Kontuzje

Czynnie gram w piłkę nożną od jakichś 8 lat, trenuję w klubie, po prostu kocham to robić.Dla mnie życie bez piłki nie ma sensu. Problem tkwi w moim zdrowiu, 5 razy skręcona kostka, 03.12.11 uszkodziłem więzadła boczne przyśrodkowe w lewym kolanie. Niby wszystko wyleczyłem, zagrałem może kilkanaście razy i w sobotę 31.03.12 coś mi się stało na sparingu. Kolano całe opuchnięte, trudno mi chodzić bez kul. Wczoraj ryczałem jak niemowlę. Nie z bólu, ale z tej świadomości… myślałem o tym, czy nie stało się coś poważniejszego i czy wrócę do piłki. Zastanawiałem się, dlaczego mnie to spotkało. Nikomu nie wadzę, chcę tylko grać w piłkę… to całe moje życie.

44
64
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Kontuzje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzymaj się ! Kołek w zęby, tempo 40. Lekarze, teraz potrafią cuda. Jak już kiedyś przestaniesz, to będziesz miał przynajmniej wspomnienia a nie „Bajki z mchu i paproci”.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wzruszyłam się.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ” to całe moje życie” wiesz co ? ograniczony jesteś

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Prawdziwie rozumiem, sam od trzech lat uprawiam parkour, sport zaliczany do tych extramalnych i muszę odpokutowywać błąd z czasów kiedy byłem jeszcze gówniarzem, pełnym entuzjazmu i zapału, ale gówniarzem, bezmyślny skok z ok. 3 m., nieodpowiednio zamortyzowany i jego skutki odczuwam po dziś dzień w postaci, może nie bardzo intensywnego, ale dokuczliwego bólu kostek, którego według opinii lekarzy najprawdopodobniej już się nie pozbędę. Ale nie potrafię wyobrazić sobie dnia bez treningu, to stało się całym moim życiem i nie zamierzam z tego rezygnować, nawet jeśli w wieku 30 lat będę zmuszony chodzić o kulach, nie będę tego żałował, i tobie doradzam podobnie: rób to co sprawia ci przyjemność, póki starczy sił i zdrowia, a na starość nie będziesz niczego żałował, bo będziesz miał wspomnienia z tych cudownych lat, których nikt ci nie odbierze.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. 2 razy kostka lewa, raz prawa (lewą musieli nastawiać) + 5 razy skręcenie kolana
    Wiem o co ci chodzi bo od 11 roku życia uprawiam SW a teraz jestem w wieku 19 lat, życze powodzenia, polecam szyny do ćwiczeń i znajdź coś na stawy na internecie 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Czasami tak bywa, że bardzo czegoś pragniesz, marzysz o tym a los rzuca ci kłody pod nogi. Próbuj dalej spełniać marzenia, powodzenia życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Obyś wyzdrowiał…
    Najgorsza jest ta świadomość,że masz jakis cel w życiu i że coś sie dla ciebie liczy.
    Bez tego człowiek już nigdy nie bedzie taki sam.
    Jak to mówia życ trzeba,ale z tą chujową swiadomością ze trzeba bylo z czegoś zrezygnować…z czegoś co nadawało sens i napędzało cie.

    Bądz silny.
    God bless you 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie masz po co walczyć z tymi wszystkim kontuzjami. polska piłka to gówno i nawet jak się będziesz starał i tak na boisko wyjdzie za ciebie jakaś miernota tylko dlatego, że jest pociotkiem kręciny ale ciotkownuczkiem jakiegoś innego działacza. zostań działaczem albo załatw sobie robote w starostwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dalszy scenariusz jest czarny będziesz miał zerwane ścięgna i tak dalej
    , Jesteś dupa nie sportowiec tak samo jak mój sąsiad woda w kolanie od piłki hehehe. Najpierw to proponował bym tobie kolego pobiegać ze 4 kilometry i tak codziennie. A jak to nie pomoże to znaczy że z słabej gliny jestes ulepiony „twoje DNA wyjebać na kupę gnoju nie do dalszego podtrzymania”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Doskonale Cie rozumiem stary. Na początku tego roku zdiagnozowano u mnie kręgozmyk. Dla mnie to oznacza koniec z akrobatyką!!! To jest dopiero chujnia. Koniec z saltami i innymi wariacjami. Na początku byłem załamany, ale teraz dochodze do siebie. Zająłem się jogą dla odmiany, bo sport to moje życie kurwa!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wycięcie łękotki cie czeka. Ale pierw spróbujesz zastrzyków w kolano bo będziesz myślał,.że to coś pomoże.
    Sport to nie zdrowie, rekreacja to zdrowie.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. A myślałem, że Tusku tu nie zagląda:)

    0

    1
    Odpowiedz

Spaliłem garnek

Przejdę do sedna – nastawiłem na gazie mleko, poszedłem do pokoju na kompa, – był późny wieczór i wszyscy spali. ocknąłem się, i to nie od razu, gdy poczułem zapach spalenizny. Jak wszedłem do kuchni to jeden smog był, mleko zamieniło się w węgiel i dym. Zabrałem się po cichutku do mycia i wietrzenia. To nie wszystko. Już trzeci raz przypaliłem ten sam garnek i cały czas przez to, że nie chce mi się przypilnować mleka (…) przez pięć minut tylko lezę na kompa, a tam mi się pali mleko!
Jezusie, nie mam głowy, dlaczego ja tak zapominam?

32
62
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Spaliłem garnek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Skoro masz problem z zapamiętywaniem to poczekaj te 5 minut, to Cię nie zbawi. Naprawdę, wielki problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Raz spalisz i Cię straż pożarna będzie reanimować… Wtedy się nauczysz jak przeżyjesz..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzy razy przypalony hmm..Wypierdol go na śmietnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na co gotowałeś mleko ,na płatki?kakao?;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie no chujnia że ho ho… Chyba już lepiej jako saper w Afganie pracować.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. no bo mleko się szybko przypala, spróbuj na dno garnka nalać trochę wody, a potem mleko. Da ci to trochę więcej czasu

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem kuźwa, może jakiś timer sobie nastawiaj albo weź kompa do kuchni … 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam tak samo. Spaliłem już kilka garnków i czajnik bo zapomniałem że je nastawiłem. Oczywiście gdy się orientowałem to orientowała się matka i było kazanie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kiedyś zjarałbym całą kuchnię, bo nie wyłączyłem gazu po zrobieniu frytek.
    Słabość do marihuany kiedyś mnie zabije.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. A może to jakiś pechowy garnek?
    A teraz tak serio: co za problem poczekać 5 minut nad tym mlekiem? Najpierw przypalasz gar, a potem żalisz się na chujni ze swojej głupoty. I myślę, że to nie garnek, a właśnie ona jest powodem tego wpisu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ustaw sobie alarm/dzwonek np w telefonie

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakiej firmy ten garnek?:)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a co, chcesz kupic?

    0

    0
    Odpowiedz

Ustępowanie miejsca w autobusie

Wkurwia mnie że w 90% przypadków jak wypalę do jakiejś Pani, starszej babuszki, studentki, matki czy dowolnej kobietki w autobusie „proszę usiąść, ja młody jestem” to w odpowiedzi słyszę: „nie ja postoję/nie trzeba itp. itd”. Jak już podniosłem dupę i oferuję miejsce, a mógłbym siedzieć jak jebany królewicz to uszanujcie i usiądźcie jak jedziecie choćby ten jeden przystanek, dajcie być dżentelmenem.

66
64
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Ustępowanie miejsca w autobusie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jakbym kurwa gdzieś takiego dżentelmena spotkała to bym bez wahania usiadła xD :))

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Czyli myśląc przyczynowo-skutkowo, co trzeba robić? Nie pytać o zdanie i siedzieć jak nam się podoba i mieć wyjebane na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. i po chuj wstajesz, lepiej siedzieć i mieć wyjebane:D

    2

    1
    Odpowiedz
  5. sam widzisz olej to , niech taka trzesie i przewraca a ty nie schodź!! bo jak zjdziesz to i tak powie że nie chce… po co być uprzejmym skoro sam widzisz co jest, wniosek masz…..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To jest właśnie ten dylemat: jechać i mieć wyjebane na wszystko dookoła, czy się poświęcić i próbować ustąpić miejsca, wiedząc, że osoba której proponuje się miejsce najprawdopodobniej wysiada na najbliższym przystanku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze gadasz! Od Ciebie różnię się tylko tym, że jak mi taka typiara odmawia, to zaczynam nalegać. Nie wierze w to, że nie chce sobie klapnąć na siedzeniu, a to „nie, dzięki” jest odruchem grzecznościowym, nad którym nie panują.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. podpisuję się pod tym! Tak jak nam mężczyznom wypada ustąpić miejsca tak kobietom wypada, do chuja, usiąść!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego przestałem ustępowac. A jak się ktoś czepia to mówię, że mam proteze jednej nogi. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ad 7 – do chuja to chyba klęknąć?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. gdzieś czytałem, że żeby było zdecydowanie i bez kurtuazyjnych odmów należy po wstaniu rzec: „proszę, babcia se pierdolnie!”

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja zawsze ustępuję miejsca osobie starszej w autobusie. Jeśli ta nie chce skorzystać, no to nie. I z czegoż tutaj robić problem ?

    Starsza osoba ma prawo biadolić, narzekać, marudzić, zachowywać się irracjonalnie. Przyjdzie na Was pora, to być może będziecie jeszcze gorszymi zrzędami. Więc lepiej zastanówcie się zanim coś napiszecie.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. A na chuj mówisz „ja młody jestem”?Co,ona nie ma oczu?Postarzasz ją tym przy ludziach,to mówi ,że ma w dupie.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Technicznie rzecz biorąc dobrze wyjebany królewicz by raczej stał…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zgadzam się, mam takie same sytuacje, a jak długo namiawiam na wolne miejsce a nikt nie siada to w koncu usiadam ja i mam wyjebane 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Szkoda, że w autobusie w którym ja jeżdżę nie ma takich dżentelmenów. Może w końcu bym siadła w drodze do tej szkoły ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Przez 16 lat codziennie jeździłem autobusem lub tramwajem do szkół/uczelni. Zawsze siedziałem, bo na moim przystanku bylo jeszcze mało ludzi w środku. Nigdy nikomu nie ustąpiłem miejsca. I nigdy nie miałem z tego powodu jakichś problemów lub dylematów. Słuchawki w uszy, nos w gazetę i chuj wszystkim w dupy.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z dziewczyną

