Jak nie urok to sraczka :/

Rzecz, która mi ostatnio wygina banana w drugą stronę nie tyczy się ani czarnej magii, ani problemów trawiennych, tylko pewnej giełdowej spółki i zainwestowanej w nią kasy – MOJEJ kasy, która mogłaby efektywniej pracować, a póki co to kisi się tam jak statek na mieliźnie :/
Pewna spółka notowana w pewnym miejscu skusiła mnie swego czasu do ulokowania w niej paru złotówek, po czym zaczęły owe złotówki cokolwiek procentować, ale pomyślałem sobie co się tam będę groszami zadowalał – poczekam na więcej. Problem w tym, że więcej, to coś nie szczególnie chciało być, tylko tak nieśmiało zaczęły zyski topnieć, aż przerodziły się w straty. Spadek ceny owego waloru był któregoś dnia na tyle solidny/raptowny, że można by to porównać do nieplanowanego wyrżnięcia orła po suto zakrapianej libacji – TRRRACH-BACH ZĘBAMI W PIACH. Przyczyną tego okazało się pośpieszne wyzbycie dziesięciu procent notowanych papierków (wartości 4 mld zł) przez tak zwanego grubasa, czyli w tamtym przypadku skarb państwa (rządowi nieudacznicy, trutnie, nieroby itp). Po tym rządowym wyskoku z papieru mogłem już odetchnąć z ulgą, bo spółka do badziewnych raczej nie należy, co zresztą widać po jej notowaniach, ma chęci do wzrostu i faktycznie tuż po usunięciu się szkodnika – nastąpiło wyraźne odbicie w górę. W związku z tym mój „banan” (na twarzy :p) powrócił do pierwotnego ugięcia tak przez dzień, czy dwa, bo oto napłynęło kolejne info od strony tego cuda, że gdzieś w okolicy 18 października planują wprowadzenie do obrotu 7.5% akcji pracowniczych, które to z dużym prawdopodobieństwem ich posiadacze będą chcieli czym prędzej (natychmiast) spieniężyć, co niestety ale już w formie samego domysłu działa na kurs notowanej spółki jak kubeł zimnej wody – kolejne gnicie na mieliźnie KURRRWA MAĆ!!

40
63
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Jak nie urok to sraczka :/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. większość chujowiczów jak przeczyta o Twoich zyskach – pomyśli „chuj Ci w dupę kolego”, tudzież „dobrze Ci tak chuju” a także „ja tu robię za grosze a ten palant się bogaci nic nie robiąc” – to jest dopiero chujnia narodowa, a ja pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. @1 domyślam się, że większość może tak zaskomleć, dlatego tą większość poinformuję, że na pieniądze do inwestowania musiałem się natyrać tyle, że wątpię aby byli chętni spośród zazdrośników na taki sajgon przy robocie.. miałem tego przykład, kiedy to przychodzili niczego nieświadomi adepci, zasmakowali „sajgonu” i w niektórych przypadkach już nie pojawili się po raz drugi!! Najsłabsi pracusie wytrzymywali kilka do kilkudziesięciu godzin i ślad po nich ginął, a przecież jako nowo zatrudnieni z wiadomych przyczyn nie ogarniali jeszcze wielu zadań bojowych, więc nie mieli takiego młyna, jaki miałem tam ja.
    Giełda stoi otworem DLA KAŻDEGO, kto ma przy sobie parę tysiaków, lub pochwali się stałym zatrudnieniem zakładając rachunek inwestycyjny w domu maklerskim, tak więc dla większości nic nie stoi na przeszkodzie, jeśli komuś się wydaje, że giełda to machina do produkowania kasy i wystarczy ją tylko włączyć, to na co czekają..? Tylko zazwyczaj jest tak, że machina przez pierwszy rok, dwa.. działa w drugą stronę – pożera kasę.

