Wkurwia mnie w akademiku koleś, który wchodzi w majtkach do kuchni (żeby chociaż miał dużego fiuta) i chara do zlewozmywaka, w którym wszyscy myją naczynia, warzywa, owoce i jakieś tam rzeczy jedzeniowe. A ten cham chara i zostawia taką flegmę ściekającą po ściankach!!! I jest studentem medycyny, żeby udowodnić co umie. Pewnie jak przyjeżdża do domu to chara matce w twarz na powitanie, a ona jest dumna, że zapamiętał jej naukę – bo skąd takie maniery wynosić jak nie z domu…
20
30

I właśnie dlatego żałuję,że w akademiku nie mieszkam-lubię swojskie klimaty.
Ps-przecież każdy wie że prawo i medycyna to największe buce:)
Życie studentów w Polsce – żałosne. Do roboty się wziąć, pajace!
ja bym go „szczelił” w zęby żeby je wycharkał do tego zlewu i nalał ze strachu w swoje majty…z medycyny to może stomatolog…albo urolog..da rade:)
jaka świnia wstrętna!!
Nacharaj mu w mordę, niech wie jak to jest.
co za problem sie skrzyknąć ze wszystkimi i go za każdym razem upominać i opierdalać?
Napluj mu do żarcia to się przekona albo zasugeruj delikatnie, że jak jeszcze raz to zrobi to przyjebiesz mu przez ryj cegłą. Nie pisz tylko działaj proste.
Złapać chama za łeb, mordą zetrzeć tą flegme ze zlewozmywaka. Potem wygarnąć mu jakiego ma beznadziejnego i małego fiuta, że nie ma się czym chwalić i wogóle. Jeśli jest mężczyzną to powinien być wrażliwy na tym punkcie i wziąć to do siebie.
To i tak chyba lajcik. Ja się lubie odlewać do wszelkich zlewów i umywalek. Nie tylko dlatego, że często jest bliżej, a nie chce mi się chodzić do kibla, ale tak jest poprostu łatwiej i przyjemniej. Jak się leje na stojąco do kibla, to łatwo oszczać wszystko dookoła. Z kolei siadanie na kiblu wymaga zdejmowania spodni i w ogóle jest obrzydliwe, no i można pobrudzić krawat. A tak – wystawiasz pytę, lejesz, przepłukujesz z kranu i jest git.
to mu nasraj pod łożko
zrób tak jak mówi 10.;d
Komentarz 9-miazga.Dobrze że są jeszcze cynicy…ale co prawda to prawda,szczanie do zlewu ma swój urok;0