Związek już nawet długi, bo kilka lat, ale wszystko ma swój początek i koniec…
I ten koniec chyba nadchodzi. O co chodzi? Po prostu, zaczyna sie psuć – ona twierdzi, że nie spędzam z nią w ogóle czasu, mimo, że doskonale wie, iż musze przez najbliższe 3 miesiące więcej pracować bo jest szansa zarobienia większej kasy, zresztą jeden dzień w tygodniu mam wolny i możemy sie widzieć, ale oczywiście ona nie może – bo sie uczy. No trudno, nie to nie – w takim razie ja idę z kumplami zrobić browara czy flaszke kiedy nie znajdziesz dla mnie tych dwóch godzin w ciągu tygodnia. I wtedy awantura, że ja pijak, że nie dbam, że olewam… Typowo głupie, fochowe sprawy, chuj – olewam to, sama nie ma czasu sie widzieć to trudno. Gorsze jest to, że zaczyna do akcji wkraczać jej mamusia i coś mi sie wydaje, że zaczyna ją podpuszczać żeby córunia znalazła sobie kogoś lepszego… Nie wiem o co teściowej chodzi. Bo nie mam studiów, a córcia robi? Też bym sobie poszedł, ale niestety muszę zapierdalać i nie mam kasy na to, żeby siedzieć na dupie cały tydzień po stancjach, choć też bym chciał żyć po studencku. Bo nie jestem za bogaty i nie zapewnie jej dobrego bytu? Bo jeżdżę rozjebanym 18 letnim rupieciem, gdzie wszyscy jej koledzy/koleżanki dostają auto na 18ste urodziny? Nie wiem czemu nagle zaczyna córkę nakręcać przeciw mnie. Też zrobiłem podstawowy błąd, bo zerwałem kontakty z dziewczynami, trochę się odizolowałem, byłem za dobry, zawsze wszystko załatwi, pojedzie, przywiezie, na działce pomoże, przy remoncie pomoże, jak dziewczyna chora to wolne weźmie i posiedzi, poświęca się jak może, ale nadal jakiś nie taki… Nie wiem, nie wiem co się dzieje… Weź tutaj zainwestuj życie w związek, tak patrze, że nie ma co…

49
48
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Chujnia z dziewczyną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na pewno dzieje się źle że ,, teściowa „się wpierdala między wódkę a zakąskę,to źle wróży na przyszłość.Z tego co czytam jesteś rozgarnięty dasz sobie rade.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak Cię nie docenia to jej to wszystko wygarnij i ją zostaw. Niech wie co straciła.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Teściowa…odwieczny jebany problem. Przemyśl to i ją zostaw, jeśli masz cały czas potem wysłuchiwać jaki to zły jesteś, to lepiej dać sobie spokój i znaleźć inną.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zgadzam się z przedmówcami. Wygarnij jej wszystko, jeśli jest ogarnięta to zrozumie, jeśli nie to ją grzecznie mówiąc olej ciepłym moczem. Jeśli jej na Towie zależy to wróci, a raczej będzie chciała, a co zrobisz to już Twoja sprawa.
    Niby sie mówi „tego kwiatu jest pół światu”, ale jeśli się znalazło tą drugą połówkę, to trzeba o nią walczyć, nie poddawać się. Przede wszystkim powiedz jej co Cię dręczy i co zamierzasz z tym zrobić jeśli sie nie ogarnie !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Weź to zostaw. Szkoda takiego uczynnego typa jak Ty. Też taki byłem dla Ex i byłem za to wprost proporcjonalnie gnębiony. Są laski, które umieją i chcą to docenić. Widocznie Twoja musi zostać pozamiatana przez jakiegoś chama, żeby się tego nauczyć. Zostaw to, dla Twojego i jej dobra. A niedoszłej teściowej na odchodne ładnie wszystko wygarnij na jednym wydechu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. tylko się nie wpierdol w mieszkanie z teściową, że niby mamusia dopilnuje, posprząta, obiadek ugotuje… od takiego pieprzenia się zaczyna a kończy na „zmarnowałeś mojej córce życie, wypierdalaj”…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To ty jesteś dla niej za dobry a nie odwrotnie. I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie stracisz dziewczyny w pogoni za kasą. Stracisz pieniądze w pogoni za dziewczyną.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No kolejny przykład dobrego chłopaka, który duzo pomaga i gówno z tego ma. Jak ci przejdzie to rzuć ją w pizdu. Elo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Z tego co napisałeś można wywnioskować , że byłeś ,albo jesteś pieskiem na posyłki ” przynieś, podaj, pozamiataj ”
    Zacznij myśleć trochę o sobie , i nie dawaj sobą manipulować. Musisz zadać sobie jedno podstawowe pytanie – Co jest dla Ciebie najważniejsze ?
    szczęście ? miłość ? czy coś innego . oczywiście, że można mieć jedno i drugie ale z tego co napisałeś to raczej ciężko będzie to osiągnąć .
    Jeżeli Twoja dziewczyna nie rozumie , że pracujesz dla dobra waszego związku i nazywa Cię pijakiem bo raz na tydzień coś wypijesz to daj sobie z nią spokój – takiego debilizmu nie da się uleczyć. Jej się chyba wydaję , że jest królewną a ty masz się o nią bić i starać 7 dni w tygodniu, zapominając o swoim życiu. Zrób co uważasz za rozsądne ,pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli twoja dziewczyna ulegnie słowom mamusi, to możesz się tylko cieszyć, że nie zmarnujesz sobie życia z tą dziewczyną. U mnie facet pracuje w Krakowie na elewacjach, ja w Tarnowie na chłodni, oboje nie mamy studiów, ale potrafimy dzień w dzień się spotkać nawet na tą głupią godzinę. Nigdy bym nie zamieniła swojego faceta, nawet na miliardy tego świata. Musiałabym być kompletna idiotką, żeby zamienić, troskliwego, kochającego i zaradnego faceta. Jeśli twoja laska zamieni cię to musi być straszną idiotką.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A wiesz co? OSRAJ TO TOWARZYSTWO. to jakaś Dulszczyzna,i nie warto stawac na palcach aby byc uznanym włażąc im w odbyt.Jeszcze raz :SRAJ NA NICH.
    kinol.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a przepraszam, ty chodzisz z nią czy z teściową? też miałem ten problem i powiem ci że to najgorsza chujnia jaka może być. Kurwa baby to są jakieś pojebane. Jak nie masz pracy to jesteś gówno wart, a jak masz i chcesz sobie dorobić to zaraz wymyślają że nie masz doktoratu. Poczekaj aż laska sama zacznie pracować (a właściwie szukać pracy) to wtedy i teściowa i ona sama przestaną się dopierdalać. Robi z siebie damę i wielką „studętkę” a w dzisiejszych czasach po skończeniu studiów GÓWNO masz i jest duże prawdopodobieństwo że jak nie jesteś rozgarnięty to będziesz siedział na bezrobociu, także ludzie po studiach to już dzisiaj nie elita i nie ma się czym podniecać. Wygarnij im to wszystko bo ona jak cię zostawi to znaczy że była i tak gówno warta

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tu autor wpisu. Cóż, skończyło się, raz na zawsze. Właściwie to ona skończyła. Boli jak skurwysyn i do mnie to właściwie nie dociera. A ja, może głupi, myślałem, że to na całe życie, wszystko sie zaczeło układać, znalazłem dobrą prace, skończyłem szkoły, wydawało się, że i stabilny związek z perspektywami mam… chuj to trafił. Nie wiem jak sobie dam rade, jakieś rady, jak to przetrwać? Jeszcze ma czelność proponowania 'zostańmy przyjaciółmi’, kurwa ja jej juz na oczy nie chce widzieć tak mi uczucia rozjebała, pierwszy raz od 10 lat mi łzy z oczu poszły. Moze jeszcze mam słuchac jak sie jej nie układa z nowym chłopakiem? Spakowałem już jej rzeczy, wyśle jej pocztą, nie chce nawet rozmawiać i jej oglądać. Wszystkie zdjęcia wywaliłem, razem z numerem telefonu. Do tego sie okazało, że od jakiegoś czasu flirtuje z jakimś gościem, co mnie bardziej podłamało. Jak tu kurwa komuś zaufać dzisiaj? Boże jak? Czemu ludzie są tak podli? Czy nie można było normalnie, spokojnie żyć? Sensacji i emocji jej sie kurwa zachciało? Było wszystko, wspólne plany na życie, perspektywy wyjazdu za granice i osiedlenie sie tam, wszystko jebło… Ja wiem, ze to juz nie wróci, ale ciagle mam jakas nadzieje.. Nie wiem jak będzie dalej, nie wiem nic, kurwa ;|

    1

    0
    Odpowiedz
  16. chujnia po ostatnim komenatarzu objawiła sie okrutna. ale dla dodania otuchy powiem Ci tak- życie jest mocno nieprzewidywalne. dlatego nie zdziw się, jeśli okażesz się sam wg siebie i za jakiś czas szczęśliwym facetem. tylko dobrze patrz na otoczenie kolejnych kobiet, bo teściowa potrafi SERIO NABRUŹDZIĆ. powodzenia. wyłóż lachę na przeszłość i dawaj do przodu!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Powiem Ci tak . . jesteś zbyt zajebisty na tą lalunie (mów co chcesz), teraz pierdol wszystko i bądź totalnym skurwysynem. Przepraszam za przekleństwa, ale bez nich się nie da . . . jedyne co mnie boli to to, ze to ona z Toba skończyła, a nie Ty z nią ; / Zasługujesz na dużo lepszą laske, dlatego nie łam się, mimo iż nie bedzie łatwo głowa do góry i rób swoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kolego jest plus tej sytuacji, wreszcie zobaczyłeś jaka osobą była twoja kobieta. Możesz się cieszyć, że nie zmarnowałeś sobie życia z nią, bo przecież jaki jest sens bycia z kimś kto nie szunuję uczuć innych, zabawia się i niszczy. Moja rada jest taka, żebyś zerwał całkowity kontakt z nią, żadnych rozmów i przyjaźni, bo to najbardziej boli i boleć będzie cały czas, ty bedziesz miał tylko nadzieję niepotrzebną. Swoją drogą niestety muszę przyznać ci rację, że większość przedstawicielek mojej płci w dzisiejszych czasach chłodno kalkuluję związek, żeby mieć z tego korzysći. Ale! Nie wszystkie takie jesteśmy, uwierz mi, że rozsądnych kobiet jest trochę, tylko trzeba się dobrze rozejrzeć. Póki co, teraz postaraj się zapomnieć. Czas leczy rany. Wyjdź gdzieś z kumplami, pojedź gdzieś i przystopuj z pracą. Kiedyś znajdziesz tą swoją drugą połówkę, w twoim przypadku ona nie była ci pisana, więc musisz czekać. Powodzenia życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Masz chujnie stary , ale to nie wina tej kobiety tylko błędnego toku myślowego. Nie ma co się przejmować to standardowe uczucie które dotyka wielu ludzi ! . Moja rada jest taka nie karm gówna ! . Zero kontaktu z tą osobą , bądź szczery i konsekwentny żadnych przyjaźni itp w twoim przypadku nie zgrywaj zranionego tylko napluj jej w twarz i nie interesuj się z kim jest i co robi. Wytrwaj w tym ! dużo pracuj , znajdź coś ciekawego do roboty niech pasja będzie twoim nr.1 , potem spokojnie możesz iść do klubu na dziewczyny . Ciesz się życiem ! doceń tą sytuacje !

