O kobietach: naga prawda

Zainspirowana ostatnio tu opublikowaną chujnią pt ,,To mnie boli” i świeżutką sytuacją która spotkała 3 dni temu mojego znajomego postanowiłam napisać chujnię o podejściu kobiet do mężczyzn. Od razu ostrzegam za elokwentność, dobitną szczerość (wiem że w naszym kraju często nie jest to zbytnio mile widziane) nie każda kobieta umie się do poniższych prawd przyznać, ale przyda wam się to. Drodzy mężczyźni, faceci, chłopcy, chłopaczki, jak wolicie, zapamiętajcie jedno: płeć piękną od zawsze ciągnęło do osobowości silnych. Na pewno znane wam pojęcie; ,,Kobiety kochają drani.” gdy gość od początku znajomości pokazuje jak mu zależy, albo robi z siebie/jest fajtłapą dla niej jest przegrany. Nie mówię teraz konkretnie? A więc spójrzmy na to inaczej; co kręci was w kobietach najbardziej na początku znajomości? Czy nie jest to między innymi jej niedostępność, jej nie nachalność, tajemniczość, luźne podejście do znajomości, no i też wiadomo uroda, poczucie humoru itp. ale to nie o tym mowa. To samo za co wy zakochujecie się w kobietach tak samo one zakochują się w tym samym u was. To bardzo logiczne. A i mówie tu o ,,normalnych’’ kobietach bo o laskach szukających faceta dla kasy i tego typu, nie mówię, to szczególne przypadki od których panowie uciekajcie z daleka jak tylko wyczujecie coś takiego!!! Tępię coś takiego, hańba dla kobiet, i wy też powinniście! Kontynuując, do autora chujni o której wspomniałam początku: nie ma żadnego próbowania kilka razy, to właśnie w oczach nas kobiet takie zachowanie jest przejawem bycia fajtłapą i nieudacznikiem. Jak odmawiamy raz na początku to amen – nie jesteśmy zainteresowane. A omawiając przykład mojego kumpla: standard, zakochał się w niezbyt bliskiej znajomej. Od początku zabierał się do tego fatalnie, poczynając od wypytywania jej koleżanek co ona o nim sądzi, następnie wyskakiwanie aż 3 razy z pytaniem czy się z nim umówi na randkę a po jej odmowach skończywszy na wyznaniu uczuć (!). Bardzo mi go szkoda, widzę że przeżywa, ale jak domyślacie laska w miarę kulturalnie powiedziała mu że ma spadać. Chłopak załamany i prawie depresja, bardzo wrażliwy typ. Powiecie, że nie zasłużył? Oczywiście, że nie, kompletnie nie potrzebnie cierpi w tym momencie, ale każdy z was wie, że życie nie zawsze jest sprawiedliwe i czasem trzeba trochę kalkulacji i logicznego myślenia – twardego stąpania po ziemi by oszczędzić sobie niepotrzebnych przeżyć. Taka postawa jaką zaprezentował mój znajomy nie imponuje kobietom a przeciwnie, wręcz gardzą i wyśmiewają potem z koleżankami takiego delikwenta. Mówcie co chcecie ale każda nawet najlepsza kobieta, mimo że by się zarzekała, choć raz kiedyś tak zrobiła. Ja niestety również. Nie chlubne, ale nie będę was okłamywać, że jestem kryształowa. Im szybciej pojmiecie naturę kobiet tym lepiej dla was i waszych ewentualnych przyszłych związków i nie próbujcie się pocieszać, gdy już jakaś was tak nieładnie potraktuje, że jesteśmy suki czy tego typu podobne teksty bo wy lepsi na innej znów płaszczyźnie też nie jesteście (ale nie o tym tu mowa). Kobiety was potrzebują a wy ich. Także lepiej nie obrzucać się błotem tylko podejść do tego w możliwie najlepszy dla wszystkich sposób. Nikt nie jest idealny! Obie płci mają beznadziejne natury ale da się to ogarnąć na tyle by być szczęśliwym. Nie będę wybielać kobiet bo wiem, że generalnie na tej stronie każda kobieta to szmata – piszcie tak, może da ulgę, ale moi drodzy, ja wiem że i tak kręci was/podkochujecie się/marzycie o jakiejś tam kobiecie. Nie bądźcie hipokrytami. Wyzywacie ale i tak pragniecie miłości i seksu z kobietą. Przeczytajcie, przemyślcie. Dodam na koniec, że mnie samą poderwał mój aktualny narzeczony zupełnie normalnie (luźna gadka szmatka a potem propozycja randki i poleciało) i poleciałam na niego dwa lata temu. A początkowo nie sądziłam, że coś mogłoby między nami być, ale zaimponował mi luźnym podejściem, bo wokół mnie byli sami w moim odczuciu desperaci, żebrzący u mnie mało elegancko randkę. Mojemy mężczyźnie się udało? Udało. I nie, nie jest bogaty, nie, nie mam dziecka któremu ojca szukam, nie, nie jestem uczennicą, czy jak to teraz modne określenie ,,gimbuską” itp. PS. Może nie każdą łaskę da się faktycznie poderwać i zaimponować, ale dobrym podejściem to większość. Pozdrawiam was bardzo serdecznie i powodzenia!

