Witam was! Dzisiaj słów parę o tym co mnie niesamowicie dręczy: Mianowicie moje mocno poryte relacje z kobietami, a konkretniej ich owoc – fakt, że w wieku niemal 22 lat nie dane mi było poczuć bliskości: tej fizycznej (smak ust kobiety, ciepło kobiecego ciała) jak i tej duchowej (poczucie bezpieczeństwa, zaufania). Dla wielu może być to błahostką, powodem do śmiechu, żartów – bardzo proszę, możecie mnie zrugać od najgorszych. Jestem świadomy, że cokolwiek bym tutaj nie napisał „mam pasje: literatura (Kerouac, Homer itd.), sztuki walki, motocykle… nie jestem maszkarą, uważam się za nieprzeciętnie inteligentnego, mam całkiem ładne ciałko, nie mam odpychającego charakteru – wręcz przeciwnie…” to i tak wy będziecie wiedzieć lepiej, że jestem zerem. Nie będę zatem się silił na jakiekolwiek próby. Dochodziłem wiele razy co może być przyczyną takiego stanu, mam kilka pomysłów. Pewne idee nasunęły mi się po przeczytaniu jednej z chujni, które niedawno się tu pojawiły – zacząłbym zatem od początku (trąci trochę Freudem). W rodzince u mnie nigdy nie było jakiegoś takiego ciepła, pewnej bliskości (wspólnych spacerów, wieczorów przy ognisku z bliskimi, wspólnych wyjść). Nie to, że lód, chłód, amba i fatima. Rodzice naprawdę sporo mi poświęcili, doceniam to ale nie było tego ciepła… No właśnie, moja mama mówiła, że za dzieciaka ja raczej byłem tym nieco bardziej zamkniętym w sobie. Aczkolwiek nie przeszkadzało mi to w nawiązaniu relacji z dziewczynami; trzymanie się za ręce, „chodzenie” itd. Nie wiem czy fakt, iż nie okazywaliśmy sobie otwarcie emocji może mieć jakiś wpływ na to co jest teraz. Rzecz następna, moja 3-letnia gehenna w gimnazjum. Kurwa, to były najgorsze 3 lata mojego życia. 3 lata, które pokiereszowały mi psychikę, pozostawiły piętno. Ludzie, nawet nie wiecie jak bardzo takim naśmiewaniem się z kogoś, dręczeniem możecie zniszczyć komuś całe dorosłe życie. Z chęcia teraz pozwałbym tych gnoi przed sądem za to co teraz przeżywam, za to jak mnie zmienili; nie potrafię nawiązać bliższej relacji z kobietą, gdy kobieta się do mnie zbliża w pewnym momencie odgradzam się murem, bo po tym co mnie spotkało boję się znowu być wyśmianym z faktu, że „jak to? 22 latek, zdawałoby się, że wygadany, ogarnięty, a nigdy nawet się nie całował?” Mimo tego, przez ten cały 3-letni okres, kiedy to w nowej klasie, w zdawałoby się jednym z naj. gimnazjów w województwie trafiłem do grupy, grupy w której kilku osobom nie podpasowałem. Fakt tego, że moje zainteresowania daleko odbiegały od przyjętej średniej (picie, przeklinanie, papierosy) chyba był jedną z początkowych przyczyn, a potem ruszyło jak lawina. Nikt nigdy nie stanął w mojej obronie; nikomu nigdy nie wspomniałem o fakcie, że mi dowalano. Kiedyś przypadkowo usłyszałem komentarz na swój temat od koleżanki z klasy „nie wiem jak jakaś dziewczyna mogłaby się zainteresować [moje imię]”. Aczkolwiek nie złamało mnie to; dusiłem te wydarzenia w sobie. Zdławiłem je, te 3 lata zmieniły mnie, wzmocniły (chociaż blizny i szramy na psychice pozostaną do końca życia). Aczkolwiek te 3 lata, kiedy większość ludzi zaczyna pierwsze niewinne pocałunki, „chodzenie” dla mnie były walką o przetrwanie – gehenną. W liceum było lepiej, nikt mnie nie szkalował, miałem