    0

    0
    Odpowiedz
  20. rozumiem Ciebie bardzo dobrze 20 lat związku, w końcu szlag mnie trafił na wieczną pierdoloną zazdrość o wszystko co się po jajkach rano nie drapie.
    Znalazłem sobie Kochankę co po prostu miała ochotę na odmianę w związku jak ja. Jej Facet chorobliwie zazdrosny jak moja Żona nawet na myśl o rozmowie z innym dostawał szału.
    Ale było jakiś czas ok spotykałem się z moją Koleżanką i było super ale kurwa mać moja żona nie mogła tego ścierpieć i zaczęła mnie szpiegować i …….chujnia z grzybnią z przewagą chujni.
    SZKODA GADAĆ ………..głupia kobieta i tyle

    0

    0
    Odpowiedz

Krytycy filmowi

Zastanawiam się czy Polacy to masowo kształcą się w szkołach filmowych czy jak? Ilekroć chcę wybrać się do kina na jakiś nowy film, to zaglądam na Filmweb zerknąć o czy to jest. Przy okazji zerkam na komentarze i zawsze do cholery jest to samo. Zdecydowana większość komentarzy jest w tonie „gniot, chujnia, masakra, badziewie, wyszedłem podczas filmu, scenariusz nieczytelny, fabuła przewidywalna, zła gra aktorów” itd, itp. Kurde, kim są ci „krytycy”? Znając mentalność Polaków to zapewne jacyś zakompleksieni ludzikowie, którzy raz na rok inwestują 20 zł na kino i potem żałując wydatku tłumaczą sobie i innym że szkoda było jednak kasy bo film jest do bani. Jestem przekonany, że ludzi ci nie mają żadnej wiedzy ani doświadczenia w branży, ale zgrywają znawców i obrzydzają filmy innym. Sami mogą jedynie stworzyć nie scenariusz ale ewentualnie jakiegoś posta na jakimś forum i ew. kupę w ubikacji. Poza tym dla mnie jest jasne, że powiedzenie „ten się nie myli, kto nic nie robi” jest bardzo słuszne. A kto coś robi to myli się od czasu do czasu ale jednocześnie, znając ten ból, jest powściągliwy w ocenach działań innych ludzi. Także jeszcze raz wracam do kwestii: kim są setki tych, którzy za monitorków wylewają pomyje na niemalże każdy film, wiedząc przy tym jak takowy powinien być zrobiony? Skoro wiedzą, to niech robią, albo zamilkną! Na szczęście nigdy nie słuchałem takich opinii bo nie poszedłbym do kina chyba nigdy. Jednak chodzę i na 20 wyjść może z jednego wychodzę niezadowolony. Tamci odwrotnie. A może to ja jestem prymitywem i bezguściem i nie rozróżniem co dobre a co nie… Pozdrawiam

48
67
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Krytycy filmowi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No wybacz, ale Igrzyska śmierci były bardzo średnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie trzeba być żadnym ekspertem żeby sądzić, że filmy z hollywood to gówno w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To są frustraci z komplexami czyli hejterzy małolaty. Nie można sugerować się takimi recenzjami i po prostu iść na seans.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Nie czytaj opinii krytyków, masz swój guścik i kieruj się nim 🙂 I pamiętaj: krytyk i impotent z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, a żaden nie potrafi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To nie wiedziałeś, że każdy polak jest ekspertem od wszystkiego z filmami włącznie?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Filmweb to jest gówno.Tyle powiem;)

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Inna sprawa,że 95% obecnych filmów to tez jest gówno…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie podoba się film, to o tym piszą, co w tym dziwnego?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Tez kiedys zagladałem na FW by poczytać opinie innych i co ? nie warto. Ni chuja ! Pierdol tych idiotów. Przeczytaj recenzje zobacz trailer i sam ocen czy chcesz isc czy nie. Nimi sie nie sugeruj.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ja właśnie się z tymi ludźmi zgadzam, teraz filmy jakie tworzy Hollywood to jedna wielka chujnia, jedynie niewielkie perełki są warte obejrzenia jak „incepcja” czy „wyspa tejemnic”. Teraz nie tworzy się takich filmów jak „milczenie owiec”, „siedem”, „lśnienie”, „forest gump”, itp. Teraz jest sama chujnia, wszystkie filmy sa przewidywalne, bohaterowie zachowują się jak kretyni, a fabuła to tylko zerżnięta ze starych dobrych filmów i jeszcze w dodatku chujowo zerżnięte (jedyne co zmieniają to miejsce akcji i bohaterów). Nie trzeba kończyć szkoły filmowej, żeby wiedzieć, że „kac wawa”, „testosteron”, „lejdis” i inne filmy są chujowe, daleko tym filmom do „misia”, „seksmisji”, „poranka kojata”, „kilera”. Czy próbując wędlinę spleśniałą musisz kończyć szkołe gastronomiczną, żeby wiedzieć, że jest chujowa? Jeśli tobie podobają się ówczesne filmy to gratuluję ci tylko chujowego gustu.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. A i jeszcze jedno, co to za słowa, żeby ci co krytykują niech się zamkną. Jak baba w restauracji ci poda gówno na talerzu to też zamykasz mordę i jesz, zamiast zwracajac jej uwage? jesli ktoś płaci za kino to ma prawo wypowiedzieć się o filmie, w końcu za seans płaci. Na koniec, też nie rozumiem stwierdzenia, żeby ci ci krytukują sami zrobili film lepiej. I znów ci wytłumacze jak dziecku, czy jak ktoś ci remontuję łazienkę to idziesz i sam ją poprawiasz, czy chujowi co ci ją spierdolił każesz ją poprawić? Ja i reszta nie jesteśmy od robienia filmów, ale jesli Tarantino, Spilberg, Burton i reszta tworza zajebistę filmy, to czemu ja mam się zadowalać chujowizną? jesli bierzesz się za kręcenie filmów, to zrób to jak najlepiej, a jak nie potrafisz zrobić dobrego filmu to przestań go reklamować jako najlepszy, najstraszniejszy, najsmieszniejszy film, itp. Ja mam prawo ocenić film i nie muszę kończyć studiów, czy pracować w tym zawodzie

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Bo szanowni Polacy zawsz muszą komuś dojebać. Czy to w pracy, w autobusie, w internecie, w tv czy w kinie. Dlatego Polska nie ma wybitnych artystów, naukowców, bo są od razu mieszani z błotem przez wszechobacną polaczkowatość…

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Krytyk filmowy nie musi wiedzieć jak zrobić dobry film , nie musi znać się na pisaniu scenariuszy tak samo jak publicysta nie musi być politykiem żeby czepiać się jakiegoś polityka.

    Gdy by krytycy filmowi mieli jakiś realny wpływ na to czy ktoś pójdzie do kina czy też to nasze kino owocowało by przepięknym repertuarem jak kino czeskie dziś.
    A tak mamy gnioty do potęgi bitwa warszawska , weekend czy kac wawa.
    To jest kpina ! kino to sztuka.
    Niedługo doczekamy się pornoli na top 10 w multikinie.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Po prostu chodź do kina.
    Kocham kino 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Proponuję przeczytać „Wiedźmina” a potem pooglądać film (serial). Komentarze same cisną się na usta. Proponuję iść do kina na współczesną komedię ad 2012, a potem w domu pooglądać „Vabank”. Nie wspominam o polskich współczesnych kryminałach. Najgorsza Chujowizna jaka występuje wśród polskich „TFÓRCÓF” to poprawianie dzieł literackich według własnej „koncepcji”. Nie jeden pisarz, chętnie wstał by z grobu i skopał kilka dup które „wiedzą lepiej” co ON miał na myśli. Najlepsze rozwiązanie dla polskiego dołu filmowego:
    Kałasz i wiadro naboi.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. bo w sumie amerykańskie filmy sensacyjne to bardzo często gnioty i kicz jak chuj. W dodatku kiedyś było dość nowatorsko a teraz? Spider-man 399, Terminator 10 już nawet pomysły im się kończą. Chociaż niektóre komedie wciąż mają dobre, w odróżnieniu od naszych; nasze sensacyjne były słabe zawsze a komedie są coraz bardziej beznadziejne

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Postaram się przedstawić sytuację na własnym przykładzie, otóż zawsze przed wybraniem się do kina czytam recenzję filmu, jeśli jest on w klimacie, który w ogóle mnie nie interesuje to od razu odpuszczam, jeśli jednak recenzja mnie zainteresuję, sprawdzam listę aktorów występujących w danym filmie (dotyczy to filmów współczesnych) czy znajdę tam zasłużone nazwiska w kinematografii, które nic już nie muszą udowadniać (po 2 Oscary na koncie) czy aktorów mniej znanych, którzy mogą okazać się prawdziwymi perełkami (chociaż dzisiaj rzeczywiście trudno o takich), następnie wybieram się do kina, nie czytając ŻADNYCH OPINII przed pójściem do kina. Przeczytanie nawet jednej opinii pozytywnej, czy negatywnej, rzutuje na odebranie całości, czego już doświadczyłem, ale z biegiem czasu umiałem skorelować to wrażenie wywarte na przeczytaj opinii do subiektywnego odczucia po obejrzeniu całości i muszę przyznać, że różniło się, i to bardzo. Tak więc nie polecam czytania opinii internatów przed wybraniem się do kina, gdyż może to zaważyć na sposobie oceny danego filmu.

    1

    1
    Odpowiedz
  19. a Hidden 3D (Sanktuarium 3D in Polish) to była kurwa nie żenua do potęgi trzeciej? jakbym przeczytał komcie na filmłebie przed, to bym se oszczędził tego absurdu. kanał, kurwa, kanał!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kurwa jak wszystkie filmy w kinach to och karole, spidermany, kapitany ameryki czy inne chuje to sie dziwisz ,ze krytykuja?

    1

    0
    Odpowiedz

Pozory mylą

Dlaczego patrząc na przystojnego gościa albo przepiękną kobietę z automatu przypisujemy im równie dobre, wprost anielskie, cechy charakteru? narzekamy na to, że dziewczyny traktują nas jak przyjaciół i nie widzą w nas potencjalnych partnerów. Tak, piszę też o sobie. Sami, kurwa, traktujemy tak samo ich mniej atrakcyjne koleżanki… Jesteśmy zwierzętami… Działamy instynktownie, wygląd to to co nas przyciąga. Piękni ludzie mają lepiej od samego początku, są pewni siebie, bardziej ambitni i mają większe szanse na sukces od tych brzydszych. Człowiek który ma mordę jak fiat 125p może i jest szczęśliwy za młodu, ale w okresie dojrzewania zauważa to, że swój pierwszy stosunek najprędzej odbędzie z koniem. Ambicje uciekają, chujnia wzrasta, pesymizm pełną parą.