30
37

Komentarze do "O kobietach: naga prawda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. taaaaak ?? to ja ci teraz odpowiem! Chlopak , facet czy jak ty tam wolisz nie potrzebuje dziewczyny do niczego innego jak tylko do ruchania. A to ze szuka takiej na stałe to tylko poto zeby miec to za darmo moze trafi na jakas łatwa i sie uda. A zrobienie szybko dziecka to takie „zarezerwowanie” jej sobie na stałe bo jest ładna 🙂 ciekawe jak ma zaimponowac dziewczyne chlopak i pokazac ze ma ta silna osobowosc ??

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Tylko czekać aż przyjdzie do ciebie jakaś zajebista laska i nie będziesz świata poza nią widział, a ona cię wyrucha i zostawi. Tak, kobiety też tak robią. Widocznie zasłużyliście. Zabij się.

      1

      2
      Odpowiedz
  3. Kompletna bzdura! Ja Was nie potrzebuję! Nie pozdrawiam, stary kawaler.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Brawo! I kobiety takie są! Mam 44 lata i nie narzekam na swój los. Jestem starą panną.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Nie oceniajcie, nie dawajcie atencji temu wpisowi.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. generalnie ok tylko jak ktos jest bezczelny i raz dostanie odp. od kobiety ze nie a on probuje dalej to sie mu w koncu uda, bo kobiety kreca bezczelne typki 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Oho, którąś zabolało, że prawdę o babach mówią, że wyrachowane, głupie, wredne, suki itd. No cóż. BO TO PRAWDA. I nie, faceci tacy nie są. Tego się nie da porównać. Bo owszem, zdarzają się faceci-chuje, ale to jest drobny procent (w tym częściowo nauczony tego przez to jakie laski są). Reszta jest w normie, ma wady, ale nie jest wrednym, wyrachowanym i umysłowo tak porąbanym stworzeniem, że nie potrafi myśleć logicznie. I nauka to udowadnia. Przykład? A proszę bardzo, nawet dwa. 1. Udowodniono, że w kobiecych oczach atrakcyjność faceta rośnie wraz z zawartością jego portfela (i to nie tylko u tych, które polują jedynie na kasę; u wszystkich). Tymczasem grubość portfela kobiety nie wpływa w ogóle na jej ocenę przez faceta. Dla faceta jest ona ładna/brzydka, mądra/głupia itd, ale jej majątek nie ma na tę ocenę atrakcyjności wpływu. A kobieta tak nie potrafi, ale weź jej to powiedz, to jak się oburzy, bo przecież ona „taka nie jest”, „ty jesteś szowinistą”, „ktoś musiał zrobić ci krzywdę i nienawidzisz kobiet” (gdzie tu nienawiść w stwierdzeniu faktu?) i tym podobne brednie. Przykład nr. 2. Udowodniono, że kobiety są okrutniejsze od facetów. Wynika to z biologicznych uwarunkowań samicy, która ma bronić potomstwa. To okrucieństwo jest tak wielkie, że w czasie pokoju kobieta bezwzględnie będzie wykańczać kogoś w każdy możliwy sposób (od psychiki po fizyczne znęcanie się), a w warunkach wojny kobiety są bardziej agresywne, bezwzględne i skłonne do okrucieństw fizycznych na przeciwniku. Ergo: mózg kobiety nie ma wiele do powiedzenia działa pierwotny instynkt. I tak w efekcie, o ile odsetek facetów-skurwieli jest kilkuprocentowy to w przypadku kobiet ta proporcja jest ODWRÓCONA. I w tym jest