Dziś sobie pojechałem do baru przydrożnego i zamówiłem sobie pierogi. Ładna dupcia mi je przynosi i dotykam, a one są prawie zamarznięte. Pytam się do chuja pana dlaczego, a ona bo pierogi sprzedajemy mrożone i że może je pan podgrzać w czajniku…
49
75

I bardzo dobrze Ci odpowiedziała! Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?
tak kończą frajerzy 😀
Marna prowo
@1 „Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?” Czajnika nie ma, sprzęgła od Żuka nie ma. Wentyli od Tarpana pewnie też nie ma. Świat na psy schodzi, panie…
Ale co było zamarznięte pierogi czy ta dupcia?
W dupe jebana knajpa. Ja wracałem z imprezy i o 4 rano zatrzymaliśmy się w zajeździe 24h, no i transport odjechał a następny był po 6. Byłem wykończony, w dodatku po % i zasnąłem przy stole z chłopakami. Nikt mi słowa nie powiedział. Jedynie pani wyprosiła nas na dziesięć minut, bo myła podłogę. No i jedzenie bardzo ładnie pachniało, nie jadłem bo w momencie przysnąłem ale widać że jest zachowana kultura jeszcze.
To już kiedyś było.
Skoro dupcia miał zmarzniętego pieroga to pewnie chciała żebyś jej go ogrzał.
Na chuj dotykałeś pieroga zamiast jej dupy, patałachu?
buahahahahahahahaa 😀 no mam już dzień ustawiony ziom 😀 !!!
pieroga se wpakuj w doopala, fajansiarzu.
Rozpłakałeś się wtedy ? pedzio bez woja
A gdzie ta knajpa? No przecież trzeba tam pojechać i napisać reportaż o tak unikalnym miejscu!