67
68
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Pozory mylą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chcąc nie chcąc ,niestety tak jest.To prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nisko rozwinięte jednostki tak mają. Inteligentne i doświadczone niekoniecznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nikt nie powiedział, że życie jest sprawiedliwe. Ale w przypadku facetów jest ten plus, że wygląd niekoniecznie ma duże znaczenie. Jeśli potrafisz się dobrze ubrać (nie normalnie, tylko z gustem, modnie) to Twoje szanse znacznie wzrastają. W połączeniu z odpowiednim zachowaniem (które w przypadku brzydkich ludzi ciężko osiągnąć) wygląd może być zneutralizowany. Ale trzeba się starać…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. cóż na to poradzić? Buroki trza zasadzić!
    Na szczęście tak zdesperowany żeby zapinać konia, to jeszcze nie jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. idź na dziwki i nie marudź

    0

    0
    Odpowiedz
  7. zgadzam się całkowicie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. może i wygląd przyciąga, ale charakter idzie z tym w parze… dużo jest ludzi którzy są ładni ale tez mają fajny charakter, moze przez to że zawsze byli akceptowani przez otoczenie i tym samym zaakceptowali siebie… tak naprawdę to samemu trzeba siebie zakceptować by być pięknym. w końcu ktoś to dostrzeże. ale zgadzam się z pierwszą częścią Twojego posta, ludzi ciągnie do pięknych… dziś wygląd jest b. ważny ale w sumie to nie najważniejszy by być szczęśliwym. ja np uważam że jestem ładną kobietą jednak szczęśliwa nie jestem i nigdy w poważnym związku nie byłam. także nie zwalałabym wszystkiego na wyglad. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  9. seks jest przereklamowany

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jestem ładna i mi dokuczają zazdrośnice. Poza tym jestem niepewna siebie. Autorze chujni… A może ci ładni, których widujesz tylko tak wyglądają, ale maują tyle samo kłopotów co ty.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. no cóż to tzw. efekt aureoli. Psychologi nie ominiesz..:D

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Możesz być inteligentny i doświadczony, a jednocześnie przez swoje kompleksy które powstały przez lata życia w chujni czuć się gorszym od innych. Wyjątki potwierdzają regułę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak powiedziała w pewnej reklamie pewna supermodelka niepotrafiąca spontanicznie sklecić sensownego zdania: i tink dat ril bjuti kom from ze insajd. I autor, który napisał jej ten teks miał kurwa racje. U mnie to jest tak, miałem zajebiste laski, ale miałem też dziewczyn, na widok których moi kolesie spierdalali jak najdalej. I jak taka panna na początku nic specjalnego – pryszczata, okulary jad denka od słoików, łażąca w starych lumpach zaczęła się uśmiechać, spojrzała na swoją szczęśliwą twarz w lustrze to nabierała takiej aury, że dawało jej to jak umiała to wykorzystać to dawało jej to kopa praktycznie na całe życie. To znaczy, że znalazła to piękno w sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No chujnia stary, nie ma co. Ja swój pierwszy raz miałem chociaż z klaczą…(przekupiłem ją kawałkami jabłka i kostką cukru)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. popatrz na swoją żonę/dziewczynę i zastanów się nad tym co napisałeś. Dlaczego faworyzuje się piękniejsze? To oczywiste i naturalne. No chyba że twoja żona to maszkaron.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Pierdzielenie o Chopenie (wiem pisze się Chopinie, ale inaczej by się nie rymowało). Mam w pracy dwa przykłady które zadają kłam tej regule – jedna z nich atrakcyjna brunetka, 20 parę lat, nie ma faceta który by się za nią nie oglądał. Niestety( a może na szczęście) jest sama gdyż nie ma faceta, który chciałby spotykać się z kobietą o tak zjebanym charakterze w celach innych jak tylko seks. Druga, niezbyt piękna, blada skóra, garbaty nos, rude włosy, kręci się wokół niej bodajże trzech adoratorów. Tak się składa, że jeden z nich jest moim bliskim kolegą, na pytanie dlaczego ona, przecież jest tyle piękniejszych kobiet odpowiedział, że to baba z charakterem. Tego typu przykłady można by mnożyć godzinami, jest ich pełno w każdym środowisku. Więc zanim zaczniesz pierdolić i uogólniać może poznaj kilka kobiet innych niż te w formacie JPEG a dopiero później bidol jak to Ci jest źle, bo jeśli w głowie masz siano to nawet wygląd aktora z pornosów Ci nie pomoże.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Na pocieszenie powiem ci, że piękni mają presję bycia wciąż pięknymi. Czasem nawet sami oceniają świat przez pryzmat swojej zajebistości, uprzedmiotawiając siebie i cały świat dookoła. Jak nie trudno się domyślić ta ścieżka nie prowadzi do bycia dobrym, mimo tego, że jest się pięknym. Wiele razy złapałam się na tym, jak płytka jestem i jakie pojebane wymagania mam od życia z powodu swojej urody. To jednak minęło wraz z całym gównem świata, które na swoje ofiary nie wybiera brzydkich czy pięknych albo dobrych lub złych. Wybiera ludzi jak leci, według sobie znanych reguł.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. żyjemy w pojebanych czasach i także pojebani jesteśmy, mniej lub bardziej, liczy sie tylko wyścig za kasą i czymś jeszcze… ale czym? tego nikt chyba nie wie? na każdym kroku robią nam gówno z mózgu i póżniej to wszystko wychodzi w związkach bo gdzies trzeba odreagować. też jestem przystojny i dobry a powodzenia nie mam, bo laski wolą pojebów co drą pape i co to nie oni, dzis cięzko o „dobry towar” że sie tak handlowo wyraże, heh…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. może i jest to dziwne. Lecz najbardziej zaskakującym jest widok np zajebistej laski z typem na którego nie chcieli byście spojrzeć. Macie na to jakieś wytłumaczenie?.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A niby miało być sprawiedliwie? No cóż, bajki dla przedszkolaków były piękne, ale w końcu dochodzi do konfrontacji z rzeczywistością i okazuje się, że lajf is brutal, full of zasadzkas & kopas w dupas.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Polecam
    pl.wikipedia.org/wiki/Lista_błędów_poznawczych

    0

    0
    Odpowiedz
  22. He he he! Nawet nie zdajesz sobe sprawy ile u tych pięknych (kobiety), jest ukrytych kompleksów i zahamowań. Kto to rozgryzie, pójdzie z nimi na całość nawet jak by miał mordę buldoga skrzyżowanego z wielbłądem.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. no coz, nie bez powodu w psyuchologii znane jest zjawisko zwane efektem halo (halo z ang. aureola dlatego twoje porownanie cech do anielskich tymbardziej trafne). chodiz o to ze jak widzimy co ladnego to automatycznie przypisujemy temu dobre cechy. trzeba jakos z tym zyc!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. piękni zewnętrznie jak wszyscy mają kompleksy i rozmaite przywary. o tyle im łatwiej, że mogą się zamaskować za (zupełnie nie za ich wiedzą) stworzoną, naturalną maską. ale to i tak jest wielki, pozorny, nadmuchany chuj, uwierz mi…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. To niestety prawda, sama super robote dostał tylko dlatego że szef przyjmował te które mu sie podobały i chociaż po szefie ani śladu ja nadal pracuje. wiem że byli lepsi ode mnie ale on mi dał umowę, aja jedynie zrobiłam dobre wrażenie – pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Niestety wokół mnie jest mnóstwo osób zarówno chłopaków i dziewczyn którzy oceniają po wyglądzie (nawet w kościele byłem świadkiem takich zachowań). Nie wiem czy to efekt niewychowania, braku jakiegokolwiek szacunku do innych ludzi czy raczej ta pierdolona konkurencja w której przyszło nam żyć, nienawiść do słabszych jednostek jeżeli nie spełniają jakichś narzuconych przez tych „lepszych” kryteriów. Pojawia się nieśmiałośc brak wiary w siebie wstyd, człowiek kojarzony jest z porażką automatycznie. zgadzam się z autorem. A jesli chodzi o seks to w moim przypadku nie mam już z tym problemu jak do tej pory, wystarczy że skołuje sobie 150zł raz w miesiącu.

    0

    0
    Odpowiedz

Wszechogarniająca głupota

Wkurwia mnie niemiłosiernie ta wszechobecna głupota i hipokryzja, dla przykładu dzisiejsza młodzież, dlaczego oni nie są w stanie zrozumieć że każdy człowiek jest inny, ma inne zainteresowania, system wartości i inne tym podobne sprawy, tylko: musisz uwielbiać Star Wars, Harrego Pottera, Dragonballa, te pojebane kucyki, musisz mieć konto na fb, Twitterze i chuj wie gdzie jeszcze, musisz być wojującym ateistą, który za wszelką cenę musi wszystkim dookoła wmawiać jaka to wiara katolicka jest chujowa i jak zacofanym trzeba być aby wierzyć w Boga, musisz nienawidzić Biebera. A jak nie pasujesz do tego ogólnie przyjętego schematu to jesteś najprawdopodobniej pojebany. Tak ciężko jest uszanować fakt, że ktoś może mieć odmienne poglądy? Wszyscy teraz muszą być tolerancyjny, a jak powiesz że homoseksualizm to choroba to zaraz usłyszysz jaki to ty nie dzisiejszy i zacofany, bo trzeba być tolerancyjnym, ale nie potrafią tolerować tego że ktoś ma takie zdanie na dany temat a nie inne, dla mnie to definicja hipokryzji. żyjemy w czasach gdzie granica pomiędzy szczerością a chamstwem została zatarta, i na dobrą sprawę te 2 antagonistyczne cechy mogłyby być używane jako synonimy. Nie możesz powiedzieć co myślisz i co czujesz, jeżeli nie pasuje to do tego schematu o którym już wcześniej pisałem. Co do hipokryzji to nie tylko domena młodzieży, ale również ludzi starszych, sytuacja sprzed kilku dni: wychodzę sobie przed blok na papierosa i jest tam plac zabaw, było około godziny dziesiątej, więc żadnych dzieci tam nie było, więc siadam sobie na ławeczce (nigdy nie robię tak, gdy na placu bawi się chociaż jedno dziecko, wtedy idę sobie kilka metrów dalej, żeby im nie smrodzić) jak już wspomniałem na placu nie było dzieci, ale jako że pogoda była bardzo ładna, to pełno było emerytów wygrzewających się w tych swoich płaszczach na słoneczku, no i sytuacja właściwa: podchodzi do mnie babcia ze swoim małym pupilkiem, który chwilę wcześniej zostawił pod huśtawką gówno nie ustępujące rozmiarami jemu samemu i od razu do mnie z gębą leci dlaczego palę na placu zabaw, kulturalnie i spokojnie odpowiadam jej że po pierwsze nie ma zakazu palenia w tym miejscu, a po drugie nie ma żadnych bawiących się dzieci, tak się złożyło że siedziałem obok tablicy informacyjnej, gdzie były wypisane wszystkie zabronione rzeczy, więc tej pani uprzejmie pokazuję że zakazu palenia w tym miejscu nie ma, ale za to informacja o zakazie wprowadzania zwierząt na owej tablicy widnieje. Staruszka oczywiście oburzona, wjechała mi na wychowanie, a właściwie jego brak, powiedziałem jej jeszcze że widziałem co jej piesek zrobił pod huśtawką, obróciła się na pięcie i poszła do drugiej emerytki i już widzę jak kręcą głowami i coś pieprzą pod nosami na mój temat. Na tą sytuacje mam na szczęście wyjebane, boli mnie tylko ta ludzka głupota. Przypadki takie można mnożyć, ale chujnia będzie za długa i nikomu nie zechcę się tego czytać. Tak więc zakończę w tym miejscu stwierdzeniem chujnia i śrut.