    0

    0
    Odpowiedz

Studniówka, sukienki, mejkapy

Każda próba zmiany chujni w coś co z nią nie ma nic wspólnego kończy się chujnią jeszcze większą. Ale o szczegółach nie chcę mi się nawet pisać. W pewnym sensie, zaczynam akceptować to, że jest do dupy i raczej marne szanse, aby coś ruszyło w dobrym kierunku. Jednak od pewnego czasu jedna rzecz nie daje mi spokoju, a z tą rzeczą nie potrafię po prostu się pogodzić. Mam tu na myśli studniówkę. Brzmi koszmarnie nazywać studniówkę, czymś chujowym, ale dla mnie taka ona właśnie będzie. Nie dlatego, że jestem wielce alternatywna, idąca pod prąd itd., więc nie ekscytuje mnie wybieranie sukienek, mejkapy, nie mejkapy, fryzury, nie fryzury – ekscytują i to bardzo! W tej sferze jestem zwykłym zjadaczem chleba płci żeńskiej, chociaż w dzisiejszych czasach podejrzewam, że nie tylko żeńskiej, gdyż faceci przed studniówką, też się pewnie muszą nastać przed lustrem. Do rzeczy – generalnie chodzi o to, że nie mam z kim iść. Nie jestem jakimś pasztetem chodzącym, albo koszmarkiem, czy czymś takim. Pewnie to tak brzmi, bo w końcu jak to inaczej wytłumaczyć, ale no nie. Moje kontakty z facetami nigdy nie były jakieś super, właściwie nigdy nie zgłębiłam tej wielkiej tajemnicy dlaczego. Długo myślałam, że pójdę sobie na studniówkę z jakimś księciem z bajki, który nieoczekiwanie spadnie z nieba i zrewolucjonizuje moje pojęcie na temat życia. Studniówka coraz bliżej, księcia jak nie było tak nie ma. Rozważałam opcję kolegów, ale ten, który znajdował się na szczycie owej listy został usidlony przez pewną niewiastę. A co do innych panów – albo za mało ich znam, żeby prosić, albo nie lubię na tyle, aby im stawiać studniówkę. Brzmi jakbym była wybredna, ale serio kolegów nie mam za wielu. Tak więc wiem na sto procent, że będę się źle bawić. Nieważne – pójdę sama, z kimś – mam to jak w banku. Samo ciśnie się na usta – nie idź więc! Co za problem? Problem polega na tym, że presja społeczna związana z tak zwaną „jedyną taką nocą w życiu” mnie przerasta. Już sobie wyobrażam reakcję mojego otoczenia i nie sądzę, abym dobrze ją zniosła. To tyle w sumie.

34
56
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Studniówka, sukienki, mejkapy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź z przyjacielem. Na pewno jakiegoś masz. A jeżeli studniowka będzie ok, to i tak bedziesz się bawić super. W zasadzie to na studniowwkach wszyscy tanczą ze wszystkimi. Nie ma co robić z tej imprezy randkowego balu. To jest szkolna zabawa – ani bal debiutantek/ów ani wesele. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  3. IIIIDŹ. I luz. LUUUZ. To tylko studniówka.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a ja nie poszłam na swoją studniówkę i mam to gdzieś. Wszyscy mi mówili, że było super, ale było wiele lepszych imprez. Nie idź i nara.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hmm ja nie poszedłem na swoją studniówkę. Ale poszedłem na studniówkę mojej dziewczyny. I nie chcę Cię zniechęcać (bo może będzie ok), ponieważ jesteś może inną osobą niż ja, ale ta studniówka to był jakiś koszmar. Robiłem dobrą minę do złej gry żeby nie urazić niczym mojej panny ale to był po prostu istny koszmar, musiałem tańczyć (chociaż tego nienawidzę, nie interesuje mnie to, nie umiem i nie chcę się nauczyć i wydaje mi się to śmieszne). Co innego jakbym sobie coś wypił ale niestety kontrolowali stoły i musiałem na trzeźwo wyciągnąć moją pannę do tańca przy rytmach disco polo, których chyba jeszcze bardziej nienawidzę niż to wszystko razem wzięte. Byłem zażenowany całą tą sytuacją, masakra. Ja w ogóle nie lubię spędów czy to rodzinnych czy dyskotek itd, wszędzie gdzie jest dużo ludzi to po prostu nerwica mnie bierze. never again.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja nie poszedłem i byłem w pełni zadowolony – spokój święty

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja też nie mam z kim iść, kasy mi brak i ostatnio klasa mnie wkurwiła – pieprzę 100 – dniówkę

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idź z przyjaciółką i podziwiaj ich miny

