Pizda na piździe

Drodzy chujowicze, mam problem – wyskoczyła mi pizda na… piździe. Na prawej połóweczce cipki mam PRYSZCZA, który do tego zajebiście swędzi. Uprzedzając komentarze – myję bobra codziennie i nie, nie złapałam żadnego syfa od jakiegoś podejrzanego typa.

39
59
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Pizda na piździe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do ginekologa, bo trochę dziwna sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Śmierdzi trollem… na jak babcię kocham, jebię trollem mi ta chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mariola, co ty mi sprzedałaś, żebym wiedział to bym cię nie puknoł.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. może jakieś foty ? łatwiej byłoby się wypowiedzieć …

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ostatni raz jadłem czytając chujnię…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. absolutnie zgadzam się z komentarzem numer 2.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. to jest ciąża poza maciczna

    1

    0
    Odpowiedz
  9. spodziewałam się, że nikt nie ma odwagi ci odpisać na tą chujnię, bo jest trollowata!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ile ty masz lat?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. mariola, przecież dałem ci balsam!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale z Was durnie. Kochana, na pipce jest taka sama skóra, jak na całym ciele, więc to nic dziwnego, że czasem coś wyskoczy (no dobra, może na pięcie akurat dżordże NIE wyskakują). Higiena bądź jej brak niekoniecznie mają tu znaczenie. Twarz przecież się myje, a syf jak ma wyskoczyć, to wyskoczy. Przetrzyj intruza BEZALKOHOLOWYM tonikiem i zostaw w spokoju – sam zniknie. A jak będzie bardzo bolało, to przejdź się do lekarza, niech Ci go przebije i wyczyści. A matoły co w dupie były i gówno widziały niech się nie wypowiadają. Pozdrawiam, Chujowiczka Anna.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. …po prostu zacznij zmieniać ręcznik..xD

    0

    0
    Odpowiedz
  14. E tam, ja jem i mi nawet smakuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @11: nie mam pizdy, toteż nigdy nie widziałem na niej syfa

    0

    0
    Odpowiedz
  16. To wyciśnij syfa i po problemie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @14: Ale mózg chyba masz, więc teoretycznie potrafisz wyciągać logiczne wnioski. Teoretycznie…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. chłopie, nie pisz takich ściem na chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A mi na kiju też raz za czas wyskoczy! To może mieć związek z goleniem… Nic wielkiego… Daj numer to pomogę go wycisnąć =P

    0

    1
    Odpowiedz

Dziwne upodobanie

Moją chujnią jest to, że uwielbiam kobiece stopy. Nie takie byle jakie, ale zadbane, ładne i zgrabniutkie. Czy ktoś ma podobnie? może jakaś dziewczyna się wypowie? Nieraz jak patrzę na dziewczynę o ładnych stópkach, to aż mi drętwieje.

23
50
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Dziwne upodobanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To nie chujnia a raczej powód do radości. Ja mam to samo. Fetyszyści łączmy się. :p

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Drętwieje? Myślałem, że wręcz odwrotnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To jest normalne ale do pewnego stopnia. A na imię ma fetysz 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mi na widok kobiecych stóp nie drętwieje, ale też je lubię.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to się nazywa podofilia – taki fetysz

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kobiety chyba są w niebie jak facet spyta czy może pocałować jej stopę!!! Ale co w nich jest to sama nie wiem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wszystko z Tobą ok:) Też tak mam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ja tez je uwielbiam, nawet bo 2 godzinnym w-fie mógłbym lizać stopy dup!!! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Eeee tam,norma większość facetów lubi nogi i stopy przecież.A my,fetyszyści,po prostu lubimy je bardziej:)
    Footjoby rulz!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. do 8: a brudną cipkę też byś lizał?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @1 Chyba jest nas coraz więcej.. ja też je uwielbiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a ja tam cycki wolę !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A ja uwielbiam stopy mojego faceta, które sa wielgachne ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ad 8 – a dupy stóp?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @14 nie- stopy dup !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. a ja lubię kobiety o szerokich silnych barkach i owłosionych przedramionach. ale mi drętwieje jak widzę u nich delikatny meszek na brzuszku który schodzi w dół aż do samego twardego i lśniącego chuja! KOCHAM SHEMALE!!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Studiuj medycynę, rób specjalizację z podologii.

    0

    0
    Odpowiedz

LPG

Widziałem ostatnio Cinqecento na gaz.
Pojemność silnika 700.
Szczyt oszczędności został zdobyty.

