Tekken 3 przez neta

Napisałbym o kilku ciężkich rzeczach, które mnie wkurzają, ale emocje chujowiczów zostały już zbyt mocno rozszarpane przez wpis „Multiwkurw”, więc zarzucę coś lajtowego. Mianowicie na pewnym forum zarzucono temat tekkena. Bardzo lubię 6stkę (żeby powiększyć sobie e-penisa dodam, że gram na ultra hardzie i Devil Jinem mam 90% wygranych 🙂 ), pomyślałem, że poczytam wątek. Okazało się, że jest jakiś łatwy sposób na granie w trójkę na kompie przez neta. Zrobiłem wszystko tak jak było napisane, wyciągnąłem pada z pudła pod łóżkiem i… Kurwa, nie chodzi! Na kompie mam sterowniki, kalibrowałem – wszystko działało. Także mowy nie ma o uszkodzonym wejściu USB czy złych sterownikach. Wchodzę więc w ustawienia emulatora, chcę ustawić ponownie przyciski a tam… Wszystko wyzerowane. No cóż, ustawiam sterowanie od nowa. Wyłączam, włączam – wszystko się zachowało. Łączę się już z jakimś gościem na partyjkę i oczywiście – nie chodzi. Wkurwiony do granic możliwości ustawiam sterowanie na klawiaturę i wchodzę w grę. Kurwa, działa! O jak zajebiście… Ale przychodzą po mnie kumple i namawiają na wyjście na boisko. Jako, że lubię ruch i nie jestem gościem, który nawet na w-fach oszukuje w robieniu 30 brzuszków idę. Wracam, chcę odpalić tekkena i: klawa – nie chodzi, pad – nie chodzi. I nie zanosi się na poprawę. Kurwa – CS i większość gier online mi nie chodzą, bo mam za słaby net. Jak już się znajdzie gra, która nie potrzebuje dobrego łącza to okazuje się, że ta jebana skrzynka, która funkcjonuje już 10 lat, przeżyła porażenie piorunem i 1 tuning (w 2005…) musi znaleźć kolejne komplikacje. Jak to się kiedyś mawiało na zakończenie wpisu: śrut!

26
56