problem numer 1 -normalni faceci po prostu nie mają kogo wybierać (skurwielowi zaś nie zależy, on sobie tylko poużywa). Zaś problem numer 2, na którym się skupiłaś, czyli te gadki (nic odkrywczego zresztą) o tym postrzeganiu facetów jako fajtłap, wynikają z popierdolonego umysłu kobiety. To nie ich wina, o ile nie odstają od normy. I nie byłby to problem faceta, gdyby nie to, że ma on ludzką potrzebę związania się z kimś na stałe. Ale nie może, bo laskom odpierdala. Dla nich normalny równa się to, co opisałaś, w efekcie chemia nie pobudza instynktu. Mówisz o tym jednorazowym zapytaniu o randkę? Ponieważ kobieta nie używa mózgu a wystarcza jej instynkt, praktycznie każda ocenia tak powierzchownie facetów, że przy odmowie daje kosza wielu normalnym gościom z tym „luźnym podejściem” (nie mówię tu o jakiś zapryszczonych, zakompleksionych chłopaczkach wstydzących się nawet podejścia do dziewczyny), bo po prostu nie ma okazji go poznać. Stąd czasem druga próba ma sens. Ale tu? No cóż, na ogół laska, w swym popierdoleniu umysłowym, z automatu ocenia to jako „żebractwo”. I w efekcie w wielu przypadkach się myli przy ocenie faceta przez ten pryzmat. Przykład z mojego doświadczenia. Podobała mi się jedna, pasowała pod każdym względem i lubiłem ją. Znaliśmy się jakiś czas, zaproponowałem umówienie się. Odmówiła, znalazła sobie jakąś wymówkę. Teoretycznie powinienem dać sobie spokój. Nie urodziłem się wczoraj, znam reguły gry i co najważniejsze chyba: nie jestem desperatem, nie mam problemu ze znalezieniem chętnej, choć pewnie nie wszystkie byłyby zainteresowane. Ale mam problem z tym, że… no właśnie…, z przyczyn powyżej opisanych powszechnych cech kobiecych (i kilku innych, które można by było dodać), jeśli chodzi o dziewczyny, niespecjalnie jest w kim wybierać. W efekcie, laska miała niemal zerową konkurencję, doszedłem do wniosku, że szkoda mi zrezygnować. Jest naprawdę unikatem, jeśli chodzi o wiele cech (i nie, nie mam różowych okularów :)). Tak więc po jakimś czasie ponowiłem pytanie. Niechętnie, ale się doprosiłem. Tylko miała taką rezerwę na tym spotkaniu, że wyszło bardzo drętwo. Mogło być o wiele lepiej, gdyby nie ta jej niechęć z góry. No ale cóż, nie zawsze pierwszy raz dobrze wychodzi, za to krok został zrobiony, można by to kontynuować. Ale co? A taki wał. Zapytałem po jakimś czasie o kolejne spotkanie i przysłowiowo pocałowałem klamkę przy jakiejś wymówce. Więc zapytałem, czy w ogóle chce kontynuować. W odpowiedzi był opierdol z góry na dół. I teraz dlaczego? Ano właśnie, w skrócie, z powodu tej popieprzonej babskiej natury. Skoro zaprosił po raz drugi, to jego akcje poszły w dół. Skoro było drętwo za pierwszym razem (bo o tym, kto do tego mega-wydatnie rękę przyłożył księżniczka woli nie pamiętać), to jest to jego wina, więc notowania znów zleciały. Skoro po tm wszystkim zaproponował kolejne spotkanie, to akcje poleciały już na ryj… A co w sumie złego zrobił? Cała wina to dawanie szansy tej znajomości i umówienie się po to, by można było spędzić czas i poznawać się, zamiast bazować na powierzchowności przefiltrowanej przez babską