Bezwartościowi absolwenci

Witam. Chujnia mnie ogrania, kiedy patrzę na obecnych absolwentów studiów, którzy nie posiadają tak na prawdę żadnych kwalifikacji przydatnych w pracy zawodowej. Mój kolega niby wielki wykształciuch oraz intelektualista, po skończeniu studiów siedzi na utrzymaniu mamusi i strasznie biadoli jak to jest źle. Główny problem współczesnych absolwentów jest taki, iż posiadają ogromne wymagania a nic nie wnoszą nie są elastyczni, nie potrafią się przystosować do nowych warunków. Kiedy ja wchodziłem na rynek pracy, musiałem nieźle się starać, aby dojść do tego kim jestem obecnie, kilka razy odbyłem przekwalifikowanie, dynamicznie dostosowując się do zmieniających się warunków na rynku pracy. Przydatne były też podyplomówki oraz specjalistyczne licencje. Po paru latach wyrzeczeń dorobiłem się znaczących awansów i świetnej pensji. Nikt więc mi nie powie, że pracy nie ma. Sama jednak nie przyjdzie, wysłanie dwóch CV skopiowanych z neta to nie jest poszukiwanie pracy tylko znacząca bierność. Sam fakt posiadania bezwartościowego papierka w postaci dyplomu prywatnej uczelni nic nie znaczy. Trzeba jeszcze dać wiele ze siebie i umieć się sprzedać przyszłemu pracodawcy, być mobilnym i kreatywnym. Postawa roszczeniowa typu „mam studia to muszę mieć dobrą pracę” to pierwszy krok do trwałego bezrobocia. Pozdrawiam wszystkich normalnie myślących.

53
80

Komentarze do "Bezwartościowi absolwenci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z taką kreatywnością tylko do parlamentu.Posiadasz wszelkie kwalifikacje,żeby okradać biedaków.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdu pierdu nie w polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Skąd miałeś kase na podyplomówki i specjalistyczne licencje? Koszt zdobycia takiej licencji wynosi od 5000 do 15000. Jednej. Podyplomówka 2 lata czyli jakieś 7000. Może ci mamusia załatwia te awanse a ty sie czepiasz kolegi. Mobliny, kreatywny, dynamiczny czyli nowomowa tych dorobkiewiczów po kupionych u rusków „studiach”. Zawsze można sie do kogoś przyczepić ZAWSZE że jest mało kreatywny, dynamiczny, mobliny, itp.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. A ja cię nie pozdrawiam z zazdrości i zawiści która kipię pozdrawiam za to twojego kolege. Polaczek.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. mnie chujnia ogarnia jak jakiś cieć waflowany pisze „na prawdę” zamiast poprawnie naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. swietna pensja to ile bo sie zaraz okaze ze 4-6k czyli tyle ile ma pomywac w niemczech na start

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Główny problem, to stawianie przed absolwentem wymagań dotyczących chuj wie jakiego doświadczenia w pracy. A gdzie ma się to doświadczenie zdobyć? W pracy. Logiczne. A jak zdobyć pracę? Trzeba mieć doświadczenie.No i mamy pętlę chujozy. Inną kwestią jest że nawet na technicznych studiach uczą jakiegoś gówna, które nikomu nie potrzebne. Męczą w ten sposób ludzi i zabijają pomysłowość, pasję kurwa wszystko co naprawdę przydatne!.I oni mają czelność wmawiać, że kształcą ludzi. Hahah. Kształcą ale nie w tym kierunku co trzeba. Robią ludziom z mózgu gówno. Dlatego mało kto cokolwiek umie. Ktoś powie- ucz się w domu/w wolnym czasie. Jasne tylko, że to cholernie trudne ponieważ żeby się utrzymać na takiej politechnice to trzeba nieźle zapierdalać i uczyć się tego co ci każą; a jak nie- to spierdalaj albo płać. Zajęć nawalone, ponadto 5-6 laborek w tyg. No i kiedy znaleźć czas?! Ale wracając do tego bajzlu absolwent-pracodawca, to kurwa obie strony są winne po części. Jak jedni i drudzy nie pójdą na kompromis i nie zaczną zachowywać się jak ludzie kurwa, to nigdy nic się nie zmieni. Więc nie pierdol Autorze jacy to absolwenci źli, bo pracodawcy to też chuje!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oczyiście ten problem wielu dotyczy, ale im nie pomożesz, skup się na tym że wśród nich są i podobni do Ciebie 😛 którzy umieją wyciągnąć nie tylko wiedzę ale i sporo z Siebie i też wiedzą że pracy jest mnóstwo hihi cioty nie umią wykorzystać:P

