No hej, co u Ciebie? Słuchaj, mam sprawę…

No właśnie. Wkurwia mnie to niemiłosiernie. Ktoś pisze/dzwoni/wysyła gołębia pocztowego do mnie i udaje, ze interesuje go to co u mnie, a zaraz mówi, że ma do mnie sprawę. GÓWNO! Wkurwia mnie to. Nie lubię tego w chuj. A najgorzej jest jak nie odbiorę i muszę oddzwonić. Kurwa. Nie dość, że muszę to znosić, to jeszcze płacę 2 razy więcej za rozmowę. Ja pierdolę. Po co?

19
65
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "No hej, co u Ciebie? Słuchaj, mam sprawę…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie także to wkurwia,na szczęście jestem aspołeczny i chamski więc rzadko kto mi kiedy zawraca dupę,a jeśli już to są to ludzie którzy mnie znają i walą wprost o co chodzi.Naprawdę 1000 razy większe prawdopodobieństwo jest jeżeli ktoś na dzień dobry wyłuszczy o co mu chodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiem w czym problem, jak ziomek ma problem to pomagam kiedy mogę.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ludzie są interesowni. Nic tego nie zmieni. Lepiej zacznij się przyzwyczajać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2 Nie zrozumiałeś mnie. Pomagam, a i owszem, jak tylko mogę, tylko wkurwia mnie takie udawanie zainteresowania moją osobą…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ciesz się że w ogóle ktoś do Ciebie dzwoni….

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 🙂 no już się nie denerwuj słońce.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. @1 – hahaha.. dobrze ! ;d

    0

    0
    Odpowiedz

Bezproduktywny dzień

Siedzę jak jak pajac w pracy. Brak zajęcia zwyczajnie mnie rozpierdala. Po jaki chuj tu rzeźbię, a do 16-tej jeszcze 4 godziny. Zaraz od 3-go będzie zapierdziel i gitara, przynajmniej czas „szybciej biegnie”, ale teraz to chujnia prawdziwa, nuda, oczy się kleją, dlaczego nie mogłem dostać dziś dnia wolnego? Dlaczego ja się pytam skoro w tyrce bezproduktywnie siedzę

29
45
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Bezproduktywny dzień"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego już dawno poszedłem robić na własny rachunek…debilizm w pracy jest nie do zniesienia…

    0

    0
    Odpowiedz

Wkurza mnie….

Moja żona z zimnym tyłkiem, dzieciaki, które tylko wrzeszczą i ciągle czegoś chcą,
szef, który płaci tyle co kot napłakał. I jeszcze ta zima. Zimno, ślisko, codziennie trzeba odgarniać śnieg z auta. Chujnia…

9
54
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Wkurza mnie…."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamieszkaj w samochodzie hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dlatego albo wypierdalasz do cywilizacji, zarabiasz, wracasz ryzykujesz założenie rodziny. Bo pracując tutaj przy tych zarobkach zrobisz sobie dzieciaka z nieodpowiednią kobietą i masz przejebane. Dlaczego jeszcze nie pojawił się psychopata który po cichu przemyci do sejmu milion ton trotylu i rozpierdoli ich wszystkich w chuj. Grób takiego męczennika każdego dnia odwiedzało by setki osób z podziękowaniami. Jak zaliczę wpadkę z głupią kobietą, a na konto co miesiąc będzie mi wpływać 1000 zł, do tego stan mojego zdrowia znacznie się pogorszy, a już jest źle i nie mówię tu o zdrowiu psychicznym, mocno się nad tym zastanowię, obiecuję. Na Idiotyzm, brak poszanowania, pazerność, brak kompetencji, determinacji i zapału dla dobra kraju trzeba podjąć radykalne kroki. Kurwa ja też mam chujnie i powoli nie daję rady!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. zimna ryba w łożu, to przesrana sprawa. długo tak wytrzymujesz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wszystkie dupy, które miałem przyjemność dotykać zimą były chłodne. Latem różnie bywało. Nic strasznego. Byle w środku było ciepło.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Moja jest chłodna i to lubie, jak weźmie się za penisa tymi chłodnymi dłoniami ! kurwa stary ;D
    a jak rozgrzać Jej nie umiesz to problem 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ad nr 2-masz już drugiego człowieka,ale ja bym jednak zaczął najpierw od skasowania paru(paruset)idiotów z góry…tudzież tych którzy pociągają za sznurki…
    A co do autora postu-na chuj ci to było?Przecież każdy myślący samiec wie że kobieta i dziecko to największy syf jaki może być…niektórzy ponoć czerpią z tego przyjemność tzn z posiadania rodziny…ale…ja osobiście ich nie znam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa, chłopie, czy jest coś co Cie cieszy? Ale z Ciebie pesymista, ja pierdole! Nic Ci nie pasuje, zamiast cieszyć się z żony, ze zdrowych dzieci… Jak Ci w ogóle nie wstyd pisać coś takiego? Widać, że nie wiesz co naprawde w życiu ważne. Zastanów się, bo w końcu będzie tak, że wszyscy się od Ciebie odwrócą! Doceń to co masz! Inni by miliony dali, żeby być na Twoim miejscu. Żal

