Nie ma przyjaźni damsko-męskiej

Tak, wiem, odkryłam Amerykę. Dojście do tego wniosku zajęło mi prawie 20 lat. Tyle znam dwóch facetów, kumpli jeszcze z podstawówki i tyle się przyjaźnimy. Byliśmy chodzącym dowodem na to, że przyjaźń damsko-męska istnieje. Co prawda jeden z nich później okazał się gejem, więc nawet zalążek jakiegokolwiek problemu zniknął sam z siebie. 😉 Drugi natomiast jest hetero. Obu traktowałam jak braci. Podkreślam – BRACI. Aż tu po kilkunastu latach znajomości ten drugi się obudził i zaczął smolić cholewki. Grzecznie powiedziałam, że chyba mu się coś popierdoliło. No to ostatnio wpadł na genialny pomysł – friends with benefits. Zapytuję więc – jak można?! Traktuję go jak brata, a ten wyskakuje z takimi propozycjami. Niedobrze mi na samą myśl o tym nie dlatego, że czegoś mu brakuje, tylko po prostu to jest obrzydliwe. Choć i tak wiem, że nie powstrzyma to chamskich komentarzy, to zaznaczam, że nie jestem smarkatą dziunią, która potrzebuje kumpli adoratorów, a rypie się na boku z kim popadnie. Jestem kobietą, która zawsze wolała towarzystwo mężczyzn, bo są bardziej bezpośredni, nie obrażają się o byle gówno itd. Ale teraz to już bez znaczenia.

60
75

Komentarze do "Nie ma przyjaźni damsko-męskiej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hej, też wolę relację z mężczyznami:D są równiejsi, ale , ale ! kontakt z nimi wyłącznie koleżeński i dystans. Chcesz mieć przyjaciela? wybierz jednego mena, który będzie również kochankiem a potem prawdopodobnie mężem/miłością. Przyjaźń pozostaw prawdziwym braciom lub w miarę ogarniętym kobietom, a reszta wyłącznie koledzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo facet myśli tylko chujem i to jest jego podstawowa wada…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jakbyś była prawdziwą przyjaciółką, rypanko nie stanowiłoby problemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Smolić dziecko to możesz dach żeby Ci nie kapało na łepetynę. Cholewki się smali, jeśli już.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A tam nie ma. Jest tylko trza umieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jak to kurwa obrzydliwe?? przecie nie jesteś z nim spokrewniona, a wg mnie troche sportu jeszcze nikomu nie zaszkodziło!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przyjaźń damsko-męska jest jednostronna.To znaczy,wy kobiety lubicie tak szufladkować miłych chłopaków jako przyjaciela.To wam się wydaje że tak jest w porządku,że macie taką „męską przyjaciółkę”.Przyjacielem dla was może być facet który jest fajny,ale niestety nie podoba wam sie lub nie ma „tego czegoś” cokolwiek to jest.Natomiast większość facetów tak naprawdę liczy na coś więcej lub podkochuje się w swoich przyjaciółkach.Bo w końcu z kim mozna stworzyć lepszy związek jak nie z kimś komu mozna zaufać.Tak mysli facet.Ale wy tego nie rozumiecie.Facet to sie moze kolegować/przyjaźnić z innym facete,iśc do pabu na piwo itp.A zadając się z kobietą dąży do związku

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no i co, to ze się długo przyjaźnicie powinno być przeszkodą dla związku? może czuje się dobrze w twoim towarzystwie, podobasz mu sie, chciałby z tobą być – dlaczego ma nie próbować?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Popieram 3. Prawdziwego przyjaciela poznać, że pomoże w potrzebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No no co za refleks ale widać nie dotarło że jest już z górki (zakładam że 30 już na karku) więc gość się obudził że szukał szczęścia gdzieś tam a miał je obok siebie. Nie spróbujesz to się nie dowiesz czy tracisz czy zyskujesz. skąd te ceregiele żyje się tylko raz i nie będzie powtórek.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Komentarz nr 8 – prawdę pisze, polać mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Hehe, problem dla mnie nieznany. Zarabiam 17 tysi netto i jeżdżę mesiem. Nigdy w życiu żadnej lasce nie przyszło do głowy, żeby proponować mi przyjaźń. Jeśli pozwolę którejś opierdolić sobie gałę, to ona czuje się dowartościowana. Traktuje to jako awans społeczny. To jest poprostu kwestia tego, że są tacy mężczyźni – silni, odważni – wobec których kobietom nigdy nie przyjdzie do głowy, że można traktować inaczej niż jak mężczyznę. Ale potrafię sobie wyobrazić patałacha, który czuje się specjalnie odznaczony, gdy może biegać za jakąś dupą i nosić jej torby z zakupami. Tak to już jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Napisałaś, że znasz ich 20 lat, domniemam, że jesteś w wieku 25 – 30, oni pewnie są w podobnym wieku. To co w tym dziwnego, że facet znając Cię od podszewki, smali do Ciebie cholewki?? Zna Cię bardzo dobrze i zapewne uważa, że jesteś dobrą kandydatką na żonę, matką jego dzieci. Wszak wiek ku temu też już jest odpowiedni. Zapytam raz jeszcze: CO W TYM DZIWNEGO?? Inna sprawa, że babie nigdy nie dogodzisz: http://demotywatory.pl/1351912

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Napisałaś, że znasz ich 20 lat, domniemam, że jesteś w wieku 25 – 30, oni pewnie są w podobnym wieku. To co w tym dziwnego, że facet znając Cię od podszewki, smali do Ciebie cholewki?? Zna Cię bardzo dobrze i wobec panującego kurewstwa i plastiku (patrz 2 wpisy wyżej), zapewne uważa, że jesteś dobrą kandydatką na żonę i przyszłą matkę jego dzieci. Wszak wiek ku temu też już jest odpowiedni!!! Zapytam raz jeszcze: CO W TYM DZIWNEGO?? Inna sprawa, że babie nigdy nie dogodzisz: http://demotywatory.pl/1351912

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A co to kurwa już w przyjaciółce się zabujać nie można ja nie rozumiem kobiet jak wrzuca do jednego wora „kumple i nic wiecej” to już za chuja z niego wyjść nie można. Ale my także mamy na was sposoby cwane baby haha

    0

    0
    Odpowiedz