mentalność i logikę. Jak to się skończyło? Skończyło się tak, że więcej się „nie znamy”, pomimo tego, że być może ona by chciała, bo po jakimś czasie odezwała się sama, badając teren (zwłaszcza, że przy okazji spięcia między nami trochę więcej się o mnie dowiedziała niż t co wynikało z jej początkowej, powierzchownej oceny). Ale dostała konkretną odpowiedź i od tej pory jest cisza. A w przyszłości może żałować jeszcze bardziej, bo nie wie wielu rzeczy, których dowiedziałaby się z czasem, gdyby poznała mnie lepiej, a z kolei do niej też tłumy drzwiami i oknami, z różnych powodów, nie walą. Do tego podchodzenie do facetów przez pryzmat „bad boy’a” i wybieranie takich będzie ją kosztować, bo, jak wszystkie inne, ciągnie ją do tego, -choć póki co, to oni do niej nie bardzo się kwapią, choć jest ładna, to nie wygląda jak te na rozkładówkach Photoshopem obrobionych- tym bardziej pożałuje (choć pewnie nie wyciągnie wniosków i poleci za kolejnym). Tymczasem wystarczało dać sobie szansę, zamiast wychodzić z założenia, że jak prosi/zaprasza/wyraża zainteresowanie, to jest „słaby, fajtłapa, itd.” i wszyscy byliby zadowoleni. Podsumowując. Po pierwsze, mówisz o rzeczach oczywistych. Po drugie, niczego to nie zmienia, kobiety są w ten, czy inny, sposób krytykowane, bo po prostu na to zasługują. Same sobie gotują ten los i to w was jest problem. To żadna filozofia potraktować jakąś źle, celem „zwabienia”, wygrzmocić, i kopnąć w dupę (albo bawić się jakiś czas, póki nie trafi się lepsza, lub póki się nie znudzi). Żadną też filozofią (to już dla desperatów ;)) nie jest zapłacenie jakiejś, by obciągnęła i dała dupy. Natomiast autentycznie: 1. nie bardzo jest w kim wybierać i 2. bycie dla kobiet „naturalnym sobą” i dobre ich traktowanie (Bo, do kurwy nędzy, dlaczego mam traktować kogoś źle, skoro nic mi nie zrobił, mam wobec niego jakieś pozytywne uczucia od „lubię cię” począwszy, i chcę kontynuować relację? Tylko z powodu babskiego spierdolenia umysłowego? To może zamiast dawać „dobre rady” weźcie się, kurwa, idiotki, zmieńcie, co? Bo to, że tak się zachowujecie, to jest przede wszystkim wasz problem, my dostajemy tylko rykoszetem.) daje odwrotny skutek. To już zwierzęta są mądrzejsze, bo jak któremuś będę krzywdę robił, to mnie kopnie, podrapie czy pogryzie. A baba? Baba w niektórych (i dość licznych, i co gorsza, coraz liczniejszych przypadkach) jeszcze na kolanach wróci, dawać kopać się dalej. I to ja mam problem ze sobą i moją rzekomą „fajtłapowością i słabością”, czy może ona, skoro jest popierdolona? Dziękuję, wolę już być sam. A skurwysynem nie chcę być. Z bardzo prozaicznego powodu zresztą: po prostu lubię sobie spokojnie w lustro patrzeć. I chuj mnie obchodzi, że dla jakiejś popierdolonej laski „to słabość” (przy czym, o ironio losu, na ogół nawet jej się nie śni, do czego jestem zdolny, gdy mnie ktoś naprawdę wkurwi; ale tak to jest, jak się myli skurwysyństwo czy szpan skurwysyństwem, z ludźmi, którzy są silni, ale nie muszą tego pokazywać bez rzeczywistej potrzeby, ani po to by poprawiać sobie ego, czy łowić tępe laski na „bad boy’a).

