Co Wy możecie wiedzieć o prawdziwej chujni?

W ostatnim czasie nawarstwiło mi się mnóstwo nieprzyjemnych rzeczy. Opiszę je chronologicznie. Zaczęło się od tego, że się wyprowadzam, tzn. wypowiedziałem umowę wynajmu pokoju, w którym mieszkam od roku. Podobnie zrobili i inni lokatorzy. Od tej pory właściciele mieszkania przywożą potencjalnych nowych lokatorów, żeby ci oglądali pokoje. Każda wizyta właścicieli kończy się prawdziwą awanturą, ponieważ oni mnie niecierpią, a i ja ich równie mocno nienawidzę.
Po drugie, zapieprzałem przez ostatnie tygodnie jak dziki wół, w pracy nigdy się nie obijałem i kurwa co? I patrze dzisiaj na konto, a tu tylko niecałe pół wypłaty! Nie wiem co jest grane! W dodatku osobą, do której powinienem się zgłosić w tej sprawie, jest księgowa, która rzadko jest w pracy.
Jeszcze na domiar złego wystawiła mnie dziewczyna, która bardzo mi się podobała. To, że mnie wystawiła jest raczej kurwa równoznaczne z tym, że ma mnie w dupie!
I jak tu się ostro nie wnerwić?!

24
70
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Co Wy możecie wiedzieć o prawdziwej chujni?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a co ty wiesz o prawdziwej chujni?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Takie prpblemy to ma prawie każdy. Prawdziwa chujnia to problemy zdrowotne.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. …..i Twoim zdaniem to jest nawiększa chujnia ???

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ale masz problemy ;-/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. słabiutka chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Też mam chujnię mieszkaniową, pieniężną i miłosną, więc Twoja chujnia jakoś specjalnie mnie nie zdziwiła i nie zszokowała. Chujnia jak chujnia. Do mojej dochodzą jeszcze studia i rodzina. Życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Boś frajer.Poza tym to nie jest jakaś super mega chujnia,raczej kilka nawarstwionych.My tu większe przeżywamy,tylko wiesz,my się tak nie pierdolimy ze sobą.
    Rada-na baby miej wyjebane,same przyjdą,poza tym szkoda nerwów.Co do roboty-sraj pracę u kogoś,zacznij działać na własną rękę.Pokój-jest masa serwisów gdzie są ogłoszenia o wynajmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale mnie wkurwiają takie wpisy: „co wy wiecie o prawdziwej chujni”, „wasze chujnie to niechujnie”, „moja chujnia jest najchujniejsza”. Do kurwy nędzy – każdy ma swoją osobistą chujnię. Ja rozpaczam nad tym, że mi się paznokieć złamał, wy płaczcie nad swoim życiem…-_-

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No nie powiem, dobra z ciebie sierota 😀 Wszyscy źli tylko ty najlepszy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. tez mi chujnia, ja nie wiem kiedy urlop dostane, a nad morze chciałbym jechac

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zauważcie, że wszystko sprowadza się do chujni pieniężnej.
    Mieszkanie – kasa
    Praca – kasa
    Dziewczyna – jeśli jest się normalnym kolesiem to w gruncie rzeczy też

    0

    0
    Odpowiedz

Boję się…

Kończy się w moim życiu pewien etap, a mianowicie szkoła średnia. Zaczynam nowy, wybieram się na studia 300 km od mojego miasta, gdzie nie znam kompletnie nikogo. Nie boję się ciężkich studiów, braku znajomych, czy sobie poradzę finansowo, czy dostanę akademik… Boję się tylko tego, że w stosunku do powyżej wymienionych rzeczy odczuwam pustkę. Dziwne to uczucie. Czuję się jakby to i tak nie miało znaczenia, jakby nie było jutra, a istnieje tylko teraz… Tak, niby fajnie trzeba z tego korzystać itd. Tylko że i się nie chce, olewam znajomych, nie odpisuję, nie chce mi się chodzić na imprezy, nic mi się nie chcę, a myśleć jestem w stanie tylko o problemach egzystencjalno-filozoficznych (m.in. CZYTAM PISMO Św!!)Nie, nie jestem nazbyt wierzącą osobą, Kościół widzę przejazdem a w środku nawet nie pamiętam jak wygląda. Nie boję się śmierci, nie boję się samotności, nie boje się przyszłości… Czuję pustkę, mogę nie istnieć wisi mi to. czy przestaję być człowiekiem? Boję się, że brak odczuwania emocji jest objawem czegoś większego. Chujnia kompletna bo trwa to już od jakiegoś czasu…

32
67
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Boję się…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiesz szczerze mówiąc to brak emocji jest lepszy od jego nadmiaru… w dzisiejszych czasach najlepiej nic nie czuć, tylko żyć dalej. To jest chujnia dopiero.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pewnie jestem zbyt ograniczony, ale mimo, że czytałem ten wpis 3 razy, to nie rozumiem Twojej chujni. dla mnie problemy egzystencjonalne, takie jak opisałeś, to problemy rozpuszczonego dzieciaka, któremu zabrano zabawki i który nie wyobraża sobie „jutra” bez nich.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Doskonale Cię rozumiem bo sam odczuwam to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak jest, gdy człowiek ma za dużo wolnego czasu. Pójdziesz do pracy, będziesz tęsknił za tym stanem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Niestety często dopiero ciężkie chwile mogą zmienić nasze nastawienie w podobnych sytuacjach. Gdy zaczyna nam czegoś brakować itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Znajdź sobie jakąś pasję a przede wszystkim idź do lekarza, bo to wygląda na depresję.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. efekt placebo

    0

    0
    Odpowiedz
  9. to co odczuwasz jest całkowicie normalne, a spowodowane jest to m.in. tym, że świat w jakim żyjemy jest coraz bardziej chujowy i właśnie pusty! nie ma nic wartościowego tak na pierwszy rzut oka, trzeba tego głęboko szukać, może to być miłość, pasja związana ze swoim zajęciem, jakiś odległy cel np nauczę się chińskiego itp itd…poza tym pewnie jak już pójdziesz na te studia to to minie..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jedyne co mogę napisać, to że potem będzie jeszcze gorzej 😀 a mianowicie po studiach kiedy okaże się, że pracy nie ma, chłopa/dziewczyny do założenia rodziny nie ma, a jak jest nie ma pracy, więc nie a za co się utrzymać. I dopiero wtedy będzie chujnia. Moja rada. Ciesz się teraz życiem, tymi paroma latami, po już za pare lat zacznie się prawdziwa chujnia 😀 coś o tym wiem….

    0

    0
    Odpowiedz
  11. stary miałem kompletnie tak samo idąc na studia rok temu, chodziłem jakiś zawieszony po ulicach, mimo tego, że wszystko było w porządku, znajomi, dobra uczelnia itp.
    też zacząłem się interesować filozofią i problemami metafizycznymi.
    chętnie z Tobą o tym pogadam, pisz na maila nowegrono@interia.pl pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Twoje symptomy wskazują na depresję. Musisz sobie pomóc już teraz, nie odkładaj tego na później. Dasz radę!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Doskonale cię rozumiem…to jest najgorsza z chujni jaka mogła kiedykolwiek komuś się przytrafić.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. to sie depresja nazywa

    0

    0
    Odpowiedz

Chuje muje dzikie węże-czyli nie mam nic do powiedzenie więc będę wciskał ci kit

Kurwa! Inaczej się powiedzieć nie da. A w czym rzecz?! W tym, że wkurwia mnie to jak jakiś facet nie znając mnie-widząc tylko zdjęcia na fejsie czy na innych portalach społecznościowych wychwala mnie jaka to ja jestem cudowna, wyjątkowa i chuj wie co jeszcze, a po 1 dniu „pisania” z takim idiotą dostaję wiadomość, że: tęskni i czy myślę o nim. No ja pierdolę! Weźcie się ludzie ogarnijcie – nie znacie człowieka, nie macie z nim styczności, a tutaj zza krzaków wyrazy uwielbienia. Ja wiem, że my kobiety lubimy być adorowane, ale czy faceci myślą, że jak taki kit wcisnął dziewczynie to ona zrobi maślane oczka i kurwa już się zakocha? Chuja nie ma żeby tak to szybko wszystko szło.

34
103
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chuje muje dzikie węże-czyli nie mam nic do powiedzenie więc będę wciskał ci kit"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To nie odpisuj! mam to samo ale juz dawno mi to wisi, nie zadaje sie z takimi ciotami i nie ma problemu, pozdro i wyluzuj !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W ogóle trzeba być debilem żeby się w facebooka bawić.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jak dodajesz zdjęcia z wywalonymi cyckami na fejsie to i piszą do ciebie tacy idioci…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. bez takiej spiny dziewczynko

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nikt sie w tobie jeszcze nie zakochał, sobie nie wyobrażaj za dużo. Żyłke tylko przytulisz i do wora.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. z tego co piszesz jesteś gorącą laską, więc rusz tępym mózgowiem i wywnioskuj że facet chce cie tylko przelecieć i w chuju ma całą resztę ciebie. to taka przykra prawda. ale mam pocieszenie jak ci stuknie 40 to nie będziesz miała już takich problemów, a my faceci niestety do końca życia będziemy czuli dziką chuć….

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ach te problemy gimnazjalistek

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zgadzam się absolutnie z numer 6.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. chodzi o to, żeby cie wydupczyć, ślicznotko!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Po tym poście czuję, że się w chuj zakochałem i tęsknię. Dawaj adres i telefon.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Chuje muje dzikie węże- Jejuu. Przypomina mi to Bartusssia ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozgryzłaś mnie – Bartuś

    0

    0
    Odpowiedz

Zgłupiałam

Kuzynka zdradziła narzeczonego, tak przespała się z innym po pijaku bawiąc się na dyskotece, poznała jakiegoś frajera, bez chwili zastanowienia pojechała do niego do domu i się stało. Wiem o tym ja i jeszcze trzy jej bystre koleżanki. Cała trójka stwierdziła, żeby Anka o tym nie gadał swojemu facetowi, że tylko jak one to określiły „sprawisz mu przykrość, obniżysz jego samoocenę co tylko kumuluje wszystkie negatywne emocje
i że w żaden sposób mu to nie pomoże, ta wiedza dla niego jest bezużyteczna”. Wow zamurowało mnie, a na moje radę, żeby kuzynka o tym powiedziała, one stwierdziły, że Anka tylko zagłuszy sumienie i udowodni wszystkim, że nie jest ścierwem i sprawi ból, więc jeśli go kocha to tego bólu nie powinna mu sprawiać i o tym gadać(?!). Zgłupiałam. No wszelkie zasady moralne poszły się jebać (dosłownie i w przenośni). Tylko po co te idiotki tak często mi powtarzały, że są wierne i szczere i tego samego oczekują od partnerów. Ech jedyne co mi zostało, to to, że takim głupim cipom zawsze się w życiu uda, a ja ze swoimi starymi zasadami o miłości, szczerości aż do bólu i wierności będę mieć zawsze rzucane kłody pod nogi, zresztą zawsze miałam pod górkę… Pozdrawiam wszystkich chujowiczów

31
80
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Zgłupiałam"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. im szybciej o tym zapomnisz tym lepiej dla Ciebie.. szkoda nas porzadnych na takie scierwa i myslenie o nich, zyj swoim zyciem!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A ja bym facetowi podkablował.Żeby wiedział jaką to kurwę ma w domu,i żeby mu oszczędzić cierpienia na przyszłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. piątka. więcej takich dziewczyn a świat byłby piękny

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2, kurwa, to taka kobieta, co daje dupy za kasę, a to zwykła dziwka jest 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. PodaJ nr do kuzynki. Też bym skorzystał.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze, że są jeszcze normalne kobiety jak Ty. To się ceni. Oby więcej takich 😉 ps nie martw się, odsetek ludzi normalnych, znudzonych tym wszechobecnym zdziczeniem i brakiem jakichkolwiek zasad, jest większy niż myślisz ;). Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gówno kiedyś wypłynie ze zdwojoną siłą. Ja bym wolał wiedzieć zanim wpakuje się w nie po uszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie jesteś sama, ja też zawsze mam chujnię przez moje zasady. Nikt nie potrafi ich docenić. Moje znajome ściemniają swoim facetom itd. i nic się nie dzieje. A ja? Staram się być od początku i cały czas szczera, w porządku i zawsze zostaję olana, skrzywdzona… Kręgosłup moralny nie jest w cenie. Pozdro, jestem z Tobą;)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie jesteś sama. Też nie raz myślę, że kiedyś obudzę się sam z moimi zasadami i z ręką w nocniku. Posty jak Twoje podnoszą mnie na duchu. Więc wytrwaj! Trzymaj się ramy i bądź z siebie dumna!!! A jak chcesz ponawijać, to dawaj na g.g 6534607! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Laska jestes super! Szkoda, że proporcja Ciebie do nich to 1 do 4. POwinno być tak, że w gronie koleżanek 4 są w prządku, a jenda to suka. Niestety świat jest okrutny i z Nami facetami jest tak samo. Z grona moich kolegów na 20osób, jest Nas 4, może 5 którzy myślą tak jak Ty. Jakakolwiek wartość moralna jest dziś rarytasem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dzięki wszystkim za pocieszenie i nawet nie wiecie jak cieszę, że jest tak wiele osób które myśli podobnie do mnie. @2 stwierdziłam, że nie powiem facetowi mojej kuzynki, dlaczego? bo on mnie nie zna a ja nie mam też dowodów, więc istnieje małe prawdopodobieństwo, że uwierzy mi, a znając życie pewnie Anka mu nagada jakichś głupot na mnie, że zmyślam i to ja wyjdę na tą najgorszą co chcę zepsuć życie innym. Już raz najlepszej przyjaciółce powiedziałam o tym, że ją facet zdradza, ona mi nie uwierzyła, dopiero po 2 latach od mojego ostrzeżenia nakryła go na zdradzie. Niby mnie przeprosiła, ale ta przyjaźń już się skończyła. @10 – nie mam gg, ani nic podobnego, rzadko siedzę na komputerze, nawet sam widzisz, że dopiero teraz odpisuję 🙂 ale dziękuję za pocieszenie i chęć pomocy :). Fajnie, że pocieszyliście mnie drodzy chujowicze na duchu. Pozdrawiam, zdrowia i szczęścia życzę 🙂 autorka

    1

    0
    Odpowiedz
  13. bo wszystkie sie kopcą po kątach, tak samo jak my i chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Trzymaj się – Tymoteusz, chujowicz na duchu i na ciele 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja jestem facetem i jestem za związkami otwartymi, oczywiście za obopólna zgodą i wiedzą. Uważam, że seks jest tylko jedną z części związku i jeśli kogoś naprawdę kocham to żaden seks z inną ani jej seks z kimś innym nie zmieni naszych relacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @15 co za brednie. Już widzę jak przytulasz żonkę, która właśnie wróciła z ostrego ruchania i dajesz jej na badania, żeby się syfem nie zarazić. Szukasz poparcia, bo gdzieś tam Cię gniecie, że jesteś zwykłym przeciętnym skurwielem dla swojej kobiety…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. do 15. pierdolisz, jesteś przykładem człowieka który nie ma żadnych zasad w sferze związku. To taki 'związek’ mógłbyś mieć z koleżanką, po co nazywać taką laskę która będzie to akceptować dziewczyną? bez sensu to jest. to już lepiej wychodzi być samemu i dupczyć wszystko co się da i tyle, bardziej logiczne, proste i mniej skomplikowane

    0

    0
    Odpowiedz

Żałośni sąsiedzi

Moi sąsiedzi są nienormalni.
Śmiecą na podwórku, wyrzucają z okien doniczki i inne ciężkie przedmioty.
Szczególnie wkurwia mnie głupia Agniecha, która z tego powodu, że nie udało jej się złapać faceta na dziecko, ma liczne problemy psychiczne.
Zaczęła mi nawet grozić.
Myślę, że z tego powodu, że jest niepoczytalna może spełnić swoje groźby. A policja jak zwykle nic nie robi. Standardzik

Napisałam i jest fajnie.

34
71
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Żałośni sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mniam. Puknąłbym taką Agniechę…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A weź przestań, takie Agniechy to w worek i na Księżyc.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. idź z nią do łóżka to jakoś się pogodzicie!

    0

    0
    Odpowiedz

Jak wygląda CWEL

Jak ktoś zastanawia jak dla durniów wygląda CWELw to w 99% wystarczy spojrzeć w lustro. Skąd to wiem? A no stąd, że dzisiaj przechodząc przez pasy z słuchawkami w uszach usłyszałem jak ktoś do mnie coś mówi z samochodu na światłach. Na początku myślałem że to znajomi, potem jak nie zrozumiałem co mówi to pomyślałem, że pyta o drogę w języku, którego ni chuja nie znam. Ale nie, to coś w brudnej bluzie, czapeczce i zasiadające w Golfiku (a jakże) wymamrotało do mnie coś w stylu „CZY JESTEŚ CWELEM KURWA”? No chuj by cię strzelił. No to ja kultura się pytam o co chodzi, a tu drzwi się z tyłu otwierają i drugi identyczny dureń pyta się czy w DUPĘ ŁADUJĘ. Potem było zielone i pojechali. Noż kurwa ja człowiek po 30, dziecko, kobieta i takie skojarzenie, że niby skąd? A no chyba tylko od tej, siły którą im dało to, że ja mały, a ich 5 w tej bryczce. Wkurwiłem się i tyle. Zwykły człowiek, a nie CWEL.

55
84
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Jak wygląda CWEL"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Temu, że nie masz pękniętego tłumika, nie nosisz ortalionu, nie masz łysej glatzy i nie wozisz się tak, że zajmujesz cały chodnik. Olej jebanych cweli. Do mnie czasem coś pod nosem srali, że mam dłuższe włosy, ale co mnie obchodzi zdanie jakiegoś dresa na ulicy bez perspektyw czy wieśniaka w aucie tatusia, który robi za 1000zł miesięcznie i rucha laski z parchem dyskotekowym? Wybacz, ale liczyć się masz ze zdaniem osób, na których szacunku Ci zalezy, przed innymi możesz latać z pałą na wierzchu, chuj im do tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się, zwykła dzicz nie ludzie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. stary wiesz ile ja miałem takich sytuacji? ostatnio taki kotlet schabowy wyzwał mnie od chuja z samochodu bo nacisnąłem ten guzik na pasach od zielonego światła.. odwróciłem szybko łeb, spojrzałem się chamsko na niego i zamknął mordę. Olewać wieśniaków i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dlaczego: „w Golfiku (a jakże)”?????? Może i dobrze widzisz w lustrze…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ale cwele…masakra….Trzymaj się człowieczku 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czasem się wdepnie w gówno, zdarza się…

    0

    0
    Odpowiedz

Wleciałem do stawu

Nie, nie jestem szczylem, którego popchał „kolega” ani pijaczkiem spod sklepu. Po prostu, „szedszły” z domu do sklepu (na wsi) po pracy, w garniturze, poślizgnąłem się na mostku nad małym stawem/rzeką, który przez to, że jest remontowany nie posiadał barierek, i wykręciłem orła prosto do wody… Mój garnitur momentalnie zmienił markę na SunsetGlon…

37
83
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Wleciałem do stawu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wiesz… ;p dobrze, że to było PO pracy a nie PRZED;)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oddasz do pralni i będzie git. Strasznie słaba chujnia i nieciekawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dzięki, uratowałeś mój smutny wieczór:D

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem w czarnej dupie

Wpadłam w przysłowiowe gówn*. Narobiłam sobie długu w pewnej znanej zapewne wam instytucji (wypłacającej świadczenia). Żądają ode mnie 13 tysiaków, mam to opłacić w miesiąc. Za nienależnie pobrane świadczenie. A jak ja mam to opłacić jak ja nie mam niczego? Żadnego majątku ani tym bardziej stałych dochodów… Ponoć nie będą chcieli mi tego umorzyć, bo nikomu takich prezentów nie dają. Ale chyba spróbuję. Przecież wszystkiego trzeba spróbować. Tak się boję tego, nie wiem jak to spłacę. Chyba ucieknę za granicę i niech ciągle wysyłają ponaglenia 🙁

42
77
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jestem w czarnej dupie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Haha kolejny co wziął kredyt i nie ma jak spłacić. Za granicę to ty sobie możesz uciekać i tak cię dorwą.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. to może prawnik? czy sytuacja, że nie masz żadnej linii obrony?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 1* czytaj ze zrozumieniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lol jaką linię obrony? Za głupotę się płaci.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to nie kredyt, stawiam na ZUS

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ZUS rozkłada na raty. napisz pismo z prośbą o spłatę ratalną.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To nie kredyt. Kredytów nie udzielają osobom które nie mają stałych dochodów. Jedyne co możesz zrobić, to poprosić, żeby ci dług rozłożyli na raty.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gratulacje. Witamy w Polsce

    0

    0
    Odpowiedz

Nie umiem odmawiać

Nawet jeśli jakaś osoba mnie wkurwi, tak konkretnie, to nawet jeśli mnie ta osoba później o coś poprosi to jej pomagam. A najgorsze jest to, że swoją rodzinę już tak nauczyłem i jak jakiś problem to do mnie :/ Ja wiem, że niektórzy to wykorzystują. Wiem o tym, ale głupio mi odmawiać. Następną chujnią jest to, że nie umiem się kłócić. Wiem, że mam rację i nie mam zamiaru się z kimś przekrzykiwać, tłumaczyć pół godziny tylko się nie odzywam i idę w swoim kierunku, a przecież o swoje trzeba walczyć. Wiem, że już się nie zmienię, wiem że źle robię, ale nie umiem inaczej. A to jest baaardzo duża wada w dzisiejszym świecie :/
Nie jest to chujnia dużej wagi, ale zaczyna mnie to wszystko wkurwiać, a z natury spokojny jestem…
God bless You !

34
82
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nie umiem odmawiać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zrobisz mi loda?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie zmieniaj się, tacy ludzie jak Ty to perełki w dzisiejszych czasach. Lej na stado baranów!!!!!!! Pozdrawiam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wydaje Ci się, mi też kiedyś stawianie jakiegokolwiek oporu wydawało się czymś nieosiągalnym, a teraz jestem uparty jak osioł. Dorośniesz.

    0

    0
    Odpowiedz

Przyjaciółka – problemy

Moja Przyjaciółka wdepnęła w straszne gówno. Nie umiem jej tego wytłumaczyć bo każdą rozmowy formę traktuje jak atak. Mieszkamy w dużym mieście od 6 lat, mamy po 25. 4 lata temu zdarzyło się jej coś tragicznego, ale się pozbierała – nie jest chora, żyje, oddycha, żadna krzywda się jej od dawna nie dzieje. Ale przez tamte problemy wmówiła sobie, że jest w jakiś sposób bardziej niż przeciętny człowiek poszkodowana przez życie (i nawet jak jest, nie oceniam) traktuje to jako wymówkę do wszystkiego! Okłamuje wszystkich naokoło na temat tego, że kończy studia i tego ile jej zostało. Mówi, że jej zależy ale np. teraz – mimo końcowych egzaminów wyjechała bo ktoś daleki z rodziny jej zmarł i ponoć „bardzo cierpi” i zostawiła wszystko na wrzesień. Nigdy nie pracowała, rodzice jej dają na studia – miała teraz szukać pracy, ale będzie się musiała uczyć na wrzesień (6 rok studiów). Normalnie nie może pracować bo się przecież „dziennie uczy”. Nie można z nią w ogóle o tym rozmawiać bo to przecież tylko jej sprawa. Ale ciągle chodzi zdołowana i przeżywa gdzieś w środku wszystko. Gdyby była szczera można by spróbować usiąść i coś poradzić… ale ona się czuje fajna chodząc na imprezy i przeżywając kolejne związki… i narzekając na facetów. Boje się, że niedługo nie będziemy miały o czym rozmawiać, zero tematów wspólnych chyba, że narzekanie jak i ja mam zły dzień. Wszystkich życie idzie do przodu, a ona jedyna stoi w miejscu i się nad sobą użala, gryząc każdego kto próbuje się dowiedzieć o co chodzi i pomóc. Bo się nie tak do niej podeszło, nie tak zapytało, zła intonacja, w złym momencie, bo ona akurat ma zły dzień lub nie ma ochoty. Może i nie umiem być dobrą przyjaciółką… ale nawet gdybym miała ją stracić chciałabym zrobić coś żeby przejrzała na oczy… Najgorsze jest to, że ona siebie uważa za Matkę Teresę. Wszystkim pomaga według uważania – ale gdy ktoś jej coś mówi to jest „ja już mam dość słuchania innych, traktujecie mnie jak małą dziewczynkę”. Jak grochem o ścianę. Próbowałam jej to powiedzieć – żeby zrobiła mi na złość i wszytko zdała i ogarnęła, niech się obraża, przeżyję… Mam nadzieję, że zrobi mi na złość żeby mi pokazać, że nie mam racji

39
89
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Przyjaciółka – problemy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałabym mieć taką przyjaciółkę, jaką Ty jesteś. Ona pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy, jaki skarb ma obok – Ciebie. Jak sama zauważyłaś – raczej nie dasz rady jej pomóc. Sama musi sobie poradzić ze swoimi problemami i ze sobą. A tymczasem spróbuj nie odwracać się od niej, bo może Cię potrzebować. Wystarczy, że będziesz obok.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak chcesz z nią być, to nie tędy droga. Musisz zostać skurwysynem i mieć wyjebane. Było już o tym wiele razy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A czy ona nazywa Ciebie też przyjaciółką? Bo mam podobnie jak Ty. Przerastają mnie kłopoty przyjaciółki. Zwyczajnie nie mam siły na jej doły. Chciałabym też mieć z kim sie cieszyć i też mieć wsparcie. Chyba nie u niej będę go szukała.Zeby nie bylo wiele dla mnie znaczy ze moja przyjaciólka mi powiedziała ze ma mnie za NAJprzyjaciólke i ze mi ufa. Jednakze bylo i tak ze na nią liczyłam i dupa…

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Tacy ludzie są po prostu upośledzeni życiowo, szukają przyczyn swoich problemów wszędzie, tylko nie w sobie… A to, że nie chce rozmawiać z Tobą o swoim stanie rzeczy, to tak jak z tym powiedzeniem: „prawda w oczy kole”… Wie, że masz racje, ale za wszelką cenę boi się przyznać i ucieka od prawdy. Wieczni hipohondrycy, egoiści, żądni współczucia i ciągłego bycia w centrum zainteresowania.pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz, mam akurat podobna sytuację… 1,5 roku temu z moją przyjaciółką zerwał jej chłopak. Załamała się, popadła w depresję i zaczęła się ciąć. Wtedy się jeszcze nie przyjaźniłyśmy, a kiedy mi o tym opowiadała – kłamała. Cały czas gadała tylko o nim. Prawie w ogóle nie dało się z nią rozmawiać na inne tematy. Potem znalazła sobie inną przyjaciółkę, która też ma depresję i się tnie. Z kolei Ty jesteś (chyba) CUDOWNĄ przyjaciółką i dałabym wiele aby taką mieć…

    0

    1
    Odpowiedz