    0

    1
    Odpowiedz

Facebook

Przeniosłem się z nk na fejsbuka, bo nie mogłem już strawić tego pieprzonego lansowania się, chwalenia byle gównem i tych fałszywych komentarzy (przeważnie wypisywanych przez nastoletnie lampucery) typu: „ale ładnieee”, „ale cudnieee”, ” ale pięknieeee”, „pasujecie do siebie” (tak k**wa, jak ryba do roweru!).
Nie jestem specjalnie zazdrosny ani zawistny, ale gówno mnie za przeproszeniem obchodzi, że ktoś kupił sobie auto za 100 000 (zapewne na kredyt), albo jakiegoś starego trupa z niemieckiego szrotu, że ktoś ma nową konsolę (kupiłeś ? fajnie ale zachowaj to dla siebie, a nie rozgłaszaj połowie świata, bo cię jeszcze okradną).
Ludzie tępcie głupotę w internecie, bo jak dzisiejsze pokolenie nastolatek będzie miało dzieci, to grozi nam zagłada ludzkości!!! /mi chał

26
56
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Facebook"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś miał olej w głowie, nie przenosiłbyś się z enka na pejsbuka tylko skasował konto na enka a na pejsie nie zakładał!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja w ogóle nie bawię się w żadne nk, fejsbuki czy jeszcze inne szity. Po co to? To tylko ogłupia. Ludzie generalnie mają tendencję do chwalenia się byle czym i nie zmienisz tego. A jeśli nadal chcesz się tym wszystkim irytować to zachowaj tego boskiego fejsbuka, jeśli natomiast nie chcesz to sprawa prosta- USUŃ KONTO:) Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów” Lem. A to FB się czymś różni od NK? Tam nawet ludzie podają z kim są w związku z imienia i nazwiska i od kiedy, jest taka opcja. Pytanie – po co? Mnie to na zmianę odpycha i przeraża. Nie mam profilu ani na NK ani na FB, bo nie kolekcjonuję wirtualnych znajomych – mam prawdziwych, nie czuję potrzeby informowania całego świata jak się nazywam, jak wyglądam, ile mam lat, skąd jestem, gdzie i jak mieszkam, co posiadam, gdzie pracuję, kogo znam, jakie szkoły ukończyłem, gdzie i jak imprezuję i z kim sypiam. Nie rozumiem dlaczego ludzie sami się tak odkrywają, rezygnują z prawa do prywatności w imię właściwie czego? Lansu? Chęci dowartościowania się? Służby dziś wiedzą o obywatelach wszystko, bo obywatele sami zakładają sobie i prowadzą teczki na portalach społecznościowych. To jakiś obłęd. Aż trudno uwierzyć, że dzisiejszy świat jest prawdziwy. Przychodzi mi na myśl Orwell i Huxley i że ich wizja przyszłego świata właśnie się spełnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie pomoże zmiana serwisu, bo te przygłupy z NK najczęściej są tez na Facebooku. Ja mam 14 znajomych i nie mam tego problemu, wszystkich innych idiotów odrzucam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. w tym pośpiechu zapomniałem dopisać że na fejsbuku jest to samo co było na nk!!! /autor

