Friendzone

Mam 20 lat i tkwię we friendzonie, a i najważniejsze: jestem dziewczyną. Typowe, mam przyjaciela który widzi we mnie tylko siostrę, nie kobietę. Jestem atrakcyjna, ale akurat jemu się nie podobam. Po wielu miesiącach wyznałam mu co czuje, on tego nie odwzajemnia. To bardzo przykre dla mnie, szczególnie przez pierwsze dni, tygodnie takie było, już koniec z przyjaźnią ale tak musiało być. Nie da się nikogo zmusić do miłości. Tego kwiatu jest pół światu. Podobno. Wiem, że teraz większość facetów który byli, lub są we friendzonie i to czytają stwierdzi że dobrze mi tak, niech baba tez poczuje jak to jest. Okej, rozumiem. Ale zaznaczam że friendzony zdarzają się i u lasek i facetów. Chciałabym tylko z tego miejsca zaapelować do wszystkich mężczyzn (opcjonalnie kobiet też) którzy są we friendzonach: nie siedźcie w tym! W 95% sytuacji dziewczyna widzi że coś do niej czujecie, to naprawdę widać, skoro nic się nie dzieje mimo waszych prób, lub nawet wyznań dajcie sobie spokój. Uwierzcie, to nie ma sensu. Marnujecie tylko czas!! Taka dziewczyna nie zobaczy w was mężczyzny, widzi tylko brata ewentualnie popychadło na każde zawołanie. Friendzony mają często to do siebie że ta strona która 'nie kocha’ przestaje w jakimś sensie, mniejszym lub większym, szanować drugą. Osoba zakochana zrobi wszystko dla tej drugiej ale ona tego nie doceni, bo jesteście tylko przyjaciółmi. Nie ta to inna. Szanujcie się. Tak jak ja teraz staram się uszanować siebie, przegryźć to, zrywając kontakt z przyjacielem do którego coś czuje. Tak już bywa moi drodzy.

63
58
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Friendzone"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam taka samo jak Ty. Zrobiłbym dla niej wszystko, a ona tego nie zauważa i odzywa się tylko wtedy gdy jej się nudzi i np. nie ma z kim wyjść na miasto. Zerwij kontakt i koniec! To najlepsze rozwiązanie, choć bardzo trudne. Trzymam kciuki żeby Ci się udało! Pozdrawiam serdecznie!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Mądre słowa, zwłaszcza jak na tak młody wiek, oraz świetna ortografia i stylistyka. Nie wiem, czy rzeczywiście jesteś atrakcyjna, bo to często nie idzie w parze z pozostałymi zaletami, ale na pewno niegłupia. Dostajesz ode mnie 5 gwiazdek z wyróżnieniem. A co do meritum: sam trzymam obecnie we friendzone jedną zakochaną, mało atrakcyjną niestety dziewczynę, a siedzę we friendzone innej. Tamta jest gotowa dla mnie wszystko, a ja dla tej drugiej, która chyba sama nie wie czego chce – ale raczej nie mnie. Chciałbym zakończyć obie relacje, ale nie mogę tego zrobić w sposób zdecydowany, bo razem pracujemy – więc tak się to ciągnie. Tak więc w praktyce zerwanie kontaktów nie zawsze jest możliwe. W Twoim przypadku postąpiłaś jednak wzorowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie ma reguły. Ja trzymałem ileś dziewczyn we friend zonach (obrzydliwy jest ten termin) i nawet nie połapałem, że one chciały czegoś więcej. Jedne nie przetrwały próby wyznania i zawodu, ale jedna przyjęła na klatę, ma już swojego męża, a dalej jest moją dobrą przyjaciółką. Z kolei inne moje ziomkostwo, to szczęśliwe małżeństwo po latach jednostronnego friendzone. Wszystko zależy od konkretnego przypadku.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja nigdy nie weszłem w friendzone… One mi powiedziały ale ja odrazu urwałem kontakt zawsze, potem cipy się dziwiły jak dziwki. /Rafał SUPER_OTAKU i przyszły programista.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ja mam w życiu wszystko, bo oddałem duszę DJABŁU, przebiegłemu szatanowi, królowi piekła i zła, potężnemu BELZEBUBOWI, władcy wszechświata…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wolę Fuckzone

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz rację.Ja jestem facetem,byłem zakochany w pewnej kobiecie wiele lat bez znajomości.Starałem się dla niej jak mogłem.Byłem na każde jej zawołanie.A ona robiła się coraz bardziej niemiła dla mnie.Uważała że ja mam być na pstryknięcie palca jak coś trzeba załatwić a jak nie to foch i wyzwiska.A ja głupi dalej o nią zabiegałem bo głupio się łudziłem że z przyjaźni może być później miłość.Niestety tak mnie wychowywano ale dobrze że już taki głupi nie jestem:)I olałem tą dziewczynę.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do 5: I od razu wyzwiska od cip i kurew, dlaczego? No bo przecież każda kobieta powinna Ci lizać stopy. Jesteś kwintesencją polskiego internetu

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dam Ci 5 gwiazdek bo ja niedawno też przerobiłem taką sytuację. Jednak moja ukochana miała związane ręce, ponieważ ona już ma innego. Ale to nie jest kurwa żaden argument. Zagrałem romantyczną pizdę specjalnie bo to już nie pierwsza moja sytuacja i wiem co robić. Poprostu dziewczyna ma mnie w dupie. Z faktów i zachowań jakie zaobserwowałem. A dlaczego zrywa się kontakt? Żeby nie cierpieć, tak właśnie. Bo prawdziwie mocno kochać przez przez parę lat tylko jedną dziewczynę i dopiero po tych paru latach jej to powiedzieć, i wylądować we friendzone… To jest skopanie leżącego. Nie widząc i nie słysząc jej można sobie poradzić z tym chujowym uczuciem które rozpiera pierś. Głupie serce takie naiwne i głupie. Ukochana ma na mnie wyjebane a ono dalej kocha. I nie idzie tego sercu wytłumaczyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Są osoby do których pewne rzeczy nie docierają i nie jest to nasza wina. 🙂 Sama miałam kolegę-adoratora, który ponad trzy lata za mną chodził, pisał, dzwonił, kupował prezenty, zapraszał do domu… Lubiłam go, ale podkreślałam, że nic z tego nie będzie i nie musi się tak starać. Co robił? Starał jeszcze bardziej… Odczepił się gdy poznałam mojego (obecnego już) narzeczonego i jeszcze płakał w słuchawkę, że on się tak starał, a ja mam go w dupie. A no w dupie nie miałam i nie zamierzam, bo to miejsce dla mojego ukochanego. 😀 A ja SERIO mówiłam, że jesteśmy wyłącznie ZNAJOMYMI (nie przyjaciółmi!!!).

    0

    3
    Odpowiedz
  13. A daj spokój ze friendzone. Żadnych z tego korzyści. Praktycznie jesteś tylko na posyłki dla osoby na której ci zależy. Kiedy to ona już ma kogoś. Tak właśnie jest. A co do lasek to dla nich nie można być pod żadnym pozorem zbyt miłym ani dobrym. Najlepiej na samym początku znajomości zrobić dobre wrażenie, pokazać że nam zależy etc, a potem właśnie przystopować. Wtedy to one zauważają, że coś jest nie tak i pierwsze robią krok.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @7 ma świętą rację. Jeśli jakieś zone ma sens to tylko fuck zone.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Coś takiego jak friendzone nie istnieje. Laski po prostu nie chcą się a tobą z jakiegoś powodu rychać, za to rozmawia im się a tobą wyśmienicie. Frajer.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A to „Friendzone”, to nazwa jednego z licznych klubów gejowskich na piotrynie?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To jeszcze nic. Ja kiedyś byłem z laską w takim friendzonie, że poznałem rodziców jej chłopaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @14 hahahahahaah DOBRE widać że ziomek nawet nie czytał wpisu a juz skomentował po tytule ze to płacz jakiegso typka we friendzone. WEŹ WYJDZ.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kurwa, dzisiaj spierdoliłem szansę daną mi od losu i też wpadłem we friendzone. Jestem odpadem ludzkim, szwadron śmierci powinien przerobić mnie konserwę dla kotów. Idę się upiję, chociaż to mogę zrobić.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia ogólna

