Jeżdżę w wolnym czasie na wyczynowych rolkach typu extreme z małymi kółkami. Od dzieciaka byłem tym zajarany, lubię szlifować umiejętności itp. Ale do sedna – wkurwiają mnie biegające gówniarze po rampach i nie zwracające uwagi na to, że ktoś może np. nie zdążyć wyhamować. Co wkurwia jeszcze bardziej – durne matki, które nic sobie z tego nie robią. Chuj, że kilkadziesiąt metrów dalej jest puste boisko do nogi/koszykówki albo plac zabaw. Nie, Brajanek chciał biegać po rampach, to niech sobie pobiega. Regulamin skateparku widać takimi literami, że kret by to przeczytał.
0
0
