Witam Was drodzy chujowicze. Dziś przychodzę do Was z bardzo osobistą chujnią dotyczącą mojego związku, a właściwie chyba jego końca… Jestem z facetem prawie 4 lata, mieszkamy razem. Znalazł sobie pracę, niby stabilną, bo wcześniej kręcił małą firmą i wiadomo, godziny pracy były baaardzo różne. W pracy siedzi 5 dni w tygodniu (plus czasem sobota 10:00-15:00) po 9 godzin, kończy o 19. Widujemy się praktycznie od 20 do 23, ale zamiast „zajmować się sobą” jest co innego do roboty – zakupy, sprzątanie, gotowanie późnej kolacji itp… Wolne ma tylko praktycznie weekendy. I problem tkwi w tym, że on woli sobotę spędzać z kumplem. Nie docierają do niego np. argumenty, że to ostatni weekend „wakacji”, że zaraz zjebie się pogoda, i że chciałabym, żeby poświęcił mi chociaż 2 dni. Nie. On woli powspinać się z kolegą na most :/ Toż ochujać można. I oczywiście zarzuty, jaka to ja jestem potworna, że mu ZAKAZUJĘ spotykać się ze znajomymi. Tylko że co ja poradzę na to, że jego znajomi dzwonią do niego np. w nasza rocznicę, moje urodziny, czy właśnie w taki dzień jak jutro. Chujnia i śrut normalnie. I masakra…
Kostka brukowa
2011-07-08 23:43Każdy zna to z ulicy. Ładnie wygląda, jest tanie i w ogóle, ale jak chce ktoś sobie przejechać na desce to ledwo da się przejechać. Nawet jazda rowerem po takim gównie nie jest przyjemna. Zajebać kogoś kto to wymyślił. Chujnia
Komentarze do "Kostka brukowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
oj nie powiedziałbym, że kostka brukowa jest tania 😉 i w chuj się trzeba starać żeby to gówno ułożyć w miarę równo…
00 -
Odpowiedz
Popieram autora wpisu 1. to wcale nie jest takie hop siup i za grosze. Tanie to jest to pseudo asfaltowe gówno które jest wylane niedaleko mnie w parku. w upały to trzeba przynajmniej biec truchtem żeby się nie zapadać bo nabiera konsystencji kisielu. raz o tym zapomniałem i chciałem sobie skrócić drogę na rolkach, kurwa do dziś mam koszmary.
Da się łazić tylko po jednej bocznej ścieżce, na której studenci zrobili kostkę z kapsli od browarów i to działa zajebiście dobrze jak na prowizorkę. A pewnie jeszcze przetrwa dłużej niż ta super kostka brukowa o której piszesz. A teraz chciałbym przeprosić wszystkich Chujowiczów i Chujowiczki za długość wpisu (i zdania zaczynające się od A) ale ja, kurwa, nie potrafię zwięźle.00 -
Odpowiedz
A na rowerze przynajmniej przyzwoitym śmiga się gładziutko, bez przesady.
00 -
Odpowiedz
gówno to jest dosłowne. ja dziś przejechałem po zawalonym przez krowie odchody chodniku.
00 -
Odpowiedz
Zależy jaka ta kostka, jeśli taka szara prostokątna (taka chodnikowa) to się jeździ dobrze, bo nie ma dziur między kostkami. A jak taka w kształcie równoległoboków kwadratopodobnych no to jest gorzej, bo one są wybrzuszone i jest nierówno bardzo.
00 -
Odpowiedz
nie mów że rowerem się chujowo jedzie bo jedzie się GIT 🙂
00 -
Odpowiedz
Na szosówie jeździ się totalnie chujowo.
00
Kafejka internetowa
2011-07-08 23:43Chujnia mnie strzela. Nie dość, że muszę płacić 6zł za godzinę korzystania z internetu w jakiejś taniej kafejce, to jeszcze komputer z którego dane mi korzystać jest rozjebany i ledwo co kursorem po ekranie przesunąć. I za co ja płace? Śrut
Komentarze do "Kafejka internetowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ha,skąd ja to znam:) Jak nie miałem neta dawniej to korzystałem z kafejek.Korzystanie z tych komputerów to była masakra.Chodziły tak wolno.A to dlatego że każdy tam instalował co chciał,robił syf w systemie,dzieci instalowały gierki itp.A windowsy przeinstalowywane chyba były raz na rok:)
00 -
Odpowiedz
@1 Po chuj reinstalować windows raz na rok? Po pierwsze reinstalacja systemu usunie tylko aktualizacje i service packi poza tym nic się nie poprawi. Po drugie o komputer wystarczy dbać, mój np. od kupna jakieś hmm 4 lata temu nie był formatowany nigdy. Po co?!
Jak ktoś ma pojęcie to syfu nie zrobi, a dzieci, które zainstalować gre potrafią nazywają siebie informatykami.00 -
Odpowiedz
@2 Po chuj reinstalować?Człowieku ,w tych kafejkach reinstalacja raz na tydzień to mało!Ja osobiście dbam o windowsa,reinstaluję żadko(w zasadzie mam obraz dysku c: na płycie i go przywracam w 5 minut w razie potrzeby)Ale własnie w tych kafejkach korzystają rózni ludzie i nikt o system nie dba ,tylko instaluje/zmieniają wszystko jak leci.Więc taki system robi się z czasem „ociężały”,zajmuje cały RAM do tego stopnia że otwieranie jakiegokolwiek okna trwa wieki.
00 -
Odpowiedz
ad.2 Windows powinno przeinstalować się raz na pół roku. od zwykłego przeglądania sieci, aktualizacji programów i Wszystkiego co w komp wrzucasz tworzą się sektory stratne. jak to działa? poczytaj o zasadach działania FAT32 lub NTFS. 4 lata nie formatowany komputer? chyba że 2 lata z tych 4 nie używany.
