

        0

        0
        Odpowiedz
  20. Pracodawca nie jest nauczycielem młokosów po studiach, a biznesmenem prowadzącym firmę. Nie oczekuj, że z dobroci serca przyjmie Cię, żebyś mógł „zdobywać doświadczenie”. Jak kiedyś będziesz prowadził własny biznes, zobaczysz że niekompetencja i opierdalanie się są głównymi problemami z pracownikami i nie potrzeba przyjmować kolejnego człowieka, dla którego firma to krótka przygoda na drodze do „kariery”. Są sztywne reguły w biznesie, które są bezwzględne i nie ma miejsca na podejmowanie ryzyka przyjmując młokosa. Do tego koszty zatrudnienia takiego kogoś są znaczne (sam wiesz ile jest brutto i ile netto), a efekty pracy zazwyczaj bywają mizerne. To tak z drugiej strony barykady, żebyś miał świadomość, że w kraju cebuli właściciel firmy trzymany jest krótko za ryj przez rynek i urzędy, a personel jest roszczeniowy przy braku kompetencji i opierdalactwie (o złodziejstwie nie wspomnę).

    17

    8
    Odpowiedz
    1. Mówisz o opierdalaniu, ale czy myślisz, że ktoś będzie ostro zapierdalał za 2 koła miesięcznie i starał się nie wiadomo jak, stresując się czy mu przedłużą umowę. Ktoś pewnie tak, ale ja nie. Pierdole to i pierdole wyścig januszów. Taki hajs jest dla mnie nie warty straconego czasu. To jest dla mnie śmieszne. Wymagają chuj wie czego, a płacą 2 koła i do tego jeszcze musisz się starać kurwa lizać dupe i dokonywać cudów żeby ci przedłużyli umowe. Myślą że aż tak mi zalezy na tych 2 kolach i bede sie poswiecal i robil chuj wie co. Zreszta niewazne jakbym nie zapierdalal to zawsze znajdzie sie ktos komu cos sie nie podoba. Zawsze znajdzie sie powod zeby sie o cos przypierdolic.

      20

      1
      Odpowiedz
      1. Ktoś, kto jest bez doświadczenia i umiejętności nie może liczyć na wysoką pensję. Początki wszędzie są trudne, ale tak to wygląda i ma uzasadnienie. Zdobywanie doświadczenia trwa nieraz 10 i więcej lat, które są swoistą drabiną do lepszej pozycji, zarobków i przede wszystkim profesjonalizmu. W zawodach prymitywnych trwa to dużo krócej i też ma przełożenie na mniejszą pensję.
        Współczesny sposób myślenia o pracy pochodzi z komuny i zakłada, że papier decyduje o pensji, niezależnie od całej tej sfery doświadczenia. Musimy zrozumieć, tak jak na zachodzie już dawno to zrozumieli, że zarobek jest wynikiem wartości jaką się wnosi swoją pracą. Założę się, że dobrego fachowca pracodawca będzie strzegł jak oka w głowie. W Polsce jest wyraźny zgrzyt między wyobrażoną wiedzą i pozycją do prawdziwego doświadczenia i jakości pracy jaką się wykonuje. A wysokość zarobków – że głodowe – to wynik w dużej mierze, bardzo wysokich podatków. Pracownik nie widzi, że gdy na rękę dostaje 2kzł to niemalże drugie tyle pracodawca na niego wydaje odprowadzając składki.

        1

        2
        Odpowiedz
        1. sorry ale skoro nie może za te dwa kola wynajac stancji i normalnie żyć to jest gówno nie pieniądz. To co ma żyć pod mostem bo musi nabrac doświadczenia?

          6

          0
          Odpowiedz
  21. Wcale się nie dziwie pracodawcom że nie chcą zatrudniać ludzi bez doświadczenia.
    Wiem jak ja pracowałem po studiach i jakie miałem podejście do pracy.
    Tylko wydawało mi się że pracuję dobrze.
    Teraz gdy przepracowałem 12 lat, wiem że nigdy nie zatrudniłbym takiego człowieka jakim byłem zaraz po szkole.

    8

    13
    Odpowiedz
    1. to się ładnie opierdalałeś na studiach

      9

      0
      Odpowiedz
  22. Najlepiej to mieć 20 lat być po studiach i mieć 10 lat doświadczenia i to na podobnym stanowisku.