Hej, piszę to żeby się zrelaksować i odstresować. Wiem, że de facto powinienem z tym iść do psychoterapeuty, ale sam nie umiem tego poukładać w głowie i jest tego za dużo, więc najpierw spróbuję napisać… Życie mnie wkurwia, ludzie mnie wkurwiają. Mam gorszy okres, może coś na pograniczu depresji. Więc chciałbym tu napisać.
Zacznę od tego, że trudno jest się przyznawać do własnych błędów czy porażek albo do tego, że się ma problemy ze sobą. Ale to jedyna droga do tego, by było lepiej…
Skończyłem 27 lat i parę szkół, ale czuję, że moje życie nie idzie w dobrym kierunku, a może czuję, że moje życie… nie idzie w żadnym kierunku. Że stoję w miejscu i się nie rozwijam. Mam tyle lat, ile mam, więc już nie jestem dzieckiem, ale w pewnym sensie (mentalnym) nadal nim pozostałem. Wstydzę się tego strasznie, bo ludzie to mogą odbierać jako niechęć do dorośnięcia, jednak to nie jest takie proste… Ja czasem chcę aż za bardzo.
Szczerze mówiąc, nie za bardzo wiem, jak to zmienić. Każdy radykalny krok będzie raczej krokiem w złą stronę. Im bardziej wkurzam się na swoje zachowanie, że nic mi nie wychodzi, że nie potrafię budować właściwych relacji z ludźmi, a właściwie w ogóle nie potrafię budować, bo potrafię tylko niszczyć – wtedy jest jeszcze gorzej… Wpadam w coraz większe koło nieakceptacji i zaczynam szukać winy, czasami w otoczeniu, ale najczęściej w sobie. Zamykam się wtedy strasznie i nie chcę z nikim rozmawiać, najlepiej czuję się wtedy sam ze sobą, bo czuję, że nikt mnie nie rozumie i nie akceptuje, a nie potrafię szukać pocieszenia np. w kontaktach z kolegami, których zresztą nie mam, bo jestem – jak by to powiedzieć – „męską cipką” i zawsze nią byłem, więc żaden normalny facet nie chce/nie chciał się ze mną przyjaźnić. Mam trochę koleżanek, ale te kontakty staram się ograniczać, bo nie przynoszą mi one za wiele dobrego, nie rozwijają mnie już.
Cóż mogę jeszcze dodać? Druga rzecz – nie potrafię lub wstydzę się mówić o sobie. Wydaje się mi to zawsze w jakiś sposób wymuszone lub sztuczne, wydaje mi się, że zatraciłem umiejętność „normalnej” rozmowy (zresztą nie jestem chyba w tym jedyny). To w naturalny sposób zamyka mi drogę do wielu kontaktów zawodowo-towarzyskich i utrudnia mi życie, co zrozumie raczej każda osoba nieśmiała.
Nie muszę chyba dodawać, że nie mam też za wielu znajomych i raczej małe szanse na znalezienie kogoś, kogo pokocham, lub założenie szczęśliwej rodziny.
Co do życia zawodowego, aktualnie jestem bez pracy. Z ostatniej pracy, która obiektywnie rzecz biorąc była dobrą posadą, zostałem zwolniony po pół roku, co i tak było w moim przypadku długim okresem zatrudnienia… Zwolnili mnie nie dlatego, że jestem jakiś głupi. Po prostu stanowisko, które zajmowałem, okazało się niepotrzebne. Tak to tłumaczyli, ale jestem przekonany, że gdybym był trochę inny (co raczej jest nie do zmiany), miał inny charakter, może większe „parcie na sukces” czy lepsze umiejętności interpersonalne, to utrzymałbym się na tej pozycji. To samo się tyczy każdej innej pracy, niechęć do zmian jest we mnie.
Problem jest w tym, że nie wiem również, co chcę robić w życiu. Jestem raczej filozofem niż działaczem. Raczej obserwatorem niż uczestnikiem wydarzeń.
Chciałbym wyjść z tych ról, ale to jest chyba we mnie za mocno zakorzenione… Nie znajduję tutaj za bardzo recepty…
Trudności sprawiają mi też „naturalne” kontakty, które umiem zaobserwować u innych. W ogóle inni ludzie wydają mi się normalni, kiedy się z nimi porównuję lub porównywałem. Ale kiedy próbuję naśladować tę ich „normalność”, zachowywać się jak oni, rozmawiać jak oni, czuję, że w moim wypadku wygląda to jakoś sztucznie i żałośnie, że jakoś mi te „normalne” rozmowy nie wychodzą… Przekonałem się o tym wiele razy, kiedy próbowałem być „miły” – może w moim przypadku uśmiech był wymuszony, może zanadto poszukujący akceptacji tam, gdzie takie poszukiwania raczej nie miały sensu.
Z tych lekcji nie wyciągnąłem niestety żadnych wniosków, nadal nie potrafię ignorować faktu, czy ktoś mnie lubi, czy nie, i tego, co o mnie myśli.
Inna kwestia jest taka, że nie mam konkretnego zawodu, ukończyłem studia filologiczne, znam język, może nawet w stopniu dobrym czy bardzo dobrym, ale – tak jak wieloma innymi narzędziami – nie potrafię się nim posługiwać… Nie tak, jak bym chciał i nie tak, jak by zapewne tego oczekiwali inni. I patrząc pod kątem tego, że niewiele innych praktycznych rzeczy potrafię, a nawet jeżeli mam uprawnienia (np. prawo jazdy), to raczej z nich nie korzystam, nie dziwię się swojemu niewesołemu położeniu i temu, że z lubością oddaję się użalaniu nad sobą.
Mam wiele wad, ale moją największą jest chyba to, że zdecydowanie za dużo myślę. O czym? Myślę, co zrobić ze swoim życiem, jak coś powiedzieć, jak z kimś rozmawiać, jak zmienić swoje życie na lepsze, jak dobrze wykorzystać dzień, dlaczego jest tak, a nie inaczej… Raczej nie oddaję się refleksjom, które mogłyby mnie zaprowadzić do konstruktywnych decyzji… Bo nie wiem, co to znaczy. I raczej wątpię, czy to się kiedyś zmieni. Moje „chcieć” jest za słabe…
Może mógłbym to swoje myślenie wykorzystywać w jakimś dobrym kierunku, ale co to znaczy? To raczej się nie zmieni.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem jakiś inny, mam trudny charakter i wynikają z tego same problemy. W życiu próbowałem wielu rzeczy, bardzo wielu „zawodów”, to wszystko było jednak jak takie liźnięcie lodów. Żadna praca mi do końca nie pasowała, w żadnej się nie odnalazłem i w żadnej nie spełniałem, i nie pasowało mi żadne otoczenie, z którym przebywałem. Wciąż czułem się inny, wciąż nieakceptowany, a też nie miałem potrzeby się wykazywać, cały czas tylko „odwalałem” zadania i chciałem być jak najszybciej sam, żeby ludzie mnie już nie wkurzali. O tym pewnie nikt nie myślał, nikt tego nie wiedział, a ja po prostu starałem się żyć najzwyczajniej w świecie jak wszyscy. Inna sprawa, że ciągle czymś się nudziłem, bo mam tzw. „słomiany zapał”, który mnie ogranicza bardzo.
I z jednej strony – chciałbym żyć normalnie, jak większość ludzi, być akceptowany, czuć się dobrze ze sobą, nie bać się, działać, a nie tylko myśleć, ale z drugiej – tyle razy już próbowałem się zmieniać… Nadal nie wiem, kim jestem, co potrafię, jaka jest moja wartość… I robiłem tak wiele rzeczy, z których żadna nie przynosiła mi realnej satysfakcji na dłuższą metę.
Czasami wątpię w to, że zmiana w moim przypadku jest możliwa… Czuję się niezrozumiały, jakbym był z innej planety, wyobcowany i trochę inny… Nie umiem się zmienić dla kogoś, nie umiem się w nikim zakochać i wiem, że nie nadaję się do kochania. To mnie bardzo dołuje i ogranicza.
Powiecie, że nie próbuję znaleźć dobrych rozwiązań, że nie biorę się w garść, że użalam się nad sobą i jestem leniwy, mam wszystko w D. albo mam na wszystko gotową odpowiedź i usprawiedliwienie. Że łatwo znajduję wymówki, ale zawsze wpadam w to samo bagno od lat, czasami myśląc, że nie ma już dla mnie ratunku…
Powiecie może też, że jestem młody, że mam bardzo dużo czasu, że mam szansę jeszcze wiele zmienić, ukierunkować się jakoś… No, właśnie nie wiem:-/ Jedyne co czuję, to to, że coraz bardziej się zniechęcam, mam coraz więcej problemów i nieakceptacji w sobie, i jestem coraz bardziej wobec tego bezradny… Tak jakby już było za późno na jakiekolwiek zmiany, jakby wszystko już się ukształtowało, jakby nic już nie mogło iść w dobrym kierunku. I nikt nie mógł mnie do niczego przekonać.
Nie mogę powiedzieć, że urodziłem się w złym miejscu, złym czasie czy nieodpowiednim domu. Że nie miałem wsparcia, że nie byłem kochany przez rodziców, że nie bywałem szczęśliwy i że nie było w tym życiu dobrych chwil… Dostałem bardzo dużo wsparcia w życiu, wychowywałem się w miarę szczęśliwym domu, z którego jednak wyniosłem obraz bardziej zaradnej życiowo matki i mniej zaradnego życiowo ojca. To w jakiś sposób mogło mnie ukształtować, ale może zbyt wiele wagi do tego przywiązuję? Przecież człowiek w końcu nie wychowuje się jedynie w rodzinie, a przecież tyle razy jeździłem, emigrowałem w różnych celach i zapoznawałem się z różnymi środowiskami, wszędzie mi było nie do końca dobrze i nigdzie niestety nie znalazłem swojego miejsca w życiu… Tak jakbym nie do końca siebie akceptował, co przenosiło się na moje kontakty z innymi.
Może ja powiem, co bym chciał. Bo swoje cele trzeba podobno formułować pozytywnie, żeby miały jakikolwiek sens… A więc – powiedzieć „chcę” zamiast „nie chcę”. I muszą być też konkretne. Bo jak powiem, że „chciałbym być szczęśliwy”, to przecież to jest zbyt abstrakcyjne sformułowanie, czy nie? Nie wiadomo, co miałbym tak naprawdę zrobić, żeby dojść do tego. Albo jak powiem sobie: „Chcę normalnie żyć”, co kryje się pod tym pojęciem? Co ja mam wtedy na myśli? Cel musi być konkretny.

Więc co bym chciał? Chciałbym skończyć ten wywód. Więc zrobię to, co chcę. Niech tak będzie…

62
53
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Chujnia ogólna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. rozumiem Cię doskonale, bo mam tak samo. W moim przypadku „wina” leży po stronie zjebanego dzieciństwa, braku miłości, akceptacji ze strony najbliższej rodziny jak i dalszej (upokorzenia, wyzywania, szydzenie, podcinanie skrzydeł w stylu” Tobie ma się udać? Ty się do niczego nie nadajesz”. Jeśli już coś zdobywałam, to był komentarz w stylu ” Ty?” z taką pogardą i niedowierzaniem. Druga kwestia to rówieśnicy z dzieciństwa, którzy odcisnęli piętno na mojej psychice. No niestety przyznam, że byłam gnębiona w szkole, z powodu mojego niskie wzrostu (teraz mam 1,60) no ale w podstawówce bachory potrafią doczepić się do wszystkiego, żeby samemu się dowartościować i przypadkiem nie być zaatakowanym przez silniejszych. Koleżanki miałam, ale jak już się pojawiał ktoś bardziej chamski (czytaj atrakcyjny towarzysko) to później odwracali się ode mnie, bo ktoś inny im imponował. Nie ważne, że było obgadywanie tyłka, ważne ze ktoś miał głupie pomysły, głupie odzywki, miał wygląd odpowiedni, kasę, ciuchy itd. Sama z natury w połowie jestem indywidualistką, ale potrafię być ekscentryczką, ale ludzie mnie dołują wszędzie tyle chamstwa i prostactwa – wiele można napisać na ten temat. Ile razy komuś pomogłam to po pewnym czasie ten ktoś miał mnie w czterech literach. Faceci też nieodpowiedzialni się trafiali. Stąd mój brak dostosowania się do świata, niska ocena i brak umiejętności społecznych, takich konkretnych, które pozwalałyby utrzymać na dłużej relacje. Efekt jest taki, że trzymam się z dala od ludzi, nikomu nie ufam już i tak już zostanie. Sama nie pójdę w świat, choć jestem wykształcona i czuje chęć do nauki i rozwoju, ale przyznaje, że boję się ludzi chamskich, głośnych, podłych. Dlatego też nie mogę odnaleźć się w tym złym świecie. Czuje ambiwalentne odczucia, z jednej strony nie chce być samotna, ale z drugiej strony, ludzie mnie denerwują (nie wszyscy, ale przeważnie wielu- swoim głupim zachowaniem, podłością, fałszem itd. ) Trzymaj się, byle do przodu, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czy to ja? Rozumiem Cię w pełni człowieku. Jestem młodszy od ciebie, bo mam 19 lat, ale od kilku dobrych lat zmagam się z tymi samymi problemami. Gdybym wiedział, gdzie mieszkasz zaprosiłbym cię na piwo… Albo nie, wypiję je w samotności. Tak chyba będzie najlepiej 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble… I co? Kurwa. Długie, nudne, i długie, i nudne. I chuj.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Jeszcze nie tak dawno temu miałem podobnie, teraz uważam że życie jest piękne.To tylko kwestia zmiany sposobu patrzenia na świat i siebie. Mnie w tym pomogła książka Anthony’ego De Mello „Przebudzenie”, przeczytaj koniecznie, można ją ściągnąć z netu za darmo. Polecam ci również jego wykłady na Youtube.Po ich obejrzeniu twoje życie może zmienić się o 180°.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Pierdolony doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przestań myśleć o takich pierdołach! Wmawiasz sobie, że jesteś pizdowaty, więc taki się stajesz. Jesteś takim samym człowiekiem jak inni, więc się nie zastanawiaj czy jesteś normalny (bo jesteś – po prostu to wiedz [ja wiem, że jesteś]). Bądź autentyczny i pierdol to co ludzie powiedzą. Żyj tak, by na łożu śmierci nie żałować, że czegoś nie zrobiłeś, z powodu „co ludzie powiedzą”. Zajmij się czymś co lubisz , lub czymś w czym jesteś dobry i konsekwentnie to rób. Nie wmawiaj sobie, że jesteś chujowy, bo nikt na początku robienia czegoś nie był w tym mistrzem. Osiągniecie celu bierze się z doświadczenia i drogi w której pojawiają się porażki. Wyjdź ze swej strefy komfortu !!! Nie żyj schematami, to co robisz na codzień, spróbuj zrobić w jakiś inny sposób (np. nie chodź zawsze tą samą drogą – chociaż ten przykład jest głupi, ale nic konkretnego mi do głowy nie przychodzi 🙂 ).
    Do sedna : Fałsz punktować, co nieważne – jebać !
    Powodzenia w życiu

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ty się zrelaksowałeś i odstresowałeś, a ja się zmęczyłem i znudziłem czytaniem tej chujni. Za długa, zbyt skomplikowany i nudny powtarzający się wstęp. Jednym słowem – chujowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Obejrzyj film „jestem na tak” .Mam wrażenie,że jest o tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kiedyś miałem podobną chujnie jak ty chciałem coś tym zrobić i zdecydowałem się stać tym kim nigdy nie miałem zamiaru, nie jestem sobą jestem zlepkiem osobowości innych ludzi, zrobiłem to po to żeby zostać zaakceptowanym… i udało mi się ale mało kto wiem kim jestem naprawdę a raczej kim byłem można powiedzieć że też jestem pasożytem nie jestem wstanie samemu cokolwiek zrobić zawsze szukam pomocy u innych i zastanawiam się dlaczego tak jest..