    18

    5
    Odpowiedz
  7. Miła Autorko

    Dzisiaj ze świecą szukać tak inteligentnych i kulturalnych wypowiedzi. Ja potrafię to bardzo docenić u kobiet(szczególnie dzisiaj). Jestem pod wrażeniem i na pewno to chłopakowi dużo wyjaśni. Nie wiem jak u ciebie z wyglądem, ale już trochę zazdroszczę twojemu narzeczonemu, bo na pewno macie o czym pogadać:). Co do tematu. Młodzi mężczyźni nie mają lekko, typowa dziewczyna w tym samym wieku dużo lepiej ogarnia te sprawy. Na szczęście to mija z wiekiem 🙂 U mnie się to ciągnęło dosyć długo bo do około 20 roku życia. Dzisiaj jak wspominam te lata, to się uśmiecham pod nosem, jaki byłem wtedy naiwny. Ile człowiek musiał sobie siary zrobić, żeby w końcu pojąć że nie to nie. Heh, dobre czasy.

    Maciek

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No w końcu jedna prawdę napisała a nie jakieś farmazony w stylu musi być wrażliwy czuły starać się itd. Koleżanko droga mówisz że to nie jego wina, tego znajomego ale po części jest winny. Uwierzył w to co kreują w mediach, silne kobiety (lara croft czy aniołki chociażby) i pizdowci faceci a’la rysiek z klanu i co ma młody mężczyzna myśleć? Od kogo ma poznać prawdę? Od ojca pantoflarza którzy oddaje wypłatę i dostaje w zamian 20zł żeby kupił w weekend piwo? Czy od matek, ciotek mówiących że ma być grzeczny, przepuszczać kobiety w drzwiach, starać się się i być dobrym. Pomyśl droga autorko jak niebezpieczna jest taka manipulacja społeczna. I jako facet muszę powiedzieć, że gdyby kobiety były inne ludzkość by wyginęła. Słaby samiec by się rozczulał zamiast przynieść do jaskini mięso i owoce, bałby się bronić potomstwa itd. Nie trzeba być chuj wie kim, w dużym skrócie opisze co należy zrobić: myśleć samodzielnie, być facetem, przestać myśleć o kobiecie jak o 8 cudzie świata, uświadomić sobie że miłość nie istnieje, to oszustwo natury prowadzące do prokreacji, a to co idealizują w filmach to tylko bajki. Zna ktoś idealny związek, bez kłótni, manipulacji, zdrad? No właśnie. My jesteśmy też temu winni, ale jak człowiek jest urabiany od małego są takie skutki. Ktoś pisał że to wina żydów, cholera wie bo oni mają dużo fabryk alkoholu, papierosów. Z tym jak z religią, mów dziecku o maryi dziewicy, uwierzy. Powiedz dorosłemu o dziewicy w ciąży, brzuch go rozboli od śmiechu. Także faceci, czytać i uczyć się co kobieta ma wam do przekazania i nigdy nie prosić o związek, bo jesteście na miejscu spaleni.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Autorka tej hujni to idiotkA

    3

    1
    Odpowiedz
  10. w dupe sobie wsadz te rady i nigdy nie wyjmuj.. pierdolisz ze wolisz drani a teraz chcesz kogoś ustawiac. uschnij z braku atencji szmato

    3

    1
    Odpowiedz
  11. muha muhaha a już miałem pisać że pewnie nie masz 18 lat ale doczytałem do końca i bum… niemniej co w dowodzie to nie w głowie. Odniosę się tylko do jednej rzeczy, nie ma żadnej „natury” jest tylko wpływ społeczeństwa/otoczenia, wychowanie i podejście więc mi tu nie mędrkuj sikso bo sama nie wiesz o czym mówisz. Sam fakt że taki model jest „normą” to jakaś choroba. Idiotka która wychodzi z takiego założenia jak napisałaś sama sobie ogranicza pole manewru bo gostek który nie ma śmiałości do kobiet wcale nie jest mniej wartościowy. To jest ta twoja kalkulacja i logiczne myślenie?! O kurwa godne pożałowania. Dążysz do ograniczenia zamiast możliwości?! Gratuluje! Ale w jednej kwestii mnie masz „ja wiem że i tak kręci was/podkochujecie się/marzycie o jakiejś tam kobiecie” nie wiem jak wykombinowałaś coś mądrego pośród tego nonsensu jednak stało się. Szkoda tylko że w związku z powyższym mam wyjebane na dupy, nie zamierzam za nimi gonić. Mam 26 lat i możesz mi mówić Monstrum!