    21

    0
    Odpowiedz
  23. Takiego studencika też bym nigdzie nie przyjął. Zazwyczaj ktoś taki sra wyżej niż dupę ma, nic nie potrafi i ma wielkie wymagania. Ahh przepraszam. Jest absolwentem śmieciowego kierunku studiów. Praca na magazynie jest mało ambitna? To widać, że masz zerowe pojęcie o funkcjonowaniu magazynu. Jest to praca nie tylko fizyczna, ale tu Cię mogę zaskoczyć – przede wszystkim UMYSŁOWA!!! U mnie w firmie najczęściej wyjebywane były (albo same odchodziły) właśnie osoby pokroju autora. Bo nie potrafiły sobie poradzić w takiej „mało ambitnej pracy”. Przychodzi taki do pracy i ani nie potrafi jeździć widlakiem, ani nie potrafi poprawnie wydać towaru, co niektórzy mają nawet problem, żeby zwykły karton taśmą skleić. Papierkowe sprawy to dla niektórych w ogóle czarna magia, ale do pracy w biurze to by się ktoś taki chętnie wyrywał. Tak btw. jako magazynier idzie bez problemu zarobić więcej niż pracownik biurowy. Tylko trzeba myśleć. Oraz wykazywać chęci i inicjatywę.

    9

    10
    Odpowiedz
    1. to poproszę a adres z chęcią zaaplikuje cv

      3

      0
      Odpowiedz
    2. + bonus co miesiąc za opirdalnaie głhy szefowi.

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Cóż na studiach należy szukać staży praktyk w zawodzie a nie na jakichś magazynach. Tez zaczynałam od najniższej krajowej i powoli robiłam jakaś kariere. Teraz nie narzekam na zarobki. I nie jestem po kierunku techniczny

    4

    13
    Odpowiedz
    1. Dałaś dupy za posadę w dziale HR. Resztę historii już znamy, dziękujemy.

      20

      2
      Odpowiedz
    2. Karierę robiłaś na roksie 🙂

      19

      1
      Odpowiedz
    3. No coż, jak ci mamusia z tatusiem dają kasę na utrzymanie oraz na studia to rzeczywiście możes sobie iść na staż. Myśłisz że wszyscy maja tak dobrze ?

      5

      1
      Odpowiedz
  25. Dlatego ja pracuję jako WINDYKATOW powtarzam WINDYKATOR TERENOWY i zarabiam 10-20 tyś polskich złotych miesięcznie.

    3

    9
    Odpowiedz
    1. Tyś jakiś skrót od tyśonc?

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Zajebiscie kasa zarobiona na ludzkiej krzywdzie , ma co :-/

      8

      2
      Odpowiedz
    3. Windykator to se wsadz w dupe i dawaj na Full .

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Napisałbym coś ale chyba wszystko zostało już powiedziane. Jedyna rada to wypierdalać na zachód. Tam za swój wysiłek przynajmniej stać cię będzie na godne życie. U nas dostaniesz 1900

    9

    0
    Odpowiedz
  27. Zostań komornikiem.

    3

    0
    Odpowiedz
  28. Autor je kupe i pije siku od capa kozy

    3

    4
    Odpowiedz
  29. Bo oprócz ukończenia studiów trzeba coś umieć dodatkowego coś co sprawi ze bedziesz bardziej niespotykany i cenniejszy jako pravownik ciezszy do zastapienia

