Baby w obcasach

Mamy wspólny korytarz w biurze z inną firmą. I niezmiernie wkurwia mnie jak te baby napierdalają obcasami o posadzkę. Idzie jedna po kawusię, napierdala, wraca, za chwilę wychodzi druga do toalety, napierdala i tak cały dzień. No na chuj im te obcasy w biurze? Przecież tylko siedzą za biurkiem, nikt ich tu nie ogląda, żadnych klientów nie obsługują. Do pracy się przychodzi pracować, a one napierdalają obcasami i przeszkadzają. Żeby nie było, też jestem kobietą i też lubię się ładnie ubrać, ale nie zakładam do pracy obcasów ani jakichś wiszących, dzwoniących kolczyków czy bransoletek, bo po co?

58
14

Komentarze do "Baby w obcasach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Coraz więcej mądrych kobiet czy babochłopów na chujni, no ale dobrze, bo ja takie wolę z mózgiem a nie jakieś tępe pizdy z gównem zamiast mózgu. Ty autorko masz mózg i Cie bardzo POchwalam, pozdrawiam i życzę zdrowia i szczęścia na drodze życia.

    9

    12
    Odpowiedz
  3. A majtki zakładasz, hmm? ;))

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Ja nie zakładam. 😀

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Skąd jesteś? ;D

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Tak myślałem, że coś jest nie tak z tą chujnią, bo na dźwięk szpilek dochodzący zza drzwi fajfus mało co by mi spodni nie rozerwał. No ale okazało się, że chujnię napisała kobieta, także wszystko już jasne.

    14

    7
    Odpowiedz
  5. A ja na to:
    Mam wspólny płot z sąsiadem. I do szału doprowadza mnie wieczne ujadanie kundla zamkniętego w kojcu dwa na dwa metry. Liść spada, ten szczeka, śmieciarka przyjeżdża, szczeka, inny sąsiad wyprowadza swojego psa na spacer to ten mało się nie zesra i chrypki nie dostanie. No na chuj taki pies w kojcu? Kiedy temu właśnie sąsiadowi włamano się do garażu, pies sobie chyba spał. Kiedy kręcił się menel po ulicy i sprawdzał czy aby wszystkie samochody zamknięte, zasrany kundel był cichutko. Żeby nie było, lubię zwierzęta i też mam parę „sierściuchów” ale nie katuję sąsiadów wiecznym ujadaniem bo ich szanuję.

    12

    1
    Odpowiedz
  6. To sobie teraz wyobraź, że u mnie w pracy jedna laska przynosiła do pracy buty na zmianę i to właśnie szpilki. Tylko po to by siedzieć w nich za biurkiem. To jest stan umysłu 🙂

    27

    4
    Odpowiedz
    1. Tupot szpilek za drzwiami może być uciążliwy, nie przeczę, ale to, że nie mają kontaktu z klientami nie oznacza, że mają pracować w dresach. Może we własnym gronie też potrzebują wyglądać schludnie. Są też kobiety, które starają się dobrze wyglądać nie dla szefa i nie dla klientów, ale dla siebie. Swojego dobrego samopoczucia. Może lubią chodzić w szpilkach? A na korytarzu może dałoby się położyć chodnik czy wykładzinę dywanową?

      6

      7
      Odpowiedz
      1. Jeżeli nie ma kontaktu z klientem i jej własne grono to ona sama plus druga pracownica? Poza tym, czemu ma dobrze wyglądać tylko w biurze gdzie nikt tego tak naprawdę nie widzi, nie lepiej byłoby w tych szpilkach chodzić poza biurem?

        4

        2
        Odpowiedz
      2. Schludnie nie oznacza koniecznie w szpilkach. Jest wiele innych schludnych butów .

        3

        0
        Odpowiedz
    2. No bo powinna w nich prowadzić samochód lub po pracy w szpilkach robić zakupy do domu.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Też jestem korpo-biurwą i noszę szpilki. Po prostu w pracy obowiązuje dress code i mam wyglądać elegancko. Szpilki to gwarantują, a poza tym czuję się w nich kobieco i seksownie. I tak, są to moje buty na zmianę. Nie będę napierdalać w gumiakach albo emu po biurowych korytarzach do kurwy.
    Ja pierdole, w sandałach źle, w szpilkach też niedobrze, baletki też chujowe – ludziom nie dogodzisz. Zamiast skupiać się na obuwiu innych pracownikach to skup się autorko na napierdalaniu i gonieniu targetu bo kwartał sam się nie zamknie. Nie pozdrawiam XD

    13

    13
    Odpowiedz
    1. Można wyglądać, jak to napisałaś, schludnie nie ubierając butów na obcasie.

      8

      1
      Odpowiedz
    2. Jaki masz cel w tym żeby w pracy wyglądać kobieco i seksownie? Odpowiedź jest prosta. Masz chęć walić męża w rogi i pruć się z pseudokolegami. Takie jak ty powinni wieszać .

      13

      8
      Odpowiedz
    3. Co z tego ,że wyglądasz elegancko,jeżeli otworzysz dziób i wylewa się rynsztokowe słownictwo? Elegancja to nie tylko wygląd…

      10

      2
      Odpowiedz
  8. Rozumiem autorke,też mnie to bardzo denerwuje.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Niech chodzą na szczudłach.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Pisze się „na obcasach”, a nie „w obcasach”. „Napierdala”, „na chuj” – z jakiego rynsztoka wypełzłaś i co to znaczy, że lubisz się czasem ładnie ubrać? Pewnie w bluzę z kapturem i napisem CHWDP.

    12

    6
    Odpowiedz
    1. hahahahaaaaa xDDDD

      2

      1
      Odpowiedz
    2. A tu widzę ktoś szuka wyższej kultury na portalu „chujnia.pl” 🙂

      8

      0
      Odpowiedz
  11. No obcas w obozie koncentracyjnym sie nie przyda a już na pewno nie na big farmie gdzie wszystko jest modyfikowane genetycznie i faszerowane chemią która jest tak szkodliwa że lepiej abyście nie się w szczegóły nie zagłębiali bo dostaniecie białej gorączki,bo tam jak się będzie wywalać radioaktywny gnój od świń to te obcasy mogą się stopić,a tego nikt by nie chciał.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Tępy Kuraś z ciebie….. One muszą dobrze wyglądać przed …. koleżankami! 20 lat pracuje z babami w biurach to wiem. Czasem bardziej się pindrza przed koleżankami niż facetami… o zobacz jaką bluzeczke kupiłam, mam nowe śliczne buciki…. i zrobią wszystko żeby pozostałe chuj z zazdrości strzelił!

    18

    1
    Odpowiedz
  13. One muszą dojechać do pracy i tak pięknie i kobieco ubrane kobiety podnoszą nastrój, nie to co fleje pokroju autorki tematu.

    6

    7
    Odpowiedz
  14. Kobiety w szpilkach wyglądają pięknie czy to w pracy czy gdziekolwiek indziej. Drogie panie noście szpilki.

    5

    7
    Odpowiedz
  15. Jesteś nadwrażliwa na dźwięki.To choroba.Poddaj się terapii sensorycznej…

    7

    4
    Odpowiedz
  16. A co dopiero dzieje się w urzędach, raz myślałam, że zejdę, jedna babka urzędniczka miała do spódnicy przyczepione coś na kształt trenu, to dopiero było zdziwko.

    2

    1
    Odpowiedz
  17. Byłem pewien, że to mężczyzna pisze. Zdziwiłem się. Mnie zawsze zaskakuje głupota kobiet, ale te obcasy rozumiem. Wkurwiające.

    1

    2
    Odpowiedz