62
60
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wszechogarniająca głupota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak mieszkać we wrocku to ci moge flache postawić. mnie też wkurwia ludzkie niemyślenie. a co do homoseksualistów – ja uważam że to normalne i należy ich tolerować, ale dopóki nie robisz nikomu krzywdy (czy homo czy po prostu ludziom z innymi poglądami) to nikt ci zdania własnego nie zabroni mieć 🙂 pozdrawiam gorąco

    1

    1
    Odpowiedz
  3. *mieszkasz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ad.1 Autor: to z homoseksualistami to był jeden z przykładów, i żeby była jasność, ja osobiście uważam to za chorobę, ale w żadnych pochodach anty-gejowskich nie uczestniczę i nie mam nawet zamiaru. Tu się pokazuje jeszcze jedna granica pomiędzy tym co się myśli na dany temat a co się toleruje, swój pogląd na homo mam wyrobiony i go nie zmienię co wcale nie uniemożliwia mi tolerowania tego zjawiska. Ale przyjęło się że jak mówisz że homoseksualizm to choroba to od razu jesteś nietolerancyjny. Co do własnego zdania to oczywiste, że nikt mi go nie zabroni mieć, ale jak jest odmienne od panującego w danym czasie schematu (zmiennego w czasie zresztą) to trzeba się liczyć z konsekwencjami.
    P.S. niestety nie jestem z wrocka

    2

    0
    Odpowiedz
  5. 5 gwiazdek leci, na ten temat można pisać godzinami

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Konkretna i prawdziwa chujnia!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Chamstwo i prostactwo to nie tylko domena młodzieży. To domena każdego pokolenia. Nie można powiedzieć, że jakieś jest gorsze, jakieś jest lepsze. W każdym znajdziesz perełki i śmierdzące gówna, a także całą masę ludzi bez wyrobionej opinii i bliżej określonego charakteru. Drażni mnie mówienie, że homo to choroba, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Niektórymi opiniami po prostu nie powinno się dzielić na forum publicznym bo można wyjść na ignoranta, idiotę albo po prostu osobę źle wychowaną. To już tak odnośnie ogółu, choć z pewnością popieram pozycję, że debilizm trzeba tępić wszelkimi dostępnymi środkami.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. bo to taka chujnia w tym naszym obsranym kraju. jacy ludzie taki kraj. też tępię takich obsrańców.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. sory kolego ale nie obrażaj Dragonball’a!!! gdyby wszyscy sie na nim wzorowali i wyciągali z niego lekcje byli by pożądni i mądrzy… Bajka ta ma o wiele głębsze przesłanie niż ci sie wydaje!!! bijatyka jest głównym wątkiem, ale popatrz na postawe bohaterów… oglądałes chociaż którąś serie??? że wrzucasz ją do gara z pozostałym gównem typu fb, nk, tw i super seriale na tvn itd..???

    1

    1
    Odpowiedz
  10. True Story, hipokryzja to chyba największa choroba w tych latach.. przynajmniej panująca w polsce lecz pewnie nie tylko u nas taka huinia jest. a co do historii z babcią to mnie urzekła 😀 hahaha rozpierdoliła szczerze mówiąc. xD. ale to prawda. wkurza mnie też jak sobie siedzą takie zasrane plotkary i widzę jak mnie oblukują od góry do dołu

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Przyjęło się, że jak mówisz, że homoseksualizm to choroba to jesteś po prostu pierdolnieta(y).

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Zły przykład podałeś mówiąc o młodzieży. To jest grupa społeczna która przechodzi okres dojrzewania, oni dopiero wyrabiają sobie poglądy, życie kształtuje ich sposób postrzegania i myslenia. Poza tym ludzie są z natury hipokrytami, w większym lub mniejszym stopniu, ale są. Prosta rada – szukaj ludzi którzy myślą podobnie do ciebie, ale innych nie zmieniaj, innym też nie dogodzisz. Dla mnie świat jest piękny, bo każdy z nas jest inny, niepowtarzalny. Gdyby wszyscy byli tacy jak ty, albo jak ja, byłoby niezmiernie nudno.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. To jest wina popierdlonego ustroju, który niby jest demokracją. Szanuj kurwa mniejszości (za co ?), idź po trupach, Polska to wstyd i syf a wszechświatowym ideałem, jest USA a właściwie USD. Żadnego szacunu dla wieku, wykształcenia, inteligencji, wiedzy, umiejętności. Tata z Mamą od kołyski wmawiali geniusza w debila i ćwierćinteligenta który nie powinien nigdy schodzić z drzewa. Więc on resztę ludzi postrzega jako wszechogarniające natrętne gówno, przeszkadzające mu w karierze. Można mieć Mesia i 17 tysi a mimo to zostać dalej człowiekiem.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Autor, Ad 8. Nie zamierzałem obrażać niczego z rzeczy które wymieniłem, moze poza tymi kucykami, bo tego w ogóle nie ogarniam, chodziło mi o konkretne przykłady i odpowiadając na twoje pytanie: nie oglądałem żadnej serii i nie zamierzam, po prostu nie czuję takiej potrzeby.
    Ad. 11. tak masz rację, większość ludzi to hipokryci, nawet ja sam jestem czasami hipokrytą, tak ostatnio zauważyłem, chociaż to bardzo trudno dostrzec, bo człowiekowi się wydaję że ma zawsze rację ale tak nie jest i wtedy się człowiek zastanawia: jak ja mogłem być aż tak głupi, ale nic się na to nie poradzi, taka już nasza natura. Podsumowując: grunt to mieć własne zdanie na każdy temat, takie które nam podpowiada „to coś w środku” a nie podyktowane czasowo obowiązującymi schematami, aby żyć w zgodzie z samym sobą i pamiętać że każdy człowiek to indywiduum i szanować jego poglądy jakie by nie były, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz. O to mi chodziło w tej chujni, dziękuje za uwagę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To autor, jeszcze raz odnośnie komentarza nr 11. sorry że nie w jednym poście, ale niestety nie ogarnąłem całości na jeden raz. Co do młodzieży, to owszem przechodzą okres dojrzewania, w którym kształtują się poglądy, ale niestety te poglądu uwarunkowane są obecnie panującymi trendami. Pamiętam swój okres dojrzewania, kiedy to poglądy miałem już całkowicie uformowane, dzięki wychowaniu jakie otrzymałem od rodziców. Pamiętam jak dawniej przeklinałem ich za to że mnie tak wychowali, jak chciałem robić rzeczy podobne do moich rówieśników, a których obecnie bym żałował i których dzięki wpojonym wartościom nie zrobiłem. Dzisiaj dziękuję swoim rodzicom za to że wychowali mnie tak jak mnie wychowali, że wpoili mi takie, a nie inne wartości. Dzięki nim jestem człowiekiem takim jakim chce być, żyjącym w zgodzie z własnym „ja” i mającym wyjebane na to co inni myślą na mój temat.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Tu 11 (jestem kobietą). Jak miło spotkać kogoś kto mówi, że po części w życiu jest hipokrytą. Zazwyczaj ludzie na moje stwierdzenie, że każdy jest w jakimś stopniu hipokrytą, odpowiadali, że oni nie są i ogólnie, że to moje stwierdzenie jest niedorzeczne. Choć jak bym chciała, to bym każdemu człowiekowi mógła wytknąć jego hipokryzję. Natomiast jeśli chodzi o dojrzewanie, to możesz się cieszyć, że już miałeś uformowane poglądy na etapie dojrzewania, wiedziałeś czego chcesz i co myślisz. Ja raczej byłam w okresie dojrzewania takim zagubionym dzieckiem, moje poglądy na niektóre rzeczy zmieniały się jak pogoda. Rodzice wychowali mnie bardzo dobrze, ale przebywając z dojrzewającą młodzieżą, człowiek chciał sie przypodobać rówieśnikom, pozyskac ich akceptację, itp. Często jest tak, że chąc być w grupie rówieśników akceptowany , swoje zasady, myśli, chowa się dla siebie, a przejmuję sposób myślenia tej grupy z którą chce trzyma. Moje poglądy dopiero uformowały się jak poszłam do technikum, poznając wiele różnorodnych ludzi, zdobywając doświadczenie życiowe, wiem czego teraz chcę od życia, co myślę i nie boję się o tym mówić. Dziś jestem sobą, nie muszę nikogo udawać, żeby się przypodobać, myślę to co mówię, choć rzadko, ale zdarza się mi być hipokrytką (sama się na tym łapie, że mówię co innego a myślę co innego). I tak jak ty mam gdzieś to co inni myślą o mnie, choć jak byłam nastolatką bardziej się przejmowałam tym co inni o mnie myślą, niż tym żeby być sobą. No dobra, już kończę bo mogłabym pisać i pisać o wszystkim w nieskończoność, a i sorki, że tak chaotycznie piszę, ale ja tak ogólnie w życiu też rozmawiam, zmieniając temat i później do niego wracając.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tak bo emeryci mysla że bedac starszymi racja stoi po ich stronie, sa tak jebannie dumni że nie dadza sobie powiedziec co odpierdalaja

    0

    0
    Odpowiedz

Oralny problem

Jestem z dziewczyną już ponad dwa lata, a ona jeszcze nie dotknęła mnie tam choćby językiem. Ja ją pieszczę oralnie niemal codziennie, a w drugą stronę nic 🙁 Nie chodzi tu o moją dziką fizyczną chęć poczucia jej ust, ale psychiczne poczucie, że się mnie nie brzydzi 🙁 Dbam o higienę więc problem nie powinien tkwić we mnie. Powiedziałem jej również, że nie spuszczę jej się do buzi ani na twarz więc tego też nie powinna się obawiać (choć wiele kobiet i to jest w stanie zrobić dla osoby którą kocha), ale i tak nic. To, że dotyka mnie tylko ręką wzbudza we mnie obawy, że nigdy nie otworzymy się przed sobą w łóżku i będziemy mieć opory, wstyd czy niechęć, a to nie da nam pełnej satysfakcji…

69
83
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Oralny problem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy nie zrozumiem niektórych kobiet, postaw ultimatum i przestań robić jej dobrze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem w podobnej sytuacji, z tym, że moja nawet nie chce zebym ja ją zaspokoił. A co będzie dalej ? Cóż, trzeba trwać póki sie ma siły kochając tą drugą osobę, jednak wiadome, że wszystko ma swoje granice. Dlatego też pogadaj z nią tak bardzo poważnie, i zapytaj „dlaczego nie chce ?”. Jak nie będziesz z nią o tym rozmawiał, to się nie dowiesz. A może zaproponuj jej krok dalej ? Baby też mają swoje uczucia i obawy, chociaż tego czasem nie idzie zrozumieć, tak więc trzeba działać!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To skończ z oralem dla niej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. szczera rozmowa. seks jest ważny i dopasowanie pod tym względem. bardzo podoba mi się Twój post, widać, że jest dojrzały, więc jeszcze raz szczera rozmowa, a gdy to nie przyniesie efektu warto zastanowić się nad związkiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hmm no naprawdę jest kiepska, jeżeli nawet loda nie chce zrobić to znaczy, że egoistka i nic z niej w łóżku nie będzie. pewnie nie chcesz jej rzucić, bo coś tam.. i racja póki co nie rzucaj, tylko rozglądaj się za inną i jak znajdziesz lepszą w łóżku to wtedy olej tą pierwszą

    0

    0
    Odpowiedz
  7. przestań robić jej minetę to może zmądrzeje i weźmie twoje berło do ust:)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Założę się ,że laska ma <20 lat. Bo jeśli nie to poważnie zastanowiłbym się na twoim miejscu nad tym związkiem. Bo twoje obawy są jak najbardziej uzasadnione. A ruchacie się normalnie? Bo jeśli też nie, to może ona ma innego. No chyba, że jest <20 lat, to wtedy mniej prawdopodobne. Choć w dzisiejszych czasach to nic już nie wiadomo. Jestem starej daty i tejże daty rad udzielam.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czaję chujnię, kiedyś tak miałem ze swoją panną, przez rok czasu. Byłem niedoświadczony i nie wiedziałem co robić. W końcu się wkurwiłem i po prostu się zapytałem czy mi zrobi loda. Powiedziała „Dobra mogę spróbować” i choć na początku wychodziło jej to średnio to nie w tym rzecz. Wystarczyło spytać i problem zniknął. Potem nawet przyjmowała na twarz, ale do mordki nie polubiła nigdy bo mówiła że sperma słona. Zapytaj po prostu czy zrobi Ci loda.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mi sie wydaje ze zaczelusicie od dupy strony i lipa z tego wszystkiego bedzie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Proszę o szczerą odpowiedź: czy mężczyźni naprawdę czują potrzebę pieszczot oralnych jako wyraz przywiązania i prawdziwego uczucia ze strony partnerki?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Raczej: TOBIE nie da pełnej satysfakcji …