swoją ekipę – niestety głównie męską. Także przez pierwsze 2 lata liceum nie miałem praktycznie pola do popisu. W pierwszej klasie co prawde jedna dziewczyna dawała mi bardzo jasno do zrozumienia, że jest mną bardzo mocno zainteresowana, ale ja niestety z powodu 3 letniej gehenny byłem całkiem zielony w sprawach relacji damsko-męskich. Nie wiedziałem jak się zachować. Klasa druga – null. W trzeciej wyjątkowo coś zaczęło się rodzić, dziewczyna piękna 9/10 okazała mi zainteresowanie. Zacząłem o nią zabiegać historia dość pokręcona. Najpierw ja chciałem z nią być (ale chyba z powodu tych moich problemów z przeszłości byłem tylko „miłym chłopakiem” – a dobrze wiemy jak się traktuje miłych chłopaków), gdy usłyszałem „nie” nie odczułem tego. Przestałem się odzywać. Miesiąc albo 2 później ona zagadała i powiedziała wprost, że chciałaby przejść jednak na wyższy poziom. No cóż, ja mam swój honor i dumę i zdecydowałem, że „miałaś, zjebałaś to teraz spierdalaj”. Nie zamierzam być dla kogoś jakąś zabawką, kołem zapasowym. Zapewne już nigdy nie będę miał szansy być z taką „laską”, ale trudno. Pierwszy rok studiów nawiązałem nieco bliższą emocjonalnie znajomość z pewną dziewczyną, niestety wybrała swojego chłopaka zamiast mnie. Po zmianie kierunku życiowego; nowa uczelnia były 3 kobiety, którymi się zainteresowałem. Tutaj już czułem silne piętno prawictwa, pewien wstyd i obawę jak „ona” zareaguje gdy jej o tym powiem. W każdym z tych 3 przypadków scenariusz się powtarzał. Zabiegałem o nia, traktuję kobiety jak damy (przepuszczanie w drzwiach, podawanie płaszcza itd.) ale słyszałem „sory, tylko koleżeństwo”. I w każdym z przypadków po 2-3 miesiącach gdzie ograniczałem kontakt, słyszałem później „chciałabym cię jednak lepiej poznać”. Kurwa, po 2/3 miesiącach się królewny budziły… że straciły kogoś dojrzałego, kto nie myśli tylko o imprezce w klubie i wódzie. Nie byłem chyba dość przebojowym szkolnym/dyskotekowym szpanerem-przystojniakiem. No cóż, byłem za to troskliwy, dbałem itd. Ale to było za mało jak widać. Odrzucenie przez jedną z tych dziewczyn rozjebało mnie na niemal 1,5 roku; ponieważ przez pewien czas ona była jedyną osobą do której się przywiązałem na tych studiach. Po tamtych porażkach, które mnie całkiem dobiły powiedziałem sobie, nigdy kurwa więcej. Niektórym jest to dane od tak, mimo że traktują kobiety jak szmaty dymają na prawo i lewo. A ja? Traktuję kobiety z szacunkiem, dbam, staram się i nic. Nic nigdy. Dlatego obiecałem sobie NIGDY WIĘCEJ! Nigdy więcej odrzucenia. Z kobietami co najwyżej relacja koleżeńska. Raczej pogodziłem i zaakceptowałem fakt, że pewnie umrę jako prawiczek, ale cóż. Wydarzenia z gimnazjum, ta 3 letnia dziura w bliższych relacjach z kobietami, a potem piętno prawiczka, które jest jak błędne koło teraz raczej nie pozwolą mi pewnie nawiązać relacji z kobietami. To wszystko, pozostaje mi pracować, rozwijać się, zająć pasjami… Żałuję jednak, że życie jest tak bardzo niesprawiedliwe. Faceci skurwiele mają na pęczki, a ja zero. Być może gdy sytuacja się odwróci, gdy kobietom zacznie tykać zegar biologiczny to wtedy one zaczną patrzeć w stronę facetów mających coś w głowie i na koncie. Wtedy ja będę mówił z niekrytą radością: sory, ale tylko koleżeństwo.
