Kredyt nie do spłacenia

Witam wszystkich. Jako człowiek młody i ambitny, postanowiłem się wreszcie usamodzielnić, bo ileż można mieszkać z rodzicami. Pracując w całkiem dobrze prosperującej firmie, po przeprowadzonej szczegółowo analizie finansowej swoich możliwości, zdecydowałem o wzięciu kredytu we frankach szwajcarskich, na zakup własnego mieszkania. Łączna kwota kredytu opiewała na 200 tys zł, natomiast miesięczna rata wynosiła ok 1200 zł. Początkowo spłacałem raty bez żadnych problemów w wyznaczonym terminie. Schody zaczęły się wraz ze wzrostem stopy procentowej franka w Szwajcarii. Po podpisaniu umowy w ciągu 2 lat ratę podniesiono mi do 2500 zł miesięcznie a kwota kredytu urosła do kwoty ponad 300 tys zł. Nie jestem na chwilę obecną w stanie spłacać rat w takiej kwocie, więc poprosiłem bank o tzw „wakacje kredytowe” w których to przez pewien okres spłacam jedynie część zadłużenia, które rośnie z dnia na dzień w zastraszającym tempie. Nie wiem jednak co będzie dalej kiedy owe wakacje się skończą i bank zażąda spłaty rat w pełnej kwocie. Inna kwestia znów, kiedy frank leciał w Szwajcarii na łeb do poziomu 0,25% to moje oprocentowanie nie spadało. To jak można to kurwa wytłumaczyć?

76
52

Komentarze do "Kredyt nie do spłacenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. przejebane masz. wracaj do starych

    1

    1
    Odpowiedz
    1. stary temat
      też popełniłem wiele błędów w życiu

      / czym więcej narodu uwiązanych pracą i pogonią dla dobra przyszłych pokoleń tym lżej mogą siorpać przy korycie

      0

      0
      Odpowiedz
  3. 1200 co miesiąc ?! Chyba Cię pogięło i napisz mi proszę, że jesteś jeszcze kawaler?! Na uj Ci mieszkanie za 200 tys? Na podryw? To taniej hotel wychodzi 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Można to wytłumaczyć twoją głupotą. Zarabiasz w złotówkach, bierz kredyt w złotówkach – żelazna zasada.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Spadł o 1/4 wartości czy spadł o 0,25% bo to jest różnica. Ja ci polecę jedyna opcja to siedzenie na internetowych kantorach i szukanie tańszego kursu ale znając życie już pewnie to robisz. Jest jeszcze fajna giełda walutowa (wpisz w google Autovaluta)- nie zachwalam nie polecam jednak jak ma się strategie można taniej kupić walutę. Ja tylko czekam aż banki zaczną udzielać pożyczek hipotecznych na bitcoiny hehe, nie realne? No nie wiem nie wiem X)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zadam ci jedno pytanie w jakiej walucie zarabiasz we frankach czy w zlotowkach? Oczywiscie ze w zlotowkach to na huj byl ci kredyt we frankach? Aaa już wiem pewnie po to bo jestes madralinski i przeciez kredyt w pln jest drozszy miesiecznie o jakies 200-300 zl i chcialo się zaoszczedzic, to teraz masz trzebabylo pierdolnac sobie pompe w jenach albo w rublach czemu nie zajebales? Biznesmen się znalazl swiatowiec w dupe jebany we frankach kredyt bierze a teraz wakacje od kredytu sobie robi bo nie ma z czego splacac no kurwa skandal, ciesze się ze zycie reguluje takich glabow , pewnie zaraz mi wszyscy pocisna bo Polska pelna jest swiatowcow i biznesmenow zadluzonych we frankach po uszy, zycze wam wszystkim zeby dojebalo franka na 6zl, zabiora mieszkania samochody, wypierdola na bruk, zawsze mozecie zapierdalac na roboty do szwajcarii biznesmeny, kurwa dalej nie mogę z goscia zajebal kredyt we franku i zniesmaczony bo nie idzie hahaha wakacje od kredytu kurwa nie wytrzymam, nie bierz już lepiej zadnych kredytow taka rada, kazdy kto jest oburzony niech zada sobie pytanie, w jakiej walucie zarabiam? W pln? To na huj mi byl kredyt we franku? Powodzenia Frankobiorcy trzymam kciuki za kurs franka minimum 6zl za glupote trzeba placic, sorki za brak pl znakow pisalem z tabletu, kupionego za gotowke a nie w kredyt we franku