    1

    4
    Odpowiedz
  30. Z pośród 50 komentarzy połowa to oderwana od rzeczywistości, która chyba skończyła jakieś kurwa bezpieczeństwa albo humanistyczne gówna. Połowa nawet nie wie ile kosztują takie jebane studia od poniedziałku do niedzieli jak nie zajęcia od 8- 20 to jeszcze sprawozdania , projekty , wejściówki i nikt nie pyta czy masz na to czas, zdrowie, siłę , charakter, determinację aby to ukończyć w terminach, a nie płacić po tysiąc za warunek. Oczywiście o wakacjach można było pomarzyć bo co roku człowiek starał się zapierdalać chociażby nawet za grosze aby ten warunek opłacić i nabierał doświadczenia i obycia pośród typowych januszów wszechwiedzących i wszystko potrafiących, a najlepiej to marudzić i pierdolić nad uchem. Teraz idąc na rozmowę zastanawiam się jak wpierdolić się w kompetencje pani od HR bo jak wiadomo dzisiaj trzeba mieć dyspozycję najlepiej 25/8, angielski najlepiej biegle, doświadczenie w wieku 25 lat najlepiej 26 letnie i oczywiście za wysokie wynagrodzenie na początek kariery w wysokości przy dobrym wietrze 2500 pelenów bo jesteś świeżak i musisz coś pokazać i udowodnić. Według mnie to zwykle pierdolenie w waszych komentarzach , że studenty wyżej srają niż dupe mają. Ciekawe ilu z was by wytrzymało psychicznie zapierdol od rana do wieczora i jeszcze jak wspominałem sprawko jebane ręcznie, a do tego naucz się na wejściówkę, kolejny dzień to samo i tak prawie przez cały semestr. Łatwo wam wszystkim oceniać , a tak naprawdę realnie podchodząc do sprawy to byście to jebneli od razu. Oczywiście pojawia się komentarze , a lekarze to co też kują 6 lat, ale przynajmniej oni na start wyciągają 4 i solidne nadgodziny jednak oczywiście nie można po raz kolejny zapomieć o ,, było zostać lekarzem” otóż nie każdy ma do tego predyspozycje i ja osobiście bym nie mógł wykonywać tego zawodu. Więc po raz 3 pojawia się komentarze to po huj ten wywód, otóż po to , aby zwykły człowiek został chociaż w minimalnym stopniu na starcie ,,kariery” brany poważnie, a nie jako kolejny kąsek dla hr’owych statystyk. Można rzec było iść na zaoczne i do roboty, owszem można było, ale tak to jest jak o życiu decyduje się za młodu kiedy jest się debilem. Także kończąc ten smutny wywód pozdrawiam wszystkich czy tych , którzy hejtuja czy też chwalą i tak kurwa lecimy na tym samym wózku…

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Możesz się wkurwiać ale tak jest. A jest tak dlatego, że (uwaga, pokazuję i objaśniam):
      1. Po studiach gówno umiesz, choć pewnie dużo wiesz, ale praktyki zero – a to się liczy; powodujesz ryzyko dla właściciela firmy – więc albo Cię nie przyjmie albo zapłaci minimum.
      2. Skoro nie masz wyboru, to rynek powoduje że dostajesz minimalną pensję, ponieważ Twoi koledzy i koleżanki godzą się z tą sytuacją i podpisują umowy;
      3. Powodzenia. Każdy młody musi przejść drogę po cierniach i nie jest to niczyja wina. Po prostu młody to młody. Zaruchać pierwszy raz też niektórym jest trudno. Patrz na zalety zdobywania doświadczenia, a nie na wady. Jak będziesz bystry, to docenią Cię szybciej niż myślisz. Ale jak tylko pierdolisz o ciężkim losie i Twoje nastawienie do świata pracy jest negatywne, to pozostaniesz szarą masą.

      To mówiłem ja, Janusz, właściciel firmy Rurzowa Wiewiurka International.

      1

      2
      Odpowiedz
  31. Kapitalizmu wam się zachciało, to macie kapitalizm

    7

    0
    Odpowiedz
  32. ciesz się, że masz co jeść a nie narzekasz, niektórzy nawet cynku już nie mają

    0

    3
    Odpowiedz
  33. Niech przeżyją najlepsi, czyli najbardziej chciwi. Ot logika kapitalizmu.

    2

    1
    Odpowiedz
  34. Dziś pracownik jest tylko zasobem ludzkim. Wydobyć, wycisnąć, przetworzyć, wyrzucić, sprzedać, jak węgiel czy gaz. Potrzeba drugiej rewolucji październikowej.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Wolodja , sprosil . Polewaj . Pozausta.

      0

      0
      Odpowiedz
  35. Po prostu jesteście jebanymi leniami, którzy chcieliby zarabiać średnią krajową za prace niewymagające żadnych kwalifikacji.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. a ty jesteś pedałem

      2

      0
      Odpowiedz
  36. Ja za zarobione pieniądze w Norwegii (3 lata pracy w lesie) kupiłem działkę w lubuskim i wybudowałem dom. Mam blisko do jeziora, łowię ryby. Mam blisko do lasu, zbieram grzyby. Mam ogródek, hoduję warzywa, owoce oraz 6 kur, krowę, świnię i dwie kaczki.