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Pierdolisz. Pierdolisz po stokroć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Masz rację! uczelnie wyższe to na chwilę obecną wylęgarnia tępaków. Wystarczy chodzić na zajęcia i tytuł bez problemu się zrobi a po zakończeniu edukacji (najczęściej licencjatu) wielkie lordy bo mają wyższe i nie pójdą do roboty za mniej inż 2000zł. Ba, zaraz 4000 na rękę by chciał no bo przecież jest papierek więc pieniądze i praca się takiemu NALEŻĄ. Co z tego że chuja umie bo prześlizgał się całe studia… Szkoły wyższe powinny być dla ludzi którzy już pracują w danym kierunku przynajmniej 3 lata i chcą sie dokształcić, albo poszerzyć specjalizację a przede wszystkim nie powinno być przymykania oka na „ślizgaczy”

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Biadolisz jak potłuczony. Wiesz jak kiedyś wyglądały praktyki inżynierskie na studiach? Były 2 letnie po studiach, których także niewiele się umiało, ale praca uczyła. A teraz wciskają do łbów tylko teorię i wiele nieprzydatnych przedmiotów, a praktyki zero. Wiec nie biadol.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jak czytam te bezsensowne, nieludzkie okreslenia, ktore ludziom nieswiadomym zupelnie systemu kapitalistycznego i jego kanibalistycznej ideologii, to po prostu mnie krew zalewa. Mlodzi ludzie, ktorym cos tam troche w zyciu wyszlo, po prostu nieludzko bredza. Nie sadze, aby Autor nalezal do ludzi normalnie myslacych. Mam co do tego duze watpliwosci. Co to znaczy rynek pracy czy jakikolwiek rynek? Na rynku sprzedaje sie bydlo, barany, trzode chlewna, ziemniaki, zboze, mleko itd. W normalnym humanistycznym, solidarnym, ludzkim panstwie i systemie takich terminow nikt nie bedzie uzywal. Moze i ja i wy wszyscy, jescze myslacy w podanych przeze mnie kategoriach, jeszcze tego dnia dozyjecie. Coz to za nie dajace sie zaakceptowac pojecia, terminy, okreslenia jak np. UMIEC SIE SPRZEDAC PRZYSZLEMU PRACODAWCY. Przeciez ludzie, istoty myslace, to nie jest cos, co sie sprzedaje w autentycznym, zdrowym, humanistycznym, solidarnym spoleczenstwie. Juz po tych frazesach widze bardzo wyraznie, jak daleko odeszlismy przez pokrotce przeze mnie naszkicowanego idealu. Sprzedac sie moze prostytutka oferujaca swoje uslugi, ale napewno nie czlowiek na poziomie, inteligentny, wyksztalcony, szanujacy siebie i innych, solidarny z innymi, taki, ktory potrafi odroznic zarowno dobro jak i zlo. Autor mimo wyksztalcenia niewiele pojal w tym zyciu, wiele sie jeszcze bedzie musial nauczy, bo nie wie co mowi czy pisze. Wiesniak spod Naleczowa.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Jestes jednym z niewielu ktorzy to pojeli. Ciesz sie tym i szukaj podobnych sobie chociaz jest ich mniejszosc. Ale to wy stanowicie sol ziemi i klase pchajaca ten wozek do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. JUż widze twoje kwalifikacje. Wychowałeś sie bezstresowo w bogatej rodzince, rodzice posyłali na dobre kursy i szkoły,załatwili prace a ty raczysz pracować.Może „pniesz sie do góry” w firemce tatusia?