    1

    0
    Odpowiedz
  12. O kurwa, czytam i myślę „mój sobowtór pierdolony”. Tyle że jestem młodszy o dwa lata. Reszta pasuje jak ulał.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. „Don’t pity yourself. Don’t be an arsehole.” Łapiesz? Fundnij sobie na tapetę. Proste słowa mają wielką moc. Sprawdzone info. Jeśli o tym nie zapomnisz, to zrobisz postęp. ;D
    Wyjdź z bezmyślności, otwórz oczy, i tak dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Znam to, aż za dobrze. Zaciskam zęby od nastu lat, byle do przodu, gdziekolwiek ten przód jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wystarczyłoby melepety żebyście wyszły na ulice i pogoniły usrael z waszego kraju to większosć problemów waszych zostałaby zgładzona na dobre albo zminimalizowana,ale nawet na to was nie stać bo póki macie co do gara włożyć to wam ten stan pasuje bo boicie się to stracić i biedować albo mieć jeszcze gorzej,i dopiero wtedy wyjdziecie na ulice jak będzie sytuacja skrajna która popchnie was do skrajnej desperacji w czasie której nie cofniecie się przed niczym,ale to jeszcze zajmie wiele lat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zaciagnij sie na statek.. 6 miechow na morzu dobrze ci zrobi!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie wątp tak w siebie, ulegasz fikcji, że prawdziwymi samcami są te tępe lalusie, które lansują się za hajs rodziców i że powinieneś dymać laski non stop i rzuć gwoździe. Prawdziwy facet jest pewny siebie, stanowczy i zdecydowany w działaniu, traktuje kobiety jak człowieka a nie skrzeczącą narośl wokół cipki i daje więcej niż bierze, spełniając się w ten sposób. I ty to wszystko w sobie masz, tylko podświadomie hamujesz swoją męską energię przed ujściem i tracisz czas na biadolenie. Wiem, że ciężko z tego wyjść, bo sam miałem taką deprechę, że mało nie załadowałem kuli w łeb. Ale to wszystko są kłamstwa własnego umysłu i da się to pokonać. U mnie zaczęło się od stwierdzenia – jebać to gówno. Jeśli jestem tak nieszczęśliwy, że mam zginąć to równie dobrze mogę jebać wszystko i robić to na co mam ochotę. I mimo, że strach nie zniknął i srałem przez nogawy, to zagadywałem do dziewczyn, mówiłem to co czułem, stawiałem się dresom, które mnie zaczepiały (wolałem dostać w twarz niż kolejny raz poniżyć się i uciec. co do chuja, jakim prawem te pierdolone skurwiele będą dyktować reguły na tym świecie, mam tak samo prawo do życia jak każdy człowiek i nie będą mnie chuje terroryzować). A na gonitwę myśli najlepsze jest działanie i podejmowanie decyzji. Bo zapadasz się w rozważaniu milarda opcji itp. A jak się stanowczo na coś zdecydujesz i przyjmiesz na klatę konsewkencje wyboru, to Ci ulży i poczujesz się pewniej. Bonusowo do zabicia tej deprechy – przestań walić konia do pornoli, to miesza w mózgu jak mało co, uwierz mi. Poczytaj o tym. Po tygodniu nofapu, jak wytrwasz, poczujesz się zupełnie inaczej. A z resztą nawet sam fap nie jest taki zły, ale pornoli unikaj jak ognia, za wszelką cenę. choćbyś kurwa jaja miał sobie urwać to nie oglądaj. Wiem, że przyjemnie, ale to podświadomie sączy Ci do głowy taką truciznę i złudne postrzeganie świata, że nie da się funkcjonować. Kolejna rzecz to tracenie czasu w interencie. Siedziałem na fejsie i innych gównach mimo że tym rzygałem. I nie potrafiłem się podniesć od kompa. A jak już go wyłączyłem to zaczynałą się wegetacja i poczucie bezsensu. Musisz to przerwać. Chcesz coś zmienić w życiu to zaciśnij kurwa zęby i wyłacz internet. I nie włączaj chocbyś umierał z tęsknoty za wirtualem. To przejdzie. To jak z narkotykami. Chcica Cię będzie wykańczać, ale jak wytrwasz to się uwolnisz. I działaj stary. Rzeczy nie muszą być idealne i doskonałe, bo to nie jest możliwe i oczekiwanie na coś takiego cię zabije. Rzeczy mają być „wystarczająco dobre” i to wstarczy by być szczęśliwym. Rozwijaj swój kontakt z kobietami w miarę możliwości, ucz się flirtu itp. ale nie bądź dla nich chujem, ,mimo że one często nie są fair. Na dobry początek obejrzyj Fight Club i poczytaj takiego bloga Volnatification, albo jak ogarniasz angielski to obejrzyj gościa „Eliott Hulse”, myślę, że może Ci pomóc. I jeśli nie wiesz co robić, żeby było dobrze to zacznij od tego, żebyś przestał robić to, co jest źle – fap, pornole, internet. To ci wjeżdża na banię podświadomie i nawet się bronić nie możesz bo żre cię jak rak od środka. Walcz ziomek bo w każdej chwili może cię pierdolnąć autobus i będzie po ptakach, a jak masz umrzeć to co ci szkodzi żyć na całego? Powtarzaj sobie „jebać to” na swój strach, na swoje zwątpienie i rób to co czujesz, że powinieneś. Zagaduj do kobiet, które Ci się podobają. Próbuj nowych rzeczy. Jak nie masz na coś ochotę to się nie zmuszaj tylko olej to ciepłym moczem. To twoje życie i masz prawo żyć tak jak lubisz. Jebać wszystko pozostałe. Jebać całą resztę fałszywych chujów. Ah, i przeczytaj wiersz Herberta „Przesłanie Pana Cogito”. Dla mnie to było motto w depresji – bądź odważny kiedy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku tylko to się liczy! Zrób wszystko by się obudzić, bo żyjesz w śnie. to jest możliwe, wyjście z tego gówna. Boli jak diabli, ale się da. i jest warto. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz

Letnie koszmary o poranku

Sobota, godzina 6:00. O tej porze budzi mnie niewyobrażalny hałas na oknem. Okno otwarte bo ciepło, lato etc. Wyglądam i co widzę? Trzech kurwa debili koszących trawę. Trzech naraz, bo wyposażonych w jebane podkaszarki zamiast kosiarek. Nie muszę dodawać, że już o 7:00 było po robocie i ciężko pracujący udali się na przerwę, zapewne na browar. Banda skurwysynów: my pracujemy od rana to wy sobie również nie pośpicie. Jebane robole.

43
119
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Letnie koszmary o poranku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam to samo!!!!! Jebane kurwa trawy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To ja się podziele, że nie dość, że u mnie chuje koszą te trawy, to jestem uczulony na pyłki traw. Co skutkuje tym, że nie mogę otworzyć okna (przez co w domu jest gorąco i duszno w chuj) lub z otwartym oknem budzę się o 9 (mam mocny sen) z ryjem opuchniętym. Zanim minie reakcja alergiczna dochodzi wieczór. Bo jakiś Janusz musi sobie trawnik zgolić o 7 rano.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Chuj mnie to obchodzi

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Rób doktorat

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Jakbyś palancie nie wiedział, oni nie wybierają kiedy koszą. Ale ty i tak tego nie ogarniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Podkaszarką? Ty to se pan orzesz łeb, dupę ogolić.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. i tak masz dobrze, bo to trwa tylko godzinę. Ja mam bardziej przejebane, bo piaskownica pod oknami „działa” cały czas. Nawet w nocy menele jebane przy niej piją

    0

    0
    Odpowiedz
  9. uzyj magiji przeciw nim i będą ryczeć

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Mam to samo robi mi to tzw.gospodarz domu a zimą zgarniał łopatą śnieg 2cm a mógł miotłą. Mieszkam na parterze i dostaję rano wkurwienia godz. 06:01. Niemiec jakiś albo zwykły chuj.

    0

    0
    Odpowiedz

Wywiadówka

Chujnia moja miała miejsce jakiś czas temu. Otóż moja żona powiedziała, że nie noże chodzić na wywiadówki, bo to co się tam dzieje nie ma nic wspólnego z informacją o postępach w nauce naszej córki. W związku z tym zgodziłem się, że udam się tam w zastępstwie mojej żony. Co złego może się stać? O godzinie 17:30 wchodzę do klasy. I od razu w moją stronę padło pytanie: „dziecko?!”… O kurwa, myślę sobie, co to było? Czy ja wyglądam na dziecko? Więc odpowiadam – nie dziecko, rodzic. Na to ta padaka w pogniecionej spódnicy ryczy do mnie próbując przekrzyczyć pierdolące w głos cipy: „no widzę że rodzic. Jak nazwisko dziecka?” Noż kurwa, co za chamica z chamów? Magister pierdolony z tłustymi włosami! Podałem nazwisko, pierdolnąłem autograf w dzienniku i usiadłem na krzesełku z kolanami pod brodą. No i po chwili się zaczęło. Omówienie ocen, zachowania klasy, planu nauczania na najbliższy semestr, itd, itp. Rozdała do obejrzenia zeszyty pracy i sprawdzone kartkówki. Razem jakieś 10 minut. Po pytaniu ze strony chamowatej Pani Magister o to, czy ktoś ma pytania myślę sobie – koniec. Nie było wcale tak źle. O co mojej żonie chodziło? Aż tu kurwa się dopiero zaczęła część oficjalna. Jakaś pinda wyskoczyła z propozycją 2 dniowej wycieczki klasowej w cenie 350zł od łebka! Co? 350 zyli za 2 dniową wycieczkę 14 latki? Połowa tych bab kisi dupy cały dzień w domu i nie wiem skąd ma kasę, a ja wraz z żoną ciężko pracujemy aby spłacić kredyt mieszkaniowy. Aby taką sumę odłożyć, musielibyśmy zapierdalać nadgodziny, o ile mój Janusz biznesu się na nie zgodzi. Powiedziałem więc, że córka nie pojedzie do Pogorzelicy, bo mieszkając nad morzem w Świnoujściu nie wydam 350zł po to, aby pojechała na wycieczkę nad to samo morze. Kurwy szeptały między sobą że ze mnie żydzisko, i sępie kasy dla córki. Wtem wybawienie. Do klasy z hukiem, niczym antyterror, wpada z drzwiami wymalowana jak szop pracz następna drąca ryja cipa z… blachą ciasta! Myślę sobie – piknik, czy jaki chuj? No ja pierdolę, siedzę w ławce sam, a do okoła utworzyły się trzy grupy spoconych bab. Każda grupa miała inny temat. Chamowata Pani Magister zaczęła chlastać kawałkiem kartonu jabłecznik oblizując przy tym paluchy jakby robiła loda! Powiedziała: „Drogie panie, proszę się częstować”. Aha, kurwa, czyli dla mnie nie starczyło. I tak do ust bym nawet kęsa nie wziął, bo brzydziłem się i kucharki w masce ninja, i kelnerki z tytułem magistra. Jak miały zapchane mordy żarciem, to Magister przeszła do konkretów. A mianowicie: składka 50 polskich nowych zyli na komitet rodzicielski (!) – najlepiej dzisiaj, a jak nie dzisiaj, to do końca tygodnia. Oczywiście kasy nie miałem, więc powiedziałem że jutro piątek i moja córka przyniesie w poniedziałek. Kurwa, znów szepty! Cham Magister zobaczyła, że ciśnienie mi niebezpiecznie podskoczyło, to się odjebała. Kolejna ściepa 20zł na papier do ksero. Myślę sobie, 20zł na klasę, chuj nie pieniądz. Ale nie. 20zł od łebka. Co?! Przestałem ich słuchać, bo to było ponad moje siły. I tak nie zauważyłem, że mineło 50 minut. Mamuśki rozgadały się, a ja siedziałem i ni chuja nie wiedziałem, czy to już koniec? Czy może jeszcze nie koniec? Nagle wibruje telefon. Sms z pytaniem od żony: „i jak tam?”. Więc oddzwaniam i mówię, że chyba zaraz koniec. Na to Cham Magister: „w klasie nie używamy telefonów!”. Więc wstałem i wyszedłem. I nigdy więcej nie pójdę.

