Muchy

Zastanawiam się, czy tylko u mnie latają te jebane muchy?! Żyć nie dają po prostu! W ogóle nie wiem skąd się biorą. Pal go sześć, gdy są takie małe, ale te wielkie zielone tak mnie wkurwiają, szczególnie jak mnie budzą o 5 nad ranem i nie dają zasnąć, a wylecieć z pokoju za chiny nie chcą! To już wolę komary, bo je tylko słychać kiedy podlecą Ci do ucha!

37
46
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Muchy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nieodmiennie polecam moskitery ramkowe. Od biedy zwykłą siatkę z rzepem…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Muchy?I to zielone!To chyba tylko u ciebie.Na pewno mieszkasz w pobliżu szamba albo na jakiejś wsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zielone muchy? To jakieś z czarnobyla chyba o;

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lepsze muchy niż komary. u nas ostatnio prawie potrafią człowieka żywcem wpierdolić :/ i to jakieś zmutowane, nawet środki na komary nie pomagają wystarczająco

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Otwórz okno na oścież w pokoju, odsuń firanki, zamknij drzwi i czekaj aż sama wyleci. Muchy zawsze lecą do jasnego. W nocy z kolei spróbuj zgasić w pokoju światło, a przy otwartym oknie na oścież postaw na chwilkę lampkę nocną na parapecie, też powinna sama wylecieć-u mnie działa. Może to lepsze niż wkurwianie się, albo latanie za popieprzoną muchą. Mnie teraz wkurwiają ćmy. pozdr

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Spróbowałem. Nie dość że kurwa nie wyleciała to jeszcze sprosiła koleżanki i zrobiły sobie parapetówę…

    1

    0
    Odpowiedz

Dziewczyna, a co by innego

Była sobie dziewczyna. Specjalnie się dla niej z powrotem z drugiego końca Polski przeniosłem, mieliśmy razem pomieszkiwać. Powiedziała gdzie chce, powiedziała jakie chce. I takie znalazłem. Wynajałęm, opłaciłem i czekam aż się wprowadzi. A ta sobie wzięła i urwała wszelkie kontakty, ani telefon, ani mail, ani nic. Tylko parę zdań – z łaski na uciechę – raz na jakiś czas. Napiszecie pewnie „pierdol ją” i będziecie mieli racje, ale jak tak to trzeba się chociaż wymienić rzeczami które sobie pożyczyliśmy, a do tego też trzeba się skontaktować. Siedzę teraz w prawie nieumeblowanym mieszkaniu (bo inaczej się będzie meblować dla siebie a inaczej dla kogoś – wiem łudzę się, ale chuj z tym) i chuj mnie boli. A najlepsze jest w tym wszystkim to, że jak już w końcu się odezwie, to zamiast ją olać, albo się chociaż wkurwić jak na chłopa przystało, to pewnie będę cały w skowronkach jak ciota jakaś. Chujnia z myjnią z tymi babami…

29
52
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Dziewczyna, a co by innego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „A najlepsze jest w tym wszystkim to, że jak już w końcu się odezwie, to zamiast ją olać, albo się chociaż wkurwić jak na chłopa przystało, to pewnie będę cały w skowronkach jak ciota jakaś.”
    w chuja cie robi, nie daj się

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To chyba słabo się znaliście, gdybyś był z nią przynajmniej rok, raczej by się tak nie zachowała… Tak czy inaczej nie daj się robić w chuja, jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia (może jakaś mała zdrada…?), w dupie ją miej!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie mnie robi w chuj. Na razie pocisnęła mi jakiś kit który pi-oko kupiłem. Zobaczymy jak to się rozwinie. Tak w ogóle to możecie ją pozdrowić, bo pewnie to czyta 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Skoro jesteś debilem na własne życzenie to się nie żal-to nie chujnia to twój debilizm.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @4: zostawiłem kryszałową kulę w drugich spodniach. Wyjasnia sie coś właśnie z tym, więc tylko spokojnie 😛

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane pozerstwo

Nic mnie w życiu tak nie wkurwia jak jebane pozerstwo. Szczególnie względem subkultur. Zawsze mdliło mnie na widok wypomadowanych irokezów, które w pierwszych minutach koncertu przechodziły metamorfozę w a’la alfa. Wkurwia mnie czyjaś niewiedza na dane zagadnienie i jednoczesne tego agitowanie. Wkurwia mnie to, że ludzie nie myślą, po prostu nie używają mózgu. Głupi okres dojrzewania? Jak się ostatnio okazało nie tylko, kurwa! Ostatnio zirytowała mnie do granic pozerska postawa dorosłości, kompletna metamorfoza osobowościowa osoby, z którą 'przyjaźniło się’ od lat. Izolacja od znajomych (czyt. ode mnie) pod pretekstem wyimaginowanego konfliktu, przyjęcie postawy wyniosłej, lecz z kijkiem w dupie, no i oczywiście parcie na ślub. Wkurwiają mnie tematy wesel, ślubów, domów, kuchni, dywanów, miesięcy miodowych. Wkurwia mnie pozerska dorosłość! Zmiana osobowości jak chorągiewka zawieje, to jest chujnia.

35
63
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Jebane pozerstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć żeby przestały wkurwiać 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niestety nie mamy wpływu na takie rzeczy. Mnie życie nauczyło, że niektóre kwestie po prostu trzeba przecierpieć. Na ludzką głupotę i ślepotę nie ma lekarstwa. Powinieneś to olać i zająć się sobą, wyłącznie oni na tym tracą, nie ty. Dziękuj rodzicom i Bogu że jesteś inny.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak odizolował się tylko od ciebie, a tak wnoszę z tekstu, to chyba z toba jest coś nie tak, a nie z innymi ludźmi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Okres osiągnięcia dojrzałości emocjonalnej jest nieodłączny ze zmianą spojrzenia na świat, a co za tym idzie z większym lub mniejszym przekierunkowaniem osobowości. Nie rozumiem nazywania pozerstwem tego procesu, bo jest on całkowicie normalny, wręcz psychologicznie naturalny. Niech zgadnę, ta osoba z którą „przyjaźniło się” jest od Ciebie starsza? A mnie wkurwia kiedy żaden czasownik w poście nie jest w odmianie wskazującej płeć autora i jednocześnie niewiedza jak się do tejże osoby zwracać. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Brawo ja też tak myślę, poza tym mnie już wszystko wkurwia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Specjalnie piszę tak, by nie dało się określić płci, jeżeli nie jest ona do roztrzygnięcia tematu potrzebna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mnie wkurwia tępot ludzi którzy noszą koszulki albo jakieś pierdolone plakietki z che guevarą… historii się nie uczyli czy ki chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Subkultury to chujnia niezależnie od wszystkiego

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Aloha.
    Nie, moja pseudoprzyjaciółka po prostu usunęła niewygodne otoczenie. Ja między innymi jestem niewygodnym otoczeniem. To nie jest tak, że ja mam jakiś problem. Choć bardzo problematyczne zagadnienie poruszam. Rozumiem, że zmieniają się priorytety, ale jeśli chodzi o przyjaźnie, to one raczej się nie kończą ot tak, bo plany się zmieniły. Czyli nie była to przyjaźń, a jedynie pozór przyjaźni, więc znowu do punktu wyjścia. Są osoby, które mają wrodzoną albo nieszczerość, albo są pozerami. A jeśli chodzi o tę konkretną osobę, to można jej elastyczność interpretować na szerszym gruncie jako pozerstwo. Niestety. Ale mnie to wkurwiło!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dokładnie. Ludzie zdradzają sami siebie. Najpierw drwią z czegoś np.{dorosłych}, a później sami się tym stają. Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowe jeansy

Wszędzie spedalenie i bezguście. Nieważne, czy szukam w necie, czy w sklepach. Chcę kupić sobie NORMALNE jeansy – trochę luźne, ale nie płachta na tira, bez żadnych chujowych marszczeń, dziur czy przetarć. Tyle, że znalezienie takich w normalnej cenie to nie lada wyczyn. Na moją kieszeń jest tylko to dziadostwo, syf. Już wolę nie wychodzić na ulicę, niż iść gdzieś w CZYMŚ TAKIM, bo trudno to nazwać normalną odzieżą.

55
68
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Chujowe jeansy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zainwestuj w dresy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie wiem jak ty, ale ja za 120 zł kupuję naprawdę ładne dżinsy. Nie jest to znowu tak dużo- bo jak już kupię to starczają mi na kilka lat. (serio!)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja też mam problem ze znalezieniem dobrych na siebie. mam długie nogi i grubsze kolana. w big star przeważnie mają spory wybór co do rozmiaru i kroju. kosztują podobnie do innych markowych, a więc troche trzeba wydać, ale może będą teraz mieli wyprzedaże. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stary mam dokładnie to samo. Idziesz kupić sobie jeansy to ci podają w sklepach albo rurki albo z krokiem po kolana. W moim mieście NIGDZIE nie można dostać takich jeansów aby były szerokie w udach! Jestem facetem o dość masywnych udach, resztę mam normalną jak na swój wzrost, wręcz idealną, tylko te uda i co? i jajco! Do jakiego sklepu nie wejdziesz, czy to croop, czy house, czy avant czy lewis wszedzie maja tylko rurki i spodnie dla skaterów! Sklepy obrały dwa kierunki: stroje dla skaterow i stroje dla emo/punk/rockowcow, a o normalnej klienterii to zapomnieli.. Pozdrawiam i łącze się w tej chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jak chcesz takie jeansy to idz na targ do kitajca kupisz sobie takie za 20 zł

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też bym chciała wiele rzeczy na które mnie nie stać, ale godzę się z tym, ze nie mogę mieć wszystkiego i żyję dalej. Tobie też to radzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. dokładnie kurwa, kiedy znowu będzie można kupić sensowne jeansy za rozsądne pieniądze? dlaczego zewsząd nadciera pedalska brytyjsko/skandynawska moda która z facetów robi jakieś wychudłe spedalone parodie modeli?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ja mam takie po 50zł ze sztuki kupiłem, pozdrawiam.
    Czarne, jasne, ciemne, zwykłe, nawet krok mają przy jajach, a nie przy kolanach.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się całkowicie, szukając w jakichkolwiek sklepach po galeriach i innych stworzonych ku sprzedaży ubrań miejscach ciężko znaleźć coś normalnego a to wyjebią szlaczek na tylnych kieszeniach taki że wstyd to na tyłek wciągnąć a to powycierane jakbyś w nich zrobił rundkę do Częstochowy i spowrotem na kolanach moja rada? rozglądaj się za jeansami markowymi lee wrangler levis bigstar smith w sklepach zwykle mają kosmiczne ceny ale na alledrogo często już można znaleźć dobre markowe NORMALNE wyglądem jeansy w przystępnej cenie poza tym kupisz droższe markowe będziesz miał na dłużej bo nie rozwalą się po kilku praniach jak to jest z takimi z byle jakich sklepów galerianowych, pozdrawiam i jeszcze śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Proponuję przejść się na jakiś targ, tam powinieneś dostać normalne dżinsy. W każdym razie ja tak kupuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Człowieku ja mam to samo! Kurwica mnie strzela jak ide sobie normalne jeansy kupić w normalnej cenie, bo nie można takich dostać.
    Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Też się dopisuje do listy, gdzie się nie zajrzy to tylko podarte szmaty lub styl gej rurka, wszystko pod osłoną, że teraz taka moda. Ja tam mam swoją modę trochę luźne spodnie w nogawkach z normalnym krokiem żeby się wygodnie czuć, obszedłem całą wieś przeglądnąłem net i w końcu skończyło się na tym że i tak w sklepie Lee za grubą kasę trzeba było kupić. Ogólnie moda się stacza i to coraz bardziej, kiedyś w byle sklepie zawsze fajne rzeczy dało się dorwać, teraz to szmaty w stylu gej lub coś co o kroju i materiale który w szafie ojca można znaleźć z lat jego młodości.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Miałem ten sam problem, ale kolega polecił mi Pepe Jeans. Naprawdę mają fajne spodnie. Jedynym minusem jest cena… Ale za to gwarancja na długie lata. 🙂 Opłacało się wyadać trochę hajsu. A panie, które tam sprzedają po prostu MIODZIO :))

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Za 70zł w croppie kupilem normalne dżinsy. Po przecenie.
    Szukaj też w h&m.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ale z was prymitywy. Czytać tego nie moge. Pewnie wyglądacie jak buraki z podkoszulkami z ulubionym zespołem i źle dobranymi dzinsami. Zostały wam tylko dresy, albo powrót do komuny

    0

    1
    Odpowiedz
  17. wlasnie mam to samo chujowe dzinsy jakies kurwa spedalone na nogawkach obcisle co to kurwa jest?!

    1

    0
    Odpowiedz

Rozstanie przez własną głupotę

To nawet nie wkurzenie, to po prostu chujnia. Miesiące spędzone razem, początkowo bez szans, a jednak. Udało się. i było nam razem dobrze. Ba, za dobrze. A;le ja muszę zawsze coś zjebać. Chociaż ciągle dopatrywałam się w nim wad i zastanawiałam się, czy aby na pewno powinnam z nim być, okazało się, że to ja jestem czarnym charakterem, a teraz nie wiem czy da się cokolwiek naprawić. Nie pierwszy raz przepraszam. A teraz nie pozostaje nic. Nicość i bezradność. Pustka, którą można zapełnić jedynie tanią wódką. I tak pić i pić aż do zajebania, bo szanse się skończyły. Zostaje ja żałosna, śmieszna, banalna i wspomnienia jeszcze, że wczoraj, a jakby całkiem już odległe. początek chujni długoterminowej. A może jakoś da się ją skrócić…

28
44
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Rozstanie przez własną głupotę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Emo czy ki chuj? weź się kobito ogarnij 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. znajdz sobie nowego 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nieodłączny element życia – zawód miłosny. Co cię nie zabije to cię wzmocni.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa, jakbym czytał o sobie 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zajebiste masz problemy, nie ma co…
    Pustaków cała masa wkoło…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. napijesz się i co,dodatkowe problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Skoro było wam dobrze,przeproś go jeszcze raz,na pewno wybaczy.Trzymaj się młoda.

    1

    0
    Odpowiedz

Ssstres…

Mam 19 lat i jestem osobą bardzo podatną na stres. Odkąd sięgam pamięcią miałem z nim problem. Ale nie przypuszczałem, że mógłby mi aż tak uprzykrzyć życie. Zacznę od początku. Jestem z kobietą już jakiś okres czasu i jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Od jakiegoś czasu często rozmawiamy o Seksie. Mamy za sobą petting i chcielibyśmy razem przeżyć swój pierwszy raz. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że za każdym razem po grze wstępnej gdzie idzie wszystko wyśmienicie, finału nie ma. Dlaczego? hmmm…podczas gdy czujemy, że chcemy to zrobić właśnie teraz przez stres nie potrafię utrzymać wzwodu…jestem strasznie sfrustrowany i czuję się niezręcznie. Jednym słowem – CHUJNIA !

22
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Ssstres…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobieta która Cię tak bardzo kocha zrozumie Twój problem, wesprze Cię i pomoże walczyć z tym stresem… Tylko się tym nie przejmuj, bo będzie gorzej 🙂 I wiesz co KOCHANIE? Damy radę <3 Kocham Cię ;*

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ma co się stresować, lepiej cipkę sierżantem forsować!
    A tak w ogóle masz fart, że Twoja chce, bo moja to petting owszem, ale żeby więcej to.. :/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zrób coś, co się odstresuje i tyle. Ja leżę na trawię i patrzę w niebo. Inni jarają zioło albo biegają, ktoś tam pisze piosenki. Znajdź coś dla siebie, każdy inaczej z tym sobie radzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nie myśl o tym, tylko po prostu jak będzie stał na tym pettingu to wsadź na szybkości i zacznij robić swoje, i będzie już po problemie na całe życie 😀

    (to psychika tak działa)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Fajnie masz, że Cie wspiera. Taka babka to skarb. Bo moja mnie zostawiła, jak za 2 razem nam nie wyszło. Teraz siedzi z jakimś pijakiem i ma 2 dzieci. A ja dalej sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli faktycznie komentarz napisała twoja kobieta to ci zazdroszczę człowieku 🙂 Życzę wam szczęścia

    ~ 16 Latek (c)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. zazdroszcze dziewczyny

    0

    0
    Odpowiedz
  9. E a co to petting ?

    0

    0
    Odpowiedz

Bezsens życia…

Co mnie boli, a to mnie boli, że w tym naszym pieprzonym kraju nie ma żadnych perspektyw. Kocham Polskę, ale równocześnie wiem, że nic dobrego mnie tu nie czeka… Skończyłam jedną z lepszych uczelni w Polsce, ale co z tego skoro jestem na żenującym stażu, na którym „zarabiam” 765 zł. Tak, wiem, że fakt ukończenia studiów w dzisiejszych czasach nie jest żadną nobilitacją, ale ja chcę pracować w przeciwieństwie do innych ludzi, którzy wolą nic nie robić niż iść do pracy za 1000 zł. Wysłałam nawet już nie zliczę ile CV, ale co z tego skoro nie ma odzewu, a poza tym nie mam żadnych znajomości, wcale nie wymagam dużo chcę normalnie i godnie żyć, czy to, aż tak dużo? Zrobiłam sobie listę co mam zrobić do trzydziestki obecnie ma 25 lat m.in. chcę się wyprowadzić z domu ale co za takie 765 zł można wynająć, jeżeli w ogóle można wynająć… Zrobiłam sobie listę co mam zamiar zrobić do trzydziestki. Obecnie mam 25 lat i jeżeli nie zrealizuję tego co sobie założyłam to walę te życie i skończę ze sobą dzień później po moich urodzinach…pozdrawiam wszystkich chujowiczów i chujowiczki. śrut

31
53
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Bezsens życia…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Doskonale Cię rozumiem. Po studiach też nie mogłem znaleźć pracy, proponowali mi skurwienie się za 400 zł na stażu. Ale miałem trochę godności i wybrałem dobrą szkołę językową i od roku zarabiam w innej walucie, niż złotówka. Polecam ten krok…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. niech zgadnę…Pedagogika?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Cierpliwości, jesteś na stażu, później będziesz jeszzce wyżej aż w końcu bedziesz mogła „godnie żyć”. Tylko uwierz w to.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. niestety w Polsce dobrą prace znajdziesz tylko po znajomości, wyjedz za granicę. Polecam Norwegię, zarabiam na polskie ok 9 tyś złotych – ok 4. wydaje na życie reszta dla mnie. Co roku dostaję premię wakacyjną ok 10 tyś złotych. Brakuje kraju ale wytrzymam. Uzbieram kasę i zainwestuje w Polsce. Ps. też mam 25 lat

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ciesz się, że chociaż na staż się załapałaś 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Staż w dobrej firmie lub na dobrym stanowisku, to świetna inwestycja w siebie. Chyba, że masz staż w firmie i na stanowisku bez przyszłości, wtedy zupełnie inna bajka i +2 do chujni. Brak znajomości to największy problem. Studia dawały możliwość zdobycia ich. Tak samo jak dawały możliwość praktyk, a później pracy w dobrej firmie. Tym bardziej, że piszesz o „pewnej dobrej uczelni”. Jak to olałaś, to chujnia i śrut. Poza tym gadasz jak rozpieszczony 25-letni bachor. Weź się ogarnij.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Mieszkając i pracując w Polsce bez znajomości nie da się godziwie żyć,ani się usamodzielnić.Wogóle ciężko jest bez odpowiednich dojść załatwić pracę,no chyba że za 800 PLN.Za taką kwotę można wyżyć mieszkając z rodzicami,ale nie ma mowy o odłożeniu pieniędzy i wyprowadzeniu się „na swoje”.Jestem trochę młodszy ale nie mam pracy wogóle.Inni moi znajomi co nawet gimnazjum nie ukończyli pracują za 2 tys. zł. Ot,układy właśnie.Jedynie najlepszym wyjściem jest wyjechać za granicę na parę lat,zyć skromnie i już można budować dom.Tyle że do tego też pasuje mieć znajomego na miejscu i znać język:(Eh my biedni Polacy,nasz własny kraj nie pozwala młodym na „wyfrunięcie z gniazda rodzinnego”

    2

    0
    Odpowiedz
  9. tyle że jak staż skończysz to mogą Cię przyjąć do firmy w której go odbywasz, więc wtedy będziesz zarabiać więcej. A jak masz głupi staż to sobie znajdź taki, w którym „będziesz się spełniała zawodowo” i jak Cię zostawią w firmie – a jest tak często- to będziesz pracować w zawodzie. Ale trzeba się trochę wysilić… Ja jestem w takiej sytuacji i nie narzekam na to że przez pewien okres czasu będę zarabiać po siedemset ileś złotych, bo znalazłam sobie staż z perspektywą na życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I dlatego właśnie teraz siedzę w irlanii, gdybym wrócił do pl to byłbym totalnym idiotą

    0

    0
    Odpowiedz
  11. powiem tak: co niektórzy pierdolicie farmazony, tj. chodzi o teksty typu, że dobrze płatną pracę można znaleźć tylko przez znajomości. a do chujowiczki, autorki postu: jeśli myślisz, że od razu po studiach dostaniesz ekstra płatną robotę, to jesteś w wielkim błędzie. jest dokładnie tak, jak napisał ktoś w kom. 2. trzeba być cierpliwym, zaczynasz pracę za np. 700 pln, za jakiś czas awansujesz, dostajesz podwyżkę itd. a jeśli widzisz, że w danej firmie nie dla siebie perspektyw, to szukasz roboty w innej, ale już za wyższe pieniądze, ponieważ reprezentujesz sobą coś więcej, niż 'świeżak’ po studiach. w międzyczasie poznajesz ludzi 'z branży’ i możesz dodatkowo wesprzeć się znajomościami 🙂 reasumując: trochę więcej cierpliwości, a profity przyjdą do Ciebie same.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Przecież życie nie kończy się po 30-tce!Możesz później wiele osiągnąć ale nie ty wolisz „wszystko albo nic”.Wiele osób jest w twojej sytuacji,narzekanie nic tu nie da,żeby coś osiągnąć trzeba być zdeterminowanym.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Wybierasz chujowe studia to i masz chujowe życie, ja z 2 letnim doświadczeniem zarabiam ponad 2 kola a nawet studiów nie zaczęłam, wiec wiem ze będzie dobrze 🙂 a dodam mam 21 lat.. 2 lata temu wyprowadziłam się z domu i były chwile takie, że za tysiąc musiałam sobie radzić, wiec jak się chce to można, tylko trzeba dać sobie szanse..

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Załóż se pani firmę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. najwidoczniej wybrałaś gówniany kierunek studiów typu klturozastwo itp. z całym szacunkiem dla Twojej osoby,ale trzeb BYĆ realistą

    0

    0
    Odpowiedz
  16. co u Ciebie ??????????????odpowiedz natka

    0

    0
    Odpowiedz

Pocenie się

Chujnia – wydawałoby się błaha – ale jednak straszliwie wkurwiająca. Pocę się jak świnia. A obecnie panujące przeważnie upały sytuacji nie poprawiają, wręcz przeciwnie. Póki sobie spaceruje po dworzu, mimo ognia z nieba nie jest jeszcze tak źle. Gorzej, kiedy zatrzymam sie w cieniu, albo – co gorsza – wejdę do sklepu, domu, słowem – chłodnego pomieszczenia. Natychmiastowo robię się cały mokry, strużki potu ciekną z czoła, spod pach… masakra! Chujnię tę potęguje fakt, że nie jest to efekt jedynie fizyczności, a problem wchodzi na płaszczyzny psychiki. Bo strasznie wzmaga moją potliwość stres. I wystarczy tu pare błahych – zdawałoby się – krzywych spojrzeń w autobusie, sklepie etc. Na twarz wyskakują krople potu, sytuacja w której masz całą mokrą twarz gdy gapią się na ciebie ludzie stres jedynie potęguje i tak koło się zamyka. Tak więc – upały: wypierdalajcie! Chujnia i Śrut!

39
59
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Pocenie się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam podobnie,miałem juz pisać nawet na chujnii o tym.Od 7 lat zmagam się z nadmierną potliwością.Aktualnie mam 20 lat i taką sytuację że jest mi zawsze cieplej niż innym,kiedy jest 20stopni i wszyscy mówią że świetna pogoda,ja nie mogę tego znieść.W zasadzie żadko kiedy odczuwam zimno,a nienawidzę słońca i ciepła.W zimie chodzę w cieniutkiej ortalionowej kurtce,tak „na niby”,bo pod spodem mam krótki pod koszulek.Wtedy czuję się normalnie,bo się nie pocę.Pocę się stale,bardzo obficie wszyscy się temu dziwią.Pocę się zwłaszcza w jednym miejscu w okolicach czoła.Wzmaga się pocenie przy wchodzeniu do pomieszczeń o innej temperaturze,szczególnie sklepy itp.Tak samo jak Ty,moje pocenie wzmaga się też gdy ktoś mi się przygląda.Póki idę szybkim krokiem jest ok,ale jeśli się zatrzymam np. na przejściu to zaraz mnie pot zalewa.Mam dość gdy wszyscy się stale pytają w zimie czy mi nie za zimno a w lecie jarają się upałami.Wiem ze nadpotliwość jest wbrew pozorom ciężkim problemem,mnie osobiście praktycznie uniemożliwia wychodzenie gdy na polu jest powyżej 15C.Dochodzą jeszcze czasem odparzenie skóry.Też już mam powyżej uszu uwag ludzi na mój temat.Dbam o czystośc i swój wizerunek i co z tego?Lekarz zrobił mi badania z krwi,m.in na poziom TSH i wsio było w normie.Znikąd pomocy.Aha wszelkie anty-dupo-perspiranty i dezodoranty to ściema!Wtedy po prostu wali potem i dezodorantem.Nie wiem jak będę dalej funkcjonował wśród ludzi…Współczuję Ci autorze niezmiernie,myślałem że tylko ja mam ten problem.:)

    2

    0
    Odpowiedz
  3. mnie wkurza to, że mimo tych zasranych antyperspirantow od razu po wyjsciu z domu robi mi się pod pachami mokro, te antyperspiranty zamieniaja sie w wode czy jaki chuj?! nie smierdzi, ale jest mokro i to mnie wkurwia, muszę te ręce trzymac w powietrzu i jakos dziwnie zakladac zeby pachy oddychały, ma ktoś jakieś dobre sposoby ? ;o

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kup sobie etiaxil czy jakoś tak po tym się w ogóle nie pocisz i używasz raz na tydzien albo dwa zależy od potrzeb.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. antidral sobie kup…pod pachami działa, na innych częsciach ciała nie próbowałem;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. polecam antidral, dostepny w aptece ok.20 zl

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kup PERPSIL BLOCK – tabletki. Zajebiście pomagają

    0

    0
    Odpowiedz
  8. albo zjedz dwie puszki fasoli na ciepło z kapustką – jak już się pocić to z charakterem…

    0

    0
    Odpowiedz

Dobre uczynki, które się (nie) zwracają?

Witam serdecznie drogich chujowiczów. Ileż to ja razy słyszałem: „bądź dobry dla innych, a to do Ciebie wróci”, „każdy dobry uczynek Ci się zwróci”, „jebaj laski pókiś młody, bo potem se nie poużywasz już chopie”. Yhh tego ostatniego tak naprawdę nie słyszałem… Chodzi o te 2 pierwsze cycaty, tfu cytaty. Jestem dobry i co? I chuj. Nie zwraca się. Delikatnie mówiąc wkurza mnie taka gadka. Ile razy się zdarzyło, że to do Was wróciło? Hmmm. Zapewne ktoś powie, że się zwraca. A czy nie przyszło Ci to tej pustej głowy, człowiecze, który tak powie, że i tak jak ktoś Ci w pewnej ciężkiej sytuacji pomógł to nie jest to skutkiem, że kiedyś tam np. pomogłeś staruszce przejść przez ulicę? Jaki wpływ ma to, że coś dobrego zrobię, na to, że ktoś kiedyś wobec mnie będzie dobry. Do chuja jestem dobry i co? I chuj. Nie zwraca się. To pomogę nieraz sąsiadce wnieść ciężkie zakupy na któreś tam piętro, bo kobiety nie powinny nosić ciężarów, ile razy znajomym robiłem nietypowe niespodzianki na urodziny? Yhhhh, a oni zawsze wódę przyniosą. Zamiast tego też bym chciał mieć jakiś nietypowy prezent. Pomaganie innym się nie opłaca, czasem nawet jebanego dzięki nie usłyszę… Dlatego po co być dobrym? Potem ludzie to tylko wykorzystują, bo widzą we mnie frajera, który zawsze pomoże. Czemu człowiek jest takim debilem?

22
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Dobre uczynki, które się (nie) zwracają?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mówią o nas, że jesteśmy społeczeństwem, co to potrafi tylko marudzić a innym życzyć źle. To pierwsze to i może potwierdza istnienie chujni.pl 😉 ale to drugie zależy tylko od nas. Wiadomo, że dobre rzeczy nie wrócą do Ciebie bezpośrednio, ale zawsze jest trochę satysfakcji z tego, że się zrobiło coś dobrego, albo uśmiech na twarzy, jak widzisz, że ktoś inny też komuś pomaga (a przecież zdarza się, nie bądźmy takimi pesymistami). A że znajomi nie potrafią się odpłacić za fajne prezenty itp? Nie wszyscy mają taką inwencję jak Ty. Ja w moim życiu spotkałem się zarówno z nieodwzajemnionymi fajnymi inicjatywami z mojej strony jak i pięknymi gestami ze strony znajomych o większej niż moja wyobraźni, na które ja sam nie wiedziałem jak odpowiedzieć! A wykorzystywaczy trzeba się nauczyć rozpoznawać i jebać; natomiast lepiej jest pomóc raz za dużo niż za mało… Ogólnie – nie jesteś debilem, tylko może masz dobre serce, nie jest z tym łatwo żyć ale się da i rzadko bo rzadko, ale jest z tego satysfakcja. Najlepiej po prostu znaleźć kogoś, kto ma podobnie do Ciebie – wtedy będziesz miał zajebisty związek. Pozdro 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Podpisuję się rękoma i nogami! U mnie dokładnie to samo – miłym człowiekiem będąc to komuś pomogę, to nakarmię bezdomnego, to podam herbatę albo dam witaminy choermu koledze z biura. I co? I kurwa zero wdzięczności. Tam wdzięczności, nawet tego jebanego zdawkowego „dziękuję” nie dostaję. A jak przestaję być miła to słyszę, że jakaś dziwna jestem i w ogóle to coś nie tak ze mną (mam sarkastyczne i czarne poczucie humoru). Nic tylko rzucić całemu światu serdeczne „Spierdalaj!”. Śrut! zx

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dokładnie.Ja zawsze staram się być uczynny dla wszystkich to każdy to wykorzystuje.Ja jestem miły dla innych,nikogo nie krytykuję itp. za to oni to wykorzystują i często pozwalają sobie na zbyt wiele w stosunku do mnie,różne głupie uwagi ,niewybredne,wulgarne żarty na mój temat itp.I głównie to młode osoby są tak hamskie.Niestety to pokolenie współczesnie jest zdemoralizowane:(

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak, też coraz częściej zauważam, że ludzie ciągle ode mnie oczekują, żebym był pomocny, układny, nadstawiał drugi policzek itd., a jak tylko ja o coś poproszę, to patrzą na mnie jak na kosmitę. Ale jak to mawiają Anglosasi „Żaden dobry uczynek nie pozostaje bez kary”. I śrut kaliber 9mm wszystkim trutniom w pośladki!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurna, ludzie myślcie! Nie chodzi o to, żeby było coś za coś – to strasznie egoistyczne. Chodzi o to, zeby wszystkim było lepiej. Jeżeli każdy by myślał jak Ty, to w sklepie nie mógł byś zapytać, gdzie są przyprawy, na przystanku za zapytanie o godzinę dostał byś wpierdol, kierowcy mieli by w dupie przejścia dla pieszych, a Polska do tej pory by leżała w gruzach po II Wojnie Światowej. To tylko takie przykłady. Możesz się odciąć od tego, ale nie miej pretensji, ze społeczeństwo ma Cię w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie masz AIDS, nie jeździsz na wózku, nie mieszkasz w obozie koncentracyjnym. Doceniaj to co masz. Jedno słowo. Karma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5. Strasznie chujowe te twoje przykłady. Bo sie pomaga tylko tym, od których będzie można oczekiwać czegoś w zamian. Taka inwestycja w otoczenie. Takie czasy – coś za coś, oko za oko.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ta… oko za oko dupa za pieniądze… Ja też kiedyś pomagałem, a to staruszkę przez jezdnię – tylko że nie chciała przejść, trzeba było siłą, a to węgiel sąsiadow do piwnicy – tylko mi się numery pojebały i wrzuciłem do innej, a to oryginalne złote pióro na urodziny a laska była leworęczna… oj chujowo chujowo…

    0

    0
    Odpowiedz

Przyjazd, odbiór, chujnia…

Cała sytuacja wydawałaby się prosta, gdyby nie wręcz chujny fakt, że zapomniałem kiedy ona przyjeżdża… Chodzi o kuzynkę, którą obiecałem odebrać ze śmierdzącego dworca PKP koło godz. 13. Problem tkwi jak dzida w zwierzynie, w tym, że nie mam pojęcia, czy swój przyjazd określiła na dziś, czy jutro… Chujnię nr 2 oznacza fakt, że choćbym się zesrał, nie mam jak się z nią skontaktować. Odnoszę wrażenie, że gdybym szedł 2 dni pod rząd sprawdzać, czy to dziś, czy jutro, nie byłbym ani sobą, ani Polakiem… Z drugiej strony znów, jeśli trafię w to niefartowne kurwa 50 % szansy na jej zastanie, moją sytuację będzie można określić krótko – Chujnia i śrut..!

37
42
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Przyjazd, odbiór, chujnia…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak się nie ma tu (wskazuje na głowę), to trzeba mieć tu (kieruje palec w stronę nogi). Co to znaczy, że byś nie był Polakiem, jakbyś poszedł kuzynkę 2x odbierać??? O ile wiem naszą narodową cechą winna być gościnność i rodzinność do cholery! Zobowiązałeś się to idż i koniec.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie masz pamieci to łaź 2 razy, proste.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jeśli jesteś dobry tylko dlatego by to dobro do ciebie wróciło, to nie jesteś dobry tylko interesowny.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. widzisz jaki z ciebie cienki bolek,takie ważne informacje zapisuje się sobie na czole a nie zapomina się

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja bym zlał sprawę, albo czekał na nerwowy telefon „gdzie jesteś?” i ściemnił coś i dopiero poszedł.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Ja bym zlał sprawę, albo czekał na nerwowy telefon „gdzie jesteś?” i ściemnił coś i dopiero poszedł” — TRAFIŁ SWÓJ NA SWOJEGO (ale kuzynka i tak pomyśli że jesteś dupkiem,na którym nie można polegać)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idź chłopie dwa razy, a może sobie bzykniesz tego lata o ile kuzyneczka nie jest zanadto szpetna…

    0

    0
    Odpowiedz