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja na swoją studniówkę w styczniu nie idę,nie umiem tańczyć,nie mam laski kupię sobie z kumplem który też nie idzie piwo i faje i będzie domówka

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Idź niewiasto na studia (dzienne). Najlepiej z daleka od domu. Tam będziesz miała niezły balet co weekend 🙂 Sprawdzone und potwierdzone!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdol to, nie idź i już, ja na swojej nie byłem i jebało mnie to co inni mi o mnie powiedzą

    1

    0
    Odpowiedz
  12. superoryginalnylogin@wp.pl – wiem, że nazwa jest głupia, ale co zrobić jak przy wymyślaniu maila dopada człowieka kryzys twórczy(dodam, że założyłam go dobrych parę lat temu , gdyby mnie to miało usprawiedliwić) i wiem też, że to nie gadu, ale jakoś tak działa podświadomie moja polityka prywatności czy coś w tym stylu. A i danke za odpowiedzi wszystkie jak już jedziemy po niemiecku;)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja tez nie mam z kim pojsc bo mnie partnerka wystawila i doszedlem do wniosku ze to tylko onasklaniala mnie za pojsciem a teraz nie widze takiej potrzeby bo tam chujnia bedzie

    0

    0
    Odpowiedz

Nadgodziny

Zamykamy projekt, w związku z czym cały mój team zapieprza codziennie po 14h na dobę. Oczywiście bez przerw na jedzenie (żeby nie indukowały przerw na inne aktywności). Jak chińskich obozach pracy. Ostatnio nawet powiedziano mi, że oczy mam jakby mniejsze… Jak jeszcze usłyszę, że jestem niższa to pierdolę – rzucam tę robotę!

Do tego mój programista dziwnie pachnie, a od czasu do czasu muszę siedzieć obok niego, bo pracujemy nad GUI razem. Małe, ołowiane pociski do broni myśliwskiej!

25
53
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Nadgodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak go trzymasz po 14h w robocie, to się nie dziw, że nie ma się kiedy umyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. on po prostu wali konia pod stołem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Na programiste cie stac a na karmiciela i umywacza nie? Nigdy nie zrozumie tych nowobogackich dusigroszy

    0

    0
    Odpowiedz

Ja, jej nowy facet i znowu ja.

Byłem z nią 5 lat, zerwała bo jak wiadomo kobiecie często się w głowie psuję. Pomyślałem trudno i tak się nie układało, wytrzymam i jakoś przeżyję. Pięć miesięcy później zaczęły się negocjacje na temat powrotu z jej inicjatywy, przyjąłem pod swój dach i tak sobie egzystowaliśmy. Mam swój sklep z ciuchami i często poznaję młodych ludzi, sam mam 24 lata. I wiecie co? Pewnego dnia przyszedł pewien koleś, zapoznałem się z nim, powstała stosunkowo dobra młoda koleżeńska znajomość. Rozmawialiśmy o panienkach tu pozwólcie, że skrócę historię -> wyszło na jaw, że moja będąc moją ex związała się z jego znajomym. Wprawdzie trwało to tylko dwa miesiące, ale facet podobno strasznie się zaangażował, pomyślałem miała prawo chuj tam. Ale słyszałem opowieści na jej temat, strasznie bawiła się nim, zwodziła koleś otumaniony na potęgę latał za nią jak szalony, ona zaś dyskoteki bajera, zrobiła z siebie totalną gwiazdeczkę i najlepsze jest to, że poskładałem terminy i w czasie kiedy była z tym człowiekiem spotkaliśmy się u mnie, to było nasze jedyne spotkanie w ciągu całego czasu rozłąki, i najzwyczajniej go zemną zdradziła, nie miałem pojęcia!!! A to kurwa. Wróciłem do domu, obiad na stole już czekał, poruszyłem ten temat jej argumenty typu -> a czułam się samotna, potrzebowałam kogoś. Kobieto, jakim prawem topisz smutki w cierpieniu innych ludzi, otumaniłaś faceta i byłaś najzwyklejsza zdzirą. Bawiłaś się jego zaangażowaniem, miałaś go głęboko w dupie, zdradzałaś go zemną! Kto dał Ci prawo naklejania plasterka na swoja ranę, który i tak po niedługim czasie odpadnie i całkowicie się rozpierdoli psychicznie, zemną też tak zrobisz? Ona w płacz stwierdzając, że nie wiedziała że to tak się potoczy, trzeba było kontrolować sytuację a nie pierdolić życie innym. Teraz co, nie było lepszego obiektu i wróciłaś do mnie tak? I teraz najlepsze. Do tego kolesia doszła informacja o mnie, przyszedł pod pretekstem zakupów, wściekły jak byk z czerwoną szmatą na ryju, i co miałem mu powiedzieć? On twierdził, że byłem nachalny, że nie dawałem jej spokoju, że buntowałem ją przeciwko niemu. Ja pierdolę, przecież to ona pociągała za sznurki gdy ja żyłem swoim własnym życiem. Szkoda mi się faceta zrobiło, ale jednocześnie coraz bardziej zaczynał tracić kontrolę nad swoim zachowaniem. Pomyślałem sobie, a chuj, nie moje małpy, nie mój cyrk, niech spierdalają obydwoje. Jestem facetem z zasadami, nienawidzę takich kobiet, które potrafią się dowartościować znajdując sobie misia przytulankę, jest to prostackie i dziecinne. Korciło mnie aby dowiedzieć się czy w ciągu dwóch miesięcy dała mu dupy, bo będąc razem zaczepiliśmy uprawiać seks po 5 miesiącach, ponieważ tak chciała, uszanowałem i poczekałem, najwyraźniej grała porządną. Powstrzymałem się z pytaniem, bo odpowiedz mogła mnie tylko wkurwić i może nawet zdołować. Wypierdoliłem z mojego domu. Cała ta sytuacją zamieniła się w lek na moje cierpienie i tęsknotę! No sami widzicie jakie są kobiety.