96
131
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Wywiadówka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. czytaj książki Marka Kotońskiego

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nieźle napisane. 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Zawsze tak ludzi nienawidzisz, czy tylko chwilowo? To nie tych bab wina, że Ci się nie przelewa. A co do chamskiej magisterki, to się przejmuj, bo to gatunek na wymarciu. Dziś to rodzice w szkołach (szczególnie podstawowych) są bogami, a nauczyciel robi za szmatę do wypełniania idiotycznych programów, zamiast do uczenia dzieci.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Buahaha dobre:)

    2

    0
    Odpowiedz
  7. SZMATA PIERDOLONA KURWA!!! PIŹDZIELSTO POWINNO ZDECHNAĆ!! JA BYM JEJ RYJ ROZKURWIŁ O KANT BIURKA!

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Ty, gościu, moja córka też ma 14 lat i jest niewiele niższa ode mnie, bo ma jakieś 150cm wzrostu. Piszesz, że udiadłeś z kolanami pod brodą, i ja ci wierze. Też byłem na wywiadówce, i choć szkoła już nie podstawowa, to pierwsze trzy z sześciu rzędów są przystosowane dla karłów. W klasie tej uczą się również uczniowie starsi, gdzie średnia wzrostu jest większa. To jakiś obłęd. Gdzie tu logika? Gdzie tu troska o zdrowie naszych dzieci?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Ja zawsze daje dzieciakom kartki z zapytaniem, czy ta raszpla musi mnie widzieć, czy może informacje z organizerów moich dzieci są wystarczające? W szkole moich dzieci jest tak samo. Jak mam tam iść, to czuję stres większy od tego jaki czują moje dzieci przed moim powrotem z wywiadówki. Mam troje dzieci, więc wszystko razy trzy. A do tego te pojebane baby z trójki klasowej! Pojebane pomysły z pojebanymi argumentami, wzajemne bicia brawo i lizanie się po dupach. Mistrzynie w bezbolesnym wchodzeniu po palcu do dupy wychowawczyni. I to bez wazeliny. I to wszystko razy trzy. Jebane pranie muzgu. Trzy łapy skarbników klasowych. To jest chore.A w szkole moich dzieci na radę nauczycielską płaci się co łaska, czyli 55PLN, bo jak nie to ci hołota będzie dzieciaka dyskryminować. Szkoła państwowa powinna być bezpłatna. Chyba że dzieciak coś rozpieprzy, to wtedy rodzic musi się liczyć z konsekwencjami.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Widzisz biedny szmaciarzu że jednak uczyć się trzeba było bo może byś ogarniał o co codzi a tak debil debilem pozostanie. Zaciśnij pięść i pierdolnij się w ryj

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Ja za każdym razem opierdalam (inteligentnie i brutalne) takie tępe chamskie pizdy, czy to w szkole czy w banku, ktos musi im mówić że źle robią

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Nie rozumiem dlaczego w ogóle muszę płacić na te wszystkie rzeczy. Szkoła jest państwowa, więc jest utrzymana z naszych podatków. Jeśli bym chciała płacić za naukę moich dzieci, to bym je wysłała do prywatnej szkoły. Na następną wywiadówkę idę z mężem. Jego już to zdzieranie kasy z nas dawno wkurza. Ma niewypażoną gębę, to poruszy kilka problemów. Może być ciekawie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. I już wiecie faceci co czują samotne matki. Albo matki które nie mają oparacia w mężach. Dziecko kosztuje, to studnia bez dna

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Boże dorosły człowiek i każdą kobietę od cip wyzywa. Swoją żonę też tak w myślach nazywasz?

    0

    2
    Odpowiedz
  15. hehe rozsmieszyles mnie,

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Bismillah ir-Rahman ir-Rahim!
    Umiłowany Bracie, podzielamy twe oburzenie z powodu wysokich cen wycieczek szkolnych, które są niechybnym znakiem fundamentalnego zepsucia, jakie trawi szkolnictwo opanowane przez niewiernych oraz odstępców, oby zarażona oślica wylizywała im kikuty. Nie rozpaczaj jednak, albowiem madrasa Wilajatu Sieradzkiego jest w stanie wysłać Twój przychówek nie tylko na marną dwudniową wycieczkę nad słonawe morze, ale na pełną baśniowych przygód pielgrzymkę do tak urokliwych miejsc jak Mosul, Rakka czy Faludża. Twoja latorośl pozna w ten sposób kolebkę cywilizacji oraz fascynujących współbraci, którzy aktualnie nią kołyszą. W cenę wliczone są przepyszne posiłki, egzemplarz Księgi w kewlarowej okładce oraz czarny T-shirt z figlarnym napisem. Moc atrakcji wprawi Twoje dziecko w radosne osłupienie, z którego nieprędko się ono otrząśnie bez profesjonalnej pomocy. Wszystko to za jedyne trzydzieści dinarów! Liczba miejsc ograniczona jedynie wyobraźnią oraz dostawami amunicji! Zapisz się już teraz!
    Z braterskim pozdrowieniem, Abu Janusz, emir Islamskiego Państwa w Sieradzu i Kielcach.
    O Wy którzy wierzycie, wypełniajcie kocie miseczki ręką szczodrą. Opieszałych czeka kara ognia w Gehennie!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Łączę się w bulu. Moja baba tak właśnie mnie urządziła. Wymyśliła sobie że przecież może mnie upoważnić w szkole żebym sprawy jej córeczki ogarniał, bo przecież skoro jesteśmy razem, to powinienem się angażować nie tylko w sypialni itd. Niestety miałem nieco gorzej, bo to III klasa, więc pojebane mamuśki wpatrzone w swoje księżniczki i księciuniów i dwie godziny pierdolenia że jej niuniuś się boi chodzić do toalety, albo jakiejś królewnie ryż oblepia zjebaną mordę i w związku z tym szkolna stołówka ma zmienić menu. Ni chuja niczego się nie dowiedziałem, a podobno wszystko zostało omówione. Czego konkretnego może się dowiedzieć facet z babskiego jazgotu jak w jakimś jebanym maglu? Podobno jakieś wyjście miało być. Potrzebuję czterech krótkich informacji – kiedy, gdzie, ile kasy mam wybecelować i co ma dzieciak zabrać ze sobą. 15 maja o 9.20 wyjście do teatru Baj, potem na Starówkę, powrót o 14.30, 30 zł, dziecko ma mieć dwa bilety ZTM. Tylko tyle mi potrzeba było do wiadomości, ale pierdolone tępe pizdy musiały pół godziny kłapać dziobami, a ja dalej chuja wiedziałem. Albo pretensje że Kamila z Klarą dokuczają koleżance i ja mam jakieś środki przedsięwziąć. A co mnie to kurwa obchodzi? Przy mnie nie dokuczają nikomu, Kamila jest w szkole pod podobno fachową opieką, więc niech ta fachowa opieka sobie radzi. Są od tego tam jak dupa od srania. W ogóle te wywiadówki to przeżytek. Jest internet, jest mail, można przesłać wszystkie potrzebne informacje i po co w ogóle tam chodzić i pierdolić głupoty?

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Zaraz bym jej dojebał w drzwiach czy pani w podstawówce nie uczyła, że pytamy i odpowiadamy kurwa pełnym zdaniem. Ja wiem, że dla niektórych języka polska trudna być, ale kurwa chamstwo trzeba tępić.Masz rację to pojebany i chory pomysł z taką wycieczką, bo za taką kasę można wysłać dziecko w inną część Polski nawet na trochę dłuższy pobyt niż 2 dni.Masz rację, kiszą dupy w domu, malują swoje paskudne ryje, pazurska i wożą swoje opasłe dupska samochodami mężów a biedni faceci jebią na to wszystko ponad siły. Nic dziwnego, że takie kurwy nie mają pojęcia o wartości pieniądza i skąd się biorą pieniądze. Chuj im w dupę, niech szeptają, bo od tego mają jęzory, żeby nimi bezsensownie mielić i pytlować. Zaraz bym zjebał te lochy, że to nie piknik tylko wywiadówka a mój czas jest cenny, więc niech się streszczają. A tej „magistrzyni” dałbym chusteczki higieniczne, żeby obleśnie nie oblizywała paluchów. Też bym nie zjadł ani okruszka. Masz rację z tym komitetem, prosta symulacja 50 zł x 300 uczniów x 10 miesięcy… Są szkoły, gdzie opłata za komitet to 5 zł. Taaa… jakbym jej dał 20 zł na papier od dziecka to by ją pojebało… co najwyżej mogłaby zebrać ryzą. A tak na poważnie to jesteś pojebany, że siedziałeś tam 50 minut, zamiast sprawdzić wyniki w nauce córki, omówić program nauczania córki i jebnąć drzwiami tak, że wypadłyby z zawiasów. Czytajcie kurwa ludzie przepisy, artykuły, ustawy i kodeksy… komitet jest DOBROWOLNY! Dałeś się spacyfikować przez baby, które sprawiły, że twoje jaja skurczyły się do wielkości orzeszków laskowych. Gdyby do mnie baba wyskoczyła z tekstem o telefonie to bym jej wyskoczył z tekstem: że babcia ma bolesną obstrukcję a suczka dostała cieczkę i okropną ruję i żona już nie ogarnia i musiałeś odebrać. Dostałbyś miano obrzydliwego chama i na następnych zebraniach obchodziłyby cię jak śmierdzące gówno. Głupi jesteś – z przyjemnością poszedłbym na kolejne zebrania. Do tępej dzidy spod 4: Chuj Ci do tego czy facet kocha czy nienawidzi wszystkich ludzi. Może nie jest to wina tych bab, że facetowi się nie przelewa, ale skoro ty jesteś taką filantropką to chuj i możesz sobie rozrzucać banknoty 50 zł lub 20 zł na ulicy jeśli srasz gotówką. Tępa dzido trochę empatii, bo do szkoły nie uczęszczają tylko dzieci dzianych rodziców, ale też takich, którzy wiążą koniec z końcem lub zarabiających minimalną.Facet logicznie myśli i zadaje pytania na chuj takie pieniądze. Jak jedna z drugą ma pieniądze to kurwa może nawet swoje dziecko wywieźć na wakacje na Bora Bora. Chamskie magisterki wcale nie są na wymarciu, bo wystarczy być „jednym z nich” i wejść do pokoju nauczycielskiego na przerwie i posłuchać jakie teksty tam odchodzą… nawet kurwa katechetki świeckie… aż włos się jeży na głowie. To niech się kurwa pozwalniają jak nie chce im się wypełniać idiotycznych programów nauczania. Prawie w każdej pracy czasami można dostać idiotyczne polecenie, które trzeba wypełnić i chuj, bo jak się nie podoba to możesz usłyszeć, że jak się nie podoba to możesz wypierdalać.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. wyliże każdą dupe z pomocą maigiji