    Od 4 lat nie robię nic innego, nie pracuję, mam wyjebane. Żyję z tego co mi da moja ziemia, las, jezioro i ogródek sąsiada. Za prąd nie płacę, mam solary. Za wodę też nie płacę, bo mam studnię głębinową. Opał zapierdalam z lasu. Polecam taki tryb życia. Mam bardzo niewiele zmartwień

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Dobry pomysł, lepsze grzebanie w ziemi i gównie, niż u Janusza na taśmie.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. gówno masz korasie

      1

      0
      Odpowiedz
  37. A mnie bawi takie jęczenie, że nikt nie chce dać pracy, że progi za wysokie, że szef to kutas. Co do tego, że w Polsce jest chujowo i trudno o dobrą robotę – to fakt. Nic nie jest jednak niemożliwe. Kiedy wreszcie ludzie to zrozumieją, że studia nie kształcą żadnych specjalistów, tylko dają ogólny pogląd na określone zagadnienia i jeśli chcesz, to masz rozwijać je sam. Po studiach wiesz trochę o wszystkim, czyli wszystko o niczym. Zamiast zainteresować się ściśle określoną dziedziną i rozwijać się w niej, to najlepiej pójść na studia i czekać aż się skończą, a potem oczekiwać od pracodawców, że dadzą Ci pracę, bo masz papierek. Czemu niby masz akurat Ty dostać tą pracę, skoro wokół jest pierdylion innych osób po studiach i bez doświadczenia? Znam wielu ludzi (niektórzy nawet bez wykształcenia średniego), którzy mają dobrą pracę. Dlaczego zamiast jęczeć nie zaczniesz się rozwijać? Gdyby móc spotkać kogoś ze średniowiecza i powiedzieć mu, że w kieszeni mamy urządzenie, które daje dostęp do darmowej, nieograniczonej wiedzy całego świata, a ludzie wykorzystują je do oglądania śmiesznych obrazków – rozpłakałby się.
    Interesuje Cię muzyka? Spróbuj nauczyć się robić bity – wiedza, tutoriale, kursy, książki w pdf są dostępne za darmo w Internecie.
    Lubisz rysować? Ćwicz i ucz się – firmy tworzące gry/bajki/strony internetowe potrzebują rysowników. Interesujesz się grafiką? Naucz się obsługi Photoshopa i Illustratora – tworząc loga możesz zgarnąć czasami nawet 200zł za 30min pracy.
    Chciałbyś zostać programistą? To ściągnij jakieś IDE i zacznij się uczyć. Internet aż puchnie od darmowej wiedzy. Do tego nie potrzeba studiów ani wyższej matematyki (w większości przypadków).
    A jak już nie masz pomysłu, to pożycz kasę od rodziców/ciotki/znajomych/od biedy weź kredyt i zrób licencję na obsługę wózków widłowych, prace na wysokościach, obsługę różnych maszyn, cokolwiek, byle nie być jednym z dziesiątek lub setek tysięcy przeciętnych studencików, którzy nic nie umieją a mają papierek.
    Dla przykładu – mój znajomy, który rzucił liceum na drugim roku zrobił licencję na pracę na wysokościach i przeszedł związane z tym kursy bezpieczeństwa. Teraz pracuje myjąc okna w wieżowcach i zarabia 20zł/h na rękę
    Inny kupił dobrego drona z kamerą na raty (Phantom 4 bodajże) – teraz robi zlecenia i kręci różne filmy z wysokości. Dostaje nawet propozycje kręcenia filmów na ślubach. Drona spłacił w niecałe 2 miechy.
    Ja np. interesuję się programowaniem. Zrobiłem kilka projektów do portfolio. Wszystkiego nauczyłem się z Internetu i teraz pracuję za 5k na rękę, a dopiero zaczynam.
    Da się? Trzeba tylko ruszyć mózgownicą.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. co ty pjerdolisz!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. No to jakie te projekty zrobiles? Jak webdev/frontend to nawet nie odpisuj, pytam sie o powazne jezyki programowania.