13
29
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "LPG"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zajebista chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. znam to, jak pracowałem na orlenie to była codzienność, cinqusie, matizy itp. znam nawet typa co ma w maluchu lpg!!! (butla na tylnej kanapie)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jaki szczyt chyba głupoty 30 KM.w gazie.To więcej chla niż 1100 w sportingu bo mały silnik.Za jaja bym powiesił tego kto wymyślił, takie gówno 0,7 wsadzić do samochodu plus chiński gażnik.Byle wilgoć w zimę i już jeden tłok nie chodził ,a ma dwa czyli zostaje jeden.Wiem coś o tym bo tata mi takie nowe cudo na kawalerkę mi kupił 12 lat.temu.za 20.000tysęcy takie były czasy.Teraz za to minimum 200KM.by kupił i to w nie zlej budzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Padłem. Ciekawe, kto pierwszy w Polsce zagazuje Priusa 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i chuj, że widziałeś cienkiego z gazem, chuj, że ktoś tam widział matiza, czy malucha? Śmiejecie się, bo z was małe prostaczki, które niewiele wiedzą i niewiele w życiu widziały, a wszystko, co nowe, inne – budzi małpi śmiech lub przerażenie. Zlewacie z Kopernika, który mówi, że Ziemia okrągła, bo przecież ludzie by pospadali z drugiej strony i spierdalacie na widok Bazyliszka, a mądrzejsi korzystają z tego i dymają was w dupę. Bo nie trzeba być profesorem fizyki, żeby wyliczyć, że przy intensywnej jeździe gaz w cienkim zwróci się po roku-półtora, a później już paliwowe oszczędności rzędu 10-20% pensji takiego posiadacza. A zmniejszona pojemność bagażnika może nie być dla takiego bardzo ważna. Ze mnie też się niektórzy śmiali, że leję do baku starego dizla przepracowany olej roślinny, że generalnie prowadzę odmienny tryb życia. A oszczędności z pensji były regularne i spore i nie musiałem dla nich skromniej żyć. Teraz z tych oszczędności i nieschematycznego główkowania mam własną dobrze prosperującą firmę, Audi A6 3.0, a wy możecie wycierać dupy klientom na stacji, śmiać się z cienkoli z gazem i jarać własnym cienkolem, który nie ma gazu i za to wielki, przestronny bagażnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nic w tym złego – gość po prostu nie ma kasy; gorsi są ci co hummera albo s-klase gazują, a udają że są milionerami

    0

    0
    Odpowiedz
  8. nie bardzo ogarniam z tym wrzucaniem na gaz w cinquecento. ja takiego miałem (miałem, bo dwa dni temu sprzedany :D) i on sam z siebie nie był wcale taki oszczędny. może to i ma mały silnik, ale stary i w ogóle nieekonomiczny. przecież to małe dziadostwo potrafiło palić blisko 10l/100km… może w lato w trasie trochę lepiej (parę lat temu ok 5l, ale teraz kiedy miał już 22 lata to palił jak smok).

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oj ludzie,jacy wy niedouczeni….przecież to właśnie było to słynne „cinquecento w holenderskim gazie”z utworu zespołu Letni Chamski Podryw(poważnie mówię)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. zgadzam sie z 6

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Racja lepiej cienkiego mieć w gazie niż meśka.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Noż huj mnie strzela bo sam mam takie autko i jest zajebiste a czy tanie to nie tak bardzo za to wjadę na każde miejsce parkingowe i nie płacze jak mi huj jakiś obije drzwi.

    0

    0
    Odpowiedz

Coś mi się ogólnie robi ze zdrowiem i nie wiem co

Witam wszystkich chujowiczów. Jestem trochę zestresowana, bo się coraz gorzej czuję. A mianowicie najpierw zaczęła mnie boleć lewa dłoń, potem szczególnie kciuk i mały palec. Za parę dni ból przeniósł rozszerzył się na lewą rękę po do łokcia. A teraz boli mnie serce i co jakiś czas kołacze. Ogólnie czuje takie rozdrażnienie wewnętrzne. Boję się… Dopiero mam 21 lat i co będę umierać czy jak?

16
43
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Coś mi się ogólnie robi ze zdrowiem i nie wiem co"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Możliwe że zbyt dużo alkoholu jeżeli pijesz, a jeżeli nie to za malo witamin wapno magnez

    0

    1
    Odpowiedz
  3. pewnie masz kłopoty z krążeniem, może odstaw kawę, rzuć palenie? albo zrób jakieś badania. chyba że ma to podłoże psychiczne, jakaś nerwica albo coś…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Śmierdzi mi prowokacją ale zaryzykuję… Może po prostu pójdziesz z tym do doktora, co? Jesteś już dużą dziewczynką a doktor nie gryzie :/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Może nie używaj zbyt często lakieru do paznokci.. w końcu to nie jestem lekarzem, ale uważam, że powinnaś zacząć uprawiać coś.. siatkówka może? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. tu autorka:) nie palę, piję 2 kawy na dzień, no mam kłopoty z nerwami tzn. nie umiem się opanować w stresie. tym bardziej jak jestem na uczelni, gdyż studiuję zaocznie a tam jest straszna nerwówka. ogólnie ja bardziej przeżywam wszystko… teraz praktycznie nie wychodzę w ogóle na dwór tylko non stop w domu bo po prostu nie mam czasu (uczę się cały czas, w tym roku mam obronę pracy) mieszkam na wsi, gdzie jedynym sportem jaki mogę uprawiać jest jazda na owerze, co jest niemożkliwe teraz. A do lekarzy nie chodzę, bo nie lubię, boję się itd. itp. dziękuję za rady. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A co panienka taką dzika, że wsi przyjechała czy co? 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  7. @4: a może powinna zacząć uprawiać seks ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. o jezu o jezu!!! boli mnie paluszek, i paznokieć, i włosy i chuj wie co. o jezu, o jezu!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Koleżanko. Drętwiejące, bolące lewa ręka i okolice klatki piersiowej to coś czego się nie bagatelizuje. Idź do lekarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Właśnie, włosy i paznokcie bolą najbardziej… Więc kochana przestań robić sobie francuski i farbować włosy. Ten ból serca to na pewno od tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @7 dziewczyna chyba nie mówi, że ją palec boli i boi się, że umrze tylko gada o poważnych sprawach. ale Ty chyba i tak nie możesz ogarnąć…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @7