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10@ Chcesz szczerej odpowiedzi ?
    Tu nie chodzi o to czego MY faceci chcemy czy nie chcemy. Czy tobie jako KOBIECIE nie sprawia przyjemności seks, bądź innetego typu rzeczy (m.in. oral)? Jeśli jest się z kimś w związku i się tą osobę kocha, to logiczne jest to, że chce się jej dać miłość pod każdym względęm. Pozatym większość kobiet obawia się seksu itd jak piekła, mimo iż nigdy nie próbowały. Jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz czy było warto, i czy sprawia Ci to przyjemność.
    I tutaj apel do płci pięknej ! Nie zakładaj od razu, że jest Ci to zbędne, że się czegoś obawiasz itd. Najpierw spróbuj, potem mów (a nie na odwrót). Dodatkowo moge dodać, że jako facet tego zupełnie nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Czego chcesz od niej, zboczeńcu. Naoglądałeś się patologii i chcesz spróbowac??? ŚWINIA jesteś,niegodny miana człowieka.
    kinol.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. @10 Tu nie chodzi o przywiązanie, bo te okazujemy sobie chyba w bardziej subtelny sposób. Chodzi o to, żeby spełniać swoje fantazje i zaspokajać żądze. Przecież związek jest również od tego.. Z resztą mi się to w ogóle nie mieści w głowie.. My moglibyśmy lizać was praktycznie WSZĘDZIE całymi dniami i nocami i czerpać z tego dziką wręcz radość, a wy drogie Panie bardzo często boicie się kutasa:/ Sam przez to przechodziłem z moją byłą – „Nie wezmę Ci do buzi, bo będę się czuła jak dziwka” i ręce opadają.. W T F ?!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ja tu widzę raczej problem natury uczuciowej, pogadaj z nią.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. miałam do niedawna taką sytuację,że też długo się opierałam przed oralem.Facet jednak nie dawał mi spokoju, cały czas drążył temat, aż mnie to zaczęło wku^wiać więc zgodziłam się aby się odwalił w końcu. I ku mojemu zdziwieniu nawet mi się spodobało to psychiczne uczucie zeszmacenia się, teraz odzyskałam wewnętrzną równowagę i żyję sobie w spokoju i pogodzeniu z tym,że jestem niegodną prawdziwej miłości kurewką:D Ten typ, który mnie rucha uwielbia jak robię mu loda, mówi że genialnie mi to wychodzi. Także nie jest to znowu takie obleśne jakby się mogło wydawać.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Tu 10. Bardzo trudno mi się przełamać w tym temacie (ogólnie miłości fizycznej). Mam partnera już dość długo, to mój pierwszy poważny związek. Widzę, że on się z tym męczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. To każ jej spier…
    Krótki komentarz,bo i krótka sprawa.Jeżeli ty próbowałeś przekonać ją nie raz,sam się poświęcasz,to niech się egoistka goni.Baby są tępe i często nie przetłumaczysz.Ma pewnie jakieś nieciekawe doświadczenia i teraz się ciągnie za nią,albo egoistka pieprzona.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Chujanie drodzy, chyba Was nieco popierdoliło. Ten widzi problem, tamtemu się w głowie nie mieści, inny przechodził męki a jeszcze jeden mówi że żądze zaspokajać trzeba. Nosz do chuja pana cieszcie się że macie dziewczyny i nie walicie gruchy. Jak komuś kutas w ustach nie pasuje to nie i spierdalajcie. Laska jak będzie chciała wam włożyć trzy paluchy w dupę i rozdrapać conieco dla zaspokojenie żądzy to tak ochoczo polecicie?. Pokolenie zjebów…

    0

    1
    Odpowiedz
  21. znajdź żydówkę one lubią ten sport

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Znaczy się, że nie zasmakowała w ptasim mleczku.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. #19 Będąc razem musicie być seksualnie dopasowani i basta, inaczej wszystko pójdzie w pizdu. Nikt nie mówi tu o rozdrapywaniu odbytu, ale gratuluję wyobraźni: ) Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nigdy osobiście tego nie zrobię ja bym tobie kazała spierd… a dziewczyny które to robią to dla mnie ostatnie szmaty bez wartości

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Powiem Ci jeszcze co mówi mój Lama, to będzie rada, która działa, ale trzeba twardym być – nie ma chuja we wsi, ale sprawdzone – działa!
    Po prostu musisz okazać jej, że już ci na niej nie zależy i spływają ona po tobie jak po kaczce, ale oczywizda jesteś w stanie jej pomóc w miarę swoich możliwości. Jeżeli cały czas cię o coś prosi, tzn że ciągle czuje jakąś mięte. I jak ona zda sobie sprawę że jesteś twardy jak poborca podatkowy to jej cipa zmięknie. Wtedy ty musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz być z taką osobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @23 kocham te nawiedzone dziewice, gdyby moja kobieta taka była to łojapierdole 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pała musi być wytargana i basta!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ale z ciebie parowa. haha

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @23@ Założę się, że nie masz nawet 18stki, ba ! nawet faceta : )

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Tak zebrać te debilne wypowiedzi do kupy: Do parówy a jak nie to wypierdalaj. Miłość XXI wieku, amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. @23 – ty to może lepiej wracaj do piaskownicy bo o życiu nie wiesz nic. Życzę facetom, aby żaden z tobą nie był. Po co się mają męczyć chłopy? Są inne, normalne kobiety. Chyba…

    0

    0
    Odpowiedz
  32. @23 Weź pod uwagę, że faceci równiej potrafią odwdzięczyć się seksem oralnym który jest świetnym elementem gry wstępnej. Skoro facet robi minety, to dlaczego ma nie oczekiwać zrobienia mu loda przez dziewczynę?
    Gdyby tylko kobieta to robiła bez zaangażowania ze strony partnera – wtedy byłoby źle. Ale jeśli układ jest obustronny – nie widzę w tym żadnego objawu zeszmacenia żadnej ze stron.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. @23 ahahahahhahahahhahhahahha śmiech na sali!!! i pisze to jako kobieta!!! dawanie przyjemności facetowi jest super i nei czuje sie jak kurwa, wręcz przeciwnie- jak rewelacjna kochanka. jebać system ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Człowieku, zastanów się… jak lodzik jest dla Ciebie taki ważny to twoja sprawa ale kiedyś Ci jej zabraknie i wierz mi , że nie będzie miało to dla Ciebie już takiego znaczenia…

    0

    1
    Odpowiedz
  35. widze że wy to macie problemy, ja mam 36 lat i jeszcze nigdy nie miałem kobiety, nigdy nie dośzło do inicjacji seksualnej umnie, z drugiej strony mam tyle gabony że małolaty jak widzą jaką furą jeżdżę to za samą przejaźdżke by loda zrobiły, a ty kolego jak ci laska nie pasuje to sobie chłopaka znajdź.

    0

    1
    Odpowiedz
  36. Fundamentem związku jest miłość fizyczna , kiedy olejecie temat wzajemnego dialogu i dopasowania szczerego potem się będzie mścić na wielu aspektach życia nie tylko seksualnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Też miałem ten problem i szybko się rozstaliśmy. Obecna dziewczyna nie ma z tym problemu, choć też musi się jeszcze trochę nauczyć żeby być dobra w tym co robi 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Jak dla mnie to żadna chujnia. Sam jak kobieta zaspokaja mnie oralnie czuję sie jakoś dziwnie mimo fal napływającej przyjemności, czuje jak ona się musi upodlić żeby sprawic mi przyjemność, dlatego nigdy kobiety nawrt nie o to nie proszę. To jest bardzo dziwne zjawisko i sam nie mam za bardzo pojęcia dlaczego tak jest, bo przykładowo gdy ja zaspokajma kobietę oralnie odczuwam płynącą z tego przyjemność, no ale tak już jest i chyba za bardzo nic z tym się nie zrobi, najlepszy seks jak pan Bóg przykazał: penis w pochwie, przyjemność obustronna i żadnego zażenowania.

    0

    1
    Odpowiedz
  39. Widocznie jej nie umiesz rozpalić ogierze ! Gdyby była naprawdę rozgrzana, to by zrobiła wszystko dla ciebie ! Niestety większość facetów ma tyle dojrzałości i wyobraźni co kłoda drewna w tym temacie…

    1

    1
    Odpowiedz
  40. TU 23 – DLA AUTORA 37 SZACUN 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Moja była dziewczyna wolała ssać pałkę od wszystkiego innego,to był dla niej priorytet i takie podejscie mi odpowiadało:) Te jej pytania: 'może lodzik ? ” Poezja 😀 Nie wiem co jest z wami dziewczyny,Wy nie rozumiecie że my tego potrzebujemy ???

    0

    0
    Odpowiedz
  42. @ 32 @ JESTES ROX !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  43. nie rozumiem tego być ze sobą dwa lata i nie zrobiła ci laski ja bym z taką dziewczyną zerwał dawno bo chyba nic do ciebie nie czuje tylko oczekuje zaspokojenia własnych potrzeb a twoje ma w dupie. ja jak po raz pierwszy spotkałem kolesia co mi się podobał to prawie mu chuja zżarłem i do dzisiaj jest to dla mnie priorytetem łykam śmietankę jak ta lala a tym bardziej jak się kogoś kocha to powinno się wręcz tego pragnąć. ja jak jestem w pracy to już marzę o obciąganiu i czuję cudowny smak chuja uuu mniaaaaam

    0

    1
    Odpowiedz

Wegetarianie

Może nie tyka to mojego głębokiego poczucia chujni, ale zauważyłem, że wśród tzw. wegetarian są osób nie mające pojęcia co tak na prawdę robią. Żeby nie było nieścisłości piszę tutaj o tych wegetarianach, którzy nie jedzą mięsa, żeby nie brać udziału w zabijaniu zwierząt (bo są też zwykli jarosze, którym po prostu mięso nie smacznym jest). Ot tacy wegetarianie płaczą nad śmiercią krówek w rzeźniach, ale rybkę już wpierdolą i buty ze skóry noszą. Moja była tak właśnie robiła. Pytałem: Czy śledź w śmietanie, który tak zajadasz, nie musiał umrzeć dla Twojego podniebienia? Czy krowa, z której skórę na Twoje kozaki ściągnięto, nadal żyję? Racjonalnej odpowiedzi nie otrzymałem, w ogóle żadnej, poza tajemniczym wyrazem twarzy mówiącym, że zabiłem jej ćwieka. Skądinąd dziołcha zajmowała się ratowaniem zwierząt bezdomnych, ale do kurwy nędzy bądźmy konsekwentni w postawach jeśli już bierzemy się za jakąś ideologię. Tak jakbym chciał być trochę buddą i katolikiem. Albo zabijasz te zwierzaki i jesz pyszne mięsko albo nie bierzesz w tym udziału i niczego, co wzięło się z ich śmierci nie tykasz. Dla mnie proste, ale dla tępych lasek, co to myślą, że fajnie jest przynależeć do jakiejś grupy i akurat wybierają wegetarianizm, bo „śliczne i puszyste te zwierzaczki” to już niekoniecznie. Po co to piszę. Ogólnie wkurwia mnie brak logiki i niekonsekwencja w ludzkim zachowaniu. Pełno jest ludzi, co to wybierają sobie jakąś subkulturę, żeby do kogoś się przytulić, ale już nie za bardzo mają pojęcie o co chodzi w całym ruchu. Tacy metalowcy z wyglądu.

63
51
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Wegetarianie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. skóra na buty jest pobierana ze zwierząt zabijanych na mięso i sama jako wegetarianka w tym nie widzę nic złego 🙂 a tacy niedoinformowani niestety psują opinie tej normalnej reszcie

    0

    4
    Odpowiedz
    1. jestes glupia szmato kurwo

      0

      2
      Odpowiedz
  3. pierdoły piszesz. nie widzisz różnicy pomiędzy ssakiem a rybą? nie miałeś biologii w szkole by się do wiedzieć jak które ma rozwinięty mózg? zwierzęta zabija się dla mięsa, a skóra to efekt uboczny – odpad z którego robi się kozaki. ja tam jestem mięsożercom, ale też wkurwia mnie nieludzkie podejście do zwierząt – i tutaj rozumie wegetarian. ale ty jak widać jesteś za głupi by zrozumieć.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. miałeś na myśli chyba weganów

    0

    0
    Odpowiedz
  5. #2 Nie miałeś języka polskiego w szkole?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ad.1. Czyli Można zabijać dla skóry, a dla mięsa już nie? Jaka to różnica?
    Ad.2 Ssak czy ryba żyć chyba chce. Nie ważna jest różnica w rozwoju mózgu – śmierć to śmierć chyba?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. I masz rację.To jest proste wszystko,ale ludzie są takimi debilami że nawet i tego nie rozumieją.A panny to już w ogóle w debiliźmie przodują.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Do komenta nr1-hipokryzja i debilizm jak skurwysyn.Typowe babsko.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. aha, czyli środek zwierza be, a skóra już cacy… bo inni i tak go zeżrą… wygodne i cwaniackie. Jak Ci tak los zwierząt leży to nie używaj ich skór bo się niczym, kura nie różnisz od wpierdalaczy mięsa i nie piernicz głupot że skóry się zmarnują. To myślenie kretyna: autobus i tak jedzie więc na chuj bilet kasować..

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @1 Równie dobrze można powiedzieć, że mięso jest pobierane ze zwierząt zabijanych dla skóry.

    Prawda jest taka, że krowy, czy świnie są zabijane zaróno dla mięsa, jak i dla skóry. Człowiek od zawsze żywił się mięsem i wykorzystywał skórę, do wykonywania ubrań, butów itp., więc nie widzę potrzeby, żeby to zmieniać.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Tak, tak bo nawet rośliny to przeciez nie są organizmy żywe, nie oddychają, nie wydalają, nie reagują na bodźcce, a to że nie biegają sobie w kółko nie czyni z nich istot żywych? Ludzie przez takie zachowanie stają sie jeszcze głupsi niż są naprawdę. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie, a do tego oprócz warzyw i owoców trzeba mięsko jeść, ja na szczęście nie mam zrytej bani i żadnych oporów przed zjedzeniem przetworzonego już zwierzaka.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. 5. nie, ale zwierzęta zabija się głównie po to żeby je jeść, a skóra pozostaje więc nieekologiczne byłoby ją marnować.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Ja jestem wegetarianką, też z tego powodu, który opisałeś już od prawie 9 lat. Ryb nie jem, skór staram się nie nosić i staram się nie używać produktów testowanych (nie wszędzie jest info). Również śmieszą mnie takie zagrywki, ale chyba bardziej wielcy obrońcy zwierząt (których skóry przeznacza się na futra), którzy po jakiejś akcji czy manifestacji wracają do domu na schaboszczaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. #5 tak się kiedyś zastanawiałem, a skąd wiadomo, że jebaną rzodkiewkę nie krzywdzę wyrywając wyrywając ją z grządki podlewanej gównem żeby lepiej rosła. Takie rozumowanie donikąd prowadzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. ciekawą rzecz ostatnio słyszałem, mianowicie: naukowcy wyhodowali w labo mięso z komórek macierzystych krowy, z których potem zrobili hamburgery. pytałem moją koleżankę – wegetariankę czy zjadłaby takie gówno – powiedziała, że jak najbardziej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dobrze mówisz. Przykładów można podać więcej… szczególnie zabolał mnie ostatni. Sam jestem metalowcem, ale tylko w głębi – bo obciąłem włosy i przestałem nosić glany, zostały mi tylko muzyczne koszulki w których często pomykam. Wśród środowiska metali jest pełno pozerów. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  17. 13. rośliny nie mają receptorów bólu, a zwierzęta – jak najbardziej i to nie podlega żadnej dyskusji, a w dodatku odczuwają emocje

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Juz dawno pisano, że komar na ten przykład też musi sie nawpierdalać więc nie trzeba go od razu jeb tylko dać mu się possać. A taka w bakteria, to nic że mała w chuj, nie wolno jej antybiotykiem zabijać tylko trzeba obłaskawić bo też ma prawo żyć..

    1

    0
    Odpowiedz
  19. A ja jestem weganką, mam zryty beret kaszanką…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ad 16. A skąd masz 100% pewność, że zwierzęta odczuwają emocje? Żeby nie było wątpliwości to pytanie zadał profesor od ewolucjonizmu takiej mojej koleżance, która opowiadała o społecznym życiu pszczół, czekam na konkretne, poparte dowodami naukowymi doświadczenia wskazujące na to, że tak rzeczywiście mogłoby być

    1

    0
    Odpowiedz
  21. To jest kwestia wybierania „mniejszego” zła. Paul Mccartney – wegetarianin powiedział kiedyś, że gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, to nikt nigdy nie ruszyłby mięsa…chyba, że jest psychopatą.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Chodziłem kiedyś na marsze ekologiczne w butach ze sztucznej skóry i po marszu jak zatrzymaliśmy się w sali na herbatce a ja zdjąłem buty to rozeszła się taka zojcha, że działacze ufundowali mi skórzane kamasze, żebym już tylko tak ekologicznie nie fetorzył. Cytuję wypowiedź kirownika do spraw koordynacji regionalnego ruchu oporu: „nosz do chuja pana, panie magistrze, co tak jebie? Aha… trzeba zrobić wyjątek bo on nas, kurwa zagazuje”

    0

    0
    Odpowiedz
  23. do 1 aleś ty głupia ty tylko wykorzystujesz odpad czyli chronisz środowisko a ci cholerni mięsożercy to mordercy zwierząt. to taka mowa jak dzieci w przedszkolu „proszę pani to nie ja to on”. a tak w ogóle to uważam że wszystkie diety na siłę są do dupy.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Przecież wegetarianie nie jedzą ryb!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. do 21. Grzybicę się leczy, stopy myje a skarpetki pierze. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Szczera rozmowa.A jak nie będzie chciała brać do buzi to wypad.Jest tyle innych które z przyjemnością biorą do buzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Psa byś nie zjadł, ale świnię i krowę już jesz. Hipokryta!

    Głupie? No głupie, tak samo jak twój „logiczny” argument o świniach i rybach.
    Widzę, że jesteś przekonany o swojej logice i racjonalizmie. Zdradzę ci wielki sekret. To, że uważasz się za logicznego nie jest dowodem na nic. Każdy, nawet największy przygłup się za takiego uważa.

    1

    0
    Odpowiedz

Rozstanie z partnerem

Kiedy para ze stażem dłuższym niż rok rozchodzi się, to rzadko bywa tak, żeby oboje powiedzieli sobie „cześć jak czapka” i bez żalu poszli w swoje strony. Zazwyczaj przynajmniej jedna strona ma przewalone. Jakiś rok temu byłem właśnie po tej płacząco-wzdychającej stronie. Grubo było. Mimo świadomości, że to nie była „ta właściwa osoba”, przez prawie rok zwiedzałem środek czarnej dupy. Wszystkie stadia rozpaczania przeszedłem. W końcu ile miało minąć, tyle minęło, wysmarkałem ostatnie kozy z nosa i z końcem zeszłego lata byłem już jako tako zdrowy. Co nie znaczy, że na jej widok nadal nie skacze mi ciśnienie. I w tym jest problem, bo nie dość, że całkiem często się mijamy na ulicy, to jeszcze raz na jakiś czas wystosuje mi na gg albo komórkę rytualne „Hej, co tam?”. Za każdym razem kończy mi się to rozdrapaniem strupa i pobudkami w środku nocy w zapoconej pościeli. Wkurza mnie, jak mi teraz pinda niewdzięczna robi pełen niezrozumienia wyraz twarzy, bo nie jarzy dlaczego nie mielibyśmy uskuteczniać naszej znajomości na stopie koleżeńskiej. Nie rozumie, że ja nie potrzebuję nowej koleżanki, bo koleżanki i przyjaciół to ja mam. I wszyscy oni razem wzięci nie nabruździli mi w życiu 1/10 z tego co ona jedna. Na kij mi teraz jej ziomkowanie? Poza tym, że przy okazji pochwali mi się swoim DeLuxe związkiem z jej paziem, to pewno robi to po to, żeby sprawdzić czy u mnie dalej tak chujowo jak było i żeby upewnić się, że dobrze zrobiła odchodząc wpizdu. Ja jej absolutnie dobrze życzę, tylko niech mi sprzątnie sprzed oczu swoją japę, japę tego jej pryszcza i ich sławnego książkowego pasowania do siebie (książkowego, t.j. modelowego, bynajmniej nie opartego na wspólnym upodobaniu w książkach). Inna sprawa, że przyzwyczaiła się do mojej frajersko pomocnej dłoni na jeszcze dłuuuugo po zerwaniu. Pan Matka Teresa był gotów zrobić wszystko za uśmiech i odklepane „Dziękuję, nikt nie zrobiłby tego lepiej, niż ty”. Nawet jak mi już przeszło, to nigdy nie omieszkałem pomóc. To w prezentacji, to zadaniu, to w sprzątaniu (gdzie „pomóc” znaczy „zrobić”), to w podwiezieniu tu i tam, to w opiece gdy chora… Nie będę się rozwodził nad tym jak mi rzeczywiście „dziękowała”, ale gdyby słowo „honor” nie znajdowało się w jej pojęciu poza wszelkimi granicami abstrakcji, to przynajmniej stuliłaby twarz i przez jakiś czas jaśnie się odstosunkowała na dobre. Ale nie! Dobry były nie jest zły! Co prawda wymuskanym BMW za euro wytyrane w Holandii nie jeździ, ale łeb ma nie od parady, papiery porobione, no i nie wygląda jak ten jej śmiejżelek. Zawsze go dobrze mieć w odwodzie… To jest cała filozofia dot. tekściku „Mam nadzieję, że przynajmniej zostaniemy przyjaciółmi”. Kultura osobista i szacunek to cnoty, które przez ponad 2 lata próbowałem jej bezskutecznie wpajać, dlatego nie mogę być teraz niekonsekwentny i powiedzieć jej, że mało tego, iż koło pęta mi lata co u niej, to jeszcze nie mam przyjemności w informowaniu jej co u mnie.

51
55
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Rozstanie z partnerem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O ja, czyli to normalne, że tęskni się za kimś kto i tak był nieodpowiedni. No to jestem w czarnej dupie… I z tym pomaganiem… heh, to nie pociesza, ale są inni w identycznej sytuacji jak i Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to teraz powiedz mi jak to sobie pieknie poradzić i pozbyć się uciążliwego uczucia tęsknoty…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiem stary co czujesz. Każdy porządny facet przechodzi przez takie coś, bo z tego co piszesz jesteś równy gość. Najgożej jak nie ma gdzie spierdolić i rany otwierają się na nowo kiedy tylko człowiek spotka taką pannę. Myślę, że w chuj nie fair jest z jej strony takie traktowanie. Powiedz jej o tym, nie przebierajaąc w słowach. Nie chodzi o wulgaryzmy ale o nazwanie rzeczy po imieniu. Zachowałaś się jak świnia więc niekoniecznie chcę wiedzieć co u twojego śmiejżelka. A jak jesteś na tyle niekumata, że nie zdajesz sobie z tego sprawy to pora dorosnąć. Nie depta się cudzych uczuć bo to wróci i kopnię cię w Twoją dupę prędziej czy później. To cholernie trudne jak się naprawdę kochało no ale takie życie pojechane… I jak najmniej kontaktu, żadnych już usług, niech żelek się produkuje, jak jest dobry do jebania to i niech pomaga. Pancia musi wiedzieć że Cię zraniła w kurwę a „co słychać” niech sobie w dupę wsadzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. miękka faja jesteś. Jak czytam wpis to nic dziwnego ,że cie zostawiła. Kobiety wolą twardych facetów i wierz w to lub nie, takich, którzy je zlewają. Powiedz jej magiczne „spierdalaj” a wtedy albo do ciebie wróci albo odczepi się. Tak czy tak będzie dobrze dla ciebie. I proszę cie kolego, nie szmać się i nie daj sobą wycierać podłogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Baby to chuje, nie potrafią nawet uszanować cierpienia partnera tyko jadą na ostrej piździe, sprawdzają, testują i czerpią cichą satysfakcję ze swojej fałszywej zajebistości. Ale łatwo można taką dewotkę sprostować, pokaż jaja, miej wyjebane, śmiej się jej w twarz, żyj tak aby widziała że straciła fajnego faceta, pokaż pewność siebie a rozpierdolisz ją na łopatki. Mijacie się, widujecie, super, obróć to na swoją korzyść i rozpierdol jej system, to jak najbardziej możliwe. A na zaczepki w postaci „co tam” odpisuj chłodno i krótko -> idę z kumplami na paintballa, musze spadać cześć, pokaż że żyjesz i masz się dobrze a głupia cipa zacznie rozmyślać i w jej głowie pojawią się masowe wątpliwości, piękny to mechanizm i bardzo podbudowujący.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mój Lama mówi, że lekarstwem na stratę największej życiowej miłości jest kolejna największa życiowa miłość. Nie pisałbym Ci tego gdybyś nie był już rok po rozstaniu, bo gdy rany są jeszcze świeże, radę mojego Lamy można sobie w dupę włożyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Popieram ad 3 z całego serca. Znam ten ból porządnego faceta, bo swoje szmaty też ciągle widzę, ja dla nich wszystko one dla mnie nic !!! To z czasem przejdzie ale unikaj cipy !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jest na to rada. I musisz to zrobić raz nagle i ostatecznie. Odcinasz się w chuj. Kasujesz jej kontakt na gg, komórka albo nawet lepiej – zmieniasz opis kontaktu na „nie odbierać”. Na ulicy możesz delikatnie kiwnąć głową na cześć a poza tym jakbyś jej nie widział. Uciąć to raz a konkretnie. Ja tak kiedyś zrobiłem a byłem w identyko sytuacji. Jeśli tego nie zrobisz pozostaniesz dla niej pizdą do wykorzystania na wieki wieków amen. A tak dowie się, zobaczy i zrozumie że Ty już jesteś innym człowiekiem i wtedy może być sytuacja, że rzuci żelka i będzie nawet chciała do Ciebie wracać. Ale Ty już będziesz inny, już będziesz gdzie indziej. Ogarnij się i dawaj kurwa do przodu, czego Ci serdecznie życzę! Chujnia i śrut odejdą jak ręką odjął.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zajebiste uczucie, kiedy czytasz takie słowa i widzisz, że inni przechodzą przez ten sam syf co ty. Mam chłopaku tak samo. I mam też złe wieści. Borykam się z identyczną sytuacją już bardzo długo i jakby nie ma rozwiązania.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dopóki sam przed sobą nie uznasz, że ona jest po prostu nie warta Twojej uwagi, ponieważ tak jak piszesz: a) ma problemy z kulturą osobistą b) nie ma szacunku do cnoty to faktycznie możesz okazać się niekonsekwentny. Jednak jeśli zrobisz sobie np. listę argumentów (jej zachowań, sytuacji) w których zachowała się nie fair wobec TWOICH oczekiwań, które MASZ względem kobiety z którą mógłbyś być to wtedy masz szansę zobaczyć że jesteś konsekwentny wobec siebie i konsekwentnie trzymasz poziom i nie zadajesz się z byle kim.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po prostu wygarnij jej i tyle, myślę że chamskie krótkie, „wypier…” zrobi robotę, po prostu ważne jest twoje zdrowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozstałeś się z partnetem?… Jesteś w czarnej dupie?… Eeeee… Co to, jakieś żarty, czy to inny rodzaj relacji, niż mam na myśli?…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Witam, jakiś czas temu również przeżyłem coś podobnego 🙁 Niestety trwał to trochę dłużej i proporcjonalnie dłużej nie dawało mi zmrużyć w nocy oka… Hmm życie jest dziwne i często za naszą dobroć dostajemy w zamian kopa w dupę. Posłuchaj koleszko zrób tak by wasze drogi trwale się rozeszły, czas leczy rany ja miałem tego farta, że wyniosłem się do innego miasta i wszystko się skończyło (jeśli chodzi o kontakty i przypadkowe spotkania). Oczywiście pisała „Hej co tam” ale jak przez dłuższy czas nie będziesz się odzywał do niej zrozumie, że takim zachowaniem rozdrapuje ledwie zabliźnione rany – przynajmniej tak było w moim przypadku. Musi minąć trochę czasu przestanie Cię w ogóle interesować co się z nią dzieje. Może nawet zrozumiesz że skoro cię zraniła raz nie zawahała by się by zrobić to po raz kolejny(wiem z autopsji). Kobiety najpierw robią potem myślą (oczywiście nie wszystkie żyje nadzieją że gdzieś są jeszcze prawdziwe kobiety a nie niedojrzałe dziewczynki, które chłopaka traktują jak swoją zabawkę-zabawkę która po pewnym czasie się znudzi). Moja rada, zapomnij o niej zaangażuj się w coś nowego nawiasem mówiąc nic jej nie wyprowadzi z równowagi tak jak widok byłego z nową dziewczyną:D wtedy zrozumie, jak bolało Cię kiedy opowiadała Ci o swoim żelku… Hmm obserwując to co dzieje się ze mną obecnie jestem nastawiony negatywnie do kobiet, oczywiście nie uważam że wszystkie są takie jak ta która mnie zraniła ale popadłem w taki stan, że nie potrafię żadnej zaufać… Głowa do góry i do przodu świat jest pełen kobiet i każda z nich jest inna w końcu znajdziesz tą jedyną POWODZENIA Sorka że moja wypowiedź jest tak chaotyczna ale ciężko mi o wspominać te jakże dołujące przeżycia z góry dzięki za wyrozumiałość:D

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja pierdole, taż tak mam. Chujnia…współczucia…Trzym się.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Stary masz 100% racji, laska po prostu się tylko chce przekonać, że zrobiła dobrze, że Cię rzuciła nic więcej. Super, że masz tego świadomość. Tak więc dmuchaj na zimne, cześć na ulicy i życzenia na urodziny jak nie chcesz znowu się przejechać;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skoro nie jesteście już razem to po cholere utrzymujesz z nią kontakt? Tylko się dobijasz rozmawiając z nią, a ona chyba nie za bardzo kumata, skoro sądzi, że teraz po tym wszystkim będziecie dobrymi znajomymi. Więc chłopie usuń ją ze znajomych, zmień numer telefonu, wyjedź z kumplami gdzieś, rozerwij się, niech wie, że nie jest warta twoich łez.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Jaki masz problem? Powiedz jej żeby się opieprzyła na dobre i nie pisała więcej. Pewnie ma niezły ubaw w dobijaniu Ciebie, to taki typ kobiety. Sam widzisz gdybyś wcześniej ją powyzywał nie odzywała by się już więcej i rozdrapane rany by nie wróciły… Także najlepsza rada: powiedz jej: odwal się mała puszczalska.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. O jacierpiedole, wypisz, wymaluj to na co od miesiaca starałem sobie skleić w głowie i tu napisać! Rozstaliśmy się no trudno bywa(znalazła sobie innego) przez 0.5 roku nie chciałem z nia gadac, aż w końcu w lutym odpowiedziałem i cholernie żałuje(kilka spotkań,jednoznaczne sytuacje: :-*, na nowo wpadłem w miłosna pułapke podczas gdy ona ma innego), powiedziała że obu nas tak samo kocha, nie róbcie mojego błędu, zagojone rany wróciły i znowu się cierpi kurde!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. DYPLOMACJA to powiedzieć komuś spierdalaj w taki sposób, żeby poczuł podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A jakby zachowywała się normalnie to też byś tak płakał?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ogarnij się i tyle. Miłość przychodzi, miłość odchodzi. Zacznij żyć swoim życiem i miej przysłowiowo wyjebane. A swoją drogą (do komentujących) nazywanie swoich byłych szmatami tylko źle o Was świadczy. W końcu kiedyś z tą szmatą byliście, wybraliście ją dlatego, że była głupia i dała się ruchać?

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Ad 21 -właśnie szmat nie ruchałem, bo nie chciały dać , a mnie zwodziła i wycyckała do cna z kasy uczuć czasu ,mojej miłości do niej, i dlatego jest szmatą i to kilka takich było, i JA ich nie wykorzystywałem, byłem dobry dla nich i to dopiero chujnia jest , ale to już było omawiane, że baby to są chuje , a faceci to świnie na punkcie sexu. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Głupi! Sam się odizoluj lub powiedz że nie chcesz kontaktu, a nie jak cipa się użalasz… co za faceci na tym świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. ja pierdole , jebac takie tepe rury ,sam miałem taka sytuacje , ale wyciałem znajomosc szybciutenko i koniec , troche pobolało i chuj , musi boleć jak nei boli to znaczy ze nic nie było

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Heh ziomek 😉
    Powiem ci że miałem sytuację podobną i to nawet strasznie
    ziomek gadał chodz idziemy poznać ci nową , imprezka browarek wyzluzujesz się 😉 … po pewnym czasie ogarnołem pałke i śiupp na impreze ;3 … wypiłem , zamoczyłem i mówie ci bosko się czułem jak nowo narodzony . Potem zdałem sobie sprawe z jednej żeczy jeżeli te tępe szmaty nas tak traktują to czemu ja nie moge ? ? ?… Do tej pory bajeruje , spędzam noc i zostawiam 😉 i czuje się super 😉 polecam tą terapie 😉 i się trzymaj ziomuś

    0

    0
    Odpowiedz
  27. będąc kobietą przechodzę przez to samo co Ty. Życzę powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz