Mam wyjebane na kobiety

Jestem brzydki, może nie aż tak jak wyobrażacie sobie „brzydala”, ale jednak. Do tego mam zerowe obycie z kobietami, przez co zachowuję się przy nich jak kompletny przymuł. Po prostu nie wiem co powiedzieć, żeby wydawało im się to interesujące. Normalnie taki nie jestem, ale gdy w towarzystwie pojawia się dziewczyna, to wszyscy „włażą jej w dupę”, a ja automatycznie milknę, bo tak nie potrafię… Nie mam absolutnie żadnych pretensji do kobiet, że mają mnie gdzieś, bo zdaję sobie sprawę ze swojego wyglądu jak i nieśmiałości wobec nich. To chujnia nr 1. Chujnia nr 2 wynika z pierwszej. Cały czas wkurwiałem się, że nie potrafię zainteresować sobą dziewczyny, więc postanowiłem mieć na to wyjebane 🙂 Zdałem sobie sprawę, że ta cała gonitwa za dupami jest nie dla mnie. Bardzo chciałbym mieć dziewczynę, ale musiałem pogodzić się ze smutnym faktem spędzenia następnych [przynajmniej]kilku lat w samotności. Nie jestem jakoś tym zdruzgotany, gdy zdałem sobie z tego sprawę poczułem… ulgę. Po prostu się poddałem. To wszystko nie byłoby tak ciężkie dla mnie, gdyby nie fakt, że często przebywam w towarzystwie w którym WSZYSCY mają dziewczynę. Ciągłe pytania „czy kogoś masz?”, „dlaczego nie?” itp. oraz próby znalezienia mi dziewczyny mimo moje woli, stają się dla mnie bardzo uciążliwe. Ludzie zrozumcie kurwa, że ktoś kto nie ma laski nie musi być od razu pedałem. Po prostu może to wynikać z jego charakteru. Jeśli zastanawiacie się „dlaczego ten spoko ziomek nie ma dziewczyny? przecież znam go już trochę czasu, jest ok”, spytajcie o to swoją kobietę, jeśli zna tego kogoś na pewno wam powie. I to chujnia nr 2. Jeśli sami macie dziewczynę i próbujecie na siłę kogoś uszczęśliwiać to przestańcie! Robicie temu komuś więcej szkody niż pożytku i tylko utwierdzacie go w przekonaniu, że sam nigdy nikogo nie znajdzie. Tak więc kończę, bo i tak za dużo napisałem… Życzę powodzenia w szukanie drugiej połówki, bo czytając 'chujnię’ widzę że wielu z was ma taki problem…

52
44
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Mam wyjebane na kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „często przebywam w towarzystwie w którym WSZYSCY mają dziewczynę. Ciągłe pytania „czy kogoś masz?”, „dlaczego nie?”” – to najbardziej wkurwia. Wywołują presję i jeszcze bardziej się człowiek wkurza. Też ostatnio pojechałem do rodziny i takie pytania głupie….. ehh szkoda gadać

    12

    0
    Odpowiedz
  3. memento mori

    2

    0
    Odpowiedz
  4. No jak przestaniesz być taką pizdą to szanse są.W tym momencie jak sam mówisz masz wyjebane,więc za jakiś czas suki się same zlecą.

    6

    2
    Odpowiedz
  5. doskonale cię rozumiem..

    9

    0
    Odpowiedz
  6. Stary sęk w tym, że kobiety lecą na tych, którzy mają wyjebane ;D
    Ci wszyscy którzy pierdolą do kobiety 3 po 3 to chuj, wystarczy, żebyś tam zakreślił swoją obecność ;D
    Co ja Ci bede tlumaczył, z Twojego podejścia wynika, że nie masz pojęcia ;|

    4

    0
    Odpowiedz
  7. mam to samo z tym,że jestem kobietą, przejebane na całej linii

    5

    0
    Odpowiedz
  8. po prostu lubisz jeździć z ręcznego i tyle więc nie dorabiaj do tego żadnej filozofii

    3

    1
    Odpowiedz
  9. ’pamiętaj o śmierci’ – potrafisz podnieść na duchu ; P

    1

    0
    Odpowiedz
  10. „Ludzie zrozumcie, że ktoś kto nie ma laski nie musi być od razu pedałem.” muszę to staremu powiedzieć bo przypierdala się do mnie ze 3 razy w tygodniu 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Nie zawracaj sobie głowy tym ziomuś. Nie ma nic na siłę jak to sam powiedziałeś, ale śmiałości mógłbyś nabrać. Nikt nie jest idealny. Charakterem, gadką nadrób, to działa, bo zobaczą, że lepiej się z Tobą czują niż z koksem 2X2 w żel włoskach i koszuleczce o 3 rozmiary za małej.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Dobrze mówisz autorze 🙂
    Też mam wyjebane na kobiety i chuj z tym…

    8

    0
    Odpowiedz
  13. jakbym pisał o sobie.
    mnie też już nie zależy.
    nawet koleżanki nie mam.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. ja mam ich za dużo i też mnie wkurwiają

      0

      0
      Odpowiedz
  14. ale pierdolenie. laski nie zawsze patrzą na wygląd, kurwa, zrozumcie to. wystarczy, że nie będziesz się przejmować tym, że laska cię ocenia. rób swoje, bądź kompletnie wyluzowany i miej troche wyjebane na kobiety, nie pokazuj, że jesteś zazdrosny jak jakiś pojeb i wszystko będzie dobrze. sama mam opinię niby tzw. dobrej dupy, mam wyjebane na większość facetów, a mimo to, koleś który potrafił mi wielokrotnie pokazać, że ma mnie w dupie, dać mi parę nauczek, kiedy go olewałam, zawrócił mi w głowie. i chuj, zgłupiałam, bo muszę go uwieść! można? można! do roboty.

    3

    6
    Odpowiedz
  15. też mam wyjebane, nie jestem ani Brad Pitt ani Misiek Koterski ot pośrodku.Seks z kobietą mnie nie interesuje, wolę się zabawić samemu przy dobrej lekturze z gatunku XXX, poza tym od kobiet wolę alkohol (nie to że pijak ale wolę się nastukać niż szukać baby co samo w sobie jest stresujące i nie gwarantuje sukcesu).Tak więc autorze wcale nie jest z tobą żle.

    13

    0
    Odpowiedz
  16. No ja dziś dokładnie doszedłem do tego samego wniosku. Mój problem braku dziewczyny wynika iż typy jakie mi się podobają są ciężkie do osiągnięcia u nas w kraju, ja sam nie jestem super rurkowo trampkowym fajansiarzem tylko zwykłym gościem który dużo nad sobą pracuje, a wszystkie jakie spotkam i które wydają mi się odpowiednie zwykle okazują się zajęte, odświeżające stare znajomości, alkoholiczki bądź też wolące alkoholików. Ulga jest niesamowita gdy sobie powiedziałem żeby dać spokój. Ale jak się ma 18 lat to automatycznie przebywa się w towarzystwie gdzie wszyscy bo 5 dziewczyn juz mieli, związki nie związki itd. Łatwo nie jest, ale ja się nie poddam 😀

    3

    1
    Odpowiedz
  17. Ja tak samo mam 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Hehe zupełnie jakbym ja to pisał. Laski oczekują jakiś gierek, podchodów i innego popychania pierdół a ja zawsze walę prosto z mostu bo inaczej nie umiem. Kolejna sprawa to te babskie „chciałabym ale jednak nie chcę”. Kobieta przydaje się tylko jako narzędzie do seksu ale tylko i wyłącznie w agenturze, bo jak jeszcze jakiejś panience niechcący zaleję formę to będę ugotowany.

    11

    0
    Odpowiedz
  19. Masz racje itp trzeba byc soba i miec wyjebane na to co inni sobie mysla

    8

    0
    Odpowiedz
  20. Widze że tu sami swoi 🙂 Powiem tak …nigdy nie miałem dziewczyny i nie wiem czy będe miał bo ch…j wie jak do tego podejść . U mnie w pracy najgorsze Majkele mają dziewczyny i to po prostu zaczyna mnie wk…ć . Nic mi nie brakuje …wygląd …auto i inne pierdoły wszystko na miejscu . Widocznie taki los …ch..j z tym wszystkim dobrze że życie kiedyś sie kończy . Pzdr

    19

    0
    Odpowiedz
  21. Też tak miałem, ale wiesz co? Mam teraz 30 lat i swoją samotność nie traktuję jak przekleństwo tylko błogosławieństwo, bo ci wszyscy którzy kiedyś mieli zajebiste powodzenie u lasek teraz kompletnie zniknęli z pola widzenia. Ślub, dom, dzieci, rozwody, dziękuję, mi to niepotrzebne. Robię co chce, spotykam się z kim chce, nikt mi nic nie nakazuje i nie zakazuje po prostu życie jak w bajce. A kobiety? Poczekaj parę lat, kiedy będziesz koło 30tki i w Twoim otoczeniu zacznie przybywać wygłodniałych rozwódek, które już wiedzą że nie są tak atrakcyjne jak kiedyś, a jak już z dzieckiem to dobrze zdają sobie z tego sprawę, że już nie rozdają kart. I będziesz mógł sobie wybierać, czy do związku na stałe czy żeby sobie tylko zaruchać, do wyboru do koloru.

    19

    0
    Odpowiedz
  22. I na chuj takie rozwódki z dziećmi? No sory ale mam jeszcze jakieś poczucie wartości. Nara od kurwiszonów z daleka.

    7

    0
    Odpowiedz
  23. i tak chodzi o to aby Cie opierdolic na koncu ujebac w w bahora na ktorego bedziesz mial placic alimenty, ty wyobrazasz sobie ze kobiety to fajne istoty, a one od rana do wieczora, tylko kalkuluja jak Ciebie ojebac z kasy, nie oceniaj bab swoja Miara, one chca cie zniszczyc, a ich chujuTesty to tylko na test kogo da sie wydoic najlepiej….baba to rownowaznik weza

    14

    0
    Odpowiedz
  24. To chyba najlepszy tekst jaki przeczytałem od dawien dawna :). Idealnie opisuje moją sytuację .

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Statystyka mówi że kobiet w w ieku rozrodczym jest mniej niż facetów.
    Tym bardziej że polki stukają się ze starymi dla szmalcu i tu kolejny ubytek pań.
    Kobieta wybiera faceta a nie odwrotnie w bijcie sobie to do głowy.
    Ja jestem kierowcą miedzynarodowym i jak wraca m do kraju to wale zawsze do agencji żeby sobie ulżyć.
    O własną kobiete w miare ogarnientą i atrakcyjną zwykły śmiertelnik może sobie pomarzyć ja z tego się już dawno wyleczyłem i kobiety traktuję jak powietrze.
    A w agencji to płacę i wymagam i jestem odpreżony na dwa tygodnie po za domem.
    Panowie nie narzucajcie się za bardzo nie ma sesu sie płaszczyć

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Joł wiem ze ten watek ma z 12 lat , ale mam obecnie 21 i tez mam wyjebe w laski , jestem w miare przystojny nigdy nie miałem problemu z nawiazywaniem relacji z kobietami , lecz ja je poprostu odrzucam , dla mnie liczy sie pieniadz i nie wazne czy jestes brzydki ładny sraki czy jakis tam wazne ile masz w kieszeni i tylko to sie liczy pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
    1. nawet nie wiesz jaki jestes jebniety

      0

      0
      Odpowiedz

Zmarnowany potencjał

Ave chujowicze! Czy może być coś bardziej zjebanego niż fakt, że o swoim dalszym życiu decyduje się będąc głupim? Będąc jednym z lepszych uczniów w klasie w III gim (średnia 4.8) wybrałem się do liceum profilowanego… czemu? Bo fajnie brzmiała nazwa profilu – ZARZĄDZANIE INFORMACJĄ. O ile przez pierwsze dwa lata się tym nie przejmowałem (chciałem studiować bezpieczeństwo narodowe), o tyle pod koniec tych wakacji dostałem olśnienia… Stwierdziłem że inżynierowie lepiej zarabiają od licencjackich gryzipiórków! Ale co ja teraz kurwa zrobię… Na polibudę nie ruszę, bo nie mam rozszerzonej matmy i fizy (chociaż z podstaw z jednego i drugiego przedmiotu mam głównie 4-ki i 5-ki), a nie wiem czy w niepublicznej uczelni sobie poradzę… Chciałbym studiować informatykę, lecz sorka od matmy bardzo mnie zachęciła mówiąc, że i tak będę miał problemy z matmą na studiach nie mając rozszerzonej w liceum… Nosz kurwa mać! Po co w ogóle takie gówno jak liceum profilowane istnieje?! By naprzyjmować nieuków, którzy myślą, że są za mądrzy na zawodówkę, a którzy i tak opierdolą maturę? Ja solidnie się przygotowuję do matury, ale czuję że to wszystko na marne. Co z tego że zdaję fizykę i geografię, skoro tylko na podstawie, a na studia wymagają rozszerzenia? Co mi z tego, że obowiązkową matmę zdam na 70-80%, jak na studiach wymagają rozszerzenia? Ja mam ambicje, i nie chce pracować w UK na zmywaku… Nic mi nie zostało, tylko załamać ręce… Chujnia x500 i śrut

32
62
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zmarnowany potencjał"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Szczecińska dawna polibuda z podstawa Cie przyjmie chętnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Głupotą było z twojej strony nie iść do normalnego liceum. A co do informatyki to przykro mi mówić, twoja nauczycielka ma rację, między rozszerzoną a podstawową matmą jest ogromna przepaść…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Daj spokój, idź na korki i się naucz. Ja w LO nie miałem pojęcia o fizyce (babka za cholerę nie potrafiła wytłumaczyć). Jak poszedłem na korki to dostałem olśnienia, jakie to było proste i jak wiele z tego co się nauczymy zależy od nauczyciela.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zarządzanie informacją sounds great!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Z tego wniosek że Technikum jest najlepszą opcją po gimnazjum. Dobre poziomy szkół a i od razu zawodu można się nauczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @5 fest masz zawód -technik- ! człowieku teraz nawet z mgr jesteś nikim jak nie masz dobrych studiów.a technik to może robił wrażenie z 20 lat temu! błagam o odrobinę inteligencji. Co do autora ! chłopie chcesz dobrze zarabiać idz do jakieśj wyższej szkoły wojskowej. mają mnóstwo kierunków,a potem zapewnią Ci dach nad głową, niezłą kasę. Nawet na studiach się dostaje na życie od uczelni – i to nie stypendium socjalne, tylko za to że się u nich uczysz. Sprawdź uczelnie i kierunki i się zastanów. nara

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ktoś kiedyś mądry zapytał : ” Dlaczego to o własnym życiu decydujemy kiedy jesteśmy młodzi i głupi.” Coś w tym jest, kiedy po latach przychodzą refleksje na temat młodzieńczych wyborów.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też poszedłem na zarządzanie informacją, ale nigdy nie byłem orłem jeśli chodzi o szkołę. Pierwszy rok – komis z matmy, drugi już nie zdany. Oczywiście zdaję sobie sprawę że to tylko moja wina ale moją winą jest też to że wybrałem tą szkołę. Przyszła nowa dyrektorka z ambicjami (wiadomo, wyniki matur liczą się dla prestiżu szkoły) i zamiast przyjmować dobrych uczniów którzy na bank dobrze ją zdadzą to naprzyjmowali po 40 osób w klasie a potem udupiali na siłę kogo było można. Żałuję że nie poszedłem do technikum do innego miasta, lub nawet zawodówki – miałbym przynajmniej zawód. A teraz co, no mam to średnie wykształcenie zrobione już w innym LO ale kompletnie nic nie umiem a po technikum to i dyplom kwalifikacji zawodowych, matura i praktyki – czyli już jakieś doświadczenie. chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś jak mniemam w III klasie? Jeszcze nic straconego, jesteś młody. Zdaj tą maturę, i teraz masz dwie opcje: pierwsza, to nie iść na żadne studia, pochodzić na korki, pomyśleć, co byś chciał studiować i pod tym kątem się uczyć do matury za rok- i ją rozpierdolisz. Druga opcja, to iść na polibudę w tym roku;) Np. żeby dostać się na mechanikę i budowę maszyn na PG (czyli na dobre studia dające dobrą, wysokopłatną pracę), wystarczyło po prostu zdać maturę. Samym poziomem się nie przejmuj- tak naprawdę całą potrzebna wiedza z liceum zostanie powtórzona- fakt, że w morderczym tempie. Wystarczy tylko sporo uczyć się na bieżąco. Chcesz dokładniejszych informacji jak takie studia wyglądają- odpisz na ten post, to wytłumaczę.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @9
    Tak, jestem w III klasie. Jeśli możesz wytłumacz mi jak wyglądają te studia. I czy trudno się na nich utrzymać. na MiBM jest ponoć w chuj rozszerzonej matmy i fizy, a ja mam tylko podstawy z jednego i z drugiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Generalnie, jeżeli będziesz się uczył od początku regularnie, to będzie dobrze:D Ja jestem na Technologii Chemicznej, nie miałem rozszerzonej matmy i fizyki, a sobie radzę. Kumpel po mat geo jest na MiBM- tyle, że miał chujową matmę, z której nic nie kumał, z której trzeba mu było w liceum pomagać. Po pierwszym semestrze (jest młodszy o rok) zaliczył wszystko, czego ja o sobie nie mogłem powiedzieć- bo się więcej uczył ode mnie. Tak naprawdę to, co miałeś w liceum (lub powinieneś mieć) będzie powtórzone- tyle, że w bardzo szybkim tempie, więc bez nauki ani rusz 🙁 MiBM ma też tą zaletę, że w miarę łatwo się tam dostać- kumpel miał tylko fizykę podstawę na 70% zdaną, i się dostał (miał rozszerzoną matmę, ale ujebał- dobrze, że wziął sobie jako dodatkowy). Krótko mówiąc: jeżeli być chciał iść na to, to nie ma problemu; fakt, że teraz może być inaczej, bo ludzi będę mieli podstawę z matmy- ale powinno wystarczyć, że ją dobrze napiszesz. Gorzej, jakby Ci się zamarzył kierunek, na który trudniej się dostać (np. budownictwo), ale zawsze możesz poprawić maturę- znam kupę ludzi, którzy to zrobili, i teraz są na lepszych kierunkach, niż byli (np. wspomniane budownictwo, farmacja czy medycyna)- tak że nie łam się, tylko zastosuj podstawową zasadę polibudy: „kuć kuć zapierdalać!”.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10
    zawsze będzie na każdej uznanej polibudzie taka sprawa. Matma i fizyka to definicja politechniki. Nie musisz być teraz orłem, wystarczy, że na uczelni będziesz się uczył matmy i fizyki, robił zadania przede wszystkim. 1 semestr jest generalnie dosyć lajtowy jak teraz sobie patrze z perspektywy.
    Zalezy widaomo na jakichś wykładowców się trafi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja chodziłam do ogólniaka, ale do klasy humanistycznej. Pod koniec 2. klasy stwierdziłam jednak, że bardziej mi się przyda matma niż historia. Poszłam na korki, ostro się wzięłam do roboty i zdałam lepiej niż znajomi z matfizów. Wniosek z tej wruszającej historii? Zamiast płakać na chujni weź się do roboty! Nie teraz, to za rok – w szkole to bardziej widać, ale na studiach już jest spore przemieszanie roczników.

    0

    0
    Odpowiedz

Lutowo marcowa lipa

Mówię Wam, ja to mam lipę. Dziś premiera Bulletstorma, a ja nie kupię sobie gry 🙁 W marcu będzie Crysis 2, też nie kupię, a już o deus ex i wiedźminie 2 w maju nie wspominam, bo znowu nie będzie kasy. Pomóżcie mi poradzić sobie z tym problemem. Jestem załamany, pomóżcie i wpłaćcie jakieś credit’sy na moje konto nr 50 1020 5558 itd. Jak nie wpłacicie to będzie chujnia. Idźcie mi wszyscy w chuj z waszymi problemami, ja grać nie mogę, świat jest zły i niedobry, bo wy wszyscy albo nie ruchacie albo ktoś was nie kocha, innym z dupy śmierdzi jak kogoś ładują od tylca, a ja grać nie mogę!

13
34
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Lutowo marcowa lipa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. bulletstorm już ukończony hahahaha jaki koleś ;D 😉 w NIC NIE POGRASZ !!!! ŁUAHAHAHA – nie nie chciało mi się sporządzać żadnej konstruktywnej wypowiedzi tylko po prostu miałem chęć dojebać dla przygłupa ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oszczędności nigdy za wiele. Grosz po groszu i…..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co ty pierdolisz. Gdy się ściąga z netu. W życiu złotówki nie wydałem na żaden program ani grę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. torrenty i masz za free nie bądź już taki idealista. Wielkie koncerny i tak mają Cie w dupie wiec po cholerę im jeszcze płacić. Cała ta bajka o piractwie jest właśnie przez nie nakręcana. Ja kasę która wydałbym na gry pożytkuje w inny sposób na pewno ważniejszy np jedzenie, paliwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „wszyscy albo nie ruchacie albo ktoś was nie kocha, innym z dupy śmierdzi jak kogoś ładują od tylca” – ubawiło mnie to po pachy, ale to prawda;))))

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kozak wpis! już nie mam chujni;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. dziękuję xD przykro mi z powodu twojej załamki ale cieszę się że takie gówno nie dotknęło mnie hahaha
    prosić o datki na chujni na gry mistrzostwo

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @3 i 4:
    Tak, chwalcie się jeszcze, że jesteście złodziejami. Słusznie, że wydatkujesz pieniądze na potrzebniejsze rzeczy ( bo gry to akurat głupoty), ale grać nie musisz jak cię na to nie stać. Nie umrzesz z głodu jak nie ukradniesz nowej gierki z torrentów.

    0

    0
    Odpowiedz

Musztarda po obiedzie

Od trzech lat wynajmuję mieszkanie, gdzie jest elektryczne ogrzewanie. W zimie dupa mi marznie, bo drogo. I teraz nagle odkryłem banalny sposób, jak można zatrzymać mój licznik prądu. Teraz – gdy zima się już kończy. A mogłem na początku nakupować farelek, grzałek, wanien i w zimie robić sobie saunę, solarium, dżakuzi, sztuczne słońce i chuj wie, co jeszcze – ile tylko główny bezpiecznik na przyłączu przepuści. Za darmo.

28
54
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Musztarda po obiedzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jedno słowo – złodziej

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Matoł,takie rzeczy się po prostu wie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to się może podziel tą informacją z innymi na chujni!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. z innymi złodziejami na chujni, chciałeś powiedzieć numerze trzy? przez takich ludzi ten kraj jest zawsze zagrożony pozostaniem w średniowieczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja jebie ogrzewanie elektryczne 😀
    Po chuj to mieszkanie brałeś stary 😀
    Z torbami Cie puszczą 😉
    Ładuj z gniazdka do oporu!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tu autor. Sposobów na liczniki jest multum – trzeba poszukać w necie, bo modeli jest wiele i nie każy sposób działa na każdy model – ale każdy znajdzie coś dla siebie. A mój to takie bardzo stare gówno – wystarczy go zdjąć z haka i położyć na boku – wtedy przestaje nabijać. Jak się go powiesi w pionie, znów rusza. No kurwa jebana mać – tyle kasy poszło w błoto. BTW tylko na niektore stare liczniki działa akurat ten patent.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tu autor do #4 – A! Tu jesteś w błędzie. Akcja nie dzieje się w Polsce, więc jeśli już, to powstrzymuję rozwój jakiegoś innego europejskiego kraju, tym samym pomagając zmniejszać dystans Polski do Europy. Patriota 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Zobaczysz jak ci będzie miło jak to ktoś wykryje. Prawda zawsze wyjdzie na wierzch. Parę miesięcy i poznają się, że coś jest nie tak. Nie jestem wzorem cnót, ale jeśli chodzi o rachunki to nigdy nie oszukiwałem i nie popieram takich metod. Płacę mniej, jak zużywam mniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ło kurwa grzanie na prąd, ile ty wydajesz zimą?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. 4 – tak sobie tłumacz, a poza tym patrz 6 i 7.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @1 inaczej byś pierdolił, gdybyś wiedział ile tak naprawdę państwo z ciebie zdziera.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dokładnie tak.Złodzieje to są na górze i w korporacjach. Cena prądu NAJWYŻSZA W EUROPIE,poza Węgrami bodajże.Niczym nie jest to podyktowane,linie przesyłowe tak samo stare jak były,węglem tym samym palimy w tych samych elektrowniach(tylko że nam kolejna banda złodziei nałożyła limity CO2 na walkę z pseudo globalnym ociepleniem które doskonale widać tej zimy,banda złodziei pierdolonych)
    Tak więc jak najbardziej należy tę bandę złodziei okradać,jak się bardzo tę tezę nagnie to można powiedzieć że to wręcz patriotyczne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Autor do #8. Nawet, jeśli bilans im się nie będzie na osiedlu zgadzał, to mogą mi naskoczyć. Niby jak mieliby mi coś udowodnić? Licznik nienaruszony. Nawet odcisków palców na nim nie ma. A i nie jestem głupi, żeby wykazywać zerowe zużycie. Po prostu będę wykazywał trochę mniej niż dotychczas, a zużywał dużo więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Te wasze pokrętne tłumaczenia ( winny się tłumaczy) o złodziejach na górze nie zmienia prostego faktu – kradniesz prąd więc jesteś złodziejem.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tu autor do #14 – ja się nie tłumaczę, nie piszę o złodziejach na górze. Po prostu pierdoli mnie to. Chcę mieć prąd za darmo.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ognisko se rozpal, taniej wyjdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Chujnia i wiaderko gwoździ

    0

    0
    Odpowiedz

Kłótnie

Boli mnie to, że w mojej ojczyźnie nigdy nie będzie normalnie, bo ludzie nie potrafią się ze sobą dogadać.

16
42
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Kłótnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeden chujowicz już kiedyś o tym wspominał – i to jest święta prawda. Polaczek zawsze będzie nieufny, zawsze będzie chciał coś komuś podpierdolić itp… Nic tylko stąd uciekać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tak było od zawsze nigdy nie potrafiliśmy się ze sobą dogadać patrz np szlachta polska (któregokolwiek wieku) Jest to wada naszego narodu niewątpliwie. Wszystko do momentu gdy społeczeństwo polaków się wkurwi, wtedy nie ma na nas mocnych, łączymy się jak bracia i walczymy o siebie i własny kraj. Szkoda tylko, że takie złe wydarzenia jak np wojna uzmysławiają nam jakim jesteśmy wspaniałym narodem. Podro!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To taki naród ci Polacy, tylko się kłócić potrafią. A zawsze rozmowa w większym lub mniejszym stopniu rozwiązała by niemiłą sytuacje.Ale ja też wolę się ,obrażać i wkurwiać na innych zamiast porozmawiać

    0

    0
    Odpowiedz

Śmierdząca atmosfryczna chujnia

Jest zimno, wali śniegiem, siedzę przed kompem i mam takie sranie, że mi przez ten smród telefon zasięgu nie łapie. Dramat jakiś, jakbym wdupcył wiadro chloru i popił pepsi. Matka do pokoju wchodzi i nie wytrzymuje 15 sekund. Okna nie otworzę, bo -10 na polu. Zajebać się idzie tym smrodem. Co ja koorwa jadłem. Śrut, allahu akbar.

14
58
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Śmierdząca atmosfryczna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Srasz w pokoju?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. na dworzu krakowiaku, na dworzu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. na polu !!!!! kurwa na polu !!! swojak napisał pewnie podkarpaciak albo z małopolski ehhh, jak ja dawno nie słyszałam mojego ukochanego na polu. jestem na studiach z buractwem od „dworzu” kurwa jakiego dworzu? ! jak się mieszka we dworze, to się wychodzi na pole, a jak się mieszka w slumsach to nie ma się gdzie wyjść , to wychodzicie na dworu, dworzu chuj wie gdzie ?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Czemu chłopstwo z południa mówi na polu? 😀 My arystokracja wychodzimy na dwór.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Galicyjoku mówi się na zewnątrz

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mówi się „w chuj” iść e chuj !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 – wychodzicie na dwór, bo mieszkacie w stodole 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kurwa! 'Dwór ? szlachecki, wiejski dom mieszkalny. Forma wykształcona w architekturze polskiej okresu renesansu, przetrwała do XX wieku.’ Jedyna dostępna definicja tego słowa! Gałgany z wielkoposlki czy innej wsi!

    0

    0
    Odpowiedz

Nicość

Wszystko mnie wkurwia! Każdy coś ode mnie chce, a jak ja coś potrzebuję to nie ma nikogo. Pytają się tylko co mnie znowu ugryzło i mówią, żebym się ogarnęła, ale ja nie mam na to siły. Nie wiem jak się zmienić. Co za chujowy świat i fałszywi ludzie. Podobno jak człowiek nie ma prawdziwych problemów to sobie je wymyśla. Nie mam złego życia. Rodzice mnie podobno kochają, mam podobno przyjaciół, podobno mam pasję i podobno powinnam być szczęśliwa. Problem w tym, że ja tego nie czuję. Wcale się nie cieszę. Nie mam powodów do szczęścia ani do nieszczęścia. No typowa chujnia i śrut.

15
39
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Nicość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałbym żeby mnie wszystko wkurwiało jak Ciebie, jeżeli coś człowieka drażni to znaczy, że jeszcze żyje. Mnie nic nie parzy i nic nie ziębi. Zasadniczo to wszystko mi jedno. Mam gdzieś rezultaty moich działań. Czuję niezwykłą bezsensowność czegokolwiek, nawet jedzenia, picia, spania czy srania. Wegetuję, bo cóż innego mogę robić. Człowiek czeka tylko na śmierć po której nic nie ma. To jest prawdziwa nicość Moja Droga, nie lekka depresyjka jaką nam przedstawiłaś.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to tak jak ja …

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „No typowa chujnia i śrut. ” typowa, czyli w Twoim mniemaniu często występująca i taka zwyczajna? W takim razie wymyślasz sobie problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Taka jest ludzka psychika. Trzeba odnaleźć źródło szczęścia w sobie. Jeśli tego nie dokonasz, nic na zewnatrz Ci go nie da – żadne góry złota. Natomiast jeśli Ci się to uda, to nawet ciężkie okoliczności życiowe wtedy Cię nie złamią. Tymczasem chętnie popieszczę i poliżę Twoje małe źródełko szczęścia. Myślę, że nam obojga może to dać sporo radości.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mam tak samo! Dosłownie wszystko mnie wkurwia. Co do ciebie to pewnie wkurza cie brak problemów >.<

    0

    0
    Odpowiedz
  7. trzeba było nie ćpać

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak tak to czytałam.. to stwierdziłam, że mogłabym się pod tym podpisać 😐 chujnia niemała ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Skąd ja to znam, znajomi pojawiają się tylko wtedy gdy czegoś chcą. Banda jebanych hipokrytów.Wypróbuj wszystkich i zostań tylko przy tych wartych uwagi. Brzmi jak typowo przedmiotowe traktowanie, ale cóż takie życie teraz. :/ Pozdrawiam, trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo nie poznałaś jeszcze mnie 😉 Umów się z kimś chociażby na spacerek. Jak nie wyjdzie to trudno, ale w końcu ktoś zmieni Twoje życie w barwy szczęścia 🙂 Chociaż w dzisiejszych czasach ciężko o kogoś normalnego, a na czatach same ch..e i k…y, ale cóż nie zniechęcaj się. Ja też miewam dziwne stany i raz mam doła i depresje, a raz pozytywnie wszystko to chyba taka już konstrukcja ludzka trzeba to przetrwać. Jak się ma swoją ukochaną osobę, która pocieszy i przytuli to jest dużo łatwiej. Inne sposoby rozładowania złych emocji to wysiłek fizyczny polegający najlepiej na zamaszystych ruchach np. czynności typu wieszanie firan, albo trenowanie czegoś. Gra na choćby jednym instrumencie zdecydowanie poprawia samopoczucie i pozwala wyrzucić złe emocje i nabrać pozytywnego nastroju. Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że np. nasza uległość w stostunku do komputera i długotrwałe przebywanie przy nim powoduje takie stany. Na koniec najważniejsza rzecz. Postaraj się odnaleźć w jakiejś pasji i rób to i zacznij się spełniać i czuć radość i to jak bardzo pozytywnie to na Ciebie działa.Często taki stan wywołują też inne sytuacje jak długotrwały brak pracy, przeciąganie się szkoły itp. no ale najważniejsze by mieć wiarę, cierpliwość i wytrwałość w osiąganiu swoich celów od których nie powinno się odchodzić pamiętając o tym, że „jeszcze będzie czas by odpoczywać”(WWO) Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może pocieszy Cię to, że nie jesteś sama z tą chujnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. heh u mnie to samo;(

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie jak człowiek nie ma problemów to sobie je wymyśla tylko kobieta jak nie ma problemów to sobie je wymyśla 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. dokładnie tak jak u mnie !

    0

    0
    Odpowiedz

Za ciasno

No tak. Jest zima, która ponoć ma się niedługo skończyć. Nienawidzę tego przesilenia i zmian pór roku, zwłaszcza zima-wiosna. Już czuję to pieprzone zmęczenie, nic mi się nie chce, nie mam roboty co mnie niesamowicie dołuje bo przez tą całą deprechę najchętniej poszedłbym na jakieś piwko ze znajomymi, ale nie mam nawet, kurwa za co i z kim! Ja pierdolę, tylko leżę i gniję, niedawno jeszcze zawsze mogłem iść do szkoły w weekend (zaocznie) ale w grudniu skończyłem ostatni semestr i chuj. Jestem pierdolonym leniem ale uwierzcie mi, narzucone nieróbstwo chyba boli jeszcze bardziej niż zapierdalanie w robocie (z tego przynajmniej masz kasę). Co jeszcze? kurwa, nie mam kumpli. Tak jakby się zastanowić to mam dosłownie jednego przyjaciela. Reszta się bardzo pozmieniała, jedni zaczęli ćpać, inni poszli do fajnych szkół i wszystko pierdolą. Z olewających system szkolnictwa debili nagle zrobili się na kujonów i znaleźli sobie nowych znajomych. Z kolei mój na prawdę dobry kumpel (który mieszka przy tej samej ulicy co ja) zaczął palić trawę i próbować tym podobnych rzeczy, strasznie się zmienił. Tracimy ze sobą kontakt, raz nawet żeby próbować go utrzymać (żeby było tak jak kiedyś) razem z nim próbowałem baki, i ze 2 razy dopalaczy, ale po niesamowitym zgonie uznałem że to nie dla mnie i pierdolę to. Trochę to przykre bo mam wrażenie że przestał mnie nieco szanować i naśmiewa się trochę ze mnie tylko dlatego że nie chcę jarać żadnego gówna. Zaczął się zadawać z dziwnymi ludźmi, kurwa niby ten sam mój stary kumpel ale to już nie to samo, gadam z nim a czuję się jakbym gadał z kimś kogo słabo znam i dawno nie widziałem. I tak samo mam z resztą kumpli. Chujnia i śrut. Dziewczyna narzeka że nie mam roboty bo chciała by już ze mną zamieszkać itp. Rodzice też mnie wkurwiają. Jak tylko dostanę robotę na którą liczę, wypierdalam z domu, choćbym miał wynająć mieszkanie i martwić się czy starczy mi na chleb to spierdalam, żeby móc się jebnąć w pustym domu i mieć jebany spokój. W sumie w domu z nikim nie rozmawiam praktycznie ale i tak czuję że mnie wszyscy wkurwiają. Za ciasno. W dodatku kumpel z którym gadam na gg się na mnie wkurwił bo przez mój zły humor napisałem mu coś niemiłego. Chujnia

14
46
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Za ciasno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jakbym czytał o sobie, hah. masz rację, straszna chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A ja lubię te wiosenne przesilenie. Lubię te zmęczenie oraz tę monotonię. Lubię patrzeć na te roztopy oraz na to jak natura budzi się do życia. Wtedy wszystko wygląda inaczej…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. skąd ja to znam :/ moi kumple też się pozmieniali – jedni zaczęli ćpać, innym znowu popierdolił się system wartości, a mnie ostatecznie cholera bierze i też odczuwam przejście z zimy na wiosnę… Łączę się z Tobą w tymże bólu…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Masz kobiete i 1 przyjaciela (śmiesz go tak nazywać to mniemam, że to przyjaciel, a nie jakiś różowy psiapsiół) i narzekasz? Stary nie znasz życia chyba. Doceniaj to co masz kobieta i 1 dobry przyjaciel to naprawdę bardzo dużo.
    A od zielska się odczep, do ludzi którzy palą fajki pewnie nic nie masz, a to uzależniające, śmierdzi i na dodatek nic nie daje. Natomiast marihuana nie.

    0

    1
    Odpowiedz

Rodzinka

Codzienne poranne kłótnie i bitwa o łazienkę „rodzinki”, która mieszka z dwoma studentami na stancji, to dopiero chujnia, nigdy nie łączcie tych 2 rzeczy.

28
55
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Rodzinka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Studenci i rodzina pod jednym dachem to musi być straszna chujnia! współczuję i trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W życiu nie wynająłbym mieszkania u jakiejś rodzinki, ale ci to pewnie hardkorowcy.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia wyciągowa.

Mój ojciec twierdzi, że jazda na nartach to elitarny sport. Na dzień dzisiejszy – gówno prawda! Będąc w Zieleńcu, i zresztą nie tylko tam, można zaobserwować ciekawe zjawisko. Mianowicie jest sobie ładna kolejka na wyciąg (w moim przypadku 6-cio osobowy), i wszystko byłoby OK gdyby nie palanty, które czekają na swoich krewnych lub przyjaciół na samiutkim końcu kolejki tuż przed bramkami, by pojechać razem wyciągiem, przy okazji zapychając ją oraz tworząc większą. Ja pierdolę! Co strasznego im się stanie, jeśli poczekają na górze? Bo i tak przecież nie będą w nieskończoność zjeżdżać razem! W dodatku wkurwia się obsługa wyciągu, bo przez takich „zapychaczy” ci normalni narciarze nie mogą wsiąść na wyciąg i krzesełka są w połowie puste mimo kolejki na kilometr. Chujnia i śrut.

16
39
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Chujnia wyciągowa."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie pierdol. Po prostu w Polsce jak jest śnieg, to musi być kolejka do wyciągu. Tak to się porobiło – drogo, wyciągi powolne, muldy, lód, żarcie na stoku niedobre, a ludzi od chuja i groma – tylko granatami w to napierdalać. I właśnie – jest dodatkowa rozrywka. Mój kumpel kiedyś wziął na stok pistolet do paintballa. Wieczorem, jak już mniej ludzi jeździło i trafiały się sytuacje, że nikt na wyciągu za nami i przed nami nie jechał, to z wyciągu napierdalaliśmy z tego pistoletu do narciarzy na stoku. Ja kurwię – dawno się tak nie ubawiłem. Najfajniej napierdalać w jasne kombinezony – zostają kolorowe ciapki, albo w niepewnych narciarzy – jedna kulka i zdziwiony się od razu wypierdala. Najwięcej punktów było za ustrzelenie dobrego, szybkiego slalomisty, a jak się taki jeszcze wyjebał – to hoho!

    1

    1
    Odpowiedz