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli wypierdzę symfonie Betowena będę miał u niej szansę ? Czy to dobry podryw ? HA HA HA.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. AUTORKO dobrze napisałaś jednocze sie do ciebie w obrzydzeniu do tych zdesperowanych cip myślących chujem a nie głową. Jednak nie zgodze sie z tobą CO DO MATERIALISTEK i ogólnej natury kobiet. Ja nie mam nic do materialistek ponieważ sam jestem męską meterialistką i uważam że baba która sie nie rucha nie sprząta i nie gotuje jest do dupy i może wypierdalać na księżyc. Po drugie i to jest to za co gardze kobietami to wasza spierdolona chytrość. Jeśli chodzi o dzielenie sie a już bezinteresowne (!) to jesteście mega pazernymi kurwami łasymi na pół grosza które chcą wszystko brać i najlepiej nic nie dawać bo przecież „ja mam pizde między nogami to mi sie wszystko należy a facet(frajer) wszystko musi”

    8

    0
    Odpowiedz
  14. heh, mój współlokator ma dziewuchę jakieś 2 lata, jest już kompletnie pod pantoflem, i zastanawia się, czemu to się psuje… jak mu próbuję wyjaśnić to, co napisałaś wyżej, to tylko się na mnie focha jak ostatnia pizda… no ale chuj z nim, życie go odpowiednio ukarze. 5 dawidowych

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Panienko, to prawda w dużej mierze, co napisałaś, ale prawdziwi mężczyźni są sobą. Jeżeli są wrażliwi, to to okazują i nie przeszkadza im to trzymać swoje życie twardo w ręku. A to już Was zniechęca, bo to jest przecież passe, jak mężczyzna uroni łzę. Dominuje w Was biologia i miał rację Tomasz z Akwinu pisząc, że „kobieta to zwierzęca niedoskonałość”, im większa walka o byt w danym kraju, a mniej piękna, tym większe to zezwierzęcenie, dlatego zostają Wam tępe dresy tutaj (za to z dużym bicepsem), a wartościowi mężczyźni spierdalają każdą jedną autostradą na zachód. Arrivederci!

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Uwaga pryszcze i wągry! Pisze tu gimbaza i starsi frustaci. Poobrażałem tu wiele osób, wiec zrobie też coś dobrego. Otóż by znikły pryszcze z twarzy i wągry to nie trzeba kupować drogich kosmetyków. Wystarczy sokz cytryny . Wspaniale oczyszcza twarz z wszystkiego gówna co powoduje syfy. Mi pomogło. Kupuje siatke cytryn po 5zl. Sok wypijam z rana co przyśpiesza metabolizm i schudłem 5kg. Pozostałym miąższem smaruje twarz na 2min. To działa :))

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ojej Ojej Doprawdy?? Znalazła się co Amerykę odkryła w butelce i nie wie jak ją odkręcić. Coś mi się wydaje, że koleś Ci spierdala do innej, więc zamiast dawać swoje złote porady jakże zacne o których każdy wie, zacznij pilnować swoich interesów. Hehehe znalazła się psycholożka, znawczyni od życia i relacji interpersonalnych. Myślisz, że jesteś taka cwana, a sama wpadłaś w te same sidła. Hahahaha. A na dokładkę, żal ci dupsko ściska, że poszedł do innej, a nie zauważył przypadkiem twoich zalotów hahaha. Dobrze ci tak ;)P.s. Powiem Ci tyle, że mało kto się przejmuje jakimiś tam sukami co i tak są głupie i szybko się starzeją hehehe. Jak nie ta to inna. Proste!

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Dlatego nie uczestniczę w tym cyrku, ja mam się wykazywać i udawać żeby zyskać uznanie jakiejś piczy, a ona będzie siedziec i kręcić nosem? Ta, gońcie się

    7

    0
    Odpowiedz
  19. brawo piatka,czysta prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. O kurwa! Ale komenty poszly! To w większości konstruktywna krytyka i to mi się podoba. Parówo z pod @7 ty wypierdalaj z tym swoim „miłości nie ma” frajerze ty akceptujesz ten pojebany stan rzeczy więc już przegrales slabiaku i chuj z tobą. Z resztą ziomeczkow piona! Jestem z was dumny! A dla dup mam tylko środkowy palec. Tak jak ktoś napisał, to silny charakter nie boi się być sobą!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @19 hahaha aleś bystry jak woda w klozecie. Przegrać to ty możesz jak walisz do pornosa prawiczku i nieudaczniku. Krytykujesz słowa prawdy a sam kim jesteś? Obsrańcem krytykującym słowa prawdy ale spokojnie, ja się śmieję z takich baranów życie was nauczy. Napisz jeszcze coś ciekawego zianko jest z takich debili i nieudaczników tkwiących we friendzone, typowych nieruchaczy hehehehehehehehe!

    0

    4
    Odpowiedz
  22. najebałbym tu kazdemu! ruchasz się??

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „bo o laskach szukających faceta dla kasy i tego typu, nie mówię, to szczególne przypadki od których panowie uciekajcie z daleka jak tylko wyczujecie coś takiego” To że kobieta leci na kasę wynika z ewolucji człowieka. Taki kasiasty zapewni spokojny byt jej i jej dziecku czyli inaczej mówiąc bezpieczeństwo finansowe a przecież tego m.in. szukają kobiety, bezpieczeństwa. Więc nie są to żadne wyjątki a ogólna reguła od której jedynie mniejszość mutantów-kobiet się odłącza. „Jak odmawiamy raz na początku to amen – nie jesteśmy zainteresowane.” albo robicie tzw. shit-test i sprawdzacie czy będzie próbował zdobywać dalej i czy jest jej wart. Nie opisałaś jednak też wszystkich cech swojego wybranka bo na pewno miał coś czego inni nie mieli a o czym sama możesz nie być świadoma bo podświadomość wybrała za ciebie. // Bardzo mi się podoba komentarz 5. Jest w nim sporo prawdy. // @14 – kiedyś się wkurwiałem na tych wszystkich katolickich świętych najeżdżających kobiety, ale chyba zacznę ich czytać. Znalazłem na szybko http://www.msza.com.pl/kobieta-w-ko%C5%9Bciele-katolickim i kuźwa, też sporo prawdy tam.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ziomeczki, co już kumają, o co chodzi, szukamy twardzieli, co wypierdalają z nami na rajskie wyspy, gdzie tego babskiego spierdolenia nie ma. Na razie słoneczna Italia, a później Persja, Japonia, Tajlandia, Pacyfik! To, że jedno jabłko jest zgniłe pod jabłonką, nie znaczy, że wszystkie takie są i należy je żreć. Mamy już wiedzę, umiejętności, hajs, motocykle, niektórzy z nas pokonali nawet Atlantyk. Znamy języki, znamy różne kraje i znamy już trochę życie. Szkoda życia tracić na tępe i niewierne suki, a my, tak jak i wy też sobie chcemy jeszcze zdrowo poruchać, ale takie kobiety, co by nas kochały, a nie tylko chodziły za swoim instynktem jak suka na postronku. Pisać na walter-alf wupepeel. Piona!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Po tytule myślałem że to znowu pieprzenie jakiegoś nieudacznika i dałem 1 gwiazdkę. Przeczytałem i zmieniłem zdanie ale głosu już niestety nie da się cofnąć.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Kolego od 5 moje uszanowanie że chciało Ci się napisać taki długi komentarz, na pewno wielu osobom to otworzy oczy

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @20 momomomo oburzyłaś się jak baba w ciąży, po gadce widać że w dupie byłeś i gówno widziałeś niewolniku a próbujesz mi wkręcić jakieś gówno z którym sam masz problem śmierdzielu, bo chyba nie wydaje ci się że masz jakiś monopol na prawdę, jeśli tak to jesteś przygłupem do kwadratu. Spierdalaj się łasić i prosić o seks, udawać kogoś żeby wydać się atrakcyjniejszym (chyba że beż tego masz dość zjebany charakter żeby się komuś podobać) a później załóż sobie rodzinę beż miłości bo tak wypada muha muhahaha hahahaha ty zjebie genetyczny jesteś taki śmieszny że boki zrywać.

    0

    2
    Odpowiedz
  28. @26 gówno masz w głowie i gówno zrozumiałeś ale trudno, czytaj do skutku baranie ale nie przewiduję żadnego postępu. Haha nie zawiódłem się idiota połknął haczyk i pisze swe żale.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @27 ty połykasz murzyńskie pały na dzień dobry i nie potrafisz nawet złapać hifa chociaż jesteś ruchany

    0

    0
    Odpowiedz