    Wzywasz Pana Boga nadaremno i wielokrotnie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale chujnia. Z powodu histerii też można kopnąć w kalendarz.

    0

    0
    Odpowiedz

Job and chuj

Witam wszystkich chujowiczów. Mam zajebistą chujnię w pracy. Jestem świeżakiem po studiach i jest to moja pierwsza robota (służba zdrowia). Niestety trafiłam do pokoju, w którym koleżanki się rozwodzą, będą rozwodzić lub już się rozwiodły. W związku z powyższym lub z innych powodów gnębią mnie przez cały dzień, a ja już nie daję rady tego wytrzymać. Przychodzą rano wkurzone i dają czadu cały dzień, obrażają mnie, drą się na mnie, obgadują… Starałam się być dla nich miła, potem starałam się jak najmniej z nimi gadać, aby nie prowokować ale to wszystko na nic. Z facetami i dziewczynami z innych pokoi dogaduje się dobrze. Zawsze mogę poprosić o pomoc, są dla mnie mili. Niestety w innych pokojach nie ma miejsca, aby się przenieść. Chyba zmienie pracę ale boje się, że wszędzie jest tak samo.

20
43
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Job and chuj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no to jednym słowem masz chujnie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie rezygnuj z pracy z takiego powodu. Nie warto! Uodpornisz się z czasem na ich gadanie. Rób swoje i nie przejmuj się.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Nie poddawaj się!!! One przekwitają!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na pewno nie wszędzie jest tak samo skoro w innych pokojach jest ok! Jak nie dajesz rady spróbuj się przenieść do innego pokoju, powiedz przełożonym o sytuacji, a jak się nie uda, zmień pracę. Do odważnych świat należy, to może brzmi banalnie, ale życie jest dość banalne 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wyloguj się

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wszędzie jest tak samo,nawet jak będziesz pracować w 100osobowym zespole,99 ludzi będzie git a i tak trafi się jedna kurwa która całą miłą atmosferę spierdoli…ja tam już na własne poszedłem,i sam siebie jakoś nie wkurwiam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. boś wódki nie postawiła!! w kazdej robocie musi być wkupne, u mnie na tramwajach tez tak było, bo inaczej nawet kanary by mi mandaty wpierdalały;)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W pracy musisz czuć się dobrze, bo tam spędzasz znaczną część życia. Jeśli coś nie gra to rzuć ją bez mrugnięcia okiem. Ja tak zrobiłem i teraz sobie chwalę nową posadę:)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mają rację moi poprzednicy,postaw wkupne.Nie przenoś się bo w innym pokoju będzie tak samo, gdy ich bardziej poznasz to też ci coś będzie w nowej grupie przeszkadzało.A o nową robote nie jest łatwo no chyba że masz 24 lata i 10 lat doświadczenia 😉 Pozdrawiam i trzymaj się ciepło.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja mam to samo !!! szukam nowej pracy. Nie mam zamiaru przez reszte życia nie wysypiać się przez głupią pipę, która wszystkimi gardzi i wymaga chuj wie czego!!

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowi rodzice

Zacznę od tego, że moi starzy to porażka na maksa. Jak byłam dzieckiem to nigdy się mną nie interesowali, a ich rodzicielstwo ograniczało się wyłącznie do zapewnienia mi jedzenia, posłania do szkoły i tego, żebym miała w czym chodzić, oczywiście bez zbędnych luksusów. Ale nigdy od nich żadnego miłego słowa nie usłyszałam, poza tym było im obojętne co robię, czym się interesuje, jakich mam kolegów itp. Po prostu zlewka totalna i to jaka jestem teraz, zawdzięczam tylko sobie, bo wcześnie poszłam do pracy, wyprowadziłam się od nich w wieku 18 lat. A oni kurwa nawet do mnie nie dzwonili za często, co słychać, jak tam, nawet na taką troskę ich nie było stać. Telefon raz na 3 miesiące to był max. I tak mnie to bolało, że kurwa właśni rodzicie mają mnie głęboko w dupie, ale starałam się jakoś trzymać i żyć z tą świadomością. I teraz, już jako 24-letnia osoba też nie mam w nich w ogóle oparcia. Niedawno do nich zadzwoniłam, że wychodzę za mąż (jestem z facetem od trzech lat, ale oni nawet o tym nie wiedzieli, bo nie byli zainteresowani) i powiedziałam im, że przyjadę do nich na weekend, a oni na to że ok. W weekend przyjeżdżam, a ich nie ma, bo jak się potem dowiedziałam zapomnieli sobie o tym i pojechali na wspólny weekend. Miałam już tego dosyć, zadzwoniłam do nich i powiedziałam im, że już mnie więcej nie zobaczą, na ślub też ich nie zapraszam…nie wiem czy dobrze robię, ale mam już tego dosyć. Nikomu nie życzę takich rodziców. Chujnia i śrut!

42
50
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Chujowi rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moim zdaniem oni Ciebie olewali.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Witaj, szkoda że nie zostawiłaś rzadnego nadmiaru, z moimi jest podobnie, odkąd się mało interesowali się moim życiem jeszcze gorzej bo potrafią dogrzebac się przeszłości i wtykac jaka jestem bez ambicji i nikim, napiszę tak wyjechałam do Anglii 6 lat temu, z moim facetem zadzwoniła matka do mnie raz w ciągu tylu lat, i zapytała w jakim mieście jesteście zapraszalam ich sama by przyjechali pisałam że moglibyśmy pospacerować zwiedzać zjeść wspólny obiad odparli że Anglii nie lubią, ale dokąd mieli jechać czy to ważne gdzie czy córkę zobaczyć? Wróciłam dwa ms temu na dwa tygodnie i bulgotalo ich w środku kiedy to znajdzie sobie mieszkanie pytali tylko to kiedy to kiedy (tak ich nienawidzę) wkoncu po dwóch tyg wyprowadziłam się kompletnie mieli to w dupie jak dam sobie radę jedynie wymówka ich mój facet jest be i to jest ich kluczowym problemem, uważam inaczej wspierał pomagał razem walczyliśmy żebysmy mieli finansowo ok q praca i normalne życie, kiedy zdecydowałam się zrezygnować mieszkać na swój koszt samej facet namówił mnie żebym przyjechała do niego i że jego rodzice nam pomogą się dorobić i uzbierac jakąś sumę na mały dom w pl tak moi(wyprowadziłas się z tego mieszk co wynajmowalas po miesiącu poco jesteś jak bezdomna) takie słowa usłyszałam od kochanego ojcusia a od mamusi że ucieklas znowu do niego i następne zle słowa cytuję nic nie uzyskasz leniwa jesteś i będziesz żyła na cudzy koszt(gdzie tu strasznie mnie lubią i czujemy się B dobrze i nawzajem sobie pomagamy w pracach domowych m. In tata inaczej teść zastępuje mi ojca a matka druga to zimna i wypracowania, Napiszcie mi ludzie co myślicie o moich relacjach z moimi niby rodzicami w dzieciństwie matka popijala a jak było jej mało potrafiła nas wyzywac B źle nie będę tu pisać a ojciec zawsze wychodził z domu niesluchajac tego zazwyczaj jedno i drugie miało mnie gdzieś i moja siostrę do tej pory nie obchodzi ich jak spędziłam dzień i czy wogule żyje tylko zle słowa i nietolerancja z kim jestem w związku, gdzie miałam i mam opiekę tylko na nim i jego rodzicami mogę się oprzeć.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Szczerze? Dobrze zrobiłaś. Na szacunek rodzice muszą sobie zasłużyć a nie jak większość gimbusów twierdzić, że zasługują na niego automatycznie po urodzeniu dziecka, W sumie i tak ich nie widywałaś za często więc wiele nie straciłaś.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. bardzo dobrze zrobiłaś, nie zapraszaj, bo jeszcze się będziesz denerwować jak się okaże, że nie przyjadą bo Cię zlali, a Ty cały ślub zamiast się cieszyć swoim jednym z najważniejszych dni w życiu, będziesz smutna i wkurzona, że ich nie ma. Pokaż im też, że masz ich w dupie. A jak będą starzy, schorowani i nie będzie miał im kto podać herbaty do łóżka to sobie przypomną o Tobie. pierdol ich ! oni się Tobą w ogóle nie przejmują więc nie zdziwiłabym się jakby się okazało, że gówno ich obeszło, że wyszłaś za mąż bez ich obecności przy tym.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. mój mąż ma identyczną rodzinę, dokładnie tacy jak Twoi. przedstawił mnie im a oni mnie zwyzywali chuj wie za co i chcieli żeby im zapłacić za obiad 10 złotych. Nie utrzymujemy z nimi kontaktu, na ślub nie zaprosiliśmy. Powiedziałam mojemu mężowi, że niepotrzebnie mnie im przedstwiał.Nie zabieraj swojego faceta tam, szkoda zdrowia i zerwij kontakt z chujami, bo ja takich kurew nie rozumiem i nie wiem po co żyją.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. przejebane..dziewczyno nie daj się :*** jesteś cudowną osobą skoro mimo to sobie poradziłaś w życiu 🙂 masz okazję nadrobić za rodziców (olej ich) okazując miłość własnym dzieciom 🙂 wierzymy w Ciebie..
    ps. masz rodzeństwo?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. współczucie…
    Życzę ci wszystkiego co najlepsze!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Po co w ogóle utrzymujesz w nimi kontakt? Ja już dawno ze swoimi „zerwałem”.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bardzo dobrze zrobiłaś. Oni na Ciebie nie zasługują. Kiedyś, jak będą już starzy i schorowani , to zrozumieją jaki popełnili błąd. I poczują takie samo osamotnienie, jakie Ty czułaś w dzieciństwie . A teraz ciesz się życiem i nie przejmuj się ludźmi , których ono nie interesuje .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Smutna ta chujnia, przykro mi bardzo, że masz takich rodziców. Mam nadzieję, że da im to trochę do myślenia. A jak nie to cóż, pozostaje liczyć, że będziesz miała oparcie w mężu, a oni na starość się ogarną.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Heh…jeżeli to nie jest prowokacja czy coś,to naprawdę współczuć.Taka obojętność to chyba gorsza od nienawiści.Odcięłaś się od nich,git.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Prawdziwa CHujnia („przez duże „CH”). Współczuję. Kurwa, czemu nieodpowiedzialni ludzie się rozmnażają :/ Powodzenia na nowej drodze i nie popełnij tego samego błędu!