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Na facebooku jeszcze gorzej

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Może cię to zszokuje, ale… na Facebooku jest to samo (i będzie postępować)! Na każdym portalu społecznościowym debilizm to rzecz zupełnie normalna – niezależnie czy to NK, Facebook czy inna Fotka.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też nie przepadam za tym wielkim ścierwem. Durne osóbki, które afiszują się byle gównem (czyli rzeczami materialnymi). Jeden z drugim niech pomyśli, że to co ma może stracić w jednej chwili. Trzeba rozwijać się duchowo i mentalnie, a nie materialnie- bo wiedzę, rozum nikt nam nie odbierze.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a na fb nie ma lansu?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jeżeli już chcesz albo musisz z tych jebanych portali korzystać to musisz umiejętnie.Ja np pozapisywałem się tylko do interesujących mnie tematów,że jak wchodzę na stronkę to np mogę sobie obejrzeć nowe teledyski Miry czy Deniski(pozdrowienia dla znawców tematu:),a na ludzi mam wyjebane.Miałem wąskie grono paru znajomych na tym fejsie,ale że znajomość zakończyła się na żywo,to i z fejsa pokazowałem.Zostawiłem sobie jedną osobę i starczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @10 Gratulacje, bycie odludkiem to na prawdę dobra rzecz.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Ad 11-z tym odludkiem to wyczułem taką ironię więc odpowiadam”
    tak kurwa,lepiej być samemu bądź w skromnym gronie ludzi naprawdę wartościowych niż w tłumie debili.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Wow za niedługo gość nie mający profilu na żadnym portalu społecznościowych będzie uważany za nieżyjącego. Żal mi dupe ściska, że musze w takich śmiesznych czasach żyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. no dobra ale nie popadajmy w skrajności w skrajność. To że ktoś ma konto na jakimś portalu społecznościowym to nie znaczy zaraz że jest jakimś kretynem i trzeba go tępić

    0

    3
    Odpowiedz

Sylwester

Otóż sprawa sylwka. Kumpel deklarował wolną chatę, mówił że wszystko ok, ojciec nie ma nic przeciwko imprezce. Pozapraszałem tam do niego wszystkich moich kumpli, mieliśmy iść jutro na zakupy, wszystko ustalone od tygodnia. A tu ten mały chuj dzisiaj pisze, że dopiero teraz zapytał się ojca – a ten powiedział, że kategorycznie nie i może przyjść do niego tylko jeden kumpel. No i masz miało być fajnie, wódeczka, palenie, a teraz odwołuj wszystkich ludzi, przepraszaj, bo tamten fajfus nawet dupy nie ruszy, bo lami w tibię. No i plany poszły się jebać. Chujnia i śrut.

52
86
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Sylwester"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Umiesz liczyć, licz na siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak się umie liczyć to się liczy tylko na siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zapraszać nie do swojej chaty kolegów? mądry jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  5. trzymaj się bracie, niebawem poznasz moja chujnie zwana „zmianka przedsylwestrowa” tak i mnie wychujali na ten nowy rok! Szczęśliwego! i przykop mu z buta!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Problemy polskich gimnazjalistów.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 Jak jesteś chujowy to Cię wychujali
    @autor – to samo. Zresztą kto by chciał, żeby debil przyprowadzał kumpli, których nie zna od kumpla

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no sorki koleś ale ja nie ufam ludziom którzy grają w tibię albo mają na imię Maryjan, twoja wina i nic więcej

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @6 daremny idiota, jak nie wiesz o czym mówisz to się nie wypowiadaj, znasz sprawę pana spod 4? Wątpie.

    0

    0
    Odpowiedz

Zima

No generalnie, jakby ktoś nie zauważył to jest zima. tak dla wyjaśnienia, to jest zimno i pada śnieg. Najbardziej wkurwia ten śnieg, jak ma się jakieś 100-200 metrów kwadratowych do odśnieżania. Wyobraźcie sobie, że musicie zapierdalać 2h prawie co drugi dzień z łopatą, bo wam napada 30 cm śniegu-.- i na dodatek pizga niemiłosiernie! Ja rozumiem -15 i 50 cm śniegu w górach, tam się zjeżdża na nartach i w ogóle, a jak się komuś nie podoba to po prostu tam nie jedzie, ale kurwa! Żebym ja musiał zapitalać przez miasto w jeansach (bo nie bd jak wieśniak w dresach) i mnie spizga jak nie wiem, no to jest coś nie tak… Generalne hasło Grudnia, Stycznia i Lutego: 'Jebać Zimę!’ Pozdrawiam Bolu. P.S. Jeszcze mi neta odłączyło jak to pisałem…