20
37
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Ja, jej nowy facet i znowu ja."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zostaw ją, człowieku! Nie będzie miała ani jego, ani ciebie – na to zasługuje. Jak w ogóle mogłeś ją wziąć z powrotem? Nie rozumiem takich ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. popieram 🙂 mnie też laska zostawiła bo coś tam coś tam ok rozumiem idź życzę Ci jak najlepiej po miesiącu jak zerwałem kontakt odezwała się i ze jak bardzo tęskni i mnie kocha. Myślę sobie tylko dystans mnie uratuje. I znowu jesteśmy razem, ale po miesiącu znowu jej coś nie tak to narazie. Ledwie minęły 2 tyg, lecę na imprezkę i kogo widzę… ją u innego na kolanach i całujących się. Już mnie to nie ruszyło wiec drogi autorze nie przejmuj się olej i tyle. Są lepsze i takie które nie są dziwkami .Pozdro :))

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dziwkom nie wolno dawać drugich szans. To podstawowy błąd! Zacisnąć zęby i kopnąć w dupala. Serce trochę poboli, ale później zostaje już tylko śmiech z głupiej lalki!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No mam nadzieję bo kurestwa się brzydzę. A laskę już pogoniłem, pokazała swoje prawdziwe oblicze i to dodało mi sił. Teraz jest płacz i ból z jej strony szkoda że miała sumienie odpierdalać rzeczy jak zwykła blachara, a taka porządna była haha marzenie moje niespełnione

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dobrze. jeszcze zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To zawsze tak jest że pierdoli ci, że to nie to, że nie jest tak jak wcześniej było , a wtedy poznaje kogoś kto wydaje się lepszy od ciebie.I cię zostawia. A tu kurwa „zonk” i zawiedziona wraca do ciebie . Udając że nic się nie stało.Pamiętajcie koledzy że zawsze jest jakaś przyczyna i ktoś trzeci, między nią a tobą.Ja też tak mam.Więc to też jest moja chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia chujni chujowych…

Od 3 miesięcy szukam pracy, byłam już na wielu rozmowach i wszędzie dają człowiekowi marne 1200 netto. Zastanawiam się czy są w ogóle jeszcze lepiej płatne posady. Coraz częściej słyszę, że jak ktoś dostaje awans to ma więcej pracy, a te same pieniądze. Masakra. Jestem z wykształcenia handlowcem, a teraz studiuję architekturę wnętrz i nie mogę znaleźć żadnej pracy biurowej, bo wcześniej pracowałam jako kontroler jakości, a potem sprzedawca. I wkurwia mnie jak przeglądam oferty pracy, że chcą z doświadczeniem kilku letnim młode osoby. A gdzie ja mam zdobyć to doświadczenie jak nigdzie nie dają mi szansy? Chujnia chujni chujowych… Psotka…

15
38
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Chujnia chujni chujowych…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiesz znam ludzi co muszą żyć za mniej. Nie grymaś.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tak, to już jest od razu 2000 na rękę nie dostaniesz 😛 Szukałam pracy 5 miesięcy i gdyby nie jedna znajomość…nadal bym szukałam. To jest właśnie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. żacznij pracować na swoim a nie biadol że ci źle i masz chujnię.

    0

    0
    Odpowiedz

3 pietro

Wkurwiłem się, wszedłem na 3 piętro bez windy, po czym się okazało że pokój którego szukałem jest na parterze.
Każde pięto ma wysokość około 4 metrów (stare budownictwo).

23
41
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "3 pietro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. się nie dziwię F

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Straszna chujnia, ojej!!! Może chcesz jeszcze o tym pogadać? Biorę 100 za pół godziny.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. trzeba było zadzwonić są teraz takie atrakcyjne pakiety :))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nie zesraj się z wysiłku

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zjedz kabanosa drobiowego

    0

    0
    Odpowiedz

O flustracji słów kilka

Wkurwia mnie cały ten bajzel, moralność ludzi, ich światopogląd, ale to jeszcze tak naprawdę nic. Najlepsze jest to, że 2 lata temu tak jeszcze nie było, dopiero z czasem to wszystko zaczęło we mnie wzbierać i w tym momencie osiągnęło już chyba apogeum chujni, co można powiązać z tym, że właśnie tutaj teraz piszę. Jednak najbardziej ze wszystkiego wkurwiają mnie dziewczyny, ich puste spojrzenie na świat, chęć zabawy innymi albo tylko dowartościowania się już nie wspominając o tym z jakimi bucami chodzą i się zadają. Zawiodłem się na wszystkich nawet na sobie. W nic już nie wierzę, całe to życie to jeden wielki koszmar. Ciągła walka z wiatrakami mnie już nudzi i męczy, a wszystko po to żeby kiedyś umrzeć. Więc tak moi mili chujnia i śrut do potęgi n-tej

27
50
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "O flustracji słów kilka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. fRustracja kolego, fRustracja!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. co to jest flustracja?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Did you mean: frustracja? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Odczuwam to samo.Świat schodzi na psy,w ludziach zanikają uczucia,liczy się tylko kasa i zabawa.A z tymi dziewczynami to prawda,imponują im takie „buce” i cwaniaki,liczy się tylko wygląd i „rozrywkowość”.mnie osobiście nie będzie żal jak za parę lat jedna z drugą będą płakać że je mąż bije.Jak dokonywały takich wyborów to mają.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bez przesady, życie jest piękne. Zmień nastawienie – śmiej się z głupoty ludzi, a nie dobijaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A mnie wkurwiają tępe buce kreujące się na inteligencików.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobra sorry za literówke, ale nie musicie się powtarzać w każdym komentarzu – autor

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bo nie czytacie. Zamiast głowy macie DVD.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Więcej ludzie piszcie takich komentarzy, chuj, że koleś ma problem, trzeba go zgnoić bo napisał flustracja a nie frustracja. Po cholerę czepiacie się detali?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Koleś nie ma problemu i mózgu, oto moje zdanie i ja się z nim zgadzam.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a może chodziło o lustrację?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Współczuję autorowi. Prawda jest taka, że jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia w danym temacie to czepia się ortografii.Ja także kiedyś założyłem pewien temat i też zrobiłem jeden mały błąd,to oczywiście większość musiała mi to wypomnieć,mimo ze temat dotyczył poważnej chujni.

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie ze studiów

Pogadaj tu z kimś. Czy naprawdę natrafienie na znośną osobę, z którą można by porozmawiać na różne tematy na humanie jest tak amożliwym? Literatura, już nie wspomnę – muzyka.
Czy wy tez słuchacie radia? Litości. Słuchanie radia to jest chujnia i grzyb!