00
Kręci się wokoło jednego – Kasy
2011-07-08 23:43Ona mnie boli, a właściwie jej brak. Ot co. A jeżeli nie to, to milion innych czynników przyprawia moje życie chujnią. Szkolę się na fotografa, a nie mam odpowiedniego sprzętu, korci mnie tylko żeby machnąć jakiś zajebisty reportaż, teraz tyle się dzieje, ale czym?! Większość znajomych właśnie zrobiła prawo jazdy. Też bym chciał ale za co jak czasami nie mam co żreć. Jezusie, a praca? Muszę się uczyć do poprawki co skutecznie zajebuje mi czas, choć byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, szkoleniu… ale na pierwszy dzień pracy nie pojechałem, bo… nie miałem za co, Chujowa pętla i śrut!
Komentarze do "Kręci się wokoło jednego – Kasy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
człowieku na początek jak masz talent i chęci to wystarczy Ci zwykły kompakt za 200zł z MM. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Skąd ja to znam :/ Dostaję od rodziców 500 zł miesięcznie (styka na mieszkanie, resztę „organizuję” sama), za to moja współlokatorka na tzw. krzywy ryj ma 1600 zł od starych + 500 zł dorobi, co daje w sumie ponad 2 koła na miesiąc! Ale i tak żali się, że nie pojedzie na na narty w tym roku, bo musi uzbierać 8,5 000 na motor…Zajebać się idzie :/ Niektórzy to kurwa mają…
00 -
Odpowiedz
stary, fotografii teraz są miliony, w tym tłumie nie przebijesz się za chuja, choćbyś nie wiem jaki miał talent…śrut to dopiero będzie…
10
Kundel
2011-07-08 23:43Wychodzę dziś ze sklepu, patrzę a tu jakiś kundel zapyziały zagląda. A że tak się składało, że miałam przy sobie świeżą zwyczajną prosto z Mathiassa (rekama dźwignią handlu) to urwałam wspaniałomyślnie kawałek i rzuciłam mu pod nos. A ten kundel zawszony zerknął tylko, węchnął z daleka i olał ją centralnie. No mówię wam KONIEC ŚWIATA. Straciłam wiarę w psy.
Komentarze do "Kundel"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
wzruszyła mnie Twoja historia 😀
00 -
Odpowiedz
bo to zły kundel był…
00 -
Odpowiedz
Nie dla psa kielbasa młocie.
00 -
Odpowiedz
Może chory na coś? :c
00 -
Odpowiedz
taki pies to chuj a nie pies 😉
00 -
Odpowiedz
Zastanów się nad tym co musiało być w tym syfie…pies chemii nie ruszy…
00
Presja
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie podejście starszych ludzi, w tym moich rodziców i dziadków. Pierdolą żeby szukać sobie dziewczyny i rodzinę najlepiej zakładać, a ja mam dopiero 20 lat i mam trochę inne plany na życie póki dość dobrze zarabiam. Nie chcę żyć jak typowy Kowalski! Czyli praca, dom, kłótnie, telewizor i piwo i tak do usranej śmierci! Mam swoje marzenia i chcę je spełnić, a na rodzinę przyjdzie czas! Świata zwiedzić, samochód co daję frajdę z jazdy kupić. Ale nie, najlepiej jakieś padło małolitrażowe kupić i jeździć z miejsca A do B bez przyjemności. A idź pan w chuj z takim życiem!!! Podsumowując, taka presja ze strony otoczenia jest najgorsza. Rodzina myśli pewnie, że jestem jakimś gejem, bo nie mam dziewczyny… Tylko by zobaczyli, ładnie się na baletach bawię! Śrut w chuj!!!
Komentarze do "Presja"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
heh znam mój ojciec mówi że jestem pedałem… też mi każdy pierdoli znajdź sobie babę ożeń się i idź do stałej pracy…. ale ja kurwa nie chce być tak uwięziony, mam jeszcze parę planów i marzeń do spełnienia.
Rób swoje i nie patrz się na innych!10 -
Odpowiedz
A ja mam laske ale nie planujemy póki co tak dalekich planów nie słuchaj rodziców nie jesteś już dzieckiem 🙂
00 -
Odpowiedz
Dokładnie Cię rozumiem, nie chcę wjebać się w szablonik.
10 -
Odpowiedz
Mam tak samo, tyle, że ja jestem dziewczyną. Studiuję, później chcę wyjechać, a wszyscy cały czas mi o facecie pierdolą. Myślą, że dla kobiety facet, pieluchy i fajna kuchenka to szczyt marzeń:/ śrut!
00 -
Odpowiedz
Pierdol ich. Ja jak tylko zaczynałam słyszec takie teksty wychodziłam i w koncu sobie odpuscili. Czasem coś jeszcze pierdolą, ale ja i tak robię swoje i wyjebane mam na schematy.
00 -
Odpowiedz
Ja mam to samo, w domu jestem bardzo rzadko, ale jak przyjadę na święta to jest tragedia, kiedy sobie znajdziesz dziewczynę itp itd. Nie mogę słuchać tego pierdolenia poznam jakąś interesującą dziewczynę i będę o niej myśleć poważnie to i rodzicom ją przedstawię ! Niech skończą gadać bo działa mi to na nerwy.
00 -
Odpowiedz
Uważam dokładnie tak samo i nie zamierzam poddawać się żadnej presji.Nie zamierzam przez najbliższe lata wychodzić za mąż ani rodzić dzieci.Mogę żyć w wolnym związku.Będę żyła po swojemu a nie ich słuchała,bo oni są głupsi ode mnie.Jak wchodzę na NK i widze te wszystkie „dumne” i akuratne rodzinki to mi się rzygać chce.
00 -
Odpowiedz
Pierdol ich twoje życie…oni sobie życie spierdolili ale ty nie musisz:)
30 -
Odpowiedz
Widzicie :] ja niestety jestem tak wielkim nieudacznikiem życiowym, że niestety moi rodzice nawet by nie pomyśleli żebym mógł znaleźć jakąś dziewczynę. Powtarzają mi tylko, zrób coś ze swoim życiem by było normalniejsze. A ja nie potrafię!