Nie bądź taki agresywny,bo nikt nie przyjdzie na Twój pogrzeb jak już pierdolniesz fikołka na tej motorynce.
Bo co nie którym rolnikom przepierdalasz się przez ich pola.
Ja zamiast linki stalowej zakopuję porządną belkę z gwoździami.
Jeden pajac już złamał kręgosłup.
Pierdzące i hałasujące badziewie. Słyszałeś o czymś takim, jak ochrona akustyczna terenów pozamiejskich? Mówi ci coś naruszenie ekosystemu, jakikolwiek by on nie był, czy mały w zagajniku, czy większy w rezerwacie przyrody? Jeśli nie to oddaj tego quada i kup sobie rower, a jeśli masz trochę rozumu to… i tak oddaj to gówno.
Dokładnie! Widziałem na wsi na drodze linkę która mogłaby zabić jeżdżących konno. Ale to raczej głupota a nie złośliwość, ktoś chciał sobie pociągnąć elektrycznego pastucha na sąsiednie pole.
O podałeś mi dobry pomysł zjebie! porozwieszam drut kolczasty u mnie w lesie! pozdro!
zdychaj bogata kurwo.
Polska zawiść i nieżyczliwość – tak to się nazywa, nie wiedziałeś ? Polak niczym pies ogrodnika – sam nie zeżre, to drugiemu też nie pozwoli.
Co za skurwysyn niedomyty kutas no nie po prostu slow brak…Co za chory człowiek bez wyobraźni menda spoleczna- tak wziasc i tego zjeba od czepiania linek po prostu w dupe wyruchac albo przewieźć za qadem ja pierdole co prostacka bezmyslnosc. Mobilki powiedzcie gdzie to jest jakie województwo przybędziemy tam i zrobimy porządek to się odechce polglowkom wiejskim emerytom jebanym takich cudaków wymyslac. Pozdro
Jestes zwyklym burakiem, najwyrazniej wszyscy to wiedza i maja cie dosyc, oby nastepnym razem lep ci obciela ta linka, pozdrawiam
To nie zakucajcie ludziom spokoju.
Jebej się idioto jak nienawidzę takich co mi te chuje pod oknem się rozpędzają w lato gdy mam otwarte okna i gram sobie na kompie albo oglądam anime czy też wale konia to kurwa niema spokoju więc spierdalaj cebulaku jebany !
Stary zajebiste emocje tu przedstawiłeś. Czuję się jak podczas oglądania dobrego meczu. Podoba mi się ta chujnia.
Zróbcie zasadzkę na tego typa. I bum mu w jaja za tą linkę.
To ten jebany Marcin Konietzki albo ktoś kto go popiera. Pozdrawiam tego tępego chuja.
Cóż, pozostaje życzyć temu, kto tę linkę rozwiesił, by się na nią sam władował.
Słowiańska rasa to największe ścierwo którego można pożałować rzygam tym świńskim chłamem i żałuję że urodziłem się słowianem a na dodatek polakiem, mogłem urodzić się jako Japończyk lub Japonka… komentarz do teledysku „my słowianie”
To już jest usiłowanie zabójstwa
uspokój się młody człowieku !!
ktos sie na was wkur.. wcale sie nie dziwie zapierd.. po lasach raz mnie jeden z was potracił i to na sciezce w lesie to była chwila i lezałem w rowie skurws..
Widzisz chuju ile bysmy zyskali jakby ci ten łeb jednak upierdolił ?
Popieram. Przez to ktoś może stracić życie. Sam nie popieram jakiegoś palenia gum, trąbienia czy agresywnej jazdy w okolicach szkół, czy w porze gdy człowiek chce godnie odpocząć. Nie rozumiem też niszczenia przyrody, wyrzucania śmieci do lasu, zwłaszcza takich które łatwo przetworzyć a także niebezpiecznych odpadów, nie trawię zabijania ptaków z wiatrówek. Sam jeżdżę autem i motocyklem po lesie, ale nie rozjeżdzam ściółki czy drzewek, jeżdżę drogami którymi jeżdżą ciągniki w pole czy inne, jak mam poszaleć to jadę w nieużytki typu hałdy po nieczynnej kopalni odkrywkowej albo po ściernisku, które i tak zostanie zaorane. Trochę pobuczę, zgoda. Ale z dala od domów, a od spalin małych silników nikt nie umarł, zwłaszcza w lesie. Dla porównania powiem, że jeden lot z Europy do USA pochłania więcej paliwa niż cały sezon F1! Jeden lot na kilkadziesiąt bolidów przez długi okres! A zamiast atv wolę prawdziwe auto bądź hard enduro. Pozdrawiam.
Dlaczego wyzywasz innych wieśniaków od wieśniaków jak sam deklarujesz że jesteś wieśniakiem?
jebać tych cweli z linkami, kurwy bez honoru, sami sie bają pójść i otworzyc pyska bo by wpierdol dostali, kurwy jebane
@24. „Dlaczego wyzywasz innych wieśniaków od wieśniaków jak sam deklarujesz że jesteś wieśniakiem?” Bo on jest wieśniakiem z racji miejsca zamieszkania, a oni to wieśniactwo umysłowe…
Zajebiste masz zainteresowanie, głąbie! Zbieranie znaczków jest bardziej rozwijające. Chcesz się rozpierdalać quadem, kup sobie posesje i ją ogródź. A tak wogóle to zrób coś dla świata – umrzyj.
Huj ci w dupe pedale na motorynce. Mam nadzieje, że więcej tu nie napiszesz, bo wkrótce wpierdolisz się na takę linkę albo ten sprytny wieśniak przyjebie ci jakaś belka w łeb i będzie spokój. Wystrzelać wszystkich quadowców, jebanych gejów.
jeden co tak wieszał dostał 3 lata za usiłowanie zabójstwa, to i tak za mało, powinni go jebać w dupe bez wazeliny z 20 lat
huj huj huj i huj
Słowianie to takie kurewnie zjebstwo genetyczne że żałuję że się nim urodziłem a w dodatku POlakiem, mia łem się urodzić Japończykiem a nie jakimś ścierwem nienawidzę tego narodu mam nadzieję że jak się wyprowadzę do Japonii to na tą POlskę wyjebię z 2 bomby atomowe ale takie co wykurwią cały ten zjebany kraj z powieszchni ziemi, komentarz do teledysku „my słowianie”
Przykre, że abyś skurwielu szanował drugiego trzeba ci rozpierdolić łeb. Bo jeśli na czyjąś prośbę przestałeś mu napierdalać nad uchem to odszczekam. Ale pewnie powiedziałeś sobie a chuj tam, robię co chcę. Dlatego polacy się topią we własnym gównie bo tylko „za mordę” pomaga.
szczerze mówiąc mocno się przeraziłem widząc te wszystkie komentarze… jezus maria ile kwasu w ludziach siedzi! jak można życzyć komuś śmierci za to że jeździ quadem? jak chcesz miec absolutną ciszę to sie na bezludna wyspe kurwa wyprowadź! wsiuny co chca sie odciac od calego swiata, pozakladaja sobie kamery, ogrodzenia i siedza w swoich pieknych zamkach… ech…
a wpis sam w sobie świetny i popieram autora w 100%
Quadem można pojeździć na przeznaczonym do tego torze. Po to ludzie przeprowadzają się na wieś, by mieć cicho a nie, by słuchać ryku silnika i wąchać spaliny „miłośników” quadów. Twoje hobby, na tor a nie zakłócać innym spokój.