Gdzie te łajzy się szlajają?

Rozumiem, że rano i po południu, czym by się nie jechało, to będzie pełno bydła. Pojedziesz samochodem, to trafisz na korek. Wsiądziesz do autobusu, to nie usiądziesz, bo gruba baba wsiadła wcześniej. Ale o której bym kurwa nie wjeżdżał czy nie wchodził na osiedle, to zawsze ktoś wchodzi, wychodzi, wjeżdża, wyjeżdża. Mieszkam w bloku na środku osiedla i do pierwszych bloków nikt nie wchodzi i człowiek zadowolony wchodzi do klatki, a tam sąsiad z psem albo sąsiadka wychodzi ze śmieciami. Albo podchodzę do skrzynki na listy, ledwo ją otworzę i oczywiście ktoś musi wyjść czy wejść. Dobrze, że zamknęli sklep całodobowy, bo latałoby to tałatajstwo cały boży dzień, tam i z powrotem.

6
2

Komentarze do "Gdzie te łajzy się szlajają?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jedź w Bieszczady, tam nie będziesz miał kontaktu z „bydłem”.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Zamieszkaj w miechu.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Robi się ciepło, to robactwo wypełza spod swoich kamieni. /Mesio

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Szczera prawda patałachu.
      Mrówkowce tak kurwa mają.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Ciemno, a nie ciepło.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. chujowy dzień a nie bzdury

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Łajzy jak to kurwa łajzy.
    To wsinogi
    miejsconogi.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. i miastonogi

    1

    0
    Odpowiedz
  7. lepiej się ciągle szlajać po mieście niż słyszeć cały czas gównogłosy

    1

    0
    Odpowiedz