Wiem że mam w swoim życiu pecha pod każdym wględem. Nie wiem dlaczego, cz to jakaś karma za oprzednie życie i czyny, czy po prostu tak już jest. W każdym razie, chciałam się poprawić. Spotkałam biednego bezdomnego człowieka, z kartką „przyjmę każdą pracę” oraz psem. Widać było że to nie żaden menel, i zrobiło mi się strasznie smutno. Wchodzę do pobliskiego sklepu, kupuję karmę dla psa, szykuję troszkę kasy dla niego.. A tu chuj, nie ma go, poszedł sobie. Ciekawe co się stanie gdy pójdę do schroniska oddać tam tą karmę.
51
64

Wystarczyło mu powiedzieć co zamierzasz zrobić a nie zadowolona z siebie jako samarytanki walisz w ciemno do sklepu.
Jak to co? Wyprzedzą Cię żółtki zabierając wcześniej wszystkie psy i koty do fastfooda 😀
Trzeba było mu powiedzieć żeby poczekał.
Najwidoczniej jego pies wyczuł że to była ZŁA KARMA !
Ile ty masz lat ? trzeba było mu powiedzieć że mu coś kupisz żeby poczekał a tak to gówno ale następnym razem będziesz wiedzieć, tak wogle żarcie do niego też kup a nie tylko dla psa bo to będzie wielki LOL
Dawać bezdomnemu karmę dla psa^^ Nie wierzę. Ludzie jak pomogą z dobroci serca i mądrości to nie raz nie wiadomo czy dziękować czy płakać. Nie pomyślałaś że psy jedzą to co ludzie a ludzie nie jedzą karmy dla psów. Mogłaś mu dać pieniądze kretynko. A poza tym może ten jego pies nasrał to sobie poszedł.