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Jak się otrzymywałaś wybywając w tym wieku z domu?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No jasne zamieniłabyś sie na rodziców, którzy Ci nie mogą dać jedzenia, wykształcenia, łóżka i dodatniej temperatury? Kobiety jak kobiety kurwa zapominają oczywiście o wszystkich plusach jak się zdarzy jeden minus.
    Odchowali Cię i generalnie w wieku 18 lat mogli powiedzieć spierdalaj do roboty, jesteś dorosła.
    Pieniądze pewnie brałaś i wcale Cię wtedy nie obchodziło czy spytają co u Ciebie.
    kurwa kobiety…

    0

    6
    Odpowiedz
  15. Dobrze zrobiłaś. Takich rodziców to tylko zastrzelić można. Ja mam troche inaczej bo mam w domu sankcję na kompa, na TV, ja wychodzenie z psem… dla moich starych to ja mam sie uczyć dzień i noc. Już tym rzygam ale mały buncik raz na jakiś czas i mam na dwa dni spokój.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. zawsze się można „pocieszyć” ze ktoś ma gorzej niż ja…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Szkoda że znajdują się na tym forum ludzie, którzy jeszcze potrafią wypomnieć tej biednej dziewczynie że jej rodzice ją utzymywali !!! – to był ich obowiązek ! A jej prawem było zerwanie kontaktów w momencie, kiedy nie otrzymywała żadnej miłości a wręcz przeciwnie rodzice w ogóle się nią nie interesowali, jak pisała nie miała przez całe młode życie wspracia psychicznego od osób najbliższych, przez co dziewczyna została pewnie okaleczona, nie wie co to prawdziwa rodzina, miłość, szacunek etc … rodzice widocznie są na takim poziomie że nie wiedzą co to jest troska i miłość, smutne ale wiele osób ma taką sytuację, a wszystkim którzy tu piszą i dokładają tej dziewczynie negatywnych komentarzy, napiszę że jesteście nędzni i karą za to jest właśnie nędza moralna i umysłowa z którą umrzecie. Bardzo dobrze zrobiłaś zrywając te toksyczne więzy,i nie powinnaś się nad tym w ogóle zastanawiać,ani pisać o tym , bo dzięki Twoim rodzicom brak Ci pewności siebie, nawet jeśli miałabyś samotnie zmagać się ż życiem, lepsza jest samotność niż życie wśród dzikich ludzi pozbawionych moralnego zmysłu, kultury i wszystkiego co określa nas mianem „człowieka” . Ale nie jesteś sama pamiętaj ! Poza tym masz męża. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Myślę że w Norwegii czy jakiejś Szwecji prawodawstwo pozwalało by zabrać dziecko rodzinie która tylko udaje że wychowuje swoje dziecko, no ale żyjemy w naszej kochanej polsce przepełnionej nienawiścią.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Zacznę od tego, że moi starzy to porażka na maksa. Jak byłam dzieckiem to nigdy się mną nie interesowali, a ich rodzicielstwo ograniczało się wyłącznie do zapewnienia mi jedzenia, posłania do szkoły i tego, żebym miała w czym chodzić, oczywiście bez zbędnych luksusów. Ale nigdy od nich żadnego miłego słowa nie usłyszałam.
    Nikomu nie życzę takich rodziców. Chujnia i śrut!

    Kochamy nasze córki.