      0

      0
      Odpowiedz
  38. Pierdolenie i tyle. Jak zaczynałem to nie marudzilem że chce wszystko na tacy. Po maturze od razu do roboty za 800zl i się odkładalo. Potem równocześnie szkola policealna a po niej miałem już siano na studia odlozone. Zaoczne bo nadal tyralem za 1300 po 12h dziennie. Krok po kroku i teraz mam własną firmę 8k w najsłabszym miesiącu i nadal zapierdalam. Rozwijam się i oferuje nowe usługi. Takim sposobem zanim skończę 40tke już nie będę musiał pracować. I o nic się nie musiałem prosić.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. „Rozwijam się i oferuje nowe usługi”
      tj. nie tylko oral i anal ale mambo w poziomie i złoty deszcz

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Mitomanisz, ale jedno jest prawdą. W Polsce nigdy sie nie dorobisz robiac u kogos.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. kiedys 800zl to bylo wiecje niż teraz 1500zl nie mów ze nie zauważyleś inflacji, teraz jak wszystko jest drogie w chuj

      3

      0
      Odpowiedz
  39. pracuje w polsce i zarabiam ponad 10000
    jestes jebanym nieudacznikiem ktory uznal ze zycie jest zbyt ciezkie
    btw. moja praca nie wymaga wyzszego wyksztalcenia, codziennie chodze w mialej koszuli, nie jjestem domokrazca i nic nie sprzedaje

    1

    2
    Odpowiedz
  40. LOL bezrobocie najniższe od dwudziestu siedmiu lat, ssanie na rynku pracy tak duze, ze wszędzie słyszy się ukraiński, ale chłop po studiach nie może znaleźć pracy i biadoli Lol

    1

    2
    Odpowiedz
  41. Dziendobry . My name is Stan . Stasiek dla rodakow . I am workin’ boom -mic operator w holiwoodzie . My tu robim pornole . Znaczy ja nie rucham bo jestem techniczny ale licze na awans . Co wy na to ? Szef to sie przy mnie wyszczal wczoraj . Czuje ze mnie lubi . Mam skills . A tera ide kupic nowe gacie w geeseie .

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Co ty pierdolisz gosciu, w jakiej branzy tak jest ? Bo w mojej po studiach i jak jeszcze cos tam sam dlubales i mozesz o jakichs podstawowych rzeczach cos powiedziec to bez problemu dostaniesz robote. Co prawda na poczatku za mala stawke ale zalapiesz sie popracujesz 2 lata i jesli sie rozwijales to bedzie elegancko

    0

    1
    Odpowiedz
  43. Generalnie Pany chujnia bo studia są w wielu przypadkach chuja wartą stratą czasu, zdrowia, nerwów i pieniędzy. Podobnie zresztą jak podstawówka i średnia. Wartość miały i mają jedynie te szkoły, które uczyły PRAKTYCZNYCH UMIEJĘTNOŚCI ZAWODOWYCH związanych z konkretnym kierunkiem, a nie chuja wszystkiego latami bo nieudacznicy nauczyciele pierdolili, że wszystko może się kiedyś przydać. Tak kurwa , to szkoda, że dymania w dupę nie uczyli, bo to się na pewno w Polsce przydaje jak się nie ma bogatych starych czy znajomości. Jak się ma to można być miernotą i się dostaje po układzie kierownika, managera, dyrektora, posła czy inne stanowisko nawet będąc zjebanym umysłowo debilem. Po czym człowiek mający wieloletnie wykształcenie, wiedzę, doświadczenie po takimi debilami zapierdala i musi wysłuchiwać ich zjebanych z dupy pomysłów oraz siedzieć cicho gdy ma większą wiedzę i umiejętności i wie , że przełożony pierdoli bzdury, aby się nie narazić i roboty nie stracić. Przykłady na samej górze nawet. Ten z banku centralnego dyro co sobie zatrudnił dymałki beztalencia za kilkadziesiąt tysięcy na miesiąc i od razu na stołki dyrektorskie, a człowiek z wykształceniem i doświadczeniem to do tej zjebanej placówki bankowej nawet nie ma co startować bo wszystko po rodzinie i znajomościach. A nawet jak się dostanie to będzie orał pole za najniższe stawki. I tak kurwa w wielu miejscach bo miernoty zatrudniane na stanowiskach, zatrudniają i robią kolejne miernoty. I w efekcie zamiast ludzie na stanowiskach być specjalistami to są debile , którzy rządzą mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi od siebie.

    1

    0
    Odpowiedz