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @18 Ty masz rację z tą składką 20 zeta na papier do xero. Zebrałem wszystkie xerówki Kamilki jakie dostawała przez cały rok, policzyłem i wyszło mi 56 kartek. Liczmy 70, bo jakieś tam pewnie gdzieś zabunkrowała. Nawet 80 policzmy. Ryza ma 500 kartek i kosztuje 11,50. Wychodzi 0,023 zł za kartkę, czyli autor powinien powiedzieć że zapłaci im 1,84 za papier i dorzuci 3 zł za toner, do równego rachunku 5 zeta, a nie kurwa 20. I to jest dobra wola każdego rodzica, bo szkoła podobno państwowa jest i z podatków utrzymywana.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Do @18: dojebałeś mi, aż miło. Dziękuję. Dziękuję i za krytykę, i za zrozumienie. To dodało mi sił w walce z całą tą chujnią. Dobra krytyka i dobra rada zawsze w cenie. Te 50zł o wiele bardziej należy się Tobie, co nie jest jednoznaczne z tym, że Ci zapłacę :-). Idąc na wywiadówkę spodziewałem się dyskusji na temat edukacji naszych dzieci, stąd moje „miękkie podejście” do tych klekoczących 50 minut głupiomądrych domorosłych gospodyń domowych. Zrobiłem podstawowy błąd – nie posłuchałem rady żony i nie przygotowałem się do starcia. Odnoszę dziwne wrażenie, że @4 należy do jednego z tych szkolnych klubów – w domu syf, kiła, mogiła i chujnia po całości. Pójdzie taka pizda na szkolne zebranie i w trakcie tego spędu wychodzi z niej cała jebana „kultura”. Dobrze, że nie słyszała co moja żona twierdzi na ten temat. Ostrzegała mnie, że się wkurwię, ale ja jej nie słuchałem. Bohater pierdolony. Jak chcesz @4 umoralniać ludzi, to zacznij kurwa od siebie, bo masz rację: nienawidzę ludzi którzy nie szanują ciężko zarobionych pieniędzy i myślą że jak kobieta powie mężczyznie że ma zapłacić, to ten już się osra i sypnie kasą na darmozjadów! Nie chodzi tutaj o to, żeby mi się nie przelewało. Mało nie zarabiam, ale bogaczem nie jestem. Po prostu mam szacunek dla swojej pracy i znam wartość moich pieniędzy. Wiem, ile muszę z siebie dać, aby te 50zł trafiło na moje konto w banku. Chujem mąki nie namielę. A ty nie wiesz, bo kasa dla ciebie to jebana manna z nieba. Nie lubię szastać kasą dlatego że ktoś uzasadnia wysoką „dobrowolną” opłatę tym, że szkoła ma mało uczniów. Kurwa, mniej uczniów, mniej pracy, niższe koszty. A żądając 20 zyli od łebka na ksero w bibliotece uzasadniając tą sumę potrzebą serwisu urządzenia to rozbuj w biały dzień. Za taką zebraną kasę można kupować nowy biurowy kombajn co miesiąc. Ale co wy cipy możecie wiedzieć o zarabianiu pieniędzy?! Siedzicie w domu i jak się nim opiekujecie, to róbcie to jak najlepiej. Wiem że to ciężka praca, bo w mojej rodzinie w przeciwieństwie do rodziny @4 parobków nie ma. Wymieniamy się z żoną obowiązkami, bo do tego zoztała wymyślona instytucja małżeństwa. Małżonkowie powinni sobie nawzajem pomagać, a nie usiąść z koleżanką na szkolnym zebraniu i debatować nad tym jak nabardziej wydajnie rozpierdolić ciężką pracą zarobione przez męża pieniądze. I tylko chlapie jadaką jedna do drugiej coś w rodzaju „wiesz, a mój stary to dostaje z przepracowania garba, ale ja się bawię wyśmienicie”. Haj lajf i wyjebane na wszystko. Pindy się potem dziwią, że małżeństwa się rozpadają… Kurwa, tak mnie poniosło, że odbiegłem od tematu. Woli sprostowania: po powrocie do domu przedyskutowałem z żoną oczekiwania finansowe wysunięte przez szkołę mojej córki i NIE zapłaciliśmy i w przyszłości NIE mamy zamiaru płacić 50PLN po to, aby wielmożni i czcigodni magistrowie mieli więcej kasy do rozjebania. Niech się liczą z pieniędzmi. Może tak jak my zaczną je szanować. Nie zapłacimy nawet złotówki na ksero. Muszą nam wybaczyć, bo przejżeliśmy uważnie wyprawkę szkolną mojej córki, i nie znaleźliśmy w niej niczego przypominającego kserokopię. W wyprawce (na którą wydatków końca nie było widać) według Ministerstwa Edukacji Narodowej jest wszystko czego uczeń do nauki potrzebuje, i to ksero po prostu nie jest nam potrzebne. @9 i @14 – podajcie sobie z @4 ręce w fałszywym uśmiechu. Towarzystwo jednego chuja warte. Ps. Mam nadzieje że oblizywanie paluchów skaziło jabłecznik i głupie pindy zamiast być deptane przez swoich naiwnych mężów spędziły całą noc na kiblach. Temat uważam za zamknięty. Dziękuję za uwagę. Skończyłem.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. super napisane, interesujący tekst. Fajny i wyluzowany „stary” z ciebie musi być. Jebać system hehehe

    0

    0
    Odpowiedz

Grubi ludzie

Wkurwiają mnie grubi ludzie. Ale nie ci, którzy maja odrobinę tego tłuszczu, ale kurwa te abominacje ważące po 200-500 kg. Ostatnio widziałem program o najgrubszych ludziach w USA i byl wlaśnie koleś ważący 500 kg. Pół tony kurwa! Jak można tak wpierdalać i nie zauważyc, że robisz sie 6 razy grubszy niż byłeś. Pozatym wielu grubych ma to do siebie, że uwielbiają się nad sobą użalać (sam znam kilkoro takich). Boże jak ja wyglądam, jestem brzydki, ludzie się ze mnie śmieją, dlaczego ja itd. Kurwa. Gdyby nie wpierdalali tyle to by wyglądali normalnie. Zresztą jaki to problem ruszyć tłustą dupe i pójść np. na basen. Ja osobiście sam lubie sporo zjeść, ale nie wyglądam jak kaszalot bo uprawiam sport i pilnuję wagi. Rozpierdalają mnie też osoby (glownie kobiety), które nie dostrzegają (albo nie chcą dostrzegać) swojej zajebiście dużej wagi. I tak mamy potem na ulicach komicznie wyglądające potworki o 100 kg dupsku w legginsach , z których wręcz wylewa się tłuszcz. Ja pierdole jakie to jest obrzydliwe. Dlaczego im jakaś laska jest grubsza tym bardziej obcisłe zakłada ubrania? Jednak najgorsze jest to, że dzieci tych ludzi (których mi strasznie szkoda) będą wyglądać najprawdopodobniej tak samo, bo wychowają się na chujowym żarciu , zasadzie nic nie robienia i siedzenia w chacie na spasionej dupie. W ten sposób cała cywilizacja będzie tyć, tyć i tyć. Kurwa, ja pierdole…

61
54
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Grubi ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    5

    0
    Odpowiedz
  3. POPIERAM, jak mnie wkurwiają takie grube świnie, co innego jak ktoś ma tylko nadwagę, jest tylko pulchny, nic do takich nie mam, różni są ludzie, a co innego jak jest pierdoloną 200 kg armatą.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Niech tyją i niech zdychają na zawały, chuj mnie to.

    1

    3
    Odpowiedz
  5. Potężny BELZEBUBIE, przybądź do mnie, zabierz i opętaj moją duszę, najpotężniejszy szatanie, owładnij mnie swoją mocą, wielki DJABLE, weż mnie w swoje władanie i prowadź przez ścieżki ZŁA

    2

    0
    Odpowiedz
  6. A ja tam lubię „większe” dupeczki. W lecie więcej cienia, w zimie więcej ciepła.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Właśnie mnie uraziłeś. Foch.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jak mnie

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Proszę Pana. W związku z Pańską bardzo nietrafną oceną sytuacji w której znajdują się ludzie otyli muszę stwierdzić, że jest różnica pomiędzy ludźmi otyłymi z powodu zmian chorobowych nie mających żadnego związku ze zwykłym łakomstwem, a takimi ludźmi jak ja, którzy jedzą wszystko co nazwano jedzeniem, bo po prostu kochają jeść. Ja osobiście mam w głębokim poważaniu to, co Pan na mój temat napisał, ponieważ oprócz tego że jestem osobą otyłą, to jestem również człowiekiem wysoce tolerancyjnym, z poczuciem humoru, i o wysokiej kulturze osobistej. Wiem jak wyglądam i wiem, że to moja wina. Proszę jednak Pana o to, aby Pan przeprosił tych ludzi, którzy z powodu choroby nie mogą mieć kontroli nad masą ciała i nie mają wpływu na swój wygląd osobisty. Powodem może być na przykład cukrzyca, która z człowieka szczupłego może zrobić człowieka otyłego. Choroba ta jest nieuleczalna. Nie mamy wpływu na jej przebieg. Nie możemy przewidzieć sposobu w jaki będzie ingerować w nasze życie i jakie będziemy mieć powikłania chorobowe. Cukrzyca może być z dnia na dzień przyczyną nagłej śmierci. Ci ludzie naprawdę się jej boją. Zwykłe słowo przepraszam w zupełności wystarczy. Dziękuję.