00 -
Odpowiedz
AAch, skąd ja to znam. I pytania rodziny, czemu ja jeszcze się nie zaręczyłam z chłopakiem… Jakby to kurwa _ode mnie_ zależało… :/
00 -
Odpowiedz
Czytając tekst i komentarze pod nim nabiera sie wiary w ludzi że nie każdy chce sobie zycie poukladac wg schematów.
Ps. mam tak samo.00 -
Odpowiedz
Ja jestem tak brzydki,spokojny i niesmiały że mimo iż mam 20 lat i nie miałem nigdy dziewczyny moi rodzice nie wywierają presji a nawet nigdy nie wspominali czy będę miał jakąś dziewczynę bo sami zdają sobie sprawę że żadna takiego jak ja nie chce:)
00 -
Odpowiedz
Łączę się w bólu, jestem młoda i chcę żyć! 😀 a moja mamuś wiecznie: „masz no jakiegoś kolegę?” „mamo, mam mnóstwo kolegów” „ale takiego wiesz…” – tu już człowiek zaczyna dostawać profilaktycznego wkurwa, który pogłębia się wraz z matczynym precyzowaniem definicji „kolegi”, potem jest, czy aby nie jestem lesbijką (pewnego razu powiem jej, że tak, to może się odpieprzy, gorzej, gdyby znowuż zaczęła chcieć, żebym miała koleżankę) aż do mojej ulubionej implikacji, iż kobieta bez rodziny to nic nie warty śmieć. Nastrój na cały dzień schujowacony.
00
Toksyczna rodzina
2011-07-08 23:43Nienawidzę mojej rodziny. Na każdym kroku tylko mnie gnoją, siebie nawzajem też. Nieustannie krzyki, wyzwiska. Żyję tylko dla mamy, babci i dziadka. Gdybyście poznali resztę, sami nie uwierzylibyście jakie to potwory bez serca. Liczą się dla nich tylko pieniądze. Mam znajomych, którzy mają mniej pieniędzy niż my i prawie cała rodzina śmieje się, ze mnie, że zadaję się z robalami, a ci ludzie są milion razy bardziej wartościowi niż oni. Obcy ludzie kochają mnie bardziej niż moja własna rodzina. W szkole zawsze byłam lubiana, miałam wielu przyjaciół, bo wspierałam ludzi i miałam dla nich cieple serce, a w domu był to tylko kolejny powód żeby mi dokopać i drwić ze mnie. Żeby przetrwać na tym świecie trzeba być skurwysynem!! Za 2 lata się wyprowadzam, bo jeśli tu zostanę to się powieszę.
Komentarze do "Toksyczna rodzina"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no to tylko pogratulować tego że udało Ci się wychować na wartościową osobę w tak nieprzyjaznym otoczeniu, ale z tym wieszaniem to weź przestań
00 -
Odpowiedz
nooo właśnie weź przestań.
00 -
Odpowiedz
Lepiej rodzinę wybij, Ty jesteś chyba jedyną normalną osobą z nich, więc jak zabijesz te bydło to chociaż w więzieniu się o przyszłość nie musisz martwić.
11 -
Odpowiedz
właśnie weź przestań.
00 -
Odpowiedz
To zrób wszystko żeby się od nich wyprowadzić,tak jak mówisz.
00 -
Odpowiedz
znam to bardzo dobrze, juz za rok sp!erdalam z tego domu i chorego miasteczka..
00 -
Odpowiedz
Doskonale to rozumiem.
Odsyłam do wszystkich postów o „antyrodzicach”, „antykrewnych”, „antyznajomych”.00
Sam, ciąglę sam
2011-07-08 23:43Mam 20 lat a jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy się nie całowałem, nawet żadnej nie trzymałem za rękę. A najgorsze jest to, że wiem, że tak już będzie zawsze. Jestem w stosunku do dziewczyn nieśmiały do granic możliwości, za nic nie mogę się odważyć aby podejść do jakiejś i zacząć z nią rozmowę. A nawet gdybym się otworzył to i tak bez znaczenia bo nie wiem o czym mam z nią rozmawiać. Mam sporą wiedzę, zainteresowania, przeczytałem sporo książek, ale przecież nie podejdę i nie powiem: ?Cześć, co sądzisz o obecnej konstytucji, co w niej należy zmienić??. Nie potrafię rozmawiać o jakichś pierdołach, o przysłowiowej ?dupie Maryni? i do tego jeszcze z humorem. A do tego jeszcze matka cały czas mnie opieprza że nikogo nie mam, że cały czas siedzę w domu. Tłumaczyłem jej czemu jestem sam ale to jak mówienie do ściany. Nie jestem nawet jakiś odpychająco brzydki, z wyglądu normalny facet, ale co z tego, jak nie potrafię odpowiednio ?bajerować?. Żeby jeszcze to moje osamotnienie ograniczało się tylko do samotności w miłości. Ale nie, jak mieć przesrane w życiu to na całego. Jestem na studiach a nie mam żadnych znajomych i nigdzie nie wychodzę. Bo i gdzie można wychodzić? Do studenckich barów żeby się napierdolić jak szpadel? Dziękuję, nie skorzystam. Zresztą, co mi to da? Alkohol i tak mnie nie ośmiela, zresztą, niezależnie czy trzeźwy czy pijany jestem gburem i nudziarzem. A poza tym, z kim mam tam iść? Z moimi ?kolegami? ze studiów można rozmawiać tylko o piłce nożnej. Czasem się zastanawiam czy ja przypadkiem nie studiuję na AWF, ale nie, przecież teoretycznie jestem na Uniwersytecie, na wydziale politologii. Nie mam nic do tego, że lubią tę całą piłkę nożną, ale jedyną alternatywą w rozmowie z nim jest gadanie o pierdołach, czyli o niczym, czego ja nie potrafię. Miałem jednego, jedynego kumpla z którym dało się normalnie porozmawiać, ale teraz studiuję na drugim końcu Polski. No kurwa, czasem mam ochotę wsiąść do samochodu, odpiąć pasy i skręcić w najbliższe drzewo. Wiem że są na świecie inteligentni, normalni ludzie, normalne dziewczyny, ale jak ja mam je spotkać? One tak samo jak ja siedzą w domu i tak samo jak ja są nieśmiałe, a jeżeli nie są to są już zajęte. I dupa, za 40 lat wam napiszę jak to jest być 60-latkiem, który nigdy nie miał kobiety. I wkurwiają mnie ludzie, którzy mówią, że to nic trudnego znaleźć sobie znajomych, dziewczynę, że wystarczy wyjść do ludzi. Kurwa, mam chodzić cały dzień po mieście z tabliczką: „ludzie, uwaga, wychodzę do was”? Mam zaczepiać nieznajomych na ulicy i mówić im że szukam przyjaciół? Właśnie sobie uświadamiam, że nie ma dla mnie nadziei, że czeka mnie samotne życie. Wolałbym nie mieć nóg i rąk niż mieć taki zjebany charakter. Ból fizyczny to nic w porównaniu z bólem psychicznym. Na chuj rodzą się tacy nieśmiali frajerzy jak ja, przy których ludzie czują się jak na profesorskim wykładzie? Szlag mnie zaraz trafi, czuję jakby mnie coś rozrywało od środka. Chujnia , chujnia i jeszcze raz chujnia!