28
60
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Zima"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary widzisz, tak jedziesz po wieśniaku.On bynajmniej jest mądrzejszy od Ciebie, bynajmniej nie marznie. On nie wygląda, ale się przynajmniej dobrze czuje. Wkurza mnie u ludzi obsesja na punkcie czyichś opinii. Człowieku, żyj dla siebie, bo to Twoje życie, a nie przejmuj się opiniami innych…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. człowieku załóż kalesony będzie ci cieplej:P:P:P

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no i widzisz, teraz pewnie żałujesz że szkołę waliłeś i się nie uczyłeś:P

    0

    0
    Odpowiedz

Chuj z moim kierunkiem studiów

Witam was drodzy chujowicze. Piszę żeby poskarżyć się na kierunek moich studiów (a właściwie jego organizację na moim zacnym wydziale). Wiem, że nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ale chuj mnie strzela jak 2 dni w tygodniu od rana do nocy spędzam na uczelni, a pozostałe 5 siedząc w domu i ucząc się po 12-13 godzin- a i tak nigdy nie nauczę się wszystkiego. Dodatkowo Pan dziekan rzekomo dla dobra studentów wydał zakaz organizowania tzw „zerówek”. Wszystko fajnie i ładnie gdyby nie fakt, że do tej pory nasz wydział był chyba jedynym w Polsce, który oceny z zerówek traktował jak z pierwszego terminu- nie zdałeś to poprawka i nie ma że boli. W dodatku wkurwiają mnie ludzie z mojego wydziału którzy mówią, że się nie uczą a i tak wszyscy wiedzą że ryją po nocach bo inaczej by nie zaliczali. Wkurwia mnie, że studenci innych kierunków nie muszą tyle napierdalać na miesiąc przed sesją i mają czas na życie studenckie- a nie kurwa jebana młodość w bibliotekach.

23
44
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Chuj z moim kierunkiem studiów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja zapierdalam 6 dni w tygodniu od rana do nocy 🙂 pozdrawiam nawigacja AM Gdynia. Przejebane na maksa

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a co to za kierunek?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No tak nie jest łatwo. Szkoda, że nie nie napisaleś/łaś jaki to kierunek. Ale z doświadczenia powim Ci na otuchę, ze im więcej pracy na studiach tym łatwiej w pracy. Przyzwyczaisz się do organizowania sobie czasu, będziesz potrafił się szybko uczyć, później w pracy zawodowej lepiej sobie poradzisz.Najgorzej przez 5 lat udawać, że się studiuje, a potem iść do firmy prywatnej (bo na państwowym to się raczej nie dorobisz) i od razu dostać plombę od pracodawcy bo tak cię zarzuci robotą że nie wyrabiasz. Ucz się i trzymaj – kiedyś zbierzesz profity. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ziomek to na jakim ty jesteś kierunku ? . Nie chce popełnić tego samego błędu .

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Hmm, to podobnie jak u mnie:/ Tylko, że jak poszedlem do roboty (pod koniec studiów, praktycznie zero doświadczenia- w wakacje się pracować nie chciało, w roku akedemickim nie było czasu) to dostałem fajną sumkę na początek jak dla świeżego:) I wcale nie w Ww:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chuj ogólnie ze studiami-po co wam te jebane papierki,myśleć trzeba,własny biznesik rozkręcić.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Prawo (niestety)

    0

    0
    Odpowiedz

Ironia

Jak bardzo ironiczny jest fakt, że ciągle zawodzę samą siebie? Nie umiem sobie z niczym poradzić, jestem beztalenciem i zakupoholikiem wpadającym w długi. Nie czuje niczyjego wsparcia, mam ochotę zerwać z kolesiem, z którym związek (a raczej ciągłe zrywanie i powroty do niego) trwają już 4 lata, bo po jego wyjeździe do Holandii (jakieś 2 miesiące temu) zaczynam sobie uświadamiać, że to chyba jedynie przyzwyczajenie. Nie mam przyjaciół, bo zrezygnowałam z nich na rzecz obecnego chłopaka. Moja stara miłość, do frajera, z którym nigdy mi się nie układało powraca. Jak ja siebie nienawidzę. Jestem przeciwieństwem swoich myśli i zasad. Czego szukam? Odpowiedzi. Niestety na pytania, na które tylko ja mogę odpowiedzieć, a rozwiązania nie widać już od dawna. Szukam w ludziach wsparcia, którego nigdy nie otrzymam. Jestem naiwniaczką. Nigdy nie zaznałam ciepła rodzinnego i marzę o tym, by w końcu rodzice się rozwiedli, bo to będzie mniej bolało niż ich codzienne kłótnie. Pozdrawiam, Aga.