    5

    2
    Odpowiedz
  9. Co za chuj wodę mąci?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie Twoja sprawa jak wyglądają i w co się ubierają. 🙂 Zajmij się sobą.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Tyle, że tu nie ma nic o ludziach otyłych z powodu chorób, ale o tych którzy tyją bo za dużo jedzą. Nie widze sensu przepraszania takich ludzi bo tu nikt ich nie obraził. Mowa tu przecież tylko o grubych z przejadania się…

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Przecież Usrael lansuje otyłość wśród ludzi żeby firmy farmaceutyczne i inne gówna trzepało z tego szmal,to jest potężny i dochodowy biznes który pozwala się obłowić banksterom i dzięki tym pieniądzom mają fundusze na kolejne bombardowania niewinnych ludzi i suwerennych krajów,np.libi czy syri a wcześniej iraku i afganistanu

    2

    0
    Odpowiedz

Wszędzie oszukują…

Zamiar oszukania każdego, wszędzie, przez wszystkich… Przeraża mnie. Idę sobie wczoraj ulicą, podchodzi do mnie jakaś dziewczyna i pyta mnie, czy wiem coś na temat rysi (takie zwierzęta). Po chwili dodaaje, że jest w WWF, zajmuje się ochroną tych własnie zwierząt i pierdoli mi coś tam o rysiach. Przerywam, że nie mam czasu, a ona na to, że to tylko chwilka. Myślę sobie, no dobra… niech pierdoli dalej. Dodaje też, że ona nie zbiera żadnych pieniędzy. No to myślę sobie, że pewnie zbiera jakieś podpisy pod petycją, czy czymś podobnym. I w pewnym momencie ta dziewczyna, pyta mi się, czy mogę zasponsorować (nie pamiętam co) za kilkaset tysięcy i czy mam tyle. To mnie już w tym momencie wkurwiło, bo nawet jeżeli miałbym tyle to za chuja bym się nie chwalił obcej babie, że mam miliony, czy setki tysięcy na koncie. Ale zachowałem spokój i grzecznie odpowiadam, że nie mam. Ona wyciąga jakieś dokumenty i mówi do mnie, że zbiera na tego rysia i czy mogę złotóweczkę dziennie na niego przeznaczyć, po czym bełkocze coś jeszcze próbując wziąć mnie na litość, i jakoś okręcić. Pomyślalęm sobie tak, pewnie to jakaś wolontariuszka, która chodzi tu za darmo, kocha zwierzęta, chce im pomóc i zrobić coś dobrego… Wtedy ona dała mi jakiś kwestionariusz do wypełnienia i oznajmiła, że potrzebny jest mój numer rachunku bankowego. Mówię jej, że tego numeru nie pamiętam, a ona daje mi numer do banku, żebym zadzwonił i się dowiedział. Grzecznie odpowiadam, że przez telefon mi nie podadzą. Zerknąłem jescze w te dokumenty i patrzę, że ona trzyma polecania stałych przelewów- czyli ban co miesiąc pobierał by mi pieniądze na ich konto. No wtedy już mnie coś ruszyło, myślę sobie nie będę obcej kobiecie dawał na ulicy swojego imienia, nazwiska, peselu, adresu i numeru rachunku… Podziękowałem i odszedłem, ale nadal w przekonaniu, że była to biedna wolontariuszka kochająca zwierzęta. Dopiero w Internecie sprawdziłem, że ten ryś, to zobaczyłby te pieniądze jak świnia niebo, a WWF zatrudnia jakąś zewnętrzną firmę, która ma naganiać frajerów, i nie była to wolontariuszka, tylko osoba, która miała płacone z tych pieniędzy, które bym wpłacił, była to zwykła naganiaczka, która za pieniądze udawała kochającą zwierzęta. I teraz apel: Ludzie!!! Nie dajcie się robić w chuja, nie podpisujcie żadnych umów na ulicy, w marketach i innych gównach, nie podawajcie swoich danych obcym, po prędzej czy później ktoś Was wycycka!

93
32
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wszędzie oszukują…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To uSSrael wyhodował przez te 25 lat całe pokolenia idiotów i teraz tych idiotów wykorzystuje żeby na nich zarobić,i wiedział co robi bo głupimi można łatwo manipulować i ich oszukać a mądrego tak łatwo już nie,wiedział o tym dobrze w 89 roku widząc całe rzesze mądrych i kochających ojczyznę polskich patriotów,i ten widok był dla niego jak drzazga w oku która gnębi go stale i ukrutnie,więc postanowił to zmienić więc zalał polske całą masą tego swojego gówna którym przez lata niszczył szare komórki swych obywateli,i na efekty nie trzeba było długo czekać,gdyż już pod koniec lat 90-tych powstało pierwsze pokolenie kretynów,kalka 200-stu milionej populacji debili z usraela,a więc usraelska walka o dusze i mózgi polaków okazała się niezwykle skuteczna i dosyć szybko ta zaraza rozsprzestrzeniła się w ich umysłach i nadal zbiera swe straszliwe żniwa

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie jakbyscie sie troche onteresowali co sie dookola Wad dzieje, to wiedzielibyscie, ze wszyscy placicie statystycznie co miesiac oplate srodowiskowa narzucona przez UnieEuropejska (nie mylic z ZSRR) w wysokosci 8 pln. Ale to nic bi rok temu Kopaczowa podpisala z Markela porozumienie, ktore podnosi owa oplate 4-krotnie !!! Ale wy jestescie za tepi zeby to pojac, wiec zamiast na Korwina znowu Was omamią i zaglosujecie na idiote bylego alkoholika Kukiza … Żal mi Was, pies Was j….ł.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie daję kasy na nic: na radio maryja (bo nie ma twarzy), na wwf, na tacę, na komitet rodzicielski (to dopiero kurwy i złodzieje), itd, itp. Jedyną akcję jaką wspieram jest WOŚP, ponieważ na każdym oddziale szpitalnym w każdym województwie znajduje się sprzęt zakupiony z jej (naszych) pieniędzy. Dzięki niemu była leczona moja córka. Takie coś ma sens. Dajesz bezinteresownie w dobrej wierze kilka złotych, które ktoś zbiera i robi z nich coś pożytecznego z myślą o nas wszystkich. A przy tym możesz posłuchać muzyki na żywo, obejżeć pokaz sztucznych ogni… Jeśli nawet z tego tortu organizatorzy ukroili sobie „coś” dla siebie, to chuj mnie to obchodzi. I tak robią dla nas więcej niż skorumpowani janusze biznesu i tkwiący w ich kieszeniach za pieniądze z naszych podatków politycy.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Greenpeace takie same przewały robi, ich naganiacze w Poznaniu są wyjątkowo wkurwiający

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem to samo już dwa razy tylko z Green Peacu’u.Bardzo namolna dziewczyna która chodziła po domach i trajkotała o pszczołach.Ciężko było przerwać jej monolog.Coś jak Świadkowie Jechowy.Od razu na wstepie podkreślała że nie zbiera żadnych datków a chce powiedzieć o chronieniu przyrody.W końcu namawiała żeby dać datek.Już chciałem dać gdy zobaczyłem że trzeba tam podać wszystkie dane i numer konta.Ciekawe ilu naiwnych lub starszych ludzi się nabrało a teraz znika im kasa z konta.Wpiszcie sobie w google „fundraiser” bo tak się takie naciągactwo nazywa.Dla mnie GreenPeace to zwykli złodzieje jak chyba każda organizacja charytatywna.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Rysie, żbiki, pumy, oceloty oraz inne mniejsze lub większe kotowate pozostają pod szczególną ochroną na obszarze Emiratu Sieradzkiego. Prawowierni ze łzami radości w oczach obcują z pełnymi gracji i łagodności stworzeniami Allaha nie płacąc ani dinara z ten przywilej.
    Przykład tej postawie dał czcigodny i skromny imam Czesław Al Zayob, który podczas swej ziemskiej wędrówki chętnie poruszał się Jaguarem, szerzył Słowo Boże karabinem Gepard, a wobec współbraci był wyrozumiały jak Smilodon.
    Pozdrawia Cię i życzy wytrwania na ścieżce zdrowia Wierzących, Emir Abu Janusz, Ad-Daula al-Islamijja fi al-Sieradz wa-asz-Kielce

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Kurwa nie kobieta

    2

    0
    Odpowiedz
  10. W Anglii już dawno taki system funkcjonuje. Kazdy wie że zbieracze pieniędzy to nie sa żadni wolontariusze. Te organizacje charytatywne to maszynki do robienia pieniędzy, prezesi zarabiają setki tysięcy rocznie, pracownicy mają pensje z tego co uzbierają a może ze 2% wpływów trafia rzeczywiście do potrzebujących. Takie czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Trzeba by być chyba kompletnym zjebem z IQ ziemniaka, żeby w ten sposób podać swoje dane.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. czyżby Piotrkowska w Łodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś jechałem o 4 rano do pracy trasą ze Szczecin-Dąbia przez Wielgowo do Stargardu Szczecińskiego. Piękna trasa wijąca się asfaltową wstęgą przez tereny Puszczy Goleniowskiej. Wyjeżdżając z zakrętu zdążyłem tylko zobaczyć stado saren. A właściwie to stado zobaczyłem dopiero po tym, jak zostało odsłonięte przez spadające z mojej maski zwłoki jednej z nich. Zniszczona maska, grill, pęknięta szyba i urwane lusterko. Pierdolę. Nie będę płacić kasy na ratowanie bydła wchodzącego mi w szkodę. Poza tym Lasy Państwowe są bardzo dobrze prosperującą firmą, a dzika zwierzyna ma w nich raj na ziemi. Nasze pieniądze będą przejebane przez oszustów, a nie trafią na konta fundacji których istnienie i tak nie ma większego sensu.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dla mnie szczytem skurwysyństwa było, gdy chciano mnie wychujać jak szukałem roboty. Przesłanie scanu dowodu osobistego itp itd W porę się zorientowałem że to szwindel. Uważajcie na ŁWF!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. DJABEŁ daje mi moc i siłę, jest moim jedynym Panem

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 12 groszy, tylko nie płacz proszę.

    0

    0
    Odpowiedz

Pralka i zęby

Moja matka wolała zapłacić 500zł więcej za pralkę z Bosha ładowaną od góry, a zębów do tej pory sobie nie wstawiła, tylko chodzi z taką wielką czarną zaropiałą dziurą między jedynkami. Francuska kobieta.

38
44
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Pralka i zęby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. PIERWSZY!!! KURWA MAĆ!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. bolom mnie zemby

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chociaż Bosch w nie made in romon.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie ma to jak pisać na własną matkę po internetach. Śmieciu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Szczerbata tępa dzida

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Włączyła niskie ceny i na „media expert” zęby zjadła

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tfa stara na praniu zęby zjadła 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chociaż nie możesz powiedzieć że przeżarła kasę.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Spyrma to mieszanka substancji odżywczych i plemników z pakietem chromosomów (połowa czyli 23) mająca na celu dotarcie do komórki żeńskiej która zawiera kolejne 23 chromosomy i połączenie się w celach rozrodczych. Ogólnie jest produkowana z męskich komórek nasiennych i zbierana w najądrzu, a w trakcie orgazmu jest stamtąd wytrząsana