Komentarze do "Sam, ciąglę sam"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Musisz zwiększyć swoją pewność siebie i tyle. Idź na siłownie, zmień styl ubioru na jakiś z pierdolnięciem ( nie hip hopowca czy jakiegoś normalnego studencika ) i oraj. Powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Gdzie tą politologie studiujesz? 😀
00 -
Odpowiedz
Może nie dożyjesz 60.
30 -
Odpowiedz
@2 – we Wrocławiu
00 -
Odpowiedz
nie mów że nie będziesz miał dziewczyny, bo tak bedzie! Muszisz uwierzyc że bedziesz miał dziewczynę. Też jestem nieśmiały i nie miałem dziewczyny, mam 17 lat, ale mam nadzieje hehe ;p
00 -
Odpowiedz
hola hola, piłka nożna to nie pierdoły!
00 -
Odpowiedz
no dobrze ci tam mówią, zmien swój image kurwa i zacznij chodzic na imprezy z tymi kolegami to powinienes wzbogadzic sie o kilku znajomych, im wiecej ludzi tym wieksza szansa ze kogos poznasz
00 -
Odpowiedz
@5 – ja do jeszcze bardzo niedawna miałem nadzieję i nic. Prawda jest taka, że jeśli jesteś nieśmiały, nie umiesz rozmawiać z dziewczynami, nie masz poczucia humoru, słowem, jeśli jesteś taki jak ja, to choćbyś podobał się dziewczynom zawsze będziesz sam.
20 -
Odpowiedz
@7 – to nie rozwiązanie. Choćbym znał 100 dziewczyn i tak nic nie wyjdzie dlatego że jestem gburem, nudziarzem czy jak to jeszcze można określić. Jestem za poważny. Zmiana wyglądu doda mi co najwyżej pewności siebie ale nie sprawi, że będę potrafił zainteresować sobą kogokolwiek.
00 -
Odpowiedz
Musisz się zmienić i tyle. Nie mówię, żebyć chlał po barach, ale po prostu zagadaj czasami do innych studentów, jak im idzie, podziel sie swoimi doznaniami na temat wykladowcow, uczelni i tego typu rzeczy. Zawsze najpierw gada się o błahych, mało ważnych rzeczach, dopiero potem rozmawia się praktycznie o wszystkim, czyli tych konstytucjach chociażby. Pocieszę cię, że gdybym ja spotkała takiego inteligentnego i wrażliwego chłopaka jak ty to na pewno starałabym się nawiązać z tobą znajomość. Gdyby ludzie zobaczyli jaki jesteś też pewnie by to robili, tylko sęk w tym, że musisz się otworzyć i pokazać jaki naprawdę jesteś.
00 -
Odpowiedz
„ludzie, uwaga, wychodzę do was”? to mnie rozśmieszyłeś tym zdaniem dopiero ;D w sumie masz dystans do siebie i to jest zajebiste
10 -
Odpowiedz
Zacznij się interesować piłką nożną i idź na dziwki to rozluźnisz się ;]
A tak na serio to zapisz się na jakieś zajęcia ( np na salsę, partnerkę można przez internet poznać bardzo latwo) albo na ściankę wspinaczkową ( też się w to bawiłem fajna zabawa). Zacznij coś robić a nie siedź w domu, zapisz się na jakieś zorganizowane zajęcia, jakiś kurs ( np barmański 🙂 )00 -
Odpowiedz
rozumiem cię
00 -
Odpowiedz
na pocieszenie ci powiem, że ja mam 24 lata i jestem identycznym frajerem, pozdrawiam
20 -
Odpowiedz
Idz do psychologa, pogadaj o problemach ..
00 -
Odpowiedz
12 komentarz ma trochę racji, poszukaj w internecie jakiś spotkań dotyczących Twoich zainteresowań, chociażby o książkach, tam możesz nawijać tylko o konstytucjach z osobami na równym poziomie. Co do dziwek, jeżeli naprawdę nigdy nie miałeś kontaktu z dziewczyną, to uwierz mi że nawet kobieta za pieniądze poszerzy nieco Twe horyzonty i choć odrobinę doda pewności siebie na przyszłość. Jak kręcisz się w okolicach Wrocławia, to nie powinno być z tym problemu. Jeszcze pseudomoralny tekst pocieszający: Chłopie, weź sobie za cel na najbliższy czas, by zacząć rozmawiać z ludźmi, nie umiesz gadać o pierdołach? Nie ma problemu, mów to co TY i tylko Ty uważasz za ciekawe. Nawet jeśli większość uzna to za nudny temat, nieważne. W końcu trafisz na tą osobę, podobną Tobie jak wspomniałeś. Lepiej spróbować i poczuć chwile wstydu czy zażenowania, niż do końca życia siedzieć samemu w domu. Mam nadzieje że skorzystasz z mych rad, w swój własny, indywidualny sposób, i szczerze życzę jakichkolwiek postępów.
00 -
Odpowiedz
Cześć.Też mam 20 lat i czytając Twoją wypowiedź mam wrażenie jakbym siebie słyszał.Nie jestem typem „rozrywkowego chłopaka”A więc też nie miałem dziewczyny nigdy.Jestem spokojny i strasznie brzydki ale pomijając to ,tak samo jak Ty nieśmiały.Uważam że najwiekszym problemem jest to że także nie potrafię i nie lubię gadać o pierdołach „o dupie maryny”.Moim hobby jest informatyka,elektronika i też o tym głównie mogę i lubię nawijać.Nie mam obycia wśród dziewczyn bo nie będę przecież z dziewczyną gadał o tym jak naprawiać kompa:).Mogę jeszcze rozmawiać na jakieś tematy polityczne, filozoficzne ,czasem.Coś konkretnego a nie „o pogodzie”.Też dla dziewczyn jestem nudny.Mam baardzo nielicznych znajomych z którymi mogę rozmawiać właśnie na tematy związane ze swoim hobby.Może jestem introwertykiem,dlatego tak mam.może Ty też,poszukaj sobie na wikipedii.W każdym razie wiem co czujesz i wiem że tacy jak ja czy Ty mają ogromny problem w stosunkach z dziewczynami.Ja też wiem że żadnej nie bd miał,bo nie ma o czym ze mną gadać,nawet fizycznie nie jestem ładny(w zasadzie jestem tragiczny z wyglądu) więc żadna na mnie nie poleci.Trzeba się jakoś nauczyć żyć w samotności,choć żal ściska serce i złość ogarnia że innym się udaje.Po zatym teraz mało jest porządnych dziewczyn,dużo jest takich które wolą chodzić z chuliganami,imponują im tacy bo są cool wg nich.Więc możesz jeszcze zostać łysym chuliganem to pewnie któraś na to poleci
20 -
Odpowiedz
Najgorsze jest to, że ludzi oceniają innych na podstawie „pierwszego wrażenia”. Jeśli jesteś nieśmiały, to po kilku minutach/godzinach/dniach znajomości pomyślą sobie, że nie warto rozmawiać bo to taki mruk, gbur, małomówny koleś, z którym ani nie pogadasz ani się nie pośmiejesz. Sęk w tym, że tacy jak my potrzebują właśnie waszej pomocy, im częściej z nami gadacie tym bardziej się otwieramy :/ Trzymaj się stary wiem, przez co przechodzisz, sam mam 25 lat i „kibluje” w domu.
10 -
Odpowiedz
to nic trudnego znaleźć sobie znajomych, dziewczynę, – wystarczy wyjść do ludzi 😛
03 -
Odpowiedz
Ja mam ten sam problem… tylko widzę go ze strony kobiecej.
10 -
Odpowiedz
A mi się wydaję że problemem jest to że w dzisiejszych czasach ludzie dzielą się takimi problemami przez Internet z obcymi ludźmi. Serio, kiedyś jakoś ludzie byli może bardziej prości ale przez to sobie bliżsi i tyle. Z przymusu niejako wychodziło się na dwór itd. Inną sprawą jest fakt że jak ktoś jest socjopatą albo introwertykiem to faktycznie trudno nawiązać znajomości. No ale na koniec powiem, że trza szukać kobiety a się znajdzie, uroda nie jest najważniejsza. ;] Introwertyk pozdrawia. 😉
00 -
Odpowiedz
Wyzbądź się wszelkich uczuć
00 -
Odpowiedz
Poznasz takich ludzi.Hej!!! Od razu zacznę od tego, że źle podchodzisz do życia! Ale to pewnie już wiesz i nie raz słyszałeś. Mój przykład jest zupełnie na opak. Zawsze byłam Lubianą osobą, kimś kto na każdej imprezie znalazł inną pijana duszę i nie było problemu by się dogadac. Nigdy nie byłam ?amerykańską blond cheerleader ? , choc nikt nie narzekał na moje towarzystwo. I mimo, że zawsze lubiłam się bawic i wszędzie było mnie pełno, to i tak potrafię ogarnąc studia, przyjaciół [którzy mieszkają w innym mieście], pracę, idt?Ale i tak są momenty kiedy po prostu musze być sama, Bo tego potrzebuję. Musze założyc sobie mp3 na uszy, wstac o 7 rano i widziec jak każdy budzi się do życia. Mijac ludzi i tylko na nich patrzec. To mnie uspokaja w wielkim mieście. A dotycząc Twojego problemu?Jako rozrywkowi ludzie wybraliśmy się kiedyś do Hiszpanii. Espania jest piękna i choruję na nią. Nasz pobyt tam nie ograniczał się jednak do wylegiwania plackiem na Costa Brava. Opalaliśmy się, zwiedzaliśmy?Iiii?Poznaliśmy Konrada? Nie był on ideałem chłopaka?ale?Nawet sobie nie wyobrażacie, jak zajebistym facetem się okazał! I nie ważne, że uważasz, że nie znajdziesz nikogo!!! Jeśli na tyle kochasz swoją pasję (a z tego rozumiem, że tak), to i tak w końcu nią kimś zarazisz!!! Ten Konrad, okazał się na tyle zajebisty, że jeszcze przez 5 LAT mieliśmy kontakt! Tylko moja wina w tym, że to się skończyło?I był taki sam jak ty.. Nie umiał rozmawiac z laskami i nie chodzil na imprezy. Był sam dla siebie. Ale kiedys? jak już wysiedliśmy z autokaru w Espanii zobaczył, że kolega czyta Politykę. I zapytał najzwyczajniej GŁUPIO:.?Też to czytałem?? Wiesz co było dalej??? Konrad stał się naszym zajebistym przyjacielem, bo okazało się, że każdy woli z kimś gadac o ŻYCIU? niż pierdolic o dupie Maryni. I mimo, że my co rusz to jeździliśmy w świat Espanii, to i tak zawsze był z Nami Konrad. I on był okropnie wielki bo miał z 2,15 metra i był strasznie chudy i pryszczaty, ale to nie było ważne? Ważne było to, że nas hiszpańskich napaleńców potrafił zainteresowac tym, co ma na temat Hiszpanii do powiedzenia?. I nikt nie patrzył na to jak wygląda i nie śmiał się z tego, że my jedziemy się bawic a on czyta Nathiopnal Geophracic. Ważne było, że dzięki niemu poznaliśmy od cholery pięknych miejsc. I Tez poznasz takich ludzi. Tylko w to uwierz. Wroclaw jest ogromny i ktos w koncu doceni Twoja inteligencje.
00 -
Odpowiedz
@21 jestem autorem komentarza nr17.Mnie się zdaje że dla introwertyka posiadanie dziewczyny jest niemożliwe.Zwłaszcza dla introwertyków którzy mają tylko jedną pasję i która w zasadzie zajmuje im cały czas.(np.ja)Taka osoba będzie raczej nudna dla dziewczyny.Ja osobiście nie potrafię,nie chcę gadać o głupotach,ale brak mi miłości,czułości,tego co pragnie chyba każdy.Bo czy dziewczyna zrozumie introwertka który potrzebuje spędzać część dnia sam,i z którym nie ma o czym wiele rozmawiać?
30 -
Odpowiedz
Tak, bo sama mam przyjaciela introwertyka i jest super 🙂
00 -
Odpowiedz
Ja tam kiedyś bardziej świrowałem np jak miałem 12-15 lat a teraz jak mam 16 to się ograniczyłem bo biorę to bardziej na poważnie.Tobie raczej nic nie doradzę bo jestem za młody ale trzymaj się
00 -
Odpowiedz
Najważniejsze żeby to wszystko pierdolić. Zacznij ćpać to Ci przejdzie.
00 -
Odpowiedz
Nigdy nie chciałabym mieć chłopaka z takim słownikiem. Czasem jedno zdanie wystarczy żeby do siebie zrazić. Jak rozmawiasz tak żyjesz – to świadczy o twoim poziomie.
00 -
Odpowiedz
Idz kup masc na bol dupy.
Stary dopoki nie zagadasz do dziewczyny to bedziesz ciamajda i tyle. Zmien zainteresowania jak jestes w takim towarzystwie, albo zmien towarzystwo.00
Matka – swatka (jak z koziej dupy trąba)
2011-07-08 23:43Przepotężny gul mi wyrasta niemal za każdym razem, gdy moja „mądra” mamusia próbuje mnie zdopingować do zawierania znajomości z pierwszą lepszą panną, (taką co to na zdrowy rozum nie nadaje się do zawierania znajomości) czyli mówiąc do rzeczy – gdy NA SIŁĘ chce mnie wyswatać :/
Ja nie miałbym nic przeciwko, przejawiam chęć do żeniaczki, do zakładania rodziny.. ale NA MIŁOŚĆ BOSKĄ.. niechby ta kandydatka odznaczała się jakąś względnie zauważalną urodą – tak bez wina, na trzeźwo, to wtedy jest szansa na oświadczyny i jakiś przychówek… w przeciwnym razie mógłbym się nabawić IMPOTENCJI, bo jak tu się za reprodukcję zabrać, gdy przed oczami masz płeć „piękną inaczej”? Taką, z którą nikt wcześniej nie odważył się choćby poromansować, nie wspominając o zaciąganiu pod ołtarz. Właśnie taka według mojej matki byłaby dla mnie odpowiednia, tym bardziej że to już najwyższy czas, bo rówieśnicy mają dzieci w przedszkolach, szkołach a mi się nawet nie napatoczyła ta, która by mi te dzieci zechciała rodzić :/ Z boku patrząc taktyka mojej swatki przypomina jakąś desperacką łapankę (PRZEPRASZAM ZA WYRAŻENIE) ostatnich ochłapów. Ktoś pomyśli – „O.. typowy facet” NIE..! NIETYPOWY! Wiem, że liczy się charakter, to jakim się jest, ależ OCZYWIŚCIE ŻE TAK, tylko że uroda też! Choćby z przyczyn (wyżej wspomnianych) zdrowotno-prokreacyjnych, bo z nieurodziwą kobitą to ani się nie chce rodziny powiększać, ani do takiej ćwierkać, mówić „kocham cię” BO BRAKUJE SKRZYDEŁ, nie ma pełnej motywacji, to co wtedy – miałbym to wszystko sztucznie odgrywać jak aktor w teatrze??? Do tej pory wypatrzyłem tylko jedną pannę na znanym wszerz i wzdłuż portalu, która ma zarówno cudny charakter jak i urodę, trafiającą w moje i matki-swatki gusta, ale nie o niej teraz mowa. Mam propozycję pójścia na weselę właśnie ze strony mojej nieurodziwej wielbicielki.. gdyby jej intencje ograniczały się tylko do faktu pojawienia się tam z kimś do pary, to od biedy mógłbym to przełknąć, tym bardziej że ona ma prawo jazdy i mógłbym się „nie ograniczać” a takie wesela są przecież najlepsze :] ale niestety wiem, że ona liczy na coś więcej, że jakoś to się rozwinie i będzie miało ciąg dalszy (wypytuje się o mnie..). Skoro ja wiem, że ciągu dalszego nie będzie, to po co mam jej robić nadzieje? To już prawie gra na uczuciach, aż tak podły nie jestem. Matka oczywiście myśli wszystkim innym tylko nie głową i podpowiada „NO IDŹ, IDŹ, CO CI SZKODZI JĄ POZNAĆ?” a ja jej na to – ONA JEST BRZYDSZA NAWET OD CIEBIE! (ale to jak grochem o ścianę). Jej brat (lub ktoś z bliskiej rodziny) jest baaardzo podobny do posła Józefa Oleksego z tym że poseł Józek jest trochę mniej obleśny niż on.. z urodą owej dziewoi – nie wiele lepiej, no to sobie wyobraźcie. Nie pokocham, nie zauroczy mnie choćbym miał na głowie stawać i tupać uszami. Nie jestem jakimś super mega przystojnym ciachem (choć dochodzą sygnały, że dla niektórych jestem..), ale skoro widzę zainteresowanie u dziewczyn, które z łatwością mogą zainteresować również mnie, to po co mam jechać pod prąd, wbrew sobie i ładować się w romanse nie mające najmniejszych szans do rozwoju? Matka jak każda baba, ma tok myślenia istot z natury nie rozumnych. Dla niej ważne jest to żeby chłop zarabiał, został ojcem, a temu chłopu żeby ktoś gotował i skarpetki prał.. ja od biedy nauczę się gotować, upiorę sobie co trzeba i wolę być wtedy z tą dopasowaną MOIM sercem i umysłem, a nie matki!! Każdy ma prawo do szczęścia bez względu na urodę, wagę, czy stan posiadania, dlatego zmówię kilka pacierzy w intencji mojej wielbicielki. Niech ją ktoś w końcu przygarnie i skończy wzdychać do mnie, bo jak już pisałem – pokochać, nie pokocham, a oszukiwać siebie i ją na siłę też nie zamierzam.
Komentarze do "Matka – swatka (jak z koziej dupy trąba)"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
nie jeździj tak po swojej mamie. ona chce dobrze. najwidoczniej sam sobie nie potrafisz znalezc kobiety, dlatego sama musi ci szukac. Znajdź jakąś sam i po kłopocie.
00 -
Odpowiedz
Zdecydowanie odradzam to wesele – zaoszczędzisz krzywdy zarówno jej, jak i pewnie w przyszłości sobie. Zauroczona kobieta ma łagodnie mówiąc… dziwny system odbioru zachowań swojego wybranka – znam to z autopsji. Wystarczy, że wyślesz takiej smsa z życzeniami na święta a ona już to sobie po swojemu zinterpretuje, zazwyczaj: „Jednak coś do mnie czuje”. Rozumiem miłą perspektywę darmowego upojenia dobrą wódą, ale konsekwencją będzie nie tylko kac, ale też twoja „weselna partnerka” zasypująca Cię sms’ami.O ile pierwsze da się wyleczyć, szczególnie po weselu 😉 o tyle z drugim będzie długoterminowy problem. Stosunek do kobiet jako facet mniej więcej popieram, bo mając w sobie testosteron i mówiąc, że wygląd u kobiety się nie liczy jest się po prostu hipokrytą. Wkurwiło mnie natomiast twoje traktowanie matki. Z wpisu wnioskuje, że jesteś już na tyle dorosłym facetem, że powinieneś zrozumieć, że matka robiąc to, co robi kieruje się tylko swoją troską. Ave
00 -
Odpowiedz
A ja jestem brzydkim facetem.Nigdy mnie żadna nie chciała.Ciesz się że przynajmniej wygląd jakiś masz,jak mniemam.Ja zgodziłbym się byc z jakąkolwiek gdyby tylko któraś chciała.Ty jak widać na brak powodzenia nie narzekasz,ale nie chcesz pierwszej lepszej.Trafiło się ślepej kurze ziarno.Też chciałbym żeby za mną się jakaś uganiała:).Ale rozumiem Twój punkt widzenia tyle że nie możesz być taki rygorystyczny wobec kobiet,bo im będziesz starszy tym mniejszy będziesz mieć wybór.Niestety często te niby ładne kobiety są strasznie puste.Lub bądź sam,to smutne ale ma swoje plusy(robisz co chcesz,nikt się nie wtrąca,sam jesteś panem swojego życia).Moim zdaniem jest pełno ładnych kobiet,aż zbyt ładnych…za to niewiele jest teraz takich wartościowych.
00 -
Odpowiedz
powiem Ci jedno, świetnie piszesz, aż miło mi się czytało całą tą wypasioną wypowiedź 😉 rozumiem Cię w pełni, tyle że jestem kobietą 😛 nie rób jej nadzieji, niech wie dziewczyna że nie ma szans 😉 a Tobie życzę powodzenia w szukaniu tej jedynej. POzdrawiam – Mayka
00 -
Odpowiedz
E tam! a ja bym poszła na Twoim miejscu. Możesz się napić ile Ci się zechce, najeść, poznasz może jakąś fajną laskę. Jako mężczyzna możesz prosić każdą kobietę do tańca, Ty idziesz jako osoba towarzysząca, a nie chłopak, czy narzeczony więc możesz jeśli spotkasz jakąś fajną dziewoje, poprosić ją o nr tel., zaproponować, spacer na dworze, bo w sali duchota, czy coś w ten deseń. Jeśli będziesz z tą Twoją nieszczęsną wielbicielką, możesz nawet jej powiedzieć, o tym,że poznałeś kogoś fajnego i że może ona ją zna, i by Ci coś o niej opowiedziała. Takie zachowanie jest całkiem na miejscu i uświadomi jej, że nie jesteś nią zainteresowany w ten sposób w jaki ona by chciała, ale ją lubisz jako koleżankę. A jeśli nie udałoby Ci się spotkać jakiejś fajnej laseczki, to tak czy siak po alkoholu będziesz miał więcej odwagi więc możesz jej wprost powiedzieć „ale Ty jesteś fajna kumpela, ale nic więcej”. A jeśli nie chcesz tak, to możesz jej w ostateczności zrobić jakiś niemiły niewinny żarcik na weselu, np. olewać ją, nie tańczyć z nią- np przez całe wesele możesz tańczyć z każdą inną,a z nią tylko raz czy dwa, cały czas wychodzić na dwór bez niej np. z jakimiś kolesiami na faje pogadać o autach i będzie widziała, że wcale nie jest na piedestale, może nawet się wkurzy i będziesz ją mieć raz na zawsze z głowy. No słuchaj jest tyle sposobów, żeby i wilk był cały i owca syta…a dlaczego masz nie pójść się pobawić i napić? to nie jest takie trudne, tylko trochę odwagi 🙂 pozdr
00 -
Odpowiedz
hehe normalnie tragedia jak z Szekspira ;D
00 -
Odpowiedz
pięknie napisane, fajny styl i wyszukane porównania, nie wiem czym się tam zajmujesz chłopie, ale zacznij pisać bloga i daj linka a chętnie sobie poczytam. a co do sprawy, to zachowaj dystans, zlewaj sytuację, a na to wesele absolutnie nie idź, bo jeszcze się zbytnio spijesz i Cię ta piękna inaczej dziewoja wykorzysta w chwili słabości 😉 tego kwiatu to pół światu, czekaj na swoją, ale nie na dupie, tylko działaj, bo póki nie poznasz, nie dowiesz się jaka jest nawet najpiękniejsza kobieta 😉
00 -
Odpowiedz
@5 jaa, to prawdziwi faceci na weselu na fajce gadają tylko „o autach” ? 😉
00 -
Odpowiedz
Spoko. Tego kwiata jest pół świata a trzy czwarte chuja nie warte 😉
10
Chujnia z ludźmi na koncertach
2011-07-08 23:43Co się z tymi ludźmi porobiło na koncertach? Co ktoś bardziej popularny śpiewa, a nie daj boże zagraniczna gwiazda to każdy przyłazi z telefonem, kalkulatorem, aparatem (99zł promocja w biedronce), łapy do góry i macha tym 4h kręcąc obrazy nieba. Zacznę chyba oglądać koncerty na DVD – przynajmniej ucinają tych pojebusów, bo stać w takim tłumie machającym swoim super fachowym sprzętem rejestrującym made in china się nie da. Powinni zakazać używania badziewia tak jak w kinach, bo pewnie bez zakazu to też cała sala telefon w rękę i sobie nagra na pamiątkę jak plama goni plamę. Opanujcie się albo jak już to kupcie sprzęt fachowy – lustrzanka/kamera iście telewizyjna to was zrozumiem.
Komentarze do "Chujnia z ludźmi na koncertach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zgadzam się dokumentnie z Twoją chujnią ! Powinno się wytłuc takich baranów.
Ostatnio jak byłam na koncercie nie dość, że po mnie skakali to jakaś spasiona lafirynda oprócz wbijania mi w bok swojej różowej, lateksowej torebki wetknęła mi prosto w policzek, właściwie ogólnie w twarz swoją zarośniętą, obślizgłą, spoconą, śmierdzącą pachę, bo musiała nagrywać – więc przez pół koncertu wisiała na mnie z ręką uniesioną. Kurwa po tym zdarzeniu nie wytrzymałam, opierdoliłam ją, popchnęłam – bo do takich kulturalnie się nie da i poszłam sobie wkurwiona do czerwoności. chuj jej z tego, że ma koncert na jakimś zjebanym aparacie. Pewnie siedzi franca i codziennie ogląda przy rosole jak zajebiście widać czyjeś tyły głów.00 -
Odpowiedz
Też się zgadzam ludzie zamiast się bawić to nagrywają skurwysyny, faktycznie jak ktoś ma dobry sprzęt np. telefon co nagra dobrze dźwięk a nie jakieś cegły co później i tak nic nie słychać, wystarczy kawałek nagrać i się bawić a nie kurwa.
00 -
Odpowiedz
Popieram to tylko jedna chujnia co do koncertów, rozumiem zrobić sobie dosłownie kilka zdjęć ewentualnie nagrać jeden kawałek o ile coś tam potem będzie widać na tym nagraniu ale kurwa niektórzy przeginają tak jak słusznie zauważyłeś zamiast się bawić to cały koncert przestoją z aparatem
00 -
Odpowiedz
Popieram – nie trawie kurwa domorosłych filmowców. W gruncie rzeczy to i tak chodzi o to żeby przycynić „mega sprzentem” a nie żeby jakiś tam film nagrać na którym gówno widać słychać i po tygodniu zostanie skasowany, bo szkoda miejsca.
Ostatnio na koncercie stałem koło takiego cwaniaczka w skórze co to filmował calutki koncert. To wyjąłem paczkę fajek, w tej samej ręce co on uniosłem w górę i stanąłem obok. Rączka w kielnie jak on, żucie gumy jak on. Jak skumał że ciągną ludzie z niego łacha to się speszył i zawinął z tym megacudem techniki.00 -
Odpowiedz
się kurwa fachowcy odezwali. czytam i płaczę ze śmiechu.
00 -
Odpowiedz
@5 – Cwaniak w skórze to Ty ?
00

Olej go na jakiś czas. Odzywaj się ale w ogóle nie okazuj że Ci zależy. Powie że wychodzi, odpowiedz – ok, pa. Zobaczysz, po pewnym czasie takiego traktowania będzie każdą minutę wolną chciał spędzić z Tobą! 😀
Myślę że pierdolisz głupoty i wyolbrzymiasz wszystko. Dobrze że twój facet ma jakieś hobby jak wspinaczka a w twoje urodziny napewno nie idzie z kumplami na piwo ( pierdolisz głupoty ). Ciężko mi w to uwierzyć chyba że to jest totalny kretyn
Daj mu trochę luzu… Sama piszesz, że wciąż albo siedzi w pracy i po pracy w domu też same obowiązki. Nic dziwnego, że chce się od tego czasem wyrwać. Ty sama też powinnaś z tego skorzystać, kiedy on pójdzie z kolegami, Ty umów się z koleżankami albo po prostu zajmij się sobą, tym co lubisz. i zgadzam się z powyższymi komentarzami 😛
Wykop go. Narazie. Zmądrzeje. Wróci. Bałwan.
A ja myślę, że chce po prostu doładować szatańskiego szpona aby w zimie wykazać się na lokalnej pakerni. Najlepszym rozwiązaniem będzie zrobienie kampusa w piwnicy/na strychu – wtedy będzie mógł ładować na miejscu 😀
@5 muahahah
Daj mu trochę wolności, dobrze, że się wspina a nie idzie na randki z koleżankami. Fajnie, że ma jakieś hobby, faceci którzy siedzą cały dzień przed TV nie są atrakcyjni… Wrzuć na luz, jak się nawspina i zobaczy, że go nie ciśniesz to sam do Ciebie przyjdzie.
Poćwicz robienie laski, jak mu obciągniesz tak, że mu bród spod paznokci wyciągnie to na pewno wybierze ciebie