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to kredyt na 200 tysi spłaciłbyś w niecały rok. Zapytasz, jak to możliwe, skoro potrzebna jeszcze kasa na życie? Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że kwestie finansowe u Prezesa to jest sprawa elastyczna. 17 tysi to i może ląduje oficjalnie na stole i w papierach (za zakup pewnych dóbr trzeba mieć oficjalne pieniądze). Ale jak potrzeba przyciśnie, to i pod samym stołem idą takie kwoty, że starczą na wykwintne restauracje, luksusowe dziwki, wygodne hotele. Słowem – na wszystko, co człowiekowi potrzeba, żeby żyć na Poziomie i być Kimś. Zawsze można roboli w fabryce bardziej przycisnąć. Grunt, żeby nie za mocno i stopniowo, to się przyzwyczają. Przyjmij za darmo moją poradę.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Kredytobiorca dostrzegając doraźne korzyści z podjęcia pożyczki daje zarobić nie tylko bankowi, ale także psychiatrom, handlarzom organami, grabarzom i przedsiębiorcom pogrzebowym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wjebałeś się, nie wiem co ci poradzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Lemingu. Teraz jeszcze stracisz robotę – i po ptokach. Ale rząd pewnie niedługo będzie szukał ochotników na wojnę z Rosją – to się zaciagnij. I tak nie będziesz miał nic innego do roboty i nic do stracenia, a przy okazji poprzesz władze, na które przecież głosowałeś.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Jak to można kurwa wytłumaczyć? O tak: idiota wziął kredyt, mimo że nie rozumie zasad nim rządzących, a potem się dziwi że „wzrósł. Jednakże Twój brak wiedzy nie jest jedynie Twoją winą, winne jest także państwo pozwalające na lichwę i ukrywające jej prawdziwe oblicze. Cóż, teraz pozostają Ci 3 wyjścia: pozbyć się długu sprzedając go komuś, kto zechce go kupić, spłacać albo spierdolić tam, gdzie Cię nie dogonią i nie spłacać. Możesz jeszcze zaprzestać spłacania tu, w Polsce, ale wiedz że polskie państwo upierdoli Cię w imieniu lichwy tak mocno, że na zachodzie to się nawet nie śni w koszmarach tamtejszym kredyciarzom. Welcome to banana republic.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było mieszkać z rodzicami i śmiać się z frajerstwa dookoła. A tak … to frajerstwo śmieje się z ciebie.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Kto ci kazał brać we frankach jełopie !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zarabiasz we Frankach żeby brać kredyt we Frankach? Jeśli nie to nie rozumiem zadłużeń w innej walucie niż Twoje zarobki

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ja bym chyba spierdolił na Jamajke

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rozumiem cię, chociaż aż tak mocno rata mi nie skoczyła. Jedni będą zaraz atakować, że to twoja sprawa. Wziąłeś kredyt w obcej walucie to spłacaj i nie pitol. Inni to zrozumieją, ale na taryfę ulgową nie będziesz mógł liczyć. Mnie jeszcze udaje się spłacać ratę w CHF, ale kto wie, czy kiedyś to wszystko nie rozłoży się całkowicie. Nie doszukiwałbym się daleko idących teorii spiskowych, ale spekulacja na rynkach finansowych jest nieporównywalnie większa w XXI wieku, a banki to instytucje, które swobodnie w takim systemie operują, czerpiąc odpowiednie zyski. Pewnym odzwierciedleniem jest właśnie fluktuacja kursów walut na rynkach światowych, oczywiście na niekorzyść kredytobiorcy. Do tego dochodzi mnóstwo detali, nie uwzględnionych klarownie w umowach, a które wypływają na wierzch w trakcie ich trwania (Chodzi o ingerencję banków w zapisy w przypadku zmian cen nieruchomości na rynkach, oczywiście tylko w w wypadku spadku wartości nieruchomości, a więc zmniejszenia ewentualnego zabezpieczenia i mniejszych zysków dla komercyjnych instytucji finansowych, itd itp). Nie zgodzę się również z tym, że należy brać kredyt w walucie, w której wynagrodzenie się pobiera (odsyłam do kalkulacji w oparciu o stopy procentowe, inflację, itp. a nasz system złotówkowy to śmiech na sali i ciekawe, jak zareagują kredytobiorcy PLN, jeśli nastąpi wejście do strefy €… też pewnie zgrzyty będą, ale nie zamierzam się z tego naigrywać, nie o to chodzi, takie są fakty, a najważniejszym jest ten, iż to klient jest z czasem odpowiednio dymany i nie odwróci się to za szybko. Trzymaj się i wierzę, że dasz radę.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo Chłopie wziąłeś sobie tzw. pętle na szyję. Trzabyło nie brać na tzw. górce, czyli gdy ceny mieszkań szły mocno do góry a spekulanci się cieszyli, że stado baranów lgnie do nich na strzyżenie. Tym sposobem klita 38 m2 w Ursusie za 500 kPln – to standard…