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Są pewne symbole, których nie wolno ruszać –
    grozi to krytyką, wyrzuceniem ze swojej
    społeczności, grupy znajomych, rodziny, a często
    też pobiciem, torturami albo śmiercią. Każdy czas
    i kultura ma swoje prawdy i tabu, które trzeba
    czcić i hołubić. Dawniej czczono Stalina,
    marzącego o komuniźmie na całym świecie, który
    przetrwa miliony lat i da wolność niezliczonej
    masie chłoporobotników. Tłumy wyły z
    podniecenia, a Panie dostawały orgazmów na
    widok wąsatego Fuhrera, obiecującego bujny
    rozkwit tysiącletniej rzeszy na słowiańskim
    nawozie. Teraz na topie jest papież Polak, który
    wezwał ducha świętego by odmienił oblicze
    Polski, i chyba mu się udało coś wezwać, bo trzy
    miliony Polaków ucieka z tego obozu
    koncentracyjnego, darmowej kolonii roboczej dla
    zachodniego kapitału. Pozostaje pytanie co
    wezwał – i ciche pragnienie, by to coś wróciło do
    bezdennych piekieł skąd przybyło, i by zabrało
    Balcerowicza, Korwina Ozjasza Goldberga i innych
    starszych braci w wierze, by ten biedny,
    nieszczęsny naród mógł godnie funkcjonować.
    Mamy jeszcze chylący się ku upadkowi, ale
    jeszcze żywy mit prostego elektryka, który sam
    jeden pokonał największą potęgę militarną
    planety, dysponującą tysiącami najlepszych
    zabójców w każdym kraju świata, bronią
    atomową i propagandą mogącą obalać rządy.
    Śmiałe plany zniszczenia imperium zła dojrzały,
    gdy obalał jedna za drugą butelki koniaku z
    esbekami w Arłamowie.
    Historię piszą zwycięzcy, ale i oni tracą z czasem
    moc w tym ciągle się zmieniającym świecie.
    Dlatego też większość takich pewników zostaje z
    czasem obalona – a gdy milkną wrzaski obrońców
    katów, pojawiają się oskarżenia. Papież na
    zachodzie uważany jest za osobę, która ukrywała
    niebywałą skalę pedofilii, a cała reszta wodzów,
    wizjonerów i wielkich władców, odpowiada za
    niezliczone nieszczęścia, miliony trupów i nędzę.
    Dzisiejsi wielcy, to najczęściej jutrzejsze kanalie.
    Tymczasem ludzie niezwykle odważni, np. Pilecki,
    są przez system hołubiący bylejakość i szmirę
    wypędzani z przestrzeni medialnej. Promuje się
    banał, głupotę i sprzedawczyków, kiedy prawda
    jest zawsze jasna – albo byłeś z „nimi” (np.
    komuchami), albo zrezygnowałeś z talonu na
    samochód, mieszkania i zakupów w peweksie, bo
    brzydziłeś się śpiewać piosenki o towarzyszu
    Leninie. Nie można między tymi ludźmi stawiać
    znaku równości – ja mogę zrozumieć że zrobiło
    się to tylko dla mieszkania, może i sam bym tak
    zrobił, ale fakty są takie że jeden zrobił – a drugi
    nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pokój niech będzie z Tobą, Drogi Bracie, a także łaska i błogosławieństwo Allaha. Matka Twoja uczyniła słusznie przedkładając pralkę Bosha nad kosmetykę jamy gębowej. Pralka to pralka, zaś Twoja rodzicielka i tak winna okrywać swoją skromność nikabem z jutowego worka. Albowiem napisano, że: ” cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg”. Dodatkowo, luka w uzębieniu skłania niewiastę do rzadszego otwierania ust, co umacnia spokój w domostwie. Racz także zwrócić uwagę na rozsądek i wstydliwość matki Twej, która nie zakupiła pralki ładowanej od przodu ani też ładowanej od tyłu lecz taką co od góry ładowana jest, unikając tym samym pokus Iblisa i zachowując wierność meżowi. Górne ładowanie wydatnie ułatwia też czyszczenie dżelabii, którą, jak dobrze wiemy, łatwo jest ufajdać podczas intensywnego dżihadu.
    Z braterskim pozdrowieniem, emir Abu Janusz Al Sieradzi.
    O Wierni, odmierzajcie kociętom miarę sprawiedliwą!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A jak by prała Twoje brudne gacie?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zaropiałe zęby mogą być przyczyną wielu groźnych chorób ogólnoustrojowych. Radzę nie zwlekać. Twój dentysta.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A jaki może być ząb między jedynkami?zero?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pranie ręczne się jej przejadło

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ale matkę to ty szanuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Codziennie oddaję bałwochwalczą cześć DJABŁU

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bosha? Kórwa, przeczytaj co tam pisze na tej pralce lepiej, bo może mamusia ma chore zemby, ale ty masz coś z oczami, albo jakiś defekt mózgu się przypałentał

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 14 @ . Co ty ćpasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. niech przestanie wpierdalac psie gowna z trawnikow bo to niszczy zeby

    0

    0
    Odpowiedz

Kurier

Chciałem sobie pograć w nowy HIT. Mortal kombat x. Ale nie, bo drogi sprzedawca nie wysłał jej i muszę czekać do poniedziałku a jest piątek!
Śrut.

28
67
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Kurier"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Obieraj ogóra!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Czcij DJABŁA

    2

    0
    Odpowiedz
  5. TROLL detected

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kto akceptuje takie zje*ane chujnie idź sobie lepiej zrób mortal srombat w rzeczywistości i idź sie powieś za jaja. FATALITY

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ile ty masz lat, że lubisz taką sieczkę dla plebsu ? 7 ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Spierdalaj. Taka chujnia że chuj wie o co w niej chodzi. Jakbyś debilu zamówił wcześniej, to byś wcześniej dostał. Kolegów pewnie nie masz, bo gry są najważniejsze, więc z nudów całą sobotę i niedziele przejedziesz na ręcznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „Media expert” wydymało cię w sam środek przepoconej od siedzenia przed kompem dupy. Haha, dobrze ci tak.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ludzie mają większe problemy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Problemy gimbusów

    0

    0
    Odpowiedz
  12. O kurwa!Rzeczywiście masz przejebane. Łączę się w bólu. Zwal sobie konia może Ci ulży

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Będziesz miał więcej czasu na walenie konia

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Ja gram w Mortal Kąbat i nic się nie tnie nawet na Atari, tylko trochę dymi z procka ale otwieram okno i nakurwiam dalej

    2

    0
    Odpowiedz
  15. jesteś tak spierdolony, że szkoda słów jebnij se w łeb

    0

    0
    Odpowiedz

Grupa idiotów

Niedawno dołączyłem do pewnej znanej facebookowej grupy (podpowiem, że jej nazwa kończy się na „3000”). Nigdy nie widziałem tyle 11-letnich dzieci zebranych w jednym miejscu. Niektóre komentarze są wprost PRZERAŻAJĄCE. Podam przykład: ktoś udostępnił post chłopaka chorego na raka, który prosi o wsparcie. Jeden z komentarzy: „niech zdycha mała kurwa”. Jakim pojebanym idiotą trzeba być, żeby napisać coś takiego!? Jak trzeba mieć zryty ryj??? Ja autentycznie straciłem wiarę w ludzkość. Wszyscy ludzie to nieczuli idioci i chorzy skurwiele. Do tego na tej jebanej grupie nie da się wstawić normalnego posta – od razu wszyscy piszą „ban”, „podchodzi pod chwalenie się statami” i inne chujowe teksty. Do tego spamią memami. Tak, memy są najgorsze. Większość z nich powstaje na skutek dałna twórcy, 3 sekund w Paincie i nędznego pomysłu. Nigdy nie widziałem czegoś bardziej nieśmiesznego od memów, które pojawiają się na tej grupie. Do tego wszyscy tam grają w CS-a i narzekają na innych. Pełno spambotów. Właściwie co drugi post, co trzeci komentarz to spam. Przeglądając tę pieprzoną grupę, mogłem spokojnie powiedzieć, że dotarłem do końca internetu. Do ciemnej i mrocznej czuleści, wypełnionej pustką i odchodami chomików. I nigdy nie chcę tam wracać. NIGDY KURWA!!!!!

57
51
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Grupa idiotów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego nie mam konta na fb, ani kurwa nigdzie indziej. Mam e-mail na o2, ale przez jebany spam też mnie wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Męszczysno, nie możesz zwyczajnie opuścić tej grupy? Normalnie jak dziecko

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przebywaj w realnym świecie w miejscach i okolicznościach, gdzie są normalni ludzie, a nie na jakimś internetowym gównie pełnym pedałów. Im mniej internetu, tym zdrowszy człowiek psychicznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zablokuj konto na fb, to przestaniesz się wkurwiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty pierdolony robaku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Albo nie, nie blokuj konta. Polub najwięcej gówien jak tylko się da, zacznij się tym naprawdę przejmować, identyfikować się z tym całym ścierwem i miej do mnie żal o to że ci doradzałem. Bo widzisz kolego, fb to takie gówno, że niszczy wszystko co spotka na drodze. W szczególności ludzkie umysły. Wybiera te najmłodsze, a potem pastwi się nad nimi. Zniszczone nie mają racji bytu i lądują w głowach narkomanów i rozchwianych emocjonalnie degeneratów. Mam jednak nadzieję, że jesteś mądrzejszy niż mi się wydaje i posłuchasz mojej pierwszej rady.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pejsbóg – żydowskie ścierwo do inwigilacji ludzkości. Jakim zjebem trzeba być by dodawać swoje personalia, rodzinę, pracę, szkołę, zdjęcia adresy telefony i w chuj innych rzeczy? Sami jesteście sobie winni, bo to nie plebsbóg żydowski przychodzi do was tylko wy do niego.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na kolana chamy,śpiewał Lucjan Pavarotti

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Moje Hajsy takie piękne :’)

    1

    0
    Odpowiedz
  11. no cóż,tak się kończy czczenie usraela począwszy od bolka wałęsy a skończywszy na pisach,bulach,kalksteinach,komorach i tuskach

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Mięsko z tych odpadów z pewnością posłuży celom wyższym,i Szwadron Śmierci gwarantuje ci że nie skończą w ziemi wpierdzielane przez robale lecz jako kał wydzielony przez biednych murzynków afrykańskich i wygłodniałe psy i koty po spożyciu mięsa z owych odpadów i przetrawieniu go

    0

    1
    Odpowiedz
  13. jebać gimbusy

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Pokój z Wami, Drodzy Bracia i nie mniej Drogie Siostry. W tym miejscu pragniemy Was surowo napomnieć i przestrzec przed używaniem bezbożnych memów, niesprawiedliwym banowaniem, spamem, botami oraz przynależnością do heretyckich grup facebookowych. Synowie Iblisa, którzy urągają Wiernym pisząc swe posty pod wpływem Zespołu Downa zostaną wydani na pastwę płomieni a ich głowy potoczą się ucięte mieczem Proroka. Członki ich podobne będą spieczonej bagietce zaś usta wypełnią odchody nieczystego chomika. O Niewierni i Odstępcy, nie liczcie na lajki, polubienia, plusiki i subskrypcje w Dniu Sądu. Napisano bowiem: „Tego Dnia, kiedy nadejdzie Godzina,
    grzesznicy będą zrozpaczeni. I nie będą mieli orędowników
    spośród tych, których uznali za współtowarzyszy.” Abu Janusz, z woli Allaha emir Sieradza. P.S. Pani Halinka prosi o potwierdzenie zapisów na pielgrzymkę do Mosulu. Mamy jeszcze wolne miejsca.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. @Autor „Jakim pojebanym idiotą trzeba być, żeby napisać coś takiego!? Jak trzeba mieć zryty ryj???”. „Czasami jedyną rzeczą, która jest groźniejsza niż pytanie, jest odpowiedź na nie”. 208 Zasada Zaboru /Mesio PS. Pan twój raczy łaskawie zauważyć, że sam sobie już częściowo odpowiedziałeś na te pytania, patałachu. Tym samym stanąłeś na początku drogi, którą Pan twój już kroczył. Dlatego zaprawdę powiada ci: porzuć wszelką nadzieję, ty, który na tę ścieżkę wchodzisz… To zaledwie początek dostrzegania prawdy o gatunku homo sapiens i o życiu na tym zapomnianym przez bogów padole. Nie spodoba ci się to, do czego w przemyśleniach swoich w trakcie podążania tą drogą, będziesz dochodził.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Sperma to mieszanka substancji odżywczych i plemników z pakietem chromosomów (połowa czyli 23) mająca na celu dotarcie do komórki żeńskiej która zawiera kolejne 23 chromosomy i połączenie się w celach rozrodczych. Ogólnie jest produkowana z męskich komórek nasiennych i zbierana w najądrzu, a w trakcie orgazmu jest stamtąd wytrząsana

    0

    0
    Odpowiedz
  17. chujnia i śrut jednym słowem

    0

    0
    Odpowiedz
  18. tutaj wcale nie jest lepiej! giń kurwo

    0

    0
    Odpowiedz
  19. mówiąc, że wszyscy są idiotami siebie też wrzucasz do jednego wora. zapewniam Cię, że nie jesteś jedyną osobą, która ma podobne zdanie na ten temat

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Stary, czaję o co ci chodzi, też dopiero niedawno uświadomiłem sobie czym jest tak naprawdę gatunek zwany homo sapiens. Z moich obliczeń wynika, że ludzkość to jakieś 10- 15 % populacji, reszta to bydło.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Hajsownicy Gimpera XD

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Hologram sklada sie ze struktur Ego ktore programuja-synkronizuja-odtwarzja-kopiuj­a wszystkie zyciowe egzystencje-ciala i wydarzenia na Ziemi zeby wszyscy przezywali wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Historia fejsbuka mojego i mojej żony ma 2 tygodnie. 2 tygodnie potrzebowaliśmy, aby stwierdzíć że mamy siebie i dzieci, i że fejsbuk nie jest dla nas. To jest dla tych, którzy nie mają ani rodziny, ani ambicji. Jest dla tych, którzy zamiast zajmować się dziećmi, lubią zajmować się fikcyjnymi duperelami typu zombie czy wampiry. Odejdą z tego świata mając mózgi zapchane całym tym wielce interesującym gównem. A najgorsze jest to, że największymi fanami tego ścierwa są ludzie, których kiedyś uważałem za inteligentnych.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Piszesz że przerażają cie niektóre komentarze. Ale ty w swojej wypowiedzi piszesz „Większość z nich powstaje na skutek dałna twórcy”.Wiesz o tym że jest taka choroba co się nazywa zespół downa?Jak widać świetnie się nadajesz do tamtej grupie.