17
38
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ludzie ze studiów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Posłuchaj prostaku trójki !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zgadza się, radio mogłoby nie istnieć

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dla mnie rzecz amożliwa to taka, przy której myślę „a, możliwe…”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Każdy może słuchać czego chce. O gustach się nie dyskutuje. Może ktoś mówi tak o muzyce, której Ty słuchasz ? Nie możesz innym narzucać swojego zdania ;p Taki jesteś najlepszy ? Pff.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. #2 Na szczęście jednak istnieje i jakoś większości to pasuje. Może to z Tobą jest coś nie tak ? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. obawiam się, że teraz ciężko kogoś takiego znaleźć, sama mam z tym problem…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja lubie radio jak jadę samochodem, lecą sobie jakieś waiadomości czasem, itp a muzyka w radiu co fakt chuja warta jest!

    0

    0
    Odpowiedz

Studia i wykłady z fizyki

Przychodzę na wykład z fizy, a tam co? Całki, pochodne i inne chuje muje i dzikie węże. PRZYSPIESZONY kurs szanowna pani doktor powiada. BARDZO DZIĘKUJĘ za taki „przyspieszony kurs”, niech sobie go wsadzi głęboko do życi, bo z tym jej KURSEM nic więcej się zrobić nie da. O chuj im chodzi?! Co ja mam umieć całki na dzień dobry?! Co za bzdura! NIE OGARNIAM :////

14
43
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Studia i wykłady z fizyki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No niestety, trzeba zapierdalać. Nie ma lekko. Całki i pochodne same w sobie trudne nie są, natomiast pojebane funkcje sa trudne. Nie poddawaj się i przyzwyczaj się do takiego podejścia na studiach do Ciebie i nauki. Niestety taka specyfika tej działki.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. haha tak to jest na studiach 🙂 to nie szkoła 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No ja na studiach miałem na 1 semestrze całki na fizie, a na matmie były dopiero na 2 semestrze. Idiotyzm

    0

    0
    Odpowiedz
  5. aaaa nie pier**** w pierwszym momencie całki i pochodne mogą wydawać się kosmosem, ale potem rozwiązujesz je w 30sec. Gorszą rzeczą są wykresy funkcji czy równania różniczkowe. Ja też wyszłam z liceum i od razu nas rzucili na głęboką wode.. ale jakoś wszyscy przeżyli. Przykro mi, ale studia polegają na tym (a zwłaszcza matematyczno-przyrodnicze) ze człowiek-student musi poswiecic troche czasu na przerobienie materiału we własnym zakresie.. Niestety tu nikt na Ciebie nie czeka i nie prosi, żebyś się w końcu nauczył.. standardowa gadka na studiach to „studia nie sa obowiazkowe, jak sie nie podoba zawsze moze Pan/Pani zrezygnować” :)radze zapamiętać, ZWŁASZCZA na 1 roku. Potem już jakoś leci i nie tak łatwo kogoś udupić 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  6. rzyć, w rzyci. Taka tam uwaga co do pisowni…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po chuj ci studia?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. idź do pani psycholog i powiedz że masz dyskalkulię

    0

    0
    Odpowiedz
  9. bo tutaj jest jak jest po prostu i ja dobrze o tym wiem…
    bo się kurwa uczę teraz z fizy , pisząc jednocześnie tą odpowiedź

    0

    0
    Odpowiedz

Autobusy i tramwaje

Do szkoły jadę najpierw tramwajem, potem autobusem. I ostatnio często jest tak, że tramwaj przyjedzie o wiele za wcześnie niż powinien albo w ogóle, a autobus o wiele za późno. Zawsze coś musi się zjebać w tramwaju i stoimy jak debile 5 minut, a kierowca lata wkoło. Ciągle się spóźniam. A już nie wspomnę o zajebistym tłoku rano i bezczelnych, wpychających się dziadach, którzy kładą się na mnie. To nie chce wiedzieć co będzie zimą… chujnia.

21
36
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Autobusy i tramwaje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. trzeba zorganizować akcję przestawiania zegarków dziadkom o kilka godzin wstecz, wtedy będą zapierdalać o 3 w nocy chuj wie gdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a jo się kładę na młodych siksach i spuszczam w spodnie zawsze rano jak one do liceum jadą. Lubię tłok oj lubię

    0

    0
    Odpowiedz