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Masz rację. Sam skończyłem studia humanistyczne, ale zobaczyłem że chujnia z robotą więc zakupiłem kilka książek o programowaniu i zacząłem się uczyć. A miałem kiedy, bo w międzyczasie znalazłem sobie robotę jako cieć, więc brałem laptopa i heja z tematem. Zapisywałem się też na rozmaite kursy, teraz tego finansowanego przez UE jest od groma. Znalazłem robotę w zawodzie jako programista, kozakiem nie jestem ale jestem niezły, ciągle się uczę i widzę że jestem coraz lepszy. Niejeden magister inżynier może mnie cmoknąć w pompę. Zarabiam przyzwoicie. Poza tym właśnie kończę technika informatyka zaocznie, i zrobię sobie jeszcze podyplomówkę. Mam 30 lat i co z tego? Za rok, dwa, albo i trzy jak już poczuję się wystarczająco silny to będę się starał gdzieś za granicę o robotę w zawodzie. Także zagadzam się z Tobą w 100%, trzeba być elastycznym, trzeba umieć się przekwalifikować a nie skończyć europeistykę, politologię czy historię i załamywać ręce albo na zmywak do Anglii.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Problem nie polega na tym że ludzie są głupi i leniwi tylko że te nasze gówniane uczelnie prawie niczego nie uczą. Zrobiłem analizę i wyszło mi że to co uczą to można sobie w buty wsadzić. Jeśli odsiejemy gówniane przedmiociki typu zapchaj dziura których jest większość to wyjdzie nam może 20% czegoś wartościowego. Dołóżmy do tego przedmioty niepotrzebne ale ciekawe 10% to nam wychodzi maksymalnie dwa lata. Reszta czasu poszła się centralnie jebać a pracodawca oczekuje czegoś innego niż umiejętność zrobienia 10 browarów a tego na uczelniach uczą perfekcyjnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Idź ty kurwa popaprany chwalidupku. Jesteś klasycznym przykładem zadufanego w sobie polaczka, który wystarczy że odrobinę wybił się poza szarą codzienność, a już ma wszystkich dookoła za nieudaczników. Gardzę takim ścierwem jak ty, bo przez takich ludzi polska mentanlność jest właśnie taka jaka jest. Jeden drugiego ma za gówno i szuka okazji by mu to udowodnić. Niech dotrze do twojego łba, że nie wszyscy ludzie są jednakowi a żyć każdy jakoś chce. Nie każdy jest przedsiębiorcą, strategiem rynku pracy, nie każdy ma możliwość samemu się przekwalifikować. W normalnym kraju ukończenie studiów gwarantuje godne życie, zatrudnienie i brak obawy o przyszłość. Niestety, polski system edukacji począwszy od podstawówki, kończąc na uczelniach wyższych jest całkowicie oderwany od realiów rynku pracy. Szkolnictwo nie wpaja zaradności, nie uczy potrzebnych w praktyce rzeczy, lecz zabija umysł niepotrzebnymi bzdetami. Więc pytam się, gdzie mam się kurwa nauczyć tej pieprzonej kreatywności !!!? A gdzie szkoły zawodowe ? Przecież nie każdy nadaje się na inżyniera lub ekonomistę. Gdzie możliwość wyuczenia się jakiegoś konkretnego zawodu ? I ty mi będziesz tutaj pieprzył o jakiejś elastyczności !!!? Ciesz się, że możesz robić to co akurat potrafisz, albowiem zwyczajnie ci się poszczęściło. Ale nie oceniaj innych wyłącznie własną miarą, bo każdy człowiek jest inny, ma inne zdolności i predyspozycje zawodowe. Ty jesteś świetnym intelektualistą, kto inny może być świetnym rzemieślnikiem. Problem w tym, że dla tego drugiego szansy na rozwój raczej nie ma w tym pieprzonym polskim kurwidołku.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Cego biadolisz? Tym lepiej dla nas-mniejsza konkurencja.