    0

    0
    Odpowiedz

Piękne mamy czasy

Wczoraj miałem okrągłe 30 urodziny. Jednak mimo tak wyjątkowego dnia – to był kiepski i smutny dzień. Zdałem sobie sprawę, że nie mając Facebooka i NK nie mam co liczyć na życzenia urodzinowe. Nie dostałem żadnego SMS, a jedyne życzenia złożyli mi rodzice i żona :/ Dobrze, że ktoś pamiętał. Jakie to mamy chujowe czasy teraz. Czy tak trudno wpisać sobie w kalendarz datę urodzin najlepszego kumpla lub przyjaciela? Zawsze można ustawić przypomnienie w telefonie. Oczywiście spotkać się ze znajomymi też nie da rady, bo wszyscy zagonieni.
Później nastał czas refleksji. Mając 30 lat nie mam żadnych perspektyw zawodowych, w zeszłym roku pracowałem w 5 znanych firmach. Jedna wielka chujnia, kurestwo, kolestwo i zakłamanie. Nie mam żadnej stabilizacji finansowej i duchowej. Jestem zmęczony ciągłym gonieniem za wynikiem i planem. Mam dosyć szukania pracy i martwienia się o jutro. Nasze wspaniałe państwo robi wszystko byśmy „jakoś” żyli. Ale ja nie chcę „jakoś”. Też mam marzenia i potrzeby. Też chcę mieć coś z życia. Wiem, że myślicie – weź się za robotę i nie marudź. Ale tak jest od dłuższego czasu. Uważam się za bardzo dobrego pracownika, rzetelnego, uczciwego i pracowitego. Bardzo chciałbym by ktoś mnie docenił w końcu, nagrodził. Ileż można zapierdalać i nie mieć z tego żadnej satysfakcji. Jak nie masz pleców i znajomości to ciężka praca i zapał Ci nic nie pomoże! Rzygać mi się chce na samą myśl o tych niekompetentnych i oderwanych od rzeczywistości kierownikach i dyrektorach. Siedzą za biurkiem i pojęcia nie mają co się dzieje w terenie i jaka jest rzeczywistość. Mają posadę dzięki kumplom, układom i krętactwu.
Nie mam pojęcia jak będzie wyglądać moje dalsze życie. Jak mam coś zaplanować, kiedy nie wiem jak miesiąc zakończę. Boję się o jutro, bo jest coraz gorzej. Nie stać mnie nawet na wyjazd za granicę. A może boję się, że będę tam tylko chłopcem na posyłki i całe moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe do niczego się nie przyda :/ Tak chujowo to jeszcze nie było. Czy nie można w swoim kraju żyć spokojnie i stabilnie? Dlaczego wszędzie jest taka chujnia ?!?

115
32
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Piękne mamy czasy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czesc kolego. Zamiast sie zamartwiac, napisz z jakiego jestes regionu, co potrafisz, czego szukasz a moze ktos znajdzie zajecie dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wiem,wiem. Przepraszam. Nie znam Cię osobiście, ale dla Ciebie lepiej. Ja chleję na umur dwa razy w tygodniu, i jako Twój kolega mógłbym dawać zły przykład i przyczynić się do powstania konfliktów wewnątrzmałżeńskich. Chleję tylko w domu, i jestem przy tym bardzo grzeczny, więc moja żona się z tym pogodziła. Czasem tylko ma focha, gdy rano mam zdychającą, ale nie palę fajek i kac z zasady omija mnie z daleka. Tak, tak. To alkohol sprawia, że jeszcze mam pracę. Po wyjściu z niej, to co zostawiłem za bramą firmy pierdoli mnie tak mocno, że nie pamiętam co cały dzień w niej robiłem. A wóda? Wóda jest wisienką na torcie, lekarstwem na resztki stresu. Pijąc śmieję się z tych tempych chujów w garniakach że zdychają ze stresu. Chuj z tym, że rzygają kasą. Oni piją „na agresora”, robią zadymę na kwadracie, a rano umierają 100 razy mocniej ode mnie. No i chuj im w dupy. Nie mam konta na fb ani na nk, ani innym społecznościowym gównie. Ty też nie, więc za pośrednictwem chujni chcę Ci złożyć najlepsze jak tylko można życzenia urodzinowe. Ot taki „niechujniowy” akcent dla Twojej chujni. Trzymaj się. Hep… Twoje zdrowie. Hep…

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Na na fb nie mam urodzin żeby nie dostawać spamu jak to każdy mi wielkie cuda życzy, a potem ma mnie 364 dni w roku w dupie, do następnych urodzin. A z pracą to rzeczywiście jest problem. Widzę że kurrwa nie jestem sam w tym syfie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Stary kurwa, nie marudź, przynajmniej masz żonę, która o Twoich urodzinach pamięta. Ja mam takie same problemy i dodatkowo nawet dziewczyny nie mam. Tak więc głowa do góry.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ten kto dał temu wąsatemu parchowi na usługach cia i mosadu wałęsie pokojowego nobla powinien zostać zmielony w maszynce do mięsa,no ale jak widać poprawna politycznie pacynka banksterów z siedzibą w szwecji lubuje się w bandytach i marionetkach politycznych bo obama i wałęsa to marionetki polityczne które tylko wykonują rozkazy żydo-banksterów,które nie mają nic wspólnego z pokojem ani dobrem ludzkości

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 5/5. Nie wiem sam, co robić. Chociaż 31 na karku, jakaś tam praca jest, to jednak czas leci, a nie widzę siebie w tym zawodzie za parę lat, a boję się, że wyjazd zagranicę zmusi mnie do zapieprzania pod debilami. Ale to chyba lepsze tam niż tutaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bedzie dokladnie tak chujowo, jak piszesz, a moze nawet i niedlugo jeszcze gorzej. Dlaczego? Bo zycie ma tendencje do gnicia, jezeli nie ma wzrostu, a ty sie zatrzymales w rozwoju. Ale twoj najwiekszy blad polega na tym, ze uwierzyles spoleczenstwu, ktore przykleilo ci metke, ze jestes kims. Dalo jakis tam tytul, pasek wyplaty (gownianej zapewne), stan cywilny, zebys sie odpierdolil i nie chcial wiecej. Nie wzial im z koryta za wiele. No i masz zone, wiec POWINIENES BYC KURWA SZCZESLIWY, a nie tu jatrzyc na chujni, gdzie inni zapierdalaja za pisont grosz… Ale nie ty jeden wpadles w te pulapke. W rzeczywistosci masz bowiem gowno, byle polaczek cebulaczek w rajchu zarabia pewnie 4x tyle, co ty. Powiem ci, jak to sie dalej potoczy. Twoje zgorzknienie przelozy sie na chujowa atmosfere mentalna i tumiwizism. Wtedy twoja zona przestanie ci dawac dupy, bo zauwazy, ze inni maja lepiej i jakos trawa u sasiada mimo wszystko zielensza. Pusci sie wiec z jakims fagasem, potem rozwod, alkoholizm, bankructwo i wypierdolisz w starym golfie do rajchu. Bedziesz zapierdalal z pustakami na budowie, ale pojmiesz jedna wazna rzecz. To, co dla jednego jest sufitem, dla drugiego jest podloga. Wtedy przejda ci schizy i wezmiesz sie wreszcie za siebie i swoje zycie, zaczniesz sie moze rozwijac, a nie siedziec w bagnie i przypinac sobie ordery.

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Doskonale Cie rozumiem, od jakiegoś czasu mam identyczne poczucie jak Ty, tego bezsensu dotyczącego życia w tym kraju, spraw finansowych, znajomych, którzy są zagonieni i pochłonięci myślą „jutra”. Czasami będąc w Krakowie widziałem jak całe grupy facetów zza granicy przyjeżdżają poimprezować, z Anglii, z Norwegii, u nas byłoby to niemożliwe, a bo jak tu zebrać kilkuosobową grupę i jechać na wakacje, jak jeden nie pojedzie, bo urlopu nie dostanie, drugi dostanie, ale za mało zarabia, żeby sobie pozwolić, trzeci ani nie dostanie urlopu i nie zarabia na tyle, czwartemu żona nie pozwoli, piątemu się nie chce, szósty zbiera na nowe felgi do starego golfa, o siódmym nie chce mi się już pisać. Gówniany kraj!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @Autor „Piękne mamy czasy.” „Zaprawdę powiadam wam, a sześciany staną się tęczowe i ani spalić ani w żaden inny sposób zniszczyć się ich nie da. I siać będą postrach i gusta okropne…” /Księga Asymilacji, Rozdział 2 wers 16

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie przejmuj sie i tak bedzie wojna Wkrutce.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Proces upadku struktur Ego trwa. Ludzie budza sie z hipnozy i dolaczaja do rzeczywistosci.
    Hologram izoluje ludzi od form egzystencji w wymiarze rzeczywistosci.
    Zbudzisz sie z hipnozy kiedy stracisz ludzki rozum, gdyz ludzki rozum i Ziemia sa iluzjami stworzonymi przez vibracje Ego i nie egzystuja w wymiarze rzeczywistosci.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  14. wszystkiego najlepszego Stary. A może wyjazd z tej naszej chujni nie byłby taki zły? Młody jeszcze jesteś. Pierwsze lata byłbyś zapewne nikim, ale za parę lat powiedziałbyś, że to była najlepsza decyzja w Twoim życiu. Wiem co mówię, bo mam to za sobą. Trzymaj się.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. @8
    Tutaj autor szóstego wpisu. Dla Ciebie też 5/5. Tak to, niestety, wygląda. Fajny początek lat 90. minął. Nastała era wirtualnego franklina. Wirtualnego, bo jedni mają gotówkę, ale jej nie widzą, bo wszystko na Mastercardach, a drudzy po prostu nie mają go w ogóle i go nie zobaczą. Oby żyło się lepiej…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Codziennie liżę stopy DJABŁU, oddaję mu niewysłowioną czeć, jestem cały JEGO…

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Może Ci się wydaje, że masz kumpli, przyjaciół. Może pamiętanie o urodzinach nie dla każdego jest nieodłącznym elementem dobrej znajomości. A może się nie myle myśląc, że większość ludzi zapierdala autostradą do totalnej płytkości, ze słowem „postęp” na ustach. „Społecznościówki” robią tu konkretny syf. Co do Twojego ostatniego zdania, to szukaj tekstów niepochodzących z „informacyjnych” molochów.

    1

    0
    Odpowiedz