    One nas też

    0

    1
    Odpowiedz
  19. To ze cie utrzymywali to już dużo. … ciekawe czy chciałabyś się zena zamienić…. często nas wyrzucona z mieszkań bo rachunki nie opłacone.
    ..brak prądu i gazu itp to była norma. … a w butach chodziłam dziurawych i każdy się ze mnie smile… jak chciałam na obiad to słyszałam idź zarób sobie….miałam 11 lat. …. i teraz mam 23 pracuje. …kiedyś musislamiałem kraść by mieć coś w lodówce czy bluzkę. … teraz jakoś się ułożyło ale też nie mam zainteresowania rodziców ale to tam nic…. ciesze się ze mam coś zjeść i gdzie spać. ..

    0

    0
    Odpowiedz

Prawdziwa strona alkoholu

Chcę każdemu wbić do głowy, żeby się nie upijał, bo tata pije za wiele i są kłótnie i przebaczanie w kółko. A to nie jest miłe jak raz dostajesz kurtkę z Nike’a od taty, a na drugi raz mówi, że cię zniszczy albo robi to sprytnie, że o tym nie wiesz…
Mam w szkole same piątki, ale co z tego jak nie mam dobrego fundamentu – rodziny bez alkoholu…

13
41
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Prawdziwa strona alkoholu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Alkohol dobra rzecz stworzony jest dla ludzi tylko trzeba umieć pić, z umiarem i głową. A że połowa… ba 3/4 ludzi pijących na umór nie potrafi inaczej tylko się najebać do nieprzytomności. No kurwa gratulację!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. pierdolisz… alkohol zrobi ci gówno z mózgu szybciej niż się spodziewasz… mitem jest „umiejętność picia”

      0

      0
      Odpowiedz
  3. u mnie to samo tyle że już odcięłam się na własne 😀 i wierz mi- powkurwiasz się jeszcze nie raz ale skoro masz 5tki tak trzymaj – wkońcu sam będziesz mieć swój fundament i swoją rodzinę bez alkoholu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko ty nie pij i ucz się tak dalej żebyś mógł stać się szybciej samodzielny.Trzymaj się pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Żebyś tylko nie został DDA…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mam podobnie, więc wiem jak to jest. trzymaj się ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też pamiętam moją 3310 z niebieskim podświetleniem, którą nie jedno piwo otwarłem.

    0

    0
    Odpowiedz

Leń śmierdzący

Wkurwiam się na samego siebie, drugi weekend z rzędu, a mi się nigdzie nie chce wychodzić. Siedzę jak ta ciula w domu sama, filmy oglądam, coś poczytam i nic więcej. Niby sobie tłumaczę, że ostatnio dużo pracy i każdą wolną chwilę wolę spędzić leżąc w domu i przysłowiowo „jebać stolca”. Wystarczy jeden telefon do kumpla i zaraz byśmy oboje byli na piwku, albo mógłbym pójść sam i też miło spędzić wieczór, poznać kogoś nowego ale nie! Siedzę i nie mam ochoty nawet do kogoś zadzwonić, wbić na gg, fejsa i zaprosić do siebie, do baru… siedzę i gówno robię. I niby tak mi pasuję ale boję się, że mi życie towarzyskie się w tym tempie szybko zrujnuje. Chujnia i śrut na samego siebie :/

19
46
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Leń śmierdzący"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciesz się, pracy nigdy nie zabraknie, a jak już to możesz pojechać do usa do pracy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Lenistwo to straszna choroba :(((((

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak zwany marazm cię ogarnął-to się zdaża,norma.Przeczekaj z tydzień i zobaczysz.Ja niedawno sam sobie takie odizolowanie wybrałem,bo stwierdziłem że 99% znajomych to jednak idioci i na dłuższą metę męczą mnie i wkurwiają.Zostawiłem przy sobie ten wartościowy 1% czyli naprawdę jeden dobry kumpel,paru dobrych kolegów i tyle.A tak to siedzę i gram na ps3;)Z tym że jednak staram się z raz na tydzień chociaż gdzieś wybrać,przejść gdzieś:)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przestań jarać te jointy (:HeHe:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś dziewczyną czy chłopakiem bo raz piszesz że siedzisz sama w domu a potem że mógłbyś gdzieś pójść sam.Więc jak to jest ? Obojniak ? xD

    0

    0
    Odpowiedz

Telefony dotykowe

Mniej więcej od 6 miesięcy podjarany jak Rumun na suchara na wymianę telefonu, bo ile już można używać ceglastą Nokię, która przeżywała akurat już 4 telefon, czekałem sobie śliniąc się na nową ofertę. I oto przyszedł ten dzień, jak malutkie dziecko zachwycony nowymi możliwościami wybrałem sobie zajebiaszczy smartfonik! Pełen dotyk, zajebisty procek itd. itp. no miliony możliwości, aż tu nagle bo tydzień po, dokładnie dzień egzaminu i coś musiało się spierdolić, a co? Nowy telefon i dokładnie dotyk czyli najważniejsza funkcja tego popieprzonego telefonu! Stary telefon czy zima czy upał czy trzęsienie ziemi wszystko przeżywał, mogłem nim rzucić o ścianę w chwili zdenerwowania, a i tak zawsze zadziałał, i najlepsze mogłem sobie nim otworzyć piwo! A teraz Technika poszła na przód tak, jakoś tego nie widzę!!!