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Jak czytam te nowomowe, ten belkot Autora to mnie po prostu szlag trafia. Ten mlody czlowiek w ogole nie wie, co to znaczy zycie w Polsce, ale nie tylko tu.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. 10. Ciekawe tępaku kim ty jesteś. Pewnie kolejnym buraczanym kmiokiem co sobie założył „byznys” i uważa że że za 1500 zł każdy powinien cieszyć że mają prace na hali. Pozakładały sobie buraczani „fyrmy” za kase z kradzieży, przekrętów i kombinacji a sami mają podstawówki teraz cwaniakują. Jako że w Polsce wszystko sie ZAŁATWIA to byznys wygląda że tu przekręcik,tam szachrajstwo, koleś, kolesiowi bo „pan” byznysmyn jest „perezys” i musi zarabiać choćby niewiem co. Nasza „ślachta” musi mieć zarobki,posadki,pensyjki 5000-10000 minimum bo są władzą i im sie należy. Córeczka synalek, żona musi mieć stanowisko, firme i dobre zarobki bo sie należy z racji urodzenia. Polaczkowy „byznesman” musi być milionerem w pare lat bo właścicielowi nie wypada „nie mieć”.Od posiadania jest „szlachta” a „hołota” powinna tyrać i cieszyć sie z tego że mają prace za 1300 zł i znać „miejsce w szeregu”. Polaczkowy „pan” byznysman jak na prostaczka lubi błyszczeć najlepiej żeby mieć „drogo furem i duzio śmala”. Im większe kontrasty panwładca-niewolnik tym taki buc i zapewne A JAKŻE katolik jest bardziej zadowolony. W normalnym kraju tacy jak oni by pchali taczki na budowach. Sami sie wywodzą „z gminu” i od chamów, których komuna uczłowieczyła a teraz „wielkie pany”. Jest takie porzekadło „Nie ma diabła gorszego jak pan sie zrobi z biednego”.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. 16. Na kurs z UE musi ciebie ktoś wysłać. PUP, pracodawca, musisz być długotrwale bezrobotny, itp. Nie trolluj. W czym programujesz? jaki język? To też nie takie proste sie tam dostać. Można iść na kurs prywatnie ale taki kurs kosztuje 5000.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Precz z kapitalizmem i takimi kapitalistycznymi pojebami jak autor. Dawid przyznaje zero gwiazdek.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pierdolicie panie. Jak ty kończyłeś studia, sytuacja ekonomiczna na świecie była zupełnie inna niż dzisiaj. Jak twój stary kończył studia, ta sytuacja była jeszcze bardziej odmienna. Ale co było to nie wróci, bo teraz jesteśmy w drodze do biedy i efekty tego pierwszego skoku w dół już mamy. Nasz kraj odczuł to znacząco, bo nie ma tu za bardzo z czego ujmować, jak na zachodzie. Dlatego wiele osób znalazło się na krawędzi ubóstwa, bez pracy, a nowi absolwenci mają podwójnie trudne zadanie by dostać to, co ty dostałeś po studiach albo to co dostał ktoś na zachodzie. To już nie są czasy prosperity. Teraz jest kryzys i ten kryzys będzie do końca naszych dni. American dream to historia, podobnie jak wzrost wydobycia ropy i indywidualne odkrycia w dziedzinie fizyki. Oczywiście praca zawsze będzie, dla niektórych, a dobra płaca też dla niektórych z niektórych. Jak się chce, to można, jednak wysiłku to kosztuje 3 razy tyle ile kosztowało to ciebie kilkanascie lat temu. Weź to pod uwagę.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Przyznaje ci racje ale takich skurwieli jak ty to bym po mordzie lał, stoi ci jak tak sie chwalisz co takiego osiagnales?