    Ja wziąłem kredyt na mieszkanie 54 m2 warte 130 kPln w 2003 roku. Wtedy wziąłem w USD, bo w CHF nie dawali. Ratę miałem ok 900 Pln. Po kilku latach przeniosłem do innego banku i zmieniłem na CHF. Najniższa rata (gdy CHF był tani) to było ok 600 Pln, obecnie ok. 680 Pln. I sobie spokojnie żyję, i wiem, że dla mnie CHF był bardzo dobrym wyborem. A że inni wpadli w studnię bez dna – taki lajf… Pozdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No cóż kolego. Biorąc kredyt we frankach podjąłeś pewne ryzyko. Mogłeś spłacać mniej niż złotówkowcy, ale istniało ryzyko że zapłacisz więcej. Wyszła druga opcja, więc przyjmij ją na klatę. Wiedziałeś że tak może być, więc nie ma co płakać. A i wkurwia mnie że frankowcy chcą pomocy od państwa. Z jakiej racji? Każdy chciałby grać i tylko wygrywać. Jak przegram na giełdzie to mi państwo pomoże? Rozwiązanie Twoich problemów jest proste. Nazywa się: Anglia, Irlandia, Holandia, Niemcy… Uwierz mi w każdym wieku można wyjechać z tego kurwidołka.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. jedna z nielicznych prawdziwych, autentycznych chujni, z jaką muszą się zmierzyć dzisiaj ludzie, bo większość tego co tu ludzie piszą, to tylko pierdoły…

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Pewnie jesteś w stanie w te wakacje kredytowe odłożyć 3 stówy? To dobra okazja, żeby poszukać dodatkowego etatu. 3 stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Nie bierz tak do siebie tego, co wcześniej napisałem, trochę luzu 🙂 . Masz teraz ratę 2500 zł, a dajesz radę spłacać 1200 zł. Weźmiesz u nas nocki i w sumie poradzisz sobie z 2000 zł raty. 500 zł bank z pewnością upuści jak zobaczy twoje starania. Poza tym może kurs franka będzie bardziej korzystny?

    1

    0
    Odpowiedz
  21. podobno ludzie się w tej sprawie organizują z jakimś zbiorowym pozwem albo grupą nacisku na polityków, poszukaj w internecie 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie masz kasy to nie bierz kredytów. Kredyty są dla bogatych. A nie na zasadzie zastaw się, a pokaż się. Nie masz kasy? Nie wydawaj na kredyt. i bardzo dobrze. Powinieneś mieć 3500 zł miesięcznie to taka nauczka dla baranów. co biorą kredyty na 20-30 lat.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. to mozna wytlumaczyc tak, ze jestes frajer i do konca zycia bedziesz jebać na tłustych świniaków w banku

    1

    0
    Odpowiedz
  24. @4. „Tu autor wpisu „szkolna propaganda” – widzę że się na mnie zainspirowałeś i postanowiłeś rozszerzyć temat. Daję 5/5″ A nauczyłeś się już, jak się pisze „rzadziej”, dzieciaczku? Jak nie, to won do książek, zamiast siedzieć bezproduktywnie w internecie. A jak tak, to… won do książek, uczyć się dalej, bo potem znów będziesz źlamdał, że szkoła chujowa lenia nic nie nauczyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Zarabiasz w złotówkach – bierz kredyt w złotówkach! Stara zasada żydowskich bankierów…

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Bardzo prosto: bank zarabia – nie daje.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @6 mesiu….
    Poprawiłeś mi humor, bo czasami pindolisz, że nie idzie słuchać. Ale tutaj wygrywasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Do @5. Pięknie to ująłeś. Takich frankowców są tysiące – i liczą oni na pomoc państwa w spłacie kredytów.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Mogę ci poradzić tylko jedno – spierdalaj do roboty do Szwajcarii. Jak poczytasz sobie, ile wynosi tam najniższa krajowa, to będziesz wiedział czemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Dałeś się złapać jak jeleń. Uwierzyłeś, że możesz mieć to wszystko co chcesz już zaraz, natychmiast, wystarczy wziąć kredyt a wystarczyło posłuchać czasem starszego pokolenia. Na raty to można kupić meble albo sprzęt AGD, spłacić w kilkanaście miesięcy i tyle, jeszcze lepiej oszczędzać i kupić za gotówkę.
    Pożyczanie kwoty przekraczającej Twoje kilkuletnie zarobki na kilkadziesiąt lat to czysty hazard.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Banki rządzą?… W zasadzie to straszne stać się społeczeństwem w patologicznej wersji: „kukiełka monogospodarcza w zakresie jednej rządzącej gałęzi biznesu”. Ale nikt nie mówił jakie są negatywne strony kapitalizmu.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. wroc do starych a mieszkanie wynajmij i jakos to bedzie

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Trzeba zaprzęgnąć do tego wozu jakąś kobyłę. Ożeń się! P

    0

    0
    Odpowiedz
  34. To jest właśnie POLSKA ZJEDNOCZONA PARTIA ROBOTNICZA brak słów.

    0

    0
    Odpowiedz