26
41
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Telefony dotykowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. przecież to żadna nowość, że teraz gówna robią. Co z tego, że twój telefon ma możliwości takie a srakie, jak wystarczy -10 stopni a on się zacina albo wyłącza.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. I po chuja kupujesz te nowe badziewia!?
    Wszystkie nastolatki kupują, jarają się tymi aplikacjami jak prezentami w gwiazdkę a potem jęczą i stękają, że im to nie działa. Jeśli o mnie chodzi to telefon ma za zadanie dzwonić, posiadać książkę adresową i ewentualnie SMSować po chuja wafla wam te całe świecąca się dotykowo-masturbacyjna pieprzowata komórka!?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Jak kupiłeś jakieś gówno, które polecili w salonie to sie nie dziw 😀
    Znajac życie to jakis LG, Samsung coś spod takich marek 😀
    BTW pełen dotyk piszesz, zatem jakie to są telefony z pół dotykiem?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. kupiłeś rzęcha. moja dotykowa nokia przeżyła już sześć upadków na asfalt i nie ma sladów

    2

    0
    Odpowiedz
  6. technika pozwoliła na wynalezienie otwieracza

    0

    0
    Odpowiedz
  7. otwierałeś nim piwo? respect 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też się spuszczałem nad nowym telefonem z bajerami i po pół roku zaczął się wieszać. Więc przeprosiłem starą nokie i jest ok. Tak się dzieje gdy coś jest do wszystkiego to jest do niczego,stare przysłowie nadal aktualne.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. No właśnie – bo jesteś jednym z tych, którzy myślą, że jak kupią każde nowe gówno, które pokażą w telewizji, to staną się szczęśliwymi ludźmi. „Ile już można używać ceglastą Nokię” – a czego nagle zaczęło jej brakować? Przestała dzwonić? Nie wysyła smsów? Nie. Ale elegancki Pan z telewizji pokazał nowy, rewolucyjny telefon, który ma nie 5, ale 10 megapikseli, dwa razy więcej pamięci i jest dwa razy szybszy, i daje dwa razy więcej szczęścia. Ależ mamy czasy – co miesiąc rewolucja techniczna.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. też otwierałem piwo nokią 3210 – kultową zresztą

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Człowieku,to ty nie wiesz że im coś jest prostsze tym lepsze i solidniejsze.Dotykowe telefony czy smartfony są o kant dupy potłuc(albo i to nie bo się rozpadnie).
    Skusiłem się ponad 2 lata temu na lg w playu,wiedziałem że marka taka sobie(teraz wiem że dno),ale jednak tak wyszło.Telefon w ciągu 1 miesiąca się spierdolił(miesiąc w serwisie),po kolejnych 2 znów zdechł(kolejny miesiąc bez telefonu,ale tym razem wymienili mi całą płytę główną).Jakoś rok podziałał w miarę(ale i tak bez szaleństw),a finał był taki że pod koniec wyłączał się(rozładowywał)po 2 minutach rozmowy,rozpadał się cały…no ogólnie szmelc.I z nową technologią tak jest-w 99% to szmelc,w którym płaci się za wodotryski,ten 1% jest wart uwagi.Poza tym w naszym kraju tak naprawdę NIE MA dobrych telefonów z wyższej półki,a jak coś się trafi to kosztuje 4-5tys zł…
    Ps-podczas kłopotów z gównianym lg nabyłem od kolegi Sony Ericssona K800 za naprawdę śmieszne pieniądze,i telefon działa bez zarzutu już parę miesięcy,a ma już parę lat na karku.
    Podsumowanie-nie ma sensu spuszczać się na nowinki techniczne i bajery,chyba że akurat należą do tego 1% o którym wspomniałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pare lat temu jak jeszcze telefony dotykowe nie były takie popularne zakupiłem sobie jeden model. Po paru dniach użytkowania znudził mi się i do dziś działam na starym pospolitym modelu który mam od ponad 4 lat i nadal mi się podoba , nic więcej mi nie potrzeba. Do dupy są dotykowe jak dla mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. „Pełen dotyk, zajebisty procek itd. itp. no miliony możliwości”

    hehe, no właśnie. Miliony.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. @10
    No akurat nie 🙂 Mój HTC niezawodny od hmm 2 lat? I na egzaminach czasem dobrze pomaga 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Leżę i płaczę kocham cię

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Leżę i płaczę kocham cię

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja polecam Nokie 6230i.Mam ja od 6 lat i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.Upadki,kąpiele nie są jej straszne.A te całe smartfony to jak już ktoś powiedział,o dupę potłuc.Ave Nokia!;)

    1

    0
    Odpowiedz
  18. No tak,ale HTC to wyższa półka:)Sam go chciałem kupić ale się w pieprzonym Playu skonczył-autor postu nr10.To właśnie ten 1% o którym pisałem:)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ludzie, może i te dotykowe są zawodne i piszcie o tym ile chcecie, ale nie wciągajcie w to ludzi jak nr.2. To że se nastolatki kupują to ich sprawa i po chuja wsadzasz nos w nieswoje sprawy. Jestem nastolatkiem i piszę ten komentarz z dotykowego samsunga i bardzo mi się podoba, gdyż ma większą pamięć i mogę mieć na nim więcej dzwonków i tapet. Nokie miałem i nie można było mieć tego tyle. Co wy macie do samsunga?