    Tak cie to wkurwia ze inni sa bezrobotni czy moze tak sie chciales pochwalic nam ?

    1

    0
    Odpowiedz
  26. 21. „10. Ciekawe tępaku kim ty jesteś. Pewnie kolejnym buraczanym kmiokiem co sobie założył „byznys” i uważa że że za 1500 zł każdy powinien cieszyć że mają prace na hali.” A ciekawe kim ty jesteś, skoro uważasz, że ten, który napisał komentarz nr 10, to „buraczany kmiok co sobie biznes założył”??? Zresztą, może masz i rację, tylko wychodzi, że ty jesteś znacznie głupszy niż ten „buraczany kmiok”, bo też mogłeś… I co? I chuj. Bo lepiej stękać, że bida i liczyć, że spadnie z nieba, bo przecież mają ci, ćwoku, dać. Takiego wała. Jak jesteś leniem, głupkiem i nieudacznikiem, to zapierdalasz za minimum socjalne (swoją drogą minimum socjalne w Polsce zarabia zaledwie 3,5 % gospodarstw domowych, czyli reszta potrafi, tylko wy jesteście takie zjeby obracające się wśród podobnych i przez to wysnuwające wniosek, że wszyscy tak mają). I ciesz się, że masz tę robotę w ogóle, bo bez „buraczanego kmioka”, który ci ją dał, siedziałbyś na bezrobociu i szczaw z mirabelkami zagryzał, albo zęby w ścianę kartonu pod mostem wbijał. Zarówno autor jak i facet spod nr 10 i im podobni mają rację. Zaszczekuje zaś ich banda nieudaczników, liczna w tym kraju ludzi o zjebanej cebulakowej mentalności, będącej pozostałością po tzw. komunie. I nawet nie jest istotne, czy którykolwiek z nich dostał pracę w „firmie tatusia”. A wiecie dlaczego? Bo nawet taki który ma robotę w rodzinnym biznesie ma inny sposób myślenia niż wy i umie więcej od was. A do tego, korzystając z okazji danej przez los, dalej będzie się rozwijał i uczył. A będzie to robił właśnie dlatego, że dzięki swojej mentalności wie, że tak powinien. A wy, ze swoim cebulackim sposobem myślenia, będąc na miejscu takiego „synalka”, uwalilibyście dupę na kanapie i patrzyli tylko jak się najebać na jakiejś imprezie, aż przeżarlibyście wszystko co macie, albo mądrzy rodzice kopnęliby was w dupę i wypierdolili z domu na zbity ryj. To jest główna różnica między tymi co coś osiągnęli i mają a wami. Zrozumiało, wieśniactwo umysłowe? BTW. Pozdrowienia dla gościa spod nr 16. Szacun za to, co zrobiłeś.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Kolejny typowy polaczek, który się czegoś tam dorobił (dzięki tatusiowi, albo miał po prostu więcej szczęścia niż rozumu)i myśli że może pogardzać innymi.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. 26. Gdyby nie ta banda cebulowych nieudaczników nie je.ba.ła u ciebie w „fyrmnie” to śmieciuszku byś albo sam je.bał za 10 albo poszedł z torebkami. Istniejesz byznesmenie dzięki pracy tych nieudaczników, którzy tyrają na twój sukces. W każdym cywilizowanym kraju pracodawca ma szacunek do swoich pracowników bo wie że dzięki nim prosperuje jego firma tylko w takim grajdole jak POlska i inne grajdoły z 3 świata gdzie człowiek jest uważany za nieudacznika bo…………nie ma firemki tak może być czyli „robol”=podczłowiek, byznesman=udacznik nadczłowiek i wszystko to jego a reszta „cebulaków” powinna tyrać i gęba w kłop żeby zchamapana nie urazić. Tak robaku dorobkiewiczowska gnido jakby tak wszyscy firemki pozakładali to kto by tyrał u ciebie? No i czepiasz sie że napisałem „kmiok” a nie KMIOT bo mi sie literka „omsknęła”. Szukasz pretekstu byle kogoś zgnoić bo sam jesteś tylko jakimś drobniakiem zresztą komu ja to mówie przecież do twej makówy i tak nie dotrze nic KMIOCIE. A jeszcze lepiej KMIOCIE przejąć firme po tatusiu i wywyższać sie ponad innych i mówić jak fajnie jest prowadzić byznes innych nazywać „nieudacznikami” płacąc najniższą krajową. Oni twoim zdaniem mogą sie usamodzielnić czyli kupić mieszkanie, wyżywić rodzine i myśleć o rozkręceniu biznesu. Przecież pracują. Tacy jak ty mają najwięcej do powiedzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. @26 Nic dodać nic ująć.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Mam ja dla Cie zacna uzyteczna rade – Bujaj Pan garba.

    0

    1
    Odpowiedz