15
47
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ironia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy nie łam swoich zasad.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zasady i rozum to jedno, ale serce i uczucia często silniejsze. To takie ludzkie. Nie masz nawet dobrego powodu, żeby siebie nienawidzić. Jeśli obecny chłopak to nie TEN, to lepiej to zakończyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Własne zasady są najważniejsze… Nikt nie jest wart tego by je dla niego zmieniać bądź łamać…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. typowa kobieta. współczuje każdemu facetowi, który na Ciebie trafi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kolejna Aga z podobnym problemem ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A więc tak nie rozumiem jak można zrezygnować z przyjaciół..to nie zabawki, że do kąta się ciepnie i po sprawie. Każdy ma swoje uczucia i oni także pewnie dziwnie się poczuli przez takie olanie. Ja nigdy bym nie zrezygnował ze znajomości na rzecz dziewczyny, wszystko można pogodzić. Twój wybór. A poza tym masz złe nastawienie, nie widzisz szans na poprawe. Change your lifestyle.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli myślisz, że czegoś nie możesz – to nie możesz. Jeśli myślisz, że możesz – to możesz. W obu przypadkach masz rację… Obudź się i zacznij zamieniać myśli w czyny, zaczynając od najdrobniejszych spraw, jak notowanie wydatków. Zerwij związek, w którym nie czujesz się szczęśliwa. To prostsze niż myślisz… Bądź przez chwilę egoistką,skoncentruj się na swoim szczęściu, zapisz się do jakieś organizacji, stowarzyszenia, kółka zainteresowań – gdy znajdziesz przyjaciół, będzie Ci łatwiej zakończyć związek. Powodzenia, podnieś wreszcie głowę i nie daj się!

    0

    0
    Odpowiedz

Chuj z tymi studzienkami na drogach

A mnie wkurwia (zresztą pewnie nie tylko mnie, ale muszę coś napisać. bo z siebie wyjdę) stan dróg w moim mieście i w całym kraju. Okej. Dużo kasy się ostatnio wydaje na drogi, głównie za sprawą kasy unijnej i trzeba przyznać, że widać efekty. W Białymstoku ? moim mieście dużo ostatnio wyremontowano i wybudowano wiele całkiem nowych dróg poprawiając komunikację, a jeszcze więcej w najbliższych latach się wybuduje. I dobrze. Ale co z tego?
Pierwszy problem jest w tych jebanych studzienkach. Jedziesz ulicą, patrzysz w lusterko żeby zmienić pas, a tu jeb w studzienkę aż słyszysz jak tuleje gumowo ? metalowe w zawieszeniu rozpierdala, znowu patrzysz w lusterko żeby wrócić na inny pas i jeb w następną zapadniętą na 15 cm studzienkę aż amortyzator napierdala w łożysko gumowe aż mało kielicha pod maską nie rozjebie. I tak na okrągło. Kolega mi mówi ? zapamiętuj gdzie są studzienki i staraj się omijać. Tylko ja nie będę zapamiętywał każdej jebanej studzienki bo ja mam codziennie od chuja innych szczegółów do zapamiętania (harmonogram i plany w pracy, plany w domu) a nie rozmieszczenie tych jebanych studzienek w mieście. Kierowca ma obserwować ruch na drodze, pieszych, światła, znaki drogowe i wskaźniki w samochodzie i jeszcze mając małe dzieciaki, czy się niczym nie zakrztusił mały (sam nie mam, ale myślę że tak jest). To jeszcze te jebane studzienki ma ten kierowca obserwować?
Jeszcze jak jadę prosto to jakoś wyminę. Ale kierowca nie może patrzeć bez przerwy prosto przed maskę i obserwować co się dzieje przed autem na odległość 20 metrów bo przypierdoli w samochód jadący przed nim. Albo nie da się bez przerwy omijać tych jebanych studzienek bo zajedzie się drogę innymi przyjebie w innego w dodatku ze swojej winy. To jakiś koszmar! A jak się jedzie po zmroku to w ogóle kurwa tylko kierownicę gryźć.
Mogę jeszcze zrozumieć że studzienki są zapadnięte na starych drogach. Ale w Białymstoku te jebane studzienki są zapadnięte na ulicach, które wybudowano 1,5 ? 2 lata temu. Czy kurwa budując drogi nie można dosypać odpowiedniej ilości podsypki i zagęścić tego jebanego gruntu odpowiednio, ze by ta jebana studzienka się nie zapadała. O co chodzi, w czym jest problem, żeby w 21 wieku w kraju lezącym w Europie nie można było zrobić studzienki jak należy? Może to robiąc przetarg w urzędzie miejskim przeznaczają za mało kasy na inwestycje i wygrywają firmy nie mające ani zaplecza technicznego ani doświadczenia. A może wygrywają duże firmy i biorą podwykonawców z koziej wólki żeby robiły taką chujnię, a potem nadzór budowlany odbiera jebane gówno. A może ten inspektor nie jest w stanie zweryfikować jak ta jebana studzienka została wykonana bo nie widzi tego przez asfalt. To może kurwa wprowadzić obowiązek częściowego odbioru robót przez nadzór budowlany. Nie wiem nie wiem, może ktoś ma jakiś pomysł. Fakt faktem jak jeździliśmy po rozjebanych studzienkach tak jeździmy mimo remontów.
Druga sprawa, która mnie wkurwia, to te tak zwane ?rozwiązania usprawniające ruch w miastach i poza nimi?. Chodzi mi o te kurwa jebane wysepki, które ostatnio geniusze od inżynierii ruchu każą budować na środku dróg. Po chuj to komu potrzebne? Jest sobie taka wysepka na środku drogi z krawężnikiem na 15 cm i dwoma stalowymi znakami drogowymi i ona ma poprawiać bezpieczeństwo? Przecież jak się tej wysepki nie ominie i przypierdoli w te znaki to karetka jak w 4 minuty dojedzie to nic nie pomoże. Więc przeszkoda w postaci podniesionego krawężnika i stalowych rur na środku drogi ma poprawiać bezpieczeństwo. No kurwa w dupę jebana mać trzymajcie mnie bo kurwa nie wyrobię!!!! Albo te kurwa tak zwane ?inteligentne? światła drogowe. Załączają zielone światło, samochody stojące przed sygnalizatorem ruszają. Jak tylko auta przejadą to sygnalizator zapala czerwone, mimo, że nie zmienia świateł dla aut chcących przeciąć drogę. Jedziesz sobie w jakiejś odległości od świateł, patrzysz ? zapaliło się zielone, mam niewielką odległość to zdążę na zielonym z palcem w dupie. Atu samochody stojące przed sygnalizatorem przejechały i jeb ? czerwone. No to ty w hamulec i gościu za tobą kurwa mało przez szybę nie wyleci. Dobrze jak w ciebie nie przypierdoli. I to jest kurwa poprawa bezpieczeństwa? To mają być inteligentne sygnalizatory? Może i tak ? w porównaniu z ich twórcami to na pewno. Jakiś kurwa geniusz wymyślił sobie że ?one powodują, że kierowcy zwalniają?. Pytanie tylko ? po chuj maja zwalniać. Droga jest po to żeby po niej jechać, a nie na niej stać. Co to zmieni, ze kierowca będzie zmuszony do nagłego hamowania ? same straty ? więcej rozjebanych aut, rosnące ceny OC, większy hałas w miastach, większe zużycie paliwa, dłuższy dojazd na terenie miast (i związane z tym starty gospodarcze i społeczne). Kiedy kurwa ci zajebani ?inżynierowie ruchu? zrozumieją, że trzeba dążyć do poprawy przepustowości ruchu kołowego w miastach, a nie go utrudniać? Że samochody mają płynnie przejechać i tylko wtedy będzie bezpieczniej, taniej i ogólnie lepiej.