    0

    1
    Odpowiedz
  20. @18
    Wyższa, ale to znaczy, że droga? To nie nokia. HTC touch pro kupisz pewnie za 250zł 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Wyścig szczurów

Jest stypendium naukowe za oceny. Ok. Ale niech dostaną je osoby, które naprawdę się uczą, a nie kombinujące tumany, które mało, że ściągają, ale chodzą za plecami i zaliczają na wyższą ocenę. A co na to wykładowcy? Powinni mieć świadomość, że mądry, zdolny student uczy się cały czas. Jaka tu sprawiedliwość?!

10
30
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Wyścig szczurów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Sprawiedliwość? Nie na tym świecie.

    Wygrany w wyścigu szczurów to dalej szczur…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ma sprawiedliwości. Zapamiętaj na całe życie – będzie ci łatwiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Eee wykładowcy? Stary wykładowce to za przeproszeniem jebie 🙂 Ma coś tam na kartce czy kombinowane czy wyuczone – jego to jebie 🙂
    Mogą być ewentualnie tacy, którzy chcą udupić i tacy, którzy idą na rękę.
    Widza na studiach to tylko 1/2 oceny maksymalnie ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Taka, że tamci potrafią coś osiągnąć przy minimalnym nakładzie pracy. Rób swoje i nie pierdol

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To wkurwiające jest że cwaniactwo jest góra, ale ja się nie uczyłem tylko kombinowałem i teraz więcej zarabiam niż moi kumple studenciki.I fajniejsze dupy wyrywam bo mam hajs. Tak to okrutne ale świat się kręci wokół dupy i pieniądza.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. żadna sprawiedliwość!!! potrzebne Prawo i Sprawiedliwość;)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Buahahha sprawiedliwość w tym kraju?Czy na studiach?
    Ja się w bagno zwane uczelnią nigdy nie bawiłem.Po co dodatkowy stres,który i tak gówno w życiu da?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. o to chodzi żeby umieć sobie dawać rady w życiu. Jeżeli ktoś nie potrafi sobie radzić, tylko napierdala dookoła, jak mu wskakują drogowskazem, to nara. chodzi o spryt, inteligencję, umiejętność nawiązywania kontaktów i wiedzę. Jeśli nie umiesz nic innego robić tylko siedzieć w zamkniętym pokoju i kuć jak debil, kosztem obejrzenia dobrego filmu w kinie, przeczytania inteligentnego felietonu w gazecie, spotkania się ze znajomym, poznania nowych osób, śledzenia wiadomości z kraju i świata to nie dziw się. Świat potrzebuje erudytów, a nie kretynów, którym jak się przerwie w cytowaniu regułki muszą zaczynać od nowa, bo sami nie rozumieją co mówią. Już o tym co się dzieje na świecie, czy w polityce nie mówiąc. Zdolny student nie uczy się cały czas, zdolny student potrafi raz przeczytać i kapować o co chodzi! i Ty jesteś szczurem, bo szkoda Ci, że ktoś nie napierdala tygodniami nad książką jak Ty, a ma kasę której TY NIE MASZ!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nr 5 chyba leczy kompleksy 🙂 A 7 – studia nie są dla każdego, ale też bez uogólniania, wielu osobom studia są jednak niezbędne, poszerzają horyzonty i uczą zdobywać wiedzę na własną rękę, niektórych przygotowują do kariery naukowej. Po prostu studentów powinno być w Polsce tak ze 4x mniej i wtedy nie byłoby gadania o bezsensownych studiach – studiowaliby tylko ci, którzy widzą w tym sens.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No chujnia. Lataja w kółko do asystentów poprawiać oceny. Powinni im to uniemożliwić, bo to już jest szczyt jak przychodzi dziewczyna co dostała 4 żeby poprawić na 5. Powinno się dać poprawić tylko 2 na 3. A i jeszcze w dupe dają ci wykładowcy co jakieś listy robią.. na koniec zawsze sie okazuje ze listy do kosza poszły a frajerzy nic z chodzenia na wyklady nie maja. Fakt potwierdzany doswiadczalnie przez 3 ostatnie lata moich studiów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie ma sprawiedliwości , niektórzy pójdą zadją na 5 bo mają w ch*ja hajsu

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Widać że sam patrzysz na oceny. Zamiast skupić się na ocenach ucz się dla siebie, studiuj dla zdobywania wiedzy to nie będzie cię to denerwować. Niech sobie w d.pę wsadzą te pieniądze.

    0

    0
    Odpowiedz