17
48
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Chuj z tymi studzienkami na drogach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie również wydaje się, że w Polsce pojęcie bezpieczeństwa rozumie się na opak.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W sumie, to nie chciało mi się tego czytać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No i z całego serca-MASZ RACJĘ!!!
    Tylko u nas jeśli chodzi o przetargi to w większości nadal jednak wygrywa firma szwagra albo ta co da w łapę,a nawet jeśli wygra porządna to miasta i tak wolą pozornie zaoszczędzić i przez to masz np problem takich studzienek które się zapadają-ale droga taniej zrobiona…
    Co do wysepek,świateł zapalających się na 5 sekund,fotoradarów i innego skurwysyństwa które ma niby poprawiać prędkość,to generalnie ludzi odpowiedzialnych za decyzje powinno się od razu pod mur pognać i rozstrzelać.
    Bezpieczeństwo tak jak mówisz to właśnie kwestia dobrej przepustowości ruchu,bezkolizyjności i dobrej nawierzchni drogi…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kolego przemiły, to nie od „inżynierów ruchu” zależy stan polskich dróg,
    po 1 roboty takie jak studzienki, są odbierane wcześniej, przed położeniem asfaltu
    po 2 systemy zintegrowane, a systemy które mają ograniczać wypadki to dwie różne rzeczy :)) pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja juz w przedszkolu słyszałem ojca klniecie „kurwa jebane studzienki itp” i tak na prosty tok myślenia „CZEMU NIE ROBIĄ STUDZIENEK NA CHODNIKACH” pieszy idąc sie nie wywróci na 100dzienkach . Ktarke spływową na brzegach drogi i wszystko było by git.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W Warszawie to samo. Ja pierdolę. Jak się nawkurwiam zaliczając 10 cm uskoku na drogach typu Trasa Łazienkowska, gdzie jest ograniczenie 80 a większość zapierdala 120. Niby pamiętam gdzie są te dziury, ale jest ich tyle, że zawsze pierdolnę kołem w przynajmniej dwa kratery. Co za osioł to projektował???

    0

    0
    Odpowiedz

Filmy porno i inne sprawy z tym związane

Ostatnio coś mną nosi. Zresztą co jakiś czas tak mam. Aż tak nosi, że zaczęłam oglądać na potęgę filmy i fimiki dla dorosłych. Z reguły jestem grzeczna i unikam takich obrazków. Ale widzicie, często przychodzi taki okres (chyba w czasie dni płodnych), że po prostu muszę dopuścić do siebie lubieżne myśli, nawet nie muszę, ale do mnie to jakoś dochodzi. Samo! Oczywiście w dużej mierze jestem za to odpowiedzialna. Wiem, że faceci tak mają codziennie, ale dla kobiet to nie wypada. Kto obali tę tezę? A wiecie co w tym najśmieszniejszego – że potem głupio się czuję gdy np. idę ulicą lub z kimś rozmawiam. Ale to chyba wyrzuty sumienia. eh…

26
57
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Filmy porno i inne sprawy z tym związane"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „To nie wypada”. Wczoraj oglądałam porno, mam lubieżne myśli, jestem kobietą i jestem z tego dumna! Wkurzyło mnie to zdanie, nie rób tak.
    Rany…kobiety też mają popęd płciowy i nie rozumiem czemu miałyby to ukrywać lub powstrzymywać. A wyrzuty sumienia…nie ma w tym nic złego, jesteśmy stworzeniami jakimi jesteśmy i nasze ciała mają swoje potrzeby. To natura i już 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie obwiniaj się. Nie robisz nic złego oglądając film.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kobietom nie wypada?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. ja cie rozumiem, ja przed okresem zawsze mam na prawde dziki czas. Jestem zboczona, wszystko mi się kojarzy i nie umiem się powstrzymać. Ale już dawno przestałam mieć jakiekolwiek poczucie winy, po prostu musisz dać na luz, to normalna sprawa 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Pan Bóg wszystko widzi i na sądzie Bożym wytknie Ci plugawe występki, odtworzy je niczym z magnetowidu. Zapewne wtedy też nie zrobi z tego tajemnicy przed wszystkimi, bliskimi Tobie duszami i oni wówczas także uświadomią sobie jakich grzechów dopuściłaś się za życia ziemskiego. Wystrzegaj się więc tak ciężkich grzechów, módl się do Ojca Wszechmogącego, aby odpędzał od Ciebie pokusy i myśli nieczyste, oraz by pomógł Ci w tej czystości ducha i ciała dotrwać do sakramentu małżeństwa, wówczas to będziesz mogła już dać upust swoim pożądaniom w małżeńskim łożu i oby zaowocowało to nowym życiem zgodnie z wolą naszego Pana, który rzekł niegdyś „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. Z Bogiem córko, będę się za ciebie gorąco modlić, ale Ty również nie ustawaj w modlitwie i czystości serca.

    1

    3
    Odpowiedz
  7. Poznamy się ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja pierdzielę…no kolejne problemy gimnazjalistki czy jakiejś durnej baby-a co ci nie wypada?
    Kobietą jesteś,masz swój popęd(macie takie same potrzeby jak i my faceci)tylko nie wiem czemu wy się staracie z nim walczyć.
    Masz kogoś odpowiedniego-prześpij się z nim,nie masz-zapuść sobie pornola czy popuść wodze wyobraźni,zaspokój się ręcznie czy jak tam lubisz i po kłopocie)
    A z seksualności czerp satysfakcję a nie się ją udręczasz.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. hej. Też jestem dziewczyną i gdy tylko jestem sama w domu to oglądam pornuski i się masturbuje. Nie mam potem żadnych wyrzutów sumienia. Nie widzę w tym nic zlego. Dla mnie to jest fajne.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. ale jesteś ograniczona seksualnie, pewnie mieszkasz na wsi z rodzicami i babcią konserwatywnymi do bólu.
    Masturbacja jest zdrowa, zalecana i 100 razy lepsza niż dawanie dupy na lewo i prawo komu popadnie.
    Masz potrzebę to się zadowalaj sama przy filmikach, potrzebujesz to kup sobie wibrator. Wierz mi – 3/4 kobiet tak robi, a te samotne to już w ogóle..

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Monia, to Ty? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @9 Masturbacja jest ok, tyle że mówisz jakby nie było z nią związanych żadnych ograniczeń ilościowych. Przecież to rzutuje na sex 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Zadzwoń do mnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tomuś, gdzie tam ja ?!
    Ja się ze swoimi „lubieżnymi myślami” nawet zbytnio nie ukrywam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To uzależnia. Wiem po sobie. Człowiek od tego durnieje i popada w schizy. Mam 26 lat i nie umiem kochać kobiety. Musze ze sobą walczyć.
    Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. nie piernicz tylko dawaj nr telefonu

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A ja mam prośbę, nie nakręcajcie facetów takimi tekstami. Zorganizujcie dziewczyny moze jakis seans na pewno sporo chętnych się znajdzie i każdy bedzie ucieszony 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. O ja! Ale faza! Daj numer ! 🙂 Please…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zależy ile masz lat :@
    jak 12 to nie wypada hehe 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zupełnie nie zgadzam się z tym, że zaspakajanie się samej to nic złego! Masz wyrzuty sumienia, które mówią same za siebie. Miałam ten sam problem, po prostu nie umiałam się powstrzymać, a później czułam się z tym cholernie źle! Podzielam komentarz nr 5! Szanuj się dziewczyno, niezależnie od tego ile masz lat. Na Twoim miejscu nie słuchałabym tych wszystkich rad, które Ci tutaj napisano. „Masturbacja to nic złego” „Masturbacja jest zalecana” – takie zdanie mógł napisać jedynie ktoś, kto nie potrafi się ograniczać w tych sprawach i nie ma kontroli nad swoim zachowaniem! Ludzie, dajcie spokój! Zupełnie jak byk, który widzi czerwony kolor! A to, że masz tak wielką ochotę to normalne, ale staraj się o tym wtedy nie myśleć, zajmij się czymś pożytecznym, przeczytaj coś, posłuchaj muzyki, cokolwiek, byleby z daleka od tego tematu i jeśli uda Ci się odbiec od tych brudnych myśli zobaczysz jak ciepło zrobi Ci się na sercu! Trzymaj się i pamiętaj, lepiej żyć zgodnie z przykazaniami, dopiero wtedy można uzyskać prawdziwe